_KamiliuS_ wrote...
@seto-kun - nie zrozum mnie, źle. Lubię czytać twoje posty i zawsze znajdę w nich coś ciekawego, ale... mógłbyś przejechać je jakimś sprawdzaczem pisowni (nawet tym w przeglądarce) przed opublikowaniem? Proszę?
Wybacz piszę z pracy a ten komp to Boże uchowaj. Nie miałem tutaj żadnego edytora ani nic a przeglądarka niby powinna sprawdzać mi pisownie a jak widać obija się po całości. No a ja już tak mam że jak na szybko klepie to błędów natłukę tyle że głowa mała. Ale już edytorek zainstalowany więc tekst będę najpierw przez niego przepuszczał.

.
A tak w temacie to ja tam się w Geralta wczuwam raczej bez większego problemu. Chociaż sam za nim nie za bardzo przepadam i muszę przyznać że faktycznie w jego wypadku wpływ gracza na charakter tej postaci jest znacznie mniej zauważalny niż w innych grach RPG. Ale to jest zapewne spowodowane tym że pierwowzór charakteru Geralta powstał już jakiś czas temu. Ta postać jest przecież żywcem wyrwana z kart książki. Stąd też faktycznie trudniej się w taką postać wczuć bo to nie ona staje się odzwierciedleniem gracza tylko odwrotnie, to gracz stara się myśleć jak Geralt. Niemniej wszelkie wybory jakich jestem zmuszony dokonywać grając w W2 przy pierwszym podejściu podejmuję zgodnie z własnym sumieniem i uznaniem, jak chyba każdy gracz RPG. Tak jak ja bym zadecydował gdybym znalazł się w określonej sytuacji. Wiadomo że za drugim razem podejmie się zupełnie inne decyzje żeby zobaczyć co by się stało gdyby Geralt na przykład nie zabił gościa tylko pozwolił mu żyć, ale kolejne podejścia zawsze służą temu żeby wybadać inne ścieżki jakie oferuje nam gra.
Ograniczenie RolePlay w dialogach, jak dla mnie polega na tym że nie możemy, wzorem DA2, zadecydować czy Geralt powinien zakpić, zagrozić, czy starać się być ugodowym. Zgadza się, w tym wypadku Wiesław ma sztywny i
utarty charakter i raczej idiotycznie by wglądał gdyby nagle zaczął sypać głupkowatymi żartami. To by po prostu do niego nie pasowało. Tak więc doskonale rozumiem o co ci chodzi pod tym względem. Niemniej jednak jak dla mnie, osoby która pomimo pewnej niechęci, darzy postać Geralta pewną sympatią i zapewne podświadomie stara się zachowywać dokładnie tak jak zachowałby się w danej sytuacji Geralt (mam na myśli oczywiście charakter wypowiedzi a nie podejmowane decyzje), jest to po prostu niezauważalny szczegół. Gra jest świetnie zrobioną i dopracowaną przygodą o świetnej i nieliniowej fabule. Fakt że niemożność stworzenia własnej postaci może przeszkadzać rekompensuje nam świetna historia która może nam zostać opowiedziana na wiele różnych sposobów. Jak dla mnie W2 jest grą RPG pod każdym kątem z tą drobną różnicą że narzucono nam tutaj postać do odegrania. Ale takich rzeczy możemy też czepiać się w takich grach jak chociażby Gothic i wielu innych.
EDIT:
Grey1 przeszła na ciemną stronę Wiedźmińskiej mocy
Modifié par seto-kun, 23 mai 2011 - 01:05 .