ME1 niewątpliwie jest grą bardzo dobrą. Ma pomysłową fabułę, ciekawy świat i intuicyjną walkę.
Jeśli chodzi jednak o oprawę ME2 bije poprzedniczke na głowę. Juz samo porównanie dostępnej ilości wyrazów twarzy sheparda (wzrost 10x!) jest już dobrym przykładem.
Stąd przyznam szczerze - chciałbym zobaczyć ME1 - ale z grafiką ME2.
Jak miło byłoby zagrać w ME1 jeszcze raz w oprawie i z systemem walki z ME2.
Czyż nie?
ME1 - reaktywacja
Débuté par
umbra04
, mai 13 2011 09:00
#1
Posté 13 mai 2011 - 09:00
#2
Posté 13 mai 2011 - 01:11
mam być szczery ?
Jeśli ME wyszłoby dziś a nie kilka lat temu , to wiesz ..... żegnaj DA II
Jeśli ME wyszłoby dziś a nie kilka lat temu , to wiesz ..... żegnaj DA II
#3
Posté 13 mai 2011 - 03:30
A ja zagrałem w ME1 niemal dokładnie roku temu pierwszy raz i grafiką byłem oczarowany (no może poza lokacjami, które eksplorowało się w MAKO), nie wiem co Ci przeszkadza...
#4
Posté 13 mai 2011 - 03:40
Grafika w ME2 jest rzeczywiście ładniejsza w przypadku ME3 ma być jeszcze lepsza. Pierwsza część z taką grafiką jak ma część druga a jeszcze lepejej z taką grafiką jaką będzie mieć ME3. To byłby bardzo dobry remake, ale pierwsza część ME ma dopiero kilka lat i nikt tego nie zrobi. Skoro do tej pory nie wydano remake`ów Baldurów czy Tormenta to tym bardziej pierwszej części ME. Nie ma na to szans. Jednakże przyznam, iż przyjemnie byłoby zagrać w całą trylogię z taką grafiką jaką będzie mieć ME3.
Modifié par drakon 760, 13 mai 2011 - 03:45 .
#5
Posté 13 mai 2011 - 08:33
Chciałbym was znieść na ziemie. To nie tylko kwestia samej oprawy, co spraw czysto technicznych. Gameplay w każdej z gier się diametralnie różni(np. sposób prowadzenia strzelanin, ekwipunek), że ciężko by było tego dokonać nie psując równowagi w rozgrywce. Nawet gdyby komuś się chciało balansować rozgrywkę, efekt byłby w takim przypadku niewspółmierny do kosztów.
#6
Posté 13 mai 2011 - 09:25
A nie przygotować na wywyższenie? ;P Pomysł ciekawy chociaż może kiedyś... A jeśli maja zamiar kiedykolwiek zrobić remake (prędziej całej trylogii) to mogliby dodać dużo więcej "filmowości' (jak ja to nazywam) z ME2 (ułożenie kamery podczas przerywników itp.) I jakoś uatrakcyjnić misje poboczne.
#7
Posté 15 mai 2011 - 09:43
Jak dla mnie to czysty bezsens. Po co mi remake ME, skoro po tylu latach wciąż wygląda bardzo dobrze i gra mi się przyjemnie? Questów jest dużo, są ciekawe, mechanizmy gry nie są przestarzałe i nie irytują. Wolałbym remake chciażby pierwszego NWN które piękne nie jest, za to bardzo grywalne.
#8
Posté 15 mai 2011 - 10:29
Potwierdzam obie myśli. Zwłaszcza że teraz po kilku latach od premiery ME1, sprzęt się tak rozwinął że wkońcu wielu graczy może odpalić wszystko w detalach na max., gdzie gra i bez tego graficznie nie wygląda wcale tak źle. Poza tym tak jak wspomniał wcześniej Mirakodus, obie gry różnią się zasadniczo od siebie i właśnie to mogłoby popsuć skądinąd całkiem dobry gameplay. A bywały już próby remaków innych gier i niestety niezawsze z dobrym skutkiem ( nie myślę tu jedynie o poprawie grafiki, bo ta ogólnikowo wychodzi prawie zawsze na plus ).
#9
Posté 17 mai 2011 - 09:45
ME1 jest wypas! Zajebiste jest to ze ME2 nie obniza lotów. Sam nie wiem którą bardziej lubię.
Remake ME1 jest jak kolorowana wersja "Cassablanki". Nie bardzo jest co poprawiać a spierdzielic a owszem. Moim zadaniem powinni zajać sie kolejnymi cześciami, ewentualnie jakimis expansionami (DLC). Mnie o wiele barziej ucieszylobt jakies duze rozszerzenie ME1 niz ladniejsze tekstury. Kilku nowych towarzyszy, czy bardziej rozbudowane watki misji z nimi zwiazanych. jak beda próbowali lapac wszystkie sroki za ogon to im wyjdzie syndrom DA2 (jak beda mieli szczęście). ME to produkt genialny!!! Nalezy kontynuować zamiast poprawiać.
Nie wiem dla czego zrobiono tak niewiele DLC, przeciez kaza sobie za nie placić. po rozwaleniu Sarena mozna by sie jescze opouganiać po układach jako "privateer". Mamy statek i super zgrana załogę. Wszechswiat za oknem który woła. Mozna by na przyklad wziąć czynny udzial w zdobywaniu Omegi przez Arię. Fajnie by mieć takich kumpli w ME2. Gdy Separd machalby z balkonu trzymajac papierza pod rekę, wszyscy by pytali kto to jest ten kolo obok Sheparda:P
Ups chyba mam kolejny pomysl na opowiadanko:P
Remake ME1 jest jak kolorowana wersja "Cassablanki". Nie bardzo jest co poprawiać a spierdzielic a owszem. Moim zadaniem powinni zajać sie kolejnymi cześciami, ewentualnie jakimis expansionami (DLC). Mnie o wiele barziej ucieszylobt jakies duze rozszerzenie ME1 niz ladniejsze tekstury. Kilku nowych towarzyszy, czy bardziej rozbudowane watki misji z nimi zwiazanych. jak beda próbowali lapac wszystkie sroki za ogon to im wyjdzie syndrom DA2 (jak beda mieli szczęście). ME to produkt genialny!!! Nalezy kontynuować zamiast poprawiać.
Nie wiem dla czego zrobiono tak niewiele DLC, przeciez kaza sobie za nie placić. po rozwaleniu Sarena mozna by sie jescze opouganiać po układach jako "privateer". Mamy statek i super zgrana załogę. Wszechswiat za oknem który woła. Mozna by na przyklad wziąć czynny udzial w zdobywaniu Omegi przez Arię. Fajnie by mieć takich kumpli w ME2. Gdy Separd machalby z balkonu trzymajac papierza pod rekę, wszyscy by pytali kto to jest ten kolo obok Sheparda:P
Ups chyba mam kolejny pomysl na opowiadanko:P
Modifié par Hakakken, 17 mai 2011 - 09:48 .





Retour en haut






