Szincza wrote...
Nawet Shepardowi się nie spodobało.
Dobre dobre podoba mi się.
Szincza wrote...
Nawet Shepardowi się nie spodobało.
BlindObserver wrote...
Czytam sobie wypowiedzi na innych forach i dochodzę do wniosku, że nie chcę żyć na tej planecie.
BlindObserver wrote...
Czytam sobie wypowiedzi na innych forach i dochodzę do wniosku, że nie chcę żyć na tej planecie. Taki szum o grę, o zwykłe produkt stworzony dla rozrywki, o coś całkowicie przyziemnego (jak na grę o kosmosie). Boże i najgorsze, że przeważają opinie, że Shepard powinien żyć... I te zapewnienia o miłości do ME (ludzie mają widocznie małe wymagania) to już w ogóle mnie rozwalają. Chyba za dużo telewizji, za mało książek.
Modifié par NoRwaG, 11 mars 2012 - 06:19 .
Modifié par wrobellitoPL, 11 mars 2012 - 06:42 .
BlindObserver wrote...
Dlaczego Shepard MUSI przeżyć?
Modifié par AlexandraK, 11 mars 2012 - 06:45 .
BlindObserver wrote...
BW to nie cudotwórcy, ile osób, tyle opinii, jak stworzyć grę, żeby każdy miał takie zakończenie, jakie mu będzie odpowiadać?
Modifié par BlindObserver, 11 mars 2012 - 07:23 .
BlindObserver wrote...
Pewnie, odeszli od tego, bo zrobili z ME shootera, grę akcji. Mi się podoba, bo tak do tego podchodzę, nie wymagam zbyt wiele od gry, która nie ma być głęboka. BW nie kryło się z tym, że to już RPG to tylko z nazwy jest. Jaki też mamy wpływ na zakończenie ME1? Aż taki, że możemy pozwolić radzie zginąć lub nie i wybrać sobie radnego. Też mi wybór. Wcześniej Raknii, co też na nic nie wpływaW ME2 (właściwie shooterze czystszym niż ME3 nawet) możemy sobie powybijać towarzyszy lub nie i ocalić lub nie tą stację czy co to tam jest. Też nie widzę nic nadzwyczajnego. A że możemy albo umrzeć, albo przeżyć - cóż, przecież mówili, że to będzie trylogia. Nie mogli dać wcześniej zakończeń, gdzie Shepard zawsze ginie.
Modifié par Szincza, 11 mars 2012 - 07:30 .
Modifié par zelaznoreki, 11 mars 2012 - 07:47 .