I MA FIRING MAH SPOILA BLOOOOH!!!
Shadow Brooker - Cerbersu znajduje interesujące informacje na temat <charczący głos>Handlarza Cieni</charczący głos> które mogłyby zainteresować Liare. My, jako dobre koledzy, zanosimy jej, a ona prosi nas byśmy wpadli później na jej miejscówe a żeby to "obgadać". My wpadamy na jej mieszkanie ale jej tam nie ma! Natykamy się tylko na funkcjonariuszów policji (IPD - Illium Police Departament, ziom!) oraz funkcjonariusza Wywiadu i Działań Militarno-Obronnych (WIDMO trololol). Dowiadujemy się, że nasza niebieska kumpela jest w poważnym niebezpieczeństwie (właściwie jak prawie każdy w tym porąbanym uniwersum) i jako że my jesteśmy poniekąd tymi dobrymi (i chcemy przejść do końca DLC) ruszamy jej z pomocą! A tam czeka na nas strzelanie, wybuchy, wiele trupów i kawałki ludzkich ciał (no może bez tego ostatniego, bo silnik graficzny ME2 nie pozwala na rozczłonkowywanie NPCów). Po wielu schematycznych walkach z żołdakami Handlarza Cieni dowiadujemy się, że... ów WIDMO jest AGENTEM HANDLARZA CIENI! <Plot-twist dance> I zgadnijcie co się dzieje później?... ZGADLIŚCIE! Więcej biegania i strzelania. W końcu dopadamy pindę po zaciętym pościgu samochodowym jak w rasowym odcinku CSI <zakładam okulary przeciwsłoneczne> Illium <YEAAAAAAAAAH> i mamy sytuacje z zakładnikiem! W sumie nie ważne czy zagadamy terrorystę czy go postrzelimy czy też postrzelimy zakładnika (a jakże) my zgarniamy punkty reputacji i zaczyna się walka z ów "ciężko rannym" WIDMEM... które jest szybsze, wytrzymalsze od nas (mimo paru ran postrzałowych i utraty połowy krwi... WIDMO RULEZ MADAFAKA). Po rozprawieniu się z renegatką (bo to zła Asari była) mamy trochę moralizatorskiego smęcenia w stylu "-Zdradziłaś! -No! -Si! -No! -SIII! -NOOOO<wykrwawia się>" a po nim...więcej smęcenia z Liarą (lub bajerowanie jej o ile z nią romansowaliśmy w ME1).
Dowiadujemy się wtedy gdzie kryje się ów Szadołbruker <Plot-twist dance> i ruszamy tam z chwalebną misją by wbić mu sprawiedliwość naszymi podkutymi butami do dupy! Po serii kolejnych niekończących się potyczek z najemnikami i chwalebny LAST STAND przed wejściem do jego stacji znajdujemy całkowicie nieistotnego kumpla Liary którego imienia nikt nie zna (jak was obchodzi kim on jest przeczytajcie tam sobie jakiś komiks czy cuś). Ostateczna konfrontacja z Handlarzem! Ale kim on jest?! Czy to człowiek? Nie. Asari?! Nie! VORCH?! NIEEEEE! Handlarz Cień to wielki... ROBALO-GORYLO-COŚ
SZOK!.
Po jakże łatwiej walce z tym jakże przecenienionym przeciwnikiem pozostaje pewien problem co zrobić z Imperium Radia Mary... eee... znaczy z Imperium Handlarza Cieni ("
There must
always be... a Lich King...
pffuu Shadow Brooker!". Lecz kto poniesie to jakże ciężkie brzemie?! Kto zostanie nowym Handlarzem?!.... LIARA <plot-twist dance>!
Po tym czeka nas trochę więcej smęcenia, możemy ją nawet dla achiva zaprosić na Normandie a tam pogadać o pierdołach. I tak się kończy przygoda z ów DLC, którego w zamyśle naszego kochanego
EA nie powinniśmy móc grać.
Editado por BlacksmithPL, 21 febrero 2012 - 02:50 .