Aller au contenu

Photo

Romanse w ME


  • Veuillez vous connecter pour répondre
353 réponses à ce sujet

#176
michal9o90

michal9o90
  • Members
  • 1 198 messages
JA obstawiam że thane nie będzie, Li nie będą marnować czasu na na taką postać, jak również, na jacoba, Miri, Jack, fabuła Me3 jest zbyt ważna żeby amrnować czas na mało znaczące związki, Jedynie Ash/Kaidan i Liara Mają szanse rozwinięcia historii. Chociaż może rzeczywiscie jeszcze thane'a rzwinął, bo to jedyny romans z ME2 warty uwagi, chyba że jeszcze może shep i Tali.

#177
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 messages
Nagrabiłeś sobie, że chu... że hej. Fanboje pozostałych LI cię zjedzą żywcem. Też bym to zrobił, jeśli powiedziałbyś to o Ash. :)

#178
Nenka

Nenka
  • Members
  • 16 messages

Vacita wrote...


  @ Nenka
  "    Po jakimś czasie w jej życiu pojawił się Thane. Bała się go z początku,
bała się znów zaufać. Ale on trwał przy niej w stałości swych uczuć i w
najgorszym piekle bitewnym. Postanowiła dać im szansę. Postanowiła
spróbować jeszcze raz zaufać, jeszcze raz być szczęśliwą "

     Dosyć szybko się Twoja Shep pocieszyła po rozmowie z Kaidanem na Horyzoncie.Piszesz o stałości uczuć chyba nie pamiętając, że Kaidan nie mógł się pozbierać przez dwa lata od śmierci Shep, czy to nie świadczy o stałości uczuć? Natomiast dla Shepard nie minęły dwa lata od ostatniego momentu na Normandii do obudzenia się na stole w placówce Cerberusa.Ona nie pamięta tych dwóch lat, dla niej czas stanął w miejscu.
   Zostaje przywrócona do życia i zaraz po zwerbowaniu drellskiego zabójcy, zakochuje się w nim? A gdzie wielka miłość do Kaidana? Rozumiem, że niektórzy lubią skakać z kwiatka na kwiatek, ale nie ma co się wtedy zasłaniać wymówkami- jaki to Kaidan niedobry bo jest lojalny wobec Przymierza i ideałów, w które razem z Shep wierzyli i o które walczyli. On nie wie co się z nią działo, być może zmieniła się na tyle, że pasuje jej współpraca z Cerberusem? On tego nie rozumie i nie może się z tym pogodzić- dla mnie tak to wygląda.
      Co do dialogów na Horyzoncie i niemożności wytłumaczenia sytuacji przez Shepard,  to możemy mieć pretensje do BW, ale taki był ich zamysł, aby w ME2 odsunąć od Shep wszystkie LI z ME1.


Po pierwsze to gra i piksele. Więc proszę nie obrażaj mnie pisząc o skakaniu zkwiatka na kwiatek.
Po drugie moja Shepard zrekrutowała Thane jako jednego z ostatnich.
Po trzecie to Kaidan (sic!) zakończył ten związek, więc nie widzę powodów, by trwać w nieszczęśliwej "miłości" jak zakonnica.
Po czwarte może Tobie łatwiej, bo Kaidan to dla Ciebie uosobienie męskości i etc. Dla mnie nie.
Po piąte wspólna sprawa, z narażeniem życia i czyny Thane sprawiły, że uczucie się u mojej Shepard pojawiło i już.
I nic Tobie do tego.

#179
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 229 messages

Vacita wrote...
      Co do dialogów na Horyzoncie i niemożności wytłumaczenia sytuacji przez Shepard,  to możemy mieć pretensje do BW, ale taki był ich zamysł, aby w ME2 odsunąć od Shep wszystkie LI z ME1.


Dokładnie!
A potem się dziwili, że spora część graczy zdradziła swoje LI z ME1, skoro coś takiego z nimi zrobili. Nawet z Liarą która była dostępna, to okazało sie, że jednak coś jest ważniejszego od Shep/a (oczywiście późniejsze DLC jakoś to wynagrodziło)
Dziwne też, że wchodząc w nowy romans "drugie" LI nie pytało co z poprzednim związkiem Shep/a. (nie wiem czy tak samo jest z femShep)

Modifié par xsas7, 17 juin 2011 - 09:37 .


#180
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Teraz BioWare coś kombinuje z kłótnią a i tak większość graczy po tym jak dowiedzieli się, że ich LI wrócą na stałe do drużyny, zwyczajnie przejdzie ME2 jeszcze raz bez żadnego romansu by mieć czystą sytuacje w ME3.

#181
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Ja tam wole mieć kłótnie, przynajmniej coś się będzie działo, bo od tej poprawności to mi się rzygać chce. Poza tym zawsze te kilka dialogów więcej (mam nadzieję), a i pośmiać się będzie z czego.

#182
michal9o90

michal9o90
  • Members
  • 1 198 messages
Niech sobie mówią, a ja oceniam Fakty, co z tego że jestem fanem Tali, ale myślę logicznie i wiem, że nie ma prawie żadnych szans na pociągnięcie tego wątku.

PS: Ja na samym początku przeszedłem za pierwszym razem ME2 bez romansów ponieważ w jednej s historii mój shepard jest wierny liarze, bo jestem fanem liary i dla mnie ona jest najważniejsza, na 2 miejscu jest tali

Modifié par michal9o90, 17 juin 2011 - 10:36 .


#183
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Dlaczego skoro Tali będzie w drużynie w ME3?

#184
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2 051 messages
Ja bardzo bym chciał dalej ciągnąć romansik z Tali. Mam do niej słabość już od ME1, i to nie tylko ze względu na ciekawość jak to ona naprawdę wygląda.
Może BW się zlituje nad osobami jej wiernymi, i w końcu w ME3 zobaczę choć troszkę jej twarzy :)

Modifié par pinatu, 17 juin 2011 - 10:41 .


#185
kamil411x

kamil411x
  • Members
  • 98 messages
Ile tych LI było w 2 częściach ME? VS, Liara, Miri, Jackob, Jack, Garrus, Tali, Thane. To jest 8 osób Czyli większość drużyny w ME2. A jak wiemy albo nie wiecie, że drużyna w ME3 będzie mniejsza niż w ME2, a większa niż w ME. I dlatego sądzę, że nie dadzą wszystkich LI bo miejsca dla pozostałych braknie...

@xsas7

Jeżeli nie czytasz spoilerów to nie będę Cię winić za brak wiadomości, ale jak czytasz to powinieneś wiedzieć, że BioWare uszczupli drużynę. A jeżeli pomyśleć logicznie i policzyć to wiadomo, że wszystkich LI w takim razie nie dadzą.

#186
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 229 messages
Czytam spoilery i wiem co mówili, tyle tylko, że padło to bodaj w jakimś czasopiśmie, a nie wprost z ust pracowników BW.
Dodatkowo, biorąc na wzgląd, że dość często zmieniają zdanie (jakiś czas temu dotyczyło to romansów ******/bi, a także tego, że jednak pojawią się nowe romanse w ME3) to różnie może z tym być w ostatecznym rozrachunku.

Bo można sobie tylko wyobrazić jedną rzecz, ktoś np. miał romans z Jack, Tali, Miri etc.
I teraz pytanie pozostaje jedno, jeśli w ME3 takie osoby nie będą mogły kontynuować tego romansu, to BW musi to jakoś wytłumaczyć.
Nie wspominam już o oburzeniu fanów danego/ej LI, że nie mogą kontynuować wątków z poprzedniej części. (po co więc ich tyle dali?)
Można to sobie wyobrazić na przykładzie osób którym by powiedzono, że nie będą mogli romansować z Liarą/VS/Tali, przecież fani by żywcem zjedli BW.

Tak poza tym, to gram znowu w ME1 i... jakoś tak mało "ludzi" do wyboru mam, przez co czuję pewne ograniczenie.

Modifié par xsas7, 17 juin 2011 - 02:37 .


#187
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2 051 messages
Niestety jest tak, że BW umożliwiło tyle różnych kombinacji romansowych w obu częściach, że w ME3 znajdzie się spore grono graczy, w jakiś sposób niezadowolonych z udostępnionych możliwości. Ale mogli by, np. pozostawić możliwość kontynuacji wątku romansowego ze wcześniej występującymi postaciami, które w ME3 nie znajdą się w bezpośrednim oddziale Shepa.

Jeśli np. Tali nie będzie znów w oddziale, to wolałbym sobie z nią gdzieś w zaciszu poza głównym wątkiem romansować, niż oglądać na ekranie jakieś pseudo kłótnie między Ash i Miri, czy jakimkolwiek innym zestawieniem.

#188
Nenka

Nenka
  • Members
  • 16 messages
Dziwne to dla mnie posunięcie. Zabrać w ME2 li z ME1, a w ME3 te z ME2. Niszczy się w zarodku i nie daje możliwości na dłuższą relację z kimkolwiek. To takie deprymujące, najpierw dać komuś spróbować jak coś smakuje, zachęcić go, a później zabrać to bezczelnie sprzed nosa. ;/

#189
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2 051 messages
Może twórcy nie zdali sobie sprawy, że tak wielu osobom sprawy wątku romansowego przypadną aż tak do gustu. To, w końcu miało być takim jakby "mało ważnym" zadaniem pobocznym, za którym gracze nie musieli się uganiać po galaktyce, i różnych planetach. Ponadto myślę też, że miało jedynie zbliżyć tę grę akcji do bycia lepszym RPG-iem, a stało się czymś więcej (żyjącą własnym życiem historią).

#190
michal9o90

michal9o90
  • Members
  • 1 198 messages
Cóż po niekąd pinatu ma rację, ale na boga ludzie opamiętajcie się, wy tu jęczycie o tym że BW ma się tłuamczyć z tego jak jakiegoś LI zabraknie, ja pierdziele, a czy na wojnie ludzie są nieśmiertelni?

Nie!, Są straty, są rozstania, pożegnania, zwieranie nowych znajomości, jednych się traci innych nie. Matko ludzie opamiętajcie, się, właśnie za to doceniam BW, nie robi tego co tylko fani chcą, bo to nie fani tworzą tą grę, a ten ktoś, kto wymyśla scenariusz czy to do tej gry czy do innej, to właśnie dzięki jego pomysłom mamy ubarwioną pełną zwrotów akcji historię, która nas wciąga i porywa. Jakby tak twórcy mieli robić wszystko co fani chcą, to by żadna gra nie byla dobra, bo ilu fanów tyle opinii/pomysłów.

#191
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2 051 messages
Mnie to tam nie przeszkadza, chyba każdy z nas ma za sobą lepsze, i gorsze wspomnienia związkowe. Oczywiście że życie toczy się swoim torem. Jednak mam dwa małe ale:

1) Nenka w poprzedniej wypowiedzi poniekąd ma sporą rację ( chodzi o to seryjne odbieranie LI, bez naszej woli ).

2) Drugą rzeczą, jest sprawa powyższej wypowiedzi że to nie fani tworzą gry. No tak...ale to fani muszą za nią wyłożyć pieniążki, więc przynajmniej częściowo twórcy powinni interesować się zdaniem graczy. Zresztą niejednokrotnie twórcy przy wydawaniu kolejnej części gry, chwalą się tym że wysłuchali opinii graczy co do zeszłej części, oraz że uwzględnią ich uwagi w tej części.

Modifié par pinatu, 17 juin 2011 - 05:24 .


#192
michal9o90

michal9o90
  • Members
  • 1 198 messages
Uwzględnić, a zrobić wszystko co chcą to dwie różnie rzeczy, no nie? Daj palec a wezmą calą rękę. Nie mówie, żeby nie wysłuchać pomyslów fanów, sęk w tym, żeby nie robić wszystkiego czego chcą. Sam nawet nie żądam żeby ten czy ten Li byli w grze bo chcę pozostawić wolne pole do popisu twórcom a nie im krzyżować plany, ja tlyko mogę wyrazić swoje chęci.

CO do pierwszego podpunktu to się zgadzam, jednak to wasz problem że wdajecie się w kolejne związki w ME2, ja nigdy nie traktowalem Mass effecta jako 3 gier, od początku istnienia ME gram w to jakbym grał w jedną grę, jedną długą historię i skoro wdałem się z kimś w zwiazek w ME1 to dochowuje wiernosci (przynajmniej w moim najważniejszym save'wie), potem następuje rozstanie, poprzez różne wydarzenai życiowe, a na koniec (prawdopodobnie) związek dochodzi do finalnego punktu. Jedna zwarta pełna przeżyć przygoda miłosna (która moze miec złe lub dobre zakończenie jak w życiu)

A jak wy sobie skaczecie, jak ktoś się wyraził z kwiatka na kwiatek, to już nie moja wina. Chociaż ktoś mógl nie zwrzeć zwiazku w ME1 i woli ten z ME2, lub uważa, że ten z Me1 był pomyłką to też jak w życiu, to wtedy można jakiś przeżyć w ME2, i kontynuować go byłoby fajnie, więc pewnie też jakiś zachowją z ME2,

#193
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2 051 messages
Oczywiście. Ja sam mam kilka różnych zapisów. Np. z Liarą - wierny do upadłego od ME1, czy nawet taki gdzie nie prowadziłem żadnych miłostek - żołnierz to żołnierz.

#194
Nenka

Nenka
  • Members
  • 16 messages
Ja nie mam kilku różnych zapisów, a tylko jeden, bo jestem wierna wyborom w grze. Tak jak w życiu jest tylko jedna szansa, jeden wybór i nie ma próbnych opcji. Jak ta opcja mi się nie spodoba to wczytam save'a i z głowy?
Kilka zapisów żeby skonsumować każdą i każdego ?
I kto tu skacze z kwiatka na kwiatek?

#195
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2 051 messages
Ekhm...to jest tylko gra.
Poza tym nie kupiłem jej po to, żeby raz zagrać (do tego mógłbym se ją pożyczyć) a granie kilka razy w ten sam sposób, kiedy twórcy umożliwili wiele różnych wyborów, chyba mija się z celem ponownego przechodzenia gry. A ponowne wczytanie zapisu po złej decyzji (np. z Miri mi się nie podobało, to se wgram zapis i pójdę do Jack ?) ? Zrób tak w prawdziwym życiu :)

#196
kamil411x

kamil411x
  • Members
  • 98 messages
No może zrobią coś takiego, że jak przecież wczytamy savy to gra rozpozna z kim mieliśmy rozmans w 1 i 2 części i te LI będą występować resztę wywali jakoś po przez jakiś wypadek albo coś xD i będziemy mieli w grze tego kogo chcieliśmy, po za tym komuś może się umrzeć na misji samobójczej:P Większość postaci z części 2 deklarowało, że pomogą powstrzymać Zbieraczy, a nie Żniwiarzy tak więc twoja LI zostanie ze względu na Shepa, a reszta sobie pójdzie:P

#197
michal9o90

michal9o90
  • Members
  • 1 198 messages
Haha cieszę się, że kogoś uszczęśliwiam :) Słuchaj Nenka, ty lubisz tak grać jak ty lubisz i nikt ci nei broni. Jednak nasze zachowanie niespecjalnie się różni, ponieważ:

Mój najwazniejszy save odzwierciedla mnie, tam grałem tak jak ja bym sam postąpił na miejscu shepa. Natomiast inne savy są dla zabawy czy gra nei ejst po to, żeby się nia bawić? Czy mario lub tetrisa tylko raz przechodziłaś? DO momentu przegrania? Proszę bo się uśmieję :)

Gra jest po to, żeby nią się bawić. Mój główny save odzwierciedla mnie a reszta jest dla ciekawości, główny save przechodzę utożsamiajac się z postacią, inne sae'wy to gram tak jakbym oglądał film.

#198
Nenka

Nenka
  • Members
  • 16 messages

michal9o90 wrote...

Haha cieszę się, że kogoś uszczęśliwiam :) Słuchaj Nenka, ty lubisz tak grać jak ty lubisz i nikt ci nei broni. Jednak nasze zachowanie niespecjalnie się różni, ponieważ:

Mój najwazniejszy save odzwierciedla mnie, tam grałem tak jak ja bym sam postąpił na miejscu shepa. Natomiast inne savy są dla zabawy czy gra nei ejst po to, żeby się nia bawić? Czy mario lub tetrisa tylko raz przechodziłaś? DO momentu przegrania? Proszę bo się uśmieję :)

Gra jest po to, żeby nią się bawić. Mój główny save odzwierciedla mnie a reszta jest dla ciekawości, główny save przechodzę utożsamiajac się z postacią, inne sae'wy to gram tak jakbym oglądał film.


Właśnie nikt mi nie broni, więc Ty też daruj sobie ocenianie mojej gry.

#199
michal9o90

michal9o90
  • Members
  • 1 198 messages
Ale o co tobie kobieto chodzi, to ty popełniasz błąd i jeszcze masz jakieś ale? właśnie ja nie oceniam twojej gry, grasz jak chcesz, tak samo jak każdy z nas, natomiast proszę nie nazywać, grania kilka razy w jedną grę skakaniem z kwiatka na kwiatek, bo wiekszość z nas przechodzi raz grę wczuwając się w nią dokonując wyborów takich jak się czuje, tak jak ty to powiedziałaś "bo jestem wierna wyborom w grze." natomiast inne przejścia są dla zabawy, każdy ma prawo się bawić, a ty swoimi odzywkami nie wiem co starasz się udowodnić, że gra to życie? że ci co przechodzą kilka razy są wybrakowanymi ludźmi? Nie wiem o co ci chodzi ale poczułem pogardę w stosunku do mnie .

#200
Nenka

Nenka
  • Members
  • 16 messages

michal9o90 wrote...

Ale o co tobie kobieto chodzi, to ty popełniasz błąd i jeszcze masz jakieś ale? właśnie ja nie oceniam twojej gry, grasz jak chcesz, tak samo jak każdy z nas, natomiast proszę nie nazywać, grania kilka razy w jedną grę skakaniem z kwiatka na kwiatek, bo wiekszość z nas przechodzi raz grę wczuwając się w nią dokonując wyborów takich jak się czuje, tak jak ty to powiedziałaś "bo jestem wierna wyborom w grze." natomiast inne przejścia są dla zabawy, każdy ma prawo się bawić, a ty swoimi odzywkami nie wiem co starasz się udowodnić, że gra to życie? że ci co przechodzą kilka razy są wybrakowanymi ludźmi? Nie wiem o co ci chodzi ale poczułem pogardę w stosunku do mnie .


Uświadom sobie więc, że to Ty pierwszy napisałeś o skakaniu z kwiatka na kwiatek w stosunku do osób, które podjęły nowy romans w ME2. Chciałam Ci uświadomić jak taki zwrot może zostac odebrany i jak widzę udało mi się to. Trochę konsekwencji proponuję, zamiast  filozofii Kalego.

Poza tym już pisałam, że rozumiem granie kilka razy i sprawdzanie różnych opcji gry, choćby po to, żeby zobaczyć wszystko to, co oferuje gra, za którą płacę.

Tłumaczyłam również, jak postrzegam zachowanie Kaidana względem ukochanej w ME2 - odsyłam do mojego postu jeśli go przeoczyłeś lub nie czytałeś. W skrócie - Kaidan zakończył romans i skoncentrował się na nowej miłości. Dlatego nie uważam, żeby nowy romans mojej Shepard był zdradą. Nie widzę też powodu by trwać w samotności, bo nawet nie ma komu być wiernym. Kaidan ma swoją panią doktor czyż nie?

Więcej obiektywizmu polecam na przyszłość.