@Holloweang
Dodam, że na misję detektywistyczną dotyczącą ojca Liary też nie licz, bo ja się mocno przeliczyłem

Oj człowieku będzie parodia, będzie i to mocna.
Swoją drogą LOSB też mogą sobie wsadzić w du**, podobnie jak my, gracze. Powiem, że dalej mamy kolejne durne rozwiązanie problemu z którym scenarzyści nie mogli sobie poradzić.
(zresztą nawet w ME1 dwoje towarzyszy może zginąć, a do tego podobno Garrusa można nie zwerbować)
Garrusa i Wrexa.
Hę? jeśli naprawdę takie było tłumaczenie, to... brak słów... bo w obliczu tego co można zrobić z towarzyszami w ME2, to dodatkowa zmienna w postaci Liary nie jest/nie powinno być problemem
No wiesz, ja akurat tą sytuację troszkę rozumiem, chodzi o ten team w ME3, gdyby Liara mogła zginąć to zostały by pewnie tylko 2 osoby i było by za mało.
Za to nie rozumiem kompletnie czegoś innego w kwestii śmierci Liary, jak chcesz wiedzieć to daj mi znać na PW.
3. To, że Liara będzie miała ten sam pseudo-pancerz również na Normandii, to mnie nie dziwi i jest raczej czymś normalnym (co innego gdyby to był armor z prawdziwego zdarzenia)
No ale mimo wszystko łazić cały czas w jednym ciuchu? Bez jaj, raczej wątpię aby zrobienie 2 ciuszków było dla Bioware wielomilionowym problemem.
Dokładnie, ciekawi mnie jakie to "Tali & Garrus Show" będzie, gdy ta dwójka gryzie piach.
Hehe, ja wiem co do tej pierwszej. I jest to dokładnie to czego się domyślałem

Zresztą, jak w ogóle będzie wyglądała gra gdy w ME2 przeżyły tylko dwie postacie (lub jedna), a które w ME3 będą miały rolę jedynie tymczasowego towarzysza.
Podobne jak wszystkie wybory dokonywane podczas wcześniejszych przygód Sheparda (ME1 i ME2)
@up --> Brothers in Arms to dla mnie jedna z najlepszych serii gier
komputerowych. Fabuła jest w miarę dobra, ale relacje zachodzące
pomiędzy bohaterami i cały ten klimat wojny jest dla mnie mistrzowski.
ME, niestety, chowa się przy relacjach i postaciach w BiA.
Ja niestety w BIA 1 i 2 nie grałem bo uważałem te gry za ****, dopiero w HH zagrałem i wiem jak bardzo się myliłem. Mimo iż ME1 było jak dla mnie bardziej klimatyczne (no ale to różne klimaty) to jednak muszę się zgodzić z tobą. Może tylko postacie w BiA nie były dla mnie tak dobre jak Liara czy Wrex bo z tych drugich lepiej wspominam ale jednak to jak w BiA poprowadzili fabułę zasługuje na 10/10, naprawdę świetna robota i żal, że nie ma więcej takich gier. Gdyby wcześniej ktos powiedział, że gra wojenna przebije fabułą i wzruszającą historią inne gry to bym wyśmiał.
Mam jeszcze pytanie, pamiętacie chwalenie się Bioware procesem Sheparda w sprawie wydarzeń w Arrivalu? No właśnie

PS: Właśnie ukończyłem ME1 kobietą-renegatką ale na końcu uratowałem radę. Byłem dosyć zdziwiony gdy Wrex powiedział bym ją ratował a Kaidan stał za zabójstwem rady. Podobnie też zdziwiło mnie to, że uratowana rada sypała innymi tekstami niż na Idealiście i stali w innym miejscu, nie wiedziałem o tym.
Modifié par SKODR, 17 décembre 2011 - 11:48 .