Dzień zero: komentarze
#1
Geschrieben 03 November 2011 - 04:29
#2
Geschrieben 03 November 2011 - 05:09
P.S Czy wiesz co tu się najprawdopodobniej zaraz stanie?
#3
Geschrieben 03 November 2011 - 05:26
Nie lepiej by było gdybyś dał to opowiadanko do działu gdzie jest cała reszta opowiadań ?
Ograniczyło by to po pierwsze bałagan na forum, po drugie ułatwiłoby poszukiwanie kolejnych części.
#4
Geschrieben 03 November 2011 - 08:07
ww1990ww wrote...
Nawet fajne. A kiedy można się kolejnej części?
P.S Czy wiesz co tu się najprawdopodobniej zaraz stanie?
Niech zgadnę... rosół z hanara?
Czemu krótkie? Ano, bo napisanie tego zajęło mi godzinę, po drugie to tylko pierwszy fragment. Czemu tu? A ja wiem? A bo takpinatu wrote...
Potwierdzam. Całkiem, całkiem...tylko czemu takie krótkie
Nie lepiej by było gdybyś dał to opowiadanko do działu gdzie jest cała reszta opowiadań ?
Ograniczyło by to po pierwsze bałagan na forum, po drugie ułatwiłoby poszukiwanie kolejnych części.
Dzięki za pozytywne komentarze, wy dwaj.
Spam explosion in 10... 9.... 8.... XD
#5
Geschrieben 03 November 2011 - 08:16
#6
Geschrieben 03 November 2011 - 10:02
- Blind... *I* am your father!
- Impossible! It can't be!
#7
Geschrieben 17 November 2011 - 12:24
Dodałem kilka akapitów do rozdz. 1.
#8
Geschrieben 17 November 2011 - 10:34
#9
Geschrieben 17 November 2011 - 03:08
Secundo: jeśli używasz takich charakterystycznych wyrażeń jak "na takie dictum", to staraj się raczej nie pisać ich więcej niż raz, a przynajmniej w tak krótkim tekście (chyba, że są to kwestie postaci, wtedy jakby "nie masz wyboru"
Tertio: fabularnie podoba mi się i jestem ciekawa, jak to dalej poprowadzisz. Nie wspomnę o tym, że postać Maca mnie potwornie zainspirowała, aż kipi po prostu
Jako córka surowej niczym dowódca wojskowy polonistki nie zauważyłam rażących błędów, acz kilka drobnych składniowych i interpunkcyjnych by się znalazło. Na twoim miejscu raczej pomyślałabym też o założeniu bloga i ewentualnej reklamie na jakiejś stronie internetowej, bo odbiorcy na BSN nie należą z reguły do osób zainteresowanych dobrą lekturą. Mógłbyś również wstawić na stronę w stylu fanfiction.net.
#10
Geschrieben 17 November 2011 - 03:53
Vicki Taylor wrote...
Nieco ciężko było mi się połapać na początku, o co chodzi, ale później skojarzyłam te "macki" i takie tamLiczę, że dalej będziesz rozwijał swoją koncepcję, to tak primo.
Mam trochę planów
Vicki Taylor wrote...
Secundo: jeśli używasz takich charakterystycznych wyrażeń jak "na takie dictum", to staraj się raczej nie pisać ich więcej niż raz, a przynajmniej w tak krótkim tekście (chyba, że są to kwestie postaci, wtedy jakby "nie masz wyboru"), bo wygląda to jak wymienianie wydarzeń niczym w jakimś planie ramowym, a nie opowiadanie z krwi i kości.
Łypnę na to okiem i będę uważał w przyszłości.
Vicki Taylor wrote...
Tertio: fabularnie podoba mi się i jestem ciekawa, jak to dalej poprowadzisz. Nie wspomnę o tym, że postać Maca mnie potwornie zainspirowała, aż kipi po prostuOpisy są dobre, nie za krótkie i nie za długie, akcja nieco powolna, jak to bywa w prologo-rozdziałopierwszych etapach każdego opowiadania.
A dziękuję bardzo
Vicki Taylor wrote...
Jako córka surowej niczym dowódca wojskowy polonistki nie zauważyłam rażących błędów, acz kilka drobnych składniowych i interpunkcyjnych by się znalazło.
Z interpunkcją może być u mnie różnie, to zawsze szło mi NAJGORZEJ.
. . .
Córka polonistki? Surowej jak dowódca wojskowy? Lepiej trafić nie mogłem
Vicki Taylor wrote...
Na twoim miejscu raczej pomyślałabym też o założeniu bloga i ewentualnej reklamie na jakiejś stronie internetowej, bo odbiorcy na BSN nie należą z reguły do osób zainteresowanych dobrą lekturą. Mógłbyś również wstawić na stronę w stylu fanfiction.net.
Blog? Ech, żeby mi się chciało coś takiego prowadzić. Co do FanFiction.net, chętnie -- jak skończe to pisać, to zmajstruję wersję angielską i zobaczymy.
Dzięki za uwagi.
#11
Geschrieben 19 November 2011 - 03:44
Jak potrzebujesz bety, to służę pomocą, zarówno po polsku, jak i później, gdy stworzysz wersję angielskąAlbert.Wesker wrote...
Vicki Taylor wrote...
Jako córka surowej niczym dowódca wojskowy polonistki nie zauważyłam rażących błędów, acz kilka drobnych składniowych i interpunkcyjnych by się znalazło.
Z interpunkcją może być u mnie różnie, to zawsze szło mi NAJGORZEJ.Ale zwrócę na to baczniejszą uwagę.
. . .
Córka polonistki? Surowej jak dowódca wojskowy? Lepiej trafić nie mogłemTo ja już wiem, gdzie się zgłaszać z poprawkami wszelkiej maści
#12
Geschrieben 13 Januar 2012 - 09:33
#13
Geschrieben 16 Januar 2012 - 10:28
PS. Czytając o tej Chince miałem głupie wrażenie, że zaraz wydrze się codec i usłyszę Otacona krzyczącego Snake, Snaaaaakeee (ewnetualnie Raiden, Raaaaiden).
Bearbeitet von paralaksa, 16 Januar 2012 - 10:29 .





Nach oben






