Aller au contenu

Photo

DLC do ME3


  • Veuillez vous connecter pour répondre
219 réponses à ce sujet

#26
Kamil-The-Drwal

Kamil-The-Drwal
  • Members
  • 259 messages
Nie, proszę, tylko nie kolejne "odlecieli ku nieodkrytym rejonom galaktyki". Mój komentarz w takich momentach jest zawsze identyczny - "Co?! Beze mnie?! &$%#@$!!!"

Tak to jest, jak ma się zboczenie na punkcie wiecznej, niczym nieograniczonej eksploracji. Dostaję drgawek na dźwięk słów "nieodkryte", "niezbadane", "zaginione" itp. :P

#27
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
[quote]BlindObserver wrote...

@drakon 760
E tam, EA też potrafi wyciągnąć kasę wypuszczając dodatki DLC do właściwie wszystkich gier. A ludzie kupują pierdoły typu nowy pancerz, jedna nowa misja na 1h zabawy, czy uber pro giwera. Niestety jest na to zapotrzebowanie, nad czym ubolewam, bo przez coś takiego nadal będziemy częstowani fragmentami wycinanymi z gier. [/quote]
Tylko, że pierwsze miejsce należy do Acti. Pod tym względem EA jest dopiero na drugim miejscu (całe szczęście). Przecież jakby Acti zamiast EA kupiło BioWare to DLC grywalne kosztowałyby wszystkie 800 pynktów BioWare a dodatki pewnie od 400 do 560 punktów no i pewnie punkty nie były w innej formie niż są obecnie. [/quote]

EA sama wytworzyła zapotrzebowanie na takie DLC. W jedenyce było mnóstwo pancerzy do wyboru a dwójce nie a póżniej pojawiły się jako DLC no i oczywiście były jeszcze w kolekcjonerce gracze byli przyzwyczjeni do wielu pancerzy i te kupili by mieć namiastkę możliwości wyboru z pierwszego ME. Mam na myśli tylko te pancerze, które podnoszą statystyki. Jeśli chodzi o te nowe pancerze dla towarzyszy to pakiet pierwszy zakupiła część osób by Garrus nie musiał biegać przez całą grę w zniszczonej zbroi.

Najciężej jednak jest przejść obojętnie obok grywlnych DLC. Zaeed i misja rozbicia Normandii była dodawna do gry to nie było jeszcze tak źle, ale kolejne DLC już były płatne. Dziwnie się gra wiedząć, że jest jeszcze jeden członek drużyny, którego można dokupić za punkty. Jak grałem bez Kasumi to czułem, że nie mam pełnego składu. Tylko DLC Władca jest misją, której braku się nie odczuwa jeśli jej nie ma, ale jest to pierwsze DLC pomostowe między ME2 a ME3 nie kupując go skazujemy się na decyzje kanoniczną. Teraz mówi się o komiksie, ale to wiadomo dopiero od nie dawna, ale jednak i tak nie wiadomo czy w tym komiksie można będzie podjąć decyzje z tego DLC. Następne DLC mamy z Liarą również ważne dla ME3, ale szczególnie dla osób, które romansowały z panią archeolog. Na koniec mamy DLC Arrival, który sprawi, iż Shepard stanie w ME3 przed procesem. BioWare i EA w tym DLC wyciągneło nauczkę z działań Ubisoftu, który wybuścił epilog jako zakończenie. Arrival to też właściwie epilog, ale można go przejść po Horyzoncie w połowie gry nie jest tak bardzo postrzegany jako epilog. Można powiedzieć, że EA i BioWare stosują skuteczną perswazje (jest ona silniejsza on zachęty, ale nie jest to przymus) by gracze nabyli DLC podobnie jak szary/szara w DAO i DAA. Trzeba przyznać, że są skuteczni. No i nie kupjując grywalnych DLC nie poznmy całej opowieśc w grze ME2 jak i innych np. DAO.

I jeszcze pakiet broni za 160 punktów BioWare. Okazuje się, że są to najlepsze bronie w grze dla swoich rodzaji. ( broń osobista, strzelba i karabin szturmowy ). Podobnie jak pancerze dla Shepard/a i towarzyszy, ale te są naprawdę przydatne. Takie DLC po 160 są przeważenie kupowane z dwóch powodów pierwszy jak podałem są przydatne a drugi, że jak komuś zostało 200 punków lub 320 punktów to grywalnego DLC i tak nie kupi to wyda na te pomniejsze jak broń czy pancerze. Trzeba też pamiętać, że punkty BioWare trzeba wydać w ciągu 24 miesięcy od użycia kodu.

Jednak słaba sprzedaż DLC w Polsce jest dla nas smutana właśnie z tego powodu, EA zrezygnowało z polskiego dubbingu do DLC w grach BioWare (nie wiem jak jest w innych) i od tego momenty zaczęły się "problemy techniczne" z nowymi DLC do ME2.

Modifié par drakon 760, 31 août 2011 - 10:40 .


#28
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Oj co do Acti to znowu się mylisz. Pierwsze miejsce od dawna zajmuje EA. Acti wydaje 2-3 mappacki do CoD-ów, które są drogie (14 dolców) i ich nie kupuję, bo i tak zwykle gram na jednej, podstawowej, ulubionej mapce. Powiedz mi natomiast ile zostało wydanych DLC do gier BW, do Simsów czy NFS. Jakie dodatki można kupić za 1600 BW points, których cena jest podoba? Mapki do multi to jednak zabawa na kilkanaście/kilkadziesiąt godzin. Ile można grać w jeden dodatek, który trwa 2-3h? Z EA nikt się pod tym względem nie może równać. Nie jestem adwokatem Acti, bo mam do nich ambiwalentny stosunek, obwiniam ich za upadek CoD-a, który swoje najlepsze chwile ma niestety za sobą (CoD MW do tej pory uważam za jeden z najlepszych shooterów w historii). Nie można jednak demonizować tej firmy. Kotick mówiąc, że zależy mu na zyskach powiedział głęboko skrywaną prawdę, która jest wspólna dla wszystkich deweloperów i wydawców. Gry z miłości to się robiło w latach 90. teraz to jest ogromny biznes.
I dla mnie słaba sprzedaż DLC w naszym kraju nie jest smutna. Choć rozumiem, że dużo osób piraci to jednak cieszy mnie to, że Ci uczciwi nie zawsze sięgają do kieszeni, żeby dostać pancerz +20 lub inne g.wno. Uważając płacenie za przedmioty w wirtualnym świecie za coś dobrego przyczyniamy się do debilizacji rynku gier komputerowych. Po co się męczyć, skoro można kupić wypasioną giwerę, która nie ma odpowiednika w grze (w sensie mocy) i którą będę "wymiatał".

#29
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Może faktycznie się tym razem się mylę co do Acti, ale to właśnie Acti ma opinie największego zdziercy przez te mapki do CoDa. Sam w to nie gram, ale wiele osób kupuje te mapki po 14 dolarów. Jeśli chodzi chodzi grywalne DLC od BioWare to ich celem nie jest to by w nie grać godzin x tylko by poznać część historii, która przeważnie rozgrywa się od 1 do 2 godzin. To wiadomo, że każdej firmie zależy na zyskach, ale Acti wpadło kiedyś na to by cut-scenki z gier sprzedawać w formie DLC do gotowych gier bo mają taką samą jakość jak filmy i chcieli by to się stało w ciągu najbliższych pięciu lat. Nie pamiętam kiedy ten pomysł padł i czy Acti go ostatecznie zarzuciło czy nie, ale jeżeli tak pomysł padł to może wrócić a jak przyniesie zyski to inne firmy go przechwycą i będzie jeszcze gorzej z DLC niż jest obecnie. Jak widać idea DLC jest bardzo podobna do komunizmu w założeniu jedno i drugie miało być dobre a w praktyce wielu przez to cierpi. I tak pojawią się pewnie z czasem jeszcze "lepsze" pomysły co mogłoby stać się DLC w grze. Obecnie grywalne DLC to misje w sródku fabuły i epilogi. Prologów jako DLC jeszcze nie zauważyłem, ale możliwe, iż z czasem się pojawią. Oby tylko to nie BioWare wydało pierwszą grę w której prolog, misje w śrdoku fabuły i epilog będą dostępne za pomocą DLC. Chyba, że już tak gra wyszła. Wtedy prawdopodobnie zostaną wydane następne. Jeśli pomysł się sprawdzi.

Też mi się kupowanie takich rzeczy się nie podoba i nie uważam ich zaś dobrego, ale to walka z wiatrakami. Na tym można majątek zbić. Pamiętam oglądałem kiedyś program o milionerach, którzy dorobili się sprzedając rzeczy w wirtualnym świecie to co prawda to zagadnienie trochę odbiega do tematu DLC, ale zasada jest podobna. Wracając do tych DLC po 160 punktów BioWare to taki sprzęt powinien już by obecny w grze. Niestety EA na takich DLC zarabia dzięki systemowi punktów BioWare. Posiadacze 160 czy 200 punktów BioWare muszą się ich jakoś pozbyć.

Przykładowo strzelba z pakietu uzbrojeniowego nie ma sobie równych (ale nie jest też bronią tak potężną, że zmienia stosunek siły Shepard/a do wrogów) i idealnie pasuje do klasy szturmowca jest co prawda jest jeszcze strzelba, którą można wybrać na statku zbieraczy, ale ogranicza to klasę zdecydowanie lepiej wybrać w zależności od stylu gry karbin szturmowy lub snajperski. Z kolei inne strzelby w grze są mało użyteczne dla klasy szturmowca.

Tylko, że nikła ilość sprzedaży tych pomniejszych DLC w Polsce dla EA nie jest zbyt dotkliwa. Ich boli słaba sprzedaż grywalnych DLC gdyż takie DLC więcej kosztują i przez tą słabą sprzedaż grywalnych DLC dostaliśmy część DLC do DAO bez polskiego dubbingu a do ME2 nie dość, że trzy ostatnie grywalne DLC są bez polskiego dubbingu to jeszcze oficjalnie są niekompatybilne z polską wersją gry. Chociaż DLC Genesis to już mało kogo obchodzi.

Nie ma obecnie danych (albo ja takich nie znalazłem) czy większość graczy w Polsce kupuje tylko podstawkę a DLC grywalne ściąga w formie pirata czy też zadowala się samą podstawką. W każdym razie to był główny powód dlaczego EA zrezygnowała z dubbingu w DLC a w konsekwencji i z polskiego dubbingu w podstawce w wielu ze swoich nowych gier.

Modifié par drakon 760, 29 janvier 2012 - 12:09 .


#30
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Kiedyś na gram.pl był news o DLC i coś koło 70 kilku procent polskich graczy nigdy nie kupiło żadnego DLC, a około 25 z tych 70 w ogóle nie wie co to DLC :)
Co do Acti i cutscenek po części ich rozumiem, bo to jakie przerywniki filmowe robi Blizzard nie ma jakiejkolwiek konkurencji na rynku. Obecnie żaden deweloper oprócz DICE i Cryteka nie jest w stanie zrobić niczego podobnego. Kto grał w SCII ten wie, że wszystko tam było kosmiczne, przede wszystkim zaś cut scenki. Z tego też powodu cena gry jest wysoka i będzie wysoka jeszcze bardzo długo.
Osób które kupują DLC jest śladowa ilość i ja także nie lokalizowałbym czegoś, co się nie opłaca. Prosta zasada.
A co do tego, że coś trzeba zrobić z tymi 160 czy 200 punkami BW to jest czyste zagranie manipulujące klientem. Ilość punktów jest taka, a nie inna gdyż jest to z góry zaplanowane działanie, które ma zmaksymalizować zyski. To tak samo jak w hipermarketach. Dlaczego po chleb, czy wędlinę musisz przejść przez całą halę? Albo dlaczego tańsze produkty zawsze są na dolnych półkach, a droższe umieszcza się na wysokości oczu klienta? Technik manipulacyjnych jest całe mnóstwo. Ten temat od zawsze mnie interesował, więc troszkę już się o tych mechanizmach naczytałem.

#31
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 messages
Wiecie co, tak czytam te wasze przekomarzanki kto jest większym zdziercą Acti czy EA i choć sam EA nie cierpię a Acti(melki)vision (;)) wolę już bardziej to w kwestii "zdzierania" powiem jedno, obydwie "korporacje" są pod tym względem do siebie podobne, jednak co do DLC to muszę się zgodzić z BlindObserverem, mapki do multi to nie to samo co DLC ważne dla fabuły (mam tu na myśli LOSB czy Arrival) i jeżeli ich nie mamy, wiele nie stracimy, przeciwnie do DLC z Mass Effecta 2, a Bioware chamsko wręcz wykorzystuje "znajomość" z Liarą by wyciągnąć dodatkową kasę od fanów żądając sobie 800 punktów (czyli coś około 40 złoty, starczy na dobrą grę w promocji/jakiejś reedycji) za te jedną misję i parę dialogów z Liarą (przyznam, że sam dałem się wykiwać bo gdyby nie ta Asari to nie kupiłbym żadnego DLC do ME2, a tak mam wszystkie ważniejsze, gdybym wiedział, że DLC w ME3 i tak będę miał zaliczone i jaki cios załadują w LOSB to bym spiracił :/). Więc mimo iż uważam obydwie firmy za zdzierców to jednak wolę o wiele bardziej Activision niż EA.

Modifié par SKODR, 02 juillet 2011 - 03:52 .


#32
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
@BlindObserver

Wiem, że ilość punktów jest z góry zaplanowana, ale to nie zmienia faktu, że trzeba je w końcu wydać. Jednak EA powinna zlokalizować DLC do ME2 i DAO a zrobiła to tylko w kliku DLC. Z tą opłacalnością też bym tak nie przesadzał. Pierwsze DLC Władca to ME2 prawdopodobnie sprzedało się na tyle dobrze lub się tylko zwróciło, że DLC Kasumi również została zlokalizowana (było odwrotnie) dopiero Shadow Broker nie był czyli wyniki sprzedaży DLC Kasumi musiały być bardzo słabe. Przyznam, że dziwie mnie, że 25% graczy nie wie co oznacza słowo DLC (myślałem, że obecnie wszyscy gracze już to wiedzą) no chyba, że to bardzo stary artykuł. Spodziewałem się, że wielu graczy w Polsce nie kupiło żadnego DLC, ale, że to jest 70% to mimo wszystko bardzo wysoka liczba.

Tylko, że jakość cut-sceneki nie ma znaczenia jeżeli Acti by wydało by cut-scenki w formie DLC i znaleźli by się na to chętni. Natychmiast tak postąpiłyby inne studia, których jakość cut-scenek jest gorsza od Blizzarda, ale takie cut-scenki są potrzebne w grze. Pomysły Acti są niebezpieczne dla graczy a nie wiadomo co jeszcze wymyślą. Na całe szczęście jeszcze nie wprowadzili tego w życie i oby nie weszło.

@SKODR

Tylko, że CoD można sobie tylko postrzelać tam nie bardzo jest co dodawać jako grywalne DLC. W ME2 niestety tak jest, że można dodać sporo. Chociaż kiedyś myślałem, że DLC nie wedrze się do gier singlowych RPG. Niestety się pomyliłem. Jeżeli to Acti byłoby właścicielem BioWare za grywalne DLC prawdopodobnie życzyli by sobie więcej niż mapkę od CoDa cena pomniejszych DLC też by pewnie wzrosła.

Przynajmniej decyzje z tych DLC, które zakupiłeś przejdą do ME3. Jeszcze nie wiadomo jak to będzie z tym komiksem. Decyzje są dla mnie jednym z głównych powodów dlaczego zakupiłem grywalne DLC do ME2. Sam nie chcę jeszcze raz przerabiać sytuacji kiedy nie miałem zainstalowanego w pierwszym ME DLC "Zniszcz Niebo" (nie wiedziałem, że to DLC wyszło) co skutkowało tym, że w grze narzucono mi decyzje kanoniczną, iż zakładnicy zginęli. Później je zainstalowałem i przerzuciłem zapisy do ME2 by wszystkie decyzje się mi zgadzały (tylko muszę jeszcze trzy razy przejść grę). Wtedy jeszcze nie wiedziałem o edytorze save-ów do ME2, ale nie wiem czy jest tam opcja z tego DLC.

Tak jak mówiłem we wcześniejszym poście EA wykorzystuje "perswazje" by zachęcić do zakupu DLC. Sam kupiłem wszystkie grywalne  DLC z tego samego powodu tylko jeszcze dwóch nie zainstalowałem (SB i Arrival).

Modifié par drakon 760, 31 août 2011 - 10:53 .


#33
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 messages

Tylko, że CoD można sobie tylko postrzelać tam nie bardzo jest co dodawać jako grywalne DLC. W ME2 niestety tak jest, że można dodać sporo. Chociaż kiedyś myślałem, że DLC nie wedrze się do gier singlowych gier RPG niestety się pomyliłem. Jeżeli to Acti byłoby właścicielem BioWare za grywalne DLC prawdopodobnie życzyli by sobie więcej niż mapkę od CoDa cena pomniejszych DLC też by pewnie wzrosła.

Nie możemy mówić co by się stało bo tego nie wiemy, a może akurat wycieli by nie te fragmenty naprawdę ważne dla fabuły tylko misje dodatkowe? Bo LOSB misją dodatkową nazwać po prostu nie można.

Przynajmniej decyzje z tych DLC, które zakupiłeś przejdą do ME3. Jeszcze nie wiadomo jak to będzie z tym komiksem. Decyzje są dla mnie jednym z głównych powodów dlaczego zakupiłem grywalne DLC do ME2. Sam nie chcę jeszcze przerabiać sytuacji kiedy nie miałem zainstalowanego w pierwszym ME DLC "Zniszcz Niebo" ( nie wiedziałem, że to DLC wyszło ) co skutkowało tym, że w grze narzucono mi decyzje kanoniczną, iż zakładnicy zginęli. Później je zainstalowałem i przerzuciłem zapisy do ME2 by wszystkie decyzje się mi zgadzały ( tylko muszę jeszcze trzy razy przejść grę ). Wtedy jeszcze nie wiedziałem o edytorze save-ów do ME2, ale nie wiem czy jest tam opcja z tego DLC.

Decyzje? Ale jakie decyzje? W LOSB nie mogłem nic zrobić oprócz kontynuacji romansu/nie kontynuowania, w dodatku taką wielką możliwość kontynuacji nam dali, że śmiech na sali. Jak by była możliwość zniszczenia bazy a jej zachowania, pozwolić zginąć Feronowi a go uratować to wtedy możemy mówić o wyborach a tu to dajmy sobie spokój, w LOSB i Arrivalu wyborów nie było. W Overlordzie i Kasumi wprawdzie były ale prawdopodobnie w ME3 nie będą miały zbyt dużych konsekwencji. W dodatku w LOSB Bioware obiecywało super-niespodziankę dla romansujących z Liarą jednak szkoda, że w napisach końcowych nie dopisali "Drogi graczu, nie było niespodzianki ponieważ zrobiliśmy was w ... konia, dziękujemy za twoją kasę, pocałuj nas gdzieś", wielkie dzięki Bioware, zapamiętam to na przyszłość. W dodatku bezczelnie nawet nie ukrywają tego, że DLC zostało wycięte z ME2, wystarczającym dowodem jak dla mnie jest terminal na którym można skasować i od nowa rozdysponować punkty postaci z drużyny, przecież taka możliwość powinna być już w pełnej wersji. W dodatku jestem po prostu ciekaw co w tym DLC jest lepsze od innych, że zażyczyli sobie większą cenę, wyborów brak, misja jest taka sobie jedynie co jest naprawdę dobre to muzyka i tyle.

A i pierwsze DLC do ME2 to była Kasumi, później dopiero Władca.

EDIT: No dobra ostro mnie poniosło ale jak sobie przypomnę, że ponad 90 złoty (czyli można dobrą grę za to kupić i to wcale nie najstarszą bo 9 złoty dokładam i mam Wieśka 2) wydałem na te DLC to krew we mnie się gotuje :P

Modifié par SKODR, 02 juillet 2011 - 05:31 .


#34
Beniamis

Beniamis
  • Members
  • 1 messages
 I tym to ma polegać, a wracając do fabularnych DLC do Mass Effect to możliwe, że zrobią coś jak w Dragons Age. Dostanie się osobną krótka kampanię która będzie opwiadać historię jakieś postaci zanim spotkała Sheparda, np jak Miranda uciekła z domu swojego ojca z siostrą

#35
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
[quote]SKODR wrote...

[quote]Tylko, że CoD można sobie tylko postrzelać tam nie bardzo jest co dodawać jako grywalne DLC. W ME2 niestety tak jest, że można dodać sporo. Chociaż kiedyś myślałem, że DLC nie wedrze się do gier singlowych gier RPG niestety się pomyliłem. Jeżeli to Acti byłoby właścicielem BioWare za grywalne DLC prawdopodobnie życzyli by sobie więcej niż mapkę od CoDa cena pomniejszych DLC też by pewnie wzrosła.[/quote]
Nie możemy mówić co by się stało bo tego nie wiemy, a może akurat wycieli by nie te fragmenty naprawdę ważne dla fabuły tylko misje dodatkowe? Bo LOSB misją dodatkową nazwać po prostu nie można. [/quote]
Lepiej zakładać, że byłoby gorzej wtedy obecna sytacja nie wydaje się tak zła. Poza tym faktycznie mogło by być gorzej.
[quote]
[quote]Przynajmniej decyzje z tych DLC, które zakupiłeś przejdą do ME3. Jeszcze nie wiadomo jak to będzie z tym komiksem. Decyzje są dla mnie jednym z głównych powodów dlaczego zakupiłem grywalne DLC do ME2. Sam nie chcę jeszcze przerabiać sytuacji kiedy nie miałem zainstalowanego w pierwszym ME DLC "Zniszcz Niebo" ( nie wiedziałem, że to DLC wyszło ) co skutkowało tym, że w grze narzucono mi decyzje kanoniczną, iż zakładnicy zginęli. Później je zainstalowałem i przerzuciłem zapisy do ME2 by wszystkie decyzje się mi zgadzały ( tylko muszę jeszcze trzy razy przejść grę ). Wtedy jeszcze nie wiedziałem o edytorze save-ów do ME2, ale nie wiem czy jest tam opcja z tego DLC.[/quote]
Decyzje? Ale jakie decyzje? W LOSB nie mogłem nic zrobić oprócz kontynuacji romansu/nie kontynuowania, w dodatku taką wielką możliwość kontynuacji nam dali, że śmiech na sali. Jak by była możliwość zniszczenia bazy a jej zachowania, pozwolić zginąć Feronowi a go uratować to wtedy możemy mówić o wyborach a tu to dajmy sobie spokój, w LOSB i Arrivalu wyborów nie było. W Overlordzie i Kasumi wprawdzie były ale prawdopodobnie w ME3 nie będą miały zbyt dużych konsekwencji. W dodatku w LOSB Bioware obiecywało super-niespodziankę dla romansujących z Liarą jednak szkoda, że w napisach końcowych nie dopisali "Drogi graczu, nie było niespodzianki ponieważ zrobiliśmy was w ... konia, dziękujemy za twoją kasę, pocałuj nas gdzieś", wielkie dzięki Bioware, zapamiętam to na przyszłość. W dodatku bezczelnie nawet nie ukrywają tego, że DLC zostało wycięte z ME2, wystarczającym dowodem jak dla mnie jest terminal na którym można skasować i od nowa rozdysponować punkty postaci z drużyny, przecież taka możliwość powinna być już w pełnej wersji. W dodatku jestem po prostu ciekaw co w tym DLC jest lepsze od innych, że zażyczyli sobie większą cenę, wyborów brak, misja jest taka sobie jedynie co jest naprawdę dobre to muzyka i tyle. [/quote]
Miałem na myśli decyzje we Władcy i Kasumi. Nie wiemy czy te decyzje będą mieć jakiś wpływ, ale wydaje się, że decyzja z Władcy wpłynie na ME3 a nawet jeśli  niebędzie to tak pisałem wsześniej lepiej sameu podjąć te decyzje.

[quote]A i pierwsze DLC do ME2 to była Kasumi, później dopiero Władca. [/quote]
Faktycznie mój błąd. Już poprawiłem. [/quote]

[quote]EDIT: No dobra ostro mnie poniosło ale jak sobie przypomnę, że ponad 90 złoty (czyli można dobrą grę za to kupić i to wcale nie najstarszą bo 9 złoty dokładam i mam Wieśka 2) wydałem na te DLC to krew we mnie się gotuje :P
[/quote]
Pewnie nie jesteś jedyny. Pociesz się, że osoby, które grają również w DAO jaki ME2 wydałoy jeszcze więcej na DLC i miej nadzieję, że decyzje z DLC jednak mocno wpłyną na ME3.

Jeśli chodzi o DLC do ME3 to pewnie będą podobne do tych z ME2, ale dodatkowe misje takie jak z DAO nie byłyby złe. Sam chętnie zagrałbym w misje dzięki, której Shepard stał się bohaterem Elizjum, rzeźnikiem torfanu czy misje w której jako jedyny/jedyna przetrwał/a na akuze.

Modifié par drakon 760, 31 août 2011 - 10:58 .


#36
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
"Pewnie nie jesteś jedyny. Pociesz się, że osoby, które grają również w DAO jaki ME2 wydało\\y jeszcze więcej na DLC i miej nadzieję, że decyzje z DLC jednak mocno wpłyną na ME3."

Wierz mi, że wielu takich osób nie ma :) Pomijając oczywiście to forum, to zdecydowana większość po prostu na to leje. 40 zł za dodatek gdy ja za tyle samo pieniędzy kupiłem badziewna bo badziewną, ale pełnoprawną grę (DA2). Za 28 zł (ze zniżką oczywiście) kupiłem dodatek Vietnam do BF BC2 i to jest prawdziwy dodatek. Pomijam fakt dzisiejszych promocji na Steam, bo za taką kasę można mieć cały Battlefield Bad Company 2 Pack.

#37
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
BlindObserver nie powinieneś się zajmować zawodowo pocieszaniem :P

Prawda jest taka, że DLC kupują głównie fani danego Uniwersum, ale u większości osób nachodzi myśl, że za pieniądze na to DLC mógłbym mieć całą inną grę, ale miłość do Uniwersum gry zwycięża część osób faktycznie później tego żałuje, ale obecnie nie ma możliwości by zagrać w ME2 na PC ze wszystkimi dodatkami a taka wersja pewnie w Polsce nie wyjdzie jak specjalna edycja DAO nie wyszła i sprowadzenie gry z zagranicy się tak bardzo nie będzie opłacało i większość fanów ME ma już dawno zakupione obie części ME.

Można mieć nadzieję, że DLC do ME3 będą bardziej rozbudowane od tych z poprzednich części i nikt nie będzie żałował, że je kupił.

#38
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 messages

Prawda jest taka, że DLC kupują głównie fani danego Uniwersum, ale u większości osób nachodzi myśl, że za pieniądze na to DLC mógłbym mieć całą inną grę, ale miłość do Uniwersum gry zwycięża część osób faktycznie później tego żałuje

A żebyś wiedział, widać to chociaż na moim przypadku wtedy gdy miałem już kasę odłożoną na Alpha Protocol (wtedy ostrzyłem sobie na niego zęby i czekałem aż trafi do promocji) wyszło LOSB, długo się zmagałem na co przeznaczyć mamonę, na dodatek w który pogram góra 2 godziny i to nie wiadomo czy mi się spodoba czy na grę w którą będę kosił dniami i świetnie się bawił (dodam, że AP był wtedy tańszy od punktów o 10 zeta a to już po prostu śmieszne by pełna wersja gry kosztowała drożej od DLC), w końcu jednak kupiłem punkty Bioware by zakupić 2 DLC (skoro o wiele więcej mnie to nie wyniesie) a później gdy była promocja to zamówiłem dodatkowo jeszcze jedno pudełko by mieć wszystkie DLC, no cóż, dzisiaj gdy mam Alpha Protocol to szczerze mogę powiedzieć, że gierka mi bardziej pod gust podpadła niż sam ME2, po prostu po mimo bugów lepiej mi się w niego (AP) grało a z DLC to LOSB IMO okazał się najgorszy. Miłość do uniwersum (a raczej nie będę kłamał, jednej postaci co to liczyłem, że DLC da mi możliwość zrobienia z niej znów takiej Idealistki jaką była w ME1, aj naiwny ja naiwny) zwyciężyła a później załadowała solidnego kopa w zad :( Moim zdaniem jak już mają robić DLC to niech nie będą to misje ważniejsze dla fabuły jak LOSB czy Arrival a właśnie Kasumi czy Overlord.

#39
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Tak byłoby najlepiej by były to misje w stylu Overlorda, ale nie Kasumi nie chcę by kolejnym płatnym DLC znów był członek drużyny. Jednak wątpię by tak się stało misje ważne dla fabuły mają większą siłę przyciąganie potencjalnych klientów. I to ostatnia część ME z Sheaprd/em w roli głównej przynajmniej na razie tak zapowiadają. To oznacza, że misje ważne dla fabuły tym bardziej mogą się pojawić w formie DLC skoro decyzje z DLC nie będą już przechodzić do następnej części gdyż ta jest ostatnia. Oby tak się nie stało, ale to, że tak się stanie jest niestety wysoce prawdopodobne.

#40
DarthChris100

DarthChris100
  • Members
  • 74 messages
Hmm, chciałbym takie DLC gdzie jest pokazane jak Shepard radzi sobie gdy dał sobie spokój z ratowaniem świata. Np. ma własny dom na jakiejśtam planecie z żonką ze starej drużyny :D . I żeby nadal miał kontakt z innymi i po prostu latali po kosmosie w np. poszukiwaniu zemsty na batariańskich łowców niewolników (tylko jak Shep ma odp. miejsce pochodzienia), którzy zabili rodzinę Johna :3 .

#41
TowMartinez

TowMartinez
  • Members
  • 105 messages
Opierając się na różnego rodzaju "przeciekach" zastanówmy się, co wiem
1) Shep może polec ostatecznie w ME3
2) Galaktyka wcale nie musi zostać oczyszczona ze Żniwiarek
3) Ratując kogoś (rasę) może będziemy musieli poświęcić coś, kogaś, rasę

w tym kontekście osobiście uważam że ewentualne DLC w ME 3 będą niestety w większości gadżetami w stylu bronie, usprawnienia itp. Nie sądzę że wyjdą DLC z kolejnymi misjami skoro Shep może zejść. EA na pewno będzie chciała ściągnąć kasę, więc wymusi na BW takie DLC które będzie można kupić w dowolnym etapie gry nawet po zakończeniu wątku głównego> zakładając że Shepa nie ma (bo tak poprowadziliśmy grę) to jak zaimplementować DLC a'la LOSB bez głównego aktora labo nawet takie DLC ja Katsumi.
Zakładam, że będą to DLC umożliwiające np. uratowanie kogoś / rasy którą z jakiś powodów poświęciliśmy lub wzmocnienie przyjaźni z nimi (o ile ocaleli w wyniku naszych decyzji). Podsumowując sądzę, że DLC do ME3 będą nieznaczącymi epizodami lub dodatkami wyposażania (np uwolnijmy stocznię kosmiczną spod władzy "siepaczy" Cerberusa a w nagrodę nasza Normandia zyska (powiedzmy) pancerze, szybkość który wcale nie musi wpłynąć na dalszą grę albo na poziomie dodatku DLC z karabinem "Motyka" fajny destruktor ale bez niego też grę można skończyć na wiele fajnych sposobów

#42
Nero Narmeril

Nero Narmeril
  • Members
  • 1 474 messages

Zakładam, że będą to DLC umożliwiające np. uratowanie kogoś / rasy którą z jakiś powodów poświęciliśmy lub wzmocnienie przyjaźni z nimi (o ile ocaleli w wyniku naszych decyzji)


No to teraz pojechałeś. Już sobie wyobrażam motyw, że na przykład poświęcam takich turian, rasa praktycznie wyginęła (jakieś niedobitki pewno gdzieś się pochowały, ale raczej nie zapewnią przetrwania rasy), a tu nagle przychodzi Garrus i stwierdza, że 'znalazł sposób, jak odnowić populację turian' i tu pada na przykład klonowanie. Naciągane to jak gacie po wielokrotnym użyciu. Jak dla mnie poświęcenie rasy powinno być ostateczne i nieodwołalne.

#43
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
@Nero Narmeril
Jak dla Ciebie, dla mnie i wielu inteligentnych ludzi. Z tym, że grami rządzi marketing i taki dodatek to wcale nie jakieś science fiction (jakby to głupio nie zabrzmiało w przypadku ME).

#44
Hitokiri83

Hitokiri83
  • Members
  • 352 messages
A ja np nie wyobrażam sobie żeby jakaś rasa wyginęła CAŁKOWICIE I NIEODWRACALNIE. Ja wiem że do Mass Effect 4 jeszcze daleka droga ale Bioware musiałoby brać poprawkę na to że w Mass Effect 3 niektóre rasy zostały przez graczy unicestwione i nie mogą się one pojawić w kolejnych częściach. Innymi słowy zakładając że nie będzie importu sejwa z "trójki" do "czwórki" ( jakby nie patrzeć kolejna część będzie nowym początkiem i pewnie długo się jeszcze nie pojawi ) to taki gracz który poświęcił np Turian czy Salarian mocno by się zdziwił jakby w Mass Effect 4 ta rasa pojawiła by się. Dlatego nie sadze żeby jakakolwiek rasa została unicestwiona co najwyżej będzie bliska wyginięciu i będzie musiała przez wiele stuleci się "odbudować"

#45
mefiu12345

mefiu12345
  • Members
  • 281 messages
Już sobie wyobrażam rezerwaty dla Turian :P

#46
mareczekpr0

mareczekpr0
  • Members
  • 1 148 messages
Jako pierwsze DLC do ME3 to będzie filmik pokazujący koniec gry za 800 punktów, potem pewnie wydadzą za 400 punktów, DLC, w którym emeryt Shepard umiera ze starości.

Jako bonus edycji kolekcjonerskiej w dniu premiery będzie DLC "Wesele Shepard" + pakiet 3 kolorowych pistoletów.
Z 1 miesiąc po premierze dadzą znowu za 800 punktów, misje "Zagłada Shepard - pokieruj Żniwiarzem!"

I co z tego że pół roku po premierze dadzą kilka kolejnych DLC, wyciętych w dniu premiery.

Wtedy też ogłoszą Mass Effect 4 "Miłość w kosmosie" - pokieruj zakochanym Quarianem, epicka przygoda gdzie możesz uratować flotę oraz swój związek"
Akcja odbywa się jak kolega wyżej napisał w rezerwatach gdzie przebywają Turianie.

Oczywiście jako DLC w edycji kolekcjonerskiej będzie odniesienie do ME3 "Odwiedź grób Shepard - legendy"

Tak będzie wyglądała polityka BioWare i innych producentów jeśli chodzi o DLC 
W 2015 to nawet jako DLC do kupienia będzie opcja zapisu gry.
"Brakuje Ci slotów na zapis gry? - wykup ich więcej w nowym DLC"
Kolekcjnowanie DLC do różnych gier to niedługo będzie jako hobby traktowane.


Modifié par mareczekpr0, 02 septembre 2011 - 01:15 .


#47
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Dla mnie dodatki do ME3 to w ogóle abstrakcja. Oczywiście jeśli to będzie broń czy jakiś pancerz to ok - tego i tak bym w życiu nie kupił, na fabułę to nie wpływa, kupujący będzie się cieszył, że ma nowy super hiper mega odlotowy karabin, a Liara nowe wdzianko. Przykre to, ale że ja z tym do czynienia mieć nie będę to i szczerze mnie to nie interesuje. Gorzej jak zaczną dodawać takie pierdoły, jakie wypisał mareczekpr0. Chociaż z drugiej strony pograłbym sobie żniwiarzem :) Podsumowując - stanowcze nie dla DLC fabularnych.

#48
MaggieBSN

MaggieBSN
  • Members
  • 1 273 messages
Ja tam osobiście nie mam nic przeciwko fabularnym DLC. Znaczy jeśli pojawią się jakieś dodatkowe questy (a na pewno się pojawią bo skoro już EA nauczyło się jak wyciągać z nas pieniądze to nawinym byłoby uwierzyć że przy ME3 to sobie odpuszczą) to zapewne je kupie. Chociażby po to żeby maksymalnie gre rozbudować. Absolutnie natomiast nie kręcą mnie dodatki w stylu nowa broń, nowe ciuchy, nowe coś tam jeszcze innego. To już jest wyrzucanie pieniędzy w błoto. Tym bardziej więc irytuje mnie fakt że takie śmieci można bez problemu zakupić na polskiej kopii gry a jak już pojawi się jakieś DLC za któe jestem skłonny zapłacić to wtedy trzeba kombinować żeby udało się ów dodatek zainstalować (przykre doświadczenia z ME2). Kto wie może jeśli w ME3 nie będzie miało polskiego dubbingu to i z fabularnymi DLC nie będzie problemu. Chociaż nie wiem dlaczego to miał by być aż taki problem. Jakoś w przypadku DAO sobie poradzili chociaż w samej grze dubbing był a w fabularnych DLC tylko napisy.

#49
Guest_Ophelia Flamenis_*

Guest_Ophelia Flamenis_*
  • Guests
Pancerze mogą wyglądać dobrze albo źle. Każdy ''normalny" kupujący patrzy się na to co kupuje :)

#50
MaggieBSN

MaggieBSN
  • Members
  • 1 273 messages
Toterz ja patrzę na to co kupuję. Ale, chociażby nie wiem jak zaje***cie by nie wyglądała dana zbroja moim zdaniem to i tak strata pieniędzy jest. Ale są ludzie których to bawi i, jeśli o mnie chodzi, proszę bardzo niech se kupują. Wszak to nie moja kasa na to idzie.