Zum Inhalt wechseln

Foto

Religia w świecie Mass Effect + Ogólne przemyślenia


  • Bitte melde dich an um zu Antworten
54 Antworten in diesem Thema

#1
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1.867 Beiträge
Ostatnio brakuje nowych informacji o Mass Effect 3, przez co na Socialu jest trochę nudno. Zaś w jednym z tematów niestety nie pamiętam już w którym Fragin napisał, iż na angielskim Socialu bardzo popularne są tematy o romansach i religii. Temat o romansach na polskim socialu już mamy, a nawet dwa. Natomiast tematu o religii w świecie Mass Effect do tej pory nie mieliśmy, ale teraz to niedoparzenie zostało naprawione.

Pierwsza wzmianka o religii w świecie Mass Effect pojawia się w rozmowie z Ash. Dowiadujemy się, iż 22 wieku większość ludzkości nie wierzy w Boga, samą wiarę uznaje się za anachronizm, a osoby, które w niego wierzą narażone są na nieprzyjemności. Tak wygląda sytuacja religijna w pierwszej części ME jeśli chodzi o ludzkość.

Jednak pozostałe rasy przedstawione w Uniwersum Mass Effect są bardziej uduchowione od ludzkości.

Asari wyznają siari (wszystko jest jednym). Religia ta opiera się na przekonaniu, iż istoty myślące są świadomością wszechświata a tym samym jednoścą a pośmierci energia duchowa znów łączy się z wczechświatem. Oprócz tej religii wśród asari popularna jest też religia bogini Athame, która podobnie jak asari przechodzi w życiu przez trzy cykle rozwoju dziewicy, matrony i matki. W grze nie było rozmów na temat religii asari, chyba, iż coś przeoczyłem.

Turianie z kolei wierzą w to, iż są miejsca, rzeczy, które mają swojego ducha np. duch jednostki bojowej. Nie wierzą jednak, iż duchy mają wpływ na świat fizyczny. Turianie wyznją również siri, konfuncjonizm i buddyzm, które przejęli od asari i ludzi. Z turianami nie też nie było rozmów na temat religii.

O religii salaraian zbyt dużo nie wiemy. Wiemy natomiast, iż pewna grupa salarian wierzyła, iż na pawnej planecie znajduje się wizerunke ich boginii co miał dać dowód na słuszność tej relgii, ale w rzeczywistości był to eksperyment gethów. Tą historię opowiada nam Legion jeśli dobrze pamiętam jeśli nie to z pewnością ktoś z Was mnie poprawi.

Kroganie są chyba poleistami lub byli. Nie było w grze rozmów z kroganami na temat ich religii. Wrex wspomiał tylko o świętym miejscu dla krogan w którym został zdradzoany. Wydaj mi się, iż tym miejsce to odpowiednik naszego cmnetarza, ale możliwe, iż to coś innego.

O wierzeniach batarian niewiele mogę powidzieć opócz tego, iż wierzą w to, iż mają duszę. Jeszcze w tym poście trochę później wrócę do tej rasy.

Drelle z kolei są poleistami, chociaż w rozmowi z Thanem można zauważyć, iż należy do mniejszości, która wierzy większość a szczególnie drelska młodzież jest ateistyczna lub zmierza w tym kierunku. Z Thanem mieliśmy stosunkowo dużo rozmów na temat religii. Jego religia przypomina trochę system filozoficzny . Jest też bardzo wygodna dla zawodu, który wykonuje Thane. Religia, którą wyznaje Tahne jest z pewnością jedną z ciekawszych w świecie Mass Effect.

Na koniec zostali nam Hanarzy, którzy wyznają rozbudzaczy (protean). Przez co często oprotestowują wykopliska. Nie należy zapominać również zapominać o Żniwiarzach, którzy dzięki indoktyrnacji sprawiają, iż część osób uważa ich za bogów.

Wracjąc do religijności ludzkości to jeżeli w Bdts zakładnicy zginęli lub nie mamy tego dodatku to jednym z komunikatów, które słyszymy jest to, iż ojciec Kate Bowman, który jest pastorem odmówi modlitwę za zmarłych. Trduno jednoznaczenie ocenić czy ludzkość po ataku na Cytadelę znów w większości zwróciła się w stronę boga czy jest to mniejszość.

Mi nabardziej podoba się filozofia asari siri. Przypomina mi trochę wiarę minbari z B5, którzy wierzyli, iż istoty inteligetne są świadomością komosu, który stworzył je by siebie zrozumieć.


Dość już jednak o tym jakie religie wyznają poszczególne gatunki. Przejdę teraz do przesłania jeśli chodzi o religie w Mass Effect.

W pierszej części kiedy Benzeja umiera jej ostatnie słowa to " Nie ma światła mówili, a mówili, że będzie". Po wypowiedzeniu tych słów Benezja odeszła z tego świata. Jednak jej ostatnie słowa jawnie wskazują, że w chwili śmierci nie zobczyła światła. To zdanie możemy interpretować na dwa sposoby. Pierwszy to taki, iż mimo tego, że Benezja została zindoktrynowana to byt wyższy stwierdził, że nie zasługuje na to by przejść do drugiego etapu życia, które zaczyna się po śmierci. Drugi to taki, że nie ma znaczenia jak Benezja żyła gdyż po śmierć istoty myślącej jest końcem ostatecznym, dalej już nie ma czyli wyznawanie jakiejkolwiek regligi nie ma sensu, ateiści mieli racje.

W ME2 możemy zmusić batariańskiego barmana do popełnia samobójstwa. Jak widać ten batariin był bardzo wierzący wolał popełnić samobójstwo niż pozwolić na to by mu wyłupano oczy. Można powiedzieć, iż strach przed bólem pchnął go tej decyzji, ale bardziej prawdopodobne jest, iż głęboko wierzył, iż jego dusza nie opuści ciała jeśli jego oczy zostaną wyłupione.

Jeśli przesłaniem Mass Effect jest, iż Boga nie ma to to już barman popełnił samobójstwo jest bezsensowne gdyż do dyspozcyji mamy tylko to życie i lepiej walczyć o nie do końca. Oczywiście w tej rozmowie możemy też wybrać niebieską opcję dialogową, ale w tym przypadku wybierając opcje czerwoną dowiemy się więcej.

Wszystkie religiie mówią, iż po śmieci coć jest, ale Shepard zginął/zgineła i powróciła/ do życia. W ME2 nie mamy żadnych wizji nikt nam nie mówi, że nasze drugie życie jest wbrew naturze, że zakłóciliśmy naturalna kolei rzeczy. To kolejna przesłanka, która mówi, iż po śmierci nie ma nic i jest to koniec ostateczy, chyba, że Cerberus postanowi inaczej.

Moim zdaniem w Mass Effect BioWare subletnie mówi, iż Boga nie ma w świcei Mass Effect. Zupełnie inaczej niż w DAO. Jednak BioWare w Mass Effect 3 może powiedzieć zupełnie coś innego. By nas zaskoczyć lub zwyczajnie zmieni koncepcje jak zrobili to z DA2.

W świece Mass Effect jest jeszcze mowa o świetlistych istotach, które mają walczyć z mechanicznymi diabłami. Tymi diabłami są Żniwiarze czyli prawdopodobnie istoty ze światała okażą się jakąś zaawansowaną rasą. Chyba, że źle odczytałem przesłanie Mass Effect dotyczące regligii i to będą prawdziwe anioły.

Mimo, iż na angielskim Socialu temat religii jest bardzo popularny to na naszym może się okażać tematem niższowym. Dlatego by temat ruszył z miejsca to myślę, iż 2 lub 3 pytania w zależności od odpowiedzi pozwolą na zapoczątkowanie dyskucji w tym temcie. Oto pytania:

1.) Jak Wy uważacie co BioWare przez te sytuacje, które podałem wyżej (może zwróciliście też uwagę na inne sytuacje dotyczące tego tematu, które mogłem przuoczyć) chciało powiedzieć?

2.) Jaka religia lub system filozoficzny w Mass Effect spodobał się Wam najbardziej, może najbadziej podoba Wam się, iż w przyszłości ludzie staną się w więszkości ateistami?

3.) Jeżeli intrepretujecie, że BioWare mówi, iż po śmierci jest coś więcej. To jakie macie wytłumaczenie na wskrzesznie Shepard/a?

Bearbeitet von drakon 760, 15 November 2011 - 10:56 .


#2
Fragin

Fragin
  • Members
  • 116 Beiträge
Według mnie lekko nadinterpretujesz niektóre przesłanki, No ale odpowiedzmy na twoje pytania.
BioWare stworzyło uniwersum w 22 wieku, gdzie postęp technologii pozwolił ludziom dosięgnąć gwiazd, i przez co ludzkość naturalnie przestała wierzyć w "wyższy byt", trochę tak jak dobrze pamiętam z Gagarinem, który był w kosmosie "i żadnego boga nie widział". Byś może ich życie ludzkości jest zbyt zabiegane, w końcu w kilkanaście lat poznali wszechświat bardziej niż my  przez ponad 2000 lat naszej cywilizacji. Jednak Ash ładnie to mówi w ME 1, że właśnie widząc kosmos nie można wierzyć, że nie ma Boga. Twierdzi też, że jest szykanowana z powodu swojej wiary, to przecież niż nowego, już teraz w internecie ateiści lubią objeżdżać ludzi religijnych.

Z systemów religijnych podoba mi się wyznanie turian, bo jest całkiem wygodne w życiu, szczególnie dla turian, którzy mają tą swoją wojskową smykałke.

A wskrzeszenie Sheparda - zrobiono to za pomocą technologii, i żadnego Boga w tym nie było, można by to nawet nazwać pewnym zwycięstwem technologii nad śmiercią, czyli czymś czym można nazwać Boga, w końcu w naszym kręgu kulturalnym on jest swoistego rodzaju władcą życia i śmierci.

///Mam nadzieję, że temat się rozkręci ;) I lepszym miejscem byłoby chyba Uniwersum Mass Effecta, niż tutaj.

Bearbeitet von Fragin, 08 Oktober 2011 - 10:21 .


#3
Kamil-The-Drwal

Kamil-The-Drwal
  • Members
  • 259 Beiträge
Kurczę, dziwię się, że dopiero teraz wypływa temat religii na tym forum. A było tak fajnie... :P

Nie dziwię się, że na angielskim Socialu jest to popularny temat, a końcu amerykanie lubują się w tych religijnych urojeniach. Koncepcja zaprezentowana w ME tylko dobrze świadczy o kondycji intelektualnej twórców tej gry. Jeśli ludzkość chce kiedykolwiek dojrzeć do miana prawdziwej cywilizacji, musi w końcu otrząsnąć się z owych prehistorycznych zabobonów, hamujących rozwój naukowy i negujących sam rozum. Aż mam ochotę wyć do księżyca, kiedy uświadomię sobie, co moglibyśmy do tej pory osiągnąć, gdyby nie prawie dwa tysiąclecia ciemnoty i niszczenia wszelkich przejawów, intelektu, wiedzy i rozwoju, potocznie zwanych "religią chrześcijańską" (zresztą o każdej innej myślę to samo). Odpowiadając na twoje pytania:

1.) Zaprezentowali swoją wizję rozwoju ludzkości i daleko posunięty optymizm, że już w niedalekiej przyszłości religia będzie tylko i wyłącznie kołem ratunkowym dla niewielkiej części ****** sapiens, którzy nie potrafią zaakceptować rzeczywistości taką, jaka jest.

2.) Jak o tym pomyślę, to nie zwracałem specjalnie uwagi na religie i systemy filozoficzne w dziele fikcyjnym. M.in. dlatego, że w przeciwieństwie do tych realnie istniejących nie są groźne.

3.) Co do śmierci i wskrzeszenia Shepka mam odczucia zupełnie niezwiązane z religią, za to wiele mówiące o pomysłach i inteligencji scenarzystów - bynajmniej nie w pozytywnym sensie.



@Fragin - a to ciekawe co tutaj piszesz. Szykanowanie z powodu wiary? Ze strony ateistów? Minione wieki pokazują chyba coś zupełnie odwrotnego. Ateiści nie są wrogami ludzi wierzących, tylko samych religii. Zresztą powiedz, kto ma w naszej kochanej, świeckiej jakby nie było, Polsce gorzej? Czy dziecko ma prawo zdecydować czy chce zostać ochrzczone czy nie? Czy chce przystąpić do pierwszej komunii lub bierzmowania? Jak zareagują wierzący domownicy, gdy oświadczysz, że nie chcesz chodzić do kościoła albo wręcz, Boże broń!, wystąpić z Kościoła Katolickiego (przy czym do dokonania ktu apostazji koniecznych jest dwóch wierzących i praktykujących świadków, któzy potwierdzą, że masz wszystko w porządku z głową - mimo że nikt cię nie pytał o zdanie gdy cię do niego zapisywyali)? Zresztą w ogóle ateista przecież jest gorsz od satanisty - pijak, zboczeniec, homoseksualista, złodziej, zwyrodnialec etc.

Bearbeitet von Kamil-The-Drwal, 08 Oktober 2011 - 10:43 .


#4
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1.867 Beiträge

Fragin wrote...

Według mnie lekko nadinterpretujesz niektóre przesłanki, No ale odpowiedzmy na twoje pytania.
BioWare stworzyło uniwersum w 22 wieku, gdzie postęp technologii pozwolił ludziom dosięgnąć gwiazd, i przez co ludzkość naturalnie przestała wierzyć w "wyższy byt", trochę tak jak dobrze pamiętam z Gagarinem, który był w kosmosie "i żadnego boga nie widział". Byś może ich życie ludzkości jest zbyt zabiegane, w końcu w kilkanaście lat poznali wszechświat bardziej niż my  przez ponad 2000 lat naszej cywilizacji. Jednak Ash ładnie to mówi w ME 1, że właśnie widząc kosmos nie można wierzyć, że nie ma Boga. Twierdzi też, że jest szykanowana z powodu swojej wiary, to przecież niż nowego, już teraz w internecie ateiści lubią objeżdżać ludzi religijnych.

Jednak inne rasy, które są od ludzi bardziej zaawansowane wierzą. Ludzkość jako ateiści są w  mniejszości.
W necie objeżdzanie ateistów i religijnych działa w obie strony. W realu natomiast to ateiści są objeźdżni. Jakiś czas temu oglądalem film, którego autorem jest twórca książki Bóg Urojony. Film dotyczy USA czyli sąsiada Kanady i wynika z niego, iż w USA lepiej być osobą wierzącą. Może BioWare wstawając ten dialog z Ash do pierwszej częsci ME chciało powiedzić, iż to się w przyszłości moż odwrócić.



A wskrzeszenie Sheparda - zrobiono to za pomocą technologii, i żadnego Boga w tym nie było, można by to nawet nazwać pewnym zwycięstwem technologii nad śmiercią, czyli czymś czym można nazwać Boga, w końcu w naszym kręgu kulturalnym on jest swoistego rodzaju władcą życia i śmierci.

Prawda jeśli jedank po śmierci istaniało by Niebo lub coś innego to żadna technologia nie przywróciła by człowieka do życia gdyż nawet gdyby ożywiono ciało brakowało mi w nim ducha. Jednak Shepard/a ożwywiono co oznacza, iż Nieba czy czego innego nie ma. Chyba, że przyjemiemy, że zwrot akcji, który wymyśliłem kilka miesięcy temu w temacie Plot twist w Mass Effect okaże się prawdą.

///Mam nadzieję, że temat się rozkręci ;) I lepszym miejscem byłoby chyba Uniwersum Mass Effecta, niż tutaj.

Też mam taką nadzieję. Możliwe, ale jeśli w ME3 BioWare wprowadzi jakiś wątek religijny w ME3 podobny do tego z BSG to będzie wtedy bardziej pasował tu. Jednak oba działy są pokrewne dlatego nie ma to, aż tak dużego znaczenia.

#5
Fragin

Fragin
  • Members
  • 116 Beiträge

@Fragin - a to ciekawe co tutaj piszesz. Szykanowanie z powodu wiary? Ze strony ateistów? Minione wieki pokazują chyba coś zupełnie odwrotnego. Ateiści nie są wrogami ludzi wierzących, tylko samych religii. Zresztą powiedz, kto ma w naszej kochanej, świeckiej jakby nie było, Polsce gorzej? Czy dziecko ma prawo zdecydować czy chce zostać ochrzczone czy nie? Czy chce przystąpić do pierwszej komunii lub bierzmowania? Jak zareagują wierzący domownicy, gdy oświadczysz, że nie chcesz chodzić do kościoła albo wręcz, Boże broń!, wystąpić z Kościoła Katolickiego (przy czym do dokonania ktu apostazji koniecznych jest dwóch wierzących i praktykujących świadków, któzy potwierdzą, że masz wszystko w porządku z głową - mimo że nikt cię nie pytał o zdanie gdy cię do niego zapisywyali)? Zresztą w ogóle ateista przecież jest gorsz od satanisty - pijak, zboczeniec, homoseksualista, złodziej, zwyrodnialec etc.

Oho, czyli już chcemy wojenki? Oczywiście, przejrzyj sobie pierwszy lepszy wątek pod newsami na onecie, wp, czy gdziekolwiek, zaraz ateiści piszą o katolach, o papieżu i o religii, ciągle to samo. Nas to nie obchodzi czy w coś wierzycie czy nie, ale wy musie to wypominać za każdym razem, pokazując jacy wy jesteście wspaniali, bo nie wierzycie w Boga. Proszę bardzo, nikt wam nie zabrania. Jeżeli Boga nie ma to i tak co mnie to obchodzi? Raczej nie będe się miał komu poskarżyć. A jeśli jest to chyba będę stał w lepszej pozycji od ciebie. Chrzest jest dokonywany w wieku około 4 lat, gdzie chyba nie da się dziecka zapytać, zreszta rodzice nie muszą je chrzcić. Dorośnie, będzie miało 18 lat to moze samo dokonać apostazji.  Normalni ludzie wierzący nie nakłania ateistów na zmianę "religii", bo czasam zachowujecie się jak wyznawcy "wiary, że nie ma boga (koniecznie z małej!)", a opinie o ateistach które podałeś, głoszą tylko stare bigotki. To wy się śmiejecie z naszego Boga - jeżeli wy w niego nie wierzycie, co wam do tego czy kto inny wierzy. Nikt nawet nie spróbuje się zaśmiać z was, bo zaraz wyjdzie na straszny atak na wolność wyboru, ale jak wy rzucanie Biblię do klozetu nic się nie dzieje.

#6
Kamil-The-Drwal

Kamil-The-Drwal
  • Members
  • 259 Beiträge
Czyżby Richard Dawkins i "Źródło wszelkiego zła? Oprócz "Boga urojonego" napisał też inne fajne książki. Obecnie żeby być ateistą trzeba mieć sporo odwagi - żeby zmierzyć się z życiem, w którym nikt nas nie strzeże, za które nie czeka nas wieczna nagroda w niebie i które mamy tylko jedno - tu i teraz, oraz z zawistnymi ludźmi, którzy nienawidzą każdego, kto odbiega od przyjętych standardów. Ale to nie masy rozwijały cywilizacje, kierowały ludzkość na nowe tory, przyczyniały się do rozwoju nauki i polepszenia standardów życia. Zawdzięczamy to wybitnym jednostkom - prawie zawsze ateistom. Religia to taki karnawał dla przeciętniaków. Poznać i zrozumieć świat (choćby i niewielką jego cząstkę) zdołasz tylko wtedy, gdy będziesz miał odwagę zobaczyć go takim, jakim jest w rzeczywistości. Amen.

#7
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 Beiträge
Pax! Pax! Pax!

Darujcie sobie, proszę, takie teksty. Obaj. Nie ma to sensu... ani celu.

Bearbeitet von Robin Blackett, 08 Oktober 2011 - 11:00 .


#8
Kamil-The-Drwal

Kamil-The-Drwal
  • Members
  • 259 Beiträge
@Fragin - nie chcemy żadnej wojenki. Zresztą o czym my tu rozmawiamy? O komentarzach pod newsami na onecie czy wp? Kretynów jest pod dostatkiem po obu stronach barykady, że się tak wyrażę. To o czym piszesz to jakieś wybryki zidiociałych bachorów na poziomie gówniarzy z gimnazjum. Z takimi "ateistami" nie chcę mieć nic wspólnego.

Bearbeitet von Kamil-The-Drwal, 08 Oktober 2011 - 11:05 .


#9
Fragin

Fragin
  • Members
  • 116 Beiträge
Tak masz rację, jak się to zacznie, to w ciągu godziny stworzy się bezsensownych 40 stron kłótni. Mamy dyskutować na pytania zadane w 1 poście, to na nie piszmy.

//No skoro się nie możesz powstrzymać - gdyby nie religię byśmy zapewne żyli nadal w jakiś jaskiniach. Religia stworzyła filozofię, z której rozwinęły się wszystkie dziedziny naszego życia. To religia wprowadziła w Polsce piśmiennictwo a także pozwoliła dołączyć Polsce do rodziny państw europejskich w której istniała wspólna kultura. Chrześcijańscy misjonarze wprowadzili w wielu zakątkach świata podstawy nauki, dzięki czemu ludzie potrafią pisać i czytać, oglądać telewizję i śmiać się z Boga nie tylko na dwóch kontynentach, lecz na całym świecie.

@Down
Jakże to?! Chrześcijan i wyznawców innych religii można wrzucać do jednego worka, ale już ateiści to dzielą się na "gimnazjalistów" i  na "tych prawdziwych"? 
O, wśród ateistów tez można znaleźć takich co najchętniej by stworzyli obozy koncentracyjne przy każdym kościele... Zresztą to wszystko było dla interesów władców, a Bóg był tylko dla nich przykrywką, by ludzie źle rozumiejący Boga i jego miłość do każdego, podążali na wojny w ich imieniu.

Bearbeitet von Fragin, 08 Oktober 2011 - 11:22 .


#10
Kamil-The-Drwal

Kamil-The-Drwal
  • Members
  • 259 Beiträge
Taa... aż przyjdzie moderator i rozda hojnie kilka banów. Ale właściwie nie wiem co więcej mógłbym napisać o religii w ME poza tym, co już napisałem w pierwszym poście. Była tam zaprezentowana tak marginalnie i szczątkowo, że praktycznie nie zwracało się na nią uwagi. Bo i przecież nie to było w grze najważniejsze.

No i nie wiem też, jak można dyskutować o religii bez konfrontowania swoich poglądów i wspominania o realnie istniejących wyznaniach (tylko bez nawiązań do onetu lub wp, błagam)...


@UP - a oprócz tego wojny, nawracanie ogniem i mieczem, palenie na stosach, wysyłanie dzieci na rzeź do Ziemi Świętej, anihilacja cywilizacji, powstrzymywanie rozwoju nauki, podsycanie nienawiści do ludzi o odmiennych poglądach etc, etc.

Bearbeitet von Kamil-The-Drwal, 08 Oktober 2011 - 11:14 .


#11
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 Beiträge
Kamilu szacowny, co ci daje to krytykowanie?
Owszem, znam błędy chrześcijaństwa i innych religii. Tak, wiem, że blokowały naukę, rozwój, et cetera, et cetera.
Co nie przeszkadza mi wierzyć w Boga-Stwórcę. Nazwij mnie głupim, ale nie potrafię sobie wyobrazić, jak Wszechświat mógłby powstać "sam z siebie". Jest zbyt skomplikowany, żeby być "przypadkiem".
Ja osobiście nie identyfikuję się zupełnie jednoznacznie z jedną jedyną konkretną religią, a reszty nie uznaję za zło i wytwór szatana. Choć jestem katolikiem, nie miałbym oporów przed biciem czołem o posadzkę w meczecie - wszak wszyscy jesteśmy dziećmi Jednego Boga, nie?

Ale już do tematu i pierwszego postu drakona:
Całkiem ciekawa rozpiska, ale z tym batarianinem to już pojechałeś duuuużo za daleko. Cóż więcej? No, podoba mi się turiańskie postrzeganie świata. Bardzo wygodne. :P

#12
Venydar

Venydar
  • Members
  • 294 Beiträge
Chyba, że celem jest uznanie przez drugą stronę wyższości swoich "racji". Flame War!

Swoją drogą wydaje mi się, że debata na temat wiary nie powinna toczyć się na forach poświęconych grom BioWare. Krucjaty prosimy organizować na forach do tego przeznaczonych.

#13
Kamil-The-Drwal

Kamil-The-Drwal
  • Members
  • 259 Beiträge
Kurczę, to w końcu chcecie żeby temat się rozkręcił czy nie? Przecież jak wszyscy się ze sobą zgadzają to jest strasznie nudno :P

#14
Fragin

Fragin
  • Members
  • 116 Beiträge
Zawsze możemy się pokłócić o wyższość wyznania turian nad filozofią siari.

Bearbeitet von Fragin, 08 Oktober 2011 - 11:18 .


#15
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 Beiträge

Kamil-The-Drwal wrote...

Kurczę, to w końcu chcecie żeby temat się rozkręcił czy nie? Przecież jak wszyscy się ze sobą zgadzają to jest strasznie nudno :P

Ty, weź się ogarnij, już raz przez ciebie byłem karany! :P

Bearbeitet von Robin Blackett, 08 Oktober 2011 - 11:18 .


#16
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1.867 Beiträge

Kamil-The-Drwal wrote...

Kurczę, dziwię się, że dopiero teraz wypływa temat religii na tym forum. A było tak fajnie... :P

Może będzie jescze fajniej :D

1.) Zaprezentowali swoją wizję rozwoju ludzkości i daleko posunięty optymizm, że już w niedalekiej przyszłości religia będzie tylko i wyłącznie kołem ratunkowym dla niewielkiej części ****** sapiens, którzy nie potrafią zaakceptować rzeczywistości taką, jaka jest.

Obawiam się, iż w tym przypadku jesteś zbytnim optymistą. Przykładowo filozofia Theane jest bardzo ciekawa, ale jeśli komuś się spodoba i zechce wprowadzić ją w życie lub zmodyfikować na własne potrzeby. To taka filozofia może okazać się niebezpieczna. Można wybrazić sobie, iż np. "nowi faszyści" mogliby zacząć wprowadzać ją w życie po wygranych wyborach. 

2.) Jak o tym pomyślę, to nie zwracałem specjalnie uwagi na religie i systemy filozoficzne w dziele fikcyjnym. M.in. dlatego, że w przeciwieństwie do tych realnie istniejących nie są groźne.

Też się wcześniej nie zastanawiałem nad religijami i systemami filozoficznymi w Mass Effect. Zrobiłem to dopiero kiedy postanowiłem założyć tne temat i przyznam, iż niektóre rzeczy są dość interesujące.

3.) Co do śmierci i wskrzeszenia Shepka mam odczucia zupełnie niezwiązane z religią, za to wiele mówiące o pomysłach i inteligencji scenarzystów - bynajmniej nie w pozytywnym sensie.

Nie jesteś w tym osamotniony. Jeśli jednak powiązać wskrzeszenie Shepard/a z religią wtedy ten zabieg ze strony BioWare może okazać się ciekway.

Bearbeitet von drakon 760, 01 Februar 2013 - 07:25 .


#17
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1.224 Beiträge
@drakon 760
Tak na wstępie, to obawiam się, że tak fajny temat może się przerodzić w wojnę: ateiści vs. wierzący, a potem przyjdą służby porządkowe i temat zostanie zamknięty - a tego raczej nikt nie chce.

Tak więc apel do wszystkich: szanujmy się nawzajem, niezależnie od wiary, bądź jej braku. Bo chyba szacunek dla drugiej istoty wyznają zarówno ateiści jak i wierzący, prawda?

I że zacytuję mój autorytet:
    "Nie myślę, że z konieczności nauka i religia są naturalnymi oponentami. W rzeczy samej, myślę, że jest bardzo bliski związek między nimi. Co więcej, myślę, że nauka bez religii jest kulawa, i odwrotnie, religia bez nauki jest ślepa. Obie są ważne i powinny współpracować "ręka w rękę""  Albert Einstein
_____

A teraz odnośnie wątku tematu (który faktycznie pasowałby raczej w Uniwersum ME)

1) Co BW chciało powiedzieć? Myślę, że to, iż tak naprawdę ludzie dzięki technice przestali wierzyć w Boga, a przynajmniej spora ich część, niemniej jednak różne religie nadal mają wyznawców.
Ogólnie z tego co się orientuje, to jest wielki mix religijny w galaktyce, bo każdy może wyznawać filozofię nie swojego "gatunku". Przez co świat jest bardziej barwny i realistyczny.

2) Mi osobiście podoba się w każdej religii co innego, każda ma zawartą jakąś część prawdy (tak jak nasze aktualne religie) Drelle wierzą w duszę, podobnie Batarianie oraz Asari w sumie też, ale w innej formie. Można więc zobaczyć, że wszystkie religie mają wspólny mianownik.
Osobiście w Boga wierzę (nieskończony byt energetyczny), ale nie w religie i jeśli już, to bliżej mi do buddyzmu niż "oryginalnej" wiary katolickiej, na jaką zostałem skazany, ale mi to w sumie nie przeszkadza.
Tak więc na mojego Shepa przelałem coś takiego, więc może i łatwiej mi było zrozumieć Ash, ale i bliska mi była filozofia którą Liara opowiadała.

3) Zmartwychwstanie Sheparda, to raczej proces biologiczno-chemiczny - jeśli chodzi o ciało, inżynieria na bardzo wysokim poziomie i naprawdę spora doza sci-fi. Bo jakkolwiek możnaby zrozumieć ożywienie ciała nienaruszonego, tak jednak trudno mi (wyznając moją filozofię) uwierzyć w ożywienie kupki mięsa.
Przypomina mi to nieco film "Piąty Element" (który bardzo lubię) gdzie z kawałka ręki "wyprodukowano" LeeLoo. :)
Jeśli w ME pojawi się motyw duszy, to ciekaw jestem czy zostanie podane gdzie Shepard się znajdował przez ten czas? - spodobałoby mi się nawet rozwiązanie które można było uświadczyć w Battlestar Galactica, [spoiler dla oglądających serial] mówię tutaj o jednej bohaterce która zginęła, a potem nagle zmartwychwstała i pojawiła się nie wiadomo skąd, by zostać na koniec zinterpretowana jako... anioł?/duch? [end spoiler]
Shepard ma duże zadatki by się indentyfikować z w/w postacią z tego serialu. Zwłaszcza jeśli chodzi o te świetliste istoty, czy wiersz Ash który mówi o błysku czynu szlachentego itp.

Bearbeitet von xsas7, 09 Oktober 2011 - 12:06 .


#18
Kamil-The-Drwal

Kamil-The-Drwal
  • Members
  • 259 Beiträge
Aha, Robinie mój drogi, pozwolisz, że przedstawię ci błędność twojego rozumowania o Bogu-Stwórcy?

Owszem, znam błędy chrześcijaństwa i innych religii. Tak, wiem, że blokowały naukę, rozwój, et cetera, et cetera.
Co nie przeszkadza mi wierzyć w Boga-Stwórcę. Nazwij mnie głupim, ale nie potrafię sobie wyobrazić, jak Wszechświat mógłby powstać "sam z siebie". Jest zbyt skomplikowany, żeby być "przypadkiem".


Skoro nie potrafisz uwierzyć, że coś tak skomplikowanego jak Wszechświat mogło powstać samo z siebie, to co z pytaniem "Kto stworzył Boga?" Spójrz na to tak. Jeśli do stworzenia skomplikowanego Wszechświata potrzebna była jakaś siła sprawcza (Bóg), siłą rzeczy bardziej skomplikowana od stworzonego dzieła, musi istnieć jeszcze bardziej skomplikowana siła, która stworzyła Boga. I tak w nieskończoność. Jeśli natomiast przyjmiemy, że Bóg zdolny stworzyć skomplikowany Wszechświat mógł zaistnieć sam z siebie, to dlaczego ów Wszechświat, przecież o wiele mniej skomplikowany od Stwórcy, nie mógł powstać bez żadnej przyczyny? Nie wiem jak dla ciebie, ale dla mnie brak Boga jest rozwiązaniem najprostszym z możliwych. Z jednej strony mamy bowiem powstający bez żadnej przyczyny Wszechświat, a z drugiej nieskończoną liczbę coraz bardziej skomplikowanych Stwórców.

Bearbeitet von Kamil-The-Drwal, 08 Oktober 2011 - 11:37 .


#19
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 Beiträge
Odbijam piłeczkę:
My przynajmniej wiemy, że Wszechświat ma początek, że kiedyś się zaczął. A nie wyobrażam sobie, że mógłby zacząć się z niczego. Wszak przed Big Bang nie było niczego (Kononowicz byłby wniebowzięty. :P), co dałoby się zważyć, zmierzyć, nawet czasu. I co, jest pustka, i nagle BUUUUM, z niczego tworzy się materia i arcyskomplikowane zależności między nią? I tu właśnie brakuje niematerialnego, wiecznego Stwórcy, którego wola zapoczątkowała wszystko. Początek świata wyobrażam sobie właśnie tak - coś jakby pchnięcie pierwszej kostki idealnie rozpracowanego i ułożonego rzędu domina.

BTW, nadal bardzo dobrze się z tobą dyskutuje, nawet kiedy się ze sobą skrajnie nie zgadzamy. :P

Bearbeitet von Robin Blackett, 08 Oktober 2011 - 11:44 .


#20
Kamil-The-Drwal

Kamil-The-Drwal
  • Members
  • 259 Beiträge
Tak, tyle że związki przyczynowo-skutkowe, czas, materia i prawa fizyki zaczęły się po Big Bangu, tak więc nigdy nie dowiemy się co było przed nim. Chociaż nie - nie ma sensu szukać odpowiedzi "co było przed", skoro nie było nic :P Nie mam złudzeń, że kiedykolwiek się dowiem co spowodowało Wielki Wybuch, więc nie mam zamiaru spekulować. To zresztą nie ma najmniejszego znaczenia. Bóg jako olbrzymi palec popychający kostkę domina - ciekawe. Tyle że kompletnie niezwiązane z tym, o czym wcześniej mówiłem. Możemy jedynie poznać naturę praw rządzących Wszechświatem, ale o ich źródłach możemy tylko i wyłącznie spekulować. I to tyle. Natomiast wszystkie religijne wizje Boga-Projektanta, wielkiej kosmicznej inteligencji, która upodobała sobie ten kosmiczny pyłek w bezmiarze kosmosu zwany Ziemią... to wszystko wydaje się takie prymitywne, prostackie i wręcz ociekające egocentryzmem i samouwielbieniem ludzkości. Sądzić, że nasze istnienie znaczy cokolwiek dla Wszechświata - to dopiero pycha.

PS. Rozwiń pojęcie "wieczny". Sam przecież mówiłeś, że czas zaczął się dopiero z Wielkim Wybuchem. Tak samo materia. Przy okazji jeśli coś jest niematerialne, to jak może wpływać na materię? 

Bearbeitet von Kamil-The-Drwal, 09 Oktober 2011 - 12:01 .


#21
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1.224 Beiträge
@Kamil, @Robin
Wtrącę się o ile mogę. :P

Myślę, że bardzo blisko mi do filozofii Robin'a, dodatkowo Kamil możesz się zapoznać z fizyką kwantową, pojęciem czasu, a przede wszystkim pojęciem - a przynajmniej spróbowaniem - czegoś takiego jak nieskończoność, o której zresztą wspomniałeś.
Coś co jest nieskończone (Bóg, Stwórca, byt energetyczny - jak go nazwiesz) trwa cały czas, nie ma początku, ani końca. Wyznacz gdzie jest koniec, a gdzie początek w zamkniętym okręgu, jest to idealny model przykładowy nieskończoności.
Dochodzi do tego pojęcie czasu, jeśli go nie ma, to wszystko jest jest jakby w stop-klatce. Tak więc coś musiało ruszyć czas, by powstał Big Bang, (a przed Big Bangiem musiał być stan krytyczny materii, aby nastąpił wybuch, przedtem to było to energią) coś/ktoś kto jest poza czasem - zaiste, że Stwórca jest właśnie energią, a właściwie to wzorcową falą energii, gdzie początek mają wszystkie inne fale energii np. grawitacja.
Kolejne pojęcie to wspomniana już grawitacja o której też za dużo nie wiemy, a to dzięki niej wszystko trzyma się kupy. Ogólnie głębsze poznanie fizyki i energii kwantowej pomoże nam znaleźć wiele odpowiedzi.
Człowiek to ciekawskie stworzenie, chce pojąć różne zagadnienia, lubi poznawać oraz odkrywać - więc czemu i nie w tej dziedzinie jeśli chodzi o Boga? :)

Bearbeitet von xsas7, 09 Oktober 2011 - 12:12 .


#22
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 Beiträge

Przypomina mi to nieco film "Piąty Element" (który bardzo lubię)

Witaj w klubie :) Szkoda, że nie powstała kontynuacja tego tytułu :( (albo powstała a ja nic o niej nie wiem ale chyba nie bo Polsat by już zafundował :D).

W ME2 możemy zmusić batariańskiego barmana do popełnia samobójstwa. Jak widać ten batariin był bardzo wierzący wolał popełnić samobójstwo niż pozwolić na to by mu wyłupano oczy. Można powiedzieć, iż strach przed bólem pchnął go tej decyzji, ale bardziej prawdopodobne jest, iż głęboko wierzył, iż jego dusza nie opuści ciała jeśli jego oczy zostaną wyłupione.

Tu się nie zgodzę, trzeba mieć odpowiednią ilość punktów Renegata by to zrobić, raczej myślę, że tu chodziło o strach przed torturami które stosowane bardzo powoli potrafią (zawsze są :P) być gorsze od szybkiej śmierci. Barman mógł mieć też nadzieję, że skoro Shep przeżył to i jemu się uda, wolał zaryzykować to niż dostać kulę od Sheparda/parę tortur.

Nie jesteś w tym osamotniony. Jeśli jednak powiązać wskrzeszenie Shepard/a z religią wtedy ten zabieg ze strony BioWare może okazać się ciekway.

Albo wymuszony na siłę, jakoś zamieszanie Bóstwa w świat ME byłby troszkę dziwny według mnie. Sam motyw wskrzeszenia Shepa już jest bardzo śmieszny a jak by dodali do tego jeszcze historię z Aniołami itd. To mogła by nam wyjść parodia, chyba lepiej będzie jak zrobią to "normalnie" nie wtrącając religii.

W świece Mass Effect jest jeszcze mowa o świetlistych istotach, które mają walczyć z mechanicznymi diabłami. Tymi diabłami są Żniwiarze czyli prawdopodobnie istoty ze światała okażą się jakąś zaawansowaną rasą. Chyba, że źle odczytałem przesłanie Mass Effect dotyczące regligii i to będą prawdziwe anioły.

A to w grze jest czy w książkach? Bo ja pierwszy raz to słyszę.
A i jeszcze jedno, pamiętajcie, że ME1 i ME2 miało troszkę innych scenarzystów więc w ME3 będą się raczej opierali na ME2 (bo scenarzyści zostają) niż swoich kolegów z ME1 co może (ale nie musi zaznaczam) skutkować małymi nieścisłościami.

Wrex wspomiał tylko o świętym miejscu dla krogan w którym został zdradzoany. Wydaj mi się, iż tym miejsce to odpowiednik naszego cmnetarza, ale możliwe, iż to coś innego.

"Tam gdzie spoczywają ciała naszych braci..."- to chyba raczej cmentarz tylko u nich może się inaczej nazywać.

W świece Mass Effect jest jeszcze mowa o świetlistych istotach, które mają walczyć z mechanicznymi diabłami.

E tam, pewnie chodziło im o ludzi, kiedyś podpatrzyłem jak się w pewnym momencie mój Shepard świeci na sex scence z Liarą w ME1 :P (tzn. to żart ale tak mi się to skojarzyło, podczas połączenia z Liarą na sex scence ekran się rozmazuje a skóra Shepa świeci :))

Ja się nie będę wplątywał w wojny religijne bo w sumie jestem...na środku, troszkę niezdecydowany.

#23
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 Beiträge
@xsas7
Udzielam pozwolenia. :P

@Kamil
I tu się zgadzamy, a zarazem nie zgadzamy. ;)
Zgadzam się, że możemy jedynie spekulować. Z tym, że ja wierzę, że się tego dowiem po śmieci, a ty nie wierzysz. :)

"Wieczny" w sensie bez początku ani końca. Po prostu "Będący".

Bearbeitet von Robin Blackett, 09 Oktober 2011 - 12:09 .


#24
Kamil-The-Drwal

Kamil-The-Drwal
  • Members
  • 259 Beiträge
xsas7 - dlaczego sądzisz, że nic o tym nie wiem? Czytałem i "Boga urojonego" Richarda Dawkinsa, i "Krótką historię czasu" Stephena Hawkinga. Jakoś nie znalazłem tam nic, co mogłoby choć delikatnie zasugerować konieczność istnienia siły sprawczej i jakiegokolwiek Stwórcy przy początkach wszechświata ;)

#25
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1.867 Beiträge

Fragin wrote...
//No skoro się nie możesz powstrzymać - gdyby nie religię byśmy zapewne żyli nadal w jakiś jaskiniach. Religia stworzyła filozofię, z której rozwinęły się wszystkie dziedziny naszego życia. To religia wprowadziła w Polsce piśmiennictwo a także pozwoliła dołączyć Polsce do rodziny państw europejskich w której istniała wspólna kultura. Chrześcijańscy misjonarze wprowadzili w wielu zakątkach świata podstawy nauki, dzięki czemu ludzie potrafią pisać i czytać, oglądać telewizję i śmiać się z Boga nie tylko na dwóch kontynentach, lecz na całym świecie.

Ta wypowiedź nie jest związana z tematem, ale niestety muszę na nią odpowiedzieć. Chociaż nawet ta część postu nie była skierowana do mnie. Przyznam, iż nie widzę związku pomiędzy religią a życiem w jaskiniach. Filozofia i religia są sobie bliskie, ale czasem są sobie też równie dalekie.

Dalej pisząć religia masz na myśli już chrześcijaństowo i tu też nie widzę zależności pisma od religii. Przed przyjęciem chrześcijaństwa mieliśmy pismo zwane głagolicą. Chrześcijaństwo musiieliśmy przyjąć łagdonie by nie przyjmować go za pomocą miecza od zachodnich sąsiadów. Dzięki przyjęciu chrześcijaństwa nasze państwo przetrawało, ale zapłaciliśmy za to cene. Chrześcijaństwo systematycznie niszczyło religie i kulture pogańską w całej Europie i nie tylko. Dodatkowo słowianie byli bardziej tolerancyjni od religii katlocikiej, którą nasi przodkowie przyjęli z konieczności a nie dlatego, że się nawrócili na religię, która była bardziej rygorystyczna od tej, którą wyznawali.

Jednak Celci nie ucierpieli tak bardzo jak my Słowanie. Celci do dziś mają swoją mitologię i my też ją mamy, ale nasza jest skromniejsza gdyż nowa religia na ziemiach słowiańskich skuteczniej niszczyła stare obyczje i religije. Prawda chrześcijańscy misjonarze wprowadzili w wielu zakątkach świata podstawy swojej nauki niszcząć dorobek poznanych kultur (indiani), paląc książki, która unzała za dzieło szatana. Były jednak takie zakątki świata gdzie faktycznie pomoc chrześcijańskich misjonarzy była chwalebna i ludziom, którzym pomagali CHM wyszło to na dobre.

Jednak nie wolno zapominać o tym, że CHM dopuścili się wielu rzeczy przez, które utraciliśmy cenną wiedzę. Jest mi szkoda rzeczy, które bezprowotnie straciliśmy dlatego, że CHM źle zrozumieli nauki Jezusa. CHM mogli zaniść wiedzę to "nieoświeconych ludów" gdyż kiedy katolicyzm stał się religią dominująca CHM zdobyli monopol na wiedzę. Gdyby było inaczej to kto inny mógłby nauczać to "nieoświecone ludy".

Temat nie dotyczy CHM, ale musiałem na tą częścią posta odpisać. Oby moderatorzy nie zamknęli tego tematu i nie skasowali postów. Z powodu początkowych niesnasek, zwłaszcza, że dyskusja jest dość interesująca.

Całkiem ciekawa rozpiska, ale z tym batarianinem to już pojechałeś duuuużo za daleko.

Kiedy batariani się popełnił samobojstwo to się dziwiłem kiedy później Mordin wspomniał o wierzeniach batarian to uznałem, iż właśnie dlatego barman wypił truciznę.

A to w grze jest czy w książkach? Bo ja pierwszy raz to słyszę.

SKODR wzmianka o istotach ze światała pojawia się w opisie jednej z planet w pierwszej części ME, opis tej palnety również jest związany z voluskim milionerem. Niestety nie pamiętam nazwy tej palnety. 

EDIT: W związku z tym, iż nasze posty odbiebgły trochę od tematu. Zmodyfikowałem temat by ustrzec go od zamknięcia a nasze postu od kasacji. Teraz temat nazywa się Religia w świecie Mass Effect + Ogólne przemyślenia.

Bearbeitet von drakon 760, 09 Oktober 2011 - 01:00 .