Tak to jest, jak ma się zboczenie na punkcie wiecznej, niczym nieograniczonej eksploracji. Dostaję drgawek na dźwięk słów "nieodkryte", "niezbadane", "zaginione" itp.
DLC do ME3
#26
Posté 01 juillet 2011 - 05:17
Tak to jest, jak ma się zboczenie na punkcie wiecznej, niczym nieograniczonej eksploracji. Dostaję drgawek na dźwięk słów "nieodkryte", "niezbadane", "zaginione" itp.
#27
Posté 02 juillet 2011 - 11:00
@drakon 760
E tam, EA też potrafi wyciągnąć kasę wypuszczając dodatki DLC do właściwie wszystkich gier. A ludzie kupują pierdoły typu nowy pancerz, jedna nowa misja na 1h zabawy, czy uber pro giwera. Niestety jest na to zapotrzebowanie, nad czym ubolewam, bo przez coś takiego nadal będziemy częstowani fragmentami wycinanymi z gier. [/quote]
Tylko, że pierwsze miejsce należy do Acti. Pod tym względem EA jest dopiero na drugim miejscu (całe szczęście). Przecież jakby Acti zamiast EA kupiło BioWare to DLC grywalne kosztowałyby wszystkie 800 pynktów BioWare a dodatki pewnie od 400 do 560 punktów no i pewnie punkty nie były w innej formie niż są obecnie. [/quote]
EA sama wytworzyła zapotrzebowanie na takie DLC. W jedenyce było mnóstwo pancerzy do wyboru a dwójce nie a póżniej pojawiły się jako DLC no i oczywiście były jeszcze w kolekcjonerce gracze byli przyzwyczjeni do wielu pancerzy i te kupili by mieć namiastkę możliwości wyboru z pierwszego ME. Mam na myśli tylko te pancerze, które podnoszą statystyki. Jeśli chodzi o te nowe pancerze dla towarzyszy to pakiet pierwszy zakupiła część osób by Garrus nie musiał biegać przez całą grę w zniszczonej zbroi.
Najciężej jednak jest przejść obojętnie obok grywlnych DLC. Zaeed i misja rozbicia Normandii była dodawna do gry to nie było jeszcze tak źle, ale kolejne DLC już były płatne. Dziwnie się gra wiedząć, że jest jeszcze jeden członek drużyny, którego można dokupić za punkty. Jak grałem bez Kasumi to czułem, że nie mam pełnego składu. Tylko DLC Władca jest misją, której braku się nie odczuwa jeśli jej nie ma, ale jest to pierwsze DLC pomostowe między ME2 a ME3 nie kupując go skazujemy się na decyzje kanoniczną. Teraz mówi się o komiksie, ale to wiadomo dopiero od nie dawna, ale jednak i tak nie wiadomo czy w tym komiksie można będzie podjąć decyzje z tego DLC. Następne DLC mamy z Liarą również ważne dla ME3, ale szczególnie dla osób, które romansowały z panią archeolog. Na koniec mamy DLC Arrival, który sprawi, iż Shepard stanie w ME3 przed procesem. BioWare i EA w tym DLC wyciągneło nauczkę z działań Ubisoftu, który wybuścił epilog jako zakończenie. Arrival to też właściwie epilog, ale można go przejść po Horyzoncie w połowie gry nie jest tak bardzo postrzegany jako epilog. Można powiedzieć, że EA i BioWare stosują skuteczną perswazje (jest ona silniejsza on zachęty, ale nie jest to przymus) by gracze nabyli DLC podobnie jak szary/szara w DAO i DAA. Trzeba przyznać, że są skuteczni. No i nie kupjując grywalnych DLC nie poznmy całej opowieśc w grze ME2 jak i innych np. DAO.
I jeszcze pakiet broni za 160 punktów BioWare. Okazuje się, że są to najlepsze bronie w grze dla swoich rodzaji. ( broń osobista, strzelba i karabin szturmowy ). Podobnie jak pancerze dla Shepard/a i towarzyszy, ale te są naprawdę przydatne. Takie DLC po 160 są przeważenie kupowane z dwóch powodów pierwszy jak podałem są przydatne a drugi, że jak komuś zostało 200 punków lub 320 punktów to grywalnego DLC i tak nie kupi to wyda na te pomniejsze jak broń czy pancerze. Trzeba też pamiętać, że punkty BioWare trzeba wydać w ciągu 24 miesięcy od użycia kodu.
Jednak słaba sprzedaż DLC w Polsce jest dla nas smutana właśnie z tego powodu, EA zrezygnowało z polskiego dubbingu do DLC w grach BioWare (nie wiem jak jest w innych) i od tego momenty zaczęły się "problemy techniczne" z nowymi DLC do ME2.
Modifié par drakon 760, 31 août 2011 - 10:40 .
#28
Posté 02 juillet 2011 - 01:37
I dla mnie słaba sprzedaż DLC w naszym kraju nie jest smutna. Choć rozumiem, że dużo osób piraci to jednak cieszy mnie to, że Ci uczciwi nie zawsze sięgają do kieszeni, żeby dostać pancerz +20 lub inne g.wno. Uważając płacenie za przedmioty w wirtualnym świecie za coś dobrego przyczyniamy się do debilizacji rynku gier komputerowych. Po co się męczyć, skoro można kupić wypasioną giwerę, która nie ma odpowiednika w grze (w sensie mocy) i którą będę "wymiatał".
#29
Posté 02 juillet 2011 - 02:33
Też mi się kupowanie takich rzeczy się nie podoba i nie uważam ich zaś dobrego, ale to walka z wiatrakami. Na tym można majątek zbić. Pamiętam oglądałem kiedyś program o milionerach, którzy dorobili się sprzedając rzeczy w wirtualnym świecie to co prawda to zagadnienie trochę odbiega do tematu DLC, ale zasada jest podobna. Wracając do tych DLC po 160 punktów BioWare to taki sprzęt powinien już by obecny w grze. Niestety EA na takich DLC zarabia dzięki systemowi punktów BioWare. Posiadacze 160 czy 200 punktów BioWare muszą się ich jakoś pozbyć.
Przykładowo strzelba z pakietu uzbrojeniowego nie ma sobie równych (ale nie jest też bronią tak potężną, że zmienia stosunek siły Shepard/a do wrogów) i idealnie pasuje do klasy szturmowca jest co prawda jest jeszcze strzelba, którą można wybrać na statku zbieraczy, ale ogranicza to klasę zdecydowanie lepiej wybrać w zależności od stylu gry karbin szturmowy lub snajperski. Z kolei inne strzelby w grze są mało użyteczne dla klasy szturmowca.
Tylko, że nikła ilość sprzedaży tych pomniejszych DLC w Polsce dla EA nie jest zbyt dotkliwa. Ich boli słaba sprzedaż grywalnych DLC gdyż takie DLC więcej kosztują i przez tą słabą sprzedaż grywalnych DLC dostaliśmy część DLC do DAO bez polskiego dubbingu a do ME2 nie dość, że trzy ostatnie grywalne DLC są bez polskiego dubbingu to jeszcze oficjalnie są niekompatybilne z polską wersją gry. Chociaż DLC Genesis to już mało kogo obchodzi.
Nie ma obecnie danych (albo ja takich nie znalazłem) czy większość graczy w Polsce kupuje tylko podstawkę a DLC grywalne ściąga w formie pirata czy też zadowala się samą podstawką. W każdym razie to był główny powód dlaczego EA zrezygnowała z dubbingu w DLC a w konsekwencji i z polskiego dubbingu w podstawce w wielu ze swoich nowych gier.
Modifié par drakon 760, 29 janvier 2012 - 12:09 .
#30
Posté 02 juillet 2011 - 03:30
Co do Acti i cutscenek po części ich rozumiem, bo to jakie przerywniki filmowe robi Blizzard nie ma jakiejkolwiek konkurencji na rynku. Obecnie żaden deweloper oprócz DICE i Cryteka nie jest w stanie zrobić niczego podobnego. Kto grał w SCII ten wie, że wszystko tam było kosmiczne, przede wszystkim zaś cut scenki. Z tego też powodu cena gry jest wysoka i będzie wysoka jeszcze bardzo długo.
Osób które kupują DLC jest śladowa ilość i ja także nie lokalizowałbym czegoś, co się nie opłaca. Prosta zasada.
A co do tego, że coś trzeba zrobić z tymi 160 czy 200 punkami BW to jest czyste zagranie manipulujące klientem. Ilość punktów jest taka, a nie inna gdyż jest to z góry zaplanowane działanie, które ma zmaksymalizować zyski. To tak samo jak w hipermarketach. Dlaczego po chleb, czy wędlinę musisz przejść przez całą halę? Albo dlaczego tańsze produkty zawsze są na dolnych półkach, a droższe umieszcza się na wysokości oczu klienta? Technik manipulacyjnych jest całe mnóstwo. Ten temat od zawsze mnie interesował, więc troszkę już się o tych mechanizmach naczytałem.
#31
Posté 02 juillet 2011 - 03:49
Modifié par SKODR, 02 juillet 2011 - 03:52 .
#32
Posté 02 juillet 2011 - 04:41
Wiem, że ilość punktów jest z góry zaplanowana, ale to nie zmienia faktu, że trzeba je w końcu wydać. Jednak EA powinna zlokalizować DLC do ME2 i DAO a zrobiła to tylko w kliku DLC. Z tą opłacalnością też bym tak nie przesadzał. Pierwsze DLC Władca to ME2 prawdopodobnie sprzedało się na tyle dobrze lub się tylko zwróciło, że DLC Kasumi również została zlokalizowana (było odwrotnie) dopiero Shadow Broker nie był czyli wyniki sprzedaży DLC Kasumi musiały być bardzo słabe. Przyznam, że dziwie mnie, że 25% graczy nie wie co oznacza słowo DLC (myślałem, że obecnie wszyscy gracze już to wiedzą) no chyba, że to bardzo stary artykuł. Spodziewałem się, że wielu graczy w Polsce nie kupiło żadnego DLC, ale, że to jest 70% to mimo wszystko bardzo wysoka liczba.
Tylko, że jakość cut-sceneki nie ma znaczenia jeżeli Acti by wydało by cut-scenki w formie DLC i znaleźli by się na to chętni. Natychmiast tak postąpiłyby inne studia, których jakość cut-scenek jest gorsza od Blizzarda, ale takie cut-scenki są potrzebne w grze. Pomysły Acti są niebezpieczne dla graczy a nie wiadomo co jeszcze wymyślą. Na całe szczęście jeszcze nie wprowadzili tego w życie i oby nie weszło.
@SKODR
Tylko, że CoD można sobie tylko postrzelać tam nie bardzo jest co dodawać jako grywalne DLC. W ME2 niestety tak jest, że można dodać sporo. Chociaż kiedyś myślałem, że DLC nie wedrze się do gier singlowych RPG. Niestety się pomyliłem. Jeżeli to Acti byłoby właścicielem BioWare za grywalne DLC prawdopodobnie życzyli by sobie więcej niż mapkę od CoDa cena pomniejszych DLC też by pewnie wzrosła.
Przynajmniej decyzje z tych DLC, które zakupiłeś przejdą do ME3. Jeszcze nie wiadomo jak to będzie z tym komiksem. Decyzje są dla mnie jednym z głównych powodów dlaczego zakupiłem grywalne DLC do ME2. Sam nie chcę jeszcze raz przerabiać sytuacji kiedy nie miałem zainstalowanego w pierwszym ME DLC "Zniszcz Niebo" (nie wiedziałem, że to DLC wyszło) co skutkowało tym, że w grze narzucono mi decyzje kanoniczną, iż zakładnicy zginęli. Później je zainstalowałem i przerzuciłem zapisy do ME2 by wszystkie decyzje się mi zgadzały (tylko muszę jeszcze trzy razy przejść grę). Wtedy jeszcze nie wiedziałem o edytorze save-ów do ME2, ale nie wiem czy jest tam opcja z tego DLC.
Tak jak mówiłem we wcześniejszym poście EA wykorzystuje "perswazje" by zachęcić do zakupu DLC. Sam kupiłem wszystkie grywalne DLC z tego samego powodu tylko jeszcze dwóch nie zainstalowałem (SB i Arrival).
Modifié par drakon 760, 31 août 2011 - 10:53 .
#33
Posté 02 juillet 2011 - 05:25
Nie możemy mówić co by się stało bo tego nie wiemy, a może akurat wycieli by nie te fragmenty naprawdę ważne dla fabuły tylko misje dodatkowe? Bo LOSB misją dodatkową nazwać po prostu nie można.Tylko, że CoD można sobie tylko postrzelać tam nie bardzo jest co dodawać jako grywalne DLC. W ME2 niestety tak jest, że można dodać sporo. Chociaż kiedyś myślałem, że DLC nie wedrze się do gier singlowych gier RPG niestety się pomyliłem. Jeżeli to Acti byłoby właścicielem BioWare za grywalne DLC prawdopodobnie życzyli by sobie więcej niż mapkę od CoDa cena pomniejszych DLC też by pewnie wzrosła.
Decyzje? Ale jakie decyzje? W LOSB nie mogłem nic zrobić oprócz kontynuacji romansu/nie kontynuowania, w dodatku taką wielką możliwość kontynuacji nam dali, że śmiech na sali. Jak by była możliwość zniszczenia bazy a jej zachowania, pozwolić zginąć Feronowi a go uratować to wtedy możemy mówić o wyborach a tu to dajmy sobie spokój, w LOSB i Arrivalu wyborów nie było. W Overlordzie i Kasumi wprawdzie były ale prawdopodobnie w ME3 nie będą miały zbyt dużych konsekwencji. W dodatku w LOSB Bioware obiecywało super-niespodziankę dla romansujących z Liarą jednak szkoda, że w napisach końcowych nie dopisali "Drogi graczu, nie było niespodzianki ponieważ zrobiliśmy was w ... konia, dziękujemy za twoją kasę, pocałuj nas gdzieś", wielkie dzięki Bioware, zapamiętam to na przyszłość. W dodatku bezczelnie nawet nie ukrywają tego, że DLC zostało wycięte z ME2, wystarczającym dowodem jak dla mnie jest terminal na którym można skasować i od nowa rozdysponować punkty postaci z drużyny, przecież taka możliwość powinna być już w pełnej wersji. W dodatku jestem po prostu ciekaw co w tym DLC jest lepsze od innych, że zażyczyli sobie większą cenę, wyborów brak, misja jest taka sobie jedynie co jest naprawdę dobre to muzyka i tyle.Przynajmniej decyzje z tych DLC, które zakupiłeś przejdą do ME3. Jeszcze nie wiadomo jak to będzie z tym komiksem. Decyzje są dla mnie jednym z głównych powodów dlaczego zakupiłem grywalne DLC do ME2. Sam nie chcę jeszcze przerabiać sytuacji kiedy nie miałem zainstalowanego w pierwszym ME DLC "Zniszcz Niebo" ( nie wiedziałem, że to DLC wyszło ) co skutkowało tym, że w grze narzucono mi decyzje kanoniczną, iż zakładnicy zginęli. Później je zainstalowałem i przerzuciłem zapisy do ME2 by wszystkie decyzje się mi zgadzały ( tylko muszę jeszcze trzy razy przejść grę ). Wtedy jeszcze nie wiedziałem o edytorze save-ów do ME2, ale nie wiem czy jest tam opcja z tego DLC.
A i pierwsze DLC do ME2 to była Kasumi, później dopiero Władca.
EDIT: No dobra ostro mnie poniosło ale jak sobie przypomnę, że ponad 90 złoty (czyli można dobrą grę za to kupić i to wcale nie najstarszą bo 9 złoty dokładam i mam Wieśka 2) wydałem na te DLC to krew we mnie się gotuje
Modifié par SKODR, 02 juillet 2011 - 05:31 .
#34
Posté 02 juillet 2011 - 07:15
#35
Posté 02 juillet 2011 - 07:33
[quote]Tylko, że CoD można sobie tylko postrzelać tam nie bardzo jest co dodawać jako grywalne DLC. W ME2 niestety tak jest, że można dodać sporo. Chociaż kiedyś myślałem, że DLC nie wedrze się do gier singlowych gier RPG niestety się pomyliłem. Jeżeli to Acti byłoby właścicielem BioWare za grywalne DLC prawdopodobnie życzyli by sobie więcej niż mapkę od CoDa cena pomniejszych DLC też by pewnie wzrosła.[/quote]
Nie możemy mówić co by się stało bo tego nie wiemy, a może akurat wycieli by nie te fragmenty naprawdę ważne dla fabuły tylko misje dodatkowe? Bo LOSB misją dodatkową nazwać po prostu nie można. [/quote]
Lepiej zakładać, że byłoby gorzej wtedy obecna sytacja nie wydaje się tak zła. Poza tym faktycznie mogło by być gorzej.
[quote]
[quote]Przynajmniej decyzje z tych DLC, które zakupiłeś przejdą do ME3. Jeszcze nie wiadomo jak to będzie z tym komiksem. Decyzje są dla mnie jednym z głównych powodów dlaczego zakupiłem grywalne DLC do ME2. Sam nie chcę jeszcze przerabiać sytuacji kiedy nie miałem zainstalowanego w pierwszym ME DLC "Zniszcz Niebo" ( nie wiedziałem, że to DLC wyszło ) co skutkowało tym, że w grze narzucono mi decyzje kanoniczną, iż zakładnicy zginęli. Później je zainstalowałem i przerzuciłem zapisy do ME2 by wszystkie decyzje się mi zgadzały ( tylko muszę jeszcze trzy razy przejść grę ). Wtedy jeszcze nie wiedziałem o edytorze save-ów do ME2, ale nie wiem czy jest tam opcja z tego DLC.[/quote]
Decyzje? Ale jakie decyzje? W LOSB nie mogłem nic zrobić oprócz kontynuacji romansu/nie kontynuowania, w dodatku taką wielką możliwość kontynuacji nam dali, że śmiech na sali. Jak by była możliwość zniszczenia bazy a jej zachowania, pozwolić zginąć Feronowi a go uratować to wtedy możemy mówić o wyborach a tu to dajmy sobie spokój, w LOSB i Arrivalu wyborów nie było. W Overlordzie i Kasumi wprawdzie były ale prawdopodobnie w ME3 nie będą miały zbyt dużych konsekwencji. W dodatku w LOSB Bioware obiecywało super-niespodziankę dla romansujących z Liarą jednak szkoda, że w napisach końcowych nie dopisali "Drogi graczu, nie było niespodzianki ponieważ zrobiliśmy was w ... konia, dziękujemy za twoją kasę, pocałuj nas gdzieś", wielkie dzięki Bioware, zapamiętam to na przyszłość. W dodatku bezczelnie nawet nie ukrywają tego, że DLC zostało wycięte z ME2, wystarczającym dowodem jak dla mnie jest terminal na którym można skasować i od nowa rozdysponować punkty postaci z drużyny, przecież taka możliwość powinna być już w pełnej wersji. W dodatku jestem po prostu ciekaw co w tym DLC jest lepsze od innych, że zażyczyli sobie większą cenę, wyborów brak, misja jest taka sobie jedynie co jest naprawdę dobre to muzyka i tyle. [/quote]
Miałem na myśli decyzje we Władcy i Kasumi. Nie wiemy czy te decyzje będą mieć jakiś wpływ, ale wydaje się, że decyzja z Władcy wpłynie na ME3 a nawet jeśli niebędzie to tak pisałem wsześniej lepiej sameu podjąć te decyzje.
[quote]A i pierwsze DLC do ME2 to była Kasumi, później dopiero Władca. [/quote]
Faktycznie mój błąd. Już poprawiłem. [/quote]
[quote]EDIT: No dobra ostro mnie poniosło ale jak sobie przypomnę, że ponad 90 złoty (czyli można dobrą grę za to kupić i to wcale nie najstarszą bo 9 złoty dokładam i mam Wieśka 2) wydałem na te DLC to krew we mnie się gotuje
[/quote]
Pewnie nie jesteś jedyny. Pociesz się, że osoby, które grają również w DAO jaki ME2 wydałoy jeszcze więcej na DLC i miej nadzieję, że decyzje z DLC jednak mocno wpłyną na ME3.
Jeśli chodzi o DLC do ME3 to pewnie będą podobne do tych z ME2, ale dodatkowe misje takie jak z DAO nie byłyby złe. Sam chętnie zagrałbym w misje dzięki, której Shepard stał się bohaterem Elizjum, rzeźnikiem torfanu czy misje w której jako jedyny/jedyna przetrwał/a na akuze.
Modifié par drakon 760, 31 août 2011 - 10:58 .
#36
Posté 02 juillet 2011 - 08:11
Wierz mi, że wielu takich osób nie ma
#37
Posté 02 juillet 2011 - 08:25
Prawda jest taka, że DLC kupują głównie fani danego Uniwersum, ale u większości osób nachodzi myśl, że za pieniądze na to DLC mógłbym mieć całą inną grę, ale miłość do Uniwersum gry zwycięża część osób faktycznie później tego żałuje, ale obecnie nie ma możliwości by zagrać w ME2 na PC ze wszystkimi dodatkami a taka wersja pewnie w Polsce nie wyjdzie jak specjalna edycja DAO nie wyszła i sprowadzenie gry z zagranicy się tak bardzo nie będzie opłacało i większość fanów ME ma już dawno zakupione obie części ME.
Można mieć nadzieję, że DLC do ME3 będą bardziej rozbudowane od tych z poprzednich części i nikt nie będzie żałował, że je kupił.
#38
Posté 03 juillet 2011 - 10:59
A żebyś wiedział, widać to chociaż na moim przypadku wtedy gdy miałem już kasę odłożoną na Alpha Protocol (wtedy ostrzyłem sobie na niego zęby i czekałem aż trafi do promocji) wyszło LOSB, długo się zmagałem na co przeznaczyć mamonę, na dodatek w który pogram góra 2 godziny i to nie wiadomo czy mi się spodoba czy na grę w którą będę kosił dniami i świetnie się bawił (dodam, że AP był wtedy tańszy od punktów o 10 zeta a to już po prostu śmieszne by pełna wersja gry kosztowała drożej od DLC), w końcu jednak kupiłem punkty Bioware by zakupić 2 DLC (skoro o wiele więcej mnie to nie wyniesie) a później gdy była promocja to zamówiłem dodatkowo jeszcze jedno pudełko by mieć wszystkie DLC, no cóż, dzisiaj gdy mam Alpha Protocol to szczerze mogę powiedzieć, że gierka mi bardziej pod gust podpadła niż sam ME2, po prostu po mimo bugów lepiej mi się w niego (AP) grało a z DLC to LOSB IMO okazał się najgorszy. Miłość do uniwersum (a raczej nie będę kłamał, jednej postaci co to liczyłem, że DLC da mi możliwość zrobienia z niej znów takiej Idealistki jaką była w ME1, aj naiwny ja naiwny) zwyciężyła a później załadowała solidnego kopa w zadPrawda jest taka, że DLC kupują głównie fani danego Uniwersum, ale u większości osób nachodzi myśl, że za pieniądze na to DLC mógłbym mieć całą inną grę, ale miłość do Uniwersum gry zwycięża część osób faktycznie później tego żałuje
#39
Posté 03 juillet 2011 - 12:11
#40
Posté 05 août 2011 - 08:36
#41
Posté 31 août 2011 - 10:17
1) Shep może polec ostatecznie w ME3
2) Galaktyka wcale nie musi zostać oczyszczona ze Żniwiarek
3) Ratując kogoś (rasę) może będziemy musieli poświęcić coś, kogaś, rasę
w tym kontekście osobiście uważam że ewentualne DLC w ME 3 będą niestety w większości gadżetami w stylu bronie, usprawnienia itp. Nie sądzę że wyjdą DLC z kolejnymi misjami skoro Shep może zejść. EA na pewno będzie chciała ściągnąć kasę, więc wymusi na BW takie DLC które będzie można kupić w dowolnym etapie gry nawet po zakończeniu wątku głównego> zakładając że Shepa nie ma (bo tak poprowadziliśmy grę) to jak zaimplementować DLC a'la LOSB bez głównego aktora labo nawet takie DLC ja Katsumi.
Zakładam, że będą to DLC umożliwiające np. uratowanie kogoś / rasy którą z jakiś powodów poświęciliśmy lub wzmocnienie przyjaźni z nimi (o ile ocaleli w wyniku naszych decyzji). Podsumowując sądzę, że DLC do ME3 będą nieznaczącymi epizodami lub dodatkami wyposażania (np uwolnijmy stocznię kosmiczną spod władzy "siepaczy" Cerberusa a w nagrodę nasza Normandia zyska (powiedzmy) pancerze, szybkość który wcale nie musi wpłynąć na dalszą grę albo na poziomie dodatku DLC z karabinem "Motyka" fajny destruktor ale bez niego też grę można skończyć na wiele fajnych sposobów
#42
Posté 31 août 2011 - 10:52
Zakładam, że będą to DLC umożliwiające np. uratowanie kogoś / rasy którą z jakiś powodów poświęciliśmy lub wzmocnienie przyjaźni z nimi (o ile ocaleli w wyniku naszych decyzji)
No to teraz pojechałeś. Już sobie wyobrażam motyw, że na przykład poświęcam takich turian, rasa praktycznie wyginęła (jakieś niedobitki pewno gdzieś się pochowały, ale raczej nie zapewnią przetrwania rasy), a tu nagle przychodzi Garrus i stwierdza, że 'znalazł sposób, jak odnowić populację turian' i tu pada na przykład klonowanie. Naciągane to jak gacie po wielokrotnym użyciu. Jak dla mnie poświęcenie rasy powinno być ostateczne i nieodwołalne.
#43
Posté 31 août 2011 - 11:04
Jak dla Ciebie, dla mnie i wielu inteligentnych ludzi. Z tym, że grami rządzi marketing i taki dodatek to wcale nie jakieś science fiction (jakby to głupio nie zabrzmiało w przypadku ME).
#44
Posté 31 août 2011 - 11:05
#45
Posté 31 août 2011 - 03:36
#46
Posté 02 septembre 2011 - 01:06
Jako bonus edycji kolekcjonerskiej w dniu premiery będzie DLC "Wesele Shepard" + pakiet 3 kolorowych pistoletów.
Z 1 miesiąc po premierze dadzą znowu za 800 punktów, misje "Zagłada Shepard - pokieruj Żniwiarzem!"
I co z tego że pół roku po premierze dadzą kilka kolejnych DLC, wyciętych w dniu premiery.
Wtedy też ogłoszą Mass Effect 4 "Miłość w kosmosie" - pokieruj zakochanym Quarianem, epicka przygoda gdzie możesz uratować flotę oraz swój związek"
Akcja odbywa się jak kolega wyżej napisał w rezerwatach gdzie przebywają Turianie.
Oczywiście jako DLC w edycji kolekcjonerskiej będzie odniesienie do ME3 "Odwiedź grób Shepard - legendy"
Tak będzie wyglądała polityka BioWare i innych producentów jeśli chodzi o DLC
W 2015 to nawet jako DLC do kupienia będzie opcja zapisu gry.
"Brakuje Ci slotów na zapis gry? - wykup ich więcej w nowym DLC"
Kolekcjnowanie DLC do różnych gier to niedługo będzie jako hobby traktowane.
Modifié par mareczekpr0, 02 septembre 2011 - 01:15 .
#47
Posté 02 septembre 2011 - 08:21
#48
Posté 02 septembre 2011 - 09:04
#49
Guest_Ophelia Flamenis_*
Posté 02 septembre 2011 - 12:56
Guest_Ophelia Flamenis_*
#50
Posté 02 septembre 2011 - 01:05





Retour en haut






