Aller au contenu

Photo

Romanse w ME


  • Veuillez vous connecter pour répondre
353 réponses à ce sujet

#251
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 229 messages
@umbra04
Yyy, chyba Ci się działy walnęły. ;)
Plot twist jest tutaj -> >klik<

No i jeśli jakiś mod mógłby przenieść albo coś, to chętnie bym odpowiedział na tego posta.


A wracając jeszcze do romansów, to zastanawia mnie rozwiązanie jeśli postaci romansowych nie będzie w drużynie.
Bo dajmy na to taki przykład:
W ME1 Shep ma romans (Ash/Kaidan, Liara), natomiast w ME2 zdradza swoje LI z np. Jack/Tali/Mirandą - maleShep lub femShep - Jacob/Garrus/Thane, no i jeśli któraś z postaci (ME2) nie będzie dostępna jako squadmate w ME3 (a jak na razie to z LI , jedynie Ash/Kaidan, Liara, Garrus, Tali są potwierdzeni) to trzeba będzie udać się na daną "placówkę" aby kontynuować romans? i dopiero tam możliwe by były spory między LI?
Hm, ciekawe jak to zostanie rozwiązane...
Swoją teorię przedstawiłem w wątku o towarzyszach, także nie będę się tutaj powtarzał. ;)

Modifié par xsas7, 07 juillet 2011 - 12:17 .


#252
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages

misoretu9 wrote...

SKODR wrote...
Ale nie wiem czy w przypadku Liary można mówić o homoseksualnym związku bo to jednak normalne dla jej rasy, no ale jak chcesz mi to obojętne :)

Z punktu widzenia czysto biologicznego to wciąż homoseksualny związek.
I notabene to jak dla mnie straszna bzdura, że Asari, będąc istotami seksualnymi, tak ochoczo się wiążą z Kroganami i innymi dalece różniącymi się od nich fizycznie gatunkami. To tak nie działa. Skoro związki międzyasaryjskie są u nich kulturowo postrzegane jako passe, największą popularnością powinny się cieszyć ludzkie kobiety.

Minął już jakiś czas od dyskusji na temat seksualnościa asari, ale ponieważ temat o romansach oóglnie przygasł postanowiłem do niej wrócić.

Doszedłem do wniosku, iż da się wytłumaczyć pociąg seksualny asari to istot płci męskiej chociaż to ludzcy mężczyni powinni się cieszyć największą popularością wród asari zaraz po ludzkich kobietach z racji anatomicznego podobieństwa między ludźmi i asari. Oczywiście ludzie nie cieszą się zbyt dużą popularnością wsród asari gdyż ludzka rasa dopiero zdobywa szacunek w Galaktyce a jeśli się nie uratowało statku z radą to ludzie są postrzegani jeszcze gorzej niż wcześniej. Możliwe też, że quarianki i quarianie też cieszyli się popularnością wsród asari kiedy nie chodzili w kombinezonach przez szybkę ich twarze wydają się podobne do ludzi i asari.

Natomiast nie wpadłem jeszcze na teorie, która wyjaśniałaby dlaczego asari wiążą się kroganmi i innymi istotami znacznie różniącymi się od nich genetycznie. Na razie jedynym rowiązaniem jakie przychodzi mi do głowy w tej kwestii to to, że odkrycie, iż mogą się łączyć z każdym innym gatunkiem potwierdziło w znaczynym stopniu sens ich religii dlateo to robią, ale to mało przekonowujące wyjaśnienie.

Czas na moją teorie, która wyjaśnia dlaczego asari mogą oczuwać pociąg do istot płci męskiej zbliżnonych do nich antomicznie jak np. ludzcy mężczyźni. Otóż istnieje teoria jeśli dobrze pamiętam, że za 5000 tys. lat chromosom Y zaniknie w efekcie czego w przyszłości na Ziemi będą się rodzić same dziewczynki. Możliwe, iż na Thessii początkowo u asari istniał podział na płeć męską i żeńską, ale w toku ewolucji możliwe, że szybciej niż na ziemi płeć męska asari wymarła i aby przetrwać jako gatunek płeć żeńska asari wykształciła umjęjętność prokreacji w obrębie swojej płci (żeńskiej) lub same asari zmodyfikowały się genetycznie by nie zginąć jako gatunek, ale było to tak dawno temu, że same asari o tym nie pamietają. Spotykając nowe gatunki asari odkryły również, iż mogą prokreować z każdą inną inteligętną rasą. Jednak u części asari przetrwał ewolucyjny pociąg seksualny do osobników płci męskiej co można zaobsrowować po związkach między ludzkimi mężczyznami (z racji podobieństwa anatomicznego) a asari (nie są one jest dość liczne z racji na nieufność wobec ludzi),  z pociągem seksualnym do innych asari, ludzkich kobiet. Możliwe też, że są asari u których działa tylko pociąg do osobnków płci żeńskiej asari i ludzkich kobiet jakii i to, że są asari u których działa tylko popęd seksualny do płci męskiej.

Liara mówiła w ME, że u nich jest tylko jedna płeć, ale możliwe, iż same asari nie zdają sobie sprawy, że wcześniej istaniał podział na dwie płcie lub uważają to za jedną z najmniej prawdopodobnych hipotez dotyczących ich ewolucji, ale znają taką teorie dotyczącą swojej ewolucji. Lub same o tym nie pamiętają.

Spójrzymy na Ziemię jeżeli teoria, że za 500 tys. lat ( nie wiem czy dobrze pamiętam datę ) chromosą Y zaniknie i zaczną się rodzić same dziewczynki i jeżeli do tego czasu ludzkość sama się nie zniszczy.  Ludzkość będzie musiała zrobić coś by przetrwać jako gatunek. Założmy, że ludzkości się udało przetrwać i za milion lat na Ziemi będą tylko ludzkie kobiety ( nie licząć kosmitów w ciągu takiego czasu możliwe, iż ludzkość odkryje inną cywilizację ), które będą rozmnażały się tak jak asari między sobą a i możliwe, że będą również mogły się rozmnażać z innymi gatunkami jak asari i prawdopodobne jest też, że w przyszłości ludzkość stała by się najbardziej zaawansowaną technicznie cywilizacją, ale posiadałaby tylko jedną żeńską płeć jak asari. I w ciągu miliona lat następne pokolenie mogłyby zapomnieć, że kiedyś ludzkość dzieliła się na dwie płcie męską i żeńską skoro w przyszłości istniałaby tylko jedna żeńska płeć możliwe, że właśnie tak było z asari w końcu to najbardziej zaawansowana rasa w obecnym cyklu czyli prawdopodobnie najstarsza w obecnym cyklu.

Jeśli moja teoria by się potwierdziła w ME3 to oznaczałoby, że Liara odczuwa pociąg do maleShepard (czyli będąc z nim nie myśli o kimś innym tylko o nim) dlatego, że odziedziczyła ten pociag seksualny ewolucyjne a wraz z nią części populacji asari. Ponieważ Liara odczuwa również pociąg seksualny do femShepard można założyć, iż Liara po swoich przodkiniach odziedziczyła ewolucyjnie zarówno pociąg do osobników płci męskiej obecnie ludzcy mężczyźni (możliwa, że Liara odczuwała by pociąg do quarianina jeśli okaże się, iż quarianie sobą podobni do ludzi) jak i płci żeńskiej (asari,ludzkie kobiety).

Jak się Wam podoba moja teoria na temat seksualności asari?
Widziecie jakieś luki w mojej teorii?

Modifié par drakon 760, 28 octobre 2011 - 05:55 .


#253
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 229 messages
@drakon 760
Hm, ja widzę jedną bardzo poważną lukę w Twojej teorii. :)

A mianowicie ciągle jest mylenie seksualności Asari z ich płcią i pociągiem seksualnym, wszystko jest to mieszane.

Asarii to w sumie "obojniaki", ale zewnątrznie przypominają ludzkie kobiety i pradopodobnie również pod względem narządów płciowych też wielkiej różnicy by nie było.
A jak to się dzieje, że ludzka kobieta + Asari = dziecko ? normalnie, sama Liara mówiła w ME1, że do prokreacji fizycznej dojść nie musi (innymi słowy jest zbędna) aby powstała mała Asari, ich rozmnażanie polega na uzupełnieniu drugiej połówki DNA który pobierany jest od ojca, ale w sposób "wirtualny" (duchowy, energetyczny etc.)
Całe te "bunga-bunga" to jak wspominała Liara taki dodatek. Stąd też Asari mogą się łączyć z każdym gatunkiem istot obcych (poprzez mentalne/energetyczne pobranie informacji DNA, aby je zróżnicować) i to bez względu na płeć tej drugiej istoty.

Czy Asari czują pociąg seksualny? nie pamiętam już dokładnie, ale raczej nie, jeśli już, to zainteresowanie danym osobnikiem i to dość mocne, a podczas "połączenia" nie myśli się o innej płci/rasie itd. tylko o tym z kim następuje owo połączenie.
Stąd też uważanie, że Asari podczas połączenia dusz myślą o innej kobiecie nie moze być prawdziwe, bo można powiedzieć, że pociąga ich dany osobnik, a nie jego płeć/rasa.

Asari nie są ani ******, ani hetero seksualne, bo tego pojęcia u nich nie ma, czyli tak samo jak pociąg seksualny - nie ma, jest jedynie zainteresowanie osobnikiem.
Z naszej - ludzkiej - perspektywy związek Asari z ludzką kobietą będzie uważany za homoseksualny, ale to poprzez nasze rozróżnianie, które nie powinno mieć miejsca, bo taki związek nie opiera się na seksualności (w przeciwieństwie do związku ****** w ludzkim wydaniu)

Takie jest moje zdanie w tej kwestii po przeanalizowaniu różnych kwestii.

#254
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
@xsas7
Tylko, że w przypadku asari nie da się oddzielić płci od ich seksualności. Właściwie to z żadnym gatunkiem nie można tego zrobić.

Kiedy Liara mówi, że połączenie może odbywać się w duszy to uważam, iż chodzi o wymiar duchowy stosunku seksualnego, który nie ma nic wspólnego z prokreacją. Część graczy odniosła słowa Liary również do prokreacji a moim zdaniem to błąd. I nie pamiętam by w pierwszej jak i drugiej części padło zdanie, iż prokreacja może odbywać się na odległość to zwykła nadinterpretacja graczy w innym przypadku moglibyśmy sobie spokojnie romansować z Liarą w ME2 bez jej obecności. Zaś fragment o "bunga-bunga" dotyczy miłości i Liara mówi, że zdarza się, iż między kochającymi nie dochodzi do połączenia z ich własnej woli a nie dlatego, że jestem to niepotrzebne oraz, że istnieją asari, które tylko klika razy połączyły się z partnerem/partnerką i wystarcza im to na całe życie (widać niektóre asari są wstrzemięźliwe) Spójrzmy na informacje z  wiki dotyczące biologi asari:

Posiadają jedną płeć. Z wyglądu bardzo podobne są do ludzkich kobiet, ale nie określa się szczegółowo ich płci. Rozmnażanie między dwoma przedstawicielami tego gatunku zachodzi w wyniku swoistej partenogenezy, w czasie której każda asari przekazuje potomstwu dwie kopie swoich genów. Drugi zestaw zmienia się w wyniku wyjątkowego procesu zwanego połączeniem.
We wspomnianym wcześniej procesie połączenia, asari ciągle dostraja energetyczny wzorzec swojego układu nerwowego do partnera, wysyłając i odbierając impulsy nerwowe bezpośrednio przez skórę. Asari i partner, którym może być przedstawiciel dowolnego gatunku na krótką chwilę stają się jednym systemem nerwowym. Proces ten jest dowodem biotycznych zdolności asari. Ich umiejętność świadomego kontrolowania impulsów układu nerwowego jest bardzo podobna do szkolenia biotycznego. Według ich wierzeń, przyszłe potomstwo otrzymuje jedynie najlepsze cechy "ojca" z połączonych genów, ale brak potwierdzających ten fakt dowodów. Proces połączenia doprowadził też do rozpowszechnienia plotek na temat domniemanej rozwiązłości asari.
 
Zródło ME Wiki


Obojniaki mają zarówno męskie jak żeński narządy. W przypadku asari nie ma to miejsca ponieważ posiadają jedną płeć. Przyrównanie asari do obojniaków nie ma żadnych podstaw.

Liara mówi, iż połączenie odbywa się w duszy a na Ilium dowiadujemy się asari różnicują pule genową wiążąc się z innym partnerem/partnerką niż asari. Nie jest to sposób wirtualny gdyż asari wykorzystują do tego swoje zdolności biotyczne słowo energetyczny dość dobrze pasuje gdyż to własnie za pomocą ładunku elektrycznego kontroluje się biotykę w przypadku asari biotyka służy również do rozmnażania.

Moim zdaniem u każdej rasy rozumnej występuje pociąg seksualny, dlaczego asari miałaby być wyjątkiem przecież pociąg seksualny jest potrzebny gatunkom do przetrwania asari również muszą go posiadać. Moja teoria z poprzedniego posta dotyczy głównie pociągu seksualnego u asari. Nigdzie nie napisałem, że podczas połączenia myślą o innej kobiecie. Mi chodzi o to, że asari odczuwają pociąg seksualny do swoich partnerek/partnerów a w mojej teorii głównie chodzi o to dlaczego asari odczuwają pociąg do ludzkich mężczyzn.

Moim zdaniem związek z asari również opiera się na seksualności nie ważne czy chodzi o kobietę czy mężczyznę. Nie ma powodu by w przypadku związków ludzi z asari było inaczej.

Atheta mówi, że kręcą ją tyłki czyli jest to dowód na to, że asari odczuwają pociąg seksualny.

Głównym założeniem mojej teorii jest to, że asari odczuwają pociąg do ludzkich mężczyzn dlatego, że w toku ewolucji płeć męska asari wymarła (możliwe, iż nie byli w stanie stosować biotyki i nie działała ona na nich) i przetrwała tylko płeć żeńska, która dzięki biotyce może się rozmnażać w obrębie jeden płci jak i innymi gatunkami. Jednak dziedzictwo ewolucyjne sprawiło, iż część populacji odczuwa pociąg do osobników płci męskiej z innych gatunków zbliżonych do asari anatomicznie zaś w przypadku gatunków, które nie są zbliżone anatomicznie to połączenia pomiędzy asari a takimi gatunkami to kwestia religii.

I jak przekonałem Cię czy dalej dostrzegasz lukę bądź luki w mojej teori?

Modifié par drakon 760, 04 octobre 2011 - 09:52 .


#255
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 229 messages

drakon 760 wrote...
Kiedy Liara mówi, że połączenie może odbywać się w duszy to uważam, iż chodzi o wymiar duchowy stosunku seksualnego, który nie ma nic wspólnego z prokreacją. Część graczy odniosła słowa Liary również do prokreacji a moim zdaniem to błąd. I nie pamiętam by w pierwszej jak i drugiej części padło zdanie, iż prokreacja może odbywać się na odległość to zwykła nadinterpretacja graczy w innym przypadku moglibyśmy sobie spokojnie romansować z Liarą w ME2 bez jej obecności.

Hm, chyba jednak nie do końca się rozumiemy.
Ok, wyjaśnię to inaczej, prokreacja u Asari nie występuje poprzez kontakt fizyczny, a mentalny, ale nie może on być przecież prowadzony na odległość, bo chodzi o połączenie jaźni, gdzie wtedy Asari "pobiera" można powiedzieć drogą "cyfrową" (duchową) część DNA do zróżnicowania kodu genetycznego swojego potomstwa.

I słowa Liary które większość odebrała jako odnośnik i wyjaśnienie prokreacji u Asari jest słuszna, sama Liara o tym mówiła, że nawet nie musi dojść do kontaktu fizycznego by narodziła się mała Asari.
Coś jak połączenie telefonów przez bluetooth w celu przesłania pliku.
A sam sex, to jak twierdziła jedynie dodatek - taki umilający "rytułał" który oprócz jakiejś przyjemności nic innego nie daje.
Nigdzie też nie napisałem, że prokreacja wśród Asari jest prowadzona na odległość - to akurat Twoja nadinterpretacja.

Zaś fragment o "bunga-bunga" dotyczy miłości i Liara mówi, że zdarza się, iż między kochającymi nie dochodzi do połączenia z ich własnej woli a nie dlatego, że jestem to niepotrzebne oraz, że istnieją asari, które tylko klika razy połączyły się z partnerem/partnerką i wystarcza im to na całe życie (widać niektóre asari są wstrzemięźliwe)

Co rozumiesz poprzez to połączenie? bo dla mnie chodzi tutaj o urodzenie potomstwa, a nie jako taki sex fizyczny.

Jeśli natomiast chodzi o moje stwierdzenie dot. obojniactwa Asari, to użyłem tego określenia w cudzysłowie i chyba nie muszę wyjaśniać po co?. :)
No ale profilaktycznie: z punktu widzenia - ludzi - Asari to obojniaki, chociaż tak naprawdę mają tylko jedną płeć, a ich rozmnażanie nie polega na fizycznym akcie seksualnym i wymianie płynów fizjologicznych w celu zapłodnienia i wydania na świat potomstwa, a energetycznym pobraniu części DNA partnera(ki) by potem dopiero narodziła się mała Asari (gdzie wszystkie cechy/geny są dominujące)

Moim zdaniem u każdej rasy rozumnej występuje pociąg seksualny, dlaczego asari miałaby być wyjątkiem przecież pociąg seksualny jest potrzebny gatunkom do przetrwania asari również muszą go posiadać.

Wcale nie muszą, jest on im zbędny, pociąg seksualny - czyli chęć kontaktu fizycznego (zwykle w celu prokreacji), co u Asari nie ma racji bytu z tego względu, że u nich rozmnażanie nie występuje poprzez kontakt fizyczny, a narządy płciowe nie są im potrzebne do spółkowania, a jedynie pełnią funkcję rozrodczą.

Taki punkt widzenia jest typowy własnie dla ludzi (i nie tylko), gdzie występują dwie przeciwne płcie, a pociąg/popęd płciowy jest podyktowany chęcią spółkowania w celu prokreacji i przetrwania (konieczny do tego jest kontakt fizyczny)

Co do myślenia o innej kobiecie, nawiązałem do innej teori, jakoby Asari łącząc się (energetycznie) z męskim, ludzkim przedstawicielem, myślały o jego żeńskim odpowiedniku.

Jednak dziedzictwo ewolucyjne sprawiło, iż część populacji odczuwa pociąg do osobników płci męskiej z innych gatunków zbliżonych do asari anatomicznie zaś w przypadku gatunków, które nie są zbliżone anatomicznie to połączenia pomiędzy asari a takimi gatunkami to kwestia religii.

W takim więc przypadku, wszystkie Asari powinny być biseksualne (w sumie to są, ale to znowu w ludzkim rozumieniu) ponieważ raz może być z męskim osobnikiem, a raz żeńskim i do obydwu będzie czuła "pociąg seksualny" (czyt. zainteresowanie) ale to co innego niż chęć połączenia (które może zakończyć się "zapłodnieniem")

#256
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
[quote]xsas7 wrote...

[quote]drakon 760 wrote...
Kiedy Liara mówi, że połączenie może odbywać się w duszy to uważam, iż chodzi o wymiar duchowy stosunku seksualnego, który nie ma nic wspólnego z prokreacją. Część graczy odniosła słowa Liary również do prokreacji a moim zdaniem to błąd. I nie pamiętam by w pierwszej jak i drugiej części padło zdanie, iż prokreacja może odbywać się na odległość to zwykła nadinterpretacja graczy w innym przypadku moglibyśmy sobie spokojnie romansować z Liarą w ME2 bez jej obecności.[/quote]
Hm, chyba jednak nie do końca się rozumiemy.
Ok, wyjaśnię to inaczej, prokreacja u Asari nie występuje poprzez kontakt fizyczny, a mentalny, ale nie może on być przecież prowadzony na odległość, bo chodzi o połączenie jaźni, gdzie wtedy Asari "pobiera" można powiedzieć drogą "cyfrową" (duchową) część DNA do zróżnicowania kodu genetycznego swojego potomstwa.[/quote]
Z tym się zgadzam.

[quote]
I słowa Liary które większość odebrała jako odnośnik i wyjaśnienie prokreacji u Asari jest słuszna, sama Liara o tym mówiła, że nawet nie musi dojść do kontaktu fizycznego by narodziła się mała Asari.
Coś jak połączenie telefonów przez bluetooth w celu przesłania pliku.
A sam sex, to jak twierdziła jedynie dodatek - taki umilający "rytułał" który oprócz jakiejś przyjemności nic innego nie daje.
Nigdzie też nie napisałem, że prokreacja wśród Asari jest prowadzona na odległość - to akurat Twoja nadinterpretacja.[/quote]
Widocznie źle zrozumiałem Twojego posta. Jak na razie się zgadzamy.

[quote]
[quote]Zaś fragment o "bunga-bunga" dotyczy miłości i Liara mówi, że zdarza się, iż między kochającymi nie dochodzi do połączenia z ich własnej woli a nie dlatego, że jestem to niepotrzebne oraz, że istnieją asari, które tylko klika razy połączyły się z partnerem/partnerką i wystarcza im to na całe życie (widać niektóre asari są wstrzemięźliwe) [/quote]
Co rozumiesz poprzez to połączenie? bo dla mnie chodzi tutaj o urodzenie potomstwa, a nie jako taki sex fizyczny.

Jeśli natomiast chodzi o moje stwierdzenie dot. obojniactwa Asari, to użyłem tego określenia w cudzysłowie i chyba nie muszę wyjaśniać po co?. :)
No ale profilaktycznie: z punktu widzenia - ludzi - Asari to obojniaki, chociaż tak naprawdę mają tylko jedną płeć, a ich rozmnażanie nie polega na fizycznym akcie seksualnym i wymianie płynów fizjologicznych w celu zapłodnienia i wydania na świat potomstwa, a energetycznym pobraniu części DNA partnera(ki) by potem dopiero narodziła się mała Asari (gdzie wszystkie cechy/geny są dominujące)[/quote]
Dalej się zgadzamy. Przez połączenie rozumiem stosunek seksualny pomiędzy asari a jej patnerem, który nie musi prowadzić do powstania potmostwa chyba, że asari tego chcę.

[quote]
[quote]Moim zdaniem u każdej rasy rozumnej występuje pociąg seksualny, dlaczego asari miałaby być wyjątkiem przecież pociąg seksualny jest potrzebny gatunkom do przetrwania asari również muszą go posiadać.[/quote]
Wcale nie muszą, jest on im zbędny, pociąg seksualny - czyli chęć kontaktu fizycznego (zwykle w celu prokreacji), co u Asari nie ma racji bytu z tego względu, że u nich rozmnażanie nie występuje poprzez kontakt fizyczny, a narządy płciowe nie są im potrzebne do spółkowania, a jedynie pełnią funkcję rozrodczą.[/quote]
I od tego momentu się już nie zgadzamy. Seks daje przyjemność a połączenie z asari jest jeszcze przykemniejsze gdyż spaja dwa układy nerwowe w jeden. Jest przyjemne zarówno dla asari jaki i dla jej partenera, asari Aardat Yakshi są od tego uzależnione po pierwszym połączeniu. Mimo, że u asari nie występuje rozmnażenie przez kontakt fizyczny taki jak u ludzi tylko ... nazwijmy to kontaktem energetycznym i narządy płciowe służą im jako funckje rozrodcze. To pociąg seksualny dalej u nich występuje czego przykładem jest Ateha gdyby u asari nie występował pociąg seksualny to to, że kręcą ją tyłki nie miałoby sesnu.

[quote]
Taki punkt widzenia jest typowy własnie dla ludzi (i nie tylko), gdzie występują dwie przeciwne płcie, a pociąg/popęd płciowy jest podyktowany chęcią spółkowania w celu prokreacji i przetrwania (konieczny do tego jest kontakt fizyczny)[/quote]
Pociąg seksualny biologicznie ma zapewnić funkcje przetrwania a poza nią jest on przyjemny. U asari występuje również pociąg seksualny pamiętamy połączenie asari z partnerem jest przyjemne dla obojga. Jednak jak już pisałem nie musi to być kontakt ściśle fizyczyny( nie musi taki być, ale popęd seksualny u asari działa tak samo jak u innych gatunków), ale może taki być. Jeżeli asari połączenia nie sprawiałyby przujemności to by ich zaprzestały a to mogłoby spowodować zagładę gatunku.

[quote]
Co do myślenia o innej kobiecie, nawiązałem do innej teori, jakoby Asari łącząc się (energetycznie) z męskim, ludzkim przedstawicielem, myślały o jego żeńskim odpowiedniku.[/quote]
Tak pamiętam, ale to teria Misoretu9, nie moja.
[quote]

[quote]Jednak dziedzictwo ewolucyjne sprawiło, iż część populacji odczuwa pociąg do osobników płci męskiej z innych gatunków zbliżonych do asari anatomicznie zaś w przypadku gatunków, które nie są zbliżone anatomicznie to połączenia pomiędzy asari a takimi gatunkami to kwestia religii.[/quote]
W takim więc przypadku, wszystkie Asari powinny być biseksualne (w sumie to są, ale to znowu w ludzkim rozumieniu) ponieważ raz może być z męskim osobnikiem, a raz żeńskim i do obydwu będzie czuła "pociąg seksualny" (czyt. zainteresowanie) ale to co innego niż chęć połączenia (które może zakończyć się "zapłodnieniem")[/quote]
W mojej teorii chodzi właśnie o to, że część asari nie jest biseksualna tulko heteroseksualna i część populacji odczuwa tylko pociąg do osobników płci męskiej. Tłumaczyło by to też dlaczego cześć asari jest tak wstrzęmięźliwa nie mogły się połączyć z innymi asari gdyż te je nie pociągały.
[/quote]

Modifié par drakon 760, 01 décembre 2011 - 01:03 .


#257
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 229 messages

drakon 760 wrote...
Dalej się zgadzamy. Przez połączenie rozumiem stosunek seksualny pomiędzy asari a jej patnerem, który nie musi prowadzić do powstania potmostwa chyba, że asari tego chcę.

Hm, chyba jednak nie bardzo. :)
Bo pisałem, że to nie jest stosunek seksualny (który jest fizycznym aktem zapładniania)
Połączenie jest energetyczne/duchowe, które - za zgodą obojga partnerów - może prowadzić do narodzin dziecka, ale niekoniecznie.
Stosunek płciowy, a połączenie to w odniesieniu do Asari dwa różne pojęcia z czego tylko to drugie prowadzi do faktycznego "zapłodnienia".



[...] Seks daje przyjemność a połączenie z asari jest jeszcze przykemniejsze gdyż spala dwa układu nerwowe w jednej. Jest przyujemne zarówno dla asari jaki i dla jej partenera asar Aardat Yakshi są od tego uzależnione po pierwszym połączeniu.

Zgadzam się z tym, ale tylko w przypadku gdy jest to seks (kontakt fizyczny) plus połączenie energetyczne/duchowe.



[...] To pociąg seksualny dalej u nich występuje czego przykładem jest Ateha gdyby u asari nie występował pociąg seksualny to to, że kręcą ją tyłki nie miałoby sesnu.

Tyle, że tutaj nie ma pociągu seksualnego typowego dla ludzi (czyt. fizycznego), podobają jej się tylko tyłki i tyle, człowiek traktuje to z podtekstem seksualnym (taka natura)
Pociąg seksualny jest związany z chęcią uprawiania seksu (fizycznego) z danym osobnikiem, co w przypadku Asari jest niczym innym jak tylko przyjemnością.
W przypadku ludzi jest w sumie podobnie, to że komuś podobają się nogi, biust, pupa nie oznacza, że wynika to z popędu płciowego.



[...]Jeżeli asari połączenia nie sprawiałyby przujemności to by ich zaprzestały a to mogłoby spowodować zagładę gatunku

No ale ja nie twierdzę, że połączenie + akt fizyczny nie jest dla nich przyjemny, chodzi mi tylko o to, że nie ma u Asari popędu płciowego stricte fizycznego, owszem, sprawia im to przyjemność, ale jeżeli chodzi o "asarski popęd płciowy" to będzie on raczej energetyczny i to będzie dla nich podniecające (chęć połączenia energetycznego z drugą osobą) a nie sam kontakt fizyczny, ten jest tylko dodatkiem.



W mojej teorii chodzi właśnie o to, że część asari nie jest biseksualna tulko heteroseksualna i część populacji odczuwa tylko pociąg do osobników płci męskiej. Tłumaczyło by to też dlaczego cześć asari jest tak wstrzęmięźliwa nie mogły się połączyć z innymi asari gdyż te je nie pociągały.

Hm, równie dobrze mogą być trzy podziały, ******, hetero i bi... tyle, że mimo wszystko Asari są "universalne" (w naszym odczuciu takie międzygatunkowe biseksualistki)
A co do heteroseksualności Asari, to też kiedyś o tym pisałem, że jedne Asari lepiej czują się w roli kobiety, a inne w roli mężczyzny i zależy to od mentalności danej jednostki.
To, że odczuwają one "pociąg" do męskich osobników, to raczej takie są ich preferencje, bo wątpię w spuściznę po pra-pra-przodkach, i podświadome ciągoty do w/w, aczkolwiek nie można by tego wykluczyć.
_____________________

A odnośnie romansów, to myślę, że satysfakcjonujące - nie tylko dla mnie - byłyby dialogi z LI do samego końca.
Coś na zasadzie: wykorzystałeś wszystkie linie dialogowe z LI i aby "odblokowały się" kolejne trzeba przejść misję z wątku głównego (jak w ME2) ale! aby po wykorzystaniu "wszystkich" lini dialogowych, a przed "odblokowaniem" kolejnych było coś takiego, że przychodzisz do LI (bądź i towarzyszy) pytasz się o rozmowę, a dana postać/LI mówi za każdym razem coś innego, a nie - znane z "dwójki" - jestem zajęty, przyjdź później.
Może to być na podobnej zasadzie do "dialogów" Kasumi, tyle, że te by się pojawiały po odbyciu wszystkich rozmów po danej misji.

Modifié par xsas7, 14 juillet 2011 - 08:21 .


#258
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
[quote]xsas7 wrote...

[quote]drakon 760 wrote...
Dalej się zgadzamy. Przez połączenie rozumiem stosunek seksualny pomiędzy asari a jej patnerem, który nie musi prowadzić do powstania potmostwa chyba, że asari tego chcę.[/quote]Hm, chyba jednak nie bardzo. :)
Bo pisałem, że to nie jest stosunek seksualny (który jest fizycznym aktem zapładniania)
Połączenie jest energetyczne/duchowe, które - za zgodą obojga partnerów - może prowadzić do narodzin dziecka, ale niekoniecznie.
Stosunek płciowy, a połączenie to w odniesieniu do Asari dwa różne pojęcia z czego tylko to drugie prowadzi do faktycznego "zapłodnienia".[/quote]
W takim razie trochę inaczej to interpretujemy, ale są to niuanse.


[quote]
[quote][...] Seks daje przyjemność a połączenie z asari jest jeszcze przykemniejsze gdyż spala dwa układu nerwowe w jednej. Jest przyujemne zarówno dla asari jaki i dla jej partenera asar Aardat Yakshi są od tego uzależnione po pierwszym połączeniu.[/quote]Zgadzam się z tym, ale tylko w przypadku gdy jest to seks (kontakt fizyczny) plus połączenie energetyczne/duchowe.[/quote]
Dalej w miarę się zgadzamy.


[quote]
[quote][...] To pociąg seksualny dalej u nich występuje czego przykładem jest Ateha gdyby u asari nie występował pociąg seksualny to to, że kręcą ją tyłki nie miałoby sesnu.[/quote]Tyle, że tutaj nie ma pociągu seksualnego typowego dla ludzi (czyt. fizycznego), podobają jej się tylko tyłki i tyle, człowiek traktuje to z podtekstem seksualnym (taka natura)
Pociąg seksualny jest związany z chęcią uprawiania seksu (fizycznego) z danym osobnikiem, co w przypadku Asari jest niczym innym jak tylko przyjemnością.
W przypadku ludzi jest w sumie podobnie, to że komuś podobają się nogi, biust, pupa nie oznacza, że wynika to z popędu płciowego.[/quote]
Tworząc teorię musiałem się na czymś oprzeć. Dla mnie to, że Atheta wyraża zainteresowanie jedną z części ciała innych osób jest przesłanką, że u asari tak samo jak u innych gatunków działa pociąg seksualny.


[quote]
[quote][...]Jeżeli asari połączenia nie sprawiałyby przujemności to by ich zaprzestały a to mogłoby spowodować zagładę gatunku[/quote]No ale ja nie twierdzę, że połączenie + akt fizyczny nie jest dla nich przyjemny, chodzi mi tylko o to, że nie ma u Asari popędu płciowego stricte fizycznego, owszem, sprawia im to przyjemność, ale jeżeli chodzi o "asarski popęd płciowy" to będzie on raczej energetyczny i to będzie dla nich podniecające (chęć połączenia energetycznego z drugą osobą) a nie sam kontakt fizyczny, ten jest tylko dodatkiem.[/quote]
U asari nie ma popędu stricte fizycznego, ale jest popęd energetyczny ze względy na ich biologię. Jednak zasada popędu działa tak samo jak u ludzi.

[quote]

[quote]W mojej teorii chodzi właśnie o to, że część asari nie jest biseksualna tulko heteroseksualna i część populacji odczuwa tylko pociąg do osobników płci męskiej. Tłumaczyło by to też dlaczego cześć asari jest tak wstrzęmięźliwa nie mogły się połączyć z innymi asari gdyż te je nie pociągały.[/quote]Hm, równie dobrze mogą być trzy podziały, ******, hetero i bi... tyle, że mimo wszystko Asari są "universalne" (w naszym odczuciu takie międzygatunkowe biseksualistki)
A co do heteroseksualności Asari, to też kiedyś o tym pisałem, że jedne Asari lepiej czują się w roli kobiety, a inne w roli mężczyzny i zależy to od mentalności danej jednostki.
To, że odczuwają one "pociąg" do męskich osobników, to raczej takie są ich preferencje, bo wątpię w spuściznę po pra-pra-przodkach, i podświadome ciągoty do w/w, aczkolwiek nie można by tego wykluczyć.
[/quote]
Cieszę się, iż przyznałeś, że moja teoria dotycząca pociągu asrai do osbników płci męskiej może być prawdziwa. Faktycznie jest małoprawdopodobna, ale możliwe, iż moja teoria okaże się prawdziwa.

[quote]
A odnośnie romansów, to myślę, że satysfakcjonujące - nie tylko dla mnie - byłyby dialogi z LI do samego końca.
Coś na zasadzie: wykorzystałeś wszystkie linie dialogowe z LI i aby "odblokowały się" kolejne trzeba przejść misję z wątku głównego (jak w ME2) ale! aby po wykorzystaniu "wszystkich" lini dialogowych, a przed "odblokowaniem" kolejnych było coś takiego, że przychodzisz do LI (bądź i towarzyszy) pytasz się o rozmowę, a dana postać/LI mówi za każdym razem coś innego, a nie - znane z "dwójki" - jestem zajęty, przyjdź później.
Może to być na podobnej zasadzie do "dialogów" Kasumi, tyle, że te by się pojawiały po odbyciu wszystkich rozmów po danej misji.[/quote]
Wydaje mi się, iż takie rozwiązanie by się nie sprawdziło. Lepiej byłoby gdyby linie dialogwe u LI pojawiały się po każdej misji zarówno głównej jak i pobocznej wtedy linie dialogwe by się nie wyczerpały a scenka romansowa i tak jest przed końcem gry. Wtedy starczyło by nam dialogów przez całą grę.

Modifié par drakon 760, 15 juillet 2011 - 10:15 .


#259
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 229 messages

drakon 760 wrote...
Tworząc teorię musiałem się na czymś oprzeć. Dla mnie to, że Atheta wyraża zainteresowanie jedną z części ciała innych osób jest przesłanką, że u asari tak samo jak u innych gatunków działa pociąg seksualny.[...]

[...]U asari nie ma popędu stricte fizycznego, ale jest popęd energetyczny ze względy na ich biologię. Jednak zasada popędu działa tak samo jak u ludzi.

Hm, rozumiem, ale akurat mnie osobiście to trochę nie pasuje, być może coś takiego istnieje i dlatego Asari tak bardzo lubią zajmować się zabawianiem innych (tancerki itp.), bo robią to dla własnej przyjemności.

No ale jeśli chodzi o pociąg seksualny - taki stricte nastawiony na spółkowanie - to wg mnie Asari wolą to "połączenie", niż sex fizyczny. I to jeśli już, to połączenie duchowe ich bardziej ekscytuje, niż sam kontakt fizyczny (o czym też wspominałeś), a pociąg do partnera może i czują (wszak musi im się też podobać fizyczne/duchowo), ale tylko mając na myśli możliwość połączenia, a kontakt fizyczny to dodatek, który ich nie podnieca, aczkolwiek nie można tego wykluczyć, bo jednoznaczne twierdzenie tak, czy nie - nie padło.

Taki przykład w/w który teraz wpadł mi do głowy przy okazji emisji "Człowiek Demolka", a mianowicie jest tam motyw gdy Lenina (Sandra Bullock) proponuje sex John'owi (Sylvester Stallone), zakładają jakieś "wizjery" i się rozpoczyna. 

Podobnie u Asari, wszystko dzieje się "w głowie" i to dla nich jest ekscytujące (czyt. podniecające), a to, że podoba im się jakaś część ciała, nie oznacza pociągu fizycznego mającego na celu sex fizyczny. Ot co, ja to odbieram jako coś co im się podoba - bez podtekstu erotycznego.



Cieszę się, iż przyznałeś, że moja teoria dotycząca pociągu asrai do osbników płci męskiej może być prawdziwa. Faktycznie jest małoprawdopodobna, ale możliwe, iż moja teoria okaże się prawdziwa.

No cóż, dopóki nie zostało to wyjaśnione przez BW, to taka teoria może być prawdziwa (ale i nie musi), nie mogę tego wykluczyć, zwłaszcza, że są podstawy logiczne tej teori. 
A czy zostanie to wyjaśnione? tego nie wiem, ale zdaje się to mało prawdopodobne i może się okazać, że będzie to kwestia otwarta.
______________

Dialogi po każdej misji? Hm, to by było najlepsze rozwiązanie, tyle, że bardzo pracochłonne i o wiele więcej godzin nagrania by zajmowały (bo do każdego LI muszą nagrywać, a tych mamy w sumie 9). Dlatego też myślałem o takich krótkich zdaniach a'la Kasumi po każdej misji pobocznej i głębszych/dłuższych dialogach po każdej głównej.
Wydaje mi się, że byłoby to wtedy odpowiednio zbalansowane. 
A i samo romansowanie z LI myślę, że powinno się odbywać w kajucie Shepa (wezwanie danego członka załogi/potencjalne LI)
 

Modifié par xsas7, 15 juillet 2011 - 11:46 .


#260
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages

xsas7 wrote...

drakon 760 wrote...
Tworząc teorię musiałem się na czymś oprzeć. Dla mnie to, że Atheta wyraża zainteresowanie jedną z części ciała innych osób jest przesłanką, że u asari tak samo jak u innych gatunków działa pociąg seksualny.[...]

[...]U asari nie ma popędu stricte fizycznego, ale jest popęd energetyczny ze względy na ich biologię. Jednak zasada popędu działa tak samo jak u ludzi.

Hm, rozumiem, ale akurat mnie osobiście to trochę nie pasuje, być może coś takiego istnieje i dlatego Asari tak bardzo lubią zajmować się zabawianiem innych (tancerki itp.), bo robią to dla własnej przyjemności.

O tancerkach nawet nie pomyślałem, ale zwróciłeś mi na nie uwagę. W takim razie to, że tak wiele asari jest tancerkami działa jako plus dla mojej teori.

No ale jeśli chodzi o pociąg seksualny - taki stricte nastawiony na spółkowanie - to wg mnie Asari wolą to "połączenie", niż sex fizyczny. I to jeśli już, to połączenie duchowe ich bardziej ekscytuje, niż sam kontakt fizyczny (o czym też wspominałeś), a pociąg do partnera może i czują (wszak musi im się też podobać fizyczne/duchowo), ale tylko mając na myśli możliwość połączenia, a kontakt fizyczny to dodatek, który ich nie podnieca, aczkolwiek nie można tego wykluczyć, bo jednoznaczne twierdzenie tak, czy nie - nie padło.

100% prawda. W chwli obecnej nie jest możliwe ani potwierdzenie ani wyklyczenie czy kontakt fizyczy podnieca asari.

Taki przykład w/w który teraz wpadł mi do głowy przy okazji emisji "Człowiek Demolka", a mianowicie jest tam motyw gdy Lenina (Sandra Bullock) proponuje sex John'owi (Sylvester Stallone), zakładają jakieś "wizjery" i się rozpoczyna.

Pamiętam ten film, ale John`owi (Sylveste Stallone) ten wirtyalny sposób nie przypadł do gusta a z czasem i sama Lenina ( Sanda Bullock) chciała spróbować w tradycjny sposób. W przypadku asari jest jednak inaczej ich partnerom/partnerką kontakt energetyczny z asari zawsze się podoba. Właściwie to seksualności asari nie ma do czego porównać. Może to tego niebieskiego gatunku z "Ucieczki w kosmos,"ale ten gatunek był rośliną. Właściwie nie ma do czego porównać sekualności asari, to co na pierwszy rzut oka wydaje się zbliżone po głębszym poznaniu okazuje się, iż nie ma żadnego podbieństwa z sekualnością asari, które są wyjątkowe.

Podobnie u Asari, wszystko dzieje się "w głowie" i to dla nich jest ekscytujące (czyt. podniecające), a to, że podoba im się jakaś część ciała, nie oznacza pociągu fizycznego mającego na celu sex fizyczny. Ot co, ja to odbieram jako coś co im się podoba - bez podtekstu erotycznego.

Tylko, że to dzieje zarówno w głowie asari jak i jej partenera/partnerki. Asari prefrują seks energetyczny, ale jak mówiłem zasada działa tak samo. Tylko, że Atheta użyła słowa, że ją kręci dana cześć ciała to onzacza, że asari pociągają cechy fizyczne innych osobników. Uważam, że ma to podtekst erotyczny, ale w przypadku asari nie jest pociąg seksualny nie jest jedynym czynnikiem, który wpływa na ich chęć zbliżenie.



Cieszę się, iż przyznałeś, że moja teoria dotycząca pociągu asrai do osbników płci męskiej może być prawdziwa. Faktycznie jest małoprawdopodobna, ale możliwe, iż moja teoria okaże się prawdziwa.

No cóż, dopóki nie zostało to wyjaśnione przez BW, to taka teoria może być prawdziwa (ale i nie musi), nie mogę tego wykluczyć, zwłaszcza, że są podstawy logiczne tej teori. 
A czy zostanie to wyjaśnione? tego nie wiem, ale zdaje się to mało prawdopodobne i może się okazać, że będzie to kwestia otwarta.

Tajemnice Uniwersum światów, które cieszą się popularnością z czasem zostają ujawnione. ME3 ma zakończyć historię komandor/a Shepard/a, ale nie przygodę z serią czyli możliwe, iż BioWare w przyszłości ujawni więcje szczegółów na temat asari. Może też jakiś fan/fanka w przyszłości napiszę książke "Życie seksualne asari-prawda i mity" prześli ją do BioWare im się spodoba interpretacja fana/fanki i książla zostanie wydana. Ciekawe czy książka byłyby  bestcellerem.

Dialogi po każdej misji? Hm, to by było najlepsze rozwiązanie, tyle, że bardzo pracochłonne i o wiele więcej godzin nagrania by zajmowały (bo do każdego LI muszą nagrywać, a tych mamy w sumie 9). Dlatego też myślałem o takich krótkich zdaniach a'la Kasumi po każdej misji pobocznej i głębszych/dłuższych dialogach po każdej głównej.
Wydaje mi się, że byłoby to wtedy odpowiednio zbalansowane. 
A i samo romansowanie z LI myślę, że powinno się odbywać w kajucie Shepa (wezwanie danego członka załogi/potencjalne LI)

Można by podzielić linie dialogowe na dłuższe i krótsze wtedy nie byłoby to tak dużo pracy a dialogi dalej by się nie wyczerpały.

Pomysł z wezwaniem do kajuty jest dość ciekawy, ale fajnie byłoby gdyby to działało w obie strony. I scenka romanowa oprócz kajuty Shepard/a mogłaby się również rozgrywać w pokju LI jeśli będzie on/ona nim dysponować w ME3.

Modifié par drakon 760, 17 août 2011 - 02:16 .


#261
aszua

aszua
  • Members
  • 348 messages
Mi to by się marzyła cała misja związana z Li i z ich związkiem. Np Shep w ramach jakiegoś podziękowania dostaje bilety dla dwóch osób do opery, wybiera się do niej ze swoim/ją wybrankiem. Odpowiednie stroje, może jakaś specjalna fryzura itp. A na przedstawieniu oczywiście coś by się wydarzyło nieprzewidzianego i nasz bohater oczywiście musiałby interweniować itd. Coś jak w "Piątym elemencie" chociaż niekoniecznie musiałaby być to jakaś rozwałka, bardziej jakieś śledztwo, albo intryga do rozwiązania. A na zakończenie wspólna kolacja w jakimś romantycznym miejscu. Mogłoby to być oczywiście coś zupełnie innego, ale żeby miało związek z naszym Li. Heh pomarzyć można.

Ciekawe byłoby też gdyby faktycznie rozwinęli sytuację z Li jeśli miało się inny romans w jedynce i inny w dwójce. Jesli nie byłaby to jedna scenka z kilkoma dialogami, ale własnie jakaś dłuższa historia. Co prawda musieliby tego trochę przyszykować i jeszcze coś w zastępstwie dla tych co nie mieli w ogóle romansów, albo tylko jeden.

Modifié par aszua, 15 juillet 2011 - 02:11 .


#262
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 229 messages

drakon 760 wrote...
Pamiętam ten film, ale John`owi (Sylveste Stallone) ten wirtyalny sposób nie przypadł do gusta a z czasem i sama Lenina ( Sanda Bullock) chciała spróbować w tradycjny sposób. W przypadku asari jest jednak inaczej ich partnerom/partnerką kontakt energetyczny z asari zawsze się podoba.

Tak, to racja, ale to chyba normalne, że zarówno Asari jak i jej partner(ka) lubią ten kontakt energetyczny/połączenie. Zwłaszcza, że dla przedstawicieli innych gatunków niż Asari, to całkowicie niesamowite i "inne" (w pozytywnym znaczeniu) doświadczenie.


Tylko, że to dzieje zarówno w głowie asari jak i jej partenera/partnerki. Asari prefrują seks energetyczny, ale jak mówiłem zasada działa tak samo. Tylko, że Atheta użyła słowa, że ją kręci dana cześć ciała to onzacza, że asari pociągają cechy fizyczne innych osobników. Uważam, że ma to podtekst erotyczny, ale w przypadku asari nie jest pociąg seksualny nie jest jedynym czynnikiem, który wpływa na ich chęć zbliżenie.

Cóż, pewnie pociągają ich cechy fizyczne (w sumie jak każdą istotę) i fakt, pociąg seksualny nie jest jedynym czynnikiem na chęć zbliżenia, ale jest raczej czymś dodatkowym, bo silniejsze od bodźców fizycznych, są bodźce energetyczne podczas połączenia.


Tajemnice Uniwersum światów, które cieszą się popularnością z czasem zostają ujawnione. ME3 ma zakończyć historię komandor/a Shepard/a, ale nie przygodę z serią czyli możliwe, iż BioWare w przyszłości ujawni więcje szczegółów na temat asari. Może też jakiś fan/fanka w przyszłości napiszę książke "Życie seksualne asari-prawda i mity" prześli ją do BioWare im się spodoba interpretacja fana/fanki i książla zostanie wydana. Ciekawe czy książka byłyby  bestcellerem.

Zgadza się, świat ME nie kończy się na trzeciej części przygód Shepa, a zależnie od BW, może i nie będzie to trylogia?
W każdym razie uniwersum Mass Effect'a ma spory potencjał, a jak go rozwiną i czy w ogóle, to się okaże po ME3.
Co do książki, to... chwytaj za pióro i pisz, potem wyślij do BW i kto wie co będzie. ;)
________

"Można by podzielić linie dialogowe na dłuższe i krótsze wtedy nie byłoby to tak dużo pracy a dialogi dalej by się nie wyczerpały."
Hm, cóż, mimo wszystko to by ich było sporo, jak mówiłem LI jest aż 9, oczywiście nic przeciw temu nie mam, sam bym chciał coś takiego, ale... wydaje sie to mało prawdopodobne, bo jak wspominałem wcześniej, to sporo godzin do nagrania, a robienie dialogów gdzie będą tylko dwie opcje do wyboru i koniec to raczej mija się z celem, nawet jeśli po wybraniu którejś znowu by były dwie, a potem "do widzenia".

"Pomysł z wezwaniem do kajuty jest dość ciekawy, ale fajnie byłoby gdyby to działało w obie strony. I scenka romanowa oprócz kajuty Shepard/a mogłaby się również rozgrywać w pokju LI jeśli będzie on/ona nim dysponować w ME3."
Raczej nie ma co liczyć na pokoik dla LI, będzie prawdopodobnie tak jak w poprzednich częściach z rozmieszczeniem towarzyszy.
_______________

aszua wrote...
Mi to by się marzyła cała misja związana z Li i z ich związkiem. [...] Heh pomarzyć można.

No wiesz... zostają jeszcze DLC, także nie jest to wykluczone. Zwłaszcza, że to ostatnia część i po ME3 może być pewien niedosyt w tym aspekcie. ;)

Modifié par xsas7, 15 juillet 2011 - 04:13 .


#263
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
[quote]aszua wrote...

Mi to by się marzyła cała misja związana z Li i z ich związkiem. Np Shep w ramach jakiegoś podziękowania dostaje bilety dla dwóch osób do opery, wybiera się do niej ze swoim/ją wybrankiem..Odpowiednie stroje, może jakaś specjalna fryzura itp.[/quote]
Jestem jak najbardziej za a Mordin powinien być gwiazdą tej opery.

[quote]

A na przedstawieniu oczywiście coś by się wydarzyło nieprzewidzianego i nasz bohater oczywiście musiałby interweniować itd. Coś jak w "Piątym elemencie" chociaż niekoniecznie musiałaby być to jakaś rozwałka, bardziej jakieś śledztwo, albo intryga do rozwiązania. A na zakończenie wspólna kolacja w jakimś romantycznym miejscu. Mogłoby to być oczywiście coś zupełnie innego, ale żeby miało związek z naszym Li. Heh pomarzyć można.[/quote]
To byłoby miłe, ale niestety małoprawdopodobne a szkoda.
 
[quote]
Ciekawe byłoby też gdyby faktycznie rozwinęli sytuację z Li jeśli miało się inny romans w jedynce i inny w dwójce. Jesli nie byłaby to jedna scenka z kilkoma dialogami, ale własnie jakaś dłuższa historia. Co prawda musieliby tego trochę przyszykować i jeszcze coś w zastępstwie dla tych co nie mieli w ogóle romansów, albo tylko jeden.
[/quote]
BioWare ma z tym elementem dużo pracy. Oby BioWare się postarałoby wyszło dobrze.

[quote]

[quote]drakon 760 wrote...
Pamiętam ten film, ale John`owi (Sylveste Stallone) ten wirtyalny sposób nie przypadł do gusta a z czasem i sama Lenina ( Sanda Bullock) chciała spróbować w tradycjny sposób. W przypadku asari jest jednak inaczej ich partnerom/partnerką kontakt energetyczny z asari zawsze się podoba.[/quote]Tak, to racja, ale to chyba normalne, że zarówno Asari jak i jej partner(ka) lubią ten kontakt energetyczny/połączenie. Zwłaszcza, że dla przedstawicieli innych gatunków niż Asari, to całkowicie niesamowite i "inne" (w pozytywnym znaczeniu) doświadczenie.[/quote]
Całkowicie.


[quote]
[quote]Tylko, że to dzieje zarówno w głowie asari jak i jej partenera/partnerki. Asari prefrują seks energetyczny, ale jak mówiłem zasada działa tak samo. Tylko, że Atheta użyła słowa, że ją kręci dana cześć ciała to onzacza, że asari pociągają cechy fizyczne innych osobników. Uważam, że ma to podtekst erotyczny, ale w przypadku asari nie jest pociąg seksualny nie jest jedynym czynnikiem, który wpływa na ich chęć zbliżenie.[/quote]Cóż, pewnie pociągają ich cechy fizyczne (w sumie jak każdą istotę) i fakt, pociąg seksualny nie jest jedynym czynnikiem na chęć zbliżenia, ale jest raczej czymś dodatkowym, bo silniejsze od bodźców fizycznych, są bodźce energetyczne podczas połączenia.[/quote]
Chyba tak jest, ale możliwe, iż pociąg fizyczyny i energetyczny u asari łączy się w jedno.


[quote]
[quote]Tajemnice Uniwersum światów, które cieszą się popularnością z czasem zostają ujawnione. ME3 ma zakończyć historię komandor/a Shepard/a, ale nie przygodę z serią czyli możliwe, iż BioWare w przyszłości ujawni więcje szczegółów na temat asari. Może też jakiś fan/fanka w przyszłości napiszę książke "Życie seksualne asari-prawda i mity" prześli ją do BioWare im się spodoba interpretacja fana/fanki i książla zostanie wydana. Ciekawe czy książka byłyby  bestcellerem.[/quote]Zgadza się, świat ME nie kończy się na trzeciej części przygód Shepa, a zależnie od BW, może i nie będzie to trylogia?
W każdym razie uniwersum Mass Effect'a ma spory potencjał, a jak go rozwiną i czy w ogóle, to się okaże po ME3.
Co do książki, to... chwytaj za pióro i pisz, potem wyślij do BW i kto wie co będzie. ;)[/quote]
Jeżeli w ME3 nie rozwiną tego wątku to może faktycznie po ostatnim DLC do ME3, napiszę książkę na ten teamat i wyśle do BioWare :)
[quote]

"Można by podzielić linie dialogowe na dłuższe i krótsze wtedy nie byłoby to tak dużo pracy a dialogi dalej by się nie wyczerpały."
Hm, cóż, mimo wszystko to by ich było sporo, jak mówiłem LI jest aż 9, oczywiście nic przeciw temu nie mam, sam bym chciał coś takiego, ale... wydaje sie to mało prawdopodobne, bo jak wspominałem wcześniej, to sporo godzin do nagrania, a robienie dialogów gdzie będą tylko dwie opcje do wyboru i koniec to raczej mija się z celem, nawet jeśli po wybraniu którejś znowu by były dwie, a potem "do widzenia".[/quote]
Obecnie nie wiadamo czy wszystki LI znajdą się w ME3 miałem na myśli tylko te osoby, które będą towarzyszami w ME3 a zarazem LI. Jeśli chodzi o LI, które nie znajdą się w drużnie zaproponowałbym 3 długie rozmowy z nimi w grze tam gdzie będzie można je spotkać wtedy byłoby bardziej sprawiedliwe chociaż nie mając LI w drużynie to nie będzie to samo. Na razie LI, którymi byli Thane, Jacob, Miranda i Jack nie mają powodów do radości.
[quote]
"Pomysł z wezwaniem do kajuty jest dość ciekawy, ale fajnie byłoby gdyby to działało w obie strony. I scenka romanowa oprócz kajuty Shepard/a mogłaby się również rozgrywać w pokju LI jeśli będzie on/ona nim dysponować w ME3."
Raczej nie ma co liczyć na pokoik dla LI, będzie prawdopodobnie tak jak w poprzednich częściach z rozmieszczeniem towarzyszy.[/quote]
W ME2 Miranda, Kasumi i Samara ( nie liczę Thane, który przebywał chyba w składzie broni, ale też miał dla siebie dużą przestrzeń}. Prawdopodobne jest, że i w ME3 część towarzyszy otrzyma swoje pokoje na Normandii czyli możliwe, że część pokoi trafi się LI.

[quote]
[quote]aszua wrote...
Mi to by się marzyła cała misja związana z Li i z ich związkiem. [...] Heh pomarzyć można.[/quote]No wiesz... zostają jeszcze DLC, także nie jest to wykluczone. Zwłaszcza, że to ostatnia część i po ME3 może być pewien niedosyt w tym aspekcie. ;)[/quote]
Misja związana z LI jako DLC niezbyt mi się taki pomysł podoba, ale faktycznie możesz mieć rację byle tulko BioWare nie przesadziło z ilością punktów za niego

Modifié par drakon 760, 04 octobre 2011 - 09:53 .


#264
mefiu12345

mefiu12345
  • Members
  • 281 messages
Misja związana z LI jako DLC niezbyt mi się taki pomysł podoba, ale faktycznie możesz mieć rację byle tulko BioWare nie przesadziło z ilością punktów za niego
No coś ty 560-800 punktów to nie taka wygórowana cena :devil:

Modifié par mefiu12345, 15 juillet 2011 - 08:46 .


#265
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Jednak niższa cena zachęciła by wielu graczy, którzy nie kupują DLC i BioWare finansowo wyszłoby na to samo : )

#266
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 229 messages

drakon 760 wrote...
Chyba tak jest, ale możliwe, iż pociąg fizyczyny i energetyczny u asari łączy się w jedno.

Skoro Liara mówiła, że kontakt fizyczny nie jest konieczny, to wnioskuję, że to (pociąg fizyczny) raczej nie ma racji bytu.



Jeżeli w ME3 ni rozwiną tego wątku to może faktycznie po ostatnim DLC do ME3, napiszę książkę na ten teamat i wyśle do BioWare :)

Jakby co, to powodzenia. :)



Obecnie nie wiadamo czy wszystki LI znajdą się w ME3 miałem na myśli tylko te osoby, które będą towarzyszami w ME3 a zarazem LI.

Z pewnością znajdą sie w "trójce" wszystkie LI z poprzednich części (jeśli przeżyły), a to dlatego, że mają się pojawić wszystkie postacie z ME1 i ME2.
To, że jakieś LI by się nie znalazło w teamie (w co wątpię, ale o tym pisałem w wątku o towarzyszach) to nie oznacza, że nie będzie można prowadzić/kontynuować romansu z poprzedniej części. To by było głupotą ze strony BW dawać postacie romansowe w "dwójce" a potem je odbierać. Zwłaszcza, że byłby to policzek dla tych, którzy przygodę rozpoczynali od ME2, albo wybrali romans z drugiej części i ten jest dla nich ważny. A wszelkie różnice w długości dialogów byłyby również krzywdzące.



Na razie LI, którymi byli Thane, Jacob, Miranda i Jack nie mają powodów do radości.

Hm, póki co, to nie wiadomo czy się znajdą w ekipie, to fakt, ale akurat Miranda, Jack i Thane mają sporo fanów.
W każdym razie, tutaj i tutaj jest sonda, która może więcej wyjaśnić.
Mogę tylko powiedzieć, że wyniki plasują się mniej więcej tak, że (podkreślone potwierdzone LI w ME3):
   femLI top5 - wybór facetów:
1. Tali, 2. Miranda, 3. Liara, 4. Ashley, 5. Jack
   maleLI top5 - wybór kobiet:
1. Garrus, 2. Kaidan, 2. Liara, 4. Thane, 5. Kelly

Wnioskować z tego można, że duże szanse na powrót do ekipy mają Miranda i Thane (Liara, Tali, Ash/Kaidan, Garrus są potwierdzeni)



Prawdopodobne jest, że i w ME3 część towarzyszy otrzyma swoje pokoje na Normandii czyli możliwe, że część pokoi trafi się LI.

Hm, problem w tym, że jedynie Miranda korzystała z swojego pomieszczenia (podczas dialogów) i wygądało ono na prawdziwą osobistą kajutę w przeciwieństwie do pozostałych.



Misja związana z LI jako DLC niezbyt mi się taki pomysł podoba, ale faktycznie możesz mieć rację byle tulko BioWare nie przesadziło z ilością punktów za niego

Obawiam się, że jeśli już coś takiego by powstało, to sobie słono za to policzą, bo wiedzą, że niektórzy fani mają słabość do swoich LI i z pewnością takie DLC by zakupili, a to tylko zachęca do podniesienia ceny, niestety.

Modifié par xsas7, 15 juillet 2011 - 10:36 .


#267
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages

drakon 760 wrote...

Jednak niższa cena zachęciła by wielu graczy, którzy nie kupują DLC i BioWare finansowo wyszłoby na to samo : )


Przecież i tak trzeba kupić całe 1600 punktów. Czy ten dodatek bedzie za 800, 1000 czy pierdyliard punktów to osobie, które nie kupuje DLC nie zrobi to różnicy (patrz - pierwsze zdanie).

#268
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
[quote]xsas7 wrote...

[quote]drakon 760 wrote...
Chyba tak jest, ale możliwe, iż pociąg fizyczyny i energetyczny u asari łączy się w jedno.
[/quote]Skoro Liara mówiła, że kontakt fizyczny nie jest konieczny, to wnioskuję, że to (pociąg fizyczny) raczej nie ma racji bytu.[/quote]
Jednak nie można wykluczyć, że ma rację bytu.



[quote]
[quote]Jeżeli w ME3 ni rozwiną tego wątku to może faktycznie po ostatnim DLC do ME3, napiszę książkę na ten teamat i wyśle do BioWare :)[/quote]Jakby co, to powodzenia. :)[/quote]
Dzięki :)



[quote]
[quote]Obecnie nie wiadamo czy wszystki LI znajdą się w ME3 miałem na myśli tylko te osoby, które będą towarzyszami w ME3 a zarazem LI.[/quote]Z pewnością znajdą sie w "trójce" wszystkie LI z poprzednich części (jeśli przeżyły), a to dlatego, że mają się pojawić wszystkie postacie z ME1 i ME2.
To, że jakieś LI by się nie znalazło w teamie (w co wątpię, ale o tym pisałem w wątku o towarzyszach) to nie oznacza, że nie będzie można prowadzić/kontynuować romansu z poprzedniej części. To by było głupotą ze strony BW dawać postacie romansowe w "dwójce" a potem je odbierać. Zwłaszcza, że byłby to policzek dla tych, którzy przygodę rozpoczynali od ME2, albo wybrali romans z drugiej części i ten jest dla nich ważny. A wszelkie różnice w długości dialogów byłyby również krzywdzące.[/quote]
Ash/Kaidan byli LI w pierwszym ME a potem je zabrali. Tylko LI Liarę zwrócli jako DLC. W ME3 mogą zrobić tak samo. I faktycznie byłoby to krzywdzące dla towarzyszy.



[quote]
[quote]Na razie LI, którymi byli Thane, Jacob, Miranda i Jack nie mają powodów do radości.[/quote]Hm, póki co, to nie wiadomo czy się znajdą w ekipie, to fakt, ale akurat Miranda, Jack i Thane mają sporo fanów.
W każdym razie, tutaj i tutaj jest sonda, która może więcej wyjaśnić.
Mogę tylko powiedzieć, że wyniki plasują się mniej więcej tak, że (podkreślone potwierdzone LI w ME3):
   femLI top5 - wybór facetów:
1. Tali, 2. Miranda, 3. Liara, 4. Ashley, 5. Jack
   maleLI top5 - wybór kobiet:
1. Garrus, 2. Kaidan, 2. Liara, 4. Thane, 5. Kelly

Wnioskować z tego można, że duże szanse na powrót do ekipy mają Miranda i Thane (Liara, Tali, Ash/Kaidan, Garrus są potwierdzeni)[/quote]
Kelly powinna być asystentka zawsze się przyda. Jednak jak dadzą wszystkie LI oprócz Jacoba to jego fanki będą pokrzywdzone. Nie ma ich w prawdzie zbyt dużo, ale byłoby to niesprawidliwe w stosunku do nich. Myślę, że Miri się załapie i Thabe do drużyny natomiast pożegnemy się z w drużynie z Jacobem i Jack ( chociaż ona ma większe szanse na znalezienie się w drużnie).


[quote]
[quote]Prawdopodobne jest, że i w ME3 część towarzyszy otrzyma swoje pokoje na Normandii czyli możliwe, że część pokoi trafi się LI.[/quote]Hm, problem w tym, że jedynie Miranda korzystała z swojego pomieszczenia (podczas dialogów) i wygądało ono na prawdziwą osobistą kajutę w przeciwieństwie do pozostałych.[/quote]
Kasmui była z DLC dlatego nie wykorzystywała w pełni pokoju, ale nadawałby się on na scenkę romansową tak jaki i pokój w którym przebywa Samara.



[quote]
[quote]Misja związana z LI jako DLC niezbyt mi się taki pomysł podoba, ale faktycznie możesz mieć rację byle tulko BioWare nie przesadziło z ilością punktów za niego[/quote]Obawiam się, że jeśli już coś takiego by powstało, to sobie słono za to policzą, bo wiedzą, że niektórzy fani mają słabość do swoich LI i z pewnością takie DLC by zakupili, a to tylko zachęca do podniesienia ceny, niestety.
[/quote]
Niestety pewnie tak się stanie jeżeli takie DLC się pojawi.

@BlindObserver
Sam kupowałem pakiety punktów w pudełkach, ale chyba można kupić określeną liczbę punktów tu na stornie. W jednym z tematów, ktoś wspominał, że kupił 800 punktów. Wtedy zniżenie ceny by się opłacało. BioWare mogłoby również wprowadzić zakup punktów przez SMS i dać mniejsze pakiety niż 1600 punktow. Wtedy obniżenie cen DLC miałoby sens.

Modifié par drakon 760, 16 juillet 2011 - 10:16 .


#269
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 229 messages

drakon 760 wrote...

Jednak nie można wykluczyć, że ma rację bytu.

A na jakiej podstawie nie można tego wykluczyć?



Ash/Kaidan byli LI w pierwszym ME a potem je zabrali. Tylko LI Liarę zwrócli jako DLC. W ME3 mogą zrobić tak samo. I faktycznie byłoby to krzywdzące dla towarzyszy.

Trochę wątpie, że posunęliby się na taki krok, a to z tego względu, że ME3 jest ostatnią częścią, tak więc usunięcie LI z ME1 w "dwójce" miało jakieś podstawy fabularne i zostanie to "wynagrodzone" w ME3.
Jeśli coś podobnego będzie miało miejsce w ostatniej części, to byłby to dziwne, bo wydaje mi się, że w ostatniej części powinny się pojawić wszystkie LI (jakie przeżyły)



Kelly powinna być asystentka zawsze się przyda. Jednak jak dadzą wszystkie LI oprócz Jacoba to jego fanki będą pokrzywdzone. Nie ma ich w prawdzie zbyt dużo, ale byłoby to niesprawidliwe w stosunku do nich. Myślę, że Miri się załapie i Thabe do drużyny natomiast pożegnemy się z w drużynie z Jacobem i Jack ( chociaż ona ma większe szanse na znalezienie się w drużnie).

A to on ma jakieś fanki? ;)
Nawet Kelly z nim wygrała, jeśli chodzi o wybór - przez kobiety - postaci romansowej.
A, że Kelly jest z Cerberusa, to wątpliwe jest, że będzie na Normandii w ME3, a szkoda, bo fajna jest.

Myślę, że w/w postacie mają spore szanse na znalezienie się w drużynie, zresztą... nie wiem czy czytałeś moją "teorię" odnośnie tego kto znajdzie się w ekipie Shepa - bazowałem na postaciach romansowych, które wg mnie powinny się znaleźć w teamie, jakby co to -> klik



Kasmui była z DLC dlatego nie wykorzystywała w pełni pokoju, ale nadawałby się on na scenkę romansową tak jaki i pokój w którym przebywa Samara.

Pewnie tak, ale czy taki potencjał zostanie wykorzystany - to się okaże.

Modifié par xsas7, 16 juillet 2011 - 11:06 .


#270
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages

xsas7 wrote...

drakon 760 wrote...

Jednak nie można wykluczyć, że ma rację bytu.

A na jakiej podstawie nie można tego wykluczyć?

Liara mówiła, że pociąg nie jest potrzebny a nie, że asari go nie odczuwają czyli może mieć racje bytu.


Ash/Kaidan byli LI w pierwszym ME a potem je zabrali. Tylko LI Liarę zwrócli jako DLC. W ME3 mogą zrobić tak samo. I faktycznie byłoby to krzywdzące dla towarzyszy.

Trochę wątpie, że posunęliby się na taki krok, a to z tego względu, że ME3 jest ostatnią częścią, tak więc usunięcie LI z ME1 w "dwójce" miało jakieś podstawy fabularne i zostanie to "wynagrodzone" w ME3.
Jeśli coś podobnego będzie miało miejsce w ostatniej części, to byłby to dziwne, bo wydaje mi się, że w ostatniej części powinny się pojawić wszystkie LI (jakie przeżyły)

To, że się pojawią to BioWare już potwierdziło, ale możliwe, iż wystąpią tak jak Kaidan/Ash w ME2 lub Liara bez DLC SB. Byłoby to faktycznie dziwne, ale nie można tego wykluczuć.


Kelly powinna być asystentka zawsze się przyda. Jednak jak dadzą wszystkie LI oprócz Jacoba to jego fanki będą pokrzywdzone.

A to on ma jakieś fanki? ;)
Nawet Kelly z nim wygrała, jeśli chodzi o wybór postaci do romansu przez panie.
A, że Kelly jest z Cerberusa, to wątpliwe jest, że będzie na Normandii w ME3, a szkoda, bo fajna jest.

Ma tyllko są nieliczne a one chiałyby mieć Jacoba w ME3 w drużynie. Tylko, że Kelly zajmowała się psychologią czyli niczym groźnym w Cerberusie. Jest więc szansa, że jednak się pojawi jako asystenka na Normandii.



Myślę, że Miri się załapie i Thabe do drużyny natomiast pożegnemy się z w drużynie z Jacobem i Jack ( chociaż ona ma większe szanse na znalezienie się w drużnie).

Myślę, że ma spore szanse na znalezienie się w drużynie, zresztą... nie wiem czy czytałeś moją "teorię" odnośnie tego kto znajdzie się w ekipie Shepa - bazowałem na postaciach romansowych, które wg mnie powinny się znaleźć w teamie, jakby co to -> klik

Czytałem, ale zapomniałeś o miejscu dla kroganina w drużynie w ME3. Byłoby dziwne gdyby przedstawiciel tej rasy nie znalazł się w drużynie w ME3 a to onzacza, że kroganin zabierze miejsce jednej/jednego LI.


Kasmui była z DLC dlatego nie wykorzystywała w pełni pokoju, ale nadawałby się on na scenkę romansową tak jaki i pokój w którym przebywa Samara.

Pewnie tak, ale czy taki potencjał zostanie wykorzystany - to się okaże.

BioWare jeżeli zechcę to wykorzysta potencjał tkwiący w pokojach.

Modifié par drakon 760, 16 juillet 2011 - 11:13 .


#271
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 229 messages

drakon 760 wrote...

Liara mówiła, że pociąg nie jest potrzebny a nie, że asari go nie odczuwają czyli może mieć racje bytu.

Hm, jeśli coś jest niepotrzebne, to drogą ewolucji to zanika, ale faktycznie, wykluczyć tego nie można, bo jednoznacznie nie zostało to wyjaśnione.


To, że się pojawią to BioWare już potwierdziło, ale możliwe, iż wystąpią tak jak Kaidan/Ash w ME2 lub Liara bez DLC SB. Byłoby to faktycznie dziwne, ale nie można tego wykluczuć.

Fakt, wszystkie postacie wrócą w ME3, no i to z pewnością będzie to dłuższy kontakt niż to co było z VS w ME2.
Nawet jeśli jakieś LI się nie znajdzie w teamie Shepa, bo romans powinien być kontynuowany.


Tylko, że Kelly zajmowała się psychologią czyli niczym groźnym w Cerberusie. Jest więc szansa, że jednak się pojawi jako asystenka na Normandii.

Niby tak, ale sam TIM ją wybrał do tego zadania, a dodatkowo zostało przecież zapowiedziane, że cały personel Cerberusa z Normandii zostanie usunięty i zastąpiony ludźmi z Przymierza, a na początku statek ma być pusty.
Mimo wszystko też chciałbym aby była Kelly, chociaż wiele wskazuje na to, że szanse są nikłe.


Czytałem, ale zapomniałeś o miejscu dla kroganina w drużynie w ME3. Byłoby dziwne gdyby przedstawiciel tej rasy nie znalazł się w drużynie w ME3 a to onzacza, że kroganin zabierze miejsce jednej/jednego LI.

Hm, wątpię, to że był do tej pory Kroganin, nie oznacza, że musi być i w ME3. A jeśli już, to możliwe, że będzie jako DLC (być może i "startowe", tak jak Zaeed)
Wydaje mi się po prostu, że LI jest ważniejsze od "zwykłych" postaci.


BioWare jeżeli zechcę to wykorzysta potencjał tkwiący w pokojach.

To coś mi się widzi, że im się nie zechce...

Modifié par xsas7, 16 juillet 2011 - 11:42 .


#272
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages

xsas7 wrote...

drakon 760 wrote...

Liara mówiła, że pociąg nie jest potrzebny a nie, że asari go nie odczuwają czyli może mieć racje bytu.

Hm, jeśli coś jest niepotrzebne, to drogą ewolucji to zanika, ale faktycznie, wykluczyć tego nie można, bo jednoznacznie nie zostało to wyjaśnione.

O to mi chodziło.


To, że się pojawią to BioWare już potwierdziło, ale możliwe, iż wystąpią tak jak Kaidan/Ash w ME2 lub Liara bez DLC SB. Byłoby to faktycznie dziwne, ale nie można tego wykluczuć.

Fakt, wszystkie postacie wrócą w ME3, no i to z pewnością będzie to dłuższy kontakt niż to co było z VS w ME2.
Nawet jeśli jakieś LI się nie znajdzie w teamie Shepa, bo romans powinien być kontynuowany.

Właśnie nie możemy być pewni tego, że to będzie dłuższy kontakt.



Tylko, że Kelly zajmowała się psychologią czyli niczym groźnym w Cerberusie. Jest więc szansa, że jednak się pojawi jako asystenka na Normandii.

Niby tak, ale sam TIM ją wybrał do tego zadania, a dodatkowo zostało przecież zapowiedziane, że cały personel Cerberusa z Normandii zostanie usunięty i zastąpiony ludźmi z Przymierza, a na początku statek ma być pusty.
Mimo wszystko też chciałbym aby była Kelly, chociaż wiele wskazuje na to, że szanse są nikłe.

Jenak są a jeśli Kelly nie będzie na pokładzie Normandii to pewnie zobaczymy ją gdzie indziej.


Czytałem, ale zapomniałeś o miejscu dla kroganina w drużynie w ME3. Byłoby dziwne gdyby przedstawiciel tej rasy nie znalazł się w drużynie w ME3 a to onzacza, że kroganin zabierze miejsce jednej/jednego LI.

Hm, wątpię, to że był do tej pory Kroganin, nie oznacza, że musi być i w ME3. A jeśli już, to możliwe, że będzie jako DLC (być może i "startowe", tak jak Zaeed)
Wydaje mi się po prostu, że LI jest ważniejsze od "zwykłych" postaci.

Kroaganin jako DLC fani tej rasy byliby zawiedzeni. Możliwe, że ilość fanek Jacoba jest zbyt nikła by się pojawił w drużnie w ME3 i na to miejsce wskoczy kroganin.


BioWare jeżeli zechcę to wykorzysta potencjał tkwiący w pokojach.

To coś mi się widzi, że im się nie zechce...

Możliwe, że masz rację.

#273
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 229 messages

drakon 760 wrote...

Właśnie nie możemy być pewni tego, że to będzie dłuższy kontakt.

Pewności oczywiście nie ma, ale fani danego LI zjedliby BW za taki ruch, tak więc wydaje mi się mało prawdopodobne, by się na coś takiego zdecydowali.


Jenak są a jeśli Kelly nie będzie na pokładzie Normandii to pewnie zobaczymy ją gdzie indziej.

Tak, są, ale bardzo małe, wręcz bliskie zeru, a czy ją zobaczymy? może tak, może nie.


Kroaganin jako DLC fani tej rasy byliby zawiedzeni. Możliwe, że ilość fanek Jacoba jest zbyt nikła by się pojawił w drużnie w ME3 i na to miejsce wskoczy kroganin.

Wg mojej teorii Jacob i Miranda mogą być traktowani jak VS z ME1, więc tak czy siak miejsce jest zajęte, zostaje jeszcze Thane i Jack, a że pań jest dużo do romansu, to ostatecznie mogłaby "polecieć" Jack, ale ma także sporą część fanów. Także wydaje się, że dodanie Kroganina jako DLC jest mniej krzywdzące niż zabranie LI.
Zresztą, na chwilę obecną nie wiemy ile w ogóle będzie postaci "grywalnych", może sie okazać, że nie 8, a 9 i wtedy miejsce dla kroganina by się znalazło (ale jaka klasa? biotyk? żołnierz - kolejny?)

Modifié par xsas7, 16 juillet 2011 - 01:08 .


#274
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages

xsas7 wrote...

drakon 760 wrote...

Właśnie nie możemy być pewni tego, że to będzie dłuższy kontakt.

Pewności oczywiście nie ma, ale fani danego LI zjedliby BW za taki ruch, tak więc wydaje mi się mało prawdopodobne, by się na coś takiego zdecydowali.

W ME2 BioWare przeszedł taki numer i to w ME3 mogą go powtórzyć. BioWare jest zbyt silne by je obecnie fani mogli zjeść :D


Jenak są a jeśli Kelly nie będzie na pokładzie Normandii to pewnie zobaczymy ją gdzie indziej.

Tak, są, ale bardzo małe, wręcz bliskie zeru, a czy ją zobaczymy? może tak, może nie.

Jednak nie są zerowe a to oznacza, że jest szansa, że zatrzymamy naszą asystenkę.


Kroaganin jako DLC fani tej rasy byliby zawiedzeni. Możliwe, że ilość fanek Jacoba jest zbyt nikła by się pojawił w drużnie w ME3 i na to miejsce wskoczy kroganin.

Wg mojej teorii Jacob i Miranda mogą być traktowani jak VS z ME1, więc tak czy siak miejsce jest zajęte, zostaje jeszcze Thane i Jack, a że pań jest dużo do romansu, to ostatecznie mogłaby "polecieć" Jack, ale ma także sporą część fanów. Także wydaje się, że dodanie Kroganina jako DLC jest mniej krzywdzące niż zabranie LI.
Zresztą, na chwilę obecną nie wiemy ile w ogóle będzie postaci "grywalnych", może sie okazać, że nie 8, a 9 i wtedy miejsce dla kroganina by się znalazło (ale jaka klasa? biotyk? żołnierz - kolejny?)

Tylko prawdopodobnie obok Vegi jak nowa postać wejdzie jakaś dziewczyna. Zawsze tak do tej pory było a to by oznaczło, iż ktoś musi wylecieć Najgorsze jest to, że trzeba czekać aż BioWare ujawni cały skład drużyny i kto z nowych postaci może być LI.

#275
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 229 messages

drakon 760 wrote...
W ME2 BioWare przeszedł taki numer i to w ME3 mogą go powtórzyć.

"Problem" w tym, że po ME2 jest kolejna (chociaż ostatnia) część trylogii, a dodatkowo pod względem fabularnym było można taki krok wytłumaczyć (chociaż faktycznie dość dziwne, zwłaszcza w przypadku Liary, która to była "dostępna" na Illium)
A ME3 to ostatnia część, gdzie każdy chce się nacieszyć swoim LI, a przede wszystkim Ci, którzy romans z ME2 traktują poważnie.


Jednak nie są zerowe a to oznacza, że jest szansa, że zatrzymamy naszą asystenkę.

Te szanse są takie same, jak skok z wieżowca i przeżycie upadku.
Żeby nie było, nie mam nic do Kelly, lubię tą postać, ale... jestem realistą w tej sprawie.


Tylko prawdopodobnie obok Vegi jak nowa postać wejdzie jakaś dziewczyna.

Tak, zwykle tak było, czy tym razem też? to się okaże. Trzeba czekać na więcej info odnośnie towarzyszy w ME3.
Były spekulacje, że może Gillian (książki ME) ale ona jest jeszcze dzieckiem, a do tego dość... "specyficznym".

Modifié par xsas7, 16 juillet 2011 - 02:04 .