Aller au contenu

Photo

NEWSy, plotki i ploteczki - ME3


  • Veuillez vous connecter pour répondre
2577 réponses à ce sujet

#826
Michu351

Michu351
  • Members
  • 151 messages
Bedzie miała spiete włosy, chodząc w pancerzu tu zarzucam concept arta:
Image IPB
Byłem tak spiety coby Bioware czegos nie schrzaniło, że sobie sporo zaspoilerowałem :D

#827
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2 051 messages
Jak sam zauważyłeś to jedynie concept art, więc ostatecznie nic nie jest pewne. W każdym bądź razie wolałbym aby miała je całkiem normalnie spięte, gdyż ten jej dotychczasowy babciny kok na głowie wcale mi się nie podobał.

#828
paralaksa

paralaksa
  • Members
  • 361 messages
możliwy SPOILER
Ash/Alenko formalnie nie należą do Sojuszu, ponieważ są Widmami w ME3 (za masseffect wikia). Nieformalny ubiór (gdy wszyscy wokół śmigają w twarzowych smerfnych mundurach), zwracanie się do osoby wyższej rangą per ty, ta fryzura to oznaki, braku powiązań z siłami militarnymi.

Modifié par paralaksa, 20 novembre 2011 - 04:14 .


#829
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2 051 messages
Shep, po zostaniu Widmem też nie zmienił swojego wizerunku, i dalej maszerował w pancerzu N7, tytułował się Komandorem. Poza tym, unikam spoilerów i dotychczas nie wiedziałem że doznają oni awansu w ME3 na tak zaszczytne stanowisko, skoro Shep...no cóż nie do końca przypadł Radzie do gustu ( nie ważne czy jako bohater galaktyki, któremu nie wierzą, czy jako złośliwiec, który posłał ich w ME1 na śmierć - i dzięki temu nie odzyskał owego statusu od nowej Rady ).

Modifié par pinatu, 20 novembre 2011 - 03:34 .


#830
paralaksa

paralaksa
  • Members
  • 361 messages
możliwy SPOILER
pinatu jeżeli oglądałeś pierwszy film z alfy, która "wyciekła" (Ah yess leked beta... we have ... bla bla) to widać, że Ash dumnie na wypiętej klacie ma symbol widm :). Z Pasterzem (hyhyhy musiałem to napisać bo czasami NPC zachowują sie jak barany, a o radzie to już nie warto wspominać) to jest dziwna sprawa niby podlega, Radzie, ale może (nie musi) wspomagać Przymierze.

Modifié par paralaksa, 20 novembre 2011 - 04:14 .


#831
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2 051 messages
Jak już wspomniałem unikam spoilerów, więc poza oficjalnymi trailerami nie oglądam materiałów na ten temat ( nawet tych pokazówek z BioWare Tv ), a tym bardziej nie oglądałem filmiku z bety. Poza tym, nie rozumiem jaki sens ma noszenie na klacie emblematu Widma ( skoro to tajna banda ). Ja też nie nosiłem naszywek na mundurze, a na mundurach polowych naszywki były w kolorystyce oliwkowo/czarnej by maksymalnie uniemożliwić ich rozpoznanie przez kogokolwiek.

#832
aszua

aszua
  • Members
  • 348 messages
Ta, uważajcie na to co piszecie, bo ja też nie oglądam żadnych filmików, nie czytam spoilerów itp i też nie wiedziałam, że będą Widmem. A jak ktoś nie jest pewien co jest a co nie jest spoilerem, to przecież można albo ostrzec, albo jeszcze lepiej napisać tak by tylko zainteresowani sami sobie sprawdzili.

#833
paralaksa

paralaksa
  • Members
  • 361 messages
:D mnie się pytasz dlaczego? Może dlatego, żeby można wziąć łatwy namiar (brali przykład z rosyjskich dowódców z początku kampanii w Afganistanie):P. Skoro widma są tak tajne to dlaczego praktycznie każda postać w ME2 mówi o byłym statusie Shepa, taka dziwna niekonsekwencja skoro boją się wywołania paniki faktem istnienia mitycznej rasy, której jedynym celem było/jest/będzie eliminowanie istot rozumnych, to dlaczego nie izolują Shepa? Czy działania szpiegów/jednostek specjalnych wraz z ich personaliami wyglądem itp itd podaje się do opinii publicznej?
Emblematu Widma nie ma np (o ile można to ocenić) na alternatywnych strojach.
aszua ta informacja jest naprawdę stara...  dokladnie z czerwca :)


Modifié par paralaksa, 20 novembre 2011 - 04:17 .


#834
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2 051 messages
Informacje o Shepie w ME2 są konsekwencjami z przygód w ME1, w której mało kto wiedział o "nowym" statusie Shepa, a inni bywali zaskoczeni tym faktem, lub mu nie wierzyli, w chwili gdy im się przedstawiał. Poza tym, jak wiadomo wszyscy mieli Shepa za zmarłego dwa lata wcześniej, więc tajność tych danych nie jest już tak skrupulatnie utrzymywana. Również praca dziennikarska odbija swoje piętno na tajności, a Shep ( już w ME1 ) brał udział w wywiadach ( być może WikiLeaks maczało w tym swoje palce ). Również fakt że był ( rzekomo ) pierwszym ludzkim Widmem, też w pewnym stopniu utrudniało utrzymywanie tajemnicy.

Ależ izolują Shepa - zezwalając mu na działania wyłącznie w Systemach Terminusa.

Co do informacji z czerwca - dla nas jest bez znaczenia wiek informacji spoilerującej. Nie interesujemy się nimi wogóle - a przynajmniej ja, aż do minimum pierwszego ukończenia gry.

Modifié par pinatu, 20 novembre 2011 - 05:18 .


#835
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
 Dobra, wróciłem po 14-godzinnej męczarni... Teraz tak, wracając do mojego narzekania o postać z DLC. Tak ładnie przytaczaliście tego Sebastiana, Zaeeda i Shale, tylko jakoś one były w podstawowych wersjach gier i co ważne nie były jakieś luksusowe. Trudno np. powiedzieć, żeby "epickie" Signature Edition było jakąś wersją dla kolekcjonerów (no chyba, że ktoś kolekcjonuje suchary), taka z tego wersja limitowana, że do tej pory ją można dostać... Sieć Cerberusa była w każdym nowym egzemplarzu ME2, to samo z Shale w przypadku DAO. A tutaj mamy ewidentnie pozbawienie zwykłego gracza czegoś, co powinno być w podstawce. To nie dostęp do map multi, to nie jakiś pakiet broni czy ubranek dla lalek. To grywalna postać i to jest żałosne. Nie wiem, ale tak czytając wasze posty nie zauważyłem, żeby ktoś zwrócił na to uwagę. Wygląd Jack taki sobie, zresztą czy ona jest, czy jej nie ma to i tak mi różnicy nie robi. 

Ashii6 wrote...
A jak zwykły człek zrobi sobie irokeza, to nazwiesz go punkiem? Tylko z powodu fryzury? Aaaahaaaaa.

Zdefiniuj pojęcie "zwykły". Osobiście nie spotkałem "zwykłego" człowieka, który nosił taką fryzurę. Jest jakaś specyfika takich subkultur jak właśnie punk, emo, barbie, dresy, metale, rasta,..., że jednak ciężko gościa/laski nie rozpoznać. Ile osób ubierających się w ciemne ciuchy z ćwiekami, glany, zapuszczający długie włosy (o facetów chodzi) nie słucha ciężkiego rocka? Po większości ludzi takiej rzeczy nie rozpoznasz, chyba, że właśnie należą do tych grup, które wypisałem. Szufladkowanie szufladkowaniem, ale gdy idziesz sobie ulicą, a obok Ciebie przechodzi tłum młodych "alternatywnych" wyposażonych w kubki ze Starbucks Coffee to ciężko nie ogarnąć, że to hipsterzy.

#836
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages

BlindObserver wrote...

 Dobra, wróciłem po 14-godzinnej męczarni... Teraz tak, wracając do mojego narzekania o postać z DLC. Tak ładnie przytaczaliście tego Sebastiana, Zaeeda i Shale, tylko jakoś one były w podstawowych wersjach gier i co ważne nie były jakieś luksusowe. Trudno np. powiedzieć, żeby "epickie" Signature Edition było jakąś wersją dla kolekcjonerów (no chyba, że ktoś kolekcjonuje suchary), taka z tego wersja limitowana, że do tej pory ją można dostać... Sieć Cerberusa była w każdym nowym egzemplarzu ME2, to samo z Shale w przypadku DAO. A tutaj mamy ewidentnie pozbawienie zwykłego gracza czegoś, co powinno być w podstawce. To nie dostęp do map multi, to nie jakiś pakiet broni czy ubranek dla lalek. To grywalna postać i to jest żałosne. Nie wiem, ale tak czytając wasze posty nie zauważyłem, żeby ktoś zwrócił na to uwagę.

Wszystko to prawda, ale sytuacja z nowym towarzyszem do ME3 wygląda praktycznie identycznie jak z Sebestianem do DA2. Jedyna różncia to taka, że nowy towarszysz do ME3 będzie w kolekcjnerce, a nie w edcycji limitowanej. Jeśli ktoś kupił zwykłą edycję DA2, a chciał mieć w drużynie Sebastiana to musiał dokupić DLC z nim. Tak samo będzie w przypadku ME3. Różnica polega tylko na tym, iż tym razem będzie to EK a nie EL. Jeśli gramy na PC i chcemy tego dodatkowego towarzysza w drużnie to zakup EK wyjdzie praktycznie na to samo (chyba, że komuś zostało jeszcze trochę punktów) jakbyśmy mieli specjalnie kupować punkty by pozyskać tego towarszysza. Trochę gorzej to wygląda w przypadku konsol gdzie EK jest droższa. Jeśli zaś chodzi o EL DA2 to faktycznie można ją dostać, ale z tego co kojarzę to na konsole da się ją dostać, a na PC może już być z tym problem.
Osobiście wolałbym dostać od razu wszystkich towarzyszy, a nie ściągać jedenego jako DLC. Jednak obecna polityka wydawnicza DLC BioWare i EA jest taka jak jest i trzeba się z nią pogodzić. Jeśli się chce zagrać w tytuły od nich.

#837
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Tyle, że czy w przypadku DA2 wersja Signature Edition była w ogóle droższa o tej zwykłej, która miała wejść po niej? Druga sprawa, że wersja "limitowana" i tak była baaardzo długo dostępna jak na wersję limitowaną (nie oszukujmy się, to nie schodziło). I w ogóle co to za rozumowanie: kup kolekcjonerkę bo jak nie to musisz kupić DLC. W tylnej części ciała mam te ich DLC, wycinają z gry coś, co już tam jest i jeszcze śmią się tym chwalić. Miałem już problemy z postaciami z dodatków, tzn. chociaż przez długi czas miałem dostęp do Shale to obecnie go nie mam, bo w ogóle tego nie mogę pobrać...
A polityka wydawnicza BW jest bardzo ciekawa. To drugi po twórcach simsów producent gier, który wręcz "sra" dodatkami, najczęściej nic nie wnoszącymi. Paczka map do speedrun w Mirror's Edge była bardziej ambitna niż dodatek Arrival do ME2.

#838
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 311 messages

xsas7 wrote...

Kolejna rzecz, to mam nadzieję, że Ash będzie mogła mieć związane włosy , bo bardziej mi się podoba. :P
A i pancerz też wydaje się lepszy od tej pseudo garsonki, czy tuniki.


Mi też w związanych się bardziej podoba. I trzeci pancerz, na drugim wygląda, jakby nie miała spodni. Chociaz pierwszy też fajny nawet.

Modifié par AlexandraK, 20 novembre 2011 - 09:23 .


#839
Ashii6

Ashii6
  • Members
  • 3 298 messages

BlindObserver wrote...
Paczka map do speedrun w Mirror's Edge była bardziej ambitna niż dodatek Arrival do ME2.

Pfi. Mapki były bardzo fajne :>
A jeśli chodzi o tę edycję limitowaną DA2, to Chris nawet pisał na forum, że to Edycja Kolekcjonerska. To aż wywowłało u mnie uśmieszek politowania. Dodali soundtrack, kilka DLC i nazwali to EK. Taki plus, że w ME3 nie odwalili takiego numeru.

#840
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 230 messages
@BlindObserver
Odnośnie robienia świnstw przez EA, to chyba dostaną pstryczek w nos: nie ma bonusu, będzie pozew.
Faktycznie, umieszczanie dodatkowej postaci w DLC i do tego dla wybranych jest - co tu dużo mówić - mocno niesprawiedliwe. Pomijam już to, że DLC to fragmenty z wykastrowanej gry, a zakupując je sztucznie podbija się cenę całości (kiedyś płaciło się 150zł za całą grę, a teraz 150zł za 2/3 gry + 1/3 DLC w cenie połowy oryginału)

@Ashii6
Hmm, przypomina mi to EK ME2, a która jest/była uboższa od EK ME3 jedynie o litografię i naszywkę N7.

@AlexandraK
Tak, zdecydowanie trzeci (ostatni) pancerz jest najlepszy. :)
_____

A tak przy okazji, to szczerze powiedziawszy podobał mi się filmik prezentujący zawartość Edycji kolekcjonerskiej ME3, tzn. nie tyle jej zawartość, co sposób przedstawienia/interface + dźwięki (jakoś tak sentymentalnie przypomniały mi pierwszą część)

Co do wyglądu postaci to [mini spoiler] dziwi mnie, że na filmikach BW - prezentowane demo m.in. na E3 - Legion dalej ma dziurę w klacie. Ok, to SI i może mieć to w "nosie", ale z technicznego punktu widzenia, to lata z bebechami na wierzchu. :) 
Niemniej jednak to demo, może więc w tej beto-alfie już go załatali. [ end mini spoiler]

Modifié par xsas7, 20 novembre 2011 - 09:58 .


#841
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages

BlindObserver wrote...

Tyle, że czy w przypadku DA2 wersja Signature Edition była w ogóle droższa o tej zwykłej, która miała wejść po niej?

Z tego co pamiętam to cena była taka sama. Pewnie było to jedną z przyczyzn, iż tak słabo schodziła. BioWare i EA postanowili naprawić ten błąd :)

Druga sprawa, że wersja "limitowana" i tak była baaardzo długo dostępna jak na wersję limitowaną (nie oszukujmy się, to nie schodziło). I w ogóle co to za rozumowanie: kup kolekcjonerkę bo jak nie to musisz kupić DLC.

Towarzysze w grach BioWare są najsilniejszym stroną w produkacjach od tego studia. Większość osób się ze mną w tym zgodzi. Dlatego nie kupując tego DLC coś stracimy. Nie podoba mi się tak polityka, ale jako fan ME chce mieć w drużynie wszyskich towarzyszy. Na szczęście zostało mi jeszcze trochę punktów to może nie będę musiał ich na razie dokupować. 

W tylnej części ciała mam te ich DLC, wycinają z gry coś, co już tam jest i jeszcze śmią się tym chwalić.

Większość firm z tej branży stosuje różne sposoby na walkę z rynkiem wtórnym. Sposób BioWare i EA jest właśnie taki. Jeśli chcemy zagrać z wszystkimi towarzyszami i być uczciwi to nie ma innego sposobu na zagranie niż nabycie DLC.

Miałem już problemy z postaciami z dodatków, tzn. chociaż przez długi czas miałem dostęp do Shale to obecnie go nie mam, bo w ogóle tego nie mogę pobrać...

Ja też miałem problem z Shale. Wielu graczy miało/ma ma problem z tym dodatkiem. Tak mówiłem wcześniej wolałbym by towarzysze nie byli DLC, ale niestety są i jeżeli chcemy mieć komplet to nabycie takiego DLC jest jedynym legalnym wyjściem. Ewnetualnie można je dostać w prezencie.

A polityka wydawnicza BW jest bardzo ciekawa. To drugi po twórcach simsów producent gier, który wręcz "sra" dodatkami, najczęściej nic nie wnoszącymi. Paczka map do speedrun w Mirror's Edge była bardziej ambitna niż dodatek Arrival do ME2.

Wydaje mi się, iż trochę przesadzasz to ME2 wyszyły 4 płatne DLC fabularne jeśli mieliśmy orginalny egzemparz to chyba nie jest, aż tak dużo. Zaś czy one coś wniosły to zobaczymy w ME3.

Modifié par drakon 760, 21 novembre 2011 - 12:38 .


#842
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
No mapki pierwsza klasa, wiadomo. Tu mi raczej chodziło o wartość fabularną xD Mirror's Edge 2 kupiłbym, choćby i miało to kosztować 200 zł na PC. Tak dobra i tak niedoceniana ta gra, że żal trochę społeczeństwa graczy, które tak, a nie inaczej ja potraktowały.
Mówiłem i znowu powtórzę: popieram premiowanie kolekcjonerów i pre-orderowców, ale nie w taki sposób. Dodanie broni, czy jakiegoś gównianego robo-psa (to dopiero jest ambitne swoją drogą) mogę zrozumieć, bo ja jako gracz, którego nie interesują wersje kolekcjonerskie nic na tym nie straci. Ale pominięcie postaci to jest żal i kpina.

@drakon 760

Te mapki zapewniają pierdyliard godzin dobrej zabawy, a ile razy mogę dobrze się bawić grając w 2h dodatek? 
Druga sprawa to jakość tych czterech dodatków fabularnych. Poza jednym zachwalanym (którego defacto nie mam...) wszystkie są słabe/średnie. W przypadku dodatków do F3 czy New Vegas za niższą cenę, otrzymujesz lepszy produkt. Zresztą co za porównanie, za 40 zł mam na Steam Limbo - grę, która jest tak piękna, że aż do głowy przychodzi myśl: "Kur.a, ten rynek jeszcze nie umarł. Jeszcze nie.".

Modifié par BlindObserver, 20 novembre 2011 - 10:05 .


#843
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
To jest zachęta (mi się taka polityka nie podoba, ale widocznie jest skuteczna skoro BioWare i EA ją stosuje) by zamiast kupować zwykła edycje kupić EK (ewentualnie zakupić zwykłą edycje i dokupić towarzysza jako DLC).

Te mapki zapewniają pierdyliard godzin dobrej zabawy, a ile razy mogę dobrze się bawić grając w 2h dodatek?

Jeśli patrzysz na te DLC to się nie dziwię, że nie masz o nich najlepszego zdania. Dla mnie te dodaki są częścią historii Shepard/a, a tą historię chce poznać całą. Nie wymagam tego by w tych dodatkach bawić się x godzin tylko poznać część historii Shepard/a, której wcześniej nie znałem. 

Druga sprawa to jakość tych czterech dodatków fabularnych. Poza jednym zachwalanym (którego defacto nie mam...) wszystkie są słabe/średnie.

Kupiłem te dodakl by nie zdawać się na kanoniczne decyzje Shepard/a w tych DLC i to bvł główny powód dlaczego je nabyłem. Jeśli zać chodzi o samo DLC to to z Kasumi mi się podobało, ale wolałbym by nie była DLC tylko normalnym towarzyszem i jest  to nowy stały członek drużyny, który dobrze się sprawdza w walce. 

W przypadku dodatków do F3 czy New Vegas za niższą cenę, otrzymujesz lepszy produkt. Zresztą co za porównałnie, za 40 zł mam na Steam Limbo - grę, która jest tak piękna, że aż do głowy przychodzi myśl: "Kur.a, ten rynek jeszcze nie umarł. Jeszcze nie.".

Nie grałem, ale wierzę na słowo. Jedank te gry nie są alternatywą dla space opery RPG.

Modifié par drakon 760, 21 novembre 2011 - 12:39 .


#844
Nero Narmeril

Nero Narmeril
  • Members
  • 1 474 messages

Większość firm z tej branży stosuje różne sposoby na walkę z rynkiem wtórnym. Sposób BioWare i EA jest właśnie taki. Jeśli chcemy zagrać z wszystkimi towarzyszami i być uczciwi to nie ma innego sposobu na zagranie niż nabycie DLC.


Bądź uczciwy i powiedz, że coś jest nie tak, dostaniesz od firmy bonusa w postaci baniaka na ich forum. Po drodze dojdzie baniak na wszystkie gry. Dziękuję za taką łaskę.

#845
MaggieBSN

MaggieBSN
  • Members
  • 1 273 messages

BlindObserver wrote...
Mówiłem i znowu powtórzę: popieram premiowanie kolekcjonerów i pre-orderowców, ale nie w taki sposób. Dodanie broni, czy jakiegoś gównianego robo-psa (to dopiero jest ambitne swoją drogą) mogę zrozumieć, bo ja jako gracz, którego nie interesują wersje kolekcjonerskie nic na tym nie straci. Ale pominięcie postaci to jest żal i kpina.

Bo jak chcesz mieć całość to musisz sobie kupić Game Of The Year Edition :). Ale ogólnie rzecz biorąc podpisuję sie pod tym co powiedział Blind wszystkimi kończynami. Potem okazuje się że za grę musimy zapłacic dwa razy jeśli nie chcemy dostać pociętej wersji. Podobnie sprawa miała się w przypadku DAO. Pamiętam jak za grę płacilem 120 zeta a za DLC do gry mniej więcej drugie tyle. Ja też zgadzam się z tym że można, a nawet powinno się, wyróżnić jakoś graczy którzy zamawiają EK albo Preorder ale raczej nie w ten sposób że pozostali gracze dostaną pociętą grę. Tym bardziej że z tymi DLC zawsze jakieś problemy były zarówno w DAO (kłopoty z pobieraniem, komunikaty o tym że nie jesteś zalogowany na koncie na któym owe DLC zostały zakupione chociaż na tym włanie koncie byleś zalogowany) jak i w ME2 (brak kompatybilności z polską wersją gry). No ale niestety, jaka jest polityka EA wszyscy widzą i możemy sobie narzekać ile wlezie. drakon 760 ma rację. Chcesz pograć w całą grę. Poznać dokładne losy Sheparda i mieć drużynę w komplecie? Kup DLC.

Modifié par nautiljon, 21 novembre 2011 - 10:51 .


#846
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2 051 messages
Tylko boli to że owe DLC, przewyższają wartość samej gry. A to już nie fair w stosunku do uczciwych graczy, którzy wykładają swoje ciężko zarobione/uzbierane pieniądze na zakup gier, wspomagając tym samym producentów/wydawców gier. Jak zwykle jedyną grupą, która zawsze wychodzi z takich akcji obronną ręką, są piraci mający gdzieś kupno oryginałów, czy legalnego zdobywania DLC :(

#847
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Tu masz rację, trochę to boli, że wartość samych DLC przewyższa w końcu wartością pełną wersji gry. W efekcie za kilka DLC, których przejście wynosi w przybliżeniu 6 godzin płacimy więcej niż za samą grę, której długość to przeważnie wynosi z 35 godzin, a czasem jeszcze więcej. Jest poza tym też to trochę dziwne, ale co zrobić, nastały takie czasy. Jedyne wyjście to czekać na reedycje ze wszystkimi DLC, ale to wymaga cierpliwości, której wielu graczy nie ma w stosunku do ulubionyvh tytułów. Na szczęście część graczy ma ją w stosunky do innych tytułów. Czekanie jest bardziej ekonomiczne, ale chęć zagrania w tytuł na, który się przeważnie bardzo długo czekało jest u wielu silniejsza.

Modifié par drakon 760, 26 novembre 2011 - 05:26 .


#848
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2 051 messages
Problem polega na tym, że gry wydawane przez EA rzadko kiedy trafiają do sprzedaży w formie GOTY, lub podobnej. Już samo ME1 dało przykład, pierwszy dodatek znalazł się w wydaniu tylko z dwóch powodów: po pierwsze wydawcą był pierwotnie CD Projekt, a po drugie, ów dodatek był bezpłatny ( a za Pinnacle Station do dziś trzeba wykładać walutę ). Sądzę, że gdyby ME1 wydawało EA, to nawet nie dali by tego dodatku ( nie mówiąc już o spolszczeniu go ), a jedynie podstawkę, a dalej radź sobie sam. Jak wiadomo nieco inaczej wygląda sytuacja z wersjami na konsole ( chociaż też nie jest dobrze ). Wiem że czekanie jest bardziej ekonomiczne, gdyż już dawno nauczyłem się kupować reedycje, które czasem są lepsze od premierówek ( ale też przeważnie nieznacznie droższe ). Najboleśniej przekonałem się o tym na przykładzie "Fallout 3", przy którym Cenega zagrała poniżej pasa, najpierw wydając po dwa osobne ( i niezwykle drogie ) dodatki, a na końcu wydała wersję GOTY z piątym, nigdzie indziej nie dostępnym dodatkiem ( zmuszającym do zakupu tego wydania, lub piractwa na ich niekorzyść ). Gdyby człowiek kupowałby wszystko po kolei, to wydałby fortunę, a na półce miałby dublowane oprogramowanie. Teraz już nie dałem się tak wrobić, i wygląda na to że tym razem będzie dobrze, bo niedawno zapowiedziana została wersja GOTY dla "Fallout: New Vegas" - i to na nią czekam już od premiery tej gry :)

Modifié par pinatu, 21 novembre 2011 - 01:01 .


#849
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Tylko, że pierwszą część ME stworzyło samo BioWare bez udziału EA. Dopiero przy wypuszczeniu dodatków zostali kupieni przez EA. Dlatego to, iż pierwsza część nie wyszła u nas w reedycji można jakoś przełknąć. W przypadku ME2 i DAO znów nie dostaliśmy u nas reedycji z powodu zawirowań z DLC u nas. Jednak teraz kiedy EA zrezygnowała z dubbingów w grach BioWare przynajmniej na razie to reedycje DA2 i ME3 raczej dostaniemy. Sam też kupuje czasem reedycje, ale tytuły/tytuł na, które długo czekam kupię raczej przy pierwszym wydaniu gry, ewentualnie poczekam, aż cena trochę spadnie lub trafi się jakaś promocja.

Cenega ma też dziwną politykę, ale większość reedycji zawiera już wszystkie DLC, które wcześniej wyszły.

Modifié par drakon 760, 21 novembre 2011 - 01:16 .


#850
Nero Narmeril

Nero Narmeril
  • Members
  • 1 474 messages

Tylko, że pierwszą część ME stworzyło samo BioWare bez udziału EA


To czemu w ekranie powitalnym widnieje logo firmy?