Brak dubbingu w ME3
#426
Posté 11 octobre 2011 - 07:57
Ukradnij też czekoladę z najbliższego sklepu, której smak nie będzie Ci odpowiadał. Albo jakiś drogi samochód, na który Cię nie stać. Mówiłem to i powtarzam: gra to nie chleb, nie musisz tego za wszelką cenę mieć.
#427
Posté 13 octobre 2011 - 08:03
Gra Ci się nie podoba bez dubbingu to jej nie kupisz tylko ukradniesz, forum jak wynika z innego Twojego posta jest "zapluskwiałe". Nieśmiało zapytam czy nie pomyliłeś tego forum z jakimś innym?
Modifié par UBIQUE_DSP, 13 octobre 2011 - 08:05 .
#428
Posté 20 octobre 2011 - 08:38
#429
Posté 21 octobre 2011 - 10:57
#430
Posté 23 octobre 2011 - 09:54
#431
Posté 25 octobre 2011 - 08:34


Tak wyglądają na przykład moje "nieśmiertelniki" w BF3...
#432
Posté 25 octobre 2011 - 08:38
Do zobaczenia na celowniki
#433
Posté 25 octobre 2011 - 08:46
On topic: no to widać, na co poszedł budżet firmy, który miał iść na dubbing ME3...
#434
Posté 25 octobre 2011 - 09:06
#435
Posté 25 octobre 2011 - 09:30
#436
Posté 26 octobre 2011 - 04:58
1. Jest
2. Masz możliwość wyboru czy go chcesz czy nie.
Poza tym singiel w BF3 to coś na co się nie zwraca uwagi, dołożony bo wypada, ta gra to multi przede wszystkim.
#437
Posté 30 octobre 2011 - 10:09
- w ME1 dodatek Pinnacle Station
- w ME2 dodatki Lair of the Shadow Broker i Arrival
- w ME3 cała gra
dubbingu nie mają, mało tego -- część obsady w ME1 i ME2 uległa zmianie. Sporo główkowałem, czy w ogóle kupować ME2, czy też go całkiem nie spiracić, właśnie po to, aby firmę ukarać za to, że pozbawili mnie możliwości wyboru pomiędzy dubami a wersją oryginalną. Ja tam zgadzam się z BlacksmithPL -- jaki jest sens ukarać wydawcę niekupieniem gry, jeżeli sam gracz również na tym traci? Trzeba jasno im pokazać: nie wydacie takiej wersji, jak należy, to ludzie was okradną i sobie stosowną wersję zmajstrują sami. W skrócie: chodzi o to, aby samemu nic nie tracąc, dać ostro po tyłkach firmom BioWare i EA. W końcu to ich naprostuje.
Notabene powiem wam, czemu moim zdaniem ME3 pozbawiony jest polskiego duba -- bo EA przerazili się ochrzanu, jaki dostali za ME2 i wolą dmuchać na zimne.
#438
Posté 30 octobre 2011 - 10:39
#439
Posté 30 octobre 2011 - 10:44
Ty uważasz że akurat EA bierze sobie do serca narzekanie ( paru ) graczy, w tak mało znaczącym ( dla nich ) kraju jak Polska, która dla ich zarobku nie stanowi nawet ułamka procenta ?Albert.Wesker wrote...
Notabene powiem wam, czemu moim zdaniem ME3 pozbawiony jest polskiego duba -- bo EA przerazili się ochrzanu, jaki dostali za ME2 i wolą dmuchać na zimne.
A skoro nie zarabiają na nas... to mają nas, i staranie się o naszą przychylność i pochwały w "czarnej dziurze".
Modifié par pinatu, 30 octobre 2011 - 10:45 .
#440
Posté 30 octobre 2011 - 10:55
BlindObserver, ja tam ME2 kupiłem, męczył mnie tylko fakt, że muszę od d**y strony sobie polską kinową włączać. Tyle w temacie. I nie, na pirackim repacku bym tego kłopotu nie miał, bo często gęsto, aby takie repacki zmniejszyć, piraci tną dodatkowe głosy, zostawiając angielski. Gorzej jest w drugą stronę, tzn u takiego Blacksmitha, któremu zależy na dubbingu.
#441
Posté 30 octobre 2011 - 11:03
#442
Posté 30 octobre 2011 - 11:05
To że w prasie im się oberwało, czy nawet na forum widzieli krytykę ( ja nawet brałem udział w tej krytyce na forumAlbert.Wesker wrote...
To nie było narzekanie paru graczy, pinatu. O ile dobrze pamiętam, w prasie też oberwali. Wbrew pozorom, oni sobie czasem na to forum włażą, może się paniska jedne nie udzielają, bo co tam będą się zniżać do gadania ze zwykłymi szaraczkami, ale włażą i czytają. I wyciągają wnioski. Może nie zawsze takie, jak trzeba -- ale wyciągają. Nie wydali u nas dwóch dodatków do ME2 zapewne dlatego, bo nie chciało im się robić duba. Obeszliśmy to i starczyła nam kinówka?
EA - która po mimo że była kulturalna, i tak kończyła się natychmiastowym zamykaniem tematów ) to dla nich nic nie znaczy w bezpośrednim porównaniu do koncepcji wydatek <-> możliwy zarobek
Co do DLC ( gwoli ścisłości nie wydali u nas czterech, a nie dwóch ), to sprawa dubbingu, a wydania ich wogóle w Polsce to jak wiesz dwie pary kalosz. Mogli wydać full english, lub kinówkę, a nie olewać wogóle graczy ( jak wiadomo wymówka z problemami technicznymi, okazała się marna ).
W ME1 CD-Projekt przynajmniej nie zmusił graczy do kombinacji z "Pinnacle Station", i sam z siebie zorganizował instalator umożliwiający zagranie w to DLC ( to nic że w pełnej wersji angielskiej ), pomimo że oficjalnie prawa dystrybucji już posiadało EA ( które oferuje ten dodatek, ale dalej bez spolszczenia, oraz nawet bez instalatora ).
Modifié par pinatu, 30 octobre 2011 - 11:25 .
#443
Posté 30 octobre 2011 - 11:24
No ale fakt faktem, że my, Polacy, postępujemy wg. przykazania Kmicica... "Proś... jak nie dają, to bierz sam." Instalki do LotSB i Arrival zmajstrowaliśmy sobie sami, podobnie przekłady. Dead Space 2 -- też przekład nieoficjalny (nie użyję tu słowa "amatorski", bo zalatuje obelgą, przekład jest bowiem bardzo profesjonalny). EA spolszcza na chybił trafił, to jest ich wada. Zresztą ktoś to już tu wspominał, więc po co mam się powtarzać.
Ale EA ma do tego prawo. Nie tytułem tego, że jest gigantem międzynarodowym. Ale z innego powodu.
EA Polska u nas dopiero raczkuje. To jeszcze małe dziecko, które popełnia błędy. W porównaniu z weteranami pokroju CDP, Cenegi, czy LEMa, Electronic Arts dopiero zaczęło działać na rynku polskim i -- nie wiemy, jakie są ich powiązania ze spółką matką, ale może wyjść na to, że muszą sobie radzić z własnym budżetem, a to by z kolei oznaczało, że jest on dużo mniejszy, niż firmy doświadczonej.
Może też być tak, że mają pełen dostęp do kapitału EA i wtedy połowa poprzedniego mojego akapitu jest bezzasadna, ale wątpię. Podobnie jest z bankami. Oddziały krajowe są w istocie osobnymi firmami, nie mającymi dostępu do kapitału spółek-matek, a więc zdanymi na siebie. Jak sobie pościelą, tak się wyśpią. Jeżeli podobna sytuacja występuje w przypadku EA Polska, nie ma co się dziwić, że nie dubbingują wszystkiego, jak leci -- po prostu mają ograniczenia budżetowe.
Jak jest naprawdę -- nie dowiemy się nigdy, bo nawet jeżeli ktoś z nas dostanie w EAP robotę, to na dzień dobry podpisze umowę o niezdradzaniu tajemnic firmy, a co za tym idzie, ich kwestii finansowych, więc nie powie też tego tutaj. Możemy jedynie gdybać.
Fakt jest jednak taki, że przynajmniej kinowe spolszczenie do ME3 będziemy mieli. Czego nie mogą powiedzieć np. fani Alice: Madness Returns, chyba, że ktoś stworzy przekład nieoficjalny.
#444
Posté 30 octobre 2011 - 11:34
A tłumaczenie EA że dopiero stawia pierwsze kroki w Polsce ( ile to już lat są u nas obecni, co ? ), zalatuje tak jakbyś miał z nimi bliżej do czynienia. A to, co robią z wydawanymi przez siebie grami w Polsce, to naprawdę woła o pomstę do nieba ( bo nikt normalny już tego nie pojmuje ). Oczywiście nie obwiniam ich jeśli jakaś gra nie daje możliwości spolszczenia ( nawet kinowego ), bo ponoć są takie tytuły ( tylko nie wiem czy któryś jest na liście niespolszczonych, a wydanych u nas gier ). LEM też wszystkiego nie spolszcza, a czasem robi dubbing, a czasem tylko napisy PL.
#445
Posté 30 octobre 2011 - 12:20
Modifié par NovemberPL, 30 octobre 2011 - 12:20 .
#446
Posté 30 octobre 2011 - 12:28
A oto, żeby lokalizacja w danym kraju należała się jak psu buda, o to muszą zadbać politycy ( jak np. w Niemczech - ale porządnie, a nie tak jak z ustawą o Ochronie Języka Polskiego narzucającą w barach podawanie "jasia wędrowniczka" zamiast szklaneczki johnnie walkera, bo to się z celem mija i do niczego nie prowadzi ).
Jednak problemem może okazać się to, że wtedy będziemy mieć przynajmniej o połowę mniej wydawanych gier ( ze względu na niską opłacalność spolszczania danego tytułu ), i rozkwitnie sprowadzanie gier z zagranicy ( co mnie w wersji Niemieckiej nie przeszkadza ) czy piractwo.
Modifié par pinatu, 30 octobre 2011 - 12:32 .
#447
Posté 30 octobre 2011 - 01:16
Post NovemberPL skomentuję tak: jeszcze parę lat temu nie słychać było, że lokalizacja gry należy się graczom, jak psu buda. Mało tego, do dziś pamiętam list jednego z czytelników bodajże Świata Gier Komputerowych, bądź I/O, nie pamiętam dokładnie, którego z tych pism -- sarkastyczna, zalatująca pogardą wzmianka "niech mi ktoś pokaże grę tego dystrybutora (CDP), która nie byłaby po polsku" odzwierciedla pogląd większości graczy z tamtego okresu (w tym i mój), że wszechobecność polskich wersji gier w ofercie danej firmy jest wręcz irytująca.
Obecnie uważam, że powinien być wybór pomiędzy wersją oryginalną (niekoniecznie angielską!) z napisami, a dubbingiem, ale ja i tak sięgnę po kinówkę. Z tej racji, że zatrudnieni przez developera aktorzy mają najczęściej dużo większe wyczucie postaci. Przykładem skaszanienia angielskiej wersji jest np. Prince of Qin, albo Seal of Evil -- action RPGi z Chin. Ich głosy (angielskie!) są wprost koszmarne, o wiele lepiej gra się na chińskiej gadce -- przy czym napisy ang. muszą być wtedy aktywne obowiązkowo.
pinatu, nie jestem w żaden sposób powiązany z firmą EA, stwierdzam to wszem i wobec, publicznie i oficjalnie.
Modifié par Albert.Wesker, 30 octobre 2011 - 01:17 .
#448
Posté 30 octobre 2011 - 01:37
Sam widzisz, nawet jeśli brać pod uwagę Twoje dane dotyczące daty powstania polskiego oddziału EA, to moim zdanie już dawno powinni się zaaklimatyzować ( zwłaszcza że w oddziale tym pracują polacy znający nasze realia, a nie chińczycy znający trzy polskie słowa na krzyż, chcący wepchnąć swój bubel na targowisku za 2.99 zł ). Poza tym, samo EA istnieje już od początków lat 90-tych, więc zdobyło już wiele doświadczenia, bo podejrzewam że polski oddział EA nie jest pierwszym poza granicami USA, co ?
Z drukowanych instrukcji już zrezygnowali, to może niech zaczną robić nieme gry ( jeszcze taniej będzie ) ?
A najlepiej niech się skoncentrują na Sismach co wcale nie gadają, albo niech robią snake'a do smartfonów.
Modifié par pinatu, 30 octobre 2011 - 01:42 .
#449
Posté 30 octobre 2011 - 01:52
To zobowiązuje, jakby nie było. Też jest oczywiście kwestia, KOGO tam zatrudnili w EA Polska. Bo jeżeli pracuje tam ktoś nie znający się na realiach branży, no to jest to odpowiednik Chińczyka znającego trzy słowa na krzyż. A to jest porażka.
#450
Posté 30 octobre 2011 - 01:58
No branżowych nabijaczy cudzych kieszeni naszą kasą, po studiach za granicą, pięciu licencjatach, i zarobkach przekraczających nasze wyobrażenia. Zero wyobrażeń o świecie zewnętrznym, tylko pieniądz i garniaki przy których nawet sam Człowiek Iluzja byłby zazdrosny.
Eee, szkoda gadać, zresztą niedługo znów się offtop zrobi, a tego nie chcemy.
Modifié par pinatu, 30 octobre 2011 - 02:02 .




Ce sujet est fermé
Retour en haut




