@wszystkie misie-pysie mówiące o ACTA
Ktoś z Was w ogóle czytał te 28 stron? Bo tak coś mi się wydaje, że chyba nikt. Świetnie podsumowano to na gram.pl w felietonie Lucasa the Great, większość ludzi nawet nie wie przeciw czemu protestuje (to jest to, co z ludźmi robi propaganda). Gdybym spytał kogokolwiek z Was, dlaczego deportowali tego brytyjczyka do USA, to powiecie ACTA. No zajebiście, ale ona jeszcze nie obowiązuje... No więc jak dzięki niej mogą kogoś deportować - oczywiście, nikt nie sprawdził nigdzie, że sprawa tego gościa trwa już dwa lata... Szpiegowanie - dobre sobie. W ACTA nie ma niczego takiego napisanego, to luźna interpretacja ludności, która nie potrafi czytać

Jest napisane, że mogą to robić (o ile prawo kraju na to pozwala - np. w Meksyku). Jak mi dobrze wiadomo w Polsce mamy od lat zakaz monitorowania... Potem tekst o tańszych lekach - to jest epicki przykład robienia z ludzi idiotów. Było to opiniowane w 2010 roku i zostało stwierdzone, że jest niezgodne. Teraz uwaga misie kolorowe - kto mi znajdzie ten wpis w tym ACTA to jest niesamowitym asem. A nie znajdzie, bo go od 2010 roku, a więc właśnie od negatywnego zaopiniowania nie ma. Oj, misie-pysie, czytać, czytać i jeszcze raz czytać, bo Polska stanie się krajem wtórnych analfabetów.
A i tak dla Waszej wiedzy, wszyscy, którzy dopisali się do jakiegokolwiek eventu na fejsie przeciw ACTA mogą spodziewać się reklam

Wasze dane zostaną sprzedane firmie reklamowej, nie ma co narzekać bo sami się na to zgodziliście. Ale wiem, myślenie boli
"U nas rynek uzywanych gier jest praktycznie zaden. Nie istnieje. Wiec jesli chodzi o nasz kraj nie rozumiem problemu." - oj, bajki opowiadasz, allegro nie widziałaś, w Empiku nie byłaś?