@Subject 16...
Wrzuć na luz kolego. Z tego co ja zrozumiałem to Dorrin nie dał tej grze minusa z powodu tego błędu tylko po prostu wszedł na forum i stwierdził prosty fakt że u niego coś takiego się pojawiło. A nawet jakby chciał sobie na DE HR ponarzekać (czego przypominam nie zrobił i do tego wielokrotnie podkreślał walory tej gry i to że mu się podoba) to ma do tego święte prawo. Zaczynam odnosić wrażenie jakbyś na siłę szukał czegokolwiek żeby się do tego przyczepić i po prostu móc bornić DE HR własną piersią. Twój fan(atyzm) jest o tyle śmieszniejszy niż stawanie przez TTTr96 w obronie DA2 że DE HR nikt tutaj jeszcze nie zdążył zaatakować. Czytam i czytam i jak na razie same pozytywne opinie. Ba ludzie którzy do tej pory twardo stali za tym że Wiesław ma tytuł RPG roku w kieszeni (sam jestem jedną z tych osó

otwarcie przyznają że nowy DE jest dla wieśka pierwszym powarznym kontrkandydatem. Ta gra jest tutaj ze wszech miar wychwalana, za klimat, fabułe, wykonanie, grywalność, ogólnie za całokształt. Więc bądź tak miły i wytłumacz ty mi czego ty msię tak naprawdę czepiasz? I dlaczego, na litość boską, karzdy kto chce przyczepić się do wieśka czepia się tylko i wyłącznie cycków? Dlaczego nikt nie przyczepi się do fabuły, klimatu gry, grywalności albo oprawy graficznej? Bo się nie da? Błagam, ludzie, jeśli już chcecie atakować jakąś grę to proszę bardzo ale krytykujcie jakies istotne jej aspekty a nie to że w dwóch bodajrze scenach w całej grze widać było cycki. I to jeszcze w scenach tych można było odmówić (no może oprócz tej na samym początku gry) jeśli scena zawierająca nagość tak strasznie razi czyjeś niewinne sumienie. A po burdelach nikt nie karze się graczowi kręcić. I gdzieś ty tam w ogóle porno widział? Bo ja nie widziałem niczego czego nie zobaczyłbym w większości filmów puszczanych po 20 w telewizji. Tak więc naprawdę kolego błagam cię, jeśli masz coś do zarzucenia wiedźminowi to mu to zarzuć, sam nie twierdzę że ta gra nmie zawierała drobnych błędów, ale to jest po prostu wyszukiwanie powodów do przyczepienia się na siłę do czego kolwiek. " DE ma giltche? Tak? Tak? A w Wiedźminie widać cycki". Taka dyskusja na poziomie piskownicy.
A co do samego DE HR to muszę przyznać że gra naprawdę jest warta karzdej wydanej na nią złotówki ( w przeciwieństwie do RPG dekady które kosztowało mnie tyle samo czyli 130zł.). Klimat fabuła i grywalność przykuwają do fotela na długie, długie godziny. ( wystarczy wspomnieć że w sobote miałem wpaść na sesje RPG pen and paper, ale po pracy, około 15, siadłem na godzinkę do DE żeby trochę pograć, a od monitora oderwałem się dopiero jak na dworze zmierzchało i to dlatego że znajomy po mnie wpadł

) jeśli chodzi o gltiche o których wspominał Dorrin to muszę przyznać że nic takiego mnie nie spotkało. Jedyne co mnie drażni to właśnie postać samego Jensena. No nie wiem, jakoś mi ta jego postać nie lerzy po prostu. Ot taki klasyczny macho-komandos zawsze mówiący niskim, lekko chropowatym tonem gościa który może i nie chce (nie dlatego że nie lubi bić ludzi tylko dlatego że po prostu mu się nie chce) ale jak będzie musiał to bez mrugnięcia okiem spuści ci wpie***dol. No ale to jest czepianie się detali i w najmniejszym stopniu nie psuje mi to przyjemności z rogrywki, tym bardziej że po jakimś czasie nawet się do niego przyzwyczaiłem. Ogólnie gra miodna. Już czuję że będę do niej wracał. Niemniej gdybym ja miał wybrać w tej chwili RPG 2011 to jedyną rzeczą któa skłaniałby mnie w kierunku wiedźmina (nie, nie chodzi mi o wszechoecne w tej grze cycki) było by w sumie tylko to że klimaty Fantasy jednak bardziej do mnie przemawiają. Ale to już jest kwestia gustu. Wąptliwości nie budzi fakt że DE HR jest pierwszym powarznym kontrkandydatem dla W2 w wyścigu o tytuł.