Dlaczego na ogół nie lubimy polskich dubbingów?
#26
Napisano 24 czerwiec 2011 - 10:17
#27
Napisano 24 czerwiec 2011 - 10:20
#28
Napisano 24 czerwiec 2011 - 10:27
#29
Napisano 24 czerwiec 2011 - 10:46
Nie protestowałem, ponieważ to i tak nie miało by sensu. Czekałem, aż jakiś moderator zauważy spam, ale nie. Więc zostawiłem wątek samemu sobie i tak sobie tkwił aż grupa osób z ts'a nie wpadła na pomysł pospamowania w nim.
#30
Napisano 24 czerwiec 2011 - 10:48
#31
Napisano 25 czerwiec 2011 - 07:54
(no co, w końcu dział offtop..)
#32
Napisano 25 czerwiec 2011 - 11:06
(Taaak, offtop, a w końcu zwrócimy na siebie uwagę i pójdą bany
#33
Napisano 25 czerwiec 2011 - 11:29
(Dadzą nam bana za offtop w dziale "Offtop"?)
#34
Napisano 25 czerwiec 2011 - 12:02
#35
Napisano 25 czerwiec 2011 - 12:11
Wejki wrote...
Dzieci się wyżyły? Poszły spać? Good
@OP: dzisiejsza "młodzież" czyli teraźniejsi studenci, uczniowie, generalnie chyba większość osób urodzonych po mniej więcej '85 to pokolenie kosmpolitanów-ignorantów z jedną, najważniejszą zasadą: polskie = najgorsze na świecie, niektórzy też europejskie = najgorsze na świecie. Zalety życia na Zachodzie? Na Wyspach? W dzikich zakątkach Afryki? Na Wyżynie Tybetańskiej? Wymienią pierdyliard. Ale Boże broń wszystkich, żeby myśleli o przyjeździe do Polski/Europy. Fuj. Najlepiej od razu lecieć na lotnisko i spierdalać jak najdalej od wszystkiego co polskie/europejskie.
Może faktycznie niektóre lokalizacje są gorsze niż te oryginalne. Trzeba jednak brać poprawkę na rzeczy takie jak dostępność aktorów, budżet lokalizatorów, jakość sprzętu... I zamiast marudzić na wszystko, albo ruszyć samemu tyłek i zrobić lepszą wersję, albo zmienić sobie język i nie krzyczeć wokół, jakim to się jest rozczarowanym i zniesmaczonym wysiłkami polskich VA.
Tylko mnie nie bić!
Pozwolę sobie się nie zgodzić. Zaliczam się do twojej "dzisiejszej młodzieży" sądząc po mojej dacie urodzenia i bynajmniej nie uważam wszystkiego co polskie/europejskie za złe. Wręcz odwrotnie, wg. mnie niemal wszystko co "hamerykańskie" to ścierwo jakich mało, dostosowane do tępej i spragnionej taniej efekciarskości klienteli. W polsce produkuje się rzeczy bardzo dobrej jakości. A że nie na polski rynek? Cóż, nie nasza wina, że nas nie stać. Polskie firmy zbrojeniowe produkują świetny sprzęt, ale co z tego, skoro polska armia jest za biedna, by go kupować? Polskie obuwie wojskowe znajdziesz na wyposażeniu wielu zagranicznych armii, ponieważ jest po prostu najlepsze. To oczym mówisz to natomiast nic niezwykłego. W końcu wszędzie lepiej, gdzie nas nie ma, prawda? A że w dobie globalnej komunikacji wszystkie te znające wszelkie tajemnice świata masy ludzkie mogą bez przeszkód dzielić się ze światem swoimi niewątpliwie genialnymi spostrzeżeniami, jesteście skazani na, żeby daleko nie szukać, czytanie np. takiego mnie. Wiem, to straszne, ale wytrwajcie - koniec świata już bliski.
Natomiast odnośnie dubbingów - chodzi chyba o to, że zatrudniane masowo polskie gwiazdy rzadko kiedy wiedzą co im się każe czytać i starają sie improwizować, albo wręcz walą wszystko jak leci z kartki. Często jest to wina osób odpowiedzialnych za dubbingi, no bo skoro filmy animowane da się dobrze "spolszczyć", to dlaczeo nie grę. Trend ten w swej skrajnej postaci należy już oczywiście do przeszłości i jak dla mnie z każdym rokiem jest coraz lepiej. Ale ponarzekać przecież lubimy wszyscy. A grupowo to już w ogóle impreza
#36
Napisano 25 czerwiec 2011 - 01:23
@Kinga: co mam nadrabiać? Rzucić parę żartów na temat któregoś z Waszych "scapegoats"? Siedzieć pół dnia/nocy i rozmawiać o Jacobie? Specify, bo teraz mnie zaintrygowałaś
#37
Napisano 25 czerwiec 2011 - 01:30
#38
Napisano 25 czerwiec 2011 - 01:33
#39
Napisano 25 czerwiec 2011 - 01:42
Co do nadrabiania TSa... To nie ma czego nadrabiać. W żartach nie trzeba uczestniczyć, a rozmawianie o Jacobie dawno przeminęło.
Użytkownik xzareth edytował ten post 25 czerwiec 2011 - 01:57
#40
Napisano 25 czerwiec 2011 - 02:07
"To lubię" to także tytuł ballady Mickiewicza. Jestem niezwykle niedoedukowany (jest takie słowo?) - w końcu mam tyle niepotrzebnej wiedzy o polskiej literaturze, za to nie znam ani jednego łamerykańskiego poety! Skandal! Gdy to sobie uświadomiłem wpadłem w taką depresję że od razu zamówiłem zgrzewkę łamerykańskiego, kapitalistycznego napoju Dr. Pepper. Teraz muszę tylko pooglądać maraton filmów o wybuchających samochodach i może wróci ta moja "łamerkańskość". A w przyszłości, po skończonych studiach bez zastanowienia wyruszę do łameryki by tam dokonać żywota jako utylizator azbestu, by moim pszyjaciele z dżameryki przypadkiem się nie pochorowali. Nieważne że będę znał cztery języki programowania. Łamerkańska służba publiczna przede wszystkim!
No tak, bym zapomniał: [/sarcasm mode]
#41
Napisano 25 czerwiec 2011 - 03:23
Budżety zachodnich gier osiągnęły już taki pułap, że bez problemu można sobie pozwolić na aktorów z 2 a nawet czasem 1 ligi. A w PL dostajemy jakąś smętną gwiazdkę z serialu, o którym w życiu nie słyszałem. Kompletna polonizacja wiąże się też z "bonusami" typu: opóźnienia premiery i poprawek, niekompatybilne DLC itd.
Ja mam podobne podejście do gier jaki i filmów. Zawsze preferuję oryginalną wersję językową + napisy. Nie ważne amerykański czy niemiecki, japoński, francuski... Dorabianie do tego jakiegoś ideolo jest śmieszne. Każda ingerencja w "dzieło" to dla mnie wada a czytać (jeszcze) potrafię.
Użytkownik michal_w edytował ten post 25 czerwiec 2011 - 03:24
#42
Napisano 25 czerwiec 2011 - 06:03
Poza tym, tak jeszcze à propos, z grami często jest jak z filmami. Fani azjatyckich, klasycznych horrorów zawsze marudzą (słusznie zresztą) na amerykańskie przeróbki tychże filmów. Po prostu wizji twórców nie można im "wyjąć" z głowy, tylko trzeba przerobić po swojemu na podstawie jego dzieła. Z tego powodu oryginały zawsze będą lepsze i bardziej wiarygodne.
#43
Napisano 25 czerwiec 2011 - 07:51
Użytkownik _KamiliuS_ edytował ten post 25 czerwiec 2011 - 07:53
#44
Napisano 25 czerwiec 2011 - 08:20
Przynajmniej ja tak to pojmuję swoim wątłym umysłem.
#45
Napisano 25 czerwiec 2011 - 08:23
W Stanach mieszka wszystko co tylko na tej naszej planecie umie policzyć do trzech, a czasem nawet nie umie. Ale wiadomo, że wszędzie są "jednostki skrajne"
@Sierra, Boże, prześlij mi swoje zdjęcie lub autograf, powieszę nad łóżkiem z datą i godziną - ktoś się w końcu ze mną zgodził i nie powiedział na mnie czy moje zdanie niczego złego!
Seriously though, zachowanie EA przy wydaniu ME2 było z deczka dwuznaczne: chcieli nam postawić ultimatum "Graj z polskimi głosami albo się wal na cyce" czy może nie chcieli stracić pieniędzy tych graczy, którzy są młodsi lub nie znają dobrze angielskiego i nie lubią czytać? A może nie mogli dać do wyboru wersji językowej, jak to zrobiło przed nimi CD Projekt? A może to wszystko spisek i kłamstwo, a polski dubbing to impuls wysyłany nam przez Matrix?
A tak nawiasem, niektóre głosy polskie w ME2 (chyba jedyna gra, w którą zdarzyło mi się z polskim dubbingiem grać ostatnimi czasy:P) były dobre, np. Maleńczuk jako Bailey bardzo mi pasował, a Bohosiewicz jako Jack była świetna, bliska oryginału i pasowała do postaci.
Użytkownik Wejki edytował ten post 25 czerwiec 2011 - 08:28
#46
Napisano 25 czerwiec 2011 - 08:48
Z ME 2 faktycznie nas wyciućłali, mogli dać tak samo jak w ME 1 z wyborem języka przy instalacji, ale niee... chociaż język angielski jest to i tak nie można zmienić polskiego. Widocznie nas nie lubią albo .. sam nie wiem, boli mnie głowa, wole teorie z Matrix'em. Niektóre głosy faktycznie są dobre, najbardziej spodobał mi się głos Tali w polskiej wersji wg mnie znacznie lepszy.
Użytkownik Sierra 117 edytował ten post 25 czerwiec 2011 - 11:35
#47
Napisano 25 czerwiec 2011 - 09:28
O dubbPL w grach się sporo nagadałem, a właściwie to rozpisałem, mogę jedynie powtórzyć kwestię która dla mnie stała się poniekąd mantrą, czyli jestem jak najbardziej za robieniem polskiego dubbingu do wszystkich gier... ale pod jednym warunkiem, a mianowicie tym warunkiem jest możliwość wyboru między fullPL, a kinówką.
Do tej pory bardziej niezrozumiały dla mnie jest opór twórców przed takim zabiegiem (wybór wersji językowej), niż zjawisko określane mianem UFO tudzież nasz swojski NOL.
Przecież z tego są same korzyści, a można to zrobić za jednym zamachem robiąc dubbing PL (bo wiadomo, że "robi się" przy okazji napisy - czyli inaczej mówiąc kinówkę)
Co do polskich głosów w ME3, to trudno mi będzie rozstać się z Joker'em, TIM'em, Tali, Garrus'em, Anderson'em, Wrex'em i kilkoma innymi postaciami których głosy - moim zdaniem - pasują idealnie.
A jeśli chodzi o tytuł tego wątku.
Dlaczego nie lubimy polskich dubbingów? - ano dlatego, że z góry zakładamy iż będzie tragedia, co częściowo jest prawdą, ale to wina marketingu tzn. liczy się jak najgłośniejsze i najpopularniejsze nazwisko, głos jest sprawą drugorzędną(!?)
Gdyby nie to, dubbPL trzymałby poziom, a wiadome jest, że to potrafi, ale zwykle wygrywa marketing (e.g. EA rulez)
Niemcy dubbingują wszystko, czy to film, czy gra. I w sumie to drugie mogę jeszcze zrozumieć i w pełni akceptuję gdyby było tak u nas, ale co do filmów - dubb powinien być wyłącznie w filmach animowanych.
Sam wychowywałem się na filmach z lektorem (pamiętny głos z VHS) i dubbingu PL filmów nie byłbym sobie w stanie wyobrazić.
Słowem podsumowania, dubbPL jak najbardziej w każdej grze, ale z możliwością wyboru/przełączenia na kinówkę. A aby jakościowo dubbPL był na przyzwoitym poziomie, to należy kierować się sprawdzonymi i odpowiednimi głosami, a nie głośnymi nazwiskami by potem je umieścić na okładce i się chwalić jakie to "gwiazdy" tam nie "występują".
Użytkownik xsas7 edytował ten post 25 czerwiec 2011 - 09:45
#48
Napisano 25 czerwiec 2011 - 10:17
W przypadku filmów dubbingowanych w Niemczech to pomijając stosunek większości Polaków do tego języka (ja jednak go lubię, bo kilka lat się go uczyłem) są robione świetnie. Synchronizacja kwestii wypowiadanych z ruchem ust jest bardzo dobra, ale to oczywiście ze względu na ogólne podobieństwa obu języków.
Swoją drogą EA pokazało, że potrafią zrobić fajny dubbing wypuszczając po polsku Battlefielda BC2. Przekleństwa są tam takie "normalne", żołnierski dowcip pasuje do całości. I to właśnie zasługa gwiazd - Pazury, Blumenfelda i Baki, którzy wyszli przekonywująco. Polecam też pograć w God of War 3, gdzie Linda wywiązał się z zadania wyśmienicie. Więc nie generalizowałbym co do tych gwiazd.
#49
Napisano 25 czerwiec 2011 - 10:26
#50
Napisano 25 czerwiec 2011 - 10:35
Rozumiem, rozumiem i nie zarzucam Niemcom, że nie potrafią robić dubbingu filmów, wręcz przeciwnie. Chodziło mi jedynie o taki sam zabieg, ale stosowany u nas.
Słyszałem "Guliwera" (czy jakoś tak się ten film nazywał) i chyba wolałbym już ten film z lektorem PL niż dubbingiem PL.
Odnośnie gwiazd, to nie miałem na myśli tego, że nie potrafią grać, ale chodziło mi o "gwiazdy" (w cudzysłowie) które są promowane, a tak naprawdę wypadają słabo.
Słyszałem też Uncharted 2 i opinie, że jest to najlepszy polski dubbing w grach, co prawda niektóre głosy w moim odczuciu nie pasowały, ale ogólnie było nieźle.
Tak czy siak, potrzeba aktorów którzy już trochę liznęli dubbingu w grach, a i z głosem potrafią zrobić sporo (modulacja, przekaz emocjonalny itd.)
A np. zabieg z lektorem zastosowanym w STALKERze wypadł zaskakująco dobrze.
I zastanawiam się które wyjście by było dobre, lektor PL w grach, czy dubb PL.
Wszak w tej pierwszej propozycji koszty są o wiele mniejsze i spolszczenie głosowe jest.
Jednak z drugiej strony, dubbPL daje także pewien klimat.
Zastosowanie lektora można sprawdzać w innych grach np. w Crysis itp. (strzelankach FPS) - i czekać na konstruktywną krytykę.
A gry RPG (z fabułą i masą tekstu) dubbingować - aby się ciągle uczyć i wykonywać to coraz lepiej.
Chyba, że zabieg z lektorem miałby większe poparcie, wtedy można to zastosować w innych grach. Tak przynajmniej ja bym zrobił.
No i oczywiście nie zapominać o możliwości wyboru między kinówką, a fullPL, bo chociaż nie wiem jak by był dobry (dubb) to ktoś może mieć ochotę na słuchanie oryginalnych głosów.
Użytkownik xsas7 edytował ten post 25 czerwiec 2011 - 10:42





Do góry






