Aller au contenu

Photo

Wersja cyfrowa - czyli Origin, co sądzicie?


  • Veuillez vous connecter pour répondre
51 réponses à ce sujet

#1
AzzaQuel

AzzaQuel
  • Members
  • 118 messages
W dobie braków zasobu ME3 EK, ja świadomy materialista zaczynam zastanawiać się nad "za i przeciw" wersją cyfrowym. Origin to z tego co wiem nowa usługa
EA, taki ichni Steam. Nigdy nie byłem fanem tego typu rozwiązań. Jednak mieć
swoje pudełko na półce to pewna doza satysfakcji.

Tu pojawia się jednak pewne "ale" bo pomimo dziwnie podobnych cen
wersji cyfrowych do fizycznie wydanych oferują one dodatkowe bonusy
( http://store.origin....orippc358521328 ).
Z tego co wiem poza karabinem z pre-order M55 i pakietem N7 (+pancerz obrońca)
fizyczna EK nie oferowała dodatkowych broni, a tu jest ich trochę. Z drugiej
strony zupełni nie rozumiem dlaczego nie ma "dodatkowej postaci i
misji" - gdyby nie ten brak no i duży minus cyfrowej wersji artbooka już
pewnie dokonywałbym zamówienia. Z tego co widzę cyfrowa wersja podstawowa też
jest rozszerzona.

Co o tym sądzicie? Jesteście za cyfryzacją czy tradycyjne wydania dają wam
większe poczucie bezpieczeństwa i komfortu? No i czy dodatkowe bonusy wersji c.
was przekonują?

Modifié par AzzaQuel, 12 février 2012 - 10:28 .


#2
Grzelu

Grzelu
  • Members
  • 257 messages
EK materialna dawała broń. Cyfrowa posiada tylko jeszcze ten N7 Warfare Gear czy jak to tam nazwali. Poza tym, podobno będzie można zdobyć wszystkie dodatki później innymi sposobami (ktoś tak pisał). Więc jeśli zależy Ci na pudełku, to weź zwykłą wersje i poczekaj na możliwość zdobycia DLC...
A jak z materialnymi dodatkami w EK ? Wyślą Ci ich zdjęcie ? :D

#3
AzzaQuel

AzzaQuel
  • Members
  • 118 messages
Dokładnie :) cyfrowa grafika i cyfrowy artbook - nie ma co, atrakcyjna oferta. Ja już postanowiłem. Odpuszczam wszelkie w.cyfrowe i pre-ordery. W dniu premiery biegnę do empiku i mam pewniaka, że kurier nie da ciała.

#4
Caldernus

Caldernus
  • Members
  • 29 messages
Ja bym na twoim miejscu poczekał ponieważ na pewno trafi się ktoś kto nie potwierdzi zamówienia i jakiś egzemplarz wróci do obrotu, a jestem przekonany że będzie przynajmniej kilka takich egzemplarzy. Tak było na przykład z Wiedźminem 2 więc jak tak bardzo chcesz pudełkową edycję kolekcjonerską to poczekaj i obserwuj sklepy w których je sprzedawali.
A na przyszłość polecam wszystkim zamawiać na 3 miesiące przed premierą gry tak jak ja, wtedy przynajmniej ma się pewność że będzie się miało daną grę a jak się człowiek rozmyśli to przecież i tak można zrezygnować lub nie potwierdzić odbioru.

#5
AzzaQuel

AzzaQuel
  • Members
  • 118 messages
Do dnia premiery faktycznie będę polował na EK, ale jeśli nic się nie zmieni do tego 08.03 to trudno kupię podstawkę.

Wiadomo coś o tej zagadkowej, bonusowej postaci z EK?

#6
Jarzomb

Jarzomb
  • Members
  • 19 messages
Wersja cyfrowa wersją cyfrową , tyle że niestety każda wersja ME3 będzie wymagała tego szpiona :(

#7
Pan N

Pan N
  • Members
  • 10 messages
Wydanie na Originie było IMO błędem. Sam używam i jest spoko, ale naprawdę masa osób nie kupi przez to, a juz nie daj Boze jak pobiorą z torrentów albo innego badziewia... Wersja cyfrowa odpada, jestem graczem już od wielu lat, wyrosłem na gigantycznych pudłach, artworkach, instrukcjach, i wracaniu do domu z bananem na ryju i z boxem pod pachą :) Eh ten zapach nowej, świerzo rozpakowanej gry... Szkoda że pudełkowe wydanie ME3 wygląda jak mini box z taniej serji, coś jak eXtra Klasyka.

Modifié par Pan N, 03 mars 2012 - 01:35 .


#8
KreagonPL

KreagonPL
  • Members
  • 133 messages
Ja zamowiłek EK na Origin po tym jak mi pięknie gram.pl zakomunikowało na 2 tyg przed premierą że swojego EK nie dostane bo nie mają tyle żeby wszystkim wysłać -_-
To pierwsza gra EK którą zamówiłem w formie "wirtualnej " i chyba ostatnia bo wolę wydać te parę/parenascie złotych więcej i mieć grę w "boxie " gdyż tak jak Pan N wyrosłem w czasach gdy coś takiego jak dystrybucja cyfrowała była czymś marginalnym albo w ogole nie istniala :P
Szło się do sklepu z stówką w kieszeniu a potem z bananem na twarzy człowiek pędził do domu nie mógł się doczekać aby grę rozpakować i zainstalować.

#9
michal9o90

michal9o90
  • Members
  • 1 198 messages
TO jest pradziwe fanostwo
Image IPB

A nie zbieranie pudełek, zbieranie pudełke, to jest zboczenie pewnego rodzaju i nie mówię, że złe, natomiast kupujesz, euforia na początku przy otwieraniu, ewentualnie jeszcze przez kilka/kilkanaście dni po, a potem to stoi i się kurzy i zajmuje miejsce na chacie, taka jest prawda i fakt, kocham swoje ME1 EK, ale fakt jest faktem, stoi ładnie na górze i się kurzy, no ale przuynajmniej to EK jakoś wzbogaca wygląd mojego pokoju, a reszta siedzi zamknięta w szafce. Żeby naprawdę pokazać, że się to kocha, trzebaby znajdować kolejne miejsce na wystawkę i najlepiej za szklaną szybką i na podstawce, aby każde pudełko się łądnie prezentowało, co jest praktycznie niemożliwe dla większości graczy, powód? NIE STAĆ NAS

Modifié par michal9o90, 03 mars 2012 - 02:09 .


#10
Guest_siwyak_*

Guest_siwyak_*
  • Guests
Pudełka zajmują miejsce, a to co ten gość ma w gablocie to już miejsca nie zajmuje? Najprostszym rozwiązaniem jest kupowanie kolekcjonerek gier, na których nam zależy, a nie pierwszej lepszej, która ładnie w sklepie wygląda. Zamierzam sobie w tym roku przerobić pokój w taki sposób, żeby zrobić jakiś fajny kącik na moje ulubione gry i dodatki do nich.

#11
michal9o90

michal9o90
  • Members
  • 1 198 messages
Czytanie ze zrozumieniem się kłania, sens mojej wypowiedzi jest taki, że takie dodatki jak na zdjęciu mają sens, mają wartość, to nie jest "oprogramowanie" i kawałek bezużytecznego plastiku wzbogaconego obrazkiem. Takie dodatki wskazują na naprawdę fanostwo danej serii, a zbieranie gier, szczególnie gier, które właśnie bez problemu dostaniesz na steamie/originie jest zwyczajnym zbieractwem, hobby w zbieraniu pudełek. Co innego gdy chodzi o gry, których nie dostaniesz i są wręcz tak unikatowe jak obraz Mona LIza itp. czyli na przykład sprzęt nintendo i jego kartridże, albo na gamboya i tym podobne..... tego nie ma na necie (legalnie), nie jest ogólno dostępne (legalnie) i ma prawdziwą wartość kolekcjonerską i nawet kurzenie się za szybą ma sens. Rozumiesz teraz o czym mówię?

#12
Guest_siwyak_*

Guest_siwyak_*
  • Guests
Takie rzeczy wskazują na fanboystwo raczej. Zbieranie tego typu śmieci jak te na zdjęciu jest takim samym "zbieractwem" jak kupowanie kolekcjonerek. Już tutaj kilkakrotnie mówiłem (pod cudnym nickiem o skrócie BO), że sam posiadam takie kolekcjonerki, których Ty, ani żaden człowiek z tego forum w życiu nie kupi, więc co, jestem kolekcjonerem lepszym niż ci, którzy obecnie kupują kolekcjonerki? I czym są takie kartridże do gier Nintendo w porównaniu choćby z grami na ZX Spectrum (mam 20 działających kaset magnetofonowych z grami + ~30 gier na kilkudziesięciu dyskietkach) czy w ogóle działające modele ZX i Amigi (które także bardzo ładnie "zakonserwowałem"). Jakbym szedł Twoim tokiem rozumowania to nie miałbym kolekcjonerki BG2, której w Polsce w tej wersji, którą mam ze świecą szukać (sądzę, że może jeszcze ktoś ma, ale ile osób nie jestem w stanie powiedzieć). Dla mnie to ma większą wartość kolekcjonerską niż hełmy ze Stars Wars, robione na zamówienie, gdzie każdy kto ma siano może je mieć.

#13
michal9o90

michal9o90
  • Members
  • 1 198 messages
Fanboystwo jest tym samym tak na marginesie.

Nie będę się sprzeczał bo to nie ma sensu, ale zbieranie czegoś co będzie dostępne "zawsze" bo origin/bo steam, jest kompletnie pozbawione sensu logicznego (bo pomijam sens sentymentalny i te inne pierdy, to zupełnie inna para kaloszy i to wtedy jest pewne zboczenie, wynikające z przywiązania iiitttpp iiitttddd.)

Modifié par michal9o90, 03 mars 2012 - 03:35 .


#14
Guest_siwyak_*

Guest_siwyak_*
  • Guests
A płytę winylową z kolekcjonerki Bioshocka to sobie ze GFWL pobiorę i jeszcze w domowych warunkach nagram? Opakowanie i zajebiste (zajebiste!) plakaty też? Mam 90% gier w wersjach tylko cyfrowych, a i tak uważam, że kupno kolekcjonerki cyfrowej jest żałosne i nie ma najmniejszego sensu.
I nie, nie jest tym samym. Fan jest określeniem pozytywnym, fanboy pejoratywnym. To tak na marginesie (podobnie byłeś przekonany co do pisowni uja przez h a nie ch, bo niby nie było w słowniku).

#15
michal9o90

michal9o90
  • Members
  • 1 198 messages
S. Jodłowski i W. Taszycki Słownik Ortograficzny 1976 dostosowany do uchwał Komitetu Językoznawstwa Polskiej Akademii Nauk z roku 1956 nie zawiera słowa ©huj, jeśli znajdziesz dowód, na to, że Komitet J, PAN uznał to słowo to wtedy przestanę się sprzeczać.

Fanboy też może być pozytywny, można miec fioła na punkcie star warsów i rozumieć wady i zalety tego czy tamtego i się z nimi nie sprzeczać a dalej pozostawać fanboyem.

Czy ja powiedziałem, że masz nie kupowac kolecjonerek? Lub czy są nic nie warte i bez sensu zakupy, kiedy można dostać tak unikatowe dodatki, jak winyl albo bardzo fajne plakaty, których zwyczajnie możesz nie być wstanie kupić? Proszę wskazać gdzie ja to powiedziałem. Podobno masz 32 lata a nie czytasz ze zrozumieniem.

Modifié par michal9o90, 03 mars 2012 - 04:10 .


#16
Guest_siwyak_*

Guest_siwyak_*
  • Guests
Do 32 lat bardzo, bardzo daleko. "Forma pisowni „huj” dopuszczana jest przez Oficjalny słownik polskiego scrabblisty, językoznawcy zalecają jednak używać formy z „ch” (co zgodne jest z etymologią wyrazu). Wątpliwości dotyczące pisowni mogą wynikać z faktu, że istnieje również słowo „huj” oznaczające okrzyk" - wszyscy jesteśmy scrabblistami i wszyscy krzyczymy na forum pisząc. Warto też zaopatrzyć się w słownik wulgaryzmów, fajna rzecz.
Jestem fanboyem i nie rozumiem jak można się nie sprzeczać, szczególnie gdy zna się coś od podszewki, a druga osoba jedynie myśli, że to zna.

"A nie zbieranie pudełek, zbieranie pudełke, to jest zboczenie pewnego rodzaju i nie mówię, że złe, natomiast kupujesz, euforia na początku przy otwieraniu, ewentualnie jeszcze przez kilka/kilkanaście dni po, a potem to stoi i się kurzy i zajmuje miejsce na chacie, taka jest prawda i fakt, kocham swoje ME1 EK, ale fakt jest faktem, stoi ładnie na górze i się kurzy, no ale przuynajmniej to EK jakoś wzbogaca wygląd mojego pokoju, a reszta siedzi zamknięta w szafce. Żeby naprawdę pokazać, że się to kocha, trzebaby znajdować kolejne miejsce na wystawkę i najlepiej za szklaną szybką i na podstawce, aby każde pudełko się łądnie prezentowało, co jest praktycznie niemożliwe dla większości graczy, powód? NIE STAĆ NAS" - jak od jakiegoś czasu wiem to kolekcjonerki są w (uwaga!) w pudełkach, a Ty uważasz, że to coś dziwnego, że ktoś to zbiera i przytaczasz przykład gościa, który sobie wystawę hełmów z SW zrobił, co już nie jest dziwne. Stoi i się kurzy do każdej rzeczy można odnieść więc WTF?

#17
Guest_nabuhodonozor_*

Guest_nabuhodonozor_*
  • Guests
@Michał i Blind
Wasza rozmowa jest całkowicie pozbawiona sensu i naszpikowana dywagacjami filozoficznymi, off topem i lekkim flejmem. Jak ktoś chce cyfrową kolekcjonerkę, która defacto nazywa się wersją dleuxe to niech sobie ją kupi. Z kolei jak ktoś chce pudełko i inne bajery materialne to nie ma problemu. Dobrze, że jest wybór - wersja cyfrowa i pudełkowa i każdy wybierze to co mu odpowiada a Origina i tak trzeba mieć czy do pudełka czy cyfrówki. Bezsensowne jest rozstrzyganie wyższości jednej wersji nad drugą, ocenianie ludzi kupujących te wersję bo to świadoma decyzja. Skoro mamy już ten Origin i nic się z tym nie zmieni to wasza rozmowa jest tylko przegadywaniem się nastolatków i przy okazji chwalenie się co kto ma i że inni tego nie mają to żenada.

#18
Liosha

Liosha
  • Members
  • 1 100 messages
Trzymajcie się tematu.
Warny dla siwyak oraz michal9o90 za offtop.

#19
Guest_siwyak_*

Guest_siwyak_*
  • Guests
@nabu
To nie jest świadoma decyzja, ludzie to kupują bo zabrakło im tamtej i nie będą mieli super uber mega hiper towarzysza jeśli nie kupią tej. Dopiszę jeszcze: narzekają i kupują. Narzekać i kupować to ja rozumiem np. gdy chodzi o benzynę, ale o grę...? Litości.

A Origin jest dobry/średni, nic mu nie mam do zarzucenia i też nie wiem gdzie w tej rozmowie jest cokolwiek o tym, że myślę w ogóle inaczej. Mówię tylko, że kolekcjonerka cyfrowa nie istnieje i istnieć nie będzie, bo ja mogę sobie na steam kupić pierwszą lepszą standardową edycję, dokupić do niej DLC i też będę miał "edycję limitowaną deluxe". Jestem w pełni za cyfryzacją standardowych wydań gier, bez pudełek, ale edycja kolekcjonerska musi mieć cokolwiek namacalnego. Kolekcjoner swoją kolekcją się chwali (po to jest kolekcjonerem), ciekawe jak by ktoś zareagował na wiadomość, że masz cyfrową kolekcjonerkę. "Pokaż artbook." - "Na serwerze jest." - "To fajnie."

#20
michal9o90

michal9o90
  • Members
  • 1 198 messages
@nabuhodonozor dlatego ja przestałem gadać i ja nie przechwalałem się co mam i nie starałem się udowodnić wyższości cyfrówki nad pudełkiem a chciałem udowodnić, że w sensie logicznym kupowanie czegoś co ma kiepską zawartość a sama gra wszędzie dostępna, jest bezsensowane...


A jeśli miałbym samą opinie wydać o cyfrówce, fajna jak za 129zł DDE, beznadziejna jeśli za 179zł, bo jak można dawać tą samą cenę za parę dodaktów elektronicznych w obliczu dodatków materialnych. Ale za 129zł to świetny zakup, Przy premierze masz wszystko co wymyslili do gry i to w cenie podstawki, także opłacalne.

#21
Spieshnik

Spieshnik
  • Members
  • 8 messages
Mnie i tak jakoś cyfrowa dystrybucja nie przekonuje . Robisz format i znów babrać się ze ściąganiem itp. A tak wrzucam płytkę w napęd i jazda . Chwila moment i mam zainstalowane . Dlatego jestem przeciwny cyfrowej dystrybucji , zwłaszcza że ludzie dają się nabijać przy tym w butelkę

#22
michal9o90

michal9o90
  • Members
  • 1 198 messages
Co przez to rozumiesz nabijać w butelkę? O ile wiem w materialnej EK nie będzie from Ashes chyba że to się zmieniło, ale tak dodaj do 179zł jakieś kolejne 20zł, na dodatek, wychodzi 200zł, a ja mam wszystko za 129zł.

Co rozumiesz przez babranie ze ściąganiem? 3,2MB/s to mało? gra w 30 minut do tego nie musisz się "vice versa" babrać z wkładaniem płyty do napędu i możliwością jej (zniszczenia, porysowania, zjedzenia przez psa, porysowania śrubokrętem przez młodszych braci, albo przez własne dziecko - różne mają pomysły dzieci :P )

Do tego, biorąc pod uwagę, że gdybyśmy żyli w ameryce/japonii/anglii, wszystkich rozwiniętych państwach to może transfer byłby jeszcze wyższy, a polski się nie bierze na poważnie, jesli chodzi o rynek growy, no może powoli się to zmienia.

Także, nie rozumiem twoich argumentów.

Modifié par michal9o90, 03 mars 2012 - 06:03 .


#23
Spieshnik

Spieshnik
  • Members
  • 8 messages
To miałem na myśli że cena przy takiej dystrybucji powinna być dużo niższa . Równie dobrze można ściągnąć pirata i nic za to nie płacić , mając do dyspozycji wszystkie dlc . I co Ty na to ?

#24
Liosha

Liosha
  • Members
  • 1 100 messages

Spieshnik wrote...

Mnie i tak jakoś cyfrowa dystrybucja nie przekonuje . Robisz format i znów babrać się ze ściąganiem itp. A tak wrzucam płytkę w napęd i jazda . Chwila moment i mam zainstalowane . Dlatego jestem przeciwny cyfrowej dystrybucji , zwłaszcza że ludzie dają się nabijać przy tym w butelkę


A mnie przekonuje wersja cyfrowa. Dzięki nim, gry takie jak np ME3, firma nie traci pieniędzy na pudełka, folie, okładki, poradniki, paczkę pocztową, oszczędza się na surowcach. W dobie bardzo szybkiego internetu (może nie u wszystkich, ale to niedaleka przyszłość), ściągniecię gry to kwestia chwili, więc to żaden argument. Po za tym dystrybucja cyfrowa wyklucza problem "Second hand'a".

#25
Guest_nabuhodonozor_*

Guest_nabuhodonozor_*
  • Guests
Nie rozumiem dla czego przejmujecie się tym co ktoś kupuje. Sam kupiłem DDE za 129zł i nie dla tego, żeby mieć kolekcjonerkę a dla tego, że to opłacalny zakup i nie mam najmniejszej ochoty chwalić się komukolwiek moimi grami - kupuje je dla siebie a nie na pokaz.
Zabrakło kolekcjonerek pudełkowych - co było wiadome już od dawna (były informacje o ograniczonej ilości) i nie jest nowością, że kolekcjonerki są "towarem unikatowym" przez liczbę w jakiej je wydano. Jeżeli ktoś się nie załapał to trudno - mamy wolny rynek. Mnie dystrybucja cyfrowa ani ziębi ani grzeje - mam część pozycji takich i część takich. Fakt - po formacie wkładam płytę, instalka i gram a tu trzeba ściągać - u mnie nie trwa to zbyt długo bo mam szybkie łącze ale np. osoby, które mają limity czy wolne / niestabilne połączenie przechodzą swoistą drogę krzyżową. Z kolei w razie awarii płyty zawsze można pobrać jej wersję cyfrową i tu pudełko ma przewagę bo są 2 opcje w cyfrowej pudełka już nie pobierzemy ;) zostaje kupić pudełko na allegro i sprawa załatwiona. Nie czuje się nabity w butelkę i to moja świadoma decyzja tak jak pewnie dużej części tych co kupili wersję cyfrową i nie potrzebuję przy tym niczyjej troski.


Co do nowego towarzysza:

Spoiler

Modifié par nabuhodonozor, 03 mars 2012 - 06:17 .