Romanse.... :/
#301
Posté 21 février 2012 - 04:28
#302
Posté 21 février 2012 - 04:39
#303
Posté 21 février 2012 - 04:51
#304
Posté 21 février 2012 - 05:29
Ale wracając do tematu, to po ME nie spodziewam się setek godzin rozmów, bo to nie ta gra. W Origins jest ich więcej, chociaż ten system approval jest słaby, bo za szybko mozna to podbić. Gdyby tych punktów było z 1000, to wtedy romanse by były trudniejsze, bo niby rozmów jest więcej, ale za szybko można doprowadzić romans do końca, jak się bardzo chce)))
Modifié par AlexandraK, 21 février 2012 - 05:32 .
#305
Posté 21 février 2012 - 05:44
Tak swoją drogą, mam dobrą pamięć i popatrz, dzisiaj mówisz, ze pamiętasz BG1 i trochę BG2, a najwyżej miesiąc temu pisałaś, że w ogóle w niego nie grałaś i Ci tłumaczyłem co i jak (masz przecież nawet wiadomość na priv). Oj nieładnie, nieładnie.
#306
Posté 21 février 2012 - 05:57
Ja ze swoim pierwszym podejściem do BG2 spieprzyłem wszystkie romanse
Hmm...Pewnie dlatego zabijałem wszystko jak leci ze złości...
Ot, widzicie. BG pokazuje, że mężczyźni bez kobiety to sfrustrowani mężczyźni (It's a joke, Jeff)
#307
Posté 21 février 2012 - 07:36
BlindObserver wrote...
Tak swoją drogą, mam dobrą pamięć i popatrz, dzisiaj mówisz, ze pamiętasz BG1 i trochę BG2, a najwyżej miesiąc temu pisałaś, że w ogóle w niego nie grałaś i Ci tłumaczyłem co i jak (masz przecież nawet wiadomość na priv). Oj nieładnie, nieładnie.
W 1 trochę grałam, w 2 nie. Chyba, że 10min można nazwać grą)))
To w 1 nas na początku jakiś tam czarny rycerz napada?
Modifié par AlexandraK, 21 février 2012 - 07:49 .
#308
Posté 21 février 2012 - 07:49
#309
Posté 23 février 2012 - 07:59
Niektórym wystarczy jedna XD, ale jak mówiłeś mają być normalne.BW robi kobiety lekkich obyczajów ze wszystkich towarzyszek Sheparda, bo przecież żadna normalna dziewczyna po 3 rozmowach nie pójdzie z facetem do łóżka
Romanse z BG2 były znacznie bardziej rozbudowane, trwały dłużej,trzeba było się bardziej namęczyć i uważać, by nie urazić LI, bo mogiła. Degradacja romansów w ME2 (w jedynce były OK) wynika może z faktu, że graczom się nie chce zbytnio angażować w rozmowy z kobietami itd.. Najlepiej żeby od razu weszły do łóżka Sheparda, ale Bioware nie mogło całkowicie skasować rozmów, bo fani by ich zniszczyli. Chociaż kroki ku temu już widzimy w ME3. Całe szczęście, że to opcjonalne.
To, że Bioware się stacza, to chyba wszyscy widzimy. Ostatnio choćby odejścia Walla i Karpyshyna. Niedługo z BW zostanie tylko nazwa. Ale już bez offtopu.
#310
Posté 23 février 2012 - 10:07
rumi_1 wrote...
Degradacja romansów w ME2 (w jedynce były OK) wynika może z faktu, że graczom się nie chce zbytnio angażować w rozmowy z kobietami itd.. Najlepiej żeby od razu weszły do łóżka Sheparda, ale Bioware nie mogło całkowicie skasować rozmów, bo fani by ich zniszczyli. Chociaż kroki ku temu już widzimy w ME3. Całe szczęście, że to opcjonalne.
To, że Bioware się stacza, to chyba wszyscy widzimy. Ostatnio choćby odejścia Walla i Karpyshyna. Niedługo z BW zostanie tylko nazwa. Ale już bez offtopu.
Mów za siebie, ja wolę wdać się w rozmowy z laskami, niż zaciągać je do łóżka jak jakieś ku..wy, o czym to w ogóle świadczy? Że tam przed tym kompem to siedzi sobie jakiś zbok poszkodowany przez los, bo nie może znaleźć laski i jedyne co mu zostało to walić k.... więc jedyne co go interesuje to sceny łóżkowe, żeby mógł sobie piiiiiiiiiiib ....... .
No ludzie drogi, jak chce gre porno to niech idzie na taką stronę i se odpali, albo kupi dvd. Gry do cholery są dla ludzi inteligentnych i rozwiniętych a nie dla chołoty. Wybaczcie za tak drastyczny komentarz ale takie jest moje zdanie.
BW zaczęło się staczać od razu po sprzedaniu się EA, co było wiadome, właściwie już powinniśmy zacząć opłakiwać tą firmę, bo sprzedanie się EA równa się uśmiercenie.
#311
Posté 23 février 2012 - 11:02
#312
Guest_Grey1_*
Posté 23 février 2012 - 11:22
Guest_Grey1_*
Modifié par Grey1, 23 février 2012 - 11:24 .
#313
Posté 23 février 2012 - 02:15
Grey1 wrote...
Dla mnie jedynym usprawiedliwieniem pojawienia się " romansu" w grze jest tak ścisłe włączenie historii miłości ( nie scen łóżkowych) w fabułę, że bez niej gra znacznie straciłaby na atrakcyjności. Nawiązywanie tego typu relacji w grze komputerowej- jeżeli nie ma to zasadniczego wpływu na fabułę- uważam za coś żenującego.
Tzn. wiesz co kto lubi, chociaż zgadzam się, że jeśli romanse nie mają żadnego wpływu na fabułę to dodawanie ich do gry jest jakimś nieporozumieniem, ale jeśli romans już wpływa to jakoś na zachowanie bochatera itp, to już coś takiego mi się podoba.
Natomiast nie mogę zdzierżyć tego, że do gier dorwała się chołota, która by chciała pewnie tylko samo porno widzieć i niech by najlepiej wszyscy nago chodzili, kiedyś gry to były tylko dla prawdziwych graczy, nawet te jeszcze 10 lat temu za gry brali się tylko fani tej dziedziny osoby, które widziały w tym coś więcej niż tylko głupią napieprzankę, nawet gracze fps to rozmawiali o różnych technikach zabijania, broniach i popisywali się swoimi umiejętnościami.
A dzisiaj? a dzisiaj gry do rąk biorą wszyscy, począwszy od poważnych graczy przez casuali, kończąc na miernotach społecznych, wywalających jęzory na zgrabne laski w grach, których jak się zabije w necie to jedyne co umią powiedzieć, "Twój ojciec to h** itd.
Czasem zaczynam się zastanawiać, czy nie byłoby lepiej, gdyby grafika nigdy nie wyszła po za poziom z 2000r.
#314
Posté 23 février 2012 - 02:28
Ps. A wszystkich co już myśleli że uciekłam z forum przepraszam, ale żyję i mam się dobrze a po demie ME3 znów się nakręciłam
#315
Posté 23 février 2012 - 02:46
Natomiast gwarantuje ci, że tam romanse i miłości są wręcz czasem tak nakręcone, że jest to niemal produkt Hollywoodzki.
#316
Posté 23 février 2012 - 04:30
#317
Posté 23 février 2012 - 05:10
#318
Posté 23 février 2012 - 05:27
Ale przynajmniej więcej dla mnie zostaje YEAH!
No ale cóż każdy ma swój gust, który rzadko się zmienia a już na pewno nikt inny go za nas nie zmieni, chociaż czasem ma jakiś wpływ na to, bo kiedyś ileś lat temu niespecjalnie się zajmowałem japonią i anime, dopiero gdy brat przez pewien czas się tym zainteresował to ja też zacząłem i skończyło się tym, że ja wsiąknąłem na zawsze, a jemu się znudziło po roku i bardziej go ciągnie do fantasy połączonej z europą średniowieczną, niż do japonii, jego ulubione produkcje to typu Władca Pierścieni czy Dragon Age, natomiast moje to chociażby Final Fantasy, z drugiej jednak strony, ja jestem bardzo otwarty na poznanwanie wszystkiego dlatego też uwielbiam Władce Pierścieni.
PS: Co do japońskich głosów to akurat uwielbiam, z tym tylko, że nie wszystkie głosy są piszczące, gdyby tak było to bym zwariował, owszem mają wyższy ton, co jednym się może podobać innym nie, no ale to trzeba by posłuchać piosenek i wielu anime czy wiadomości tamtejszych, żeby ocenić.
W każdym razie, to japonka podkładająca głos za faceta/goku w anime wszystkim znanym dragonball. A za reporterke już nie odpowiadam, ale to jest wymuszone, bo w japonii uważają, że tak dziewczyny muszą mówić w telewizji, że taki głos przyciąga uwagę do TV tamtejszych facetów.
No i tak jak mówi blind, to pozostają Visual Novel, chociaz akurat tu cię zaskoczę blind, moja ulubiona seria Fate Stay Night doczekała się visual novel, z dubbingiem z anime i odgłosami otoczenia (walki, chodzenie, sprzątanie itp)
@down pffff hahahahahha, mistrz offtopa dobre
Modifié par michal9o90, 23 février 2012 - 05:51 .
#319
Posté 23 février 2012 - 05:37
#320
Posté 26 février 2012 - 08:32
#321
Posté 26 février 2012 - 08:51
#322
Posté 27 février 2012 - 06:09
#323
Posté 27 février 2012 - 07:02
Modifié par hardcor, 27 février 2012 - 07:05 .
#324
Posté 27 février 2012 - 08:26
hardcor wrote...
i nie mam romansu z Kelly bo nie wiem jak tego dokonać.
Proste facetem nie możesz tego zrobić, ona tańcuje tylko fem shepard
hardcor wrote...
Ale 1 raz ME 3 przejdę romansując z Ashley. Ale z fem Shep romans tylko z
Liarą bo nie mogę się przełamać z romansowanię z facetem nawet jeśli to
pikselek.
Ja nie mam z tym problemów tzn. wszystko zalezy od punktu widzenia, jeśli gram uważając się, że ja jestem shepardem to mógłby być problem, ale grając fem to owszem no ja decyduję za nią, ale patrze bardziej na to z boku jakbym oglądał film, więc nie mam z tym problemu. Nie mniej nie ukrywam, że fem shepard to wolę romas z liarą haha.
#325
Posté 27 février 2012 - 08:39
michal9o90 wrote...
hardcor wrote...
i nie mam romansu z Kelly bo nie wiem jak tego dokonać.
Proste facetem nie możesz tego zrobić, ona tańcuje tylko fem shepard
Że niby co?
Modifié par Robin Blackett, 27 février 2012 - 08:44 .





Retour en haut





