Aller au contenu

Photo

Romanse.... :/


  • Veuillez vous connecter pour répondre
604 réponses à ce sujet

#176
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Naprawdę czytałem, iż ludziom się podoba, ale czytałem to już dawno czyli pewnie jeszcze gracze nie zdążyli przejść całej fabuły. Tym bardziej byłoby lepiej jakby Drew został w końcu to najlepiej znał świat ME.

#177
MaggieBSN

MaggieBSN
  • Members
  • 1 273 messages

Sachmet wrote...

W ME2 nie tylko romanse są płytkie, ale ogólnie stosunki z towarzyszami (pomijam tutaj starych znajomych). Nie ma w ogóle poczucia, że postacie jakoś się poznają i zbliżają do siebie, zdobywają zaufanie. W pierwszej części było to dla mnie bardziej odczuwalnie, szczególnie w przypadku Kaidana/Ash. W ME2 nowi członkowie drużyny, po 2-3 rozmowach zaczynają się zwierzać ze swoich osobistych problemów. W Me1 również bardziej odczuwalna była współpraca wszystkich towarzyszy (wspólne spotkania po głównych misjach) i wkład każdego z nich w walkę przeciwko Sarenowi.

Zgoda. W ME2 było to robione jakby na skróty. Skoro Shep zna wszystkich z imienia to pora na zwierzenia, lojalkę i dalej w trase. A skoro normalne stosunki z towarzyszami zostały spłycone to czego można oczekiwać od romansów które powinny być formą głębszych i bardziej osobistych stosunków pomiędzy Shep a kimś z załogi. Tak naprawdę całe ME2 jest dość płytkie dlatego też przeciętne romanse mnie nie zaskoczyły. Nie spodziewałam się niczego wielkiego tak naprawdę.

#178
Nero Narmeril

Nero Narmeril
  • Members
  • 1 474 messages

TZN? Co fabuła tam się ludziom nie podoba?


Questy robione na jedno kopyto, jak to w MMO bywa. Dobry może jest wątek Bounty Huntera albo Imperial Agenta. Jak się gra Jedi, to można z góry przewidzieć, co się będzie działo. Śmieszne są jeszcze sytuacje, w którym grając Sithem się nabija punkty light side'a. A najwięcej bluzgów leci na wątek Revana i Imperatora Sithów. Nie mówiąc już o tym, że całkowicie olano fabułę KotORa II.

Modifié par Nero Narmeril, 27 janvier 2012 - 04:08 .


#179
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Ja tam też czytałem, że choć fabuła dupy nie urywa, to jednak większe zastrzeżenia są do end game. Olano fabułę kotora, ale tragedii nie ma, szczególnie gdy ktoś w kotora nie grał.

@SKODR
" Powinny być też sytuacje w których nasi towarzysze mają podczas misji jakiś problem i możemy im pomóc ale nie musimy, nie skończy się to ich śmiercią ale jeżeli im pomagamy to ta postać po kilku razach zaczyna powoli zakochiwać się w Shepie, jeżeli nie pomagamy to po prostu romans można nawiązać inaczej ale będzie trudniej.
Ale to chyba byłoby za trudne do wprowadzenia, szczególnie dla Bioware :P" - kiedyś takie sytuacje były i dlatego tak mnie boli, że BW tak mocno się opuściło w tym względzie.

#180
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
O Revenie to wiem samemu mi się to nie podoba, też coś słyszałem o Imperatorze Sitów, ale reszta z tego co czytałem się podobała graczom.

#181
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1 260 messages
KOTOR<3333333333333333333 Tylko dzięki niemu Aneczka tu się pojawiła. ;) I tylko dzięki niemu lubi gry.
SWTOR to dla mnie szczyt barbarzyństwa, zrzyna i profanacja tylko po to by naciągnąć frajerów na kasę. Nie wiem jak można w to grać.

Revan i tak rządzi. Ne ważne co twierdzi jakaś pseudofabułka w przygłupim MMO.

Co ty @Blind. teraz to jest luksus idziesz do Mirandy i po 1 rozmowie masz spotkanie przy rdzeniu pierwiastka Zero (swoja drogą... DLACZEGO akurat TAM? ... Przecież piętro wyżej jest okno do zbrojowni a w niej... :/). To praktyczne. Nie tak jak w ME1. Tam trzeba było całą grę przejść z 1 LI. Tutaj możesz obskoczyć wszystkich/wszystkie! ;-)

Modifié par Aneczka, 27 janvier 2012 - 06:06 .


#182
Daelin

Daelin
  • Members
  • 284 messages

Aneczka wrote...
Co ty @Blind. teraz to jest luksus idziesz do Mirandy i po 1 rozmowie masz spotkanie przy rdzeniu pierwiastka Zero (swoja drogą... DLACZEGO akurat TAM? ... Przecież piętro wyżej jest okno do zbrojowni a w niej... :/). To praktyczne. Nie tak jak w ME1. Tam trzeba było całą grę przejść z 1 LI. Tutaj możesz obskoczyć wszystkich/wszystkie! ;-)


A podobno to my faceci myślimy tylko o jednym =]

Podchwytując temat revana w SWTOR to kumpel był na tyle miły (sarkastycznie mówiąc) że pokazał mi nieco wątek Revana. Cóż powiem tylko że goścu potrafi wk****ć ZUS, i to jedyny pozytyw bo reszta związana z nim jest lipna.

A same romanse w TOR to jak na mnie rzecz dziwna, ale może za bardzo przywykłem do WoW'a...

#183
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Revan jest kultową postacią to wykorzystali w SWTOR (chociaż mogli to zrobić lepiej albo zostawić go w spokoju), a wątek z nim został zakończony w otwarty sposób to pewnie jeszcze go wykorzystają w jakimś dodatku do STWOR lub stworzą Kotor 3 (zawsze można pomarzyć).

Plusem dla romansów w ME2 jest, iż mamy więcej opcji, ale i tak wiadomo, iż części z nich nie będzie w drużynie w ME3 to też specjalnie nie opłaca się takiego romansu zaczynać, chyba, iż ktoś woli LI z ME2 niż jedynki lub dopiero w ME2 znalazł LI.

#184
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1 260 messages
@Daelin TO była ironia...

Revan... kurde nawet mi nie opowiadajcie o tych herezjach...

#185
Daelin

Daelin
  • Members
  • 284 messages
Wedle życzenia milczę :]

#186
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1 260 messages
... I nie będzie KOTOR3! *bek na całą wieś* :'(

Niechaj każdy kto gra w to gówniane mmo dostanie hemoroidów. >;/

A co do romansów. I rozmów. Podobno w ME3 ma już nie być takiej fuszery. Podobno w tym względzie ograniczyli drużynę... Pobożne życzenia.

Modifié par Aneczka, 27 janvier 2012 - 07:08 .


#187
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
@Aniu
Podobno, to ME2 jest TRUE RPG, podobno... :D

#188
hardcor

hardcor
  • Members
  • 152 messages
hmm ciekawe czy będzie można kontynuować romans z kelly

#189
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 messages

hmm ciekawe czy będzie można kontynuować romans z kelly

Każdy romans można kontynuować, ten nie jest wyjątkiem :)

#190
MaggieBSN

MaggieBSN
  • Members
  • 1 273 messages

BlindObserver wrote...

@Aniu
Podobno, to ME2 jest TRUE RPG, podobno... :D

Podobno DA2 to RPG dekady :P
A co się tyczy "romansu"  z Kelly (tak, cudzysłów to nie przypadek) to może mnie ktoś wyjaśnić dlaczego wszyscy uważają to za romans? Mi to romansu w najdzikszych nawet fantazjach nie przypominało. Przecież w rozmowie Shep z Kelly nie było nawet najlżejszej sugestii co do tego że podczas tej ich wspólnej kolacji działo się coś więcej i że w ogóle ta kolacja miała jakiekolwiek głębsze znaczenie. A to że Kelly była na drugi dzień niewyspana też nic nie znaczy. Równie dobrze mogły siedzieć całą noc i omawiać ostatni odcinek M jak Miłość. A że służba i robota pilna jest do wykonania to i łaski nikt nie robi że się z łóżka podniesie. Efektem potem jest niewyspanie. Więc ja tam osobiście nie wiem czy będzie można kontynuować romans którego w ogóle nie było.
No i odwołam się jeszcze do obietnic BW dotyczących tego że romanse i w ogóle rozmowy w ME3 będą lepsze. Uwierzę jak zobaczę. Ich ostatnie produkcje pozostawiają na tym polu sporo do życzenia jak się okazuje. A ostatni wypust (DA2) to już w ogóle był na odwal się robiony. No ale pożyjemy zobaczymy. Może BW potrafi uczyć się na błędach.

#191
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 311 messages
Kelly jak wyszła to tylko mówiła coś o piciu, albo o siedzeniu do późna. Już nie pamiętam, ale faktycznie żadnej sugestii nigdzie nie było. To takie pseudo-coś, ciekawe czy w ME3 będzie o tym pamiętała, bo Liara np wspomina, jak się ją zdradziło, a o Kelly ani słówka.

#192
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Romans z Kelly jest tylko wtedy ważny jak później dla nas zatańczy.

#193
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Jeszcze lekko ponad miesiąc i się zobaczy :D Ogólnie ostatnio się trochę nakręciłem na tego ME3, ale znowu jak sobie obejrzałem "wyposażenie" pudełka z grą na PC i porównałem z tym samym w przypadku Wieśka 2 na Xboxa 360(!), które są w tej samej cenie, to żal się robi... Niech Redzi wreszcie zapowiedzą swoja space operę :D
I niech będą walki w kisielu :D Chcę wojny pomiędzy Ashley i Miri, Liary i Tali. Ma być krew, pot i łzy, a nie jakieś gówno typu: cześć, którą z nas wybierzesz...

#194
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 311 messages
Dziewczyny walczące o faceta.. a wczoraj świnie spadały z nieba.

#195
Holloweang

Holloweang
  • Members
  • 897 messages
@Blind --> Najgorzej jak obie przyjdą i w akcie zemsty za to, że wolałeś inną odstrzelą Ci wiadomy narząd. Wtedy będzie taki catfight, że jaja urywa.

@Alex - nie przesadzaj z feminizmem. Miranda latająca po polu walki w obcasach czy Jack chodząca właściwie nago lub też Samara z dekoltem po pępek. BioWare to "szowinistyczne świnie" (po twojemu) więc walk w kisielu możnaby się spodziewać.

Modifié par Holloweang, 27 janvier 2012 - 11:42 .


#196
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 311 messages
Heh, dziewczynie się nie podoba, że jakieś dwie pindy się o kogoś biją, to już jest feministką. Ale wy macie tok myślenia ;] Nie jestem feministką, ale walki o kogokolwiek? No bez przesady, to nie średniowiecze, chyba ta trzecia osoba też ma swoje zdanie, a nie 'która wygra to będzie moja'. Bez sensu.

#197
Holloweang

Holloweang
  • Members
  • 897 messages
@Alex - wow, napisałem tylko coś o feminizmie i od razu twierdzisz,że nazwałem cię feministką. Jak napiszę, że w mojej wódce jest cola to dla Ciebie to będzie cola tak? Zaokrąglamy? Nie nazwałem cię feministką, ale to co napisałaś po prostu było feministyczne.
Mówimy tutaj o sytuacji w której ta trzecia osoba to SHEPARD czyli teoretycznie GRACZ. Więc "trzecia osoba ma zdanie" jakoś tak się o to rozbija, bo jeśli gracz po prostu lubi obie panienki to ma gdzieś, która wygra - ta która wygra będzie jego.
Bah! Suprise!
Oczywiście pomijam już to, że post Blinda miał raczej charakter żartobliwy i nikt na serio nie sądzi, że będą walki w kisielu. (Czemu akurat w kisielu do cholery?!)
Ale tak, wiem, że lubisz się czepiać, nawet jeśli byle gówna.

#198
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 311 messages
Dobra, gdzie się kisielu przyczepiłam? Nigdzie. 
Jak coś jest głupie, to się czepiam. Nie przesadzajmy, że tak często. Walczyć o kogoś to sobie można było, w średniowieczu. Pokłócić się mogą, nawet pobić (ekstremalne i ciężko to sobie wyobrazić, ale ok!), no ale 'mam gdzieś która, ta co wygra, moja'? Gra komedią nie jest.

Modifié par AlexandraK, 28 janvier 2012 - 01:57 .


#199
ww1990ww

ww1990ww
  • Members
  • 913 messages
To w średniowieczyu kobiety biły się o facetów? Fiu fiu czego się człowiek dowiaduje było raczej na odwrót a na pewno tak ze kobieta nic nie miała do powiedzenia.

#200
MaggieBSN

MaggieBSN
  • Members
  • 1 273 messages

Holloweang wrote...
Mówimy tutaj o sytuacji w której ta trzecia osoba to SHEPARD czyli teoretycznie GRACZ. Więc "trzecia osoba ma zdanie" jakoś tak się o to rozbija, bo jeśli gracz po prostu lubi obie panienki to ma gdzieś, która wygra - ta która wygra będzie jego.

No wybacz ale moim osobistym zdaniem takie zachowanie ze strony Shep/arda też jest lekko nie halo. Można lubić obie "panienki" ale jeśli z którąś chce się wiązać to wypadałoby ją traktować poważnie. Tak mi się przynajmniej wydaje. Więc jeśli Shep/ard (płci dowolnej, żeby nie było że się czepiam ;)) ma to gdzieś i poczeka aż dziewczyny pobiją się między sobą a chodzić będzie z tą która wygra to po mojemu raczej na żadnej mu nie zależy. Chyba że traktujemy to jak gracz grę. Wtedy faktycznie co za różnica kto wygra. Ale nie wydaje mi się żeby było tak kolorowo żeby BW pozwoliło LI rozwiązać ten problem między sobą. Żeby nie było, nikogo ani niczego się nie czepiam. Wyrażam tylko swoje zdanie na opisaną powyżej sytuację która, nawiasem mówiąc, dotyczy gry komputerowej więc wyluzujcie trochę.
Mi się wydaje że na polu awantury pomiędzy LI BW nie wysili się bardziej niż w ME1. Zainteresowane postaci przyjdą każą wybierać i pójdą a gracz od tej pory zostanie na stałe przypisany do jednej postaci romansowalnej. Przy okazji nasunęło mi się pytanie. Czy w ME2 też były sceny zazdrości czy nie? Bo nie kojarze szczerze mówiąc.
A walke Miri i Ash w kisielu sama chętnie bym obejrzała. Powód dla którego miała by się odbyć mało istotny. Niech będzie czyste, sportowe współzawodnictwo :P.