Zum Inhalt wechseln

Foto

Templariusze czy Magowie ? - Sąd ostateczny.


  • Bitte melde dich an um zu Antworten
32 Antworten in diesem Thema

#1
Enygma4

Enygma4
  • Members
  • 32 Beiträge
 Zebraliśmy się tutaj by jasno i klarownie opowiedzieć się po jednej ze stron. Widzicie jakie czasy nastały. Wymuszają one by porzucić bierność i niezdecydowanie, wymuszają aby postąpić zgodnie z własnymi przekonaniami i dokonać wyboru. Zatem czy jesteście za Templariuszami czy też za Magami ?



Templariusze są zakonem przeznaczonym w znacznej mierze do walki z magami, w tym celu piją lyrium, co zapewnia im pewną formę ochrony. Magowie maja obowiązek żyć w kręgu, co znacznie ogranicza ich swobodę. Ci z nich którzy nie studiują w kręgu są apostatami, templariusze zajmują się ich wyłapywaniem. Ograniczenia i przymus nauki w kręgu są nałożone na magów z obawy przed niebezpieczeństwem jakie niesie ich moc. Niebezpieczeństwo możemy postrzegać jako to iż mag potencjalnie jest zdolny do rzeczy jakich żaden zwykły człowiek nie jest w stanie dokonać, dodatkowo zwróciwszy się do magii krwi i umów z duchami może stać się plugawcem, a taka istota stanowi wielkie niebezpieczeństwo.

Niebezpieczny mag może zostać
wyciszony, w ostateczności można też korzystać z prawa likwidacji, czyli całkowitej destrukcji kręgu. Obawy wobec magów są wiec uzasadnione, ale jednocześnie czy to nie jest zbytnie „dmuchanie na zimne” ? czy nie są to zbędne środki zapobiegawcze ? Czy to ze mag dysponuje wyjątkowymi możliwościami czyni go potencjalnym zagrożeniem ? Myśląc w tych kategoriach można to powiedzieć o każdym, wszak zwykły człowiek może chwycić za miecz i zacząć szlachtować wszystkich dookoła. Czy różnica jest to że ktoś zginie od kuli ognia zamiast od miecza ? Czy inne środki powodujące ten sam skutek czynią magów bardziej niebezpiecznymi ? Czy pozwala to na odbieranie im wolności ?

Proszę, opowiedzcie się po jednej ze stron i uzasadnijcie swoje zdanie. 

Bearbeitet von Enygma4, 28 Juni 2011 - 11:19 .


#2
xanuen

xanuen
  • Members
  • 71 Beiträge
hmm powiem wprost jako mag nie możesz zostać wybranym na wicehrabiego urząd a jak weźmiesz stronę templariuszy to tak nawet jest medal taki ale jest też możliwośc obejścia tego i jako templariusz mieć po swojej stronie andersa i być wicehrabią wystarczy wpisać "zz_app_debug'' i tam poszukaj reszte znajdziesz tu <3

Bearbeitet von xanuen, 14 Oktober 2011 - 10:43 .


#3
SmoczyGandalf

SmoczyGandalf
  • Members
  • 38 Beiträge
Ja opowiedziałem się po stronie magów bo sam jestem magiem i uważam że w Wolnych Marchiach a szczególnie w KirkWall bardzo naciska się na magów a Krąg w Fereldenie jest przecież świetny.

#4
mareczekpr0

mareczekpr0
  • Members
  • 1.148 Beiträge

Ja opowiedziałem się po stronie magów bo sam jestem magiem i uważam że w Wolnych Marchiach a szczególnie w KirkWall bardzo naciska się na magów a Krąg w Fereldenie jest przecież świetny.

Cała zabawa polega na tym że nie wiesz co dało początek:
- czy naciskanie templariuszy
- czy praktyki z magiom krwi
i tutaj masz pętle...

[spoiler]
Wybierając stronę templariuszu na końcu okazuję się że większość magów to magowie krwi łącznie z pierwszym zaklinaczem[spoiler]

WIęc pętla jest nadal bo nie wiesz czy templariusze naciskali na magów bo zajmowali się zakazaną sztuką czy magowie zaczeli uciekać do magi krwi bo naciskali na nich templariusze.

Bearbeitet von mareczekpr0, 01 November 2011 - 10:33 .


#5
Komornik696

Komornik696
  • Members
  • 38 Beiträge
Obie strony mają racje. Ale... Jako, iż moja Hawke, nigdy nie patrzyła na siebie, a zawsze na innych - :P (co nie znaczy, że była pełna idealistką, dla wszystkich, którzy byli "źli" nie było litości najczęściej) poparła stronę magów. Owszem, templariusze swoje racje mają, ale nie można wymordować wszystkich magów, jeżeli nie wszyscy są zagrożeniem. Dlatego poparłem magów.

#6
Biotics specialist

Biotics specialist
  • Members
  • 25 Beiträge
Zawsze wybieram stronę magów w moich rozgrywkach. Dlaczego:

- nie wszyscy są magami krwi
- nie wszyscy są źli
- nie wszyscy się spoufalają z demonami
- nie wszyscy chcą niszczyć świat
- wszyscy jeżdżą po nich jakby byli gorsi od tych potworków z plagi

Dla mnie ten wybór jest tylko mniejszym złem, bo templariusze w pewnej części mają rację...choć i tak sami nie wiedzą czego chcą i są zaślepieni przez tą komtur Meredith...

Magowie krwi rosną w siłę i to im trzeba stawić czoła, są też dosyć groźni... i to takich trzeba tępić... Przecież Ci dobrzy magowie z wojownikami mogą im stawić czoła... UHHHH czekam na jakieś DLC z tymi rzeczami...albo na DA 3 <3

#7
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Jakaś część templariuszy w świecie dragonejdża( w DA:O również) jest przedstawiana jako nieco psychotyczne jednostki z traumami z przeszłości, które to za wszelką cenę chcą wyleczyć własne lęki doprowadzając do eksterminacji magów.W przypadku Cullena na przykład widać wyraźnie ten brak obiektywizmu i trzeźwej oceny. Magowie, którzy nie stali się maleficarum są rozsądni i mają dystans do daru magii. W DA:O pomogłam magom, DA2 jeszcze nie skończyłam, ale wszystko wskazuje na to, że również stanę po ich stronie.

Bearbeitet von Grey1, 03 November 2011 - 09:52 .


#8
mareczekpr0

mareczekpr0
  • Members
  • 1.148 Beiträge
W DA:O jak się grało magiem kobietą to wiesz że Cullen jest przeciwny znęcaniu się nad magami i nie jest fanatykiem, nie widzi przyjemności w zabijaniu magów, a nawet się kocha w jednym z nich.
Jego podejście zmienia się wraz z atakiem Uldreda na krąg magów, gdy patrzy jak jego przyjaciele są mordowani, i że jednostki Uldreda to potwory, więc ja się mu nie dziwie że zmienił zdanie.

w Dragon Age 2 nawet sam pierwszy zaklinacz okazuje się magiem krwi, a z tego co widać w co się zamienia, coś bardziej potężnego od Uldreda to widać że od dłuższego czasu zajmował się magią krwi.
Magowie to element nie pewny, i z tym dystansem to nie wiem, bo magii krwi może ulec każdy, a magów nie podatnych magi krwi jest tak mało że ich nie liczę.

Wystarczy zajrzeć do Imperium Tevinter, co robią magowie bez kontroli.

Bearbeitet von mareczekpr0, 04 November 2011 - 03:05 .


#9
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Zgadzam się, magowie są podatni na tego typu spaczenia, ale nie wszyscy i co do tego nie ma wątpliwości. W Fereldenie, w Kręgu nie zdecydowałam się oczyścić go z magów doszczętnie, co było dobrą decyzją. Gregor i kilku magów się ostało, Wynne, Petra, Kinnon. Zawsze będą się rodzić dzieci z darem magii i zakładając na wstępie, że na bank poddadzą się magii krwi jest bezsensem. Templariusze muszą być obiektywni.To tak jakby do jednostek specjalnych robiono nabór z ludzi po traumatycznych przeżyciach, a potem usprawiedliwiano ich ew. rzezie tym, że przecież byli kiedyś świadkami jakiejś zbrodni. Magowie nie są bez winy, są z natury podatni na ciemną stronę mocy, ale nie można generalizować.Kontrola nad nimi powinna być i nie jestem przeciwniczką kręgów i nadzoru Zakonu, jednak wszystko w zdrowych granicach. Gregor i Irving to dobry przykład współpracy.Pomimo tragedii potrafili odbudować wzajemne zaufanie i magowie pomogli w walce z Plagą.

#10
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests

Bearbeitet von Grey1, 04 November 2011 - 08:58 .


#11
Sporothrix

Sporothrix
  • Members
  • 936 Beiträge
Ja tam zawsze brałam stronę magów. Według mnie to trochę podobnie jak z mężczyznami. Też stanowią mniejszość, bez porównania częściej popełniają najgorsze zbrodnie (gwałty, morderstwa, odsetek seryjnych zabójców), są uśredniając silniejsi, a więc bardziej niebezpieczni dla większości ludzi, ale to nie usprawiedliwia odpowiedzialności zbiorowej i zapobiegawczego zamykania ich w więzieniach.

#12
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1.867 Beiträge
Jest jednak różnica w proporcjach. Magowie stanowią mniejszość, która jest znacznie mniejsza od normalnych ludzi, ale to i tak dziwne, że tak długo pozwali by ich zamykać w kręgach, które przypominają więzienia i w zasadzie nimi są. Dodatkowo magowie stanowią realne zagrożenie dużo osób pamięta co działo się w imperium Tevinter i co się tam dzieje teraz. Jednak system kontroli magów poza Tevinter się nie sprawdził.

Już w kręgu w Fereldenie widzimy, że gdyby nie upór Gregora Jowan nie musiałby uciekać tylko dostałby szansę przejścia katorgii.

W DAA mamy fanatyczną templariuszkę, która ściga Andersa. Właściwie to sami templariusze swoimi działaniami doprowadzili do tego, iż w końcu magowie się zbuntowali.

#13
mareczekpr0

mareczekpr0
  • Members
  • 1.148 Beiträge
Tego nie wiesz że templariusze do tego doprowadzili, z faktów kto zaczął to mogę Ci napisać że Uldred, jeśli chodzi o wydarzenie w których brał udział gracz.
Można też przyjąć że templariusze ich tak dobrze pilnują bo zaczęli bez powodu z magią krwi się wiązać, pytam się wiesz kto zaczął?

Jowan nie został podany Katordze bo praktykował magię krwi, by stać się lepszym magiem (jak to twierdził), nie dlatego że Gregor miał kaprys.

Bearbeitet von mareczekpr0, 04 November 2011 - 08:25 .


#14
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1.867 Beiträge
Jednak sam Irving w rozmowie stwierdza, że gdyby to zależało tylko od niego sprawy potoczyłyby się inaczej. Możliwie, iż Irving darował by Jowanowi, iż zaczął praktykować magię krwi jeśli ten później by obiecał, że nie będzie jej praktykował. Jednak dla Gregora prawo, które obowiązywało było najważniejsze, a przecież gdyby nie chciano poddać Jowana wyciszeniu to z kręgu by nie uciekał.

Obecna sytuacja nie odpowiadała magom i prędzej czy później musiało dojść do buntu. W końcu magowie nie mogli dłużej wytrzymać życia pod kontrolą Zakonu i uwolnili się spod jego wpływu.

Nie ma znaczenie kto zaczął, a znaczenie ma kto poddawany jest represjom ze względu na to kim jest. Magowie są poddawani represjom (wyciszenie, katorga, więzienie Eonar, kara śmierci tą jeszcze jest najmniej problematyczne skoro wiadomo, że za magie krwi grozi kara śmierci) a templariusze są tymi z których rąk ten ucisk cierpią. Taka sytuacja nie mogła trwać wiecznie.

Dodatkowo templariusze byli kontrolowani przez Zakonną mafię, która uzależniała ich od lyrium. Część z nich źle to zniosła i przez to niektórzy templariusze przestali się nadawać do bycia templariuszami.

Wracając jeszcze do DAO to jest to trochę dziwne, iż kiedy werbujemy magów nie ma z nimi templariuszy, którzy puścili ich do walki bez nadzoru tak jakby nie bali się, iż uciekną.

#15
Azmage

Azmage
  • Members
  • 51 Beiträge
za Magów!
ponieważ lubię nimi grać, wspierać ich, a nawet kłócić się z templariuszami i wchodzić z nimi w spory :D

#16
Elanor

Elanor
  • Members
  • 1.029 Beiträge
Pierwszy raz skończyłam grę po stronie magów, ale teraz za drugim razem byłam za templariuszami, ot tak by sprawdzić wszystkie możliwości. I stwierdzam iż lepiej jest grać po stronie templariuszy. Z drugiej strony jest mi też żal magów. Tak na prawdę to szkoda, że nie można było zachować neutralności np. po stronie straży miejskiej.

A co przemawia za templariuszami mimo tego, że Meredith to psychopatka:
- Orsino wcale nie lepszy (jak się dowiedziałam, że wspierał morderce matki Hawke to mi go już wcale nie było szkoda)
- można oszczędzić tych magów którzy się poddali (Meredith szlag trafił - bezcenne)
- większość magów na przestrzeni gry w końcu ucieka się do magii krwi

A tak naprawdę to obie strony mają rację i to jest w tym wszystkim najgorsze. Co by nie zrobić to i tak skończy się to masakrą. To chyba takie przygotowanie podłoża fabularnego do części trzeciej. Będzie ciekawie. Mam tylko nadzieję, że znowu wcielimy się w jakiegoś szarego strażnika - brakowało mi tego. Zawsze zazdroszczę siostrze/bratu Hawke, że mają taką możliwość.

#17
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
^
Zawsze lepiej grać postacią, która może przynależeć do jakiegoś elitarnego grona ( zakon, gildia wojowników, tajemne stowarzyszenie itp.). Ta koncepcja Hawka, który zostając czempionem i tak nie budzi w nikim żadnych emocji, ludzie z Kirkwall mają gdzieś, że mają do czynienia z bohaterem, jest dołująca. W sumie nie dokonuje się w nim żadna przemiana, która pozwala na odczucie, że gramy kimś wyjątkowym. Szarzy Strażnicy byli bardzo fajnym pomysłem, walka-honor-poświęcenie, a nie zbieranie złota na wyprawę po...złoto;/

#18
Grayson8

Grayson8
  • Members
  • 7 Beiträge
Ja jak na razie zawsze brałam stronę magów, tym bardziej, że była z nimi Bethnay. Po drugie, metody pani komtur nie za bardzo mi odpowiadały. Starałam się zachować neutralność jak najdłużej, ale kiedy przyszło wybierać, wybrałam magów. Po za tym, nie każdy z nich jest plugawcem, czy też magiem krwi. Templariusze, w gruncie rzeczy nie są tacy źli, ale wolę magów.

#19
Marcin_04

Marcin_04
  • Members
  • 4 Beiträge
To i ja może się wypowiem. Cóż sumą summarum wybrałem stronę magów. Templariusze to nie moja bajka.Miałem wziąć stronę tej wariatki Meredith?! Dobre sobie.Nie dziękuje.Postoję ;) A tak poza tym to szkoda było mi Andersa, więc nie miałem ochoty walczyć i przeciwko niemu.

#20
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Jedno co im się nawet udało w tej całej "dramatycznej" historii z konfliktem jest postać Cullena. Zanim skończyłam grę wydawało mi się, że banalnie do bólu pokażą postać skrzywdzonego, naznaczonego traumą templariusza, co to teraz sieje strach i zero obiektywizmu. Końcówka gry była niezła (chyba najlepsza z całości) i postawa Cullena bardzo mnie nie rozczarowała. Gdyby zrobili z niego psychotycznego wojownika o wiarę, to nie byłoby tego efektu zaskoczenia na koniec. Marny on był, ale i tak w stosunku do całej gry, jeden z lepszych.

#21
sebastian17

sebastian17
  • Members
  • 2 Beiträge
Jestem po stronie magów,ponieważ wydaje mi się że gdyby templariusze mogli by pozbyć się wszystkich na ziemi to by to z chęcią zrobili.Ale ponieważ jest to niemożliwe to ich wyciszają.Templariusze powinni zapobiegać magii krwi i pomagać im przeciwstawić się jej a nie dażyć wszystkich magów nienawiścią.

#22
misiekn7

misiekn7
  • Members
  • 8 Beiträge
Ja również wybrałem stronę magów. Dlaczego? Bo zawsze kiedy gram w tego typu grę staram się wczuć w głównego bohatera. I myślę że Hawke, wybrałby właśnie ich stronę, w końcu jego ojciec i siostra byli magami. Do tego, podczas mojej rozgrywki Bethany dołączyła do kręgu co prawda nie z własnej woli ale jednak. I to głównie zadecydowało o mojej decyzji.

#23
pixior123

pixior123
  • Members
  • 114 Beiträge
Ja obroniłem magów. Tak pociągnąłem historię mojego Hawke'a, że pomoc templariuszom byłaby całkowicie nienaturalna dla niego (czytaj Hawke był kretynem, co nawet byłe nie dop końca zalezne ode mnie i nagły, racjonalny osąd tego konfliktu, a takim jest pomoc poparcie templarów, byłby nie na miejscu)

#24
bubu1908

bubu1908
  • Members
  • 127 Beiträge
A ja zawsze stawałem po stronie templariuszy nawet jak grałem magiem ponieważ "magia ma służyć człowiekowi a nie przejąć nad nim kontrole" itp.
A co do Meredith i Orsino jak dla mnie to oboje byli nieźle walnięci ale panią komtur mogę jeszcze zrozumieć w końcu została opętana a Orsino hmm... u niego to chyba wrodzone i do tego był elfem

#25
Vanilla

Vanilla
  • Members
  • 400 Beiträge
"(czytaj Hawke był kretynem" - to niestety prawda.
Chyba ten wybór strony templariuszy też był związany z Sebastianem, chyba odchodził od Hawka w momencie stanięcia za magami. Ja nie chciałam się go pozbywać, poza tym cała rewolucja planowana przez magów nie wydaje się bezpieczna.