Dragon age-poszukajmy wad
#1
Posté 06 juin 2011 - 05:10
Zacznijmy od fabuły: bohater (My) stał się kimś wyjątkowym i musi zjednoczyć wszystkich przeciw wielkiemu złu.
Temat oklepany w grach ,podobieństwo do ME aż boli,nawet postacie "pomocnicze" maja w większości swoich odpowiedników w ME 1 i 2
Morigan-Ashley-Miranda:wub:
Lelyana-Tali Zora,-II-
Wynne-Liara-Samara
Zevran-odpowiednika w ME brak,w ME 2 -Thane
Alister -Kaidan(?)-Jacob
Sten-Wrex-Grunt
Do tego musimy u nich zdobyc punkty respect (pomysł ujdzie).
Rozgrywka,hmm,mamy zjednoczyć cały Ferelden przeciw mrocznym pomiotom(no ok,niech będzie).Ty nam pomożesz to my wtedy pomożemy tobie(oryginalne) i tak 4 razy .
Walka ...........walka......walka ?<_< opiera się na zasadzie idź z punktu a do punktu b gdzie zwykle jest demolka,a po drodze zabij wszystko co się rusza i ma czerwony pasek nad głową.Brak jakiej kolwiek innej opcji,ominięcia,obejścia,zabicia po cichu itp...
Muzyka -tutaj nie mam żadnych "ale", muzyka prezentuje wysoki poziom.
Grafika-silnik MEa,nie za ciężki na starsze kompy ale czasami potrafi zgrzytnąć ,ogólnie dobry.
Świat -tutaj chyba największa wada ,brak jest wolności,klikamy tylko na mapce i idziemydo małego miasta.Gdzie zniknęły czasy Gothica 3 gdy z jednego miasta do drugiego trzeba było z buta naginać a przejście z Ishtar do chociażby meliny Xardasa trwałoby dobre pół godziny jak nie więcej.
Mikstury takie jak mała maść uziemienia,normalna maść uziemienia,silna maść uziemienia ,maść na hemoroidy......kto tego w ogóle używa?
Umiejętność "sztuka przetrwania" nie wiem po co ,jakiekolwiek zwierzaki,nawet na początku gry zwykle padaja po kilku hitach.Przydatna tylko w misji u elfów z halami >epic fail .
Nie wiem tez po jaką cholewe ten poroniony "system" odznaczeń,który niejako wymasza na nas (na mnie wymusił) przejście gry kilka razy.DA nie jest grą kóra zasługuje na to żeby ją przechodzić więcej niz 5 razy.
Podsumujmy
Nie uważam DA za złą grę ale Bioware mógłby co nie co zmienić,niektóre opcje zachować a inne wywalić,niewątpliwie przydałyby się cut scenki i jakiś wiekszy wpływ na fabułę naszych wyborów w grze.
#2
Posté 06 juin 2011 - 09:36
To tak żeby Cię uszczypnąć.
Reasumując Twoją wypowiedź - prawdziwy dylemat Twórcy Gry. Zmienić wszystko i ryzykować powodzenie? Czy zmienić tylko część, a sprzedające się elementy zostawić?
Te podobieństwa postaci to zwykłe Archetypy i dopatrując się - są wszędzie.
Nasz Bohater - Batman, Superman, Spiderman
Sten - Hulk, Hulk Hogan, Rocky
Morrigan - Ladies, Kinga z "Pierwszej Miłości", Czarna Mamba z "Kill Bill" (ta druga, murzynka)
Dlaczego nie rzuciłeś, że Pomioty to Orki z Władcy Pierścieni i nie krzyczałeś, że muzyka jest skopiowna z Neverwinter Nights?
Jak już chcesz krytykować to zrób to tak jakoś, no wiesz, inaczej niż dotychczas.
Gra jest dobra, ma wady, ale nie takie żeby je zmieniać, w dwójce zmienili i popatrz co wyszło.
Fajny pomysł gdyby nasza postać mogła nawiązać lepszą interakcję z otoczeniem. Mam na myśli skakanie itp ale wtedy walka nie byłaby turowa, ani taktyczna. A Hybryda byłaby ... hybrydowa.
Co do maści, użyj jakąś na bonus do Inteligencji, albo zdejmij Kaptur Libertanina i nałóż taki kapelusz jak banda karłów z Królewny Śnieżki. Zobaczysz, będzie pasować jak ulał.
#3
Posté 07 juin 2011 - 07:40
10/10 za cene względem jakości bo gra stoi na wysokim poziomie ja przechodze ją już 15 raz i jeszcze mi się nie znudziła a napewno jest lepsza od DA2
#4
Posté 07 juin 2011 - 11:37
edit. Jeszcze jedno, KOSZMARNY czasł ładowania kolejnch lokacji na mapie. Wszelkie podziemia, świątynie itp składaja sie ze zbyt wielkiej plątaniny przejsc, komnat itp. Wygląda to tak jak by chciano sztucznie przeciagnąć grę (choć sama w sobie już jest długa). Są też wady które zauważyłem dopiero po zagraniu w DA2 czyli, zero przywiazania do swego bohatera oraz mniejsze pozory życia moich towarzyszy.
Modifié par Enygma4, 07 juin 2011 - 12:10 .
#5
Posté 07 juin 2011 - 02:42
bubu1908 wrote...
PrzemoO23 nie wypisałeś żadnych błędów i problemów tylko jedynie podobieństwa do innych gier a to żadne wady. Mnie osobiście nudziło w Gothiku pół godzinne spacerowanie ale o gustach się nie dyskutuje... Moje podsumowanie jest takie:
10/10 za cene względem jakości bo gra stoi na wysokim poziomie ja przechodze ją już 15 raz i jeszcze mi się nie znudziła a napewno jest lepsza od DA2
Częściowo masz rację,ale tylko częściowo bo jak dla mnie idealne podobienstwo to duza wada.Co innego jakby to był inny wydawca to jeszcze bym przemilczał.Tutaj mam ten sam schemat walki,fabułę,całą resztę tylko inny jest śwait i wrogowe.
To trochę robienie z graczy debili przez Bioware gdyz ci pierwsi dają się nabrać na to samo.Podobnie sprawa się ma z wdzięczną telenowelą call of duty,od czasów UO każdy kolejny cod jest taki sam tylko w innych czasach i "gracze" (choć nie wiem czy to dobre określenie) się tym zachwycają.
Czegoś tu nie rozumiem <_<..................
Dobra pomińmy podobienstaw,inne wady
-AI wrogów -słabe
-Muzyka-prawie nie ma ale czy to wada?
-Mnóstwo śmieci (topory,miecze,tarcze,zbroie,łuki) których i tak się nie wykorzysta wiec tylko do sprzedania(lepiej by było kasę odrazu dostać) .
-Jak już pisał bubu1908 "sztuczne"przedłużanie gry i za długie wczytywanie poziomów.
-Nasza postać nie mówi prawie wcale(myślałem że od czasów piewszego Fabla się z takim czymś już się nie spotkam,to totalnie odbiera charakter postaci).
-model walki-tak jak pisałem wyżej.
-Nasza postać nie ma stałęgo imienia (ciągle tylko szara strazniczka .......szara strażniczka) dla mnie OGROMNA wada.
-Dialogi postaci czasami sztucznie brzmią,zwłaszcza Leljana.
-Imo pojedyńcze mapy są za małe,co chwila trzeba przeładowywać poziom żeby iśc dalej ( zwłaszcza w Orzamarze).
Modifié par PrzemoO23, 07 juin 2011 - 03:25 .
#6
Guest_Grey1_*
Posté 07 juin 2011 - 04:53
Guest_Grey1_*
Leliana,a nie Leljana.
#7
Posté 07 juin 2011 - 05:48
Grey1 wrote...
Postać nie mówi?!I to prawie wcale?))) Raczej "nie używa głosu".Muzyka w DA:O jest, co Ty rozumiesz przez określenie "prawie nie ma muzyki"?
Leliana,a nie Leljana.
Whatever,i tak wiadomo o co/kogo chodzi.
Co do "muzyki" rozumiem to tak że z muzyka która ma nadać klimat niektórym miejscą/sceną walki gra się tak samo jak by jej nie było.Muzyka jest ale nie robi wrażenia a po godzinie grania robi się nuząca.
Nie mówię tu o scenkach i śpiewie Leli .
#8
Posté 07 juin 2011 - 08:19
1) W każdej lokacji jest inna, więc mnie nie nużyła,
2) W walce zmienia się na głośniejszą i "ostrzejszą"
3) Wypełnia nudniejsze fragmenty o "długim przemierzaniu z jednego punktu do drugiego"
4) Kilka motywów właśnie z DA słucham po dziś dzień, po są bardzo epickie i urzekające.
Tak więc moim zdaniem muzyka, to jedna z wielu rzeczy na + i naprawdę dużo więcej nie trzeba do ideału w tym aspekcie.
#9
Posté 08 juin 2011 - 03:51
Biorąc pod uwagę to że dostajemy wiele różnych "początków" co powinno nam zapewnic jakaś więź z bohaterem, pomysłem totalnie chybionym jest uczynienie z niego niemowy, RPGowy klimat na tym traci, bo jak mam się wczuć w dana postać skoro widzę w niej tylko pustaka ?
#10
Posté 27 juillet 2011 - 04:46
PrzemoO23 Faktycznie to że mimo dania imienia naszej postaci to i tak mówią do niej tylko przyjacielu/przyjaciółko albo Szary Strażniku/Strażniczko lub też poprostu Strażniku/czko nawet jeśli nasza postać w swoim "niemym dialogu" przedstawi się po swoim imieniu to i tak jest po ów imieniu nie nazywają
#11
Posté 28 juillet 2011 - 07:30
moim zdaniem ta gra ma swój urok, lecz nie wyrażą się jakoś profesjonalnie, gdyż to moje pierwsze rpg. w dodatku przyznam się, że przypadkowo w nie zagrałam, gdyż znalazłam je u mojego brata. warto było w nie zagrać.
#12
Posté 31 juillet 2011 - 11:28
#13
Posté 27 octobre 2011 - 04:43
Proszę pomóżcie
#14
Posté 27 octobre 2011 - 04:44
#15
Posté 01 janvier 2012 - 04:37
#16
Posté 01 janvier 2012 - 04:58
Zachecona dobrymi opiniami, jakie zebralo DA i zachwycona Mass Effectem (obiema czesciami) zakupilam DA w serii EA classics.
Nie powiem, ze sie rozczarowalam. To nadal mila w odbiorze gra, przyjemnie sie zwiedza lokacje, lubie takze interakcje z druzyna. Niemniej jestem zmeczona dlugoscia glownych zadan, gdzie zbieramy sojusznikow, a jedynym zadaniem druzyny jest mniej lub bardziej przedzieranie sie przez hordy przeciwnikow. Fabula jest, moim zdaniem, szczatkowa i zanika w morzu zwyczajnej nawalanki.
Przeszkadza mi takze brak informacji na temat mojej postaci - brak glosu w szczegolnosci. Gram elfia magiczka, moze dlatego odczuwam niedosyt wiadomosci na temat "swojej" przeszlosci?
Po mniej wiecej tym samym czasie grania w ME bylam juz w pelni zaangazowana w dzialania mojej Shepard, fabula wessala mnie razem z butami i mimo, iz takze wiele bylo tam walki to jakos nigdy nie poczulam sie nia zmeczona.
Moze dlatego, ze w ME moja aktywnosc musiala byc wieksza (bieganie, celowanie itp.) niz w DA, gdzie ograniczam sie glownie do klikania na ikonki przedstawiajace ataki? Chociaz przeciez mam za soba obydwa Baldury, Icewind Dale, Tormenta, obydwa Fallouty i Neverwinter Nights i tam jakos nie cierpialam bardzo z tego powodu.
Teraz zas od kilku dni nie moge sie zebrac, zeby dokonczyc gre poniewaz jestem juz na sama mysl o niekonczacych sie zastepach wrogow znudzona i nawet blyszczace gdzies w oddali ciekawe zapewne rozwiazania i decyzje (zostalo mi dwoch sojusznikow do "zdobycia") jakos nie sa w stanie naklonic mnie do grania.
#17
Guest_Grey1_*
Posté 04 janvier 2012 - 02:53
Guest_Grey1_*
"Fabula jest, moim zdaniem, szczatkowa i zanika w morzu zwyczajnej nawalanki. "--- czegoś takiego nigdy jeszcze nie przeczytałam, nawet w najbardziej surowej recenzji:crying:. Może postaraj się ukończyć grę i wtedy zawyrokuj o tej szczątkowości fabuły.
Modifié par Grey1, 04 janvier 2012 - 02:55 .
#18
Posté 08 janvier 2012 - 02:05
Owszem, dostrzegam ciekawe watki fabularne, wazne dylematy itp., jednak dla mnie jest tego za malo w porownaniu z iloscia walki.
Byc moze, jesli zdecyduje sie grac dalej, okaze sie, ze wiele bym stracila nie przechodzac gry do konca. Jednak w tym momencie moja druzyna zostala na progu swiatyni, w ktorej mam odzyskac urne i jakos nie potrafie sie zmusic by w to grac bo - jak sie domyslam - czeka mnie wielki blok klikania i tluczenia przeciwnikow, pozniej, kiedy urne juz odzyskam (co pisze bazujac na tym, jak z mojej perspektywy problem wygladal do tej pory) chwile pogadam, czegos sie dowiem, rozmowa z czlonkami druzyny i... zapewne bedzie mnie czekal kolejny wielki blok nawalanki.
Nie twierdze, ze fabula nie jest interesujaca. Twierdze, ze jest jej - jak dla mnie - zbyt malo. Po prostu jestem ogromnie znudzona i zmeczona ciaglym biciem sie. Bez wytchnienia, gdzie wchodze ktos chce mnie zabic.Domyslam sie, ze ma to odzwierciedlac poczucie zagrozenia, gdyz zlo zalewa swiat, potwory atakuja i ogolnie jest niebezpiecznie - ok. Tylko, ze mnie to meczy
#19
Guest_Grey1_*
Posté 08 janvier 2012 - 08:34
Guest_Grey1_*
Myślę, że może odpuść sobie już teraz, bo owszem im dalej w las tym więcej walki, a na koniec to już w ogóle utoniesz w walce.
#20
Posté 08 janvier 2012 - 09:41
@Grey
Mały bulwers z Twojej strony, moja droga
#21
Guest_Grey1_*
Posté 08 janvier 2012 - 09:56
Guest_Grey1_*
#22
Posté 08 janvier 2012 - 10:43
#23
Posté 08 janvier 2012 - 10:57
Moze to to, ze misje sa krotsze i zanim sie znudze walka, juz sie koncza? Wiecie, metoda malych kroczkow
@Grey1, w zadnym razie nie czuj sie urazona moja ocena DAO
Za to, kiedy z ciekawosci wlaczylam sobie krasnoludke ze slumsow... no, zrobilo sie duzo ciekawiej
A Glebokie Sciezki przeszlam za pomoca moda
#24
Posté 09 janvier 2012 - 06:35
Grey1 wrote...
Nie znam gry, w której się aż tak dużo rozmawia, aby walkę okroić do minimum.
Ja znam - Torment.
#25
Guest_Grey1_*
Posté 09 janvier 2012 - 11:56
Guest_Grey1_*
Może rzeczywiście zacznij sobie grę od początku, z innym nastawieniem, bo po co masz się zniechęcić i stracić przyjemność z gry. Tu mamy komfort, że grają za nas towarzysze, możesz w ostateczności na poziomie normalnym odpuścić sobie taktykę i niech walczą jak chcą, Ty za wiele nie będziesz musiała robić, poza spotkaniami z bossami. Fabuła na prawdę jest super, jest spójną historią, ciekawą i angażującą, więc nie warto się uprzedzać do gry z powodu subiektywnego odczucia nadmiaru starć z wrogiem. Słusznie zauważyłaś, jest Plaga, cała masa darkspałnów się wywaliła na powierzchnię, więc ciężko oczekiwać niedzielnego spaceru. Jednak uprzedzam, pod koniec walki jest mnóstwo więc jak już tak bardzo Cię męczy, to nie ma sensu się zmuszać.





Retour en haut






