Nie zgadzam się z tym, że RPG nie liczy się grafika. W2, Skyrim, Deus Ex HR - te gry, które od razu przyszły mi do głowy i jakoś mogą mieć dobrą grafikę (chociaż DE HR trochę mniej) połączoną z dobrą lub mam nadzieję, że dobrą historią. Nawet wydany wcześniej Fallout NV / Fallout 3 wygląda lepiej. I nie przywołujcie mi tu starszych gier, bo do tego, co teraz tworzy BW nie ma porównania (oczywiście na korzyść starszych gier). Nie każdy ma konsolę/10 letni komputer, który krztusi się przy pasjansie, żeby musieć być skazanym na oglądanie "czegoś" co wyświetla się na ekranie. Mam mocnego PC, zarobiłem na niego (nie dostałem na komunię, rodzice mi nie kupili, na inne imieniny też nie dostałem), ale jestem zmuszany do gry w takiej samej badziewnej jakości detali, jak osoba, która ma konsolę. Przy tym optymalizacja leży i kwiczy, o czym dobitnie przekonali się posiadacze kart graficznych Nvidii (najwydajnieszy, jednordzeniowy układ GTX 580 generował przed 2 patchem maksymalnie 50 FPS....). Tragedią jest, że nowe MMO będą wyglądały lepiej niż DA3, a one przecież muszą posiadać odpowiedni silnik, żeby uciągnąć dużą ilość ludzi na serwerze. I nie wyjeżdżajcie ze strzelankami, bo jakby nie patrzeć właściwie każdy gatunek gier nadaje się do tego porównania. Niektóre gry indie są ładniejsze nie tylko pod względem artystycznej otoczki (o co nie trudno), ale także jeśli patrzymy na czysto technologiczne aspekty. BW robi gry akcji okraszone mniej lub bardziej przyjemną fabułą (kwestia gustu), a gry akcji muszą wyglądać ładnie. Hamerykanie nie kupili DA2, bo można tam sobie porozmawiać. Kupili, bo jest sieczka = gra akcji. Tak więc na dobrą grafikę nie muszę czekać do BF3, bo oferuje ją cała masa innych gier. Wystarczy spojrzeć na tak starą produkcję jak FEAR. Choć to shooter-horror, to porównanie ma sens. W DA2 budowa poziomów jest bardzo podobna, cała masa korytarzy. Jak to możliwe, że gra z 2005 roku może wyglądać lepiej od nextgenowgo RPG-a? Jak to możliwe, że prawdopodobnie będzie wyglądać lepiej niż DA3?
Gram w sagę BG, IWD, Fallout, ostatnio dużo w Arcanum i jakoś nie bolą mnie oczy, od oglądania plansz 2D. W DA2 za to nie mogę się nadziwić, jak taka grafika mogła zostać przyjęta przez producenta. Może gdybym grał tylko w nowe gry BW nie widziałbym w tym nic złego. Niestety dla mnie miałem przyjemność obcować z innymi produkcjami.
Co do postu Wejki, najdziwniejsze jest to, że skoro robią teraz gry dla głupich Hamerykanów, które mają być bardziej przystępne (co przecież jest wielkim złem i w ogóle) to ciekawi mnie jak takie coś może podobać się Europejczykom. Skoro Amerykanie tacy głupi i takie DA2 jest produkcją idealną dla nich, to czy Europejczyk, któremu ta "głupia" gra się podoba jest mniej czy bardziej głupi? Mam nadzieję, że rozumiecie ten akapit i nie zobaczę pod postem flame'u z inteligentnym tekstem: sam jesteś głupi.
Сообщение изменено: BlindObserver, 20 Август 2011 - 09:07 .