Sachmet wrote...
Wątki homoseksualnie kompletnie mi nie przeszkadzają, jeżeli są "zrobione" w sensowny sposób, jak np. w DAO. Leliana i Zev już na samym początku dają do zrozumienia, że są biseksualni. Natomiast nie podoba mi się jak to zostało potraktowane w DA2. Mam nadzieję, że w ME3 również to będzie miało ręce i nogi, bo o ile w przypadku kobiety Shepard, nawiązanie romansu z Jack lub Tali byłoby w miarę naturalne, o tyle z Miri lub Ash, całkowicie naciągane.
Zgadzam się całkowicie, że takie wątki romansowe by były najlepsze (z góry określone) jakie miały miejsce w wspomnianym DA:O, aczkolwiek "podrywanie" przez towarzyszy jest fajne - że wychodzą z inicjatywą - ale jak ktoś nie jest daną płcią zainteresowany, to może wywoływać lekki niesmak.
Stąd też myślę, ze najlepszym rozwiązaniem w takich grach by było wybieranie orientacji na początku tworzenia postaci i to by załatwiło problem odnośnie niezręczności, bądź wywoływania niesmaku gdy towarzysz zaleca się do naszej postaci, a akurat nie jest z "naszej orientacji".
Bo tak, to postacie już by wiedziały (poprzez wybór takiej opcji na początku tworzenia postaci) na co sobie mogą pozwolić i czego oczekiwać. I właśnie na coś takiego w grach czekam, co przyjąłbym z otwartymi ramionami (mimo, że moje poglądy odnośnie s/s niektórzy znają

)
Samo romansowanie w takich grach jest taką odskocznią - przynajmniej dla mnie - od ciągłego strzelania i rozwiązywania zadań.
No ale nie chciałbym, aby poszło to w kierunku simsów, czyli za bardzo na tym się skupiało. Aczkolwiek rozmowy (dłuższe i częstsze) mi się podobają i mam nadzieję, że tego w ME3 nie zabraknie, a już zwłaszcza jeśli chodzi o liczbę dialogów, aby sie nie wyczerpały i w pewnym momencie będzie - "muszę to przemyśleć, wróć później" i tak już do samego zakończenia ME3.
Tak więc mam nadzieję, że - nie tylko LI, ale i towarzysze będą mieć dużo do powiedzenia, aż do samego końca.

Odnośnie prezentów, to... nawet fajny pomysł, byle nie przesadzony (ot co, 2-3 prezenty dla LI)
Może wypicie jakiegoś drinka? (czemu Shep w ME zawsze pije sam? nawet nie może z towarzyszem, a o LI już nie wspominając)
Wracając jeszcze do uczuć i ich ujawnianiem bądź mówieniem "kocham Cię" to chyba nie ma się co dziwić, bo Shep to jednak żołnierz, a tych jak wiemy uczą by uczucia nie przeszkadzały. Nawet w książkach ME o tym bodaj było wspomniane (wątek Andersona i Kahlee)
Kolejna rzecz, to scenki romansowe i o ile się nie mylę, to w ME2 to takie "poważniejsze" sceny miała Miranda, no i w sumie Jack (za pierwszym razem?) z Tali to chyba tak nieco subtelniej to wyglądało. A to wszystko i tak nie umywa się do scenki romansowej z ME1.
Tak więc w "trójce" widziałbym jakieś połączenie tego co w poprzednich częściach.
No a tak na zakończenie, to zastanawiam się jak będą wyglądały sprzeczki LI w ME3 i sam już nie wiem który save zaimportować. (jeden z Ash, drugi z Miri, a w planach jest więcej, aby później sprawdzić skutki i scenki

)
Może być (nie)ciekawie...

__________________
Co do kwestii z Asari...
@Rose20
O ile się nie mylę, to u Asari nie ma czegoś takiego jak kobieta czy mężczyzna, to jedynie z naszego (ludzkiego) punktu widzenia można Asari uznać za kobiety.
A związek dwóch Asari, to nie jest anie ******, ani heteroseksualny. Z kolei znowu biorąc nasz punkt widzenia (ludzki) jest to związek homoseksualny.
Co do tego czy związek ludzkiej kobiety z Asari będzie ****** czy hetero, to wydaje mi się, że decyduje właśnie Asari, która może być albo męska, albo kobieca - jak się nie mylę, to gdzieś w świecie ME było wspomniane, że Asari nie mają rozróżnienia na płeć, ale inne mogą być bardziej męskie, a inne wolą być kobiece.
Tak więc fShep + Asari może być związkiem zarówno hetero jak i homoseksualnym (zależenie od tego czy Asari czuje się bardziej jako kobieta, czy jako mężczyna)
I taki drobny przykładzik, pamiętacie barmankę z Illium? (nękaną przez Conrad'a)? więc można było zauważyć, że ona raczej chyba bardziej męska w porównaniu do np. Liary, prawda?
Modifié par xsas7, 20 mai 2011 - 01:57 .