Aller au contenu

Photo

Brak dubbingu w ME3


  • Ce sujet est fermé Ce sujet est fermé
656 réponses à ce sujet

#526
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
W CoJ nie grałem. Nie przepadam za tym gatunkiem. Pierwszą część Two Worlds kupiłem, ale wtedy nie wiedziałem, że to polskie studio ją wydało (jakbym wiedział to bym nie kupił) i miałem jakieś problemy z aktywacją, ale 3 dni później nabyłem CD-Action i ta gra tam była, to darowałem sobie reklamację.

Jak pisałem wcześniej jakie znaczenie ma to, iż  gry CoJ (pierwsze 2 części) są to realia wojny secesyjnej. Przecież jeśli jakieś niemieckie lub angielskie studio zrobiłoby grę w realiach Odsieczy Wiedeńskiej to wydałoby grę w swoim rodzimym języku. To czy my byśmy dostali dubbing zależałoby tylko od dobrej woli studia, którą taką grę zrobiło.

Gry Two Worlds i Two Worlds 2 można kupić w Polsce czyli przypuszczam w takim razie, iż jest ona kierowana do fanów RPG czyli studio mogło zrobić polski dubbing. Wystarczy porównać sprzedaż W2 z Two Worlds 2 by się przekonać, iż warto było zainwestować w polski dubbing.

W Wilczy Szaniec nie grałem, ale to chyba jakaś mała firma go wyprodukowała, ale można zrozumieć, iż takich małych rodzimych firm nie stać na dubbing i w takich przypadkach lepsza jest wersja kinowa, ale firmy, które podałem wcześniej stać byłoby na zrobienie polskiego dubbingu.

Jeśli zaś chodzi o to, że w wielu dubbingowanych polskich grach słychać te same głosy. To mogę powiedzieć to samo o grach, które mają angielski dubbing czyli bez różnicy i u nas i u nich słychać tym samych aktorów w różnych grach.

Jak pisałem to widziałem postów, które przyszyły w międzyczasie. Pragnę zauważyć, iż w ME Shepard jak inni wyposażony jest w specjalny tłumacz dzięki, któremu wszyscy się rozumieją. Także, że rodzimym językiem Sheprd/a mimo zagranicznego nazwiska może być język polski (tak wiem nadinpretacja, ale nie da się udowodnić, iż tak być nie może). Tak swoją drogą to ciekawe jak Vigil mówił na Ilos do drużyny Shepard/a skro każdy z nich posługiwał się własnym językiem i rozumieli się tylko dzięki zainstalowanym tłumaczom. Kolejne niedoparzenie w serii ME

Modifié par drakon 760, 13 novembre 2011 - 09:57 .


#527
MaggieBSN

MaggieBSN
  • Members
  • 1 273 messages

BlindObserver wrote...
Błędem EA było dawanie dubbingu do pierwszej części. Jakby od początku było tylko po angielsku to nikt by nie robił problemów, także ja (oczywiście jeśli napisy byłyby w normalnym miejscu, a nie tak idiotycznie jak w DA2).

Zgadzam się w stu procentach. Mogli od początku olać polski dubbing i zrobić lokalizację kinową. Ale, skoro już zaczęli dubbingować od pierwszej części, to powinni pociągnąć to do końca. Zgadzam się bowiem że zamieszanie jest nie o brak dubbingu ale o to że w poprzednich częściach był a trzeciej ma go nie być.

#528
Nero Narmeril

Nero Narmeril
  • Members
  • 1 474 messages

Tak swoją drogą to ciekawe jak Vigil mówił na Ilos do drużyny Shepard/a skro każdy z nich posługiwał się własnym językiem i rozumieli się tylko dzięki zainstalowanym tłumaczom. Kolejne niedoparzenie w serii ME


Vigil gadał, że jak oni buszowali sobie po Ilos, to on przetłumaczył swoje wypowiedzi na zrozumiały dla nich język.

#529
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Tak wiem, ale jak zabieramy członków drużyny z innych ras to każda mówi swoim językiem. Shepard zna swój i proteński to nie byłoby problemu, ale jak wiemy z ME2 w świecie ME istnieją tłumacze, a to oznaczałoby, iż na Ilos drużyna Shepard/a porozumiewa się w trzech językach, a rozumieją się tylko dzięki tłumaczą.

Vigil zatem musiałby dać przekaz bezpośrednio do mózgu tej trójki, która z nim rozmawiała, że by go zrozumieli. No chyba, że Vigil mówił w trzech językach jednocześnie a i tak wszyscy go zrozumieli i nie słyszeli dwóch pozostałych języków.

Modifié par drakon 760, 09 novembre 2011 - 01:21 .


#530
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
@drakon 760
Two Words świetnie się sprzedaje, ale głównie na konsolach. Ja nawet nie wiem o czym to jest, a raczej RPG się interesuję i lubię bardzo takie gry. I dlaczego nie kupiłbyś polskiej gry? Bo nie ma dubbingu? Taki przykład - właśnie Bulletstorm. Uważam, że ta gra ssie, a jej motorem napędowym jest jedynie nabijanie punktów, w ogóle nie wiem, kto był tak upośledzony, żeby dawać kampanię. Nie zmienia to faktu, że kibicowałem tej produkcji i cieszyłem się, że nie ma polskiego dubbingu. Pomijając fakt masy bluzgów (swoją drogą ciekawe, że niektórym osobom się one podobały, a w przypadku W2 był z nimi problem lol), to dzięki angielskiemu gra ma taki kiczowany charakter, jest tak hmm, śmieszna (i nie chodzi mi o humor), jakoś to tak ze sobą współgra. Co do CoJ to skoro nie grałeś to nie powinieneś wymagać polskich głosów, ta gra straciłaby bardzo wiele na polonizacji. Uwierz mi :)

#531
Albert.Wesker

Albert.Wesker
  • Members
  • 223 messages
Tu się zgadzam w sto procent. Dub w CoJ byłby nie na miejscu -- tutaj klimat wymaga, żeby głos podkładali przede wszystkim aktorzy latynoamerykańscy, lub podobnie brzmiący. Bez tego, zero klimatu.

Bulletstorm... to nie jest w ogóle polska gra, kto to ludziom wbił do czaszek, to ja nie wiem. Owszem, w People Can Fly pracują sami nasi i jest to nasze studio, jednak gra powstała za pieniądze Epic Games, na zlecenie Epic Games i, kurkawodna, na silniku Epic Games. Wykorzystuje materiały Epic Games (można się nawet doszukać dźwięków z Unreal, jak ktoś ma dobre ucho) i stanowi realizację koncepcji Epic Games, pierwotnie zaplanowanej dla Unreal (chodzi tu głównie o mechanizm rozgrywki, m.in. sposoby uśmiercania wrogów, na dowód mogę pokazać skan artykułu z Secret Service, gdzie zapowiadano Unreal). PCF w przypadku BulletStorma to głównie robole, nie mózg. Tyle w tym offtopie.

#532
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
W2 nie wyszedł jeszcze na konsole a TW2 wyszło. Jak W2 wyjdzie na konsole to porównamy, która gra się lepiej sprzedała.

Nie kupiłbym bo uważam, że gry, które wydają rodzime studia powinny zrobić polski dubbing (zachodnie tego w większości nie robią bo się im nie opłaca to jeszcze można zrozumieć, ale to, że polskie studia niektóre też tak robią to problem, przynajmniej dla mnie) o ile ich na to stać, a te firmy, które wymieniłem stać. Oczywiście uważam też, iż powinna istnieć opcja wyboru dubbingu w tych grach jak i innych.

CoJ nic nie straciłby na polskiej wersji dubbingowej. Przecież mi nie chodzi o to by była to zainstalowania jedna słuszna ścieżka dialogowa. Jakby CoJ miał wybór wersji dialogowych tak jak w pierwszym ME to nie mam pojęcia co ta gra by na tym straciła. Moim zdaniem nic a tylko by zyskała. Jakie znaczenie ma to, że nie grałem w tą serię. Fakt ta seria należy do gatunku za, którym nie przepadam, ale Techland robi też inne gry. Możliwe, że zrobi kiedyś grę RPG a wtedy bardzo bym chciał do niej polski dubbing.

To samo się tyczy Bulletstorm. Dajemy wersję do wyboru i gra nic nie traci. Nawet zyskuje bo można przejść grę na różnych wersjach językowych.

Nie pamiętam czy to Techland czy firma od TW2 twierdziła, iż polski dubbing zepsułby klimat. Jak już się nie decydują na polski dubbing to chociaż mogliby powiedzieć prawdę, a nie zasłaniać się takimi kłamstwami.

Jak pisałem to przyszedł post, który mówi, iż Bullestorm nie jest polską grą. Jeżeli tak to co o niej wcześniej napisałem w tym poście się nie liczy.

Modifié par drakon 760, 09 novembre 2011 - 06:11 .


#533
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
@Albert
W ogóle się z Tobą nie zgodzę, idąc Twoim tokiem rozumowania to najnowszy Sniper Ghost Warrior 2 to będzie gra od Crytek, a LA Noire zrobił Rockstar, a nie Team Bondi. Udostępnili technologię, dali siano, a Polacy zrobili. To nigdy nie jest proste, CoD pomimo tworzenia przez kilka studiów jest cały czas taką samą grą, ktoś więc jedzie na tym, co stworzyło IW, ale nie można nazwać ludzi pracujących przy tworzeniu tej gry zwykłymi robolami, bo coś tam jednak muszą zrobić. Bulletstorma zrobili Polacy, Epic nadzorował i tyle - sytuacja identyczna jak z LA Noire. Aaa, i w PCF nie pracują sami nasi, tak dla Twojej wiedzy.
@drakon 760
W2 powinien sprzedać się lepiej, ponad 1 mln gier na PC to strasznie dużo jak na produkcję studia z kraju, gdzie po ulicach chodzą białe niedźwiedzie i je się mech. Wypuszczą jakiś większy dodatek i wiara rzuci się jak na telewizory w Media Markt. Według mnie do niektórych gier z ekonomicznego punktu widzenia nie ma najmniejszego sensu robić dubbingu. ME3 sprzeda się dobrze, więc tutaj dla mnie przynajmniej powinien być.

#534
MaggieBSN

MaggieBSN
  • Members
  • 1 273 messages
Dobra, spokojnie Albert, odpuśćmy sobie skany i Bulletstorma w takim razie. Ale CoJ i Dead Island są polskimi produkcjami pozbawionymi polskiego dubbingu. Co się tyczy klimatu, na który odpowiedni dubbing bezapelacyjnie rónierz ma wpływ, to jak juz wspominałem w takim Dead Island  polski dubbing brzmiałby dla mnie sztucznie i jakoś nie na miejscu. To samo miałem w przypadku ME2 którego po raz pierwszy przechodziłem z polskim dubbingiem właśnie (nie wiedziałem jeszcze jak zmienić język na angielski), zwłaszcza po tym jak ME przeszedłem grając po angielsku. Po prostu w przypadku ME polski dubbing brzmi dla mnie sztucznie, podczas gdy  w takiego dajmy na to Wiedźmina nie wyobrażam sobie nawet gry po angielsku. Ale to jest tylko moje zdanie i, jak to mówią, kwestia mojego gustu. To właśnie owy klimat czy też większy realizm skłania mnie do grania w gry w oryginalnych wersjach językowych a nie jakaś wymyślona awersja do języka ojczystego któym posługuję się od urodzenia (pomijam fakt że niektóre z polskich dubbingów brzmią jakby wynajęci aktorzy "chcieli a nie mogli"). Dlategoteż mnie tam niezalerzy jakoś wybitnie na polskim dubbingu w ME3 ale i tak jestem zdaniem że powinien być do wyboru podczas instalacji. Tymbardziej że obie poprzednie części gry były zdubbingowane.

Modifié par nautiljon, 09 novembre 2011 - 02:10 .


#535
Albert.Wesker

Albert.Wesker
  • Members
  • 223 messages
Przy Wiedźminie zgadzam się absolutnie, gra w ogóle powinna się ukazać najpierw u nas z dubem PL, a dopiero potem gdziekolwiek indziej.

CoJ -- przy poziomie polskich dubbingów, lepiej niech zostawią to po angielsku. Jak było wspomniane, u nas aktorzy często nie wczuwają się w klimat i tylko recytują kwestie, a tu trzeba nie tylko powiedzieć je z wyczuciem, ale też i z właściwym akcentem. Mission Impossible, jeżeli o nasze realia.

Dead Island -- akurat po Crysis2 zaczynam mieć wrażenie, że mogłoby to brzmieć naturalnie. Tu, mogłoby się udać.

ME3... oj, to nieszczęsne ME3. W przypadku Far Cry, Cenega wystarała się o ponowne zdubbingowanie gry z uwagi na bardzo krytyczne uwagi. W przypadku ME3, EA musiałoby nie tylko zająć się tym, ale też i do ponownego zdubbowania dać albo ME1, albo ME2, żeby ujednolicić obsadę i brzmienie. OLBRZYMIĄ zaletą wersji oryginalnej ME jest ciągłość -- te same osoby wracają w kolejnych częściach aby objąć te same role, czego w polskiej wersji dubbingowanej nie ma.

#536
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
@BlindObserver
Nie ma sensu robić dubbingu tylko w produkcjach niszowych, które trafią do wąskiej grupy ludzi, ale te gry, które wymieniłem takimi nie są i trafią do szerszego grona odbiorców. I jak mówię gry by nic na tym nic straciły trzeba byłoby tylko w grze był wybór w którą wersję gry chcemy zainstalować.

Też uważam, że W2 się sprzeda lepiej na konsolach niż TW2. Tylko W2 nie wychodzi na PS3 a TW2 chyba wyszło na obie konsole, ale jakby porównywać tylko konsolę na X-boksa to W2 powinien sprzedać się lepiej niż TW2.

ME3 sprzeda się dobrze i jest to częściowo problem. Pisałem wcześniej, iż EA dalej trzyma się oficjalnej wersji z niekompatybilnością części DLC. Czego efektem jest brak polskiego dubbingu w ME3. Nie jest to jednak jedyny powód każdy fan/fanka serii chce poznać zakończenie historii Shepard/a i kupi grę nawet jeśli ta nie będzie miała polskiego dubbingu (pewnie część fanów nie kupi, ale oni będą w mniejszości). EA to wie i pozwoliła sobie na rezygnację z polskiego dubbingu w ME3.

@Albert.Wesker
Zauważ, że za polski dubbing w obu Wiedźmincha odopowiedzialny był CD-Projekt (nawiasem mówiąc za pierwszą część ME też). Większość chwali polski dubbing. Grę wyprodukowało rodzimę studio i stwrzoyło aktorom dobre warunki do zdabingowania gry. Inne rodzime studia też mogłyby stworzyć aktorom takie warunki i z pewnością nikt na polski dubbing by nie narzekał w CoJ (jakby był) czy innych produkacjach rodzimych firm. Ewentualnie nikła grupa ludzi. 

Modifié par drakon 760, 09 novembre 2011 - 02:30 .


#537
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Ale taki CoJ to była właśnie gra niszowa, to samo Two Words (w Polsce oczywiście). Osobiście nie znam żadnej osoby, która by tę grę widziała na oczy (no dobra, Ty widziałeś). PS3 nie brałbym tak mocno pod uwagę - sprzedaż gier na tej konsoli jest dziwna. Exy z PS3 raczej słabo się sprzedają, poza wyjątkami w postaci Uncharted to jednak nie jest tam jakoś różowo. Do tego tworzenie gier jest droższe i trudniejsze, więc moim zdaniem Redzi zrobili dobrze zlewając, przynajmniej na razie, tę platformę.

#538
Albert.Wesker

Albert.Wesker
  • Members
  • 223 messages

drakon 760 wrote...

Zauważ, że za polski dubbing w obu Wiedźmincha odopowiedzialny był CD-Projekt (nawiasem mówiąc za pierwszą część ME też). Większość chwali polski dubbing. Grę wyprodukowało rodzimę studio i stwrzoyło aktorom dobre warunki do zdabingowania gry. Inne rodzime studia też mogłyby stworzyć aktorom takie warunki i z pewnością nikt na dubbing by nie narzekał w CoJ czy innych produkacjach rodzimych firm. Ewentualnie nikła grupa ludzi. 


Zauważyłem. Zauważyłem nawet, że CDP ogólnie wykonało całość roboty przy obu Wieśkach, konkretnie ich studio CDP RED. Ale to nie jest wybieg dla EA Polska. Zwalili się nam na głowy, zatrudnili Polaków w swoich biurach i dysponują przypuszczalnie porównywalnym, jeżeli nie większym poziomem finansów. Oczywiście, mogłoby być tak, że spółka córka oryginalnego EA nie ma pełnego dostępu do finansów koncernu, ale nawet przy cząstkowym powinno być ich stać na stworzenie aktorom o wiele lepszych warunków, niż nasz rodzimy CDP.

#539
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages

BlindObserver wrote...

Ale taki CoJ to była właśnie gra niszowa, to samo Two Words (w Polsce oczywiście). Osobiście nie znam żadnej osoby, która by tę grę widziała na oczy (no dobra, Ty widziałeś).

TW miała słaby marketing w Polsce i nieiwiele osób o tej grze wiedziało, ale to nie jest gra niższowa. Tylko słabo u nas promowana. Jeśli chodzi o CoJ to nie wiem jak z promocją pierwszej części, ale o następnych już było widoczne. Jako, iż ta gra należy do gatunku za, którym nie przepadem a o nim słyszałem to tym samym wyklucza jejej niższowść. Pamiętam jszcze duże reklamy tej gry w Empikach. Resumając jeżeli wielu graczy nie wiedziało o tych grach to tylko przez słaby marketing u nas, a jeśli chodzi o CoJ to dotyczy on tylko pierszej części jeśli w ogóle, ale te gry nie są niższowe. Jeśli dano by im polski dubbing i odpowiednio je promowano zyskałyby u nas wielu nabywców. Zwłaszcza, iż te gry cieszą się dobrą opinią, no może poza ostatnią częścią CoJ.

PS3 nie brałbym tak mocno pod uwagę - sprzedaż gier na tej konsoli jest dziwna. Exy z PS3 raczej słabo się sprzedają, poza wyjątkami w postaci Uncharted to jednak nie jest tam jakoś różowo. Do tego tworzenie gier jest droższe i trudniejsze, więc moim zdaniem Redzi zrobili dobrze zlewając, przynajmniej na razie, tę platformę.

To fakt, ale w Europie więcej ludzi posiada konsolę Sony niż Microsoftu i w Polsce chyba jest tak samo. Natomiast odwrotna sytacja ma miejsce w Ameryce. Także, że nie wiem czy była to taka dobra decyzja zwłaszcza, iż w Europie Geralt ma więcej fanów niż w Ameryce. Nie mniej uważam, iż W2 na X-boxa wygra z TW2 zwłaszcza, iż W2 jest silniej od tej gry promowany.

Zauważyłem. Zauważyłem nawet, że CDP ogólnie wykonało całość roboty przy obu Wieśkach, konkretnie ich studio CDP RED. Ale to nie jest wybieg dla EA Polska. Zwalili się nam na głowy, zatrudnili Polaków w swoich biurach i dysponują przypuszczalnie porównywalnym, jeżeli nie większym poziomem finansów. Oczywiście, mogłoby być tak, że spółka córka oryginalnego EA nie ma pełnego dostępu do finansów koncernu, ale nawet przy cząstkowym powinno być ich stać na stworzenie aktorom o wiele lepszych warunków, niż nasz rodzimy CDP.

Trudno powiedzieć jak jest w rzeczywistośi, ale po dobrym polskim dubbingu w DAO w którym było tylko kilka małych wpadek. EA Polska zrobiło średni polski dubbing do ME2 chociaż nawet w nim moża znaleźć aktorów, którzy wypadli świetnie. 

Modifié par drakon 760, 09 novembre 2011 - 02:58 .


#540
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Czy nie uważasz, że stwierdzenie niszowa jest bardzo mocno powiązane ze słabym makretingiem. Według mnie tak właśnie jest. Trudno określić niszowość danej produkcji. Takie powiedzmy symulatory kolarstwa są niszowe i dlatego, że nikt tego nie chce kupić, i dlatego, że mają słaby marketing. O CoJ było głośno, bo to polska gra, a o której polskiej grze nie było głośno w Polsce? Nawet Anomaly Warzone Earth było reklamowane na wszystkich większych serwisach. Ci co mieli kupić CoJ to go kupili, Ci co nie, to pomimo polskiej wersji tak by go nie kupili. To jest western, żaden fan tego typu filmów/gier nie będzie tego słuchał po polsku. To jak z oglądaniem filmu, zawsze wybieram wersję z napisami, bo nie chcę stracić niczego z oryginalnego udźwiękowienia (jestem audiofilem). A czy wybór MS był dobry? Uważam, że tak, mają prostsze narzędzia, prościej przekonwertować grę z DX9 do hybrydy DX9 niż z DX9 do pochodnej OpenGL, którą masz w PS3. Co do promowania to bym nie powiedział. W Ameryce Atari dało dupy po całości, dlatego też CDP chciało zmienić dystrybutora.

#541
aszua

aszua
  • Members
  • 348 messages
Grałam w pierwszą część CoJ i w TW2 (choć jak grałam to nie wiedziałam, że to nasi robili) i moje zdanie co do ugłosowienia gier jest takie, że idealnie by było jakby postacie mówiły w swoich rodzimych językach a jeśli to niemożliwe, to żeby każdy kraj otrzymał swój dubbing. Czyli - jeśli rzecz dzieje się na dzikim zachodzie to postacie powinny mówić po angielsku i/lub hiszpańsku, jeśli mamy grę o II Wojnie Światowej to Niemcy powinni mówić po niemiecku, Rosjanie po rosyjsku, Alianci po angielsku itd + napisy. Jeśli mamy grę w klimatach fantasy, sf itp gdzie nie istnieją znane nam języki ojczyste to gra powinna właśnie posiadać w każdym kraju w którym jest wydawana rodzimy dubbing i wersję oryginalną (czyli najczęściej ang) do wyboru. Mam nadzieję, że kiedyś do tego dojdzie.

#542
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages

BlindObserver wrote...

Czy nie uważasz, że stwierdzenie niszowa jest bardzo mocno powiązane ze słabym makretingiem. Według mnie tak właśnie jest.

Nie, nie uważam. Jeśli chodzi o TW to jest gra RPG, która znalazła by wielu nabywców jeśli byłaby promowana. Taka jak DAO lub Skyrium. To, że wydawca zadecydował o słabym marketibgu to jego sprawa, ale gdyby podjął inną decyzje to z pewnością więcje egzeplarzy TW by się sprzedało. Polski dubbing by tylko pomógł grze. Nie bardzo wiem jak to był z pierszą częścią CoJ, ale następne miały już solidny marketing.

Trudno określić niszowość danej produkcji. Takie powiedzmy symulatory kolarstwa są niszowe i dlatego, że nikt tego nie chce kupić, i dlatego, że mają słaby marketing.

Wcale nie jest trudno określić grę niższową. Taki symulator kolarstwa to gra niższowa i nawet ostry marketing zbyt wiele by jej pomógł. Chociaż pewnie sprzedaż byłaby wyższa jeśli by tak grę promowano. Natomist TW to gra RPG ten gatunek nie jest niższowy choć ma mniej fanów niż FPS-y.

O CoJ było głośno, bo to polska gra, a o której polskiej grze nie było głośno w Polsce?[ Nawet Anomaly Warzone Earth było reklamowane na wszystkich większych serwisach.

 TW o której nie słyszałeś ani Ty, ani nikt kogo znasz, nie zna tej gry.

Ci co mieli kupić CoJ to go kupili, Ci co nie, to pomimo polskiej wersji tak by go nie kupili.

Tego nie wiesz. Możliwe, iż są osoby, które mają podoben poglądy do mnie i nie kupują gier od polskich wydawców jeśli nie ma polskiego dubbingu a lubią takie gry i z polskim dubbingiem by ją kupiły. 

To jest western, żaden fan tego typu filmów/gier nie będzie tego słuchał po polsku. To jak z oglądaniem filmu, zawsze wybieram wersję z napisami, bo nie chcę stracić niczego z oryginalnego udźwiękowienia (jestem audiofilem).

Część osób nie jest fanami westernów i tak gre kupi by sobie postrzelać. Tacy nabywcy mogliby wybrać polski dubbing jeśli by był. Z resztą nawet część fanów westernów z ciekawości sprawdziłaby polski dubbing.Nie każdy jest audofilem. Niekórzy wolą wersję zdubingowane bądź z lektorem. Sam też lupię orygianle głosy, ale nie zawsze.

A czy wybór MS był dobry? Uważam, że tak, mają prostsze narzędzia, prościej przekonwertować grę z DX9 do hybrydy DX9 niż z DX9 do pochodnej OpenGL, którą masz w PS3. Co do promowania to bym nie powiedział. W Ameryce Atari dało dupy po całości, dlatego też CDP chciało zmienić dystrybutora.

Narzędzie tak, ale więcej fanów jest Geralt ma w Europie, która w większości posiada konole odf Sony. Dlatego kto inny będzie wydawał tytyuł a Ameryce. W takim wypadku z pewnością W2 będzie dobrze promowany. 

Grałam w pierwszą część CoJ i w TW2 (choć jak grałam to nie wiedziałam, że to nasi robili) i moje zdanie co do ugłosowienia gier jest takie, że idealnie by było jakby postacie mówiły w swoich rodzimych językach a jeśli to niemożliwe, to żeby każdy kraj otrzymał swój dubbing. Czyli - jeśli rzecz dzieje się na dzikim zachodzie to postacie powinny mówić po angielsku i/lub hiszpańsku, jeśli mamy grę o II Wojnie Światowej to Niemcy powinni mówić po niemiecku, Rosjanie po rosyjsku, Alianci po angielsku itd + napisy.

Mało opłacalne większość woli słychać dialogów, a nie czytać. Wątpię by gra w której nie mówią po angielsku dobrze się sprzedała w USA. Takie rozwiązanie jest bardziej realistyczne co zaliczam na plusm, ale niestety takie rozwiązanie by się nie sprawdziło.

Jeśli mamy grę w klimatach fantasy, sf itp gdzie nie istnieją znane nam języki ojczyste to gra powinna właśnie posiadać w każdym kraju w którym jest wydawana rodzimy dubbing i wersję oryginalną (czyli najczęściej ang) do wyboru. Mam nadzieję, że kiedyś do tego dojdzie.

Tu się zgadzam w 100%.

Modifié par drakon 760, 09 novembre 2011 - 07:24 .


#543
Guest_nabuhodonozor_*

Guest_nabuhodonozor_*
  • Guests
Kiedyś już tak było ;))
Taki "jak rozpętałem II wojnę..." posiada udźwiękowienie i nazwijmy to "lokalizację". Żołnierze czy cywile mówią w swoim języku i świetnie się to ogląda ;p
Inne polskie filmy wojenne (i nie tylko) z lat 50' 60' i 70' też posiadają oryginalne dialogi dla różnych narodowości.
Skoro to było to co się stało? Otóż nikomu nie chciało się czytać (szczególnie cenzorom) i jedyna słuszna partia dobrała się do tego.
Szkoda bo to było całkiem fajne i można się wczuć bardziej w klimat :)

#544
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Źle rozumiesz pojęcie niszowy, ono nie odnosi się do gatunku. Bo jakby nie patrzeć mogę Ci znaleźć min. 10 gier RPG, które były niszowe. I to nawet z gier kultowych (Arcanum). Uważam, że zachowujesz się dziwnie w kwestii doboru gier. Co ma kraj powstawania do dubbingu? Czesi robili Mafię, Ukraińcy Metro i Stalkery, Szwedzi Battlefielda 3 no i co z tego wynika? Tak najważniejszym językiem w tych produkcjach jest angielski/rosyjski, a nie czeski, ukraiński i szwedzki. Jest pierdyliard przykładów podobnych do tych wymienionych przeze mnie. Gry robione przez Polaków w większości przypadków nie są kierowane do Polaków. Taka prawda.

#545
MaggieBSN

MaggieBSN
  • Members
  • 1 273 messages

aszua wrote...
Czyli - jeśli rzecz dzieje się na dzikim zachodzie to postacie powinny mówić po angielsku i/lub hiszpańsku, jeśli mamy grę o II Wojnie Światowej to Niemcy powinni mówić po niemiecku, Rosjanie po rosyjsku, Alianci po angielsku itd + napisy. Jeśli mamy grę w klimatach fantasy, sf itp gdzie nie istnieją znane nam języki ojczyste to gra powinna właśnie posiadać w każdym kraju w którym jest wydawana rodzimy dubbing i wersję oryginalną (czyli najczęściej ang) do wyboru. Mam nadzieję, że kiedyś do tego dojdzie.

Idealny pomysł moim zdaniem. Na pewno przyczyniłoby się to do większego realizmu i lepszego klimatu w co niektórych grach. Właśnie o to mi głównie chodzi w przypadku dubbingu do gier. Żeby był dopasowany do miejsca akcji danej gry. Dlategoteż nie czepiam się Dead Island czy CoJ o to że nie ma w nich polskiego dubbingu, nie oskarżam ich a zdrade narodu polskiego czy cokolwiek innego. Zanzaczam tylko że tak samo jak w przypadku tamtych gier, tak samo i w przypadku ME3, moim zdaniem, bardziej pasuje angielski dubbing. Polski dubbing na pewno ułatwiłby grę, a przynajmniej zwiększył czerpaną zeń przyjemność, niejednemu z graczy. Skoro jednak nasi rodzimi producenci nie pokusili się o to żeby ułatwić życie polskim graczom nie znającym języka angielskiego to ja się absolutnie nie dziwie takiemu gigantowi jak EA. Poza tym obawiam się że drakon 760 ma rację. Nie tylko u nas są gracze którym nie chce się lub niewygodnie jest czytać napisy i wolą grać w wersji zdubbingowanej w ich rodzimym języku. A fakt że gry wychodzą przeważnie po angielsku to cóż. Nikt nie zaprzeczy że jest to najpopularniejszy język. A każdy twórca chciałby żeby jego gra sprzedawała się jak najlepeij nie tylko na rodzimym podwórku ale też za granicą. Wypuszcza się więc grę w języku międzynarodowym a to czy powstanie lokalizacja w jakimkolwiek innym języku jest zalerzne od wydawców którzy wedle sobie znanych kryteriów decydują z któego kraju gracze warci są dodatkowej kasy i kombinacji z dubbingiem a komu wystarczy wrzucić napisy żeby sie nie czepiali. Zapewne o wszystkim decyduje rynek zbytu jak zawsze. Lepsze zabawki dostaje ten kto da więcej zarobić :P.

Modifié par nautiljon, 09 novembre 2011 - 03:57 .


#546
Albert.Wesker

Albert.Wesker
  • Members
  • 223 messages

nabuhodonozor wrote...

Kiedyś już tak było ;))
Taki "jak rozpętałem II wojnę..." posiada udźwiękowienie i nazwijmy to "lokalizację". Żołnierze czy cywile mówią w swoim języku i świetnie się to ogląda ;p
Inne polskie filmy wojenne (i nie tylko) z lat 50' 60' i 70' też posiadają oryginalne dialogi dla różnych narodowości.
Skoro to było to co się stało? Otóż nikomu nie chciało się czytać (szczególnie cenzorom) i jedyna słuszna partia dobrała się do tego.
Szkoda bo to było całkiem fajne i można się wczuć bardziej w klimat :)


Do dziś pamiętam sceny z Kolumbów, gdzie Niemcy szprechali po swojemu, aż ciarki szły. Budowało to klimat, oj, tak.

Aby zwiększyć realizm Mass Effecta, mogliby obmyślić języki dla poszczególnych nacji. Zarówno gatunki SF jak i Fantasy widziały już takie przypadki, mówię tu choćby o mowie Klingonów (Star Trek) czy Dothraków (Gra o tron).

#547
aszua

aszua
  • Members
  • 348 messages
Języki obcych pojawiały się w wielu filmach a nawet ich namiastki w grach - choćby KOTORze i jestem jak najbardziej za a nawet bardzo, bardzo, powiem więcej - jestem za a nawet przeciw! Rozumiem jednak trudność i czasochłonność takiego przedsięwzięcia.

Natomiast nie zgadzam się, że w anglojęzycznych krajach nie chcieliby grać w gry w których musieliby czytać, albo musieliby czytać chwilami. To wszystko to kwestia przyzwyczajenia. I o ile na początku zapewne by się buntowali i krytykowali, prawdopodobnie zmalałaby sprzedaż tak wydanych gier, ale zapewniam Was, że po iluś tam takich grach i przemogliby się i polubili a nawet nie wyobrażali sobie żeby było inaczej. Oczywiście większość a nie wszyscy, bo zawsze są wyjątki i kretyni (tyle, że margines kretynów na całym świecie jest podobny).

#548
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages

BlindObserver wrote...

Źle rozumiesz pojęcie niszowy, ono nie odnosi się do gatunku. Bo jakby nie patrzeć mogę Ci znaleźć min. 10 gier RPG, które były niszowe. I to nawet z gier kultowych (Arcanum).

Dobrze rozumiem pojęcie niższowe tylko nie chciałem się za bardzo rozpisywać na ten temat, dlatego potraktowałem je pobieżnie. Oczywiście, że można znaleźć gry RPG, które będą niższowe, ale CoJ i TW nie należą do gier niższowych, ale TW miało słaby marketing dlatego ta gra jest mało znana.

Uważam, że zachowujesz się dziwnie w kwestii doboru gier. Co ma kraj powstawania do dubbingu?

Można uznać moje zachowanie w tej kwestii za dziwene. Ja uważam jedank, iż jest jak najbardziej logiczne.Moim zdaniem ma wiele, dlatego jeśli jakąś grę wypuszcza polskie studio, które ma solidne finanse to oczekuje, że gra dostanie polski dubbing

Czesi robili Mafię, Ukraińcy Metro i Stalkery, Szwedzi Battlefielda 3 no i co z tego wynika?

Bardzo dużo. Jeśli Czesi dostali Mafię z czeskim dubbingiem, Ukraińcy Stalkery i Metro z ukraińskim/rosyjskim to oznacza, iż te studia dbają o rodzimych graczy. Jeżeli jest inaczej oznacza to, że nie dbają oni o rodzimych graczy tak jak niektóre polskie studia. Jeśli chodzi Battefielda 3 to jest obecnie jedną z najważniejszych gier EA, a szwedzkie studio nie było pomysłodawcą serii tylko jej wykonawcą. Nie mniej jeśli Szwedzi dostali szwedzki dubbing to na plus dla tego studia, a jeśli nie to i tak EA o tym decyduje a studio musi się podporządkować.

Tak najważniejszym językiem w tych produkcjach jest angielski/rosyjski, a nie czeski, ukraiński i szwedzki. Jest pierdyliard przykładów podobnych do tych wymienionych przeze mnie.

Ja przecież nie mówię by zrezygnować z angielskiego dubbingu tylko, że rodzimme firmy powinny zrobić dubbing do swoich gier w ojczystym języku. Jeśli te gry nie są niższowe jak symulator kolarstwa.

Gry robione przez Polaków w większości przypadków nie są kierowane do Polaków. Taka prawda.

I co z tego. W2 i część pierwsza też jest kierowana to szerszego odbiorcy a dubbing w tych grach jednak jest, przecież CD-Projekt nie musiał robić dubbingu w rodzimmym języku dali by napisy i byłoby z głowy.  Wiadomo, że Polacy nie są głównym odbiorcami bo u nas sprzedaje się za mało gier, dlatego firmy nastawiają się na sprzedaż na zachodzie, ale firmy, które na to stać mogłyby zrobić dubbing w rodzimym języku. W Niemczech nawet jakby nie mieli ustawy i mieli taką samą sprzedaż gier jak w Polsce to o tak żadne rodzime studio nie wydało swojej gry bez niemieckiego dubbingu.

Języki obcych pojawiały się w wielu filmach a nawet ich namiastki w grach - choćby KOTORze i jestem jak najbardziej za a nawet bardzo, bardzo, powiem więcej - jestem za a nawet przeciw! Rozumiem jednak trudność i czasochłonność takiego przedsięwzięcia.

Tylko, że w serii ME nie ma to sensu. Specjalny tłumacz wszystko tłumaczy nam na rodzimy język jak i innym. Wprowadzając języki trzeba by zniwelować role tłumacza, a BioWare dopiero w ME2 wyjaśniło, iż taki tłumacz instnieje. Nie będą się z tego wycofywać. 

Natomiast nie zgadzam się, że w anglojęzycznych krajach nie chcieliby grać w gry w których musieliby czytać, albo musieliby czytać chwilami. To wszystko to kwestia przyzwyczajenia. I o ile na początku zapewne by się buntowali i krytykowali, prawdopodobnie zmalałaby sprzedaż tak wydanych gier, ale zapewniam Was, że po iluś tam takich grach i przemogliby się i polubili a nawet nie wyobrażali sobie żeby było inaczej. Oczywiście większość a nie wszyscy, bo zawsze są wyjątki i kretyni (tyle, że margines kretynów na całym świecie jest podobny).

Pierwsza gra, która by się nie sprzedała sprawiłaby wydawca już nigdy więcej by tego błędu nie popełnił, a jak szedłby w zapartę to wkrótce by zbankrutował.

Polubili by (a raczej zostali by zmuszeni do zaakceptowania tego faktu lub grali w starsze gry w których kiedyś było inaczej) jakby nie mieli wyboru. Jeśli by mieli to gry w których trzeba byłoby czytać(bo postacie mówią w innych językach niż angielski) nie sprzedawałby się. Ja nie uwierzę, iż Amerykanie polubili by gry w którcyh musieliby czytać zamiast słychać angielskiego dubbingu.

Modifié par drakon 760, 09 novembre 2011 - 07:28 .


#549
Albert.Wesker

Albert.Wesker
  • Members
  • 223 messages
Polacy nie są głównymi odbiorcami Wiedźmina... toś mnie rozbawił. Może nie są najliczniejszą grupą odbiorców, ale za to stanowią pierwszy rynek, jaki twórcy i wydawcy tej serii biorą pod uwagę, bo jest to NASZA marka, NASZA tradycja i koniec kropka. Nigdy, ale to nigdy nie sięgnąłem po żadną część Wieśka, ni to książkę, ni to grę -- jest to u mnie dopiero w kolejce, ale szacunek do naszej rodzimej marki mam.

#550
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Chodziło mi o to, iż zysk z krajów zachodnich będzie większy niż ten, który wygenerował W2 w Polsce i pod tym względem nie jesteśmy głównym odbiorcami, ale mimo to CD-Projekt zrobił dubbing w rodzimym języku. Ja też mam szacunek do tego co zrobił CD-Projetk z Wiedźminem, ale fakt, który stwierdziłem jest prawdziwy.

Modifié par drakon 760, 09 novembre 2011 - 05:19 .