Na kwasy pomaga pieprzówka ewentualnie zielona wróżka.
taki tam cosikowy symulator
Débuté par
Valergia
, oct. 28 2011 08:00
#26
Posté 29 octobre 2011 - 01:28
#27
Posté 29 octobre 2011 - 02:29
Tak tak, tylko z pozoru jest fajne, ale jak taka kulka z ASG trafi w nie osłoniętą część ciała to już nie jest tak fajnie. zabawka dla masochistów chcących zrobić sobie krzywdę.(na filmiku było widać jak kolesia bolało jak zarwał kulką).
Z resztą mój kolega opowiadał jak był na "deadmatchu" ASG to nie miał osłony na oczy, ukrył się gdzieś. i nagle kulka z ASG prawie go oka pozbawiła, kurka chłop miał tyle szczęśćia że się w głowei nie mieści.
Z resztą mój kolega opowiadał jak był na "deadmatchu" ASG to nie miał osłony na oczy, ukrył się gdzieś. i nagle kulka z ASG prawie go oka pozbawiła, kurka chłop miał tyle szczęśćia że się w głowei nie mieści.
Modifié par Subject 16, 29 octobre 2011 - 02:59 .
#28
Posté 29 octobre 2011 - 03:35
Powiedz koledze, że należało zabrać na pole walki mózg. Kto bawi się w takie rzeczy bez gogli ochronnych? Mam blisko do pola paintballowego i od czasu do czasu tam sobie strzelamy, więc wiem jak powinien wyglądać strój. Bez ochraniaczy nikt cię nie wpuści. Tak więc oni ten deadmatch to chyba w parku robili.
#29
Posté 29 octobre 2011 - 04:00
Ta prezentacja to taka jedynie ciekawostka i zabawa. Zresztą nie sadzę żeby gadżety do gier miały iść w tą stronę, raczej w 3D bo w tą technologię teraz ładowane są pieniądze i zainteresowanie producentów.
A jeśli mi miałoby coś się marzyć w sferze przyszłościowych bajerów to właśnie porządne 3D na olbrzymich wklęsłych monitorach i mega wypasiony ruchomy fotel. Jestem leniem, bieganie w symulatorze dla mnie zbyt męczące
A jeśli mi miałoby coś się marzyć w sferze przyszłościowych bajerów to właśnie porządne 3D na olbrzymich wklęsłych monitorach i mega wypasiony ruchomy fotel. Jestem leniem, bieganie w symulatorze dla mnie zbyt męczące
#30
Posté 29 octobre 2011 - 04:12
Hm, ten symulator to pikuś w porównaniu z bezpośrednią transmisją do mózgu. 
To dopiero symulacja (kto miał świadome/realistyczne sny to wie) kilka elektrod na głowę i można się bawić, doznania o wiele lepsze i prawdziwsze, a po "wylogowaniu" nie ma obrażeń (no chyba, że psychiczne
)
Tak więc osobiście to taki właśnie symulator bym widział - ale do tego to jeszcze bardziej odległa przyszłość niż do "mechanicznego" symulatora.
To dopiero symulacja (kto miał świadome/realistyczne sny to wie) kilka elektrod na głowę i można się bawić, doznania o wiele lepsze i prawdziwsze, a po "wylogowaniu" nie ma obrażeń (no chyba, że psychiczne
Tak więc osobiście to taki właśnie symulator bym widział - ale do tego to jeszcze bardziej odległa przyszłość niż do "mechanicznego" symulatora.
#31
Posté 29 octobre 2011 - 04:58
@xsas7
Tylko, że wiesz, takie coś jest maksymalnie niebezpieczne według mnie. Z psychiką nie ma się co bawić. Pewnie wszyscy znacie eksperyment Milgrama, ludzie w nim biorący udział leczyli się po nim psychicznie przez wiele lat, a niektórzy nigdy się nie wyleczyli. Z kolei inna grupa nie odczuwała zupełnie nic i była zadowolona, co w ogóle przechodzi ludzkie pojęcie.
Tylko, że wiesz, takie coś jest maksymalnie niebezpieczne według mnie. Z psychiką nie ma się co bawić. Pewnie wszyscy znacie eksperyment Milgrama, ludzie w nim biorący udział leczyli się po nim psychicznie przez wiele lat, a niektórzy nigdy się nie wyleczyli. Z kolei inna grupa nie odczuwała zupełnie nic i była zadowolona, co w ogóle przechodzi ludzkie pojęcie.
#32
Posté 29 octobre 2011 - 06:13
Trochę przesadzasz. Taka gra zapewniłaby niesamowite wrażenia. Coś podobnego jest opisane w książce Labirynt Odbić.BlindObserver wrote...
@xsas7
Tylko, że wiesz, takie coś jest maksymalnie niebezpieczne według mnie.
#33
Posté 29 octobre 2011 - 06:24
Przesadzam czy nie, ja bym się w to nie bawił, nie ma bata. Gdy wykładowca opowiadał mi o tym eksperymencie Milgrama nie wierzyłem, że coś takiego może się stać i tak łatwo można zrobić z człowieka mordercę (albo raczej, jak prosto zrobić z siebie mordercę).
#34
Posté 29 octobre 2011 - 07:16
Tylko, że eksperyment Milgrama dotyczył wpływu jaki przełożony wywiera na podwładnego. Natomiast gra z w rzeczywistości wirtualnej z transmisją do mózgu to zwykła rozrywka. Z przyjemnością zagrałbym w grę, która korzystałaby z takiej technologii. Przyjemnie byłoby jeszcze bardziej się wcielić np. w Sheparda. Poza tym zanim gry z taką technologią trafiłyby do sklepu przeszłyby testy, które sprawdziłyby czy są bezpieczne dla zdrowia użytkowników.
#35
Posté 29 octobre 2011 - 07:34
Tak jak drakon 760 napisał, takie dozowanie gry do mózgu ma niewiele wspólnego z tym eksperymentem.
Zwłaszcza, że w takiej wirtualnej rzeczywistości jest się w pełni świadomym (tak jak w każdej innej grze w którą gramy)
Sama mechanika polegałaby jedynie na odpowiednim stymulowaniu danych obszarów w mózgu, a były już podobne eksperymenty, gdzie ludzie doznawali różnych widzeń itp.
Inny sposób, to pobudzanie obszaru odpowiedzialnego za wzrok, a właściwie nie tyle pobudzanie, co właśnie transmitowanie gry (eksperymenty z niewidomymi, którzy za pomocą takich stymulacji mogą znowu widzieć - co prawda nie w pełni, ale progres jest)
Tak do końca nie znamy funkcjonowania ludzkiego mózgu, a może się okazać, że to po prostu organiczny komputer kwantowy (są takie teorie), a skoro sami tworzymy podobne (komputery kwantowe), to... w czym problem by używać do grania własnego umysłu?
Tyle, że to odległa przyszłość, bo do tego czasu musimy poznać na wystarczającym poziomie mechanikę/fizykę kwantową oraz działanie ludzkiego mózgu.
Zresztą, jak wspominałem, zrozumie (będzie mu łatwiej) to każdy kto rozwinął na odpowiednim poziomie świadome śnienie, bądź chociażby doświadczył tego na tyle, że mógł kreować różne rzeczy - idąc dalej, nie potrzeba by gier, bo sami sobie je możemy za pomocą umysłu tworzyć i brać w nich udział.
Nieco może to przypominać film np. "Incepcja", lub "Wirtualne sny".
Zwłaszcza, że w takiej wirtualnej rzeczywistości jest się w pełni świadomym (tak jak w każdej innej grze w którą gramy)
Sama mechanika polegałaby jedynie na odpowiednim stymulowaniu danych obszarów w mózgu, a były już podobne eksperymenty, gdzie ludzie doznawali różnych widzeń itp.
Inny sposób, to pobudzanie obszaru odpowiedzialnego za wzrok, a właściwie nie tyle pobudzanie, co właśnie transmitowanie gry (eksperymenty z niewidomymi, którzy za pomocą takich stymulacji mogą znowu widzieć - co prawda nie w pełni, ale progres jest)
Tak do końca nie znamy funkcjonowania ludzkiego mózgu, a może się okazać, że to po prostu organiczny komputer kwantowy (są takie teorie), a skoro sami tworzymy podobne (komputery kwantowe), to... w czym problem by używać do grania własnego umysłu?
Tyle, że to odległa przyszłość, bo do tego czasu musimy poznać na wystarczającym poziomie mechanikę/fizykę kwantową oraz działanie ludzkiego mózgu.
Zresztą, jak wspominałem, zrozumie (będzie mu łatwiej) to każdy kto rozwinął na odpowiednim poziomie świadome śnienie, bądź chociażby doświadczył tego na tyle, że mógł kreować różne rzeczy - idąc dalej, nie potrzeba by gier, bo sami sobie je możemy za pomocą umysłu tworzyć i brać w nich udział.
Nieco może to przypominać film np. "Incepcja", lub "Wirtualne sny".
Modifié par xsas7, 29 octobre 2011 - 07:38 .





Retour en haut







