Skocz do zawartości

Zdjęcie

Religia w świecie Mass Effect + Ogólne przemyślenia


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
54 odpowiedzi w tym temacie

#51
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1867 postów

umbra04 wrote...

1. Co do wskrzeszenia Shepa to dusza nie odegra tu roli w ME3. Czemu? Bo Shep najwyraźniej nie był martwy. Okaleczony, zniszczony ale nie martwy. Kiedyś za nieżywego uznawano pacjenta, któremu staneło serce. Dziś wyznacznikiem jes obumarcie kory mózgowej. W 22 wieku definicja umarłego najwyraźniej uległa kolejnej zmianie. Czyli Shep nie powstał z martwych - tylko uległ zaawansowanej reanimacji.

Nawet jeżeli definicja śmierci w 22 wieku uległa zmianie to Shepard pewnie pod nią podpadał. Przecież jeżeli to Przymierze znalazło by ciało Sheparda to zostałby on unznnany za zmarłego a jego ciało by pochowano. Cereberus natomiast dzięki dostępnej technologii (którą tylko on dysponeje) ożywił Sheparda. Skoro więc inni by Sheparda pochowali uznając go za zmarłego. Możemy przyjąć, iż Cerberus naprawdę wskrzesił Sheparda.

2. Religia musiała w uniwersum ME przeżyć poważną przemianę po odkruciu proteańskich ruin na Marsie. Giordano Bruno spłonął na stosie za pytanie, czy jeśli na innych planetach jest życie, to czy na każdej był Jezus? Religia musiała więc zyskać nowy, bardziej uniwersalny i ekumeniczny wymiar.

Całkiem możliwe, ale raczej przez te ookrycie ruin Protean wielu ludzi straciło/porzyciło wiarę. 

3. Postawy Ash nie uważam za odosobnioną. Poprostu ludzie w ME nie dzielą się i nie obnoszą ze swoimi poglądami. Ona jedna się do tego głośno przyznaje.

Właściwe to Ash się to tego głośno nie przyznaje i tylko pyta czy Shepard/owi jej wiara nie przeskadza gdyż wie, iż są osoby, którą jej wiara przeskadza.

4. Batariański barman moim zdaniem liczył, że przeżyje wypicie drinka i zaryzykował w obliczu tortur. Nie uważam, żeby to było świadome samobójstwo.

Zawsze mógł spróbować ucieczki, wykręić jakiś numer z wypiciem tego drinka, jednak nic takiego nie zrobił. To właśnie wiara w to, iż dusza opuszcza ciało przez oczy mogła przeważyć szalę decyzji na korzyść samobójstwa.

Użytkownik drakon 760 edytował ten post 28 październik 2011 - 06:49


#52
Zbyszek

Zbyszek
  • Members
  • 99 postów
To bardzo fajnie, że ktoś tu podejmuje ten temat. Sam nie zastanawiałem się szczególnie nad bóstwami w uniwersum Mass Efekt, ale jak tak czytam wasze posty to wszystko się sprowadza do znanych już teologii reguł teizm -czyli wiara w Boga lub Ateizm - brak wiary. Jeśli zaś wiara w Boga to albo politeizm albo monoteizm - Odpowiednio wiara w Wielu lub też w jednego Boga. Zarówno politeizm jak i monoteizm dzieli się na dwa typy Bóstw antropomorficznych - Podobnych do człowieka(Lub jak to ma miejsce w sagach SF do istot go wyznających) i Bóstw naturalnych - Takich, których siła pochodzi z przyrody. Osobna kategoria wyznań to wyznania Astralne - Wiara w księżyc słońce gwiazdy itp. I Ludzkość przez to też przechodziła. Bo Człowiek od początku istnienia wierzył w to, co dostrzegał zmysłami lub umiał pojąć wyobraźnią i z religiami świata ME jest identycznie.

#53
marcel1991

marcel1991
  • Members
  • 87 postów
Uwazam, ze BW po prostu plynie z pradem. Jest moda na ateizm - delikatnie sugeruja, ze Boga nie ma. Jest moda na jakies kosmiczne energie i wschodnie 'filozofie zycia' to voila wpychaja do gry siari od asari, Mordin wspomina o buddyzmie, a z postaci w ten czy inny sposob wierzacych, to jeden jest majchrem, czesc czczi kosmitow, a zalogantka to ksenofob.
Wiecej nt. religii w ME raczej nie ma co dyskutowac, to jest temat, ktory w ten czy inny sposob dotyka gleboko kazdego z nas, a jezeli w czasie dyskusji naruszymy ten wrazliwy obszar, to agresywna reakcja obronna i burdel na kolkach w postach jest nie do uniknienia.
EDIT: Zerknalem na daty napisanych postow. :whistle:
Uroczyscie sam siebie nominuje do nagrody Zlotego Kilofa, jestem ze Slaska, rodzina bedzie ze mnie dumna :)

Użytkownik marcel1991 edytował ten post 22 styczeń 2013 - 10:28


#54
zeaader

zeaader
  • Members
  • 84 postów
Wyobraźmy sobie natomiast sytuacji w dniu dzisiejszym:
Amerykańscy naukowcy odkryli życie na Marsie. 2 Miesiące później na Ziemię przylatują Marsjanie bądź inne stworzenia humanoidalne... Stworzenia te ( bądź rasa - w przypadku ME) są sympatycznie nastawione do ludzkości.
Jestem naprawdę bardzo ciekaw reakcji i postawy wiary, religii - w szczególności postawy na te wydarzenia Kościoła Katolickiego, który opiera się na Biblii. Nie jestem teologiem, więc nie mam zielonego pojęcia, czy w Piśmie Świętym pojawiają się informację, bądź jakieś wzmianki o stworzeniach innych niż ludzie. Sądzę, iż nastąpił by wielki rozłam całego Kościoła Katolickiego, herezje byłyby na porządku dziennym a procent ateizmu na Ziemi wzrastał by w wyjątkowo szybkim tempie.
Wnioskuję, iż taka jest postawa wiary w uniwersum ME. Bądź tez wiele ludzi wyznaje zakład Pascala - Bóg istnieje i nagradza za wiarę życiem wiecznym.
Bóg nie istnieje i nie istnieje życie wieczne.
Pozdrawiam!

#55
marcel1991

marcel1991
  • Members
  • 87 postów

zeaader wrote...

Wyobraźmy sobie natomiast sytuacji w dniu dzisiejszym:
Amerykańscy naukowcy odkryli życie na Marsie. 2 Miesiące później na Ziemię przylatują Marsjanie bądź inne stworzenia humanoidalne... Stworzenia te ( bądź rasa - w przypadku ME) są sympatycznie nastawione do ludzkości.
Jestem naprawdę bardzo ciekaw reakcji i postawy wiary, religii - w szczególności postawy na te wydarzenia Kościoła Katolickiego, który opiera się na Biblii. Nie jestem teologiem, więc nie mam zielonego pojęcia, czy w Piśmie Świętym pojawiają się informację, bądź jakieś wzmianki o stworzeniach innych niż ludzie. Sądzę, iż nastąpił by wielki rozłam całego Kościoła Katolickiego, herezje byłyby na porządku dziennym a procent ateizmu na Ziemi wzrastał by w wyjątkowo szybkim tempie.
Wnioskuję, iż taka jest postawa wiary w uniwersum ME. Bądź tez wiele ludzi wyznaje zakład Pascala - Bóg istnieje i nagradza za wiarę życiem wiecznym.
Bóg nie istnieje i nie istnieje życie wieczne.
Pozdrawiam!

Sam swego czasu zastanawialem sie nad tym, co by sie stalo, gdybysmy odkryli zaawansowana, acz przyjazna obca cywilizacje. W Biblii nie ma stwierdzenia, ze zycie poza Ziemia nie istnieje, pamietajmy, ze Genesis jest jedna wielka alegoria i nie mozemy brac wszystkiego doslownie. Zapytalem sie o to znajomego ksiedza, odpowiedzial mi, ze nie mozemy wykluczyc (z religijnego punktu widzenia), ze na innych planetach istnieje inteligentne zycie, ponadto, jaki sens mialoby tworzenie najwiekszego cudu, jakim jest Wszechswiat, uczynienie go tak ogromnym, tak nieskonczenie zlozonym, a nastepnie 'zaludnienie' go tylko nami, ludzmi? W podobnym tonie wypowiadal sie ks. dr Grzegorz Strzelczyk, ktory prowadzil interesujace rozmowy na trudne tematy z Szymonem Holownia, chlop jest doktorem teologii, wiec mozna wyjsc z zalozenia, ze zna sie na rzeczy ;)
Serdecznie pozdrawiam