Jump to content

Photo

Quo vadis, cRPG?


  • Please log in to reply
80 replies to this topic

#26
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2,310 posts
@BO - to może ty się w słoneczko bawiłeś xP (I tak teraz sprawdziłam co to w ogóle, ciekawe skąd ty to znasz xP)
@Holloweang - wiesz, z facetów, z którymi się jakoś spotykam (w sensie przyjaźnię) to na 10, 8-9 jest gejem))) Ale i tak mi się wydaje, że takich facetów jest całkiem sporo. A to co mówiłam to tak wiesz, pół żartem pół serio. Ten co najbardziej się burzy ma najwięcej na sumieniu zawsze xP

#27
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3,665 posts
@Holloweang

Jednego dupka znasz xD Z tym, że nawet ten dupek nie jest dupkiem w tych sprawach (bo jakieś wychowanie się jednak z domu wynosi). Z tym stereotypem to tak samo jak z tym, że faceci wolą wielkie cycki. Mnie np. to bardziej brzydzi niż przyciąga wzrok. A jak widzę dziewczynę, która zamiast ust ma świecący neon to zawsze jakoś dziwnie się czuję...

@Alex

Cóż, za moich czasów to się bawiło w pchełki, nie w słoneczka. I nie było to związane z tym co słoneczko. Jestem czysty xD 

Edit: Z tym, że możesz nie znaleźć zasad pchełek xD Dla podpowiedzi mogę jedynie powiedzieć, że wiązało się to z bólem nóg :D

Edited by BlindObserver, 26 November 2011 - 10:20 PM.


#28
Holloweang

Holloweang
  • Members
  • 897 posts
@Alexandra "Ten co najbardziej się burzy ma najwięcej na sumieniu" - ten co ma najwięcej na sumieniu siedzi cicho i stara się być niezauważony. Taka sama bzdura jak "Tylko winny się tłumaczy". Niech spróbuje tak któryś w sądzie powiedzieć.
Co do twojego postrzegania facetów - no cóż, skoro Ci się wydaje to po co facet ma polemizować, nie? :)

@Blind - taki z Ciebie dupek jak i ze mnie. I ja również szanuję kobiety, czasem aż za bardzo(względem tych, które na szacunek zwyczajnie nie zasługują). A co do wielkich cycków - ja tam wole kształtne ;) A plastiku na ulicy można spotkać dzisiaj tyle, że fabrykę można otworzyć.

Za moich czasów ... czyli nie tak dawno temu... to się wesoło chodziło po drzewach albo grało w piłkę butelką wypełnioną wodą xD Ale chyba zeszliśmy z tematu... God Damnit, potrzebujemy tematu od wszystkiego!

Edited by Holloweang, 26 November 2011 - 10:22 PM.


#29
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2,310 posts
A nie wolicie wielkich cycków? xP Co robiliście tymi nogami? :o xP

@UP - mnie nie obchodzi jacy faceci są, mam paru znajomych i wystarczy))) Lubię docinki xD

Edited by AlexandraK, 26 November 2011 - 10:24 PM.


#30
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1,867 posts
Jak widać najważniejszym elementem gry cRPG jest romans. W prawdzie w obecnych romansach BioWare można dość szybko zaciągnąć wybrankę/wybranka do łózka, ale nie powinno to Was dziwić. Kiedy BioWare robiło BG nie było jeszcze znane a gier nie traktowało się tak jaki dziś. Teraz kiedy jest znane również romasne w ich grach stały się łatwiejsze.

#31
paralaksa

paralaksa
  • Members
  • 361 posts
@Alexandra pewnie to robili z nogami www.youtube.com/watch

#32
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2,310 posts
No tak, to by mogło boleć xD

#33
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3,665 posts
Cytując jakiegoś gościa z forum CDA: "Jeszcze była gra taka jak "pchełki" wszyscy stykali swoje nogi w jednym punkcie i naraz odskakiwali i mówili "pchełki" osoba która powiedziała pierwsza zaczynała. Musiała nadepnąć drugą osobę jednym naskokiem na nią, tamta osoba mogła zrobić tylko unik nie mogła się ruszać." - tak w kółko, jak udało się nadepnąć to osoba odpadała. Na końcu zostawały dwie osoby, no i kto był szybszy wygrywał :) Gra bardzo integracyjna, bo jedyna, w której dziewczyny mogły wygrać z chłopakami (odgrywały się za Dwa Ognie xD).

P.S. Pograj sobie w BG2 (w BG nie ma romansów), przekonasz się, że nie widziałaś do tej pory dobrze zrealizowanego wątku romansowego xD Oczywiście mod odblokowujący wszystkie możliwości (kobieta z kobietą, facet z facetem) jest dostępny w sieci (tak jak cały pierdyliard innych), chociaż lepiej Chloe. To jest gorąca dziewczyna xD

@drakon
Bo w tamtych czasach to robili z pasją, teraz już tej pasji nie widać. Przecież sam proces tworzenie BG należał do jednych z najciekawszych w historii tworzenia gier komputerowych. Tyle z tego anegdot jest, że szkoda gadać xD

@Hallow
No u mnie grało się na korytarzu Nokią 3510, albo 3310. Pancerne telefony, a i bramki bardzo ładnie z nich wchodziły. No i pamiętna Zośka xD Rekord to prawie cała 15 minutowa przerwa, gdzie szmacianka nie spadła ani razu na podłoże. Do tej pory jestem dumny z moich kolegów, z którymi dokonaliśmy "rzeczy niemożliwej" ;p

#34
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2,310 posts
A, no to kojarzę to, tylko w Pradze to się inaczej chyba nazywało. A już nie pamiętam jak)))
Mod jest po polsku albo po rosyjsku?

#35
Holloweang

Holloweang
  • Members
  • 897 posts
@BlindObserver - w pchełki nam zbronili grać jak kolega złamał koleżance nogę uderzeniem z półobrotu.

Nokią? Whoah. Najdziwniejsza rzecz jaką graliśmy to słoik pełen "kosiarek" (tych czerwonych robaczków). Ale słoik poszybował w górę, przypadkowo zahaczył o kolumnę, a jego resztki z kosiarkami wylądowały na obfitym dekolcie pani z 2B....

#36
aszua

aszua
  • Members
  • 348 posts
A za moich czasów skakaliśmy w "gumę", "skakanki" (chłopaki też dość często) i graliśmy w "kapsle" :D

A co do romansów w obecnych grach - nie są skomplikowane, bo nie ma na to czasu, a nie ma czasu, bo gry są znacznie krótsze a jeszcze trzeba wcisnąć w nie o wiele, wiele więcej akcji. No i żeby było atrakcyjniej musi być coraz większy wybór i to również w płciach i okazuje się, że przygotowanie wszystkich możliwych par zajmuje twórcom tyle czasu i pracy co reszta gry pewnie. Tak więc przewiduję będzie tendencja jednak w ilość a nie jakość.

#37
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3,665 posts
Po polskiemu jest na 100% bo grałem xD Po rosyjskiemu nie wiem, bo nie grałem. Głos ma podłożony angielski (fanowski, ale bardzo dobry), ale że i tak zawsze widzisz napisy to problemu być nie powinno. Swoją drogą nie lubię rosyjskiego, bo moi rodzicie i młodsza siostra mówią płynnie i jak chcą, żebym czegoś nie widział to zaczynają porozumiewać się pa ruski :) Taki uraz, cóż zrobić.

AAA, wracając do tematu misie-pysie, bo jakoś tak odeszliśmy i teraz zajmujemy się niszczeniem telefonów lub łamaniem kończyn, to chciałbym w nowym erpegu zobaczyć jakieś fajne zagadki logiczne. Takie jak np. rytuał w Ruinach świątyni w BG2. No świetne to było. Albo zagadki w Czarowięzach. No i ten dreszczyk emocji, gdy Bodhi goniła drużynę. Teraz grając w nowe cRPG nie odczuwam praktycznie nic...

#38
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2,310 posts
I trochę denerwują mnie setki wrogów w misjach, ok to fantasy i mamy czary, ale czy czteroosobowa drużyna naprawdę by sobie poradziła z dużą przewagą liczebną? Na dobrą sprawę i tak celny cios/strzała/zaklęcie i już po herosie. Wiem, wchodzę w zbyt duży realizm, ale czasem, niektóre momenty są zbyt nierealistyczne, nawet jak na świat fantasy.

@UP - jak po polsku to sprawdzę, może))) Po angielsku niby też by mogło być, ale nie mówię aż tak płynnie i więcej czasu muszę poświęcić na czytanie tekstu))) 

Edited by AlexandraK, 26 November 2011 - 11:11 PM.


#39
Holloweang

Holloweang
  • Members
  • 897 posts
Czyli co by było gdyby zamiast w ilość wrogów poszliby w jakość? Niewielu to lubi. Wyobraźmy sobie Mass Effect w którym Shepard w niczym nie odstaje od innych żołnierzy/przeciwników. Ma takie same moce, takie samo życie, takie same obrażenia zadaje, reszta to ekwipunek i praktyka. No Shepard może mieć trochę lepsze zdolności bojowe.
Co wtedy się dzieje jak zamiast chmary słabych wrogów do pokonania z palcem w dupie dostajemy 6-7 takich jak Shep i jego team?
Powiem wam.
Większość graczy która grała w ME dostaje zawału i napadu szału.

PS. Osobiście gram w takie gry gdzie jesteś całkowicie równy. Żadnych gównianych perków, żadnych skilli - tylko equip i twoje umiejętności. ARMA. 
Moja pamiętna sesja? 8h w których zrobiliśmy dwie misje. Godziny podchodzenia i taktyki, godziny ostrzeliwania się i krycia kiedy coś nie wyszło, godziny uciekania i czołgania się żeby nas heli nie zauważył, godziny ostrożnego wychylania łba by oddać kilka strzałów.
Jak wstałem od kompa po tym niemalże czułem pot i krew ściekającą po mnie. 

Edited by Holloweang, 26 November 2011 - 11:35 PM.


#40
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2,310 posts

Holloweang wrote...

Czyli co by było gdyby zamiast w ilość wrogów poszliby w jakość? Niewielu to lubi. Wyobraźmy sobie Mass Effect w którym Shepard w niczym nie odstaje od innych żołnierzy/przeciwników. Ma takie same moce, takie samo życie, takie same obrażenia zadaje, reszta to ekwipunek i praktyka. No Shepard może mieć trochę lepsze zdolności bojowe.
Co wtedy się dzieje jak zamiast chmary słabych wrogów do pokonania z palcem w dupie dostajemy 6-7 takich jak Shep i jego team?
Powiem wam.
Większość graczy która grała w ME dostaje zawału i napadu szału.

PS. Osobiście gram w takie gry gdzie jesteś całkowicie równy. Żadnych gównianych perków, żadnych skilli - tylko equip i twoje umiejętności. ARMA. 
Moja pamiętna sesja? 8h w których zrobiliśmy dwie misje. Godziny podchodzenia i taktyki, godziny ostrzeliwania się i krycia kiedy coś nie wyszło, godziny uciekania i czołgania się żeby nas heli nie zauważył, godziny ostrożnego wychylania łba by oddać kilka strzałów.
Jak wstałem od kompa po tym niemalże czułem pot i krew ściekającą po mnie. 



Właśnie ja lubię realizm, chociaż no może nie wszędzie by pasował. Ale znowu też nie lubię takiego DMC. Tylko teoretycznie, gdyby Shepard dostał kulkę w czoło, no to po nim, nie? Jak dla mnie jest po prostu świetnie wyszkolony i umiejętnościami przewyższa innych, ale życiem jednak nie.

#41
Holloweang

Holloweang
  • Members
  • 897 posts
Niestety, ludzie wola mieć one-man-army niż bohatera, który może zginąć od czegoś tak niegroźnego jak strzał w głowę ;)

#42
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2,310 posts
To prawda, bo te filmiki i wszystko jest tak zrobione, że Shepard (czy inny heros) nawet ranny nie został w tylu akcjach. No, ale to tylko gra))) Chociaż odrobina realizmu by nie zaszkodziła, chociaż jakiś system ran i realistyczniejsze opatrunki. Gdy to gra futurystyczna no to wiadomo, zregeneruje się szybciej, ale mimo wszystko.

Edited by AlexandraK, 27 November 2011 - 12:07 AM.


#43
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3,665 posts
Znowu będę nudził, ale od razu przypomniała mi się klątwa, która dotknęła Jaheirę w BG2 :) Przez zaniedbanie może nam umrzeć i wtedy zonk, bo nijak nie da się jej wskrzesić. Swoją drogą lubiłem śmierci niektórych bohaterów. W BG specjalnie ubijałem Khalida wysyłając go samego na bazyliszki. Odłączyć go od drużyny nie mogłem, bo niestety razem z nim odchodziła jego żona Jaheira. A tak to nie robiła problemów xD

#44
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2,310 posts
Ja nawet nie wiem o czym mówisz i jak tam sprawa z drużyną wygląda xP

#45
Holloweang

Holloweang
  • Members
  • 897 posts
Blind, podrywasz MILFa a mężusia rzucasz na pożarcie, żeby MILF nie miał wyrzutów sumienia?
Prawdziwy gentleman!

#46
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3,665 posts
Powiem Ci tak, Viconia do tej pory bije wszystkie postaci stworzone po BG przez Bioware. Każdy, kto grał i "wypróbował" ją powie Ci to samo. Jak obecnie wiele osób mówi, że Morrigan jest taka super zajebista, to nawet pomimo mojego dobrego zdania o tej postaci, może Viconii co najwyżej buty lizać. Co Ci będę opowiadać, BG, Torment i Arcanum to zbiór najciekawszych osobowości jakie do tej pory spotkałem w grach. Nie oceniałbym "zajebistości" DA2 tak surowo, gdybym nie widział jak cudowni byli właśnie Viconia, Jaheira, Skie (z tej to zawsze miałem zwałę, nie wiem czemu), Nie-Sława, Z'an Al'urin, Virgil, Minsc (i Boo oczywiście zawsze w gotowości), Bodhi (chociaż była nieprzyłączalna to jednak bardzo intrygująca postać), Yoshimo (taka trochę tragiczna postać). Jak mi było mało, to pobierałem mody, duuużo modów. Wyszło na to, że fani BG mieli lepsze pomysły i byli lepszymi scenarzystami niż BW w swoich ostatnich grach. Co ważne nie ograniczali się jedynie na nowych questach, ale na pogłębieniu relacji z towarzyszami. Także każdemu mówię, że jeśli nie grał w stare, dobre, o wiele lepsze niż dzisiejsze erpegi, to nie ma jak porównać tego co wychodzi teraz, z tamtymi perełkami. Przez to coś, co teraz wydaje się być dobre, po zagraniu w "starocie" może okazać się kompletnym gównem.

@Hollow

Jak mogę podrywać, skoro w BG1 się nie dało, a w BG2 tak czy siak Khalid nie żyje xD Po prostu wkurzało mnie jego jąkanie i bojaźliwość. Ale wojak był z niego dobry.

Edited by BlindObserver, 27 November 2011 - 01:53 AM.


#47
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1,867 posts

paralaksa wrote...

@drakon 760 o 180 stopni jak już ;) po pełnym obrocie wokół własnej osi zawsze jesteś w punkcie wyjścia.

Fakt. Trochę mnie poniosło :)

#48
Subject 16

Subject 16
  • Members
  • 648 posts
W cRPG wkurza mnie wycinanie jakiś fajnych motywów, na tapetę dajmy fallouta 1-fajny motyw z supermutkami. 2- fajny motyw z enklawą i szponami śmierci. tactics- fajny motyw z bractwem stali i kalkulatorem i kryptą 0. fallout 3 enklawa wraca ale co jest miłe, lecz czegoś mi brakowało... to jak urządzała wielkie czystki podobne te z f2. FNV brak enklawy i dodanie jakiegoś głupiego legionu świrującego starożytnych Rzymian= większej głupoty nie widziałem.

*Tak wiem enkalwa na wschodzie i na zachodzie została zniszczona, ale bez jaj to przecież wielka państwowa organizacja była to raczej dwie bazy były chyba tylko nic nieznaczącymi przyczółkami.

#49
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3,665 posts
Z tym, że Fallout 3 jest grą kompletnie inną niż F~ i F~2. Przecież przez wielu fanów Fallota ta gra została kompletnie zbojkotowana. Grałem, fajna, ale z F2 nie ma się co równać. Także czy to było akurat wycięte, to trudno powiedzieć. Nie uważam F3 jako następcę wcześniejszych dwóch Falloutów. Dla mnie ta gra jest trochę oderwana od tego. Takie DA2, tyle, że akurat zrobione całkiem dobrze.

#50
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2,310 posts
Fallout 3 to już całkiem inna bajka. Krótko grałam. Pamiętam zapowiedzi, że tyle wyborów, że każde zadanie na różne sposoby będzie można zrobić, a tak naprawdę jedyny taki prawdziwy wybór był w Megatonie jak dla mnie. 
Można to było ogólnie lepiej zrobić, bo gra miała potencjał.

Edited by AlexandraK, 27 November 2011 - 02:51 PM.