Aller au contenu

Photo

Proces komandor/a Shepard/a (spekulacje, opinie i spostrzeżenia)


  • Veuillez vous connecter pour répondre
264 réponses à ce sujet

#201
umbra04

umbra04
  • Members
  • 389 messages
@pinatu - zgadzam się. W skali galaktycznej rozwalenie jednego układu planetarnego z jedną kolonią (wielkości średniego Polskiego miasta) to małe piwo. Wiesz to Ty, ja, Shepard i IM. Cała reszta Galaktyki albo nie wie o Żniwiarzach albo udaje, że nie wie. Dlatego patrząc na sam proces (a tego jak rozumiem dotyczy temat) Shepard może się bronić hasłem "Powstrzymywałem Żniwiarzy" na co sędzia mu odpowie cytatem: "A tak, Żniwiarze. Rasa nieśmiertelnych maszyn oczekująca w czarnej przestrzeni. Odrzuciliśmy tę teorię..." Słaba linia obrony... [aż do inwazji oczywiście!]

@seto-kun - 1. kto powiedział, że Widma nie może sądzić przymierze? Niemalże bondowska licencja na zabijanie ma znaczenie tylko w obszarze jurysdykcji Rady (pamiętamy jak w ME1 bronili się przed wysłaniem Widma (Sheparda) do Trawersu/Układów Terminusa), więc Przymierza a tym bardziej Batarian g... obchodzi status Widma. (nie wspominając, że renegat tytułuje się 'byłym Widmen').
2. Shepard wchodząc na pokład wędrownej floty mówi, że nie należy już do Przymierza. Hackett co prawda wzywając go na Ziemię, wskazuje, że Shapard ma się stawić 'all in blue' - czyli w mundurze. Czy jednak oznacza to przywrócenie do służby? Za mało danych na taką spekulację.

Podsumowując - Shepard odpowie jako człowiek, terrorysta. Współdziałanie z Cerberusem nie jest konieczne do udowodnienia by Sheparda osądzić.

#202
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2 051 messages
Wydaje mi się, że twórcy gry dotąd trochę źle zrównoważyli nacisk na Żniwiarzy i nasze zadania z nimi związane, a ogólną "ślepotę" galaktyki. Przecież skoro ów cykl się powtarza a Proteanie nie byli pierwszymi ofiarami to muszą być jakiejś ślady ( i niech mi nikt nie tłumaczy że żniwiarki potrafią zatrzeć WSZYSTKIE ślady za sobą bo przez tyle cykli na pewno już uzbierała by się niezła kupa dowodów ). To niestety ciągle stawia Shepa na przegranej pozycji. Nie ważne przed kim musi ( lub już musiał ) się tłumaczyć.

#203
umbra04

umbra04
  • Members
  • 389 messages
Zwróć uwagę, że jak ktoś znajdzie jakiś artefakt Żniwiarzy to w zasadzie zawsze kończy jako zindoktrynowane zombie. W kopalniach (ME1), na asteroidach (Arrival) i w koloniach. A naukowców zajmujących się Proteanami jest jak na lekarstwo. Z resztą sama społeczność Galaktyczna ma ledwie kilkaset lat! Podejrzewam, że bieżące problemy zajmują ich dużo bardziej - wojna z Batarianami, zapobieganie inwazji Gethów, przemyt czerwonego piasku, etc.

Szczątki Suwerena - nic nie dały (poza technologią działa Thanix). Na Ilos - hologram padł. Przekaźnik na Eden prime - wybuchł. Przekaźnik na Virmirze - zniszczony. Zbieracze - nie zostawili po sobie śladu w koloniach. SB coś wiedział, ale z nikim się informacjami nie dzileił. Żniwiarze umieją zadbać o zachowanie swojego istnienia w tajemnicy.

To co mamy - to wizja Sheparda i kilkoro świadków (Turiańskiego renegata, Quariankę, która jest uczulona na wszelkie wzmianki o SI, bardzo młodą Asari i ludzi). Szczerze - gdyby dziś grupa 12 osób wystąpiła w telewizji twierdząc, że Ziemi grozi zagłada z kosmosu i oni widzieli obcych i mieli wizje na ten temat, jakbyś zareagował?

#204
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 229 messages

seto-kun wrote...
Poza tym jakby cerberus naprawdę oficjalnie nie istniał to raczej nie pozwoliłby Shepowi rozbijać się po galaktyce nową normandią z wymalowanym na boku wielkim logiem cerberusa.


Może mi się wydaje, ale Cerberus oficjalnie istnieje, ale jako zbiorowisko korporacji i różnych innych firm i prawdopodobnie dla jednej z nich pracował Shep.
Cerberus jako organizacja terrorystyczna jest bardzo znana, ale oficjalnie nie ma dowodów na jej istnienie.
To że na Normandii wymalowany jest znaczek Cerberusa to nic nie znaczy, ot co, takie sobie logo. Może nawet niektórzy wiedzą do kogo należy, ale i tak nic to nie zmienia - Cerberus teoretycznie nie istnieje.
W przeciwnym wypadku byłoby głupotą się z tym identyfikować, coś jak wielki napis na furgonetce: "Tajniacy"

A jaki to ma związek z procesem? otóż o ile dobrze pamiętam, to w ME2 mamy w jednej z misji (chyba N7) - możliwość pozyskania dowodów na różne wybryki Cerbera które według TIM'a mogą im zaszkodzić w prowadzeniu oficjalnej działalności (korporacje to przykrywka), ale wymagają one rozszyfrowania, a co więcej, mamy 3 możliwości:
1. Oddać je Przymierzu (idealista)
2. Zachować dla siebie - EDI próbuje rozszyfrować (neutral?)
3. Oddać Cerberusowi (renegat)
Możliwe więc, że na procesie podamy to jako dowód na istnienie Cerberusa (nie wiem jak z opcją renegacką w/w)
A wtedy TIM ma powód by Sheparda zabić za zniszczenie jego organizacji którą "trochę" budował (nie wspominając już, że jeśli wysadziliśmy na końcu w ME2 bazę, to jest jeszcze bardziej wściekły)

Aczkolwiek dziwi mnie, że Cerberus chce jakąś część swoich sił przeznaczyć na zabicie Sheparda zamiast skupiać się na Kosiarkach. Podczas tego procesu Shep chyba nieźle im musiał "narobić" do gniazda. :)


btw.

umbra04 wrote...
Szczerze - gdyby dziś grupa 12 osób wystąpiła w telewizji twierdząc, że Ziemi grozi zagłada z kosmosu i oni widzieli obcych i mieli wizje na ten temat, jakbyś zareagował?


Pewnie tak: "Ah, yes, (Reapers) Aliens" :)

I takim argumentem procesu by na pewno Shep nie wygrał - no chyba, że w tym momencie na "świadka" pojawiłby się Zwiastun z kumplami. :)

Modifié par xsas7, 21 avril 2011 - 10:01 .


#205
MaggieBSN

MaggieBSN
  • Members
  • 1 273 messages
Dopuszczam możliwość sądzenia Shepa jako terrorysty i byłego żołnierza. Nie wiem czy przymierze przywróci go do aktywnej służby wojskowej tylko po to żeby mógł go osądzić sąd wojskowy czy będzie sądzony jako były żołnierz a stawienie się w mundurze ma być tylko oznaką szacunku względem byłego dowództwa. Ale mam jedno pytanie. Układ który rozwalił Shepard w Arivall W czyjej leżał przestrzeni? Inaczej pytając pod czyją podlegał jurysdykcję? I pytanie numer 2 (tutaj porpawcie mnie jeśli się mylę) czy przpadkiem układ słoneczny nie należy do przestrzeni rady? Bo mi się wydaje że tak, a jeśli tak to tam równierz widma stoją ponad prawem jak w każdym innym układzie nalerzącym do przestrzeni rady. Tym samym jeśli rada nie uchyli Shepardowi statusu widma to w dalszym ciągu jestem zmuszony twierdzić że przymierze nie ma prawa go sądzić a On sam odpowiada tylko i wyłącznie przed radą. Chyba że odebrano mu status widma, uznając jednocześnie to co zrobił za zbrodnię. Poza tym jeżeli już czepiamy się jurysdykcji to Shepard dopuścił się zbrodni w układzie skolonizowanym przez Batarian, czyli podlegającym pod ich kontrolę. A to by oznaczało że tak naprawdę to właśnie Batarianie powinni go sądzić. 

Fakt że rada wachała się przed wysłaniem Shepa do systemów terminusa w celu dorwania sarena wiązał się z tym że te systemy leżały już poza jej przestrzenią. Rada obawiała się że systemy terminusa mogą uznać to za wypowiedzenie wojny. Poza tym oni nie wachali się wysłać Sheparda tylko bali sie wysłać tam całą flotę. Sheparda puścili jak tylko został widmem bez chwili wachania. To znaczy turianin się boczył odrobinę ale to akurat było do przewidzenia.

EDIT:
Może nie tyle nie ma dowodów na istnienie Cerberusa jako organizacji terrorystycznej, co bardziej nie ma dowodó na to że cerberus zajmuję się rzeczami któe można by uznać za działalnośc terrorystyczną. Tak, to ma sens.
Poza tym wydaje mi się że te kilka plików któe Shepard mógł przesłać przymierzu raczej nie będą dla TIMa aż tak strasznym zagrożeniem. Oczywiście że wolałby je dostać z powrotem ale w końcu ma na swoje skinienie armie prawników i innych cwaniaków więc raczej nie przeiwduję większych problemów z jego wybronieniem się ze wszystkiego. No i musimy pamięać o opcji któa umżliwia nam oddanie tych danych cerberusowi (co też uczyniła moja Pani Komandor w jednej z rozgyrwek) wtedy TIM znowu nie miałby powodu aby zabijać Shepa. Nie, zbyt kruchy grunt żeby nim motywować fatk że TIM doszedł do wniosku że Shep mu nie jest potrzebny. To wszystko sprawia takie wrażenie jakby zdaniem TIMa Shepard zrobił swoje, teraz Panu podziękujemy, dalej poradzimy sobie sami. Zgadywałbym że może ma on nadzieję  że Cerberus sam poradzi sobie z kosiarkami za pomocą chociażby bazy zbieraczy któej plany pozyskał (albo jakiejś tam tajnej broni gdyby jednak Shep mu ich nie przesłał) i potem poprowadzi wszystko tak aby ludzie faktycznie mogli zdominować przestrzeń kosmiczną. Może obawiać się że Shepard będzie starał się mu w tym przeszkodzić. W końcu ani Idealista ani renegat wcale nie ukrywa że pracuje dla Cerberusa tylko dlatego że musi a nie dlatego że ma na to ochotę. Więc TIm może planować pozbycie się bohatera, samodzielne załatwienie żniwiarek. A potem zdominowanie kosmosu przez ludzkość, może nawet pod opiekuńczymi skrzydałmi Cerberusa.

Modifié par seto-kun, 21 avril 2011 - 10:25 .


#206
mareczekpr0

mareczekpr0
  • Members
  • 1 148 messages
Bardziej chodzi o to że Shep wysadził bazę albo ją zostawił dlatego iż Cerberus uważa pewnie że Shep zdradził ludzkość i dlatego go będzie ścigał by go zabić.
Co do @umbra04 dałeś nie trafiony przykład jako iż wiadomo że człowiek nawet na Marsa nie doleciał, a w Mass Effect podróże są czymś normalnym więc większe prawdopodobieństwo że może być inwazja jeszcze kogoś innego, nie znanego w galaktyce. Już sobie wyobrażam że ludzie rozebrali żniwiarza na części jak to tłumaczą na spotkaniu rady w sensie dowodów, i rada/przymierze nie podjęło działań odzyskania tych części lub też pozwoliło pozbierać te części resztek Suwerena od tak, kolejna nie logiczna gafa fabuły.

#207
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2 051 messages
@umbra04.

Okazujesz krótkowzroczność ( "...społeczność Galaktyczna ma kilkaset lat" ). Wyraźnie napisałem, że to już któryś z kolei cykl, a więc przed naszą kilkusetletnią społecznością i Proteańską były też i inne. Wśród nich na pewno znalazłyby się jakieś inteligentne rasy, które byłyby świadome żniwiarek ( tak jak w pewnym sensie Proteanie ), i ich działań. Twierdzisz że kultura galaktyczna jest zajęta ważniejszymi sprawami. Przecież dziś na świecie też są ważne sprawy ( wojny, klęski żywiołowe, głód, itp. ), a mimo wszystko historycy, badacze, czy inni naukowcy nie wymarli lub niezmienili kierunku swoich działań - nadal zajmują się sprawami archeologii, zaginionych kultur, itp.

A co do kosmitów, to faktycznie dzisiejsze rzekome "porwania" i badania, czy latające spodki w Area 51 mogą się wydawać conajmniej dziwne. A co jeśli się okażą przynajmniej częściowo prawdą ? Umysł trza mieć otwarty na wszystko...

Poza tym nie wierzę w to że, każda odnaleziona rzecz związana ze żniwiarkami zaraz musi być maszyną indoktrynującą.

Modifié par pinatu, 21 avril 2011 - 10:54 .


#208
Yomin Clars

Yomin Clars
  • Members
  • 1 259 messages
Znowu widzę kolejny offtopic, który mógłby przerodzić się w oddzielny temat. Sam coś bym w nim napisał, jeśli ktoś podejmie inicjatywę, by go założyć. W międzyczasie proszę się trzymać głównego tematu.

#209
Osse

Osse
  • Members
  • 296 messages
@Yomin, tylko sporostuję jeden błąd, i już się nie odzywam.

@umbra04

Z resztą sama społeczność Galaktyczna ma ledwie kilkaset lat!


Asari odkryły Cytadelę około 2.5 tysiąca lat przed wydarzeniami z Mass Effect. Kilkanaście (bodajże, 16 lub 17) lat później, Cytadela została odkryta przez Salarian, utworzono Radę.
I tutaj, jest początek "społeczności galaktycznej".

#210
Przemo_No

Przemo_No
  • Members
  • 377 messages
ufff, przeczytalem te 9 stron w CALOSCI. Bo w sumie interesujacy temat.
i tak w temacie powiem, ze:
Shepard BEDZIE sadzony przez ludzi, bo tak wymyslilo BIOWARE.
Z mniej lub bardziej logicznych powodow. Dlatego cala argumentacja powyzsza (mimo, ze bardzo ciekawa) moze (i pewnie taksie stanie) prysnac jak bańka, bo scenarzysta tak napisal.
Jak to juz bywalo w universum ME. Konec krpoka, czy Widmo, czy nie, czy wteran czy terrorysta, it will happen.

Uwazam natomiast, (i tu maly off) ze przerwanie procesu (czy tez samych zeznan) Shepa za pomoca towarzyskiej wizyty Zniwiarzy na Ziemi, rozbije cala koncepcje gry, bo wtedy okaze sie na samitkim poczatku, ze "ONI ISTENIEJA" i wtedy wszyscy musza pasc na kolana przed Shepem i cala reszta gry bylaby li tylko strzelanka bez zadnych zawijasow fabularnych.

A to tak byc nie moze!

A wiec musimy znow uciec, pozbierac sie do kupy, naprawic "Normandie" (ewentualnie dostaniemy ja od Legiona i kumpli - bo reszta "dostawcow "juz bedzie albo wykluczona albo niezdolna), skompletowac zaloge (znow misje przekonywawczo-lojalnosciwe) i poszukiwac "tajemiczego przycisku" niszczacego Zniwiarzy. A zrodlo informacji o takowym dostarcza albo Raknii albo hanarzy albo jeszcze inna z ras "mniej aktywnych" so far.

No i rzeczywiscie - po Arrivalu - bedziemy prawdopodobnie wrogiem publicznym nr 1 w CALEJ galaktyce i bedziemy musieli sie naprawde starac, zeby przekonac kogokolwiek do naszych racji.

I hope.

#211
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 messages
@Przemo_No

Normandię prędzej dostalibyśmy w takim wypadku od Liary bo były by komplikacje z Legionem
Spoiler

sorki za Offtop.
Cały ten proces wydaje mi się lekko naciągany ale cóż, to w końcu gra :) Dziwne, że Żniwiarze wpadną akurat wtedy gdy ich potrzebujemy ;) Wprawdzie jest tu epicko ale też i lekko głupio, jednak ja to przeżyję o ile team będzie fajny :)

#212
Mnich21

Mnich21
  • Members
  • 604 messages
A teraz z innej beczki, może by tak w czasie procesu by nas wyrwać wkroczą hanarscy komandosi z elkorskimi snajperami w tle ? A jakby siły sądu najwyższego wygrywały wkroczyliby voluscy kamikadze ! Bajer normalnie z szczyptą szaleństwa.

#213
umbra04

umbra04
  • Members
  • 389 messages

Mnich21 wrote...

A teraz z innej beczki, może by tak w czasie procesu by nas wyrwać wkroczą hanarscy komandosi z elkorskimi snajperami w tle ? A jakby siły sądu najwyższego wygrywały wkroczyliby voluscy kamikadze ! Bajer normalnie z szczyptą szaleństwa.


Dorośli ludzie (ME jest od lat 18) rozmawiają o wyimaginowanym świecie wymyślonym przez geeków z Kanady. Albo możemy udawać, że traktujemy ten temat poważnie i trzymać konwencję albo zrobić z niego farsę i powiedzieć, że w ME3 trafimy na planetę Teletubisiów, które same mają strukturę organiczno mechaniczną (telewizory w brzuchu).

Come on Mniuchu21!

#214
MaggieBSN

MaggieBSN
  • Members
  • 1 273 messages
Zastanawia mnie jedna sprawa. Jak już mówiłem zacząłem sobie grać od początku żeby odświerzyć sobie universum ME. Jak nam wiadomo organizacja Cerberusaod dawien dawna nie podlega juz pod przymierze. Pamiętacie może misję z kapralem Toombsem. To był mały sidequest niemający większego wpływu na fabułę gry. Bardziej uwagę mogli na to zwrócić ci którzy jako historię swojej służby wybrali przetrwanie. Nie spoilerując powiem tylko że Toombs jest na swojej własnej misji która ma na celu wybicie byłych naukowców pracujących dla przymierza.  Kiedy na miejscu udaje nam się załatwić sprawę bez rozlewu krwii zgłasza się Hackett. Mówi że wszystkim już się zajęto a doktorek za to co zrobił odpowie przed sądem przymierza. I tutaj pojawia się problem który przewija się od początku tego tematu. Dlaczego doktorek stanie przed sądem przymierza skoro nie jest żołnierzem, ani członkiem przymierza? Reprezentuję organizacje któej ściżki rozeszły się ze ścieżkami przymierza jakiś czas temu. Co mnie w tym interesuje to jaką w takim razie władzę sądowniczą ma przymierze. Może oni po prostu i na tym szczeblu reprezentują ziemię w przestrzeni rady, a nie tylko jako siła militarna naszego gatunku. Może ziemski sąd cywilny zajmuje się sprawami któe maja miejsce na naszej rodzimej planecie a przestrzeń kosmiczna to już nie jego plac zabaw, tam już bawią się chłopcy z przymierza i może właśnie dlatgo Shepard jest stawiany przed sądem wojskowym bez względu na to czy jest żołnierzem czy też byłym żołnierzem przymierza. Chyba że chodzi o to że zbrodnia jakiej dopuścił się owy doktorek była skierowana przeciwko żołnierzom przymierza i dlatego zajmuje się tym sąd wojskowy. Hmm... Nawróćcie mnie w miejscu w którym się mylę...

#215
umbra04

umbra04
  • Members
  • 389 messages
Przymierze jest swoistym rządem ludzkości. Organizacją nie tylko międzynarodową ale i między planetarną (historia powstania Przymierza jest gdzieś w leksykonie). Wniosek - reprezentuje i odpowiada za ludzkość. Dla mnie nie ma podziału ludzkość - Przymierze.

Stąd człowiek zawsze będzie podlegał Przymierzu - jurysdykcji ludzkiej. Czy popełni przestępstwo w obszarze Przymierza czy poza nim.

Jeśli Polak zabije kogoś za granicą będzie za to odpowiadał przed sądem polskim. To, że mamy umowy o uznawaniu wyroków i ekstradycjach to inna sprawa.

W powyższej sprawie widzę taką analogię - jesteś człowiekiem, dopuszczasz się przestępstwa - będziemy Cię sądzić.

#216
Kinga

Kinga
  • Members
  • 1 544 messages
@ umbra04 nic dodać nic ująć.
Te domysły w sprawie procesu są trochę śmieszne. Przecież spędzimy pewnie 10 minut na tym procesie i spier****** przed kosiarkami.

#217
MaggieBSN

MaggieBSN
  • Members
  • 1 273 messages
Zgadzam się z tobą Umbra04 chociaż sprawa może wyglądać trochę inaczej w przypadku widma które odpowiada i tłumaczy się tylko przed radą. Ale w całym temacie jedną z największych zagadek jest to czy sąd wojskowy przymierza ma prawo osądzić Sheparda skoro ten technicznie nie jest już żołnierzem w czynnej służbie wojskowej? Czy sprawą nie powinien się zająć ktoś inny (oczywiście ludzie bo Shepard jest człowiekiem i zakładam że uchylono mu status widma, a może i w ogóle go nie odzyskał). Zdaje sobie sprawę z tego że przestępstwami popełnionymi przez ludzi (pomijamy już zatrudnienie czy przynależnośc do jakichkolwiek organizacji) powinni zajmować się ludzie właśnie. Rada powinna wręcz naciskać na to żeby przedstawiciele danej rasy brali odpowiedzialnośc za swoich obywateli i wyciągali względem nich konsekwencje w razie W. Chodzi mi tylko o to czy działa to wszystko w ten sposób że wszelkimi przestępstwami popełnionymi w przestrzeni kosmicznej, przestępstwami międzyplanetarnymi zajmuje się przymierze jako przedstawiciele ludzkości, czyli czy przestępcy tacy stawiani są zawsze przed sądem wojskowym?

#218
Mnich21

Mnich21
  • Members
  • 604 messages
Umbta04 ---> a czy ja od początku byłem poważny ^^ ?
To był tylko żart który się nie spełni bo wiemy jak jest początek więc nie wiem po co takie wywody tutaj prawisz ...

#219
Vacita

Vacita
  • Members
  • 228 messages
@Umbra04
Podsumowując - Shepard odpowie jako człowiek, terrorysta.
Współdziałanie z Cerberusem nie jest konieczne do udowodnienia by
Sheparda osądzić.

  Zgadzam się z tym twierdzeniem, ponieważ:

'Każda rasa posiadająca ambasadę na Cytadeli uważana jest za członka stowarzyszonego Rady i musi stosować się do zasad Konwencji Cytadeli"- coś mi się wydaje , że Shep łamie te zasady, ponieważ:
"  Konwencja klasyfikuje broń masowej zagłady wg poziomu stwarzanego zagrożenia, stopień 1 - oznacza największe niebezpieczeństwo dla pokoju w galaktyce. Stopień 1: Ataki kinetyczne na wielką skalę- zrzuty asteroid lub stacji kosmicznych- to ulubiona broń terrorystów i narodów "trzeciej galaktyki""
  Cytaty pochodzą z Leksykonu.

#220
MaggieBSN

MaggieBSN
  • Members
  • 1 273 messages
Ja wiem że Shepard będzie odpowiadał jako człowiek. W końcu jest człowiekiem więc nie możemy oczekiwać że będzie sądzony jako turianin (chyba że jest widmem, tutaj się powtarzam, wtedy sądzony powinien być przez radę jako widmo). Wiem też że to czego się dopuścił będzie jak najbardziej uważane przez rade i wszystkich innych za akt terrorystyczny, i to  do tego akt grożący wywoałenim wojny. Dlatego też zgadzam się z Umbra04 ale w dalszym ciągu nie wiem jaką władzę sądowniczą ma przymierze? Bo przypuszczam że tylko w ten sposób mozna wyjaśnić fakt że Shep zostaje postawiony przed sądem wojskowym.

#221
Vacita

Vacita
  • Members
  • 228 messages
 Wiem o co Ci chodzi, Shep- człowiek, Widmo- dlaczego ma odpowiadać przed Przymierzem?
     A może będzie tak- Rada odbiera Shep status Widma, ale ze względu na zasługi nie wysyła za nią innego Widma  (tak jak to było w przypadku Shep i Sarena) tylko "oddaje"w dyspozycję  Przymierza w celu wyjaśnienia zaistniałych okoliczności?
     Druga opcja- Rada wysyła za Shep Widmo i spotykamy się z VS, który ( w moim przypadku Kaidan) zabiera ją na proces Przymierza, aby mogła się wytłumaczyć z popełnionych czynów zanim Rada zdecyduje co dalej z Shep?

Modifié par Vacita, 24 avril 2011 - 07:54 .


#222
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 229 messages
@Vacita
Bardzo podobają mi się Twoje pomysły i liczę, że tak to moze być rozwiązane.
Takie ultimatum dla Shepard/a (w obu przedstawionych przez Ciebie przypadkach) albo czeka go/ją śmierć, albo może się stawić na procesie za swoje czyny. Shep wiedząc, że więcej zdziała żywy, a powtórna śmierć raczej się mu/jej nie uśmiecha wybiera to drugie, zwłaszcza po namowach (opcja 2), a właściwie to prośbach ze strony VS bo wciąż jest dla Shep'a albo przyjacielem, albo LI. Shepard przystaje na to i zjawia się na procesie.
Przyznam, że brzmi to bardzo logicznie, ale czy tak będzie?
Mi osobiście takie rozwiązanie doprowadzenia Shepa na proces bardzo odpowiada.

Modifié par xsas7, 24 avril 2011 - 08:42 .


#223
Mnich21

Mnich21
  • Members
  • 604 messages
Vacita ---> tak ! olśniłaś mnie ! naszła mnie taka myśl, jako że
Spoiler
tracimy ten status i Przymierze może nas osądzać i tylko nas za nas oraz kapitana statku który odpowiada za nich. (tak wiem mało dopowiedziałem ale jednak pominęłaś wątek DLACZEGO zostałoby mu to odebrane)

xsax7 ---> w sumie możliwość nie wstawienia się też nie jest głupim pomysłem (ale chyba już BioWare zapanowało że ma się to odbyć ? czy mi się pokręciło coś ?)
Jednakże trochę głupio jest takiego bohatera galaktyki osądzać jak skazańca, Shep ma za sobą sporo istot min. na pewno : Krogan, Quarian, Gethy oraz naszą załogę takie wstawiennictwo powinno nas uniewinnić ...

#224
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 messages
Pomysł niegłupi, ba, nawet bardzo prawdopodobny. Ale jedna rzecz: o ile wiem, o samym procesie informuje nas Hackett. Po co powtarzać tę samą wiadomość przy pomocy Widma? Mają nadwyżki kadrowe?
Jeśli Shepard ma przyjść na proces, to i tak przyjdzie po prośbie Hacketta. A jeśli nie chce - to jedno Widmo nie starczy. Musieliby przysłać co najmniej Piątą Flotę.

#225
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 229 messages
Wiesz, Hackett może poinformować Sheparda, że ma się stawić na proces, ale nie wyklucza to wysłania Widma do "asystowania" (czyt. gdyby Shep się nie zgodził i sprzeciwiał)
Dodatkowo Widmo w postaci byłego członka załogi (przyjaciela bądź LI) tłumaczyłoby to, że Shep chcąc, nie chcąc na proces przyjść musi. (jeśli by się sprzeciwił to któreś z nich na pewno by zginęło)
Cos w rodzaju wiadomości od Hacketta:
"Shep, słuchaj masz przyjść na proces, możesz oczywiście nie chcieć, ale wysyłamy po Ciebie naszego człowieka którego zapewnie znasz, a dodatkowo teraz jest Widmem - więc sam widzisz, że koniecznie musisz przyjść na ten proces"
:)

Modifié par xsas7, 25 avril 2011 - 08:55 .