To jest akurat oczywiste że Cerberus współpracuje że Żniwiarzami. Casey Hudson tak mówił.
Plan Żniwiarzy
Débuté par
umbra04
, avril 20 2011 08:20
#51
Posté 25 juin 2011 - 09:57
#52
Posté 25 juin 2011 - 10:09
Cerberus =/= Illusive Man
#53
Posté 25 juin 2011 - 12:05
No niestety pewnie tak będzie. A niestety, bo to żadna niespodzianka. O, gdyby się okazało, że wszyscy: Rada, Shep, Widma itd myśleli, że Cerberus współpracuje ze Żniwiarzami a na końcu by się okazało, że jednak nie, to niespodzianka byłaby większa.
#54
Posté 03 juillet 2011 - 08:55
Ja mam swoją teorię, o tym dlaczego to robią.
Moim zdaniem używanie technologii efektu masy powoduje gromadzenie się ciemnej energii (materii, nie pamiętam jak to było nazwane) w gwiazdach. Cywilizacja, która zbudowała Żniwiarzy/Żniwiarza, musiała uchodzić/przekształcić się. Postanowiła, również dopilnować, by ta katastrofa nie powtórzyła się. Dlatego też powracają co jakiś czas i niszczą technologicznie rozwinięte rasy, w momencie, gdy poziom ciemnej energii rośnie i ponownie zagraża gwiazdom.
Dlatego też Żniwiarze muszą się śpieszyć, ponieważ nie mogą dopuścić do destabilizacji większej ilości gwiazd w galaktyce.
Moim zdaniem używanie technologii efektu masy powoduje gromadzenie się ciemnej energii (materii, nie pamiętam jak to było nazwane) w gwiazdach. Cywilizacja, która zbudowała Żniwiarzy/Żniwiarza, musiała uchodzić/przekształcić się. Postanowiła, również dopilnować, by ta katastrofa nie powtórzyła się. Dlatego też powracają co jakiś czas i niszczą technologicznie rozwinięte rasy, w momencie, gdy poziom ciemnej energii rośnie i ponownie zagraża gwiazdom.
Dlatego też Żniwiarze muszą się śpieszyć, ponieważ nie mogą dopuścić do destabilizacji większej ilości gwiazd w galaktyce.
#55
Posté 03 juillet 2011 - 10:56
Teoria fajna i mi osobiście się podoba, ale...to cholerne "ale" zawsze się pojawia prawda?
... wymagałaby rozsądnego wyjaśnienia wielu spraw.
Kilka, które od razu przyszły mi do głowy:
- po co wyniszczać całe życie w galaktyce a nie np usunąć wszystkie pozostałości po swojej technologii, ewentualnie pozostawiając jeden czynny ukryty przekaźnik - podejrzewam, że tak zaawansowana cywilizacja potrafiłaby go tak ukryć i ewentualnie co ileś tysięcy lat sprawdzać, czy któraś z rozwijających się nie jest bliska odkrycia.
- jeśli jednak nie mają takich możliwości by ukryć, to czemu nie dopilnują (sami, albo poprzez zindoktrynowaną rasę) by żadna rozwijająca się cywilizacja nie osiągnęła poziomu pozwalającego opuścić rodzimą planetę?
Kilka, które od razu przyszły mi do głowy:
- po co wyniszczać całe życie w galaktyce a nie np usunąć wszystkie pozostałości po swojej technologii, ewentualnie pozostawiając jeden czynny ukryty przekaźnik - podejrzewam, że tak zaawansowana cywilizacja potrafiłaby go tak ukryć i ewentualnie co ileś tysięcy lat sprawdzać, czy któraś z rozwijających się nie jest bliska odkrycia.
- jeśli jednak nie mają takich możliwości by ukryć, to czemu nie dopilnują (sami, albo poprzez zindoktrynowaną rasę) by żadna rozwijająca się cywilizacja nie osiągnęła poziomu pozwalającego opuścić rodzimą planetę?
#56
Posté 03 juillet 2011 - 11:42
Tak się zastanawiam...
Cykl zawsze(?)/zwykle następował, gdy dana rasa była bliska odkrycia tajemnicy przekaźników masy.
Być może Żniwiarze pilnują by rasy z tej Galaktyki nie przenosiły się do innych? a to właśnie dzięki przekaźnikom, bądź też ich większych wersjach (Cytadela).
Proteanie (a właściwie ich garstka) dostała się na Cytadelę i... nie wiadomo co z nimi dalej, prawdopodobnie ich żywot się skończył, ale co jeśli nie? jedyną drogą ucieczki był skok przez przekaźnik (Cytadela) do mrocznej przestrzeni?, albo też znaleźli sposób który pozwala na skoki między galaktyczne.
Przy okazji mogłaby powstać mała furtka dla twórców odnośnie kolejnych przygód w świecie ME, czyli kolejnych gier - ME4? - ale to tak apropo.
Żniwiarze wykonują swój plan jak zaprogramowana maszyna i nawet napotkany problem nie zmienia ich celu działania. Pytanie pozostaje tylko dlaczego Galaktyki powinny być "izolowane"? i czy inne też mają swoich "strażników".
Cykl zawsze(?)/zwykle następował, gdy dana rasa była bliska odkrycia tajemnicy przekaźników masy.
Być może Żniwiarze pilnują by rasy z tej Galaktyki nie przenosiły się do innych? a to właśnie dzięki przekaźnikom, bądź też ich większych wersjach (Cytadela).
Proteanie (a właściwie ich garstka) dostała się na Cytadelę i... nie wiadomo co z nimi dalej, prawdopodobnie ich żywot się skończył, ale co jeśli nie? jedyną drogą ucieczki był skok przez przekaźnik (Cytadela) do mrocznej przestrzeni?, albo też znaleźli sposób który pozwala na skoki między galaktyczne.
Przy okazji mogłaby powstać mała furtka dla twórców odnośnie kolejnych przygód w świecie ME, czyli kolejnych gier - ME4? - ale to tak apropo.
Żniwiarze wykonują swój plan jak zaprogramowana maszyna i nawet napotkany problem nie zmienia ich celu działania. Pytanie pozostaje tylko dlaczego Galaktyki powinny być "izolowane"? i czy inne też mają swoich "strażników".
#57
Posté 03 juillet 2011 - 12:05
Nie zapominajcie o tym, że Żniwiarze w każdym cyklu tworzą nowego Żniwiarza lub starają się takiego stworzyć z najsilniejszego gatunku w galaktyce ich zdaniem. W ten sposób ten gatunek przetrwa cykl jako kolejny Żniwiarz.
Zachowując gatunek w formie Żniwiarza wiele rzeczy przetrwa w umyśle nowego Żniwiarza mam na myśli taki rzeczy jak muzyka, sztuka itd. Żniwiarze jako połączenie maszyny z istotami organicznymi są w stanie oddziaływać na istoty organiczne za pomocą indoktrynacji. W ME2 pada takie zdanie i martwy Bóg może śnić. Zwani są również mechanicznymi diabłami.
Już wiemy co Żniwiarze robią, ale dalej nie wiemy dlaczego to robią. Kiedyś w innym temacie podawałem teorie, że Żniwiarze to robią by w galaktyce istniało życie organiczne gdyż wiedzą oni, że w Galaktyce istnienia inna rasa, która przybywa do zamieszkałych układów co 50 tys lat, ale tak sto lat po Żniwiarzach i oferuje istotą organiczną wejście na wyższy poziom egzystencji a to wiąże się z porzuceniem cielesnej powłoki a to prowadziłoby to braku technologii w Galaktyce gdyż nie miałby kto jej wytwarzać a Żniwiarze uważają technologię za najważniejszą.
Możliwe, iż taka sytuacja miała miejsce w innej Galaktyce i stąd Żniwiarze się o tym wiedzą i używając swojej technologii przenieśli się do Galaktyki drogi mlecznej by więcej taka sytuacja w Galaktyce się nie powtórzyła. Możliwe, że Żniwiarze podzieli się między sobą Galaktyki do których się udali po tym co stało się w ich macierzystej Galaktyce.
Oczywiście mamy w obecnym cyklu gethy, ale możliwe, iż Żniwiarze uważają, iż na dłuższą metę maszyny nie są w stanie stworzyć zaawansowanej techniki, która również jest im potrzebna w każdych żniwach
Zachowując gatunek w formie Żniwiarza wiele rzeczy przetrwa w umyśle nowego Żniwiarza mam na myśli taki rzeczy jak muzyka, sztuka itd. Żniwiarze jako połączenie maszyny z istotami organicznymi są w stanie oddziaływać na istoty organiczne za pomocą indoktrynacji. W ME2 pada takie zdanie i martwy Bóg może śnić. Zwani są również mechanicznymi diabłami.
Już wiemy co Żniwiarze robią, ale dalej nie wiemy dlaczego to robią. Kiedyś w innym temacie podawałem teorie, że Żniwiarze to robią by w galaktyce istniało życie organiczne gdyż wiedzą oni, że w Galaktyce istnienia inna rasa, która przybywa do zamieszkałych układów co 50 tys lat, ale tak sto lat po Żniwiarzach i oferuje istotą organiczną wejście na wyższy poziom egzystencji a to wiąże się z porzuceniem cielesnej powłoki a to prowadziłoby to braku technologii w Galaktyce gdyż nie miałby kto jej wytwarzać a Żniwiarze uważają technologię za najważniejszą.
Możliwe, iż taka sytuacja miała miejsce w innej Galaktyce i stąd Żniwiarze się o tym wiedzą i używając swojej technologii przenieśli się do Galaktyki drogi mlecznej by więcej taka sytuacja w Galaktyce się nie powtórzyła. Możliwe, że Żniwiarze podzieli się między sobą Galaktyki do których się udali po tym co stało się w ich macierzystej Galaktyce.
Oczywiście mamy w obecnym cyklu gethy, ale możliwe, iż Żniwiarze uważają, iż na dłuższą metę maszyny nie są w stanie stworzyć zaawansowanej techniki, która również jest im potrzebna w każdych żniwach
#58
Posté 03 juillet 2011 - 12:09
Żniwiarze ubijają wszystkie istoty organiczne w czasie jednego cyklu, czy tylko wybraną rasę?
#59
Posté 03 juillet 2011 - 12:15
Zabiją wszystkie gatunki rozumne na wysokim stopniu rozwoju technoligicznego, ale wybierają tylko jedną rasę z cyklu na kolejnego Żniwiarza. Chyba, że podczas cyklu jest tylko jedna rozumna rasa wtedy nie mają wyboru, ale jeśli dobrze pamiętam to z Protean nie udało im się stworzyć Żniwiarza.
#60
Posté 03 juillet 2011 - 12:20
To mnie baaaardzo ciekawi, jak w czasie 50000 tysięcy lat zdąży wyewoluować kolejna rasa xD Człowiek pojawił się coś koło 350000 lat temu i niestety nadal jesteśmy raczej "tępi"
To jest lekki absurd (tak, wiem że to tylko gra - uprzedzając odpowiedzi).
#61
Posté 03 juillet 2011 - 12:25
Żniwiarze nie mordują wszystkich ras tylko rasy zaawansowane technicznie te, które odkryły Cytadelę i z niej korzystają czasem zdarzy im się zniszczyć mało zaawansowaną rasę, ale prawdopodobnie dlatego, że te bardziej zaawansowane trzymały tam zaawansowaną broń. Inne rasy, których poziom techniczny jest na poziomie średniowiecza mogą sobie spokojnie żyć by się rozwinąć technicznie by mógł rozpocząć się kolejny cykl.
Modifié par drakon 760, 05 septembre 2011 - 01:11 .
#62
Posté 03 juillet 2011 - 12:29
@BlindObserver - Żniwiarze nie niszczą cywilizacji niezdolnych do samodzielnych podróży kosmicznych. Np jeżeli u nas byłoby teraz średniowiecze, lub nawet czasy dzisiejsze - nie zwrócili by na nas większej uwagi, bo przed nami jeszcze daleka droga.
#63
Posté 03 juillet 2011 - 12:31
Według ME to jeszcze tylko 172 lata. To nie jest aż tak długa droaga.
#64
Posté 03 juillet 2011 - 01:41
tak, ale następny cykl będzie za rok, ale za rok nie odkryjemy jeszcze cytadeli, wiec jesteśmy bezpieczni.
najlepiej odkryć tę technologię zaraz po ostatnim cyklu, co da nam 50 000 lat do następnego.
tymczasem, jak to jest ukazane w grze, cykl nastąpił ok 100 - 150 lat po odkryciu przez nas ruin na marsie. gdybyśmy ich wtedy nie odkryli bylibyśmy bezpieczni i nieświadomi istnienia jakiegokolwiek "cyklu" ;p
najlepiej odkryć tę technologię zaraz po ostatnim cyklu, co da nam 50 000 lat do następnego.
tymczasem, jak to jest ukazane w grze, cykl nastąpił ok 100 - 150 lat po odkryciu przez nas ruin na marsie. gdybyśmy ich wtedy nie odkryli bylibyśmy bezpieczni i nieświadomi istnienia jakiegokolwiek "cyklu" ;p
Modifié par neronus, 03 juillet 2011 - 01:42 .
#65
Posté 03 juillet 2011 - 10:48
najlepiej odkryć tę technologię zaraz po ostatnim cyklu, co da nam 50 000 lat do następnego.
Nieprawda. Cykl następuje wtedy, kiedy po którymśtam z kolei przebudzeniu Strażnik stwierdza, że czas na żniwa.
Zakładajać że budzi sie co np. 1000 lat dałoby to ludzkości najwyżej tyle.
#66
Posté 04 juillet 2011 - 11:31
Oczywiście zakładając, że na Marsie znajdują się ruiny Protean, a "niewiele" dalej, na orbicie Plutona, Przekaźnik Charon
#67
Posté 04 juillet 2011 - 11:34
Źle. Cykl zawsze następuje co 50 tys.lat przy czym obecny jest trochę spóźniony. Strażnik natomiast jest uśpiony jak twierdził Vigil. Budzi się natomiast co jakiś czas i testuje jak dalece zaawansowane technicznie są cywilizacje. Jeśli jakaś cywilizacja odkryła by Cytadelę jakieś sto lat po cyklu to faktycznie miałaby duże szanse by kiedy nastąpi inwazja Żniwiarzy ich zmiażdżyć, ale możliwe, że w takim wypadku Żniwiarze zrobili by wyjątek i rozpoczęliby cykl wcześniej, ale to by ich osłabiło przed następnym cyklem. Z jakiś powodów cykle odbywają się co 50tys. lat a nie co 40 tys. lat.
Modifié par drakon 760, 05 septembre 2011 - 01:13 .
#68
Posté 04 juillet 2011 - 11:42
Raczej nie. Ja nie traktuję tych pięćdziesięciu tysięcy jako pewnik, tylko raczej ogólny przedział czasowy. Jestem zdania, że jeśli przez przypadek jakaś rasa tuż po Cyklu odkryła Cytadelę i szybciej niż inne była blisko rozwikłania zagadki Cytadeli (czyli wg mnie, jak pisałem w temacie Yo, Reapers..., miałaby technologię mogącą badać Opiekunów) Strażnik po prostu szybciej wezwałby swoich towarzyszy, a nie czekał jak ten idiota na własną zagładę ("Bo przecież jeszcze 50 tys. lat nie minęło, to co miałem robić?! Zluzuj się, Zwiastun!"), jaka niechybnie by nadeszła, jeśli tej rasie pozwolono się dalej rozwijać. Cykl odbyłby się, jak wiele innych wcześniej, tyle, że nie minęłoby 50 tys. lat.
#69
Posté 04 juillet 2011 - 11:55
Tylko, że w grze padają słowa, że Żniwiarze niszczą organiczne życie co 50 tys. lat z jakichś powodów tak jest. Prawdopodobnie faktycznie cykl rozpocząłby się wcześniej jeśli Cytadela została by dość szybko odnaleziona, ale moim zdaniem to by osłabiło Żniwiarzy przed kolejnym cyklem. I pewnie nie każda rasa odkryłaby tajemnicę Cytadeli. Proteanie w poprzednim cyklu byli o włos od rozwiązania tajemnicy przekaźników masy a w tym gdyby Normandia nie mogła odeprzeć ataku Sarena na Eden Prime Żniwiarze by już wygrali.
#70
Posté 04 juillet 2011 - 01:25
Hmm... Ja osobiście nie pamiętam, by w grze padło stwierdzenie, że cykl powtarza się co 50 tys. lat. Ostatni (ten, w którym wybito Protean) nastąpił co prawda 500 wieków temu, ale nie ma pewności, kiedy miały miejsce przedproteańskie pogromy cywilizacji. Liara domniemywała, że Żniwiarze powracają co jakiś czas, ale sama stwierdziła, że dowodów jest za mało, bo nawet po Proteanach pozostało niewiele, a co dopiero po starszych rasach. Zatem te 50 tys. lat to raczej nie sztywny cykl, a przerwa między poprzednim a "obecnym". Gdyby było inaczej, to w jakim celu pozostawiony strażnik miałby budzić się co jakiś czas? Przecież wystarczyłoby, że obudziłby się w tym jednym, konkretnym momencie i wezwał towarzyszy. Tak jak mówił Robin - gdyby Suweren (czy inny pozostawiony żniwiarz) zwlekał najprawdopodobniej zostaliby zniszczeni jeszcze zanim przeszliśmy na osadniczy tryb życia.
#71
Posté 04 juillet 2011 - 01:37
Żniwiarze pozostawili przekaźniki masy i Cytadelę w jednym celu - aby rozwój inteligentnego życia organicznego odbywał się zgodnie z założonym przez nich schematem.
Cywilizacja się rozwija - na bazie własnej technologii. Odkrywa podróże kosmiczne (w skali planetarnej). Odkrywa przekaźniki masy.
Cywilizacja buduje technologię na bazie przekaźników masy (statki, źródła energii, broń). Cywilizacja odkrywa Cytadelę, Omegę (i jeszcze kilka porzuconych artefaktów).
Cywilizacja jest znacznie rozwinięta. nauka i technologia są na poziomie, który pozwala na badanie przekaźników i Cytadeli. Inteligentne życie organiczne jest bardzo liczne i obejmuje prawie całą galaktykę.
Atakują Żniwiarze.
--------------
Dla mnie czynniki rozpoczynające Cykl są dwa:
1. Rozwój technologii (badany przez dostęp do galaktycznej sieci informatycznej - ekstranetu)
2. Rozwój populacji
Jeśli jakaś organiczna cywilizacja rozwinęłaby się wcześniej niż 50.000 lat Żniwiarze by zaatakowali. Uważam jednak, że mają cykl pod kontrolą i rozwój cywilizacji jest zgodny z powyższym schematem i trwa średnio 50.000 lat.
Cywilizacja się rozwija - na bazie własnej technologii. Odkrywa podróże kosmiczne (w skali planetarnej). Odkrywa przekaźniki masy.
Cywilizacja buduje technologię na bazie przekaźników masy (statki, źródła energii, broń). Cywilizacja odkrywa Cytadelę, Omegę (i jeszcze kilka porzuconych artefaktów).
Cywilizacja jest znacznie rozwinięta. nauka i technologia są na poziomie, który pozwala na badanie przekaźników i Cytadeli. Inteligentne życie organiczne jest bardzo liczne i obejmuje prawie całą galaktykę.
Atakują Żniwiarze.
--------------
Dla mnie czynniki rozpoczynające Cykl są dwa:
1. Rozwój technologii (badany przez dostęp do galaktycznej sieci informatycznej - ekstranetu)
2. Rozwój populacji
Jeśli jakaś organiczna cywilizacja rozwinęłaby się wcześniej niż 50.000 lat Żniwiarze by zaatakowali. Uważam jednak, że mają cykl pod kontrolą i rozwój cywilizacji jest zgodny z powyższym schematem i trwa średnio 50.000 lat.
#72
Posté 04 juillet 2011 - 01:51
Dlatego uważam, że jeśli cykl rozpocząłby się wcześniej niż co 50 tys. lat to Żniwiarze do kolejnego cyklu przystąpiliby osłabieni. Obecny cykl natomiast rozpoczął się z opóźnieniem i z dużym prawdopodobieństwem to będzie ostatni cykl Żniwiarzy.
Pamiętajmy jeszcze, że Suweren wywołał wojnę raknii. Zastanawiam się czy już wtedy chciał otworzyć przejście w Cytadeli dla swoich pobratymców czy chciał sprawdzić, która rasa jest najsilniejsza w obecnym cyklu a może chodziło mu o to by technologie się rozwinęły. Lub o wszystko razem, ale jeżeli nie chciał otworzyć Cytadeli za pomocą raknii to ciekawe, który z powyższych czynników był dla niego najważniejszy.
Pamiętajmy jeszcze, że Suweren wywołał wojnę raknii. Zastanawiam się czy już wtedy chciał otworzyć przejście w Cytadeli dla swoich pobratymców czy chciał sprawdzić, która rasa jest najsilniejsza w obecnym cyklu a może chodziło mu o to by technologie się rozwinęły. Lub o wszystko razem, ale jeżeli nie chciał otworzyć Cytadeli za pomocą raknii to ciekawe, który z powyższych czynników był dla niego najważniejszy.
Modifié par drakon 760, 05 septembre 2011 - 01:15 .
#73
Posté 04 juillet 2011 - 02:23
Suweren obserwował i miał tylko jedno zadanie - w odpowiednim momencie przesłać sygnał do opiekunów. Wszystko co zrobił poza tym - było wynikiem podstępu Protean.
I wojna Raknii, i atak Gethów i kto wie co jeszcze (np. powstanie Cerberusa?)
Patrząc na Żniwiarzy i ich musimy spojrzeć w szerszej perspektywie. Czasami rozstawia się na planszy pionki daleko poza obszarem zainteresowania przeciwnika - bo są elementem bardziej skomplikowanego planu, przydadzą się w przyszłości do zamknięcia pułapki, bądź stanowią wentyl bezpieczeństwa.
W takich okolicznościach trzeba sobie zadać pytanie np. kto zahibernował jajo Raknii i kto je znalazł. Czy nie był to element dużo bardziej skomplikowanej gry.
I wojna Raknii, i atak Gethów i kto wie co jeszcze (np. powstanie Cerberusa?)
Patrząc na Żniwiarzy i ich musimy spojrzeć w szerszej perspektywie. Czasami rozstawia się na planszy pionki daleko poza obszarem zainteresowania przeciwnika - bo są elementem bardziej skomplikowanego planu, przydadzą się w przyszłości do zamknięcia pułapki, bądź stanowią wentyl bezpieczeństwa.
W takich okolicznościach trzeba sobie zadać pytanie np. kto zahibernował jajo Raknii i kto je znalazł. Czy nie był to element dużo bardziej skomplikowanej gry.
#74
Posté 04 juillet 2011 - 02:32
Niekoniecznie wojna raknii mogła zostać wywołana przez to, że Suweren nie był w stanie otworzyć Cytadeli. Możliwe, iż chciał sprawdzić coś innego.
Też się zastanawiam jak to się stało, że jajo z królową przetrwało, ale możliwe, że to było zwykłe szczęście jeśli nie to tego dowiemy się w ME3.
Też się zastanawiam jak to się stało, że jajo z królową przetrwało, ale możliwe, że to było zwykłe szczęście jeśli nie to tego dowiemy się w ME3.
#75
Posté 04 juillet 2011 - 04:20
Nie zdziwiłabym się gdyby się okazało, że Opiekunowie odgrywają w tych cyklach istotniejszą rolę niż dbanie o Cytadelę i odpalenie przekaźnika dla Żniwiarzy. A co jeśli to właśnie Opiekunowie "udostępniają" Cytadelę Żniwiarzom? Jest co prawda jeszcze Omega4, ale możliwe, że włączenie tego na Cytadeli jest sygnałem. Nie jest też powiedziane, że opiekunowie to na pewno rasa podległa Żniwiarzom. A co jeśli jest odwrotnie? ^^
Zawiodłabym się za to, gdyby się okazało, że raknii nie odegrają jakiejś ważniejszej roli w całości historii ze Żniwiarzami.
Zawiodłabym się za to, gdyby się okazało, że raknii nie odegrają jakiejś ważniejszej roli w całości historii ze Żniwiarzami.





Retour en haut







