BlindObserver wrote...
@seto-kun
"Chociaż wziąwszy pod uwagę fakt że zapowiedzieli wydawanie kolejnej cześci DA rok w rok to mamy już jedną serię którą dzięki EA można spokojnie spisać na straty. Wypuszczanie półproduktu rok w rok jest raczej kiepskim pomysłem."
No co Ty? A Acti CoD-a wydaje i cały świat się cieszy ogladaniem tego samego co roku.
I na dodatek za oglądanie tego jeszcze płacą 
No dobra, przyznaję że jak się chce to można. Zresztą jak dla mnie to
akurat mało ważne czy to BW się rozleniwiło, albo spoczęło na laurach i
po prostu olało swoje "RPG dekady" robiąc je po łebkach i wypuszczając z
całą mas dziur, czy po prostu się nie wyrobili bo EA było na tyle
pazerne że chciało wydać tę grę na już. Żeby zarobiła jeszcze na
popularności DAO. O co chodzi to to że po DA2 trzy razy się zastanowię
nad zakupem DA3. I jeśli przy DA2 robiłem preorder z bodajże rocznym
wyprzedzeniem, tak przy DA3 najpierw zaczekam na efekt końcowy. Tym
bardziej że po pierwszym przejściu gry dochodzę jednak do wniosku że gra
była odrobinę zbyt droga jak na taki produkt (tak wiem, kiedyś pisałem
coś innego, ale po pierwszym przejściu spojrzałem na tę grę na zimno i
trochę mi się zmieniły wartości). W przypadku DAO nie żałuję jednej
nawet wydanej złotówki, tak samo w przypadku obu poprzednich części ME
czy obu wiedźminów. Ale DA2 to tylko dość fajna przygoda (na dłuższą
metę na raz, bo drugie przejście gry to była w sumie tortura, a kiedy
ostatnio chciałem przejść wszystkie DA to po przejściu DAO i DAO:P jakoś
nie miałem ochoty zaczynać po raz trzeci DA2). Po prostu kiedy daje za
grę około stu złotych to oczekuję że będzie ona na tyle dobra że będę
miał ochotę pograć w nią trochę a nie przejść raz i zostawić na półce
żeby się kurzyła. Tymczasem po przejściu pierwszej fali negatywnych
opinii do głosu doszli w końcu ci którym gra nie tyle się podoba ale
wręcz są nią zachwyceni (twz. "szersze grono graczy"). EA szybko
podchwyciło temat i teraz z DA zrobili sobie maszynkę do robienia
pieniędzy i ludzie będą to kupować. Jedyne na co można mieć nadzieję to
to że w tzw. międzyczasie BW popracuje trochę nad tym wszystkim, nie
tylko fabułą, i dopracuje grę ogólnie. Ogólnie moim zdaniem DA2 nie jest
złe, jest po prostu mocno niedopracowane, co bardzo mocno kuje w oczy
na tle innych produkcji, nawet wcześniejszych produkcji BW. A jeśli nikt
nie ma zamiaru nic z tym zrobić tylko po prostu wrzucać nową fabułę w
to samo co mieliśmy w DA2 to, jeśli nie usłyszę gdzieś że chociaż fabuła
jest naprawdę świetna, to sam zacznę w końcu czekać na reedycje po to
żeby dowiedzieć się co było dalej nie przepłacając.
@Fristron
Co do DAO to się zgodzę że przez większą część gry
choices'n'consequences było praktycznie niedostrzegalne. Znaczy, wybory
których mogliśmy dokonać nie zmieniały właściwie niczego w samej
rozgrywce i nie ponosiliśmy żadnych zauważalnych konsekwencji, ale gdzie
Ty zauważyłeś choices'n'consequences w DA2. Spokojnie, nie czepiam się
ani nic, tylko pytam z czystej ciekawości bo jak dla mnie DA2 prowadzi
gracza jeszcze bardziej za rączkę niż w przypadku DAO. Prawie że nie ma
tam decyzji od podjęcia których cokolwiek mogłoby się zmienić, a
przynajmniej ja ich nie dostrzegam. Weźmy chociażby na przykład quest z
mordercą który porywa kobiety (tym samym który porywa potem naszą matkę)
wcześniej spotykamy gościa który jest podejrzany o dokonywanie tych
zbrodni. Możemy go zabić albo puścić wolno, czego byśmy nie zrobili i
tak porwie naszą matkę i i tak nie uda nam się jej uratować. Anders
który prosi nas o pomoc kiedy chce wysadzić Chantry, możemy się zgodzić i
zagadać kapłankę albo mu odmówić, i tak podłoży bombę i tak, było tego
jeszcze trochę, długo by wymieniać.