Aller au contenu

Photo

Romanse.... :/


  • Veuillez vous connecter pour répondre
604 réponses à ce sujet

#151
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 messages

Jacob - nie bylby zly, gdyby był niemową - to glownie przez rozmowy ta postac padła. I racja - nastawienie Shepard do niego to drugi powazny problem. Ja bym mu strzelila po takich tekstach, a ona sie przymila. Nie do przyjecia. Wkurza glownie tych, co graja zenska Shepard:)

Ja tam jak gram panią komandor to najbardziej lubię romans z Jacobem :) Absolutnie w rozmowach mnie nie wkurza, jest całkiem sympatyczny choć czasem coś się tam postawi i tyle :)

Glownym problemem gier jest to, ze myla romanse z seksem - co absulutnie nie jest tym samym.

To nie problem gier a ludzi piszących scenariusz :)

#152
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 311 messages
Swoją drogą tej gry nie tworzy jedna osoba, żeby jedna postać coś traciła, gdy się skupi na drugiej. Jak czytałam, to za każdą postać ktoś tam odpowiadał, więc chyba jedna osoba nie pisze wszystkich dialogów nie? Więc uwierz, gdyby np w DA2 była tylko Izzy jako romans, to tak czy siak by był taki sam ;]

#153
rinoe

rinoe
  • Members
  • 1 650 messages
Masz racje Blind. ale w ME2 cos wciaga mimo.. niedociagniec) Gra sie latwiej niz w ME1. jednak wiele mozna wybaczyc, bo mialo byc to przejscie do epickiego konca w ME3.... dlatego troche sie ME3 boje... Boje sie, ze bedzie krotkie, ze bedzie sie glownie strzelac, ze zabicie zniwiarza jednak wcale nie jest takie trudne, jak smoka w Skyrim. Ze nie trzeba jakiejs super strategii, zwrotu akcji czy artefaktu, ktory ich przeprogramuje, a zwyczajnie trzeba bedzie ich rozwalic, jednego po drugim... ze romans bedie jeszcze krotszy i glupszy niz w ME2.
I tak bede grac w ta gre, pewnie nie jeden raz...
Bede tylko mogla sobie pozałalowac, ze mialo byc tak pieknie...Bardzo chce sie mylic, ale jakos brakuje mi wiary...

#154
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Pograj w Half Life, gdzie jest "romans, którego nie ma" pomiędzy Gordonem Freemanem i Alyx Vance, pograj w ICO, pograj w Prince of Persia (tego z Eliką). We wszystkich tych przypadkach nie masz nigdzie powiedziane, że to romanse, to do Twojej główki puka ktoś, i ukradkiem wciska tą informację. W grach BW nikt ukradkiem tego nie robi, oni po prostu chamsko wywalają drzwi z futryną. O Batmanie nie będę się znowu powtarzał. Nie mam wyboru, ale na ekranie widać wieź, widać, że osobom na sobie zależy. W nowych grach BW rzeczywiście to widać... Chodź do łóżka...
I nad tym, że byłby taki sam właśnie ubolewam, bo to poziom kamienia ogólnie. Nie wiem ile razy musiał się tam zmienić scenarzysta, ale serio, obecne BW dziwnie wygląda na tle starego. To już nawet MDK 2 podobał mi się bardziej niż wszystko co obecnie wydają (a kiedy go robili).

@rinoe
Przecież zabicie smoka w Skyrim jest prostsze niż ubicie mamuta :D Taki troche chybiony argument.

Modifié par BlindObserver, 27 janvier 2012 - 02:36 .


#155
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 311 messages
@Blind - o, to teraz idealny romans to taki, kiedy nie wiesz, że to romans?

#156
MaggieBSN

MaggieBSN
  • Members
  • 1 273 messages

BlindObserver wrote...
@Gosiu
Ale jest możliwość zrobienia dobrego romansu, wystarczy zmniejszyć ilość postaci z którymi można się pieprzyć (że tak się ładnie wyrażę). Jeśli byłby tylko jeden możliwy wybór, ale byłby zrobiony genialnie (ja tam nie wierzę, ale zakładajmy, że żyjemy w idealnym świecie), to raz, że miałabyś więcej dialogów, więcej nawiązań, a dwa, że można by zrobić tak, że spieprzysz romans. Nie powiedzcie mi, że w ME da się coś takiego w ogóle zrobić. Nawet w DAO trudno. Jest się prowadzonym za rączkę, po sznureczku do majtek towarzyszki/towarzysza.

Zgadzam się z tobą. Może jakby dali tylko jednego romansowalnego towarzysza to udałoby im się to zrobić jakoś konkretnie. Tylko że chyba wszyscy doskonale wiemy jakby się to skończyło. Na forach zaraz podniosłby się larum że romansować można tylko z jedną postacią i co to ma w ogóle znaczyć? Poza tym jak już mówiłam, osobiście mam wrażenie jakby te romanse były robionę w ogóle na siłę. Właśnie po to żeby ludzie się nie czepiali. Najlepszym przykładem jest tutaj DA2 właśnie. Albo wspomniany już TES V (się nie dziwię że go wyszydziłeś, chociaż moim zdaniem to tego było za mało nawet żeby z tego szydzić, osobiście spuściłam na to zasłonę milczenia i uczciłam to minutą ciszy :P). Tak więc romanse w ME2 mogłyby być lepsze i to sporo lepsze. Ale, moimz daniem nie odstają od oziomu tej gry, w któej nacisk jest kładziony głównie na akcję :P.

Modifié par Maggie B., 27 janvier 2012 - 02:42 .


#157
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
@Blind
Chyba żartujesz z tym prowadzeniem za rękę w DAO. Też mi się wydawało, iż gra prowadzi za rękę w tych sprawach, ale jak zobaczyłem na forach ilu ludzi ma problemy z nawiązaniem romansu w tej grze z tym kim by chcieli romansować, to stwierdziłem, iż byłem w błędzie przecież tak dużo osób nie mogło by mieć problemu z nawiązaniem romansu jakby gra w tych sprawach prowadziła za rękę. Widocznie w tym aspekcie gra jest zbyt trudna dla graczy, którzy nie mieli wcześniej kontaktu z RPG.

#158
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 311 messages
Jak dla mnie to nie ma nic idealnego, nigdy nie było i nigdy nie będzie. Tyle.

#159
MaggieBSN

MaggieBSN
  • Members
  • 1 273 messages

AlexandraK wrote...

Jak dla mnie to nie ma nic idealnego, nigdy nie było i nigdy nie będzie. Tyle.

Punkt dla Alex. Podpisuję się obydwoma rękami :)

#160
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
@Alex
Idealny romans ma oddziaływać na podświadomość, ma rozpalać emocje, masz o tym myśleć, masz doszukiwać się znaków ciała, gestów, półsłówek. Z punktu widzenia mojego, faceta, lepsze jest gdy kobieta delikatnie kokietuje, niż gdy wkłada ci rękę do spodni. Jakieś "niekontrolowane" dotknięcia ręką, zarzucenie włosami, delikatny ruch bioder. A nie ku*wa, pożalę się i dam ci dupy. O takich kobietach wiadomo co się mówi.
To jak z kobiecą bielizną. Każdy (każdy, każdy) facet powie, że kręci go bardziej bielizna niż to co jest pod nią. To jest psychologia, nasz mózg tak funkcjonuje, przyjemność to tylko jego zasługa. BW odbiera nam tą przyjemność dając bajeczki dla 13-latków, pokazując nieprawdziwy obraz. Która z Was drogie Panie zachowałaby się jak Miri, jak Jack, jak Ashley, jak Liara?

@drakon
Wierz mi, że wiele osób nie potrafi przejść poziomu treningowego w Portal 2... Na PS3 stwierdzono, że ta gra jest zbyt trudna...

Modifié par BlindObserver, 27 janvier 2012 - 02:45 .


#161
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 311 messages
Dzięki))) Mam wrażenie po prostu, że niektórzy na siłę grają, by potem tylko krytykować i mówić jak to powinno wyglądać. Zróbcie i wtedy ocenimy waszą pracę ;]

BlindObserver wrote...

Która z Was drogie Panie zachowałaby się jak Miri, jak Jack, jak Ashley, jak Liara?


Jak Liara tzn była dziewicą przez 106 lat? xD 

Modifié par AlexandraK, 27 janvier 2012 - 02:45 .


#162
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Możesz wywalić to zero z 106. Wtedy będzie wiadomo o co mi chodzi.

#163
MaggieBSN

MaggieBSN
  • Members
  • 1 273 messages

BlindObserver wrote...
@Alex
Idealny romans ma oddziaływać na podświadomość, ma rozpalać emocje, masz o tym myśleć, masz doszukiwać się znaków ciała, gestów, półsłówek. Z punktu widzenia mojego, faceta, lepsze jest gdy kobieta delikatnie kokietuje, niż gdy wkłada ci rękę do spodni. Jakieś "niekontrolowane" dotknięcia ręką, zarzucenie włosami, delikatny ruch bioder. A nie ku*wa, pożalę się i dam ci dupy. O takich kobietach wiadomo co się mówi.

Dość płytka fabularnie gra (bo nie oszukujmy się ME2 pomimo że jest świetny fabułą nie powala na kolana) równa się dość płytkim romansom jak dla mnie. Jak już pisałam powyżej romanse mogłyby być o wiele lepiej zrobione ale od gry jako takiej nie odstają.

#164
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
@Blind
To nie to samo co mieć problem z romansem w DAO. Jedno z tych dwóch jest z pewnością znaczenie trudniejsze :P

Tak jeździcie po tych romansach w ME, ale zauważacie kiedy Shepard idzie do łóżka z wybranką/wybrankiem. W jedynce przed Ilos czyli przed misją w której wszyscy mogą zginąć. W dwójce przed przekaźnikiem Omega gdzie również wszyscy mogą zginąć. My tego nie odczuwamy, ale akcja obu części rozgrywa się w kilku miesiącach (pewnie LI razem z Shepard/em wykonywali większość misji) czyli Shepard idzie do łóżka z LI po kilkumiesięcznej znajomości przed misją na której oboje mogą zginąć. Romanse w jedynce było lepsze niż w dwójce, ale schemat był ten sam. Widmo rychłej śmierci zbliża do zbliżeń.

Modifié par drakon 760, 27 janvier 2012 - 03:02 .


#165
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
W trójce też pójdzie do wyra przed tym jak wszyscy mogą zginąć... Też mi sens. Własnie dlatego, że my nie odczuwamy tak upływu czasu to jest takie gówniane.
Co do trudności to nie wiem, ja tam nigdy nie miałem problemu z romansami w DAO, to samo z przejściem Portala 2.

#166
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 311 messages
Dokładnie, trochę to zbyt podobne mimo wszystko, ale w 1 mi się podobało, no szczególnie z Liarą)) LotSB też uważam, że jest nieźle napisany, na pewno ta kontynuacja romansu z nią, jest dużo lepsza niż wszystkie inne romanse z 2. Ale to opinia moja.

BlindObserver wrote...

Możesz wywalić to zero z 106. Wtedy będzie wiadomo o co mi chodzi.


No to chyba nie jest takie trudne? Ale to też tylko moje zdanie ;]

#167
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
@Blind
Nie miałeś, bo masz doświadczenie w RPG - ach, a część gracze nie ma stąd te problemy. Ja w Portal 2 nie grałem to nie wiem czy jest trudny czy nie. Chociaż jeśli dobrze pamiętam to czytałem jakąś recenzje w której mówili, iż gra jest trudna.

#168
Asztarte

Asztarte
  • Members
  • 583 messages
W ME2 nie tylko romanse są płytkie, ale ogólnie stosunki z towarzyszami (pomijam tutaj starych znajomych). Nie ma w ogóle poczucia, że postacie jakoś się poznają i zbliżają do siebie, zdobywają zaufanie. W pierwszej części było to dla mnie bardziej odczuwalnie, szczególnie w przypadku Kaidana/Ash. W ME2 nowi członkowie drużyny, po 2-3 rozmowach zaczynają się zwierzać ze swoich osobistych problemów. W Me1 również bardziej odczuwalna była współpraca wszystkich towarzyszy (wspólne spotkania po głównych misjach) i wkład każdego z nich w walkę przeciwko Sarenowi.

#169
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
@Alex
Trudne nie, ale głupie napewno.;) Bo na ile to jest świadome, a na ile to zwykły impuls to już nawet nie powiem.

@Sachmet
O mój boże, to jednak ktoś myśli podobnie do mnie:
"Wszystko upraszczane i nie chodzi mi tu nawet o mechanikę, ale o fabułę i relacje między postaciami. A przez relację rozumiem nie tylko romans (co na tym forum jest jakimś wyjątkiem), ale ogólnie zachowania postaci, nastawienia do drugiego towarzysza. Niestety z tym jest baaardzo krucho, coś tam w ME2 jest, jakaś namiastka, ale te kłótnie są, powiedziałbym na tle rasowym, przynależności do jakiejś grupy, tutaj postaci się nie "poznają", nie "wyrabiają sobie zdania". Jest więcej akcji niż prawdziwego mięcha cRPG."

Modifié par BlindObserver, 27 janvier 2012 - 03:37 .


#170
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
W ME2 Drew zastąpił inny scenarzysta i fabuła ME2 poszła z dymem. W jedynce romanse działały na takiej samej zasadzie jak w ME2, a mimo to były lepsze.

#171
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 311 messages
No dokładnie, wg mnie dużo lepsze.

#172
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
@drakon
Powiem Ci, że ja nawet nie wiem kto był scenarzystą ME i ME2, bo tak czy siak bym ich nie znał. Co do tego lepszego działania w ME1 to tak wygłądało, bo miałeś lepszą fabułę, wszystko się w jakiś sposób zawiązywało. Z tym, że nadal nie było to to, czego bym oczekiwał po produkcji najwyższych lotów. No i faktycznie, mam jakieś tam doświadczenie z grami cRPG z prostego powodu - miałem kiedyś bardzo słabego PC i mogłem grać właściwie tylko w gry 2D, a że wpadł mi w łapy BG1 to już tak zostało, szukałem podobnych gier, szukałem czegokolwiek co było cRPG. Ale tak jak wtedy nie ogarniałem fenomenu TES, tak teraz też nie ogarniam :D

#173
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
@Blind
Nie wiesz, ale Drew zrobił dobrą fabułę dzięki czemu romanse wyglądały lepiej. Jakby zrobił fabułę do ME2 sprawa z romansami byłaby podobna do jedynki, ale niestety Drew odesłano do tworzenia fabuły Tora. I doświadczenie Ci się przydało dzięki niemu nie masz problemów z romansami w DAO :P

#174
Nero Narmeril

Nero Narmeril
  • Members
  • 1 474 messages

Drew odesłano do tworzenia fabuły Tora


Co nie wyszło grze na dobre, patrząc na opinie w sieci.

#175
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 messages

W ME2 Drew zastąpił inny scenarzysta i fabuła ME2 poszła z dymem. W jedynce romanse działały na takiej samej zasadzie jak w ME2, a mimo to były lepsze.

No na pewno polepszyli by te romanse gdyby podczas misji dialogi do towarzysza (które oczywiście w takim wypadku powinny być ;)) się też wliczały. Powinny być też sytuacje w których nasi towarzysze mają podczas misji jakiś problem i możemy im pomóc ale nie musimy, nie skończy się to ich śmiercią ale jeżeli im pomagamy to ta postać po kilku razach zaczyna powoli zakochiwać się w Shepie, jeżeli nie pomagamy to po prostu romans można nawiązać inaczej ale będzie trudniej.
Ale to chyba byłoby za trudne do wprowadzenia, szczególnie dla Bioware :P

Co nie wyszło grze na dobre, patrząc na opinie w sieci.

TZN? Co fabuła tam się ludziom nie podoba? (sorry ale jakoś tą gierką mało się interesuję ale to mnie zaciekawiło).
Lepiej by było gdyby Drewa zostawili do serii ME, gościu ma talent i w dodatku chyba w większej części to był jego pomysł (skoro został głównym to ak mi się wydaje), pisze książki więc zna się na rzeczy jak wytworzyć odpowiedni klimat.

Modifié par SKODR, 27 janvier 2012 - 04:01 .