Aller au contenu

Photo

hmm... kim gracie?


  • Veuillez vous connecter pour répondre
68 réponses à ce sujet

#26
Guest_nabuhodonozor_*

Guest_nabuhodonozor_*
  • Guests
Wiecie - ponoć miłość przetrwa wszystko tak więc różnica wzrostów nie była by taka istotna. Zawsze można stanąć na worku ziemniaków, hełmie, sztabkach złota czy jakimś truchle żeby wyrównać poziomy. Problem by był większy jeśli był by romans ze Stenem bo jednak kawał ch...łopa z niego ;)
Właśnie - o ile początek krasnoludem jest fajny i jeśli jest się wśród swoich ale później jak to mawiała Godzilla "size does matter" czy jakoś tak ;p
Szkoda, że nie ma mieszańców np taki elf z brodą, krasnolud ze szpiczastymi uszami albo ....ehhh znowu ta fantazja ;)

#27
Leukofryene

Leukofryene
  • Members
  • 626 messages
Nie godoj, Sten mi się tysiąc razy bardziej podobał niż Alistair :o Co do krasnoludki, nie wiem, jak sytuacja wygląda w dalszej części gry, ale uderzył mnie ten nagły spadek prestiżu. W Ostagarze krasnoludka królewskiej krwi jest w zasadzie nikim. Może i dobrze, to dodaje więcej dramatyzmu do nieszczęśliwej historii, ale z drugiej strony denerwuje mnie to, ponieważ wiem, że twórcom nie chodziło o podkreślenie dramatyzmu, tylko po prostu nie chciało im się rozpisywać większej ilości dialogów :(

#28
Guest_nabuhodonozor_*

Guest_nabuhodonozor_*
  • Guests
Nie godom ino fanzola ;)
Sten rzeczywiście jest lepszy (moim zdaniem) niż ciapciusiowaty Alli - że już nie wspomnę jak się "popisał" w DA2 bo zachowywał się jak jakiś "koleś z dzielni" a nie król...
Leu - z krasnoludkami jest tak, że ludzie często stawiają je w ogródkach więc czego się tu spodziewać ;p

#29
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Jeśli chodzi o odczucie prestiżu wynikającego ze szlacheckiego pochodzenia, to w przypadku człowieka szlachcica nie można narzekać.Wspomina o tym król, Anora, bann w Nienażartym Szlachcicu i oczywiście Emon;)Czuje się taki szacunek otoczenia, inaczej niż w przypadku elfa, gdzie na każdym kroku słyszy się"elf?!?Szarym Strażnikiem?!" lub "to nie miejsce dla ostrouchego".Co jest dziwne, bo o ile się nie mylę, jednego z arcydemonów ubił właśnie elf:)

#30
Leukofryene

Leukofryene
  • Members
  • 626 messages
Ano. Garahel go wołali :) I to była bodajże ostatnia plaga, więc pamięć ludziska mają krótką. Z człowiekiem szlachcicem racja, na temat krasnoluda musiałby się zatem wypowiedzieć ktoś kto przeszedł całą rozgrywkę.
Nabu, bo on się na króla nie nadaje, moim zdaniem :) Dlatego u mnie w DA2 siedzi na dzielni, na mordowni tak konkretnie:)

A jeszcze wracając do elfów, granie elfami ma tę zaletę, że elfy żyją dłużej niż ludzie, (nie wiem jednak o ile dłużej niż ludzie w świecie DA, mówię o "zwykłych" elfach, pomijam opiekunów w stylu Zathriana) więc możemy sobie zrobić młodziutko wyglądającą postać i odgrywać ją jako o wiele starszą i doświadczoną, szczególnie przyjemnie to wychodzi, gdy gra się Dalijczykiem.

#31
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Królem powinien zostać Riordan;)
Alistair bardzo mnie irytuje i nie potrafię dostrzec w nim porywających cech(aczkolwiek nie wiem jak to jest w przypadku romansu, bo w opcji przyjaźń bez przerwy się obraża i zgłasza uwagi, które potem w kolejnym dialogu odwołuje;p)
Słyszałam, że w dwójce Zevran podrywa nawet gołębie na targu więc też zmieniłam nastawienie do niego nieco(jako dalijska Strażniczka miałam z nim zawsze opcję big love).O dziwo w obecnej rozgrywce bardzo doceniłam Wynne, co wcześniej się nie zdarzało.Jednak i tak jak słyszę "czego sobie życzysz kadan?" czuję największą frajdę:)

#32
Leukofryene

Leukofryene
  • Members
  • 626 messages
Riordan? Swobodny jeździec, romantyczna wizja malejącego na tle zachodzącego słońca tyłka smoka, lecącego gdzieś tam? Nieee :) Anora jest ok :)
Alistair w opcji romansowej jest tak samo irytujący jak w każdej innej :P Nie pamiętam tej sytuacji z Zevranem, on się pojawia tylko na chwilkę. Na początku trochę mnie denerwował, ale jak się lepiej go pozna, bardzo dużo zyskuje.
Pod względem romansowym jak na mój gust ogólnie jednak lepiej wypadają kobitki i dlatego, jeśli akurat chcę tworzyć jakąś historię miłosną dla mojego strażnika, to gram facetem i wybieram Morrigan a w dwójce docelowo Izabelę :) (jeśli uda mi się skończyć trzecie podejście do DA2 i nie padnę z nudów wcześniej ;p)

#33
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Leu-nie strasz, bo ja za niedługo mam zamiar podejść do dwójki pierwszy raz i jak czytam o nudach to mi się odechciewa;))

#34
SmoczyGandalf

SmoczyGandalf
  • Members
  • 38 messages
Przechodząc gre za pierwszym razem grałem magiem elfem o imieniu Ellsell.Teraz gram elfem miejskim wojownikiem Arklanem oraz łotrzykiem Dalijczykiem Ashalem.Jako Ellsell byłem Magiem Krwi i specjalizowałem się w Magii Żywiołów.Jako Arklan jestem Czempionem i Templariuszem a walczę mieczem i tarczą(Gwiezdnym Kłem i Tarczą Cailana wcześniej Mieczem Duncana i Tarczą Cailana) a Ashalem walczę łukiem i mam zamiar zrobić z niego Łowcę.

#35
Chandar

Chandar
  • Members
  • 7 messages
Za pierwszym razem grałem Szlachcianką Łotrzykiem robioną na pułapki, na poziomie Normalny - Trudny.
Teraz zamierzam podobnie ją zbudować, ale jeszcze inaczej dobrac umiejętności ;]
Oraz przejść poziom koszmar na hybrydce xD

#36
mielo98

mielo98
  • Members
  • 24 messages
ja zawsze gram wojownikiem poniewaz dla mnie jest i najwytrzymalszy

#37
maciejl20

maciejl20
  • Members
  • 8 messages
najfajniej gra sie magiem ( te czary obszarowe: plama oleju + ogień sa w deche )
a pod wzgledem osiagów najlepszy jest łotrzyk bo jedzie dwoma broniami jak diabli.
wojownik to jakiś fail.

#38
SmoczyGandalf

SmoczyGandalf
  • Members
  • 38 messages
Wojownik to nie fail.W niektórych grach faktycznie wojownik niby taki mocny bo ma 2 metrowe mięśnie i niby ma najwięcej atrybutu siłą a oczywiście magowie słabi bo mięśnie bo to że jesteś 10000000000000000 razy wolniejszy od ślimaka wcale się nie liczy.I właśnie niestety takie usposobiene ma większość graczy w jakiśkolwiek grach.Wojownik jest trochę failowany faktycznie moim zdaniem dlatego że no kurde on może łukiem walić 2 brońci łukiem dwuręczną i tarczą więc troche głupio że on może wszystkimi brońmi walczyć.

Teraz się jeszcze pochwale moimi nowymi pupilkami czyli Aragornem Szlachcicem i Legolasem Dalijczykiem.Ja jakoś strasznie lubię grać takim właśnie zbuntowanym elfem któremu po głowie chodzi: **** you shem!Elfy są fajne oni mają ze wszystkim wojne: krasnoludów nie lubię ludzi chcą wykastrować i poddać kilku letnim torturom i ogólnie są jakieś takie fajne.Z kolei gdy przejdę grę moim Legolasem to dojde do końca Aragornem choćby po to żeby u******** tego p*********** c**** Howa su*******.Aż jak będę do niego zmierzał to puszcze sobie Eye of the Tiger.

#39
Spieshnikov

Spieshnikov
  • Members
  • 446 messages
No sorrki , mój wojownik kipował hitem nie jednego maga i łotrzyka ... Fail to pewnie był build Twojego warriora xD no cóż ...

Warrior owns !

#40
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 310 messages
Niedawno skończyłam grać jako mag. Mistyczna wojowniczka, uzdrowicielka dusz i mag bojowy. Generalnie gra była dość prosta, nawet ktoś pokazywał walki solo z bossami, właśnie magiem))
Chociaż jakoś wolałam moją dalijkę)))

Modifié par AlexandraK, 13 décembre 2011 - 05:03 .


#41
Spieshnikov

Spieshnikov
  • Members
  • 446 messages
Szkoda że w Dragon Age nie ma pvp , ciekawie by to wyglądało

#42
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Ciiii, bo Cię zjedzą ze to pvp :D Zapomniałeś, że tutaj termin "multiplayer" jest postrzegany jako coś najgorszego na świecie? :D

#43
Spieshnikov

Spieshnikov
  • Members
  • 446 messages
Dobra ! Czwórkami bo nie mam czasu !

#44
Holloweang

Holloweang
  • Members
  • 897 messages
Multiplayer w grach cRPG to coś najgorszego na świecie. Gra cRPG z multi to po prostu MMO - a te w większości mają z cRPG niewiele wspólnego.
Wyobrażasz sobie multi w Batmanie? Fabuła by raczej spadła na drugi plan nie?
Albo Wiedźminie?

#45
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Jaka fabuła? A od kiedy w multi potrzebna jakakolwiek fabuła. I przecież zrobienie areny do nawalania się nie jest jakimś trudnym przedsięwzięciem.

#46
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Chyba jakakolwiek jest potrzebna, przecież nawet w Tibii jest jakaś fabuła. Chociaż w MMO to nie ona się najbardziej liczy. Pewnie zrobienie takiej areny to najtrudniejszych nie należy, ale czy taki tryb by się sprawdził w przypadku DAO to mam wątpliwości. Już multi w ME3 jak na razie zbiera słabe recenzje, a co by były w przypadku DAO. W ME3 mamy w prawdzie inny tryb, ale to i tak nie wróży dobrze trybom multi od BioWare. I ten czas stworzony na zrobienie areny mógłby się odbyć się na samym singlu. Chociaż zawsze mogło by się udać gorzej jakby się nie udało.

#47
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Multiplayer to nie MMO. W Tibii masz więcej tekstu niż w obu BG i DAO razem wziętych. W każdym MMO jak ktoś chce poznać fabułę to pozna, a że większość tylko nabija level to już inna sprawa (dzieci do lat 14 i potem osoby starsze, które nie mają czasu na grę).
"I ten czas stworzony na zrobienie areny mógłby się odbyć się na samym singlu" - nie, to bujda i fantazja powtarzana cały czas. Jak to się może odbić na czymkolwiek, skoro team odpowiedzialny za single nigdy (NIGDY) nie robi multi? To nie jest tak, że na początku masz 100 ludzi, którzy mają robić singla, a potem przychodzi zły szef i mówi do 25 z nich (w trakcie prac nad kampanią): nic tu po was, robicie od dzisiaj multi. W życiu nie widziałem gry, gdzie osoby robiące całe życie gry dla jednego gracza są rzucane na głęboką wodę w taki właśnie sposób. Na multi trzeba się znać, nie każdy programista wie jak to ma zrobić. Obecnie każde studio ma komórkę właśnie do multi, w DA3 (gdzie ma być arena do walk niby) wszystko zrobi DICE. Tak jak z MoH, kampania była robiona przez jedne studio, multi było robione przez inne, bo te pierwsze się na multi nie znało.

#48
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Prawda, ale cRPG z multi przypominać w pewnym stopniu MMO.

Może się odbić jeśli jest dodane na siłę. Zewnętrzne studio będzie robić arenę w DA3 interesujące, ale multi w ME3 to już zrobiło samo BioWare.

#49
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
"Prawda, ale cRPG z multi przypominać w pewnym stopniu MMO. " - lol? MMO to massive multiplayer online. Jeśli wziąć pod uwagę że w takim powiedzmy DA3 będzie na arenie 4-8 osób (to nazywasz MMO) to ja grając w BF3 też gram w MMO, w ogóle o tym nie wiedząc. Przecież zwykłe nawalanie się na arenie to nie to samo co wspólne robienie questów.
No, a ile osób do tego zatrudnili to już nie napisali. 

Modifié par BlindObserver, 14 décembre 2011 - 02:40 .


#50
Holloweang

Holloweang
  • Members
  • 897 messages
Bo pewnie niewiele. Wybacz, Blind, jestem przeciwny dodawaniu multi i wpychania tego wszędzie na chama. Mam przeświadczenie, że odbija się to (CZASEM) na singlu i to przeświadczenie pozostanie. Multi niech będzie - lubię i gram, ale w grach w których pasuje (a takową ME ani DA nie jest)