Aller au contenu

Photo

Plan Żniwiarzy


  • Veuillez vous connecter pour répondre
158 réponses à ce sujet

#1
umbra04

umbra04
  • Members
  • 389 messages
Jak Cykl wyglądał to do tej
pory:


1. Cykl ma 50.000 lat. Monitorujący stan rozwoju cywilizacji w galaktyce
strażnik (w ME1 Suweren) wybiera odpowiedni moment i nadaje sygnał do Opiekunów
w Cytadeli. Ta zmienia się w przekaźnik i ściąga Żniwiarzy z czarnej
przestrzeni.

2. Żniwiarze unicestwiają rząd galaktyczny, wyłączają przekaźniki i dostają się
do baz danych dotyczących populacji, map, komunikacji itd. 

3. Robią to aby system po systemie wykańczać organików. Siłą, podstępem
(wysyłając zindoktrynowanych organików) lub na wyniszczenie. Robią tak z
ostrożności. Żniwiarze są wieczni więc nie muszą się do niczego spieszyć. A zjednoczona siła całej Galaktyki mogłaby im zaszkodzić. Nie są bowiem niezniszczalni.

4. Po ogołoceniu Galaktyki z ras i surowców, zacierają ślady i wracają przez
przekaźnik Cytadeli do czarnej przestrzeni.

Jak wygląda sytuacja teraz:

[ME1]

1. Garstka Proteańskich naukowców z Ilos przeszła Kanałem (którego, dla ominięcia
floty Cytadeli szukał Saren) i zablokowała u Opiekunów odbieranie sygnałów od
Strażnika.

2. Suweren - prawie 50.000 lat później doszedł do wniosku, że czas na kolejny
początek Cyklu. Wysłał sygnał ale nic się nie stało.

3. Suweren musiał znaleźć inny sposób na włączenie przekaźnika Cytadeli. Wybrał
współpracę z Gethami. Wpłynął na nich, a te zaczęły wyznawać go jako Boga -
który da im przyszłość (rozumiane tu chyba jako zbawienie). Proces ten trwa
długo i nie był jednotorowy. Z tego co wiemy organizowanie armii, kontrola
agentów i poszukiwanie kanału to dobre kilkaset lat. [w międzyczasie działają
już Zbieracze (Proteańscy niewolnicy pozostali po zakończonym poprzednim cyklu)
- tajemnicze istoty zza przekaźnika Omega 4. Porywają pojedyncze sztuki szukając
nietypowych odchyleń genetycznych. Szukają materiału na nowego Żniwiarza albo
informacji do badań/rozwoju/ulepszenia].

4. Aby odkryć Kanał Suweren potrzebował Organika. Przekaźniki protean (jak ten
na Eden Prime) działały wyłącznie na organiczne istoty (takie 'zabezpieczenie'
wmontowali w przekaźniki Proteanie - aby ukryć informacje przed Żniwiarzami).
Tym Organikiem był Saren - Widmo. Trudno o lepszy wybór - wolny, posiadający
nieograniczone uprawnienia, etc.

5. Saren przeszedł Kanałem aby oddać Suwerenowi kontrolę nad Cytadelą. Tego
jednak powstrzymał Shepard - człowiek.

[ME2]

6. Żniwiarze muszą poszukać innego sposobu rozpoczęcia Cyklu. Jednocześnie
dochodzą do wniosku, że Ludzkość i Shepard godni są "Zbawienia przez
zniszczenie" - czyli posłużenia do stworzenia nowego Żniwiarza. Z ich
punktu widzenia to najlepsze co może spotkać dany gatunek organików -
nieśmiertelność, transcendencję, zamianę w bóstwo.

7. Zbieracze zaczynają porywać ludzi i polują na Sheparda. Z jednej strony chcą
go wykończyć, z drugiej schwytać i przejąć jego ciało. Niszczą Normandię. Ciało
Shepa, finalnie odzyskuje Liara i przekazuje Cerberusowi (komiks).

8. Shepard krzyżuje plany Zbieraczy, przerywa budowę Ludzkiego Żniwiarza i
przejmuje/niszczy bazę Zbieraczy.

9. Żniwiarze, najwyraźniej niezależnie od tego wątku podejmują podróż do
przekaźnika znanego z Arrival. Z niego do Ziemi jeden skok. Jeśli do niego
dotrą - w kilka godzin dotrą do Ziemi a potem do Cytadeli.

10. Shepard niszczy przekaźnik co powoduje, że armia Żniwiarzy musi podróżować
do kolejnego przekaźnika 'na piechotę' czyli
na silnikach nadświetlnych. Opóźni to ich przybycie o kilka miesięcy lub lat.

[ME3]

11. Żniwiarze przybywają pełną siłą do Galaktyki - atakują Ziemię (dysponują
armią zombie - zrobionych z różnych ras). Nie mają przewagi zaskoczenia w
postaci wykończenia rządu na Cytadeli i wyłączenia przekaźników masy. Shepard
ma szansę zjednoczyć rasy galaktyki przeciw Żniwiarzom.

------------------------------

W związku z powyższym mam do Was trzy pytania:

a. Czy macie coś do dodania do powyższych punktów?

b. Jaki jest plan Żniwiarzy w ME3?

c. Czemu oni to robią (rozmnażanie, zostali przez kogoś zaprogramowani)?

Modifié par umbra04, 20 avril 2011 - 08:25 .


#2
Venydar

Venydar
  • Members
  • 294 messages
Żniwiarze muszą się jakoś rozmnażać (o kopulacji mogą zapomnieć) więc potrzebują materiału biologicznego. Godnego materiału, jak np. ludzie. Poza tym gardzą "zbiorowiskiem losowych komórek", które podatne są na choroby, zakażenia i - co gorsza - obumierają z czasem. Żniwiarze składają nam "ofertę nie do odrzucenia": wywyższenie, możliwość osiągnięcia perfekcji jako szczyt SI, syntetyczno-organiczna hybryda. Czy można chcieć czegoś więcej?

PS. Niezła rozpiska, chwali się ;)

#3
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 messages
 Ten temat jest bardzo podobny do tego. Proponuję przenieść się z dyskusją właśnie tam.

#4
umbra04

umbra04
  • Members
  • 389 messages

Robin Blackett wrote...

 Ten temat jest bardzo podobny do tego. Proponuję przenieść się z dyskusją właśnie tam.


OK, tamten temat odnosił się raczej do pytanie c. - czyli 'dlaczego'.

Wciąż byłbym ciekaw waszej opinii na temat pytania a. i b.

[Decyzję co do zamknięcia lub scalenia tematów pozostawiam moderatorom :police:]

#5
TowMartinez

TowMartinez
  • Members
  • 105 messages
.. a mnie nurtują dwa pytania w temacie Żniwiarzy:
1) skąd wzięli się Żniwiarze kto ich stworzył i po co oraz gdzie są ich twórcy;
2) kto (gdzie jest ta cywilizacja) i jak zbudował działo z którego "zestrzelono" jednego ze Żniwiarzy (ME2), i co Cerberus z nim zrobił

Modifié par TowMartinez, 20 avril 2011 - 11:06 .


#6
Spieshnikov

Spieshnikov
  • Members
  • 446 messages
Hmmmm , na oba mogę odpowiedzieć na raz
Byćmoże dowiemy się tego w ME3 :)

#7
TowMartinez

TowMartinez
  • Members
  • 105 messages

Spieshnikov wrote...

Hmmmm , na oba mogę odpowiedzieć na raz
Byćmoże dowiemy się tego w ME3 :)


he he he ...no nie wiem mam też taką nadziejęB)

#8
Mnich21

Mnich21
  • Members
  • 604 messages
Tow ---> Ja zakładam że Żniwiarze to pierwsza rasa w całej galaktyce ale przez swą pychę oraz to że nie wiedzieli co dalej mogą osiągnąć zaczęli robić Żniwiarzy (bo przekaźniki i Cytadela była zbudowana) jednakże po przyłączeniu się do maszyn stracili kontrolę nad sobą chcieli więcej i więcej więc powstał cykl by dalej mogli rozszerzać się aż do nieskończoności.
2. Pewnie była gdzieś nigdy się tego nie dowiemy bo to drugo rzędna informacja co najwyżej dowiemy się co go zestrzeliła (działo laser itp), a nie kto :)

#9
umbra04

umbra04
  • Members
  • 389 messages
Liczmy Cykl co 50.000 lat. Wrak Żniwiarza z ME2 miał 37 mln lat. Nawet zakłądając, że wtedy odbył się pierwszy cykl – to mamy za sobą ich 740. Nie dziwię się, że gatunki organiczne wydają się Żniwiarzom efemerydą. Pojawiamy się i znikamy w mgnieniu oka. Nie jesteśmy partnerem do dyskusji. Tak jak mrówki nie są partnerem dla nas.

Żniwiarze nie ewoluują – do rozwoju ‘gatunku’ potrzebują organików. Dlatego hodują ich i co 50.000 lat przybywają na żniwa – w celach czysto reprodukcyjnych.

Żniwiarze powtarzają, że stworzyli przekaźniki, Cytadelę etc. Ale Opiekunowie są tego samego pochodzenia co Żniwiarze. Albo Opiekunowie stworzyli Żniwiarzy i padli ich ofiarą, albo mamy do czynienia z tajemniczym Stwórcą.

Stwórca:
1. Był głupi i stworzył SI (jak Gethy) i ta go wykończyła po długiej wyniszczającej wojnie.
2. Był religijnym fanatykiem i zapragnął nieśmiertelności.
3. Był nieskończenie mądry i rozumiał do czego będzie prowadzić zbytni rozwój życia organicznego (wojny, koniec ewolucji i różnorodności, wyjałowienie Galaktyki)
4. Stwórca wciąż istnieje i obserwuje swój eksperyment oparty na pytaniu: co jest lepsze – SI czy inteligencja naturalna?

PS. Nie chciałbym się w ME3 dowiedzieć, że Żniwiarze powstali i już... Stworzyli Cytadelę i przekaźniki do kontroli rozwoju życia organicznego i przybywają niszczyć i się rozmnażać - jak szarańcza (czyli chcę, żeby to co mówi Zwiastun okazało się nieprawdą, którą będzie mu można wygarnąć;)).

Modifié par umbra04, 20 avril 2011 - 02:29 .


#10
tailer

tailer
  • Members
  • 144 messages
Może żniwiarze po prostu wykończyli swoich twórców. Widzieli w nich zagrożeni, by przetrwać i się udoskonalać posunęli się, aż do tego.Trzeba uważać, by zabaweczka którą się stworzy nie była mądrzejsza od swego pana. Chociaż to wszystko tłumaczyłoby, że ci cali twórcy poświęcali własną rasę do stworzenia hybrydy. Cóż.. w każdej rasie mogą znaleźć się zapewne cholernie ambitni psychopaci.

#11
Gorgutz Krwirozlew

Gorgutz Krwirozlew
  • Members
  • 18 messages
Opiekunowie nie stworzyli żniwiarzy, jeśli w ME1 zrobiłeś zadanie ze skanowaniem ich na cytadeli dla Chorbana to w ME2 dostaniesz od niego wiadomość że są oni stworzeni za pomocą inżynierii genetycznej, co oznacza że nie mogli stworzyć żniwiarzy

#12
Osse

Osse
  • Members
  • 296 messages
@umbra04

Żniwiarze powtarzają, że stworzyli przekaźniki, Cytadelę etc. Ale Opiekunowie są tego samego pochodzenia co Żniwiarze. Albo Opiekunowie stworzyli Żniwiarzy i padli ich ofiarą, albo mamy do czynienia z tajemniczym Stwórcą.


Jest jeszcze jedna, moim zdaniem najbardziej prawdopodobna opcja - Opiekunowie zostali stworzeni lub zmodyfikowani za pomocą technologi Żniwiarzy. I, dlatego, Chroban twierdzi, że są tego samego pochodzenia.

#13
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 messages

umbra04 wrote...

Liczmy Cykl co 50.000 lat. Wrak Żniwiarza z ME2 miał 37 mln lat. Nawet zakłądając, że wtedy odbył się pierwszy cykl – to mamy za sobą ich 740. Nie dziwię się, że gatunki organiczne wydają się Żniwiarzom efemerydą. Pojawiamy się i znikamy w mgnieniu oka. Nie jesteśmy partnerem do dyskusji. Tak jak mrówki nie są partnerem dla nas.

Żniwiarze nie ewoluują – do rozwoju ‘gatunku’ potrzebują organików. Dlatego hodują ich i co 50.000 lat przybywają na żniwa – w celach czysto reprodukcyjnych.

Żniwiarze powtarzają, że stworzyli przekaźniki, Cytadelę etc. Ale Opiekunowie są tego samego pochodzenia co Żniwiarze. Albo Opiekunowie stworzyli Żniwiarzy i padli ich ofiarą, albo mamy do czynienia z tajemniczym Stwórcą.

Stwórca:
1. Był głupi i stworzył SI (jak Gethy) i ta go wykończyła po długiej wyniszczającej wojnie.
2. Był religijnym fanatykiem i zapragnął nieśmiertelności.
3. Był nieskończenie mądry i rozumiał do czego będzie prowadzić zbytni rozwój życia organicznego (wojny, koniec ewolucji i różnorodności, wyjałowienie Galaktyki)
4. Stwórca wciąż istnieje i obserwuje swój eksperyment oparty na pytaniu: co jest lepsze – SI czy inteligencja naturalna?

PS. Nie chciałbym się w ME3 dowiedzieć, że Żniwiarze powstali i już... Stworzyli Cytadelę i przekaźniki do kontroli rozwoju życia organicznego i przybywają niszczyć i się rozmnażać - jak szarańcza (czyli chcę, żeby to co mówi Zwiastun okazało się nieprawdą, którą będzie mu można wygarnąć;)).


Dlatego prosiłem o przeniesienie dyskusji do tamtego tematu - bo na te pytania już odpowiedziałem - właśnie tam.

Robin Blackett wrote...

Ja mam inną hipotezę:
1) Rozpoczęcie inwazjii
Suweren na Vimirze mówił, że Żniwiarze atakują "organików", kiedy osiągną pewien stopień rozwoju. Wydaje mi się, że ten stopień osiągany jest tuż przed rozwikłaniem całej zagadki Cytadeli. Tu przychodzi mi na myśl Chorban - on zbadał opiekunów jako pierwszy w swoim Cyklu - w swoim udało się to też Proteanom, a o innych Cyklach nie wiemy. Może to jest ten "czas"?

2) Ludzki Żniwiarz
Wydaje mi się, że Shepard niszcząc Suwerena zaimponował Żniwiarzom. On, istota organiczna, zniszczył Istotę nie mającą początku ani końca. Wielka rzecz, nie? Dlatego postanowili uhonorować ludzkość - włączając ją do swego grona. I to wyjaśniłoby, dlaczego Zbieracze poszukiwali Sheparda - potrzebna była nadrzędna wola dla Żniwiarza, a on nadawałby się idealnie jako przywódca "narodu"*.

*Każdy z nas to naród. - Suweren

3) Kim są Żniwarze
Skłaniam się nieco ku hipotezie Drakona. Rasa, która osiągnęła najwyższy stopień technologii, w swej megalomanii zmieniła się w ogromne maszyny, cały naród w jednego Żniwarza. Było ich coraz więcej i więcej. W końcu skończył się surowiec (członkowie tej rasy), ale za to byli nieśmiertelni (prawie). Potem, aby nadać cel swej egzystencji, wymyślili sobie Cykl jak rozrywkę i mieli co robić przez parę ładnych milionów lat, aż pojawił się taki Shepard.

Jak wam to pasuje?


Modifié par Robin Blackett, 20 avril 2011 - 03:37 .


#14
zaratrusztra

zaratrusztra
  • Members
  • 4 messages
Z tego co zrozumiałem grając w serię Mass Effect Żniwiarze to hybrydy maszyn i istot organicznych, według mojego rozumowania coś takiego nie ma prawa powstać samorzutnie, więc ktoś musiał ich stworzyć, rodzi się tylko pytanie po co? Raczej nie wydaje mi się żeby to oni zbudowali cytadele i przekaźniki masy. To co mówią zwiastun i suweren że nie mają początku ani końca ma chyba tylko wywrzeć wrażenie na Shepie.

#15
tailer

tailer
  • Members
  • 144 messages
Z pewnością nie zbudowali cytadeli. Są rasą o najwyższym stopniu technologicznym.. ktoś ich musiał zbudować, bo maszyna raczej nie mogła być przed orgami, tym bardziej, że to hybryda. Więc kwestia tego, że był sobie wszechświat i znikąd powstali żniwiarze jest bez sensu. Jak dla mnie rzeczywiście gadają bajeczki, by wywrzeć na Shepie wrażenie.. taka gra psychologiczna albo (co mam nadzieję, że się nie stanie w me3) żniwiarze są tylko pionkami w grze kogoś kto za nimi stoi, ale załamałbym się, bo słowa suwerena o ich doskonałości i na mnie wywarła wrażenie, a za doskonałością nie może stać większa doskonałość.

Modifié par tailer, 20 avril 2011 - 07:34 .


#16
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 227 messages
@umbra04

Świetne podsumowanie cyklu Żniwiarzy, wszystko ujęte w jednym miejscu i czytelnie przedstawione.
I jak powiedział Venydar - chwali się! i całkowicie się zgadzam. ;)

Co do pytań:

a) Może jakaś późniejsza aktualizacja? :)

B) Plan Żniwiarzy? - widać, że atakują Ziemię (w pierwszej kolejności?), może z zemsty, a może z determinacji pozyskania tak dobrego materiału na budowę swojego "brata". Ogólny plan/cykl się chyba nie zmienił, jedynie będzie inaczej realizowany i będzie im z tym trudniej - napotkają większy opór.

c) Czemu? jak już niektórzy także mówili prawdopodobnie w celu reprodukcji, a może wynika to z błędu w oprogramowaniu (podobnie jak było z gethami) Zresztą, Vigil mówił, że Żniwiarzy należy powstrzymać, a nie zrozumieć. Aczkolwiek przydałoby się.

Zastanawiać też może stworzenie ich - bo to pewne, ktoś musiał to zrobić. Opiekunowie to takie "szare myszki" na Cytadeli, może w ME3 będą mieć większą rolę do odegrania?
I ciągle mam takie dziwne przeczucie, że na arenie gry pokaże się jakaś nowa postać, która sporo nam wyjaśni i pomoże z Żniwiarzami (coś jak Vigil w ME1)

#17
TowMartinez

TowMartinez
  • Members
  • 105 messages
.. mam taką cichą nadzieję że w ME3 okaże się że Żniwiarze to taka sama pomyłka dla kogoś (jakaś prastara cywilizacja) jak Gethy dla Quarian i że jak wszystko zawiedzie przybędzie super statek super cywilizacji która jest tak "super" że nawet nie zważyła problemów jakie Żniwiarze "generują co 50 tys lat.
przybyli bo im kontrolka przekaźnika masy na konsoli wysiadła (po akcji Shepa z ostatniego DLC) i są mocno zdizwieni że "ich roboty konserwacyjne" "orają galaktykę" .. i może z poczucia winy darowują Shepow "super działo" które jednym strzałem likwiduje 'Żniwiarkę"

#18
Mnich21

Mnich21
  • Members
  • 604 messages
o,O
Zbyt dziwne nawet jak dla mnie i proszę bardzo przenikliwie by tak się nie stało ..
Działo destrukcji i pokonywanie Żniwiarzy, suchar jak nie wiem co muszą wymyślić jakieś lepsze zakończenie,a nie ''super działo''.

#19
umbra04

umbra04
  • Members
  • 389 messages
@Mnich21 - jakąś metodę załatwienia Żniwiarzy trzeba wymyślić. Podejrzewam, że jest ich najmniej z 1000-10.000. Rozwalać każdego na piechotę? Kiepska sprawa.

Proponuję dwa rozwiązania:
1. Idealisty (czyli opcja pro-galaktyczna) - robimy ze Słońcem w układzie słonecznym to co Gethy na Headstromie i zamieniamy je w supernową niszcząc Żniwiarzy i Ziemię, ale ratując Glaktykę i inne rasy.
2. Renegata (czyli opcja pro-ludzka) - całą siłę militarną Galaktyki wysyłamy na rzeź wykańczając Żniwiarzy i floty innych ras. Ludzkość przejmuje pełną dominację nad galaktyką!

#20
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 messages
Ja natomiast chciałbym zobaczyć coś takiego:

Robin Blackett wrote...

Byłeś dobry? Pomagałeś każdemu, nie dbając o siebie?
No to sorry, giniesz.

Byłeś zły? Miałeś wszystkich gdzieś, dbając tylko o siebie?
Gratulacje. Wygrałeś.

Robin Blackett wrote...

Zasadniczo chodziło mi o to, że renegat stawia ludzkość bezwzględnie na pierwszym miejscu. Wszystkie czyny złego Sheparda dążą do wzmocnienia pozycji ludzkości. Zniszczenie rady i powstanie drugiej pod ludzką "protekcją", oddanie bazy Zbieraczy Cerberusowi et cetera, et cetera. To umacnia pozycję ludzkości i czyni ją bardziej niezalezną. Idealista dba o wszystkich. A co, jeżeli pokładane w tych wszystkich nadzieje zniszczy szara, brutalna rzeczywistość? "Shepard, poradzicie sobie sami, mamy dość własnych problemów..." To byłoby dość kontrowersyjne, bo pokazałoby, że nie zawsze dobrze jest być tym "rycerzem na białym koniu". Ale to byłby prawdziwy zwrot akcji...


Modifié par Robin Blackett, 22 avril 2011 - 07:35 .


#21
umbra04

umbra04
  • Members
  • 389 messages
@Robin Blackett

BW od początku podkreślało, że wybór pomiędzy renegatem a idealistą nie jest podziałem na 'dobrego' i 'złego' Sheparda. Oznacza jedynie jakich metod używa on do osiągania swoich celów. A celem było w ME1 - powstrzymanie Suwerena, w ME2 - powstrzymanie Zbieraczy, w ME3 - rozwalenie Żniwiarzy.

Z tego punktu widzenia 'puszczenie w trąbę' idealisty albo renegata byłoby słabe. Na bank od naszych wyborów będzie dużo zależeć - kto i jak chętnie będzie z nami współpracował. Jednak wątpię, żeby wybór idealistyczny lub renegacki miał nam zablokować możliwość szczęśliwego/udanego zakończenia gry (rozumianego jako rozwalenie Żniwiarzy).

#22
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 messages
Robin. Po prostu. Daruj sobie nazwisko.

Wiem, co podkreślało BW. Jednak, de facto, to czy jesteś renegatem, czy idealistą, praktycznie nie zmienia rozgrywki. A ja chciałbym, żeby jednak miało jakiś wpływ. Choćby i na zakończenie. I nie zgadzam się, żeby było "słabe". Kontrowersyjne, owszem. Oryginalne - też. Ale nie "słabe".

#23
umbra04

umbra04
  • Members
  • 389 messages
@Robin

Jeśli po 90 godzinach (30 na ME 1, 30 na ME 2, i mam nadzieję co najmniej 30 na ME 3) gry wolałbym się nie dowiedzieć, że sorry, ale Twoja konsekwencja oznacza, że Ci się nie uda i nie ukończysz z sukcesem całej przygody. To nazywam 'słabym'.

Coś jak gdyby Mario kończył się hasłem "Princes is in another castel" i koniec...
Jakby Bond ginął w finalnej walce ze szwarc charakterem.
Jakby Wilk zeżarł Czerwonego kapturka i uciekł Leśniczemu.
Jakby Potop kończył się śmiercią Kmicica pod Częstochową.
Jakby obejrzeć Fight Club bez ostatnich 20 minut.
Jakby iść w wyprawie ze Scottem i znaleźć flagę Norweską na biegunie.

Chodzi mi o moment, w którym wpatrujesz się w ekran 'Game over' i myślisz - 'że co?'

Dla mnie taka jest definicja 'słabego' ;)

#24
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 messages
 To są tak zwane długofalowe konsekwencje. Czasem o przyszłych wydarzeniach decyduje jeden mały, trącony po drodze kamyczek. W rodzimym Wiedźminie było takie coś - i mnie bardzo pasowało.I nie, nie chodzi mi o "Game Over". Chodzi mi o definitywnie złe zakończenie. Fabularne, powodowane wyborami, a nie umiejętnościami (bądź ich brakiem).Moją definicją "słabego" jest zakończenie skrajnie bezsensowne bądź zupełnie mnie nie satysfakcjonujące - tzn. jeśli takie pojawia się niezależnie ode mnie, a nie spowodowane moimi błędami, moimi nierozważnymi czynami. Tak jest w Alpha Protocol: (UWAGA, SPOILERY)
Jeśli w Arabii Saudyjskiej postąpisz tak, jak oczekują od ciebie dowódcy, tj. wykonasz cel misji - zabijesz szejka Shaheeda, stracisz możliwość definitywnego zniszczenia i Protokołu, i Halbecha. Innymi słowy, nie zemścisz się permanentnie.

To było spowodowane tylko przeze mnie, mój błąd, źle wybrałem, muszę z tym żyć. Jednak skoro nie wiedziałem o tym wcześniej, robiłem, co wg mnie było słuszne - jest ok. Mogę tylko pochwalić scenarzystę. "Słabe" zakończenie to np. zupełny brak wpływu na to, co stanie się z moją postacią dalej - "bo scenarzysta wymyślil sobie, ze po rozwaleniu Wielkiego Zła Bohater rozpije się i nic na to nie poradzisz". To jest "słabe".

A BTW: Nie wiem, czy wiesz, ale oryginalny Czerwony Kapturek tak się właśnie kończył. :)

Modifié par Robin Blackett, 22 avril 2011 - 01:20 .


#25
zaratrusztra

zaratrusztra
  • Members
  • 4 messages
A może Żniwiarki wygrają? i cykl będzie się powtarzał? Chociaż takie zakończenie byłoby moim zdaniem dość kontrowersyjne. Fajny by było znaleźć jakieś artefakty po twórcach Żniwiarzy i na ich podstawie zbudować jakąś broń. A może okaże się że niszczą oni całe organiczne cywilizacje żeby ubiec kogoś innego, znacznie potężniejszego i w ME 3 będzie trzeba przekonać Żniwiarki do połączenia sił w celu pokonania wspólnego wroga?