O ile wiem to Garrus na pewno nie jest w ME1 postacią romansową.Dostępny jest tylko ME2
Romanse w ME
Débuté par
umbra04
, mai 20 2011 08:00
#151
Posté 14 juin 2011 - 07:20
Witam wszystkich 
O ile wiem to Garrus na pewno nie jest w ME1 postacią romansową.Dostępny jest tylko ME2
O ile wiem to Garrus na pewno nie jest w ME1 postacią romansową.Dostępny jest tylko ME2
#152
Posté 14 juin 2011 - 07:28
No właśnie, ja też jestem o tym przekonany, dlatego poprzednio pytałem: where, when.
#153
Posté 14 juin 2011 - 07:35
@pinatu
@Marcin_04
Fakt, teraz się zorientowałem, że Garrus jest LI dopiero w ME2. To dlatego, że nie grałem femShep i za bardzo się w to nie zagłębiałem.
Tak więc poprawiając moją wcześniejszą wypowiedź, jedynie gracze romansujący z Liarą (od ME1) nie będą mieć reperkusji w ME3.
Ciekawe czy takie wyróżnienie coś znaczy...
@Marcin_04
Fakt, teraz się zorientowałem, że Garrus jest LI dopiero w ME2. To dlatego, że nie grałem femShep i za bardzo się w to nie zagłębiałem.
Tak więc poprawiając moją wcześniejszą wypowiedź, jedynie gracze romansujący z Liarą (od ME1) nie będą mieć reperkusji w ME3.
Ciekawe czy takie wyróżnienie coś znaczy...
Modifié par xsas7, 14 juin 2011 - 07:37 .
#154
Posté 14 juin 2011 - 10:38
Znaczy tylko to, że głównym wątkiem myślowym twórcy, był właśnie romans z liarą, jestem wręcz przekonany, że to właśnie najpierw o tym związku pomyśleli, bo to jest najbardziej ciekawy związek w ME1. WIęc nic dziwnego, że jak do tej pory wszystko jest robione tak, aby ta miłosna historia była najciekawsza, bo jeśli spojrzeć na całość, to zacznijmy od początku, shep poznaje liarę, tą niewinną słodką liarę, romans się rozwija, coraz ciekawsze rozmowy i przemyślenia, wybór pomiędzy ash/liara lub kaidan/liara, efektowne zwięczenie zwiazku w ME1.
ME2 = śmierć sheparda, tragedia dla Liary, perypetie związane z odzyskaniem ciała, zmiana charakteru Liary, shepard na nowo poznaje swoją wybrankę. Tyle ile razem przeszli to według mnie jeśli pociagną ten wątek w ME3, to to będzie najbardziej ciekawy i burzliwy zwiazek całej serii, który być może będzie miał szanse na zakonczenie happy endem, bo co do reszty zwiazków to wątpię, większość z nich to przelotne romanse, i raczej szanse na jego utrzymanie to chyba ma tylko kombinacja shepard+tali i shepard+garrus (chociaż to wątpliwe) pozostaje jeszcze drell ale on i tak umiera. A reszta romansów nie ma szans na przetrwnie w mojej opinii.
Jack - nieobliczalna
Miri - zbyt perfekcyjna sama pewnie by odeszła od shepa
Jacob - sztywniak i łajza kto by z nim wytrzymał
Samara - nawet nie dała szansy
ME2 = śmierć sheparda, tragedia dla Liary, perypetie związane z odzyskaniem ciała, zmiana charakteru Liary, shepard na nowo poznaje swoją wybrankę. Tyle ile razem przeszli to według mnie jeśli pociagną ten wątek w ME3, to to będzie najbardziej ciekawy i burzliwy zwiazek całej serii, który być może będzie miał szanse na zakonczenie happy endem, bo co do reszty zwiazków to wątpię, większość z nich to przelotne romanse, i raczej szanse na jego utrzymanie to chyba ma tylko kombinacja shepard+tali i shepard+garrus (chociaż to wątpliwe) pozostaje jeszcze drell ale on i tak umiera. A reszta romansów nie ma szans na przetrwnie w mojej opinii.
Jack - nieobliczalna
Miri - zbyt perfekcyjna sama pewnie by odeszła od shepa
Jacob - sztywniak i łajza kto by z nim wytrzymał
Samara - nawet nie dała szansy
#155
Posté 15 juin 2011 - 04:45
Ash i tak jest najlepsza!
#156
Posté 15 juin 2011 - 02:48
Więc co do Thane, to właśnie ukończyłam grę i to on był w roli ukochanego mojej Shep. Scena w kabinie komandor wg mnie jasno pokazuje, że Thane dotąd pogodzony ze swoją śmiercią, znów zapragnął żyć. Te łzy bezsilności w jego oczach, to uderzenie pięścią w stół były dla mnie znakiem tego, że teraz Thane już nie czeka na swój koniec ze spokojem, że pragnie żyć, by móc trwać przy ukochanej.
Jeśli więc rzeczywiście istnieje sposób, by go uratować to myślę, że Thane to wykorzysta. Tak więc wraz z moją Shepard czekamy na niego w ME3.
Jeśli więc rzeczywiście istnieje sposób, by go uratować to myślę, że Thane to wykorzysta. Tak więc wraz z moją Shepard czekamy na niego w ME3.
#157
Posté 15 juin 2011 - 03:15
Najwięcej scen i tak miała Liara ^^ Zawsze ją wybieram (innej opcji w sumie nie ma) i jestem jej wierna i czekam na ME3.
#158
Posté 15 juin 2011 - 03:36
Przelotne romanse powiadasz? Dziwne bo mi się wydaje, że Ash burzyła się w ME1 jak się spytałeś o trójkącik, a Liarze to było Lotto, więc Liarze mniej zależało niż Ash.
Jeżeli chodzi o związki homoseksualne to nie wyobrażam sobie Ash w tej roli bo przecież ona jest religijna i takie tam więc szkoda trochę byłoby gdyby ją zmienili...
Miri - jest wierna Cerberusowi
Jackob- też jest za Cerberusem
Jack - ma być "przemieniona"
Samara/ Morinth- odejdą
Ogólnie nowe postacie odejdą więc nie ma co wdawać się z nimi w długotrwały związek emocjonalny:D
Jeżeli chodzi o związki homoseksualne to nie wyobrażam sobie Ash w tej roli bo przecież ona jest religijna i takie tam więc szkoda trochę byłoby gdyby ją zmienili...
Miri - jest wierna Cerberusowi
Jackob- też jest za Cerberusem
Jack - ma być "przemieniona"
Samara/ Morinth- odejdą
Ogólnie nowe postacie odejdą więc nie ma co wdawać się z nimi w długotrwały związek emocjonalny:D
#159
Posté 15 juin 2011 - 04:26
Yyy... Miri i Jacob są wierni Cerberusowi? znaczy jakiś trójkącik z TIM'em czy co? :>
Nie wiem co ma wspólnego wierność Cerberusowi z bycie LI, no ale...
W każdym razie ciekaw jestem wyglądu Jacqueline, tudzież Jackie (no co? nowy image, to i nowe imie
)
Oby tylko dłuższe włosy które ma mieć nie były takie jak Miri lub Ash, trochę kreatywności mogliby wykazać i stworzyć nowy fryz (a nie te podstawowe w ME)
I jak wspominałem gdzieś, to pewnie by był taki bonusik dla tych którzy się odważyli romansować z "dziką" Jack
Nie wiem co ma wspólnego wierność Cerberusowi z bycie LI, no ale...
W każdym razie ciekaw jestem wyglądu Jacqueline, tudzież Jackie (no co? nowy image, to i nowe imie
Oby tylko dłuższe włosy które ma mieć nie były takie jak Miri lub Ash, trochę kreatywności mogliby wykazać i stworzyć nowy fryz (a nie te podstawowe w ME)
I jak wspominałem gdzieś, to pewnie by był taki bonusik dla tych którzy się odważyli romansować z "dziką" Jack
#160
Posté 15 juin 2011 - 04:34
Może takie krótkie no... lekko za uszy. Ja wiem, nie znam sie na tym, chłopakiem jestem
. I Jacqueline założy koszulke. Trzeba też poczekać na zmiany wyglądu (o ile jeszcze będą) innych LI. Skoro Garrus i Ash zostali przerobieni, Liara już na początku ME2, to co z Thanem, Jacobem, Miri i Tali. Pożyjemy zobaczymy, co ?
#161
Posté 15 juin 2011 - 07:09
Serio Jack ma mieć włosy? Nieeeee kurde najfajniejszą bakę mi zepsują szlag!! Cały jej urok był w tym braku fryzury i ostrym make upie. Już kurde ze wszystkich zrobią lalusie. Nienawidzę ich :>
#162
Posté 16 juin 2011 - 05:58
Chciałbym zobaczyć scenę, w której Ash spotyka się z Jack i dowiadują się, że Shepard romansował z nimi oboma.
Będą się kłucić? Czeka nas walka na pięści z szarpaniem za włosy (bo w jakim innym celu Jack miałaby je zapuszczać?), czy może coś bardziej w stylu solidarności kobiecej:
Jack - ty draniu - i biotyczne łamanie kości połączone z resekcją pierwszo- i drugorząednych cech pułciowych za pomocą osobliwości
Ash - strzał między oczy z 20 m.
Sam nie wiem...
Będą się kłucić? Czeka nas walka na pięści z szarpaniem za włosy (bo w jakim innym celu Jack miałaby je zapuszczać?), czy może coś bardziej w stylu solidarności kobiecej:
Jack - ty draniu - i biotyczne łamanie kości połączone z resekcją pierwszo- i drugorząednych cech pułciowych za pomocą osobliwości
Ash - strzał między oczy z 20 m.
Sam nie wiem...
#163
Posté 16 juin 2011 - 10:58
xsas7 wrote...
Yyy... Miri i Jacob są wierni Cerberusowi? znaczy jakiś trójkącik z TIM'em czy co? :>
Nie wiem co ma wspólnego wierność Cerberusowi z bycie LI, no ale...
Chodziło mi o to, że ich nie będzie w ME3. Miri gadała, że Cerberus wiele jej dał i jest wierna ideom Cerberusa i TIM'owi:) A Jackob... no cóż też jakoś lubiał Cerberusa?
#164
Posté 16 juin 2011 - 11:07
Hm, to zależy chyba jaką ostatnią decyzję podjąłeś z bazą zbieraczy. Jeśli zostawiłeś ją TIM'owi, to być może tak jest, ale jak rozwaliłeś, to Miri składa oficjalną rezygnację (Jacob pewnie też).
Tylko nadal nie wiem co to ma wspólnego z byciem lub nie, LI.
Tylko nadal nie wiem co to ma wspólnego z byciem lub nie, LI.
#165
Posté 16 juin 2011 - 11:11
Właśnie te kłótnie między LI z jedynki i dwójki mają być ciekawe. Ja obstawiam chyba remis między Ash i Miri. To samo Kaidan kontra Thane/Garrus.
#166
Posté 16 juin 2011 - 01:52
No ja bym nie chciała się narazić Jack
Nawet Shep myślę miałby spory problem, żeby wyjść cało z "drobnej sprzeczki" z Jack
A co do Kaidana kontra Thane to zależy od odległości między nimi - blisko to Kaidan ma większe szanse, większa odległość Thane, natomiast z Garrusem to tak czy inaczej raczej by sobie nie poradził - tak mi się wydaje.
Jednak raczej fizycznych konfrontacji nie będzie
I mam też nadzieję, że cała sytuacja nie sprowadzi się do jednej rozmowy, tylko będzie to dłuższy wątek a najlepiej jakby miał jakieś choćby i małe znaczenie dla przebiegu głównej fabuły.
Jednak raczej fizycznych konfrontacji nie będzie
I mam też nadzieję, że cała sytuacja nie sprowadzi się do jednej rozmowy, tylko będzie to dłuższy wątek a najlepiej jakby miał jakieś choćby i małe znaczenie dla przebiegu głównej fabuły.
#167
Posté 16 juin 2011 - 02:44
Shepard własną śmierć przeżył, a Jack nie przeżyje? xP To już lepsza by była chyba Samara, albo Thane. Przy spotkaniu z Thanem nawet nie wiesz, kiedy zginiesz ^^
#168
Posté 16 juin 2011 - 02:47
Shepard nie takich już załatwiał... Co to, Caina na plecach brak? Jeden strzał i po krzyku.
#169
Posté 16 juin 2011 - 02:48
Wysadzenie, podpalenie, uduszenie, zamrożenie i zrzucenie z orbity na ziemię to nic w porównaniu z gniewem zdradzonej kobiety...
#170
Posté 16 juin 2011 - 02:56
Tylko, że zdradę również Shepard może zarzucić Ash, co prawda ładnie przeprosiła, ale przynajmniej Shepard będzie miał coś na swoją obronę.
Modifié par drakon 760, 04 octobre 2011 - 09:45 .
#171
Posté 16 juin 2011 - 02:58
@umbra04 - ale mój Shepard to kobieta... więc jeszcze gorsza niż Jack
#172
Posté 16 juin 2011 - 06:48
Garrus, Legion, Ash/Kaidan, Tali, Liara. Masz już 5 postaci + 1 nowa to jest 6 a jak wiemy ma być około 8/9 postaci do wyboru. Dodadzą jakiegoś doktorka, aby ulepszać Normandię i zostaje tylko 1 lub 2. Osobiście obstawiam 1 opcję. Aha i jeszcze zapomniałem o Jack czyli nie wydaje mi się żeby Miri/Jackob/ Thane zostali i byli waszymi LI bo wy tak chcecie. Po za tym jak można zauważyć brakuje Kroganina, który był zawsze.
Moim zdaniem i raczej tak będzie, że nie zostawią ani Thana ani Miri ani Jackoba;)
Możecie policzyć i nie łudzić się
Moim zdaniem i raczej tak będzie, że nie zostawią ani Thana ani Miri ani Jackoba;)
Możecie policzyć i nie łudzić się
#173
Posté 16 juin 2011 - 07:06
@kamil411x
A skąd niby info, że ma być ok. 8/9 postaci?
Dodatkowo na filmikach z E3 można zobaczyć, że Legion i Mordin jedynie pomagają, co może sugerować, że nie będą pełnoprawnymi squadmate, ale to nie dziwi skoro nie byli LI.
Tak więc z Twoich typów Legion już odpadł.
Stawiam orzechy przeciwko żołędziom, że w ME3 powrócą wszystkie LI jakie dotąd pojawiły się w poprzednich częściach.
A to dlatego, że każdy ma tam jakieś LI, które chce zobaczyć w ME3 i kontynuować z nią/nim romans, a jeśli BW nie da danej postaci, to część fanów zrobi niezły najazd na siedzibę BW/EA.
A skąd niby info, że ma być ok. 8/9 postaci?
Dodatkowo na filmikach z E3 można zobaczyć, że Legion i Mordin jedynie pomagają, co może sugerować, że nie będą pełnoprawnymi squadmate, ale to nie dziwi skoro nie byli LI.
Tak więc z Twoich typów Legion już odpadł.
Stawiam orzechy przeciwko żołędziom, że w ME3 powrócą wszystkie LI jakie dotąd pojawiły się w poprzednich częściach.
A to dlatego, że każdy ma tam jakieś LI, które chce zobaczyć w ME3 i kontynuować z nią/nim romans, a jeśli BW nie da danej postaci, to część fanów zrobi niezły najazd na siedzibę BW/EA.
Modifié par xsas7, 16 juin 2011 - 08:53 .
#174
Posté 16 juin 2011 - 08:51
@ Nenka
" Po jakimś czasie w jej życiu pojawił się Thane. Bała się go z początku,
bała się znów zaufać. Ale on trwał przy niej w stałości swych uczuć i w
najgorszym piekle bitewnym. Postanowiła dać im szansę. Postanowiła
spróbować jeszcze raz zaufać, jeszcze raz być szczęśliwą "
Dosyć szybko się Twoja Shep pocieszyła po rozmowie z Kaidanem na Horyzoncie.Piszesz o stałości uczuć chyba nie pamiętając, że Kaidan nie mógł się pozbierać przez dwa lata od śmierci Shep, czy to nie świadczy o stałości uczuć? Natomiast dla Shepard nie minęły dwa lata od ostatniego momentu na Normandii do obudzenia się na stole w placówce Cerberusa.Ona nie pamięta tych dwóch lat, dla niej czas stanął w miejscu.
Zostaje przywrócona do życia i zaraz po zwerbowaniu drellskiego zabójcy, zakochuje się w nim? A gdzie wielka miłość do Kaidana? Rozumiem, że niektórzy lubią skakać z kwiatka na kwiatek, ale nie ma co się wtedy zasłaniać wymówkami- jaki to Kaidan niedobry bo jest lojalny wobec Przymierza i ideałów, w które razem z Shep wierzyli i o które walczyli. On nie wie co się z nią działo, być może zmieniła się na tyle, że pasuje jej współpraca z Cerberusem? On tego nie rozumie i nie może się z tym pogodzić- dla mnie tak to wygląda.
Co do dialogów na Horyzoncie i niemożności wytłumaczenia sytuacji przez Shepard, to możemy mieć pretensje do BW, ale taki był ich zamysł, aby w ME2 odsunąć od Shep wszystkie LI z ME1.
" Po jakimś czasie w jej życiu pojawił się Thane. Bała się go z początku,
bała się znów zaufać. Ale on trwał przy niej w stałości swych uczuć i w
najgorszym piekle bitewnym. Postanowiła dać im szansę. Postanowiła
spróbować jeszcze raz zaufać, jeszcze raz być szczęśliwą "
Dosyć szybko się Twoja Shep pocieszyła po rozmowie z Kaidanem na Horyzoncie.Piszesz o stałości uczuć chyba nie pamiętając, że Kaidan nie mógł się pozbierać przez dwa lata od śmierci Shep, czy to nie świadczy o stałości uczuć? Natomiast dla Shepard nie minęły dwa lata od ostatniego momentu na Normandii do obudzenia się na stole w placówce Cerberusa.Ona nie pamięta tych dwóch lat, dla niej czas stanął w miejscu.
Zostaje przywrócona do życia i zaraz po zwerbowaniu drellskiego zabójcy, zakochuje się w nim? A gdzie wielka miłość do Kaidana? Rozumiem, że niektórzy lubią skakać z kwiatka na kwiatek, ale nie ma co się wtedy zasłaniać wymówkami- jaki to Kaidan niedobry bo jest lojalny wobec Przymierza i ideałów, w które razem z Shep wierzyli i o które walczyli. On nie wie co się z nią działo, być może zmieniła się na tyle, że pasuje jej współpraca z Cerberusem? On tego nie rozumie i nie może się z tym pogodzić- dla mnie tak to wygląda.
Co do dialogów na Horyzoncie i niemożności wytłumaczenia sytuacji przez Shepard, to możemy mieć pretensje do BW, ale taki był ich zamysł, aby w ME2 odsunąć od Shep wszystkie LI z ME1.
#175
Posté 16 juin 2011 - 09:28
Dla mojej Sep to Kaidan nigdy nie był wielką miłością. To raczej towarzysz z którym dopiero mogło być coś poważnego, uczucia się dopiero krystalizowały, choć to pewne zdanie, które wymknęło się Kaidanowi po tym jak "uziemiono" Normandię wskazywało, że z jego strony to faktycznie coś więcej. No ale los (i BW:)) chciał inaczej. Ponowne spotkanie dodatkowo ich od siebie oddaliło. I wtedy pojawił się Thane i jak to piszą w tanich romansach: od razu coś "zaiskrzyło" ^^ I to Thane okazał się być tym właściwym i jedynym i powtórzę to po raz 13647382 - jeśli BW to oleje to ja ich znajdę :>





Retour en haut





