Ano. Garahel go wołali

I to była bodajże ostatnia plaga, więc pamięć ludziska mają krótką. Z człowiekiem szlachcicem racja, na temat krasnoluda musiałby się zatem wypowiedzieć ktoś kto przeszedł całą rozgrywkę.
Nabu, bo on się na króla nie nadaje, moim zdaniem

Dlatego u mnie w DA2 siedzi na dzielni, na mordowni tak konkretnie:)
A jeszcze wracając do elfów, granie elfami ma tę zaletę, że elfy żyją dłużej niż ludzie, (nie wiem jednak o ile dłużej niż ludzie w świecie DA, mówię o "zwykłych" elfach, pomijam opiekunów w stylu Zathriana) więc możemy sobie zrobić młodziutko wyglądającą postać i odgrywać ją jako o wiele starszą i doświadczoną, szczególnie przyjemnie to wychodzi, gdy gra się Dalijczykiem.