Aller au contenu

Photo

Romanse w ME


  • Veuillez vous connecter pour répondre
353 réponses à ce sujet

#1
umbra04

umbra04
  • Members
  • 389 messages
<3Choć ME to nie Simsy to przygody miłosne komandor/a Shepard/a stały się jednym z ważniejszych elementów rozgrywki. Z pewnością nadają głębi bohaterowi, pozwalają się z nim uosabiać, spojrzeć na historię walki o przetrwanie galaktyki oczami człowieka a nie wyłącznie maszyny do zabijania.

BW zapowiadało, że wątek ten zostanie ograniczony w ME3. Chyba jednak liczne głosy fanów zmieniły sytuację. Ciekawe czy właśnie ta zmiana wpłynęła na przsunięcie daty premiery?

1. Jak wyglądało to do tej pory

ME1
MaleShep - Ash lub Liara
FemShep - Kaidan lub Liara

ME2
MaleShep - Tali, Jack, Miri
FemShep - Jacob, Thane, Garrus

2. Kontrowersje i innowacje

W wielu krajach (z tegoco pamiętam azjatyckich) ME1 zostało napiętnowane za pokazanie seksu z obcym (Liarą). Do tego gra umożliwiała romans pomiędzy kobietami.

W ME2 zakres możliwości co do partnerów się powiększył, choć nie było mozliwości romansowych dla osób tej samej płci. Do dyspozycji dostaliśmy jednak ponownie mozliwość romansowania z obcymi.

W ME3 BW zapowiedziało, że wrócą wątki homoseksualne, w tym przypadku poszerzone o romans męsko-męski. Jest to wyraz co raz powszechniejszej tendencji w grach, które z jednej strony przez szok przyciągają uwagę a po drugie trafiają do szerszego grona odbiorców.

3. Romanse a fabuła

BW zapowiedziało, że romanse w ME1 i ME2 będą na siebie wpływać. Wierność lub jej brak będzie oddziaływać na nasze relacje z bohaterami. Poza oczywistymi spięciami pytaniem pozostaje czy będzie to miało głębsze znaczenie dla funkcjonowania załogi i wykonywanych zadań. I czy wiernych czeka nagroda za wstrzemięźliwość w ME2.

4. Pytania

ME3 jako koniec serii zamknie obraz tego jak każdy z nas postrzega bohatera serii. Wybory romansowe w pewnym stopniu odwzorowywują ścieżkę obraną w całej rozgrywce. Dlatego oczekiwania co do tego aspektu rozgrywki rosną z każdą kolejną ujawnioną informacją. Z punktu widzenia producenta ME nie będzie raczej historią miłosną. Kwestią rozważąń pozostaje jednak czy gracze nie patrzą na to trochę inaczej.

Ciekaw jestem Waszych oczekiwań, refleksji, związków romansów z fabułą i tego czy wątek ten Wam w grze przeszkadza czy raczej napędza do walki?

Modifié par umbra04, 20 mai 2011 - 08:02 .


#2
umbra04

umbra04
  • Members
  • 389 messages
@up - Podejrzewam, że za tą opinią stoi jakaś merytoryczna argumentacja. Share it please.

Gry komputerowe stają się takim samym medium jak książki, komiksy, telewizja czy radio. Obejmuje je pojęcia wolności słowa, mozliwość szerzenia idei i szeroko rozumianej twórczości. Ograniczenia dotyczą wyłącznie ideaologii opartych na nienawiści (zakaz propagowania faszyzmu i komunizmu mamy nawet zapisany w Konstytucji).

Gry, tak jak pozostałe media, podlegają ocenie i dopuszczalne są np. wyłącznie dla osób pełnoletnich (tak jak seria ME). Zakłada się bowiem, że ludzie pełnoletni mają na tyle ukształtowaną psychikę, że potrafią dokonywać samodzielnych wyborów a treści zawarte w danym medium nie wpłyną na wypaczenie ich osobowości.

Przenosząc to na grunt naszej dyskusji, związki homoseksualne nie są nielegalne. Dopuszczalne jest więc ich omawianie, pokazywanie a nawet promowanie - tak samo jak związków heteroseksualnych (z ograniczeniem w obu przypadkach do osób pełnoletnich oczywiście). To trochę jak z gazetami w kiosku. Nie chcesz czytać Playboya albo Gościa Niedzielnego - to nie czytaj. Nikt Cię nie zmusza.

Nie możesz jednak zakazać druku obu wydawnictw tylko dlatego, że któreś Ci się nie podoba. Nasza wolność kończy się tam gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.

A odnosząc się do ewentualnych uwag dotyczących tego co jest 'normalne' a co nie - jeśli decydować ma to, kogo jest więcej, to w skali globalnej bycie 'nie-azjatą' jest nienormalne, tak samo jak bycie 'nie-kobietą' (52% populacji to kobiety).

Modifié par umbra04, 20 mai 2011 - 09:31 .


#3
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 messages
Powiem wprost, gdyby nie romanse w grach Bioware to produkcje tej firmy dużo by straciły. W ME 3 według mnie nie musi być super strzelanin, fabuła tylko by była i jakoś się rozwijała ale romanse nadają grze bardziej realistycznego klimatu, sprawiają, że szybciej wczuwamy się w Sheparda i dzięki nim główny heros nie jest dla nas tylko "facetem z spluwą" a bardziej żywą osobą podobnie jak nasza LI. Wiem bo w ME2 nie mając LI nie wczułem się w Sheparda kompletnie (po części to jego wina za zmianę charakteru na niezbyt sympatycznego gościa) a jak zobaczyłem co porobili z moją postacią romansową to miałem ochotę wyłączyć grę, jako, że gram facetem i miałem romans z Liarą w ME1 to nie zdradziłem jej (nie mógłbym, zdrada to dość bolesny cios a tym bardziej, że w ME2 nie ma dla mnie fajnych postaci romansowych), mam nadzieję, że niewierność zostanie ukarana w ME3 a wierność nagrodzona, liczę na coś naprawdę wystrzałowego i z pomysłem :) Podoba mi się pomysł na romanse s/s czy to u pań czy panów, zawsze to będzie coś oryginalnego acz powinni uważać by nie wyszła z tego druga Tali czy Jack w ME2 które to panie się wprost na siłę na nas rzucali gdy się było tylko dla nich miłym, a oderwać w "dobrych stosunkach" było po prostu ciężko więc kończyło się na tym, że jak tylko słyszałem coś o romansie to już nigdy do nich nie chodziłem gadać :)

W ME3 BW zapowiedziało, że wrócą wątki homoseksualne

Nie czepiam się ale wrócą to brzmi tak jak by już były w świecie ME, raczej chyba pojawią się :)

Ciekaw jestem Waszych oczekiwań, refleksji, związków romansów z fabułą i tego czy wątek ten Wam w grze przeszkadza czy raczej napędza do walki?

Mnie napędza do walki ale i do kupna gry wcześniej, gdyby nie Liara nie kupiłbym LOSB i tym samym wszystkich DLC do ME2, romanse powinni wpływać na fabułę troszkę bardziej np. jeśli kocha i jest wierny to powinna być nagroda, w końcu dochować wierności w ME2 jest trudno bo jak ktoś mądry na gram.pl dobrze poprawił Bioware (które było zdziwione, że ponad 70% graczy podjęła się zdrady), "zdradzili ponieważ Bioware ich zawiodło w kwestii kontynuowania romansu", i ja się z tym zgadzam w 100%. Dodać do tego, że praktycznie porozwalali na siłę te romanse w ME2 (choćby Ash/Kaidan i słynna kłótnia z tak beznadziejnego powodu, że aż żal mi się twórców zrobiło) to tak jak by zmuszali do nowego romansu. Liczę, że w ME3 romanse będą stały na naprawdę wysokim poziomie a wierni dostaną odpowiednią nagrodę ;)

#4
umbra04

umbra04
  • Members
  • 389 messages

SKODR wrote...


W ME3 BW zapowiedziało, że wrócą wątki homoseksualne

Nie czepiam się ale wrócą to brzmi tak jak by już były w świecie ME, raczej chyba pojawią się :)


Wrócą - Liara jest kobietą a była możliwą LI dla FemShep;)

#5
Asztarte

Asztarte
  • Members
  • 583 messages
Z Liarą to chyba tak nie do końca jest związek homoseksualny, niby asari są kobietami wg "ludzkich standardów", ale u nich występuje tylko jedna płeć.

Wątki romansowe w grach, są już tak powszechne i normalne, że chyba nie wyobrażam sobie braku możliwości prowadzenia romansów. Uważam, że nadają odrobinę realizmu, a niektórym pomagają "wczuć" się w swoja postać. Dla mnie jest to ciekawy dodatek , urozmaicający rozgrywkę.

Wątki homoseksualnie kompletnie mi nie przeszkadzają, jeżeli są "zrobione" w sensowny sposób, jak np. w DAO. Leliana i Zev już na samym początku dają do zrozumienia, że są biseksualni. Natomiast nie podoba mi się jak to zostało potraktowane w DA2. Mam nadzieję, że w ME3 również to będzie miało ręce i nogi, bo o ile w przypadku kobiety Shepard, nawiązanie romansu z Jack lub Tali byłoby w miarę naturalne, o tyle z Miri lub Ash, całkowicie naciągane.

Modifié par Sachmet, 20 mai 2011 - 10:47 .


#6
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 messages

Wrócą - Liara jest kobietą a była możliwą LI dla FemShep;)

Ale nie wiem czy w przypadku Liary można mówić o homoseksualnym związku bo to jednak normalne dla jej rasy, no ale jak chcesz mi to obojętne :)

o tyle z Miri lub Ash, całkowicie naciągane.

A nie rozumiem czego, z Miri można to ak wytłumaczyć, że
Spoiler

A z Ash, że wcześniej bała się takich romansów bo jest bardzo wierząca ale teraz nie może już tego dłużej trzymać w sobie :)

Modifié par SKODR, 20 mai 2011 - 10:08 .


#7
MaggieBSN

MaggieBSN
  • Members
  • 1 273 messages
Liara to akurat postać dyskusyjna. Znaczy się, tak, wygląda jak kobieta i w sumie jako taka jest odbierana. Niemniej jak sama zauważyła u Asarii nie ma podziału na płci więc tak narpawdę kobietą nazywana jest z przyzwyczajenia i dlatego że jak na nią patrzysz to jak taka wygląda właśnie. Ale to jest czepianie się detali.

Co do tego czy romanse powinny mieć jakiś poważny wpływ na fabułę to raczej nie wydaje mi się. Bez względu na to czy Shep będzieszczęśliwie zakochany, czy dostanie kosza, czy będzie miał na głowie dwie panienki/facetów bijących sie o jego względy, czy będzie ****** czy hetero, i tak musi pokonać kosiarki i tak musi pokonać kosiarki. I fakt czy robiąc to będzie szczęśliwie zakochany czy nie raczej nie będzie miał owiększego wpływu na to czy mu się to uda czy nie. Tym bardziej że jak pół kilmoetrowej średnicy statek ostrzeliwuje się to takimi detalami jak złamane serce raczej nie masz czasu się przejmować.

Niemniej jednakromanse są bardzo ważnym elementem. Pozwalają nam bardziej wczuć się w odgrywaną przez nas postać. Jak to było napisane powyżej, Shepard nie jest już tylko facetem / panienką z wielką spluwą który maszeruje twardo przed siebie i rozwala wszystko co się rusza i ma więcej niż dwie nogi w imie tych czy innych ideałów. Postać staje sięnam bliższa, tym bardziej że wiele z postów na forum, a nawet wiele tematów, na forum wyraźnie wskazuje że nasi towarzysze ze świata gier (nie mówię tu tylko o ME) zyskują niejednokrotnie sobie wiernych fanów któzy z przyjemnością zawarli by z nimi bliższą znajomość w rl a nie tylko w wirtualu. Tak czy inaczej przyjemnie jest wiedzieć że twojgo bohatera (a właściwie ciebie samego jeśli wczujesz się w postać) łączy z twoimi towarzyszami coś więcej niż tylko fakt że razem rozwalacie głowy całym hordom przeciwników. A z jednym z towarzyszy łączy cię nawet coś więcej. W końcu to jest Role Play, czyż nie? A w życiu prawdziwym takie rzeczy mogłyby się zdarzyć.

Co do związków homoseksualnych w grach to powiem krótko. Nie mam nic przeciwko. I podpisuję się pod postem Umbry04. /nie podobają się komus tego typu sprawy, ja nie widzę problemu. Po prostu nie romansój z towarzyszami tej samej płci i problem z głowy. Fakt że tego rtypu romanse są dostęne nie narzuca przeciez nikomu na siłę żeby z tych opcji korzystać. A dostępne być powinny bo karzdy powinien mieć możliwość wczuć się we własną postać w takim stopniu  jakim ma na to ochotę. Poza tym mamy przecież 21 wiek. Pora najwyższa wyjść ze średniowiecza. Karzdy ma prawo spotykać się z tym z kim chce się spotykać a nie zmuszać się do związku który będzie poprawny wedłuyg jego znajomych czy rodziny. Ale to jest dyskusja na zupełnie inny temat :P.

#8
AkodoRyu

AkodoRyu
  • Members
  • 2 995 messages

Spieshnikov wrote...

Co do "pedalskich" związków to nie powinno tego być wogóle w grach


Jeżeli nie masz nic do powiedzenia na temat, nie pisz w ogóle.

Takie posty z miejsca idą do wora. Kwestia płci i seksualności jest bardzo drażliwa, więc pilnujcie się, proszę. Nie życzę tu sobie żadnych osobistych wycieczek i krucjat.

To temat dla osób, które chcą przedyskutować jak co obecnie w ME wygląda. Team BW ME nareszcie odważył się otworzyć drzwi dla nowych możliwości. Należy im się za to pochwała.

Osobom o zatwardziałych bądź niedojrzałych poglądach, osobom o kiepskim progu tolerancji i wrażliwości radzę się trzymać z daleka, o ile są w stanie porządnie uzasadnić swoje poglądy. Ale musicie być gotowi na to, że nie jesteście w stanie zmienić poglądów innych osób.

Proszę uważać też na ton i interpretację wypowiedzi. Proszę też pamiętać, że nadal rozmawiamy w kontekście Mass Effect.

Modifié par AkodoRyu, 20 mai 2011 - 12:43 .


#9
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 messages

Co do tego czy romanse powinny mieć jakiś poważny wpływ na fabułę to raczej nie wydaje mi się. Bez względu na to czy Shep będzieszczęśliwie zakochany, czy dostanie kosza, czy będzie miał na głowie dwie panienki/facetów bijących sie o jego względy, czy będzie ****** czy hetero, i tak musi pokonać kosiarki i tak musi pokonać kosiarki. I fakt czy robiąc to będzie szczęśliwie zakochany czy nie raczej nie będzie miał owiększego wpływu na to czy mu się to uda czy nie. Tym bardziej że jak pół kilmoetrowej średnicy statek ostrzeliwuje się to takimi detalami jak złamane serce raczej nie masz czasu się przejmować.


No wiadomo ale według mnie lekki wpływ na fabułę mieć powinni np. podczas procesu Sheparda w ME3 LI powinna/powinien być na procesie i próbować go bronić, uczucia powinny grać większą rolę w charakterach postaci i jakoś na nie wpływać, no i rozbawiło mnie to, że Shepard jakoś niezbyt był przejęty tym, że w ME2 zginęła jego LI (jeśli się miało). Zależy mi też aby... nie nie zależy a po prostu już wymagam od Bioware brak błędów w tekstach jak w ME2, Shepard zwracający się do swojej ukochanej "Tak robią przyjaciele" jest żałosny, Bioware mogło by się bardziej postarać i lekko te teksty zmodyfikować jeżeli ktoś miał daną postać jako LI. Rozumiem, że roboty przy scenariuszu, układaniu romansów/przyjaźni itp. jest po prostu dużo i czasem się taka gafa trafi a później się o niej zapomina ale w ME3 powinni na to uważać. Shepard też mógłby dostać w końcu możliwość powiedzenia "Kocham Cię" a nie tylko bawić się w kotka i myszkę, bo zauważcie, że w całej serii ME nie dane nam było tego powiedzieć, a szkoda. Wiem, że (jak mówi mr. Prizze Jacob ;)) bez tego słowa łatwo można się domyśleć, że LI kocha Shepa a on/ona ją/jego ale jednak jak to się mówi "Taki małe słówka, a cieszą" ;) Fajnie też jak by można było od czasu do czasu kupić coś swojej LI (jak np. kupowaliśmy jedzenie w ME 2 lub sprzęgi TUP-6 czy Lodową Brendy dla Chakwas) i dać jako prezent, ewentualnie jakieś znalezisko podczas misji ;)

Liara to akurat postać dyskusyjna. Znaczy się, tak, wygląda jak kobieta i w sumie jako taka jest odbierana. Niemniej jak sama zauważyła u Asarii nie ma podziału na płci więc tak narpawdę kobietą nazywana jest z przyzwyczajenia i dlatego że jak na nią patrzysz to jak taka wygląda właśnie. Ale to jest czepianie się detali.

Liara w ME1 mówi, że "Większość plotek wiąże się z tym, że Asari mają tylko jedną płeć, rozróżnienie na kobiety czy mężczyzn nie ma dla nich sensu", prawdopodobnie też i o to chodziło Hudsonowi gdy mówił, że Liara nie jest kobietą, po prostu u Asari jest tylko jedna płeć i tyle ;) A to, że związek Shepard+Liara to "less" przyczepiło się Fox News które pewnie nie wiedziało nic na temat ME oprócz tej sceny :)

To temat dla osób, które chcą przedyskutować jak co obecnie w ME wygląda. Team BW ME nareszcie odważył się otworzyć drzwi dla nowych możliwości. Należy im się za to pochwała.

Teraz mi się przypomniało, że w jednej z zapowiedzi ME3 było napisane, że "Mass Effect 3 trafi do większego grona odbiorców", może chodziło także o te romanse s/s bo jednak co by nie powiedzieć na pewno parę osób więcej przez to skusi się na ME3 :) Ciekawy jestem czy Bioware sex scenami przebije Wiedźmina 2 i choćby najnowszą, dość kontrowersyjną reklamę Duke Nukem Forever czyli Duke Nudem :P Jak dla mnie pora wejść w nowy wiek gier komputerowych i romanse nie powinny być gorsze niż w filmach :) (nie mam tu na myśli ostrych sex scen ale coś na miarę ME1).

Modifié par SKODR, 20 mai 2011 - 11:51 .


#10
Sporothrix

Sporothrix
  • Members
  • 936 messages

SKODR wrote...
Ale nie wiem czy w przypadku Liary można mówić o homoseksualnym związku bo to jednak normalne dla jej rasy, no ale jak chcesz mi to obojętne :)

Z punktu widzenia czysto biologicznego to wciąż homoseksualny związek.
I notabene to jak dla mnie straszna bzdura, że Asari, będąc istotami seksualnymi, tak ochoczo się wiążą z Kroganami i innymi dalece różniącymi się od nich fizycznie gatunkami. To tak nie działa. Skoro związki międzyasaryjskie są u nich kulturowo postrzegane jako passe, największą popularnością powinny się cieszyć ludzkie kobiety.

seto-kun wrote...
Liara to akurat postać dyskusyjna.
Znaczy się, tak, wygląda jak kobieta i w sumie jako taka jest odbierana.
Niemniej jak sama zauważyła u Asarii nie ma podziału na płci więc tak
narpawdę kobietą nazywana jest z przyzwyczajenia i dlatego że jak na nią
patrzysz to jak taka wygląda właśnie. Ale to jest czepianie się detali.

Jest jedna płeć - żeńska. W realu też się takie rzeczy zdarzają:
http://en.wikipedia.org/wiki/Teiidae

Wśród wielu gatunków tych jaszczurek występują same samice, i mimo tego, że rozmnażają się przez partenogenezę, uprawiają między sobą seks (to a propos swego czasu wyrażonej opinii, że Asari muszą być aseksualne).

Liara w ME1 mówi, że "Większość plotek wiąże się z tym, że Asari mają
tylko jedną płeć, rozróżnienie na kobiety czy mężczyzn nie ma dla nich
sensu", prawdopodobnie też i o to chodziło Hudsonowi gdy mówił, że Liara
nie jest kobietą, po prostu u Asari jest tylko jedna płeć i tyle ;) A
to, że związek Shepard+Liara to "less" przyczepiło się Fox News które
pewnie nie wiedziało nic na temat ME oprócz tej sceny :)

Ej, ale nie mów, że traktujesz serio te tłumaczenia z "Liara nie jest kobietą, więc tam nie ma żadnych lesbijek", bo to stosowany od dziesięcioleci, i w sumie homofobiczny wybieg:

http://tvtropes.org/...iscountLesbians

#11
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 messages

SKODR wrote...

Teraz mi się przypomniało, że w jednej z zapowiedzi ME3 było napisane, że "Mass Effect 3 trafi do większego grona odbiorców", może chodziło także o te romanse s/s bo jednak co by nie powiedzieć na pewno parę osób więcej przez to skusi się na ME3 :) Ciekawy jestem czy Bioware sex scenami przebije Wiedźmina 2 i choćby najnowszą, dość kontrowersyjną reklamę Duke Nukem Forever czyli Duke Nudem :P Jak dla mnie pora wejść w nowy wiek gier komputerowych i romanse nie powinny być gorsze niż w filmach :) (nie mam tu na myśli ostrych sex scen ale coś na miarę ME1).


Nie spodziewałbym się, żeby BioWare poszło tak daleko jak CDP Red. No way. Skończy się co najwyżej w stylu ME1, choć bardziej prawdopodobny byłby styl dwójki.

#12
Asztarte

Asztarte
  • Members
  • 583 messages
Moim zdaniem płeć asari jest tak bardzo niezdefiniowana, że związek ludzkiej kobiety z asari, jednocześnie może być homoseksualny, jak i heteroseksualny.
(tak w ogóle to dwa różne gatunki, więc w pierwszej kolejności jest to międzygatunkowy związek)

#13
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 310 messages
Liara powiedziała, że jej gatunek ma jedną płeć i wszędzie się to słyszy. Więc nie mów, że niezdefiniowana, bo nie są bezpłciowe.
Z biologicznego punktu widzenia kobieta + asari to związek homoseksualny, bo jakim cudem ma być hetero?

Modifié par Rose20, 20 mai 2011 - 01:14 .


#14
Sporothrix

Sporothrix
  • Members
  • 936 messages

Sachmet wrote...

Moim zdaniem płeć asari jest tak bardzo
niezdefiniowana, że związek ludzkiej kobiety z asari, jednocześnie może
być homoseksualny, jak i heteroseksualny.

Nie za bardzo wiem jak, bo wg Codexu Asari to "all female species". Ale co ważniejsze, wyglądają jak ludzkie kobiety pomalowane niebieską farbą, więc tak czy siak muszą cię pociągać ludzko-żeńskie cechy płciowe, by cię pociągały Asari.

Tak więc nawet jakby miały być technicznie hermafrodytami, wiele by to nie zmieniło, bo analogicznie nikt poważny by chyba nie twierdził, że mąż Eden Atwood nie był z nią w heteroseksualnym związku.

Modifié par misoretu9, 20 mai 2011 - 01:16 .


#15
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Nie wiem czy dobrze jest dublować temat. Skoro na forum mamy już temat Romanse - z kim, czemu i jak Ogólne przemyślenia (temat ma już 39 stron), który jest w dziale ME2 ogólna dyskusja. Może lepiej byłoby go przenieść do tego działu.

Modifié par drakon 760, 09 septembre 2011 - 08:47 .


#16
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 messages

Ej, ale nie mów, że traktujesz serio te tłumaczenia z "Liara nie jest kobietą, więc tam nie ma żadnych lesbijek", bo to stosowany od dziesięcioleci, i w sumie homofobiczny wybieg:

Nie traktuję serio tego, że Liara nie jest kobietą (bo według mnie jest, nawiązywałem po prostu do wypowiedzi Hudsona) ale już na pewno to, że seks pomiędzy kobietą ludzką a Asari to tak, dla mnie nie jest to lesbijstwo. Asari widzą to jako coś normalnego i według mnie takie właśnie jest.

Z punktu widzenia czysto biologicznego to wciąż homoseksualny związek.
I notabene to jak dla mnie straszna bzdura, że Asari, będąc istotami seksualnymi, tak ochoczo się wiążą z Kroganami i innymi dalece różniącymi się od nich fizycznie gatunkami. To tak nie działa. Skoro związki międzyasaryjskie są u nich kulturowo postrzegane jako passe, największą popularnością powinny się cieszyć ludzkie kobiety.


Raczej z punktu widzenia człowieka, o lesbijstwo można oskarżyć w tym wypadku tylko dziewczyny innego gatunku niż Asari. U "niebieskich" to rzecz całkowicie normalna. Za to nie wiem czemu największą popularnością związków powinny cieszyć się ludzkie kobiety, Asari to jednak postacie damskie więc faceci też im się podobają. Skoro twórcy zdecydowali się na taki krok to znaczy, że tak właśnie to działa. Wiem, że gracze którzy grają panią komandor i romansują z Liarą mają jakieś straszne "ale", że Asari lubią także facetów i kompletnie tego nie rozumiem (moje zdanie, jak nie pasuje to nie romansuj z nią grając facetem, tak jak ja z nią nie romansuję grając kobietą, każdy kieruje grą na swój sposób :)), a co do związku Asari z Kroganami to z tego co pamiętam w ME był chyba tylko jeden taki przypadek, nigdzie nie ma napisane, że Asari często wiążą się z Kroganami a jedynie to, że wiążą się z przedstawicielami innego gatunku by dziecko przejęło cechy obu gatunków. A jeśli miłość wkradnie się do serca to nie patrzy się na rasę danej osoby tylko po prostu się ją kocha, nie ważne czy to facet czy ludzka kobieta, Kroganin czy Turianin albo Quarianin, po prostu się z sobą wiąże i tyle, jak to mawiają "serce nie sługa" :)

Modifié par SKODR, 20 mai 2011 - 01:36 .


#17
Asztarte

Asztarte
  • Members
  • 583 messages
@Rose
Co ma niezdefiniowane do bezpłciowości? Przecież we wcześniejszym poście napisałam, że mają jedną płeć.

Po prostu nie zauważyłam, by było gdzieś jasno i konkretnie stwierdzone, czy asari to bardziej samice czy samce. Nie twierdzę również, że są hermafrodytami, tylko że są czym więcej niż "kobietami" czy "mężczyznami". Fizycznie owszem wyglądają jak kobiety i myślę, że to powoduje najwięcej niedomówień co do ich płciowości.
Moim zdaniem najlepiej zapytać samych twórców, co mieli na myśli tworząc rasę asari ;)

#18
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 310 messages
Skoro są kobietami i wiązały się kiedyś ze sobą, zanim odkryły inne rasy, to nie jest to dla nich nic niezwykłego. Poza tym czy Liara kiedykolwiek, albo inna asari, powiedziała, że związek dwóch asari to jest związek heteroseksualny? Poza tym my jesteśmy ludźmi, nie asari, a one tak czy siak są KOBIETAMI, więc z naszego punktu widzenia, kobieta plus asari to i tak homoseksualizm.
Więc traktujesz fShep + Liara jako heteroseksualizm? Ale Liara jest kobietą. Nie rozumiem tłumaczeń 'bo one mają jedną płeć', ale PŁEĆ, czyli kobietami jednak są.

To są takie wykręty, żeby broń boże uniknąć homoseksualizmu. Szuka się kruczków gdzie się da, byle nie przyjąć do wiadomości, że jest gdzieś homoseksualizm. W tym wypadku w tej grze.

Modifié par Rose20, 20 mai 2011 - 01:41 .


#19
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 227 messages

Sachmet wrote...
Wątki homoseksualnie kompletnie mi nie przeszkadzają, jeżeli są "zrobione" w sensowny sposób, jak np. w DAO. Leliana i Zev już na samym początku dają do zrozumienia, że są biseksualni. Natomiast nie podoba mi się jak to zostało potraktowane w DA2. Mam nadzieję, że w ME3 również to będzie miało ręce i nogi, bo o ile w przypadku kobiety Shepard, nawiązanie romansu z Jack lub Tali byłoby w miarę naturalne, o tyle z Miri lub Ash, całkowicie naciągane.

Zgadzam się całkowicie, że takie wątki romansowe by były najlepsze (z góry określone) jakie miały miejsce w wspomnianym DA:O, aczkolwiek "podrywanie" przez towarzyszy jest fajne - że wychodzą z inicjatywą - ale jak ktoś nie jest daną płcią zainteresowany, to może wywoływać lekki niesmak.

Stąd też myślę, ze najlepszym rozwiązaniem w takich grach by było wybieranie orientacji na początku tworzenia postaci i to by załatwiło problem odnośnie niezręczności, bądź wywoływania niesmaku gdy towarzysz zaleca się do naszej postaci, a akurat nie jest z "naszej orientacji".
Bo tak, to postacie już by wiedziały (poprzez wybór takiej opcji na początku tworzenia postaci) na co sobie mogą pozwolić i czego oczekiwać. I właśnie na coś takiego w grach czekam, co przyjąłbym z otwartymi ramionami (mimo, że moje poglądy odnośnie s/s niektórzy znają :P)


Samo romansowanie w takich grach jest taką odskocznią - przynajmniej dla mnie - od ciągłego strzelania i rozwiązywania zadań.
No ale nie chciałbym, aby poszło to w kierunku simsów, czyli za bardzo na tym się skupiało. Aczkolwiek rozmowy (dłuższe i częstsze) mi się podobają i mam nadzieję, że tego w ME3 nie zabraknie, a już zwłaszcza jeśli chodzi o liczbę dialogów, aby sie nie wyczerpały i w pewnym momencie będzie - "muszę to przemyśleć, wróć później" i tak już do samego zakończenia ME3.
Tak więc mam nadzieję, że - nie tylko LI, ale i towarzysze będą mieć dużo do powiedzenia, aż do samego końca. :)

Odnośnie prezentów, to... nawet fajny pomysł, byle nie przesadzony (ot co, 2-3 prezenty dla LI)
Może wypicie jakiegoś drinka? (czemu Shep w ME zawsze pije sam? nawet nie może z towarzyszem, a o LI już nie wspominając)
Wracając jeszcze do uczuć i ich ujawnianiem bądź mówieniem "kocham Cię" to chyba nie ma się co dziwić, bo Shep to jednak żołnierz, a tych jak wiemy uczą by uczucia nie przeszkadzały. Nawet w książkach ME o tym bodaj było wspomniane (wątek Andersona i Kahlee)

Kolejna rzecz, to scenki romansowe i o ile się nie mylę, to w ME2 to takie "poważniejsze" sceny miała Miranda, no i w sumie Jack (za pierwszym razem?) z Tali to chyba tak nieco subtelniej to wyglądało. A to wszystko i tak nie umywa się do scenki romansowej z ME1.
Tak więc w "trójce" widziałbym jakieś połączenie tego co w poprzednich częściach.

No a tak na zakończenie, to zastanawiam się jak będą wyglądały sprzeczki LI w ME3 i sam już nie wiem który save zaimportować. (jeden z Ash, drugi z Miri, a w planach jest więcej, aby później sprawdzić skutki i scenki :P)
Może być (nie)ciekawie... :)

__________________
Co do kwestii z Asari...


@Rose20
O ile się nie mylę, to u Asari nie ma czegoś takiego jak kobieta czy mężczyzna, to jedynie z naszego (ludzkiego) punktu widzenia można Asari uznać za kobiety.
A związek dwóch Asari, to nie jest anie ******, ani heteroseksualny. Z kolei znowu biorąc nasz punkt widzenia (ludzki) jest to związek homoseksualny.

Co do tego czy związek ludzkiej kobiety z Asari będzie ****** czy hetero, to wydaje mi się, że decyduje właśnie Asari, która może być albo męska, albo kobieca - jak się nie mylę, to gdzieś w świecie ME było wspomniane, że Asari nie mają rozróżnienia na płeć, ale inne mogą być bardziej męskie, a inne wolą być kobiece.
Tak więc fShep + Asari może być związkiem zarówno hetero jak i homoseksualnym (zależenie od tego czy Asari czuje się bardziej jako kobieta, czy jako mężczyna)
I taki drobny przykładzik, pamiętacie barmankę z Illium? (nękaną przez Conrad'a)? więc można było zauważyć, że ona raczej chyba bardziej męska w porównaniu do np. Liary, prawda?

Modifié par xsas7, 20 mai 2011 - 01:57 .


#20
Guest_Midey_*

Guest_Midey_*
  • Guests
Asari to kobiety:)
"The asari were the first species to discover the Citadel. When the salarians arrived, it was the asari who proposed the establishment of the Citadel Council to maintain peace throughout the galaxy. Since then, the asari have served as the mediators and centrists of the Council.
An all-female race, the asari reproduce through a form of
parthenogenesis. They can attune their nervous system to that of another
individual of any gender, and of any species, to reproduce. This
capability has led to unseemly and inaccurate rumors about asari
promiscuity."

#21
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 messages

Poza tym czy Liara kiedykolwiek, albo inna asari, powiedziała, że związek dwóch asari to jest związek heteroseksualny? Poza tym my jesteśmy ludźmi, nie asari, a one tak czy siak są KOBIETAMI, więc z naszego punktu widzenia, kobieta plus asari to i tak homoseksualizm.

A czy kiedykolwiek jakaś Asari czy Liara powiedziała, że do związek homoseksualny? I jak już piszesz posta to wyrażaj swoją opinię bo w tym jasno jest napisane jak byś mówiła w imieniu wszystkich ludzi a nie wszyscy się z tobą zgadzają ("z naszego punktu widzenia").

To są takie wykręty, żeby broń boże uniknąć homoseksualizmu. Szuka się kruczków gdzie się da, byle nie przyjąć do wiadomości, że jest gdzieś homoseksualizm. W tym wypadku w tej grze.

Ja tam nie szukam żadnych kruczków, luk wyjścia czy jak to nazwiesz, po prostu wyrażam SWOJE zdanie na ten temat. Dla mnie związek Asari nie jest "******", jak już pisałem wcześniej w wypadku romansu Shepard z Liarą sądzę, że o lesbijstwo można oskarżyć tylko panią komandor, Liara jest Asari u niej związek z kobietą jest normalny.
Zresztą widzę, że ten temat zmienił się w jakieś wybryki "******" vs "nie ******", naprawdę dopiero co po zakończeniu tej dyskusji w poprzednim temacie (myślałem, że sprawa została już wyjaśniona i każdy zrozumiał, że i tak nie zmieni swojego zdania) dalej do niej wracacie?

Wracając jeszcze do uczuć i ich ujawnianiem bądź mówieniem "kocham Cię"
to chyba nie ma się co dziwić, bo Shep to jednak żołnierz, a tych jak
wiemy uczą by uczucia nie przeszkadzały.

W takim razie musiałby także zrezygnować z romansów, a tego nie robi :) A LI też do nas nie mowią tego wprost, tylko krążą do okoła :) Mówię, nie przeszkadza mi to ale chętnie widziałbym możliwość wypowiedzenia tego.

Modifié par SKODR, 20 mai 2011 - 01:57 .


#22
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 310 messages
Leliana gdzieś dawała do zrozumienia, że jest bi? Gdzie? Grałam kobietą i nigdy nic takiego nie zauważyłam. Zawsze gada o kobietach, więc może jak ktoś gra facetem, to tak, ale wybierając kobietę nie ma się takiego wrażenia.

I właśnie mam nadzieję, że jakieś 'kocham cię' się pojawi. W SB już tak praktycznie było, w kajucie Sheparda, to było widać, ale wprost niestety nic.

@up - więc asari niezależnie z kim się zwiążą to związek jest heteroseksualny, tak? Ciekawe. Wg mnie skoro są kobietami to dalej można powiedzieć, na podstawie tego, z kim się wiążą, jaki to związek. Co z tego, że nie ma u nich mężczyzn? One dalej są kobietami.

Modifié par Rose20, 20 mai 2011 - 01:57 .


#23
Kj57

Kj57
  • Members
  • 3 messages
Dla mnie nie ważne jest czy hetero czy less. Byle by nie wyszła z tych romansów jakaś farsa. Żeby można było naprawdę kogoś polubić jak Np. Thane'a. A nie jak Jacoba. Romans z Jacobem jest najgorszy ze wszystkich romansów jaki zrobiło BW. A co do asari to nie ma się o co spierać. Taka rasa to ziszczone marzenie.

#24
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 messages

@up - więc asari niezależnie z kim się zwiążą to związek jest heteroseksualny, tak? Ciekawe. Wg mnie skoro są kobietami to dalej można powiedzieć, na podstawie tego, z kim się wiążą, jaki to związek. Co z tego, że nie ma u nich mężczyzn? One dalej są kobietami.

Gdzie napisałem, że jest hetero? Nigdzie, dla tego proponuję zakończyć tą bezsensowną dyskusję bo tak naprawdę to ona nie ma sensu, wytłumaczyć to może tylko Asari a, że nie istnieją to tylko scenarzyści o tym wiedzą :) Po prostu Asari to strasznie inna rasa, być może dla nich nie ma w ogóle takich słów jak homoseksualny/heteroseksualny związek, jest tylko sam związek i tyle :) Ciężko to określić, nazwanie ich "less" jest nie na miejscu ale "hetero" także, są rzeczy na które nie dostaniemy wyjaśnienia, każdy musi to przemyśleć na własny sposób a kłótnie tutaj nic nie dadzą, może scenarzyści kiedyś dadzą nam na to odpowiedź, a może nie :) Trudno jest określić nazwy tego związku wiec proponuję zostawić to otwarte, by każdy mógł sądzić tak jak sądzi i nikt nikomu nic nie narzucał :) Bo znając życie zaraz wpadnie tu moderator i ostrzeżenia polecą :D

Romans z Jacobem jest najgorszy ze wszystkich romansów jaki zrobiło BW. A co do asari to nie ma się o co spierać.

No widzisz, i znów dwa zdania bo ja go uważam za najlepiej zrealizowany romans w ME2 (teksty mi się podobały) i najbardziej go polubiłem z wszystkich facetów w ME2. Są gusta i guściki :) A dla kogo Asari są zniszczeniem marzeń dla tego są, dla niektórych będą spełnieniem :)

Modifié par SKODR, 20 mai 2011 - 02:07 .


#25
Sporothrix

Sporothrix
  • Members
  • 936 messages

SKODR wrote...
Nie traktuję serio tego, że Liara nie jest kobietą (bo według mnie jest, nawiązywałem po prostu do wypowiedzi Hudsona) ale już na pewno to, że seks pomiędzy kobietą ludzką a Asari to tak, dla mnie nie jest to lesbijstwo. Asari widzą to jako coś normalnego i według mnie takie właśnie jest.

A właśnie powinno być to dla ciebie "lesbijstwo", bo o ile z punktu widzenia takiej hipotetycznej asari pewnie nie ma nawet zbliżonego znaczeniowo słowa (ale pewnie jest jakieś na związek z drugą asari i związek z nie-asari), z punktu widzenia człowieka jak najbardziej jest.


Za to nie wiem czemu największą popularnością związków powinny cieszyć się ludzkie kobiety, Asari to jednak postacie damskie więc faceci też im się podobają.

Pociąg do męskich cech płciowych jest uwarunkowany biologicznie poprzez ewolucję. Asari mają być osobnym gatunkiem, który nie zna mężczyzn, a który przypadkowo rozwinął się pod względem fizycznych analogicznie do ludzkich kobiet. Dlatego niemożliwe jest, by odbierały mężczyzn jako podniecających.

A jeśli miłość wkradnie się do serca to nie patrzy się na rasę danej osoby tylko po prostu się ją kocha, nie ważne czy to facet czy ludzka kobieta, Kroganin czy Turianin albo Quarianin, po prostu się z sobą wiąże i tyle, jak to mawiają "serce nie sługa" :)

Tylko w ten sposób da się to jako tako w zgodzie ze stanem nauki wytłumaczyć, bo badania naukowe wskazują, że miłość i pociąg seksualny są zarządzane przez zupełnie osobne mechanizmy, i miłość jest rzeczywiście "ślepa".

To dlatego jest wiele samozdeklarowanych biseksualistek, które pewnie rzeczywiście kochają swoich chłopaków, ale muszą myśleć o kobietach, gdy to robią.

Jak więc sądzę, Liara będąc w łóżku z Johnem Shepardem, myśli o Jane Shepard ^_^