Aller au contenu

Photo

Najfajniejsi bossowie z gier albo "Best videogames boss ever".


  • Veuillez vous connecter pour répondre
7 réponses à ce sujet

#1
Subject 16

Subject 16
  • Members
  • 648 messages
Temat związany....... no wiadomo z czym, z najlpeszymi bossami z jakimi się zmierzyliśmy w grach.
W punktach wypisujem ich nazwy i krótki opis czemu się nam spodobali.

1. Matka roju z DS- fajna końcówka gry, po prostu epicko wyreżyserowana walka z olbrzymią poczwarą.
2. Marker z DS 2- walka była całkiem prosta jeśli mieliśmy  "contact beam" ale również jak w jedynce fajnie wyreżyserowana.
3.Frank fontaine, bioshock- Tak, tak wiem że był dość łatwym bossem ale nawet fajnie się prezentowała walka z nim kóra się składała z 4-5 etapów w których miotał w nas różnymi plazmidami żywiołów.
4.GLADOS, Portal- walka ciekawa i nawet prosta, ale w portal 2 widać że nie był to jego definitywny koniec.....
5. Dante, DMC 4- matko tutaj o mało co nie zjadłem zębów na tym bossie, a emcoje kiedy miał mało HP sięgały znitu kiedy się sądziło że jednak się go pokona.
6.Cykloid Emperor-duke nukem 3D, DN 4ever-Tak, jak frank też był łatwy, nawet łatwiejszy, ale to miły powrót do staroszkolnego cyklopa z DN 3D(jeśli chodzi o 4ever).

Jak sobie przypomnę jakiś fajnych bssów z gier to jeszcze ich wymienię a tak zapraszam do udzielania się :).

#2
Holloweang

Holloweang
  • Members
  • 897 messages
1 i 2 - kompletnie się nie zgadzam. Łatwizna i kompletnie bezsensowna walka w jedynce. Zażenowany byłem. W dwójce było trochę lepiej, zwłaszcza z psychozą Isaaca.
3 - zgadzam się. Frank Fontaine to postać, którą do dzisiaj pamiętam.
4. Nie znam.
5. Rzuciłem ze złości krzesłem w ścianę za n-tym razem. Tę walkę zapamiętam do końca życia.
6. Nie znam.

Od siebie dodam, że bossowie z Painkillera zawsze robili na mnie spore wrażenie. No i oczywiście nie ma to jak Gears of War 3 - Lewiatan i Burza.

#3
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
@Holloweang
4 Wstydź się! I ty śmiesz się nazywać graczem :)

Franka Fontaine będę pamiętał baaardzo długo, bo Bioshock to jedna z moich ulubionych serii.
Z najtrudniejszych walk dołożę od siebie:
1. Drizzt Do'Urden w BG1 - starałem się go ubić na raczej niskim lvl no i przez zgonem zdążył wyciąć mi całą drużynę.
2. Demogorgon w BG2 na najwyższym stopniu trudności z modem Ascension (chyba nic trudniejszego nie widziałem)
3.Reszta bossów z BG2 :)

#4
Holloweang

Holloweang
  • Members
  • 897 messages
4 - po prostu nigdy nie lubiłem Portala. Wybacz!

2 - Blind, nie przypominaj mi... -.- Przez tą mendę rozbiłem mój ulubiony kubek z milki. Wytłukł mi wszystkich, ganiałem się z nim przez bite 30 minut i mnie ubił. Rypany skur.... Dopiero za 16-17 razem go ubiłem. A komp jeszcze wtedy nie był zbyt mocny to i save'y się długo wczytywały.

3. Niektórzy byli fajni, ale taki np. Aec'Letec mi się nie podobał za bardzo.

Od siebie dodam końcowego bossa Alana Wake'a - piękne zakończenie historii i ogólnie miażdżący klimat gry. Bossowie z The Wirter i The Signal też bardzo fajni.

#5
Vacita

Vacita
  • Members
  • 228 messages
Dla mnie ostatnio-  Burza- Gears of War3.
     Przechodziłam na hardkorze i myslałam, że dostanę wścieklizny, zginęłam chyba  dwadzieścia razy, ale w końcu udało się-  świetna gra, bossa zapamiętam na długo, teraz zamierzam przejść na wariacie, ciekawe ile razy zginę:D

#6
Holloweang

Holloweang
  • Members
  • 897 messages
Ja też przechodziłem na hadcorze w coopie z bratem i nie zginęliśmy ani razu :) Nie mniej przy Berserkerze męczyliśmy się co nie miara ;/
A na Burzę wystarczy schować się za słupek, odczekać i strzelac w oczka tej pieprzonej osy czy to tam jest. 
PS. Grasz może na Live? Jaki nick ? :)

Modifié par Holloweang, 29 septembre 2011 - 07:05 .


#7
Vacita

Vacita
  • Members
  • 228 messages
 No to nie wiem jak to możliwe, że nie zginęliście ani razu, przecież tam jest milion Strażników:blink:
Przymierzam się nieśmiało do hordy, ale nie wiem czy to dobry pomysł- boję się Tickerów:P
  Ale jak się pojawię to nick- uwaga zaskoczenie- Vacita:D
 
 Przypomniał mi się jeszcze jeden boss, którego nienawidziłam, może dla niektórych to była "pestka", ale mi osobiście dał popalić- Arcydemon z DA:O

#8
Subject 16

Subject 16
  • Members
  • 648 messages
Grałem sobie dzisiaj w space marine i no można nazwać mini bossami "burszui" orków,(duży ork z maczugą który radośnie próbuje nas nią zdzielić :P ) oczywiście fatality jest krwawe i fajne jeśli się nam udał QTE.

EDIT: DOdam też Lorda nemerotha z Space marine, z znim jako demonicznym księciem jest nawet fajna, fajnie ją zrealizowali na stylu god o war'u.

Modifié par Subject 16, 18 octobre 2011 - 05:52 .