Czy ja wiem? Jak gra jest dobra to i nawet z "drobnymi" bugami żyć można. ME1 i ME2 mi bez patchów ładnie chodził. Jedynie pierwszy patch do ME1 trochę namieszał, bo gra zaczęła być konfliktowa z kartą Audio Realtek HD w moim laptopie i dźwięk zaczął szaleć (w sumie to i z patchem 1.02 dalej szaleje >.<)
A może ja tak tylko mówię, bo wypaczyło mnie przejście niepatch'owanego w żaden sposób Gothic'a 3 na komputerze z przełomu wieków?
Chociaż pomysł z ciachaniem gotowej gry dla jakiś przeklętych DLC jest naprawdę nie halo. Już wolałbym, żeby było tak jak z Warcraft 3 (co by ludzie pomyśleli o Blizzardzie, gdyby za 3 nowych bohaterów neutralnych z tawerny, których dodali w patchu do WC3 FT bodajże 1.17 trzeba było płacić realną kasą

) czy tym nowym Starcraft 2, że gra jest może droższa o jakieś 40 złotych (czy ile tam ten SC2 kosztował) od takiego Mass Effecta , ale ma się już zapewniony swobodny dostęp do wszystkich nowych treści (aż do wydania nowego dodatku). A nie pierdzielić się z jakimiś punktami, paypalami czy innym gównem żeby nowe gacie dla Sheparda sobie zakupić (czemu nie można płacić chociażby przez PaySafeCard jak w Steamie do cholery >.<).
Modifié par BlacksmithPL, 02 mars 2012 - 09:20 .