skafandry quarian są chermeryczne, mniej lub bardziej, jeśli się na chwilę rozczelnia, to jeszcze ich nie zabije. zwiększy sie jedynie ryzyko zakażenia byle czym w poważny sposób. jak już ktoś wcześnmiej wspomniał, dużo o quarianach jest wyjaśnione w "Mass Effect - podniesienie" (druga książka).
staki kosmiczne mogą być równie zwrotne jak samoloty konwencjonalne... jeśli ktoś kiedykolwiek widział manewrujący prom kosmiczny w telewizji, to wie, że może się on obrócić w dowolny sposób lub przemieścić w dowolnym kierunku. wszystko jest kwestią umiejętności i koordynacji pilota. i wcale nie potrzeba do tego atmosfery, bo wystarczy napęd odrzutowy (np sprężony gaz lub mini silniki rakietowe)
kurzi5 wrote...
Jeszcze w kwestii zaprezentowanego, przez Subject 16 "alternatywnego" wyglądu Quarian to przecież nie wszyscy przedstawiciele tego gatunku musieliby nosić tego typu skafandry. Gdyby tak dla przykładu w takie skafandry wyposażono tylko quariańskie oddziały militarne to przecież byłoby to przede wszystkim uzasadnione.... ekhm (ojj... coś gardziołko boli
)... logiką...
przecież wiadomo, że wszyscy quarianie noszą skafandry, nawet we Flotylli, bo nawet tam nie jest sterylnie, więc mogą ulec zakażeniu. po za tym to część ich tradycji i kultury, nie tylko wymóg praktyczno-użyteczny. komandosi noszą wzmacniane skafandry z pancerzem i tarczami.
czarne dziury: "nie ma tam praw fizyki"
ja na to:



<_< który to wymyślił co?
"nie ma tam praw fizyki" to jak powiedzieć "teraz nie ma tu żadnej pogody", a każdy z podstawówki pamięta, że pogoda jest ZAWSZE:D:whistle:
no dobra, a tak na serio, to w czarnych dziurac panują prawa fizyki, przy czym prawa te są nieco naginane wg nas, (relatywizm), bo wokół nich panują dziwne zjawiska fizyczne, jak zakrzywienie czasoprzestrzeni itp.
czarna dziura to supermasywny obiekt, tak gęsty, że zapada się sam w sobie, a jego masa generuje tak silne pole grawitacyjne, że ściąga na siebie nawet superlekkie i superszybkie światło (są pewne wyjątki, np. tzw. jety, ale nie będę się rozwodził o tym teraz). panują tam proste prawa fizyki, jak grawitacja, przyśpieszenie, czas itd itd.
z tym Ironmanem, fakt, mógł mieć wbudowane filtry ale jednak quarianie (co było opisane w książce) nie mają obieu zamkniętego, przynajmniej nie w skali pojedyńczego skafandra. po prostu jak muszą to idą do WC nak wszyscy. jeżeli jednak nie mogą, to magazunują wydaliny organizmu w specjalnych pojemnikach, które można potem gdziekolwiek wyrzucić / opróżnić w bezpieczny sposób. niesądzę jednak, by było tego tak wiele jak np u człowieka, bo quarianie nie mogą jeść wszystkiego ( i nie chodzi mi tu o dektro-aminokwasowe żarełko), więc, jak sądzę, niewiele zostaje "odpadów" z ich pożywienia - innymi słowy, ich jedzenie jest wydajniejsze w kalorie, i w większym procencie całkowicie strawne.
obieg zamknięty: napewno występuje na statkach. nie mogą sobie pozwolić na stratę żyznych odchodów potrzebnych do uprawy roślin na agrostatkach. quarianie są mistrzami recyklingu i zarządzania zasobami i odpadami.
Użytkownik neronus edytował ten post 24 sierpień 2011 - 10:08