Aller au contenu

Photo

Liga Pierwszych


  • Veuillez vous connecter pour répondre
21 réponses à ce sujet

#1
sir huricane

sir huricane
  • Members
  • 43 messages
 Witam. Dopierto co skończyłem jedynkę i zaciekawiła mnie Liga Pierwszych. Czuję niedosyt gdyż informacje o niej były niezwkle skape, ale nie wiem, moze cos przeoczyłem. Szczególnie 13 członek tej organizacji mnie ciekawi. Czy istnieje? Czy to tylko plotki? A wy co sądzicie? 

#2
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2 051 messages
Trochę mi się w to wierzyć nie chce, gdyż wiadomo że Liga Pierwszych istaniała w czasach gdy na Cytadeli byli wyłącznie Salarianie - a to jak wiadomo było już bardzo, bardzo dawno temu. Biorąc pod uwagę że prawdopodobnie oddział ten składał się wyłącznie z Salarian, a ci jak wiadomo żyją dość krótko ( nawet w porównaniu do ludzi ), to niby jak ów 13-ty Wojownik ( sorry - ale jakoś na myśl mi przyszedł ten film ) mógł przetrwać ? Chciałbym aby nim okazał się Mordin z ME2, ale to absolutnie niemożliwe, chyba że jest klonem ( i to którymś z kolei ). Ostatecznie można by przyjąć że Liga nie składała się wyłącznie z Salarian i któryś z członków ( ów 13-ty ), był z rasy długożyjących istot ( Asari, Kroganie, itp. ).

Modifié par pinatu, 16 octobre 2011 - 09:13 .


#3
sir huricane

sir huricane
  • Members
  • 43 messages
Apropos Mordina też miałem takie nadzieje. Ale wydawało mi się że pierwsze na Cytadeli były asari, więc siłą rzeczy salarianie nigdy nie byli tam sami. Wydaje mi się, że informacja o 13 członku Ligi (mi sie skojarzył Ostatni Mohikanin :P) nie była podana bez powodu. Być może salarianie ciągle utrzymują Ligę. Może zahibernowali ostatniego jeśli był salarianinem i wybudzają na misje. Kroganina jako cichego zabójcy- superszpiega raczej nie widzę, prędzej asari. Z drugiej strony wątpię żeby salarianie powierzyli szpiegowanie obcej rasie.

#4
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2 051 messages
No właśnie ja też wiem że Asari były pierwsze na Cytadeli, a tu piszą coś innego:

http://gexe.pl/mass-...dan-Specjalnych

Sądzę że to jakaś pomyłka, i Liga Pierwszych istaniała na planecie Salarian. Dziwi mnie tylko że skoro byli tacy tajni, i było ich zaledwie tuzin, to Salarianie wogóle przyznali się do ich istnienia ( co przesądziło o ich zniszczeniu ). Tak czy siak, trudno jest uwierzyć żeby któryś z nich przetrwał do czasów obecnych. Bo raczej ich reaktywacja nie miała miejsca, skoro teraz mają OZS ( w tym przypadku można by posądzić Ligę o utajnioną działalność - na wzór Illuminati ).

Modifié par pinatu, 16 octobre 2011 - 10:45 .


#5
sir huricane

sir huricane
  • Members
  • 43 messages
Wydaje mi się, że salarianie ujawnili istnienie Ligi po to aby zdobyć zaufanie innych ras ( jest chyba o tym wzmianka w grze). Jednak wydaje mi się że coś jest nie tak w tej historii. Salarianie odtajniają dane na temat ich najbardziej zabójczej jednostki, która jest również chyba najbardziej mordercza w galaktyce, która stanowiła ich największą siłę, mało tego ujawniają dane personalne narażając dwunastu (czy trzynastu) własnych najlepszych i wiernych żołnierzy na śmierć i wszystko tylko po to aby zdobyć zaufanie innych. Są chyba prostsze sposoby.

#6
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2 051 messages
Właśnie o to mi chodziło. Poco to uczynili, skoro Liga była tak tajna ( i tak mała ), że wiedziało o niej tylku kilku Salarian - więc nie było potrzeby jej ujawniać, bo nikt o niej raczej nie wiedział do momentu ujawnienia. To samo tyczy się mojej byłej jednostki wojskowej ( dopóki nie zasłyneła działaniami na Haiti w akcji "Uphold Democracy" w 1994 roku ), też w kraju mało kto o niej wiedział.

#7
sir huricane

sir huricane
  • Members
  • 43 messages
Być może członkowie coś zawalili, zbuntowali się lub przelewali pieniądze na prywatne konta :P. A tak dywagując od tematu jeśli mogę spytać: Służyłeś w GROM-ie? Przepraszam jeśli to niedyskretne pytanie, ale jestem ciekawy.

#8
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2 051 messages
Swego czasu, yes.

Nie sądzę by akurat Salarianie zrobili by coś nie tak. Widać po Mordinie, czy nawet operacji na Virmirze że to nie w ich charakterze.
Widzieliśmy w sumie zbuntowane ( w taki czy inny sposób ) Widma, lecz nigdy nie było wzmianki o żadnym złym czynie Salarianina ( czy to w Widmach - jeśli takowi są, czy w OZS ).

#9
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Przyznam, że mnie też zaciekawiły odziały pierwszych. Jednak o ile dobrze pamiętam to politycy, którzy ujawnili ich tożsamością zapłacili za to śmiercią. I w odwecie OZS kazano zlikwidować odziały pierwszych. Może przetrwał tylko ten 13 członek z LP i odbudował organizacje, która teraz może jest organizacją niezależną. Istnienie też możliwość, iż OZS zlikwidowała wszystkich członków LP.

#10
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2 051 messages
Tak, ale o śmierć polityków ze względu na ich tajemniczość posądzono Ligę ( i kazano zlikwidować ich członków ). Nigdy nie udowodniono ich powiązania z tymi wydarzeniami. A co do tego 13-go członka, to właśnie się zastanawiamy co to za duch, skoro wiadomo o tuzinie agentów. No i jeśli odbudował to czy działają tajnie ( jak już pisałem powyżej - na wzór Illuminatów ), czy może mają powiązania z Hanarami i ich szkoleniem Drelskich zabójców ? A być może to faktycznie jedynie legenda...

#11
sir huricane

sir huricane
  • Members
  • 43 messages
Na http://www.shadowbro...11/08/os-czasu/ można przeczytać:

500 p.n.e. (Stworzenie Rady Cytadeli)

Rada Cytadeli zostaje oficjalnie stworzona. Asari i salarianie wspólnie kolonizują Cytadelę, tworząc z niej centrum galaktycznej społeczności, prowadzonej właśnie przez Radę. Rok ten jest również znany jako 1 SLG, początek osi Standardowych Lat Galaktycznych. W geście otwartości wobec swoich nowych sojuszników, Unia Salarian udostępnia rejestry Ligi Pierwszych. Będąca na zagrożonej pozycji, Liga odpowiada poprzez zabijanie każdego członka należącego do wewnątrzego gabinetu Unii.


2000 n.e.

Drelle w odpowiednim czasie nawiązują pierwszy kontakt z hanarami. Z ich poważnie wyniszczoną planetą Rakhaną i w dalszym ciągu brakiem umiejętności lotu kosmicznego, stanęły w 2025 roku w obliczu zagłady. Hanarzy, zgadzając się na pomoc, przeprowadzają akcje ratunkową na wielką skalę, w niecałą dekadę zabierając na swych statkach około 375 tysięcy drelli. Pozostałe 11 miliardów na Rakhanie stopniowo wyginęło walcząc o tak podstawowe rzeczy jak zapasy żywności i woda.

Pomiędzy ujawnieniem Ligi, a szkoleniem drelskich zbójców istnieje 2500 lat różnicy więc wątpię żeby organizacja stworzona przez 13 członka przetrwała tyle lat

#12
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2 051 messages
Cóż, dalej nie widzę w tym wszystkim sensu. Co im dałoby zabicie kilku polityków ? Gdyby zrobili to wcześniej, aby uniemożliwić ujawnienie - to rozumiem, ale tak ? Po głębszym przemyśleniu to wszystko poprostu się kupy nie trzyma. Ujawnienie ich tożsamości przecież o niczym nie przesądza. Wszystko można zmienić - dane osobowe, wygląd, itp. Poza tym, jak wiadomo Salarianie żyją krótko, więc nawet trzymanie się w ukryciu aż do śmierci nie nastręczałoby problemów. A tak nad wyraz inteligentni członkowie Ligi popełniają taką głupotę, i ściągają na siebie grupę zabójców z OZS ?
A co do przetrwania organizacji przez kilka tysięcy lat, to czemu nie ?

#13
sir huricane

sir huricane
  • Members
  • 43 messages
Wątpię aby jeden zabójca bez zaplecza politycznego, ścigany przez elitarne siły, potępiony przez społeczeństwo (taki troche Jason Bourne :P) był w stanie stworzyć organizację, która przetrwa tyle lat.

#14
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2 051 messages
Pamiętaj że on też był w elicie, i to o wiele bardziej wyszkolonej.

Dla ogarnięcia porównam Ligę do mojej poprzedniej jednostki, a OZS stworzone później można porównać do jednostek desantowo-szturmowych z Bielska, czy Krakowa ( również zostały stworzone później na "wzór" J.W. 2305 ). I teraz powiem krótko, jeśli puścisz kilku pseudo marines z Bielska, czy Krakowa za prawdziwym żołnierzem jednostki specjalnej, to marnie widzę ich szanse na powodzenie.

Zaplecze polityczne, to może i w naszym zawężonym świecie jest ważne. W skali galaktyki już raczej nie. A poza tym, jeśli nie rząd Salariański, to na pewno znalazłby się i inny chętny do pomocy. Podobna sytuacja była tuż po inwazji USA na Irak, tylko że wtedy Talibowie werbowali ( za całkiem znośne pieniądze ) byłych członków elitarnych jednostek, oraz byłych członków Legii Cudzoziemskiej, by wykorzystać umiejętności żołnierzy porzuconych przez swoich wcześniejszych mocodawców. Więc skoro tu i dziś się da, to dlaczego w Mass Effect nie.

Modifié par pinatu, 16 octobre 2011 - 04:38 .


#15
michal9o90

michal9o90
  • Members
  • 1 198 messages
Pinatu co do ataku ligi na polityków mam dla ciebie banalną odpowiedź.. ZEMSTA.. znasz to słowo?

Nie próbuj tego rozpatrywać logicznie, bo ludzie rzadko postępują logicznie jak się czymś mocno przejmują (ok wiem wiem, to nie ludzie a salarianie, ale co jak co ME to gra stworzona przez ludzi, w dodatku i tak salarianie, asari czy turianie w emocjach są wręcz tacy sami jak my)

Także, prawdopodobnie gdy usłyszeli o ujawnieniu dokumentacji, pewnie się poczuli zdradzeni przez rząd (własny lud) i postanowili się zemścić.

PS: CO ty byś pomyślał sobie, gdyby ciebie z twoją jednostką wysłali na tajną misje a po drodze zostalibyście zaatakowani, ledwo byście przeżyli i okazało by się, że to twoi przełożeni podali wrogom wasze namiary itp itd. Tym samym pewnie dla LIgi było jej odatajnienie (wystawienie wrogom na pożarcie)

Modifié par michal9o90, 05 février 2012 - 10:47 .


#16
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2 051 messages
Przemilczę ten wywód, gdyż widać iż nie znasz specyfiki ludzi służących w takich grupach. Gdyby mnie zdradził własny rząd... cóż, jest wiele innych, gotowych z otwartymi rękami mnie zatrudnić ( za całkiem niezłą kasę zresztą ). Więc zemsta nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia. A politycy zawsze są... jacy są. Czy to w realnym świecie, czy wyimaginowanym.

#17
michal9o90

michal9o90
  • Members
  • 1 198 messages
Heh to ty tak uważasz, nie twierdze że się znam, ale mam dowód jak na dłoni we własnej rodzinie, z moim dziadkiem ale nie będę o tym mówił bo on by tego sobie nie życzył, powiem tylko tyle, że nie zaufał już więcej nikomu.

PS: A czy grę tworzyli wojskowi? Nie, grę tworzyli tak samo ludzie, którzy pewnie uważali, że zdrada jest warta zemsty.

#18
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2 051 messages
Ja tak uważam bo wiem jak to wygląda od wewnątrz :)
Oczywiście nikt nie zaprzeczy, że zdrada powinna sprowadzić na siebie zemstę, ale nawet zemsta nie warta jest zawsze fatygi - a zwłaszcza od kogoś kto musi spełniać specjalne predyspospozycje psychologiczne by zostać przyjętym do takiej "roboty". A BW starając się w możliwie dużym stopniu jakoś opierać się na rzeczywistości, samo zmusza do takich przemyśleń. Bo przecież temat ten to jedynie przemyślenia - z różnych kierunków społecznych. Jedni podchodzą do tego jako "cywile", inni jako "specjaliści", a mała grupka jako... cisi obserwatorzy :)

#19
michal9o90

michal9o90
  • Members
  • 1 198 messages
Taa tu masz rację zgadzam się, jednak ja się nauczyłem jednego w moim póki co na razie krótkim życiu, że nic nie jest takie na jakie wygląda lub jakie "powinno być" a tym bardziej jeśli zaczepiasz o temat psychiki, mózg jest nieprzewidywalny i nie mamy bladego pojęcia kiedy osoba z takimi i takimi predyspozycjami nagle zmieni swoje nastawienie. Dlatego według mnie, nawet jeśli istnieją szczegółowe przepisy, co do doboru, funkcjonowania struktur wojskowych itp itd. to nie istnieje dla mnie pojęcie, że coś jest niemożliwe. Studiuję po części socjologię także co nie co wiem na temat zachować ludzkich.

PS: Hipotetycznie, któryś z Ligi Pierwszych lub może nawet kilku członków, podczas swoich misji poznało dziewczyny w których się zakochali (teoretycznie niemożliwe bo na pewno im tego zakazano ale w praktyce teoria gówno znaczy, człowiek nawet najlepszy żołnierz to nie mięso armatnie i uczucia posiada) także zakochali się w sobie i przykładowo mieli dziecko, jeśli oddział był ze sobą zżyty emocjonalnie to raczej kumple tych innych wpierali i UPSS rząd odtajnia dokumenty i w niedługim czasie wrogowie mordują ich rodziny.. dalej chyba nie muszę pisać :)

#20
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2 051 messages
Oczywiście masz poniekąd rację - jednak w odniesieniu do ludzi. Kultura Salariańska jest zgoła odmienna, i dlatego też cały czas nie "widzę" zemsty, jako racjonalne w ich przypadku zachowanie.
Ja na szczęście tylko raz byłem na tyle głupi by zaufać kobiecie. Wyleczyłem się szybko, i mam głowę wolną o takich spraw, a służąc w tego typu oddziałach nie wolno Ci myśleć o niczym innym jak tylko o zadaniu - bo TWÓJ błąd może kosztować życie innych. A jeśli ktoś nie potrafi tego to powinien mieć na tyle bigla by samemu to przyznać i odejść. I wierz mi, ludzie którzy to robią wkładają w to serce i wiedzą kiedy to już nie sprawia im przyjemności.

#21
michal9o90

michal9o90
  • Members
  • 1 198 messages
Pewnie zgadzam się w 100%, też mi się to wydaje dziwne, że ten oddział salariański mógł to zrobić, ale mimo wszystko gry tworzą ludzie, więc może po prostu twórca pokierował się w tym momencie zachowaniami ludzkimi, po prostu nie wiem, szukam racjonalnego wytłumaczenia dla tej sprawy.

PS: Sprawdź temat bugi w grze

Modifié par michal9o90, 05 février 2012 - 05:06 .


#22
Robul

Robul
  • Members
  • 87 messages

michal9o90 wrote...

PS: Hipotetycznie, któryś z Ligi Pierwszych lub może nawet kilku członków, podczas swoich misji poznało dziewczyny w których się zakochali (teoretycznie niemożliwe bo na pewno im tego zakazano ale w praktyce teoria gówno znaczy, człowiek nawet najlepszy żołnierz to nie mięso armatnie i uczucia posiada) także zakochali się w sobie i przykładowo mieli dziecko, jeśli oddział był ze sobą zżyty emocjonalnie to raczej kumple tych innych wpierali i UPSS rząd odtajnia dokumenty i w niedługim czasie wrogowie mordują ich rodziny.. dalej chyba nie muszę pisać :)


Tylko w grze Mordin mówi, że życie Salarian jest zbyt krótkie aby poświęcać zbyt dużo czasu na emocje, dlatego np nie mogą podtrzymać miłosnego zauroczenia to znaczy też, że po chwili przestaliby pragnąć zemsty.