mareczekpr0 wrote... Nie chodzi mi oto że ME1 byłem idealistą 100% więc Ashley lub Kaidan powinni wiedzieć że mam powód dla którego pracują z człowiekiem Iluzją który wyjdzie na dobre całej galaktyce a tutaj nawet szans wytłumaczenia się nie miałem, przecież Ashley lub Kaidan znali mnie więc powinni wiedzieć.
VS nie ma obowiązku bezgranicznie ci ufać. Sheparda nie było dwa lata, wszyscy myśleli że zginął, a tu nagle wyskakuje znikąd w towarzystwie organizacji, którą powszechnie uważa się za przestępczą i przeciw której działaliście razem w ME1.
Nikt w uniwersum ME, bez odpowiedniej wiedzy na temat projektu Lazarus, nie pomyślałby nawet, że przywrócenie kogoś z martwych jest możliwe, więc jak VS z miejsca miałby w to uwierzyć? Może jesteś złym bratem bliźniakiem, lub klonem? Może ktoś ci wyprał mózg? W każdym razie osoba, która poszła za tobą niegdyś w ogień ma prawo czuć się zszokowana i oszukana, że nie dajesz znaku życia przez dwa lata, przynajmniej z mojego punktu widzenia.
mareczekpr0 wrote... Swoją drogą nigdy nie szanowałem i nie popieram osób nawet w życiu którzy nie mają własnego zdanie i łykają zasady które ktoś im narzucił nie patrząc obiektywnie więc w grze
identycznie reaguje
I tu stwierdzam że nie bardzo pomyślałeś nad tym, co piszesz. Kaidan i Ash mieli własne zdanie. Shep zginął, więc kontynuowali dążenie do celu na swój sposób. Fakt że nie chcieli z miejsca wskoczyć na statek terrorystów, świadczy o ich silnej woli i o tym, że mają swoją opinię, inną niż Shep, i są w stanie sprzeciwić się tak silnej osobowości, jaką jest bohater.
Szanuję Twoje zdanie na ten temat, jednak myślę, że brakuje Ci szerszego spojrzenia na tę scenę.
/offtop
Modifié par AkodoRyu, 14 avril 2011 - 03:18 .





Retour en haut






