Myślę, że wcześniejsza dyskusja "specjalna wersja cyfrowa vs pudełkowa EK" jest nieco chybiona. Moim zdaniem przy wszelkich edycjach kolekcjonerskich materializm "fantów" ma znaczenie nadrzędne - z drugiej strony pisanie, że "cyfrową litografię mogę sobie ściągnąć" też jest dziwne, bo całe ME3 można ściągnąć, ale chyba nie o to chodzi - zwłaszcza, że np. artbooka z ME2 w całości nigdzie nie znalazłem na sieci. Osobiście zależało mi na EK w wersji pudełkowej, nie załapałem się więc kupiłem cyfrową, bo nie chciałem bawić się w sprowadzanie z zagranicy. Trochę szkoda, ale nie narzekam, w ramach pocieszenia za brak artbook'a kupiłem " Art of the Mass Effect Universe", przy którym każdy artbook „ssie”, a reszta w wersji cyfrowej mnie satysfakcjonuje. I nie ma tu kontekstu "co lepsze" bo nie ma zbytnio wyboru dla tych co nie trzymali ręki na pulsie.
A po za tym – mam już ściągnięty i zainstalowany ME3 – i o ile będzie tak jak z wersja demo (aktywacja o północy) zagram o dobre kilka/kilkanaście godzin wcześniej niż każdy pudełkowy nabywca ze stacjonarnego sklepu czy pre-order
Co nie zmienia faktu. Gdybym miał wybór - kupiłbym EK w pudełku.
Modifié par AzzaQuel, 03 mars 2012 - 11:32 .