Nawet jeżeli definicja śmierci w 22 wieku uległa zmianie to Shepard pewnie pod nią podpadał. Przecież jeżeli to Przymierze znalazło by ciało Sheparda to zostałby on unznnany za zmarłego a jego ciało by pochowano. Cereberus natomiast dzięki dostępnej technologii (którą tylko on dysponeje) ożywił Sheparda. Skoro więc inni by Sheparda pochowali uznając go za zmarłego. Możemy przyjąć, iż Cerberus naprawdę wskrzesił Sheparda.umbra04 wrote...
1. Co do wskrzeszenia Shepa to dusza nie odegra tu roli w ME3. Czemu? Bo Shep najwyraźniej nie był martwy. Okaleczony, zniszczony ale nie martwy. Kiedyś za nieżywego uznawano pacjenta, któremu staneło serce. Dziś wyznacznikiem jes obumarcie kory mózgowej. W 22 wieku definicja umarłego najwyraźniej uległa kolejnej zmianie. Czyli Shep nie powstał z martwych - tylko uległ zaawansowanej reanimacji.
Całkiem możliwe, ale raczej przez te ookrycie ruin Protean wielu ludzi straciło/porzyciło wiarę.2. Religia musiała w uniwersum ME przeżyć poważną przemianę po odkruciu proteańskich ruin na Marsie. Giordano Bruno spłonął na stosie za pytanie, czy jeśli na innych planetach jest życie, to czy na każdej był Jezus? Religia musiała więc zyskać nowy, bardziej uniwersalny i ekumeniczny wymiar.
Właściwe to Ash się to tego głośno nie przyznaje i tylko pyta czy Shepard/owi jej wiara nie przeskadza gdyż wie, iż są osoby, którą jej wiara przeskadza.3. Postawy Ash nie uważam za odosobnioną. Poprostu ludzie w ME nie dzielą się i nie obnoszą ze swoimi poglądami. Ona jedna się do tego głośno przyznaje.
Zawsze mógł spróbować ucieczki, wykręić jakiś numer z wypiciem tego drinka, jednak nic takiego nie zrobił. To właśnie wiara w to, iż dusza opuszcza ciało przez oczy mogła przeważyć szalę decyzji na korzyść samobójstwa.4. Batariański barman moim zdaniem liczył, że przeżyje wypicie drinka i zaryzykował w obliczu tortur. Nie uważam, żeby to było świadome samobójstwo.
Użytkownik drakon 760 edytował ten post 28 październik 2011 - 06:49





Do góry






