Quo vadis, cRPG?
#51
Posted 27 November 2011 - 05:42 PM
#52
Posted 27 November 2011 - 05:49 PM
#53
Posted 27 November 2011 - 05:59 PM
#54
Posted 27 November 2011 - 06:01 PM
Taka grafika do strzelanin pasuje, chociaż nie powiem, bo Skyrim też jest ok)))
#55
Posted 27 November 2011 - 06:51 PM
#56
Posted 27 November 2011 - 07:04 PM
Z wiadomych przyczyn taka grafika w cRPG jest niemożliwa do uzyskania. Zresztą sądzę, że niewiele osób miałoby możliwość jej zobaczenia. A przecież gry to produkty dla mas, a że większość osób gra na konsoli to i trudno, żeby zbliżyli się do takiego poziomu. Ja tym filmikiem zwracam uwagę na fakt, że niezależny twórca potrafi wykrzesać z silnika więcej niż jego twórcy. I nie jest to odosobniony przypadek. Poza tym wolę obejrzeć sobie takie demko z Titanica, gdzie po pierwszym spojrzeniu zaliczyłem opad szczeny, niż gapić się w ruchomy komiks.
#57
Guest_Grey1_*
Posted 27 November 2011 - 09:30 PM
Guest_Grey1_*
A jeśli chodzi o temat dyskusji, to generalnie rzecz ujmując chciałabym, by powstawały gry gdzie role player nie jest pustym hasłem. Jak mam grać w rpg, kiedy " mój" bohater gada z monitora co chce i kiedy chce i kiedy przez 10 lat nie wiem co się z moją postacią dzieje?Nie można zabijać ducha gatunku.
#58
Posted 27 November 2011 - 11:57 PM
Zwłaszcza, że preferuję sci-fi, a nie fantasy (aczkolwiek DA:O przekonał mnie do takich klimatów) gdzie to właśnie ten drugi jest takim "typowym" cRPG(?).
To tak słowem wstępu. A czego bym oczekiwał od cRPG?
- Wciągającej fabuły, gdzie pojawiają się różne zwroty akcji (zdrady, porwania, trudne decyzje do podjęcia)
- Żyjący/interaktywny świat gry (głównie jeśli chodzi o NPC)
- Różnorodne questy poboczne, gdzie nie tylko chodzi o ubicie przeciwnika w drodze do celu.
- "Filmowego" ujęcia cutscenek oraz prowadzonych dialogów, gdzie rozmówca czasami będzie robił coś więcej niż tylko stał jak kołek i wypowiadał kwestie.
- Wyborów moralnych (i nie tylko) które będą jakoś widoczne i znaczące w świecie gry, a nie tylko w kolejnej części.
- Opcje dialogowe, których będzie kilka(naście), a które nie będą się ograniczały do tego, że jest jedna opcja "renegacka" i jedna "idealistyczna" + pozostałych kilka. Chodzi o to, aby wybierane dialogi miały jakieś skutki/znaczenie w przyszłości, a już zwłaszcza przy romansach.
- Romanse, tutaj potrzebne by było kilka "opcji" do wyboru oraz wyraźne zaznaczenie w dialogach chęć romansowania (głównie jeśli chodzi o odmienną orientację, aczkolwiek o tym niżej). Nie wspominam już o poświęceniu pewnego czasu i wykazaniu starań o dane LI przez całą grę, a nie "trzy szybkie(dialogi) i do wyra".
- Towarzysze, którzy mają swoje problemy, swoją historię, pewną moralność, zdanie na dany temat i żeby również się udzielali w dialogach gdy główny bohater z kimś rozmawia - ot co, interakcja nie tylko między sobą, ale i otoczeniem.
- Tworzenie swojego herosa(heroiny), gdzie można określić różne parametry wyglądu, historii pochodzenia oraz... seksualności, bo myślę, że byłoby to świetne rozwiązanie, gdyby już na początku gry można było określić orientację naszego bohatera, co by wykluczyło "podrywanie" przez tych LI których nie chcemy (czyt. innej orientacji niż nasza/postaci tworzonej) No i nie mam nic przeciwko gdy bohater jest już "narzucony" (vide ME, DA2) ale tylko jeśli jest również w/w.
- Rozwój postaci, tutaj za wiele powiedzieć nie mogę, ale przyznam, że lubię rozdzielać pkt.
Byłoby też miło, gdyby danych umiejętności było dość sporo do wyboru, a przy okazji każda miała jakieś rozgałęzienie.
- Przenoszenie save, czyli to co mi się bardzo spodobało w ME i DA (w tym drugim przypadku to hurraoptymizm mi opadł "widząc" DA2) Czy są jakieś podobne gry, gdzie można przenieść save do kolejnej części i grać swoim bohaterem i podjętymi decyzjami? Oprócz serii ME i DA, innych nie znam, a taki smaczek - jak wspomniałem - bardzo, ale to bardzo mi się podoba.
- Grafika nie ma dla mnie za wielkiego znaczenia, zwłaszcza, że są mody/grupy moderskie.
#59
Posted 28 November 2011 - 02:22 AM
Co do herezji to raczej nic nie zauważyłem
Swoją drogą zauważyłem, że to właśnie udźwiękowienie wszystkich dialogów sprawia, że gry nie mogą mieć rozbudowanej fabuły. BG było grą spokojnie na 200+ h, a i tak nie każdy znalazł wszystko, co było możliwe do znalezienia. Do tego były wybory, po której stronie stanę i to też wpływało na to, że trzeba kilkakrotnie grę przejść (już nie wspominając o ilości postaci przyłączalnych). Uzupełnieniem tego były mody odblokowujące i przywracające ukrytą zawartość, co sprawiało, że gra stawała się całkowicie inna. Inaczej patrzyło się na dane osoby i ich motywację.
Teraz natomiast gra na 30h to już szczyt możliwości. I to 30h napchane po brzegi gównianymi questami w stylu znajdź element czegoś tam. I tak łazisz i szukasz, bez ładu i składu. Jakoś w tych starszych grach wiele mniejszych questów miało swoją magiczną atmosferę.
#60
Posted 28 November 2011 - 08:27 AM
w jedynce jak gadaliśmy z tali o gethach to ta nam mówiła że one nie posiadają zbiorczej świadomości tylko umysł, prościej im więcej gethów tym lepiej zorganizowane są.
W dwójce totalny przekręt tego co słyszeliśmy w jedynce, getchy stosują platformy-serwery aby pobierać od innych gethów dane itp, czyli posiadają kolektywne umysły, komunikują się między sobą itp ale wszystkie dane trafiają do serwerów czy w pewnym stopniu nie posiadają wolenj woli.
#61
Posted 28 November 2011 - 10:40 AM
Wpadki w Uniwersum ME faktycznie są, ale akurat tego to bym do nich nie zaliczył.
Edited by drakon 760, 28 November 2011 - 10:40 AM.
#62
Posted 28 November 2011 - 10:52 AM
Klątwe Jaheiry przerabiałem nie dalej jak jakieś dwa tygodnie temu (gramy sobie z kumplem przez sieć) i właśnie zapomniało się mi że nie można pozwolić jej zginąć bo wtedy ile razy by jej człowiek nie wskrzeszał to zaraz umierała z powrotem. Niestety przypomniało się nam o tym po dość cięzkiej walce którą przyszło nam powtarzać.BlindObserver wrote...
Znowu będę nudził, ale od razu przypomniała mi się klątwa, która dotknęła Jaheirę w BG2Przez zaniedbanie może nam umrzeć i wtedy zonk, bo nijak nie da się jej wskrzesić. Swoją drogą lubiłem śmierci niektórych bohaterów. W BG specjalnie ubijałem Khalida wysyłając go samego na bazyliszki. Odłączyć go od drużyny nie mogłem, bo niestety razem z nim odchodziła jego żona Jaheira. A tak to nie robiła problemów xD
Ale gra w BG2 uświadomiła mi że właśnie drużyny mi brakuje. Takiej prawdziwej drużyny z prawdziwego zdarzenia. Tego że każda postać w drużynie, każdy czar czy umiejętność jest istotna. Brakuje mi też taktyki. Jakiejś konieczności wysilenia się żeby poradzić sobie z bandą potworów która cię napdła. Nie raz przecież wsparcie magiczne było tym co uratowało tyłek moich wojowników którzy nie mieli aż tak wielkich szans w starciu z wrogiem na którego się ich rzucało ale spełniali swoje zadanie czyli przytrzymywali wroga w miejscu i nie dopuszczali go do magów i kapłanów którzy wykańczali go za pomocą magii. Tudzież obniżali jego statystyki itp. Zresztą każdy kto grał pamięta jak wyglądały walki w BG czy IWD, skoro już do klasyków wracamy. Dzisiaj tego nie ma. W takim DA:O kiedy grałem łotrzykiem na wysokim poziomie właściwie drużyna nie była mi potrzebna, jedyne do czego się mogli przydać to ściągnięci na siebie uwagi przeciwnika któy w sumie i tak nie mógł mnie trafić. Mag służył mi praktycznie tylko do leczenia pozostałej dwójki. Czasami na siłe zmuszałem go do rzucenia jakiegoś ofensywnego czaru jak mi się przypomniało że gdzieś tam stoi i nic nie robi właściwie. Chociaż jeszcze w DA:O jakoś to było zrobione. W takim ME na przykład (jedna z moich ulubionych gier) w ogóle nie wiedziałem co się z moimi towarzyszami dzieje. Oni gdzieś biegali (co dość często skutkowało ich zgonem) ja se gdzieś biegałem i załatwiałem wszystkich którzy mi się nadziali na lufę. O fakcie że któryś z moich towarzyszy padł dowiadywałem się dopiero po walce kiedy wstawali oni z ziemi i biegli do mnie z przeciwległego krańca lokacji gdzie do tej pory leżeli i udawali martwych
Tak więc ogólnie najbardziej chyba tęsknie za systemem walki rodem z RPG a nie takim który przypomina grę akcji z elementami RPG. Nie żeby nie było to fajne ale czasami fajnie jest kiedy gra wymaga od gracza czegoś więcej niż szybkiego stukania w lewy klawisz na myszy. No i fajnie by było gdyby niektóre questy były odrobinę bardziej skomplikowane niż idź, zabij wszystkich dookoła i przynieś mi "to" (chociaż to i tak lepsze niż kiedy w takim DA2 znajdowaliśmy coś co nalerzało do gościa którego nigdy wcześniej na oczy nie widzieliśmy a nasza postać od razu wiedział komu powinna to owo coś zwrócić). Na grafikę czy fabułę narzekać nie będę bo w sumie większość pozycji wychodzi w tym przypadku obronną ręką. Znaczy gry są ciekawe a grafika (nie mówię że nie, bardzo fajnie i przyjemnie podziwia mi się widoki w Skyrim), nie jest dla mnie najważniejszym kryterium w przypadku gier cRPG. Szkoda tylko że są takie krótkie. Jak już było zauważone dzisiejsze gry robi się tak żeby zajęły około 30 godzin. Mówią że zbyt długie gry nudzą graczy. Ale taki BG, jak już Blind wspominał, spokojnie zajmował 200h + a nie tylko nie nudził ale czowiek nie mógł oderwać się od monitora.
#63
Guest_Grey1_*
Posted 28 November 2011 - 11:03 AM
Guest_Grey1_*
#64
Posted 28 November 2011 - 11:17 AM
No i tak to właśnie działa w co niektóych grach. Pamiętam jak grałem w Gothicka. Zarówno w pierwszej jak i w drugiej części człowiek był za słaby żeby walczyć z kimkolwiek. Skutkowało to tym że na początku gry godzinami biegałem od obozu do obozu i zastanawiałem się jak na Boga mam sobie nabić poziom żeby mieć jakiekolwiek szanse z tym cholerstwem. NA drodzę do jedengo z obozów paradowały się zawse jakieś jaszczury które na pierwszych poziomach roznosiły mnie dwoma kłapnięciami, o uzbrojonych przeciwnikach w ciężkich pancerzach lepiej było nie wspominać. Przy wykonywaniu pierwszych zadań nie narażających mnie na zbytnią utratę zdrowia lub życia niejednokrotnie musiałem przedzierać się przez chaszcze i obchodzić je sporym łukiem żeby się na mnie nie rzuciły. Oczywiście po awansowaniu postaci nadszedł czas zemstyGrey1 wrote...
szłam sobie na dzika myśląc o czymś innym w tym czasie, no bo czym jest jakiś dzik w porównaniu z ogrem, albo emisariuszem, a tu zonk i dzik mnie jednym kłapnięciem załatwił. Nie wierzyłam i wczytywałam kilka razy grę, aż okazało się, że jestem jeszcze za cienka na dzika i jedynym wyjściem z sytuacji była ucieczka;)
#65
Guest_Grey1_*
Posted 28 November 2011 - 11:30 AM
Guest_Grey1_*
#66
Posted 28 November 2011 - 11:43 AM
Hmm, powiem Ci, że nie trzeba wczytywać zapisu
Powiem tak, wiele osób nie rozumie fenomenu starszych produkcji. Mi jakiś czas wmawiano tutaj, że jestem betonem i że gram w te stare śmieci jedynie z sentymentu. Gdyby tak było, to pobrałbym sobie emulator NES-a i grał na PC w Mario, a tego nie robię. Wiele osób mi wytykało, że nie mam oceniać DA2, a wszystkie porównani ze starymi grami skutkowały tekstem w stylu: to graj sobie w te starocie. Według mnie, osoby, która recenzuje sprzęt i mniejszym stopniu gry, nieznajomość klasyków przez daną jednostkę sprawia, że inaczej odbiera się jej oceny. Ja nie mogę pozwolić sobie pisząc o powiedzmy karcie graficznej "U" podejść do tego bez wiedzy o wcześniejszych produktach i technologiach, a przede wszystkim wydajności starszego układu. To samo z grami, nie mogę ocenić nie znając w ogóle jej poprzedniczki, czy jednego z klasyków, od których ta produkcja się wywodzi. A w ostatnich grach BW widać wpływ PR na postrzeganie rzeczywistości przez ludzi. PR powiedział, żeby nie porównywać DA2 do DAO to wszyscy zaczynają smęcić, że rzeczywiście nie można tego ze sobą porównać. Co więcej, nie można tego porównywać z niczym... Szkoda tylko, że porównanie jest kluczowym elementem recenzji, bo konsument chce wiedzieć, czy coś jest lepsze, czy gorsze.
Co do trudności w grach, to według mnie gry powinny stawiać wyzwania, ale nie powinno to stresować. Nie może być tak, że musimy podchodzić do danej walki 30x, sposób pokonania przeciwników powinien być intuicyjny. Oczywiście to dla ludzi myślących, bo dla sporej grupy i tak może być to zbyt wymagające (myślenie xD). Co do powrotów do starszych gier to jest tak, że przez pierwszą godzinę/dwie jest się niesamowicie ciężko przestawić. Przed powrotem do BG (już jakiś czas temu) grałem sobie w DAO i ME2. No i powiem szczerze, chociaż znam na pamięć większą część tej gry to i tak padałem często-gęsto. A jeśli już nie padałem ja, to padali towarzysze, a ja nie mogłem ich wskrzesić, a i pieniędzy na to nie miałem xD Gorzej jednak gdy włączyłem sobie Arcanum, gdzie mechaniki w ogóle nie znałem. Chyba 2 dni zastanawiałem się jak podejść do jednej rzeczy, żeby nie zasnąć snem wiecznym.
#67
Posted 28 November 2011 - 12:06 PM
No i widzisz, właśnie o to się wszystko rozbija. To czy dla graczy będzie czy nie będzie lepiej nie ma zbyt wielkiego znaczenia dla twórców. Co ma znaczenie dla twórców to to że kiedy taki nastolatek chwyci za grę w której nie będzie mógł zabić podstawowych przeciwników bo będzie na zbyt niskim poziomie to, w sporej części wypadków, zamiast dać się ponieść ambicji i wykombinować albo sposób na pokonanie rzeczonego przeciwnika albo na nabice poziomów walnie grę w kąt (chyba że znajdzie na sieci sposób na to jak włączyć sobie God ModeGrey1 wrote...
Mam wrażenie, że twórcom wydaje się, że im szybciej i bezproblemowo gracze będą przechodzić obecnie gry, tym dla nich lepiej.
@Blind...
To też ja nie mówię o tym żeby walka mnie stresowała. Ale w takim Gothicku sprawa z tymi jaszczurami nie spędzała mi snu z powiek. Wystarczyło ostrożnie obchodzić jej dookoła co, jak już człowiek znalazł dośc bezpieczoną i oddaloną ścieżkę, nie stanowiło żadnego problemu. Potem znajdowałeś kilka questów w stylu "przynieś, wynieś..." i w końcu udawało ci się wylewelować postać do tego stopnia aby wpaść między jaszczurki i pokazać im do kogo nalerzy ta ścierzka. W BG w którego pogrywam sobie weekend'ami z kumplem, jak już przypomnieliśmy sobie system walki i dokonaliśmy podziału obowiązków (chociaz do dzisiaj łapie się na tym że chcę przejąć kontorolę nad magiem któym kieruje kumpel), to wróćiliśmy do formy dow miarę szybko. Niemniej jednak gra wciąż stawia większe wyzwanie niż DA:O Co do porównywania gier to również zgadzam się z tobą. Dziesiejsze gry nie tylko można ale wręcz trzeba porónywać z poprzedniczkami i klasykami gatunku. Tylko w ten sposób człowiek może dowiedzieć się czegoś więcej o interesującym go tytule przecież. A jeśli twóca czy ktokolwiek inny mówi że jego gry nie powinno się porównywać z jakimś tam innym tytułem reprezentującym ten sam gatunek, albo nawet tę samą serię gier, to od razu widać co sam sądzi o swoim produkcie. Przykładowe DA2. Nie porównywane do niczego stanowi dla mnie przeciętną grę w któą można sobie raz zagrać a potem człowiek o niej zapoimna (ostatnio jak grałem w DA:O i DA:P chciałem przejść całą serię, ale kiedy miałem zaczynać DA2 to jakoś mój zapał wygasł i w końcu zacząłem grać w co innego
Edited by nautiljon, 28 November 2011 - 12:19 PM.
#68
Posted 28 November 2011 - 12:29 PM
Arcanum... gra, która była inna niż pozostałe. Pewnym przełomem w RPG (raczej w mieszance FPS/RPG) miał być STALKER, ale cóż unikalne rozwiązania, niestety nie trafiły do wersji finalnej.
Łatwość przechodzenia gier jest związana z potrzebą trafienia do jak najszerszego grona odbiorców (do tzw casuali niedzielniaków itp, których jest od groma) tak samo jest z łączeniem gatunków myśląc, że da to efekt synergii. Po prostu zawsze chodzi o kapuchę... Chciałbym widzieć ME stworzone na wzór Fallout 1 i 2/Arcanum, ale przy wykorzystaniu nowoczesnych technologii, pełne 3D, pełna fizyka, możliwośc niszczenia wiekszości elementów istniejących na mapie. Logiczny system rozwoju postaci, fabuła nie będąca urojeniami scenarzystów a co za tym idzie związek przyczynowo skutkowy w rozwiązywaniu zadań. A na koniec te nieszczęsne romanse... niech sobie będą
Krótko sumując marzy mi się produkcja wzorowana na Jagged Alliance z większym naciskiem na rpg
#69
Posted 28 November 2011 - 02:33 PM
Zgoda z praktycznie wszystkim o czym pisałeś poza tym punktem, a dokładnie wyróżnionym fragmentem. To znaczy, to co teraz piszę to tylko czepianie się szczegułów, ale... Ogólnie nikt nie ma na czole napisane jakiej jest oreintacji seksualnej, podobnie jak nikt nie ma na czole napisane czy jest idealistą czy renegatem. Tego wszystkiego dowiadujemy sie o danej osobie na podstawie naszej obserwacji danej osoby. Nie dostajemy do ręki jego CV gdzie mamy wyszczególnione wszystkie dane na jego temat. Osobiście wolałbym żeby dodali może jakąś opcję dialogową w któej nasz bohater wprost deklaruje podrywającej go kolerzance z drużyn że jest gejem, bądź też, w odwrotnej sytuacji, kiedy nasza bohaterka wprost deklaruje że jest lesbijką. Ale to, jak już mówiłem, jest detalem. Tym bardziej że zgadzam się z Blind'em też w tej kwestii że romanse pozostawiają wiele do życzenia. Fajnie że są ale w takim DAO, jak zauważyła Alex, Romans można załatwić dzięki prezentom które podnoszą u naszego Li aprove i w sumie jak się człowiek postara to cały romans może załatwić na jednym posiedzeniu w obozie, góra dwóch. No ale jak się chce w grze przewidzainej na około 30h upchnąć jeszcze romans to tak to potem wychodzi.xsas7 wrote...
- Tworzenie swojego herosa(heroiny), gdzie można określić różne parametry wyglądu, historii pochodzenia oraz... seksualności, bo myślę, że byłoby to świetne rozwiązanie, gdyby już na początku gry można było określić orientację naszego bohatera, co by wykluczyło "podrywanie" przez tych LI których nie chcemy (czyt. innej orientacji niż nasza/postaci tworzonej) No i nie mam nic przeciwko gdy bohater jest już "narzucony" (vide ME, DA2) ale tylko jeśli jest również w/w.
#70
Posted 28 November 2011 - 03:03 PM
#71
Posted 28 November 2011 - 03:47 PM
Zgodzę się, że nikt na czole nie ma napisanego kim jest.
Może troszkę źle się wyraziłem, ale Blind opisał to tak, jakbym to właśnie widział.
Opcja taka nie sprowadza się do tego, że dana postać LI nie będzie np. ******, a jedynie do tego, że będąc ******(LI) nie będzie nas podrywała skoro na wstępie tworząc postać wybraliśmy orientację bohatera/ki. I bynajmniej nie chodzi mi o by ta opcja sprawiała, że po wybraniu wszystkie napotkane postacie byłyby hetero/******/bi.
Ostatecznie może to wyglądać jak ikonki serca w DA2.
A tak przy okazji, bo zapomniałem jeszcze w poprzedniej wypowiedzi zamieścić...
- Większa ilość towarzyszy i możliwe interakcje między sobą (np. rozmowy ze sobą na statku, czy w obozie; podczas misji -cutscenki, lub zwiedzania lokacji) Bo jakoś tak niezbyt mi się podoba, gdy małe stadko postaci tylko biega za głównym bohaterem (w DA zostało to lepiej rozwiązane niż w ME)
Edited by xsas7, 28 November 2011 - 03:47 PM.
#72
Posted 28 November 2011 - 05:01 PM
byłoby bardziej realistycznie. Albo przynajmniej takie mam wrażenie. Nie chodziło mi o to że nagle połowa załogantów normandii będzie szczypać Sheparda w siedzenienautiljon wrote...
Osobiście wolałbym żeby dodali może jakąś opcję dialogową w któej nasz
bohater wprost deklaruje podrywającej go kolerzance z drużyn że jest
gejem, bądź też, w odwrotnej sytuacji, kiedy nasza bohaterka wprost
deklaruje że jest lesbijką.
#73
Posted 28 November 2011 - 05:11 PM
xsas7 wrote...
- Tworzenie swojego herosa(heroiny), gdzie można określić różne parametry wyglądu, historii pochodzenia oraz... seksualności, bo myślę, że byłoby to świetne rozwiązanie, gdyby już na początku gry można było określić orientację naszego bohatera, co by wykluczyło "podrywanie" przez tych LI których nie chcemy (czyt. innej orientacji niż nasza/postaci tworzonej) No i nie mam nic przeciwko gdy bohater jest już "narzucony" (vide ME, DA2) ale tylko jeśli jest również w/w.
No ale przepraszam, ******, hetero czy bi tego nikt nie ma na czole wypisane i podrywu się nie uniknie. Gdy ktoś mi się podoba mam prawo zrobić swój ruch i wyrazić zainteresowanie, jeśli będzie innej orientacji to się o tym dowiem, nie?
Natomiast w trakcie rozmów powiedzieć 'przepraszam, ale jestem ******/hetero' to ok i to powinno być, bo jak na razie gra tak zakłada, że postać jest bi (szczególnie w DA). Właśnie z Kaidanem coś takiego było, też nie do końca to, ale gdy wybrałam Liarę to mówił coś w stylu że 'przepraszam, nie wiedziałem, że pani jest, że pani, że... że pani woli kobiety'. Tylko to powinna Shepard powiedzieć 'Przepraszam Kaidan, jeśli za dużo sobie wyobrażałeś, ale wolę kobiety.'.
Edited by AlexandraK, 28 November 2011 - 05:13 PM.
#74
Posted 28 November 2011 - 05:18 PM
#75
Posted 28 November 2011 - 05:23 PM





Back to top







