Ir al contenido

Foto

hmm... kim gracie?


  • Por favor identifícate para responder
68 respuestas en este tema

#1
krystalizacja

krystalizacja
  • Members
  • 4 mensajes
Siemka ludzie
Kim wy gracie w DA:P? Wojownikiem, magiem...?
Piszcie kim wam się najlepiej gra i dlaczego.


Moim zdaniem magiem się fajnie gra. Daje tylko w magie żywiołów, mag to coś ciekawego... wojownik ze skillów ma tylko jakies tryby i odepchnięcia głównie. A moją postacią jestem jakby mag tank, biore all na siebie i wale grupowymi skillami a moja grupa tylko mi pomaga.


Piszcie jakimi postaciam gracie

#2
Leukofryene

Leukofryene
  • Members
  • 626 mensajes
Najczęściej grywam maginką i nigdy mi się to nie nudzi, nawet jeżeli po raz któryś z rzędu pakuję dokładnie w te same zaklęcia. Dlaczego? Bo lubię te efekciarskie zaklęcia i ich efekty wizualne, poza tym fajnie jest się czuć Panią Żywiołów :))
Na drugim miejscu jest łucznik łotrzyk, ponieważ preferuję ataki z dystansu, podobnie jak w przypadku maga. Dalej wymieniłabym łotrzyka na dwie bronie. Łotrzykami gra mi się bardzo przyjemnie, ze względu na ich mobilność i szybkość ataku.
Natomiast nigdy nie mogłam się przekonać do wojowników, ich ataki są zbyt wolne, no i jakoś tak gra tankiem zwyczajnie mnie nudzi.

#3
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Zawsze grałam łotrzykiem(raz tylko magiem) i wydawało mi się, że łotrzyk rządzi.Obecnie gram w celu zrobienia sejwa do DA2 i pomyślałam, żeby coś odmienić i zdecydowanie się przekonałam do wojownika.Można pakować w siłę i łazić we frymuśnych zbrojach(cyt.Goldana;)) Poza tym są świetne bronie dla woja, gram mieczem dwuręcznym i jestem zachwycona.Jednak łotrzyka nikt nie przebije w mojej ocenie i w DA:O są dla niego dostępne niezłe sztylety więc jest się czym pobawić:)

#4
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3.665 mensajes
@Grey1
A w DA2 przerazisz się co zrobili z tym wojownikiem i łotrzykiem :) Inna sprawa czy zobaczysz w ogóle konsekwencje Twoich wyborów w DAO gdy przeniesiesz save. Ale odradzać Ci gry w DAO z tak błahego powodu nie mam zamiaru. Przecież wiem, jaka z Ciebie fanka tej gry.

Żeby nie robić offtopu powiem tylko tyle, że na te kilka gier w DAO, które mam za sobą właściwie zawsze grałem wojownikiem i raz łotrzykiem. Z tym, że tym drugim grało mi się łatwiej i przyjemniej. Magów nie lubię (mam uraz do nich po BG ;p), więc nawet nie próbowałem zagrać tą profesją.

#5
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Blind--wiem, że konsekwencje wyborów z Origins są znikome w dwójce, ale z uporem maniaka wmawiam sobie, że może w trójce...;)
Kolejne przejście DA:O jest dla mnie przyjemnością wielką i to jedyna gra, do której wracam tak uparcie;)
Odnośnie maga-w DA:O przeszkadza mi to, że nie wiem skąd postać pochodzi, jest anonimowy tak na prawdę i ciężko się wczuć jakoś w budowanie bohatera, jak się nic o nim nie wie prócz tego, że jest magiem i przebywał w Kręgu.Jednak zaklęcia i rozwój maga nie jest najgorszy, choć magowie są bezkonkurencyjni w NWN:)

#6
Leukofryene

Leukofryene
  • Members
  • 626 mensajes
Grey tu się z Tobą zgodzę, początek maga jest najgorszym ze wszystkich dostępnych wariantów, nawet nie ma porównania z dajmy na to historią dalijskiego elfa (nota bene moim ulubionym początkiem).

#7
aszua

aszua
  • Members
  • 348 mensajes
Ha! Ja też wróciłam właśnie do DA:O i tym razem gram łotrzykiem na dwie bronie. Do tej pory dwa razy grałam magiem i na początku miałam manie przełączania się na którąś z towarzyszek maginek i trochę poczarować, ale już mi przechodzi i zaczynam się wczuwać :) Próbowałam warka, ale jakoś mi nie podszedł. Za to w DAII warek to moja ulubiona klasa i Grey1 nie słuchaj Blinda, bo się nie zna :D Fakt robi straszną siekę (wszystkie klasy w DAII robią nota bene), ale ja to po prostu czuję. :) W większości mmo gram warkami z dwurakami, albo tankami i mam słabość do odcinania 3 łbów jednym cięciem, że tak klasykiem zapodam :D

#8
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2.310 mensajes
Zgadzam się z Grey, dobrze rozwinięty łotr w DA jest najlepszą klasą. Moja kanoniczna postać, to dalijka, łuczniczka/dwie bronie. Po prostu wymiata, kładzie każdego, magów, wojowników, skrytobójców. Plus umiejętności z Przebudzenia... Naprawdę łotr w DA to najlepsza klasa, moim zdaniem)))
Chociaż stworzyłam nową bohaterkę, maga i też daje radę, chociaż jest ciut gorsza od łotra. A zwykle to magami gram, DA wyjątkiem)))) 

Editado por AlexandraK, 25 septiembre 2011 - 10:20 .


#9
Guest_nabuhodonozor_*

Guest_nabuhodonozor_*
  • Guests
Przyznam, że DA:O odmieniło moje podejście do wybieranych klas postaci. Wcześniej preferowaną była Wojownik lub Mag. W DA:O wojownikiem gra sie bardzo fajnie, magiem już nieco gorzej - dodając do tego właśnie to niejasne pochodzenie ciężko się wczuć w postać a przecież o to w RPG chodzi. Łotrem natomiast miałem opory rozpocząć ale wybierając dalijkę na 2 bronie "zakochałem" się w niej. Gra się rewelacyjnie i ta klasa bije wszystkie inne na łeb - że tak powiem ;)
W DA2 grałem Wojownikiem, ponieważ przeraziło mnie to co łotrzyk tam wyprawia - kilkumetrowe skoki, fikołki i inne cyrkowe sztuczki co mnie osobiście nieco śmieszy i denerwuje ale kto wie - może się jednak skuszę aby kontynuować łotrem teraźniejszą rozgrywkę (kolejne przejście DA:O) w kontynuacji gry DA2 ;p

#10
Maggabi

Maggabi
  • Members
  • 18 mensajes
Przeleciałam wszystkie klasy.Obecnie, po zaliczeniu więży kręgu pognałam do dalijczyków, odblokowałam mistycznego wojownika i dla zabawy gram magiem lub wojownikiem (w zależności od nastroju) i noszę ciuchy takie same jak moja ulubiona postać MORRIGAN.
A co do DA2 to bez względu czym się gra to i tak jest to dla mnie zwykła "rypanka".
Idziesz, rozwalasz i tak w kółko, z nikim nie pogadasz w trasie, nikt cię nie przytuli i nie powie
"och jak miło z twojej strony".

#11
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1.867 mensajes

Leukofryene wrote...

Grey tu się z Tobą zgodzę, początek maga jest najgorszym ze wszystkich dostępnych wariantów, nawet nie ma porównania z dajmy na to historią dalijskiego elfa (nota bene moim ulubionym początkiem).

Ja z kolei odnoszę wrażenie wręcz przeciwne, a początek dalijskiego elfa uważam za najgorszy ze wszystkich. Dla mnie ten początek jedynie ratuje tajemnicze lustro i elfi pogrzeb Talmena. 

Jeśli chodzi o pochodzenie maga w DAO faktycznie jest ono zagadkowe, ale w rozmowach z niektórymi osobami możemy wybrać skąd pochodzimy. Jeśli dobrze pamiętam do wyboru mamy mamy Denerim, Lothering, Wysokoże oraz to, że nie pamiętamy tego skąd pochodzimy. Wybrałem Denerim i liczyłem, że kiedy się znajdę w elfim obcowisku to będzie przynajmniej jeden dialog dotyczący pochodzenia mojej magini, ale niestety go nie było.

Samo to, iż mag nie zna swojej przeszłości nawet mi odpowiadało oraz pasowało do wieży kręgu, która jest pozłacaną klatką dla magów z której wielu chce uciec (mi osobiście pomysł z magami zamkniętymi w wieży, którzy pragną wolności bardzo mi się spodobał). Jednak przez to, iż w rozmowach można było wybrać miejsce z którego się pochodziło liczyłem na to, iż w trakcie gry spotkam przynajmniej jedną osobę, która powie coś na ten temat. Niestety jednak BioWare się tu nie popisało i w grze nie ma żadnego nawiązania na ten temat. Szkoda, iż BioWare dało możliwość wyboru miejsca pochodzenia magowi, ale dalej już nic z tym nie zrobiło.

W DA2 dowiadujemy się, iż ludzki mag z początku jest spokrewniony z Hawke. Jednak poczodzenie maga, który jest elfem z początku dalej jest zagadkowe. Może w DA3 to naświetlą zwłaszacza, że jest to dość interesujące o przeszłości innych bohaterów z swoich początków wiemy bardzo dużo a w przypadku elfiego maga najmniej. 

Wcześniej preferowaną była Wojownik lub Mag. W DA:O wojownikiem gra sie bardzo fajnie, magiem już nieco gorzej - dodając do tego właśnie to niejasne pochodzenie ciężko się wczuć w postać a przecież o to w RPG chodzi.

Mi było najłatwiej wcielić się właśnie w maga (właściwie to w maginie, ale to szczegół). Najtrudniej zaś było mi się wcielić w miejskiego elfa. Sam początek jest bardzo dobry drugi na mojej liście, ale miałem problemi z wcieleniem się w miejskiego elfa. Wcześniej przchodziłem ten początek kobietą i odnoszenie wrażenie tak jakby był on zaprojektowany specjalnie dla miejskiej elfki, która to role łatwiej mi było odegrać. Z kolei początki krasnoludów są chyba specjalnie zaprojektowane dla mężczyzn zwłaszcza początek krasnoludzkiego plebejusza. W pozostałych początkach panuje już równouprawnienie przynajmniej według mnie.

Grałem już we wszystkie początki, ale całą grę jak dotąd przeszedłem tylko elfią magiczką i jak dotąd gra mi się nią najprzymniej. Żałuje tylko, że w DAO nie ma trybu gameplus by zacząć jeszcze raz tą samą postacią.

Editado por drakon 760, 10 noviembre 2011 - 12:48 .


#12
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Z tym kim gracie wiąże się to w czym gracie;)
Odnośnie DA2-bardzo przeszkadza mi to, że nie ma opisów zbroi i artefaktów na obrazku w profilu gracza.Są jakieś animowane ikonki, bez jakiegokolwiek klimatu.Nie wiadomo jaka jest historia tego, co na siebie zakładamy i to mnie denerwuje.To taka dygresja;)

#13
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3.665 mensajes
@Grey1
A kto by na zwracał uwagę, gdy cały czas sieczka i masa trupów. Czepiasz się xD

#14
Leukofryene

Leukofryene
  • Members
  • 626 mensajes
@ drakon 760 Elfia magiczka to mój ulubiony szary strażnik (poza paraniem się magią, też dlatego że wyszła mi z wyglądu podobna do Moniki Bellucci :P ) i pamiętam, że zawsze wyobrażałam sobie, że jest jakąś uciekinierką od Dalijczyków :) Ale w którymś z dialogów, nie pamiętam gdzie, jest jakaś sugestia, że elfi mag najprawdopodobniej pochodzi z obcowiska.

@Grey w DA2 masz się skupić na wypadających ze ściany wrogach, opisy rozpraszałyby gracza :P

#15
Guest_nabuhodonozor_*

Guest_nabuhodonozor_*
  • Guests
Leu dokładnie - trzeba być skupionym jak niemowlak posyłający w pampersa mrocznego pomiota ;) i aby uzyskać skille "skok na barana", "podwójny tulup z potrójnym axem" i "dezintegrator" czyli robimy istną ubojnie powodując w amarantowym oceanie karmazynowy przypływ ;))

Też mi się wydaję, że mag dalijczyk jest raczej z obcowiska bo tam trzeba potrafić nieźle "czarować" :) Generalnie każda klasa odpowiednio prowadzona potrafi dostarczyć mnóstwo zabawy i jak jesteśmy zadowoleni z wyglądu postaci gra się bardzo fajnie.

#16
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1.867 mensajes

Leukofryene wrote...

@ drakon 760 Elfia magiczka to mój ulubiony szary strażnik (poza paraniem się magią, też dlatego że wyszła mi z wyglądu podobna do Moniki Bellucci :P ) i pamiętam, że zawsze wyobrażałam sobie, że jest jakąś uciekinierką od Dalijczyków :) Ale w którymś z dialogów, nie pamiętam gdzie, jest jakaś sugestia, że elfi mag najprawdopodobniej pochodzi z obcowiska.

W grze jest dialog w którym Leliana pyta się o życie w obcowisku, ale mi to raczej wygląda na przeoczenie BioWare w końcu to pytanie pasuje też do miejskiego elfa. Nie wiem czy Leliana, dalijczyka też pyta o obcowisko, ale wydaje mi się, że raczej nie. Jeśli zaś chodzi o obsowisko to z tego z wiem z gry są tylko dwa jedno w Denerim a drugie w Wysokożu. I jak pisałem w odpowiedziach wybierałem opcje, iż moja magiczka pochodzi z Denerim a nikt z mieszkańców obcowiska na ten temat nic powiedział a ktoś powinien pamiętać małą elfkę zabraną około 20 lat temu do kręgu. Nie jest więc pewne czy elfia magiczka miała kontakt z obcowiskiem. Skłaniam się ku opcji, że miała, ale twórcy DAO nie uwzględnili kwesti pochodzenia maga elfa.

Pochodzenia dalijskiego bym nie wykluczył w przypadku maga, ale raczej skłaniałbym się w takim wypadku do tego, że gdzieś w drodze do obozu elfów zgubiło się elfie dziecko. Następnie zostało znalezione przez templariuszy, którzy odkryli , iż dziecko posługuje się magią, a po odkryciu tego faktu zabreli je do wieży kręgu. W początku elfiego maga w rozmowi z elfim uczniem można wybrać opcje, "iż cieszę się, że nie jestem dalijką". Jednak jest tylko jedna z możliwości do wyboru czyli raczej o niczmy nie świadczy.

Editado por drakon 760, 10 noviembre 2011 - 12:51 .


#17
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3.665 mensajes
@nabu~
Słowo ubojnia pasuje jak ulał :)
"powodując w amarantowym oceanie karmazynowy przypływ" - jeszcze tylko Czerwonego Paźniernika brakuje :)

Co do wyglądu postaci to mi zawsze brakuje lepszego edytora. Wiadomo, że patrząc na takie gry jak BG czy inne staruszki, modelowanie twarzy postaci w DAO czy ME jest czymś nieosiągalnym. Ale z drugiej strony większość modeli wygląda bardzo podobnie przez model czaszki, kości policzkowych itp. Żeby zrobić naprawdę fajną twarz to trzeba się niesamowicie postarać. Mi nigdy się nie udało to w taki sposób, żebym był zadowolony.

#18
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Tak, trzeba spędzić troszkę czasu z kreatorem, żeby wyszła twarz zadowalająca.Jeżeli chce się, by odzwierciedlała przynajmniej w jakimś stopniu naszą własną buźkę należy się postarać bardziej, ale jest to wykonalne i można używać modów:)

#19
aszua

aszua
  • Members
  • 348 mensajes
Ooo do zadowalającego wyglądu mody są nieodzowne. Szczególnie fryzury w obu DA to dramat! Moja pierwsza postać, którą robiłam bez modów jak widać po avatarze jest łysa, bo nie mogłam zdzierżyć nic z tego co udostępnili twórcy. Zdecydowanie powinni zatrudniać więcej kobiet, albo chociaż gejów do tworzenia kreatorów postaci i projektowania wnętrz :)

A z początków to wg mnie absolutnie najfajniejsza jest krasnoludka szlachcianka. Kapitalny pomysł. Potem długo, długo nic i reszta, przy czym człowiek szlachcic chyba najnudniejszy.

#20
Leukofryene

Leukofryene
  • Members
  • 626 mensajes
@ aszua: Ooo krasnoludka szlachcianka też jest niezła, szczególnie ta dramatyczna historia rodem z tragedii antycznej, ale niestety nie udało mi się pociągnąć do końca rozgrywki, bo nie mogę kompletnie wczuć się w granie krasnoludem.

@ drakon, ale masz pamięć :) Ogólnie rzecz biorąc historia z zagubionym/porzuconym dalijskim dzieckiem o magicznych zdolnościach jest całkiem sensowna. Jest jakiś taki dialog, w którym opiekun klanu niejako sugeruje, ze templariusze jak najbardziej mają zakusy na elfich magów, ale ze względu na odrębność kulturową Dalijczyków, nie mają pretekstu do interwencji. W związku z tym zagubione dalijskie dziecko byłoby kolejną owieczką, którą można włączyć do stadka wiernych.

@nabu "mag dalijczyk (pewnie chodziło Ci o maga elfa) jest raczej z obcowiska, bo tam trzeba potrafić nieźle "czarować" - > padłam :D

#21
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Ciekawi mnie to rozpoczęcie krasnoludem,ale już na etapie tworzenia postaci bym chyba odpadła;)W RPG trzeba jednak wczuć się w rolę,a ciężko biegać niziutką baryłką i czuć "łączność" z postacią;))Poza tym nie wyobrażam sobie opcji romansowej we wcieleniu krasnoludzkim, dziwnie by to musiało wyglądać, żeby cmoknąć kogoś trzeba by było wleźć na stołek chyba;p

#22
aszua

aszua
  • Members
  • 348 mensajes
No to jest problem właśnie, że samo rozpoczęcie krasnoludką jest kapitalne, ale dlatego, że dość szczególne i jakby zupełnie odstające od głównej gry. Gdyby dalej można było grać taką zadziorną, rozpieszczoną, wysoko urodzoną krasnoludką obytą w polityce i spiskach z zakochanym w niej przybocznym, z mdlejącymi na jej widok poddanymi, wrednymi krewnymi itp to nie miałabym wątpliwości co do wyboru. Jednak później kiedy zaczyna się właściwa fabuła to pozostaje jedynie wygląd i niewiele poza tym.
Kapitalny moim zdaniem byłby jakiś dodatek właśnie w takim klimacie: dramaty, spiski, wysoka polityka, szpiegostwo, obracanie się w wyższych sferach, walka rodów itp. - taki właśnie jak to słusznie zauważyła Leukofryene antyczno - szekspirowski dramat na dworze w Orzamarze :)

#23
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3.665 mensajes
@aszua
Teraz dostałabyś jakiś klon Kasumi, nie sądzę, żeby pracownicy BW wznieśli się jeszcze na wyżyny swoich umiejętności, skoro te słabsze DLC też się dobrze sprzedają.

#24
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1.867 mensajes

Grey1 wrote...

Ciekawi mnie to rozpoczęcie krasnoludem,ale już na etapie tworzenia postaci bym chyba odpadła;)W RPG trzeba jednak wczuć się w rolę,a ciężko biegać niziutką baryłką i czuć "łączność" z postacią;))Poza tym nie wyobrażam sobie opcji romansowej we wcieleniu krasnoludzkim, dziwnie by to musiało wyglądać, żeby cmoknąć kogoś trzeba by było wleźć na stołek chyba;p

Zdecydowanie warto przejść ten początek, ale faktycznie ciężko jest się wczuć w krasnoldua i później biegać niziutką baryłką (rozbawiła mnie ta baryłka). Jednak mi wszytko grało do czasu, aż dotarłem do Ostagaru i tu już zaczęło mi przeszkadzać, iż mój bohater jest niższy od innych postaci. Jeśli chodzi o romans to podejrzewam, że partenerzy będą bardziej wyrozumiali i się schylą. Ktoś na forum chyba na tym, ale nie jestem pewien napisał, iż ciekawie wygląda romans krasnoluda z Zervanem. Mimo wszytko jednak warto przejść ten początek jaki i początek drugiego krasnoluda. Ciekawie wypada też porównanie jak jesteśmy traktowani w obu tych początkach.

#25
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Rzeczywiście opcja spiski i intrygi jest bardzo pociągająca.Lepsze to niż bieganie i zabijanie bez sensu i w ilościach nieprzyzwoitych.Kiedyś pisałam na forum, że marzy mi się taka fabuła z dobrymi proporcjami.W Przebudzeniu mamy mini-spisek(zamach na życie Strażnika/Strażniczki).Mamy też trochę ekonomii(ulepszanie Twierdzy Czuwania) i polityki(decyzje dot.przyznania ziemi szlachcicom).To była bardzo przyjemna odmiana po Początku, gdzie główną "intrygą" jest wpakowanie kogoś na tron.Cieszy to, że nasze decyzje ekonomiczne mają wpływ na to, czy Twierdza da radę pomiotom, czy upadnie.
Odnośnie wcielania się w postaci to zawsze wybieram ludzi i elfy, ale też nie wszystkie.W NWN nie mogłam się zmusić do grania drowem, bo jakieś depresyjne to było;)