Aller au contenu

Photo

Nowe DLC


  • Veuillez vous connecter pour répondre
131 réponses à ce sujet

#26
ww1990ww

ww1990ww
  • Members
  • 913 messages
Zapomnieliście jeszcze o Sebastianie vel niepełnosprawny książę zakonnik, który powinien zostać wysłany raczej z misją samobójczą polegającej na ewangelizowaniu Flemeth. Ale jak tak zauważyłem to pewnie kolejne DLC będzie o........ czymś równie głupim jak dwa poprzednie.

#27
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 310 messages

aszua wrote...

Tak jak czasem czytam co Wy i inni piszą o postaciach z gier to się zastanawiam czego oczekujecie? Prostych, nudnych, papierowych, powielanych wszędzie typów przystojnych twardzieli, twardzieli, ślicznych i uroczych młodek i pieknych ale nieco demonicznych trochę starszych młodek? :o To ja nie, podziekuję, wysiadam.


Typowy facet, czego oczekiwałaś?))) A ja właśnie żałowałam, że z Aveliną nie ma romansu. Naprawdę ciekawa postać, silna kobieta. Lubię ją, naprawdę lubię. Jest taka... normalna uważam. Najbardziej ze wszystkich chyba.

Tylko o ile dobrze pamiętam, to raz się zastanawiała, co by było, gdyby była z Hawke.

Modifié par AlexandraK, 15 octobre 2011 - 04:31 .


#28
aszua

aszua
  • Members
  • 348 messages
Dokładnie :) Jest najnormalniejszą z postaci, ale wcale nie nudną ani nijaką. Zresztą jej wybranek (kurczę nie pamiętam imienia) też jest boski! Scena z nieudaną imprezą "Pod wisielcem" to chyba moja ulubiona!

#29
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
@aszua
To jest dla mnie wada bo:
Avelina z tych wszystkich czubków podoba mi się najbardziej pod względem charakteru, szkoda, że nie jest ładniejsza i (jak napisała Alexandra) nie da się z nią romansować. Cała reszta jest dziwna. Przypomnij sobie kobietę po przejściach z BG2, potem głupiutką Aerie i Viconię. Każda z nich była zdecydowanie inna. Merrill można porównać właśnie do Aerie, ten sam poziom głupoty.

@AlexandraK
Oj zdziwiłabyś się :) Po dniu pracy w przedszkolu chcieli mnie tam zatrudnić na stałe xD Nie mam natomiast żadnego kumpla, który potrafi dogadać się z dzieckiem.
P.S Żeby nie było, nie jestem pedofilem xD haha

#30
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 310 messages
Właśnie nie, bo ma charakter, bardzo silny. Jest silna i zdecydowana i w sprawach sercowych uroczo nieśmiała xD
Co prawda fajne jest to, że każda postać jest naprawdę inna, widać to, każda ma inny charakter i swoje życie. Ale postaci tak narzekającej i płaczącej jak Anders nigdy nie było. Sorry fani i fanki, ale jest upierdliwy, marudny i on dopiero dziecinny. 'Biedni magowie, moi magowie, czemu nie lubisz magów? Smutno mi z tego powodu'. Nie powiem co się chce, gdy go słucham xD
Nawet Isabela raz zauważyła, że jedynym tematem Andersa sa magowie. Zapunktowała wtedy, bo ładna riposta była.

Może i Merrill jest głupiutka, uprata i naiwna, ale nikt nie jest idealny, nawet w świecie fantasy. I lubię ją))) 
Tylko ja to widzę, widzę jej wady, a fanki Andersa wzdychają, jaki on piękny i słodki i idealny. I wcale nie marudzi? Taa, jasne, tu mi czołg jedzie.

Modifié par AlexandraK, 15 octobre 2011 - 04:43 .


#31
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
@AlexandraK
Oj, bo kobiety czasem lubią takich narzekaczy. Wiem po sobie :) Z drugiej strony jeśli kobieta by tak zrzędziła to nie miałbym siły z taką pogadać. Z facetem właściwie też i właśnie dlatego Anders i Fenris są słaaaabi.
@ww1990ww
W przypadku Sebastiana się nie wypowiem, bo do kodu nie dodali mi DLC z nim xD Także o nim to tylko słyszałem, że jest w grze.

#32
Kris69

Kris69
  • Members
  • 182 messages
Ja mam takie jedno zasadnicze pytanie, które nurtuje mnie już jakiś czas. Jak można wzdychać do postaci fikcyjnej? Plz don't hate.

#33
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 310 messages
Heh, też dobre pytanie. Jak nie mają chłopa albo baby realnie to wzdychają do Fenrisów i innych xD

#34
Holloweang

Holloweang
  • Members
  • 897 messages
Miłość platoniczna.
Częsta u kobiet, szczególnie u nastolatek, mija z wiekiem. 

Modifié par Holloweang, 15 octobre 2011 - 05:35 .


#35
mareczekpr0

mareczekpr0
  • Members
  • 1 148 messages
haha nie chce być zbytnio nie miły, ale bodajże był ktoś tutaj kogo najbardziej interesowało czy w nowym dlc będzie postać romansowa.
Niby to nie groźne ale fakt że dziwne, no ale wystarczy na Nexus popatrzeć którego typu mody są najbardziej pobierane.

#36
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 310 messages
Interesowało i co z tego? I dalej lubię, jak są romanse w grze, coś w tym złego przepraszam? Ale nie walę w sygnaturze, albo gdzieś na profilu 'adners, anders, anders, anders <3' albo coś takiego.

#37
mareczekpr0

mareczekpr0
  • Members
  • 1 148 messages
Nie no rozumiem, ale to było coś jakby najważniejsze w tym dlc był własnie nowy romans, z czego wywnioskować było można że grę kupuje np, tylko po to że jest w niej romans i niby uczucie? a to już jest niebezpieczne, jeśli wirtualne postacie tak mogą oddziaływać.

#38
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 310 messages
Wątki romansowe są miłą odmianą po ciągłej i nieustannej sieczce. Poza tym realniej to wygląda, realnie romansujemy, więc czemu nasze postacie w grze mają być gorsze?))))

#39
mareczekpr0

mareczekpr0
  • Members
  • 1 148 messages
Tak i to rozumiem i uważam że dobrze że dodają romanse czy tym podobne akcję, ale chodzi mi o pewno zdanie, by opisać najlepiej co mam na myśli.
"szukać uczucia w grze"

#40
xanuen

xanuen
  • Members
  • 71 messages
a właśnie nie dodałem moim zdaniem to mogło by być coś o towarzyszach lub wielce Flemeth hmm ciekawie było by hmm by hawke był wicehrabią tak jak ten dumar

#41
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 310 messages

mareczekpr0 wrote...

"szukać uczucia w grze"


Ale to już nie moja wypowiedź. Ale jak ktoś szuka uczucia w grze to przykre w sumie, smutne. Nie tyle głupie, co właśnie smutne.

#42
Kris69

Kris69
  • Members
  • 182 messages
@Holloweang Miłość platoniczna to coś innego i wcale nie musi mijać z wiekiem. Przykładem jest miłość wierzących do Boga. Mi się wydaje ,że miłość do postaci fikcyjnych to rodzaj zaburzenia psychicznego.

#43
Holloweang

Holloweang
  • Members
  • 897 messages

xanuen wrote...

a właśnie nie dodałem moim zdaniem to mogło by być coś o towarzyszach lub wielce Flemeth hmm ciekawie było by hmm by hawke był wicehrabią tak jak ten dumar


hmm...Gdybym to ja...hmm....nie wiem co chcesz....hmmm....moze by tak....hmm....Polski jezyk....hmm....Pisac....hmm...bez szyfru?

#44
Holloweang

Holloweang
  • Members
  • 897 messages

Kris69 wrote...

@Holloweang Miłość platoniczna to coś innego i wcale nie musi mijać z wiekiem. Przykładem jest miłość wierzących do Boga. Mi się wydaje ,że miłość do postaci fikcyjnych to rodzaj zaburzenia psychicznego.


"Jest to bardzo specyficzny typ w miłości, w przypadku której obiektem naszych wzdychań jest osoba, w przypadku której wiemy, że nie będziemy mieli nigdy możliwości związania się z nią, czy nie doczekamy się odwzajemnienia się jej uczuć, często jest też tak, że wcale tego nie oczekujemy, gdyż obiektem naszych wzdychań jest wyidealizowana postać tejże właśnie osoby" 

Jak dla Mnie to brzmi jak miłość platoniczna. O miłości do Boga rozmawiał nie będę gdyż weń nie wierzę. 

#45
Kris69

Kris69
  • Members
  • 182 messages
@up Cały czas mówimy tutaj o osobie, kimś wg. nas, realnym. Uważam, że uczucie względem postaci fikcyjnej się pod tą definicje nie podpina. To tak jak ze zmyślonym przyjacielem.

#46
aszua

aszua
  • Members
  • 348 messages
Zapominacie, że sami lubicie, identyfikujecie się, wkładacie emocje w swoje wymyślone postacie. A przynajmniej większość to robi. I jest to jedna z cech RPGów wszelkiego typu. Tak więc nic dziwnego, że i czasem następuje zwrotny emocjonalny impuls. Problem zaczyna się wtedy, gdy nie kończy się on wraz z wyłączeniem gry :) Podobnie to działa jak z negatywnymi emocjami takimi jak agresja, przemoc, brutalność. Nikt się nie dziwi jak ktoś rozwala wszystko co się rusza, używa tortur w grze itp. Problemem jest gdy przenosi to do świata realnego. Tak więc mnie nie dziwi, że kogoś interesuje romans w grze tak samo jak nie dziwi jeśli kogoś innego interesuje walka.

#47
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 310 messages
Dokładnie, każdy przeżywa to, co się w trakcie gry dzieje. Czasem westchniesz, jak oglądasz jakąś scenę romansu, a czasem trzaśniesz pięścią w stół i przeklniesz, bo coś ci nie wyszło. Tak samo na filmach, niektórzy ryczą, bo on ją rzucił, albo ona umiera a on jej wyznał miłość itp. Ale to fikcja, ale czy to gra, film czy muzyka, to jest stworzona by jakieś emocje wywoływać.

#48
Kris69

Kris69
  • Members
  • 182 messages

aszua wrote...

Zapominacie, że sami lubicie, identyfikujecie się, wkładacie emocje w swoje wymyślone postacie. A przynajmniej większość to robi. I jest to jedna z cech RPGów wszelkiego typu. Tak więc nic dziwnego, że i czasem następuje zwrotny emocjonalny impuls. Problem zaczyna się wtedy, gdy nie kończy się on wraz z wyłączeniem gry :) Podobnie to działa jak z negatywnymi emocjami takimi jak agresja, przemoc, brutalność. Nikt się nie dziwi jak ktoś rozwala wszystko co się rusza, używa tortur w grze itp. Problemem jest gdy przenosi to do świata realnego. Tak więc mnie nie dziwi, że kogoś interesuje romans w grze tak samo jak nie dziwi jeśli kogoś innego interesuje walka.


Racja, ale my mówiliśmy raczej o skrajnych przypadkach, gdy osoba wzdycha do Andersa. Co innego gdy jest to na przykład Bill z Tokio Hotel, czy Orlando Bloom, a co innego gdy jest to ktoś wyimaginowany.

#49
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 310 messages
Ale podałeś przykłady... xD

#50
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
@aszua
Ale w przypadku Hawka (i Sheparda zresztą też) nie mam takiego czegoś, że się z nim identyfikuję. Identyfikowałem to się z tymi niemowami w starszych grach, tutaj jakby uczestniczę w grze. O ile np. w BG2 właściwie zawsze wybierałem Jaheirę do romansu (raz Viconię) i mi się jej teksty podobały (przynajmniej było wiadomo, dlaczego płacze i jest szorstka) to w takim DAO czy to była Leli czy Mori nie robiło mi aż takiej różnicy. W DA2 jeszcze mniej (trzeba było do recenzji sprawdzić romans, a że Iza poszła sobie w długą to została Merrill).

@Kris69
Ten Bill z Tokyo Hotel dużo się od Andersa i Fenrisa nie różni. Takie samo/same (nie wiem jak to się odmnienia) emo :) 

@AlexandraK
Inna sprawa, że wielu gier, w których można się popłakać nie ma. Osobiście pamiętam tylko 3 i wszystkie japońskie. Z muzyką i filmem o wiele łatwiej (przypomina mi się moment, gdy oglądając Zieloną Milę w 12 chłopa równocześnie stwierdziliśmy, że trzeba sobie popłakać xD).

Modifié par BlindObserver, 15 octobre 2011 - 07:00 .