(Spoilery) Zakończenia ME3
#26
Posté 08 mars 2012 - 10:53
Polecam link ze wszystkimi informacjami:
http://uk.ign.com/wi...ffect-3/Endings
#27
Posté 08 mars 2012 - 10:54
exec 2: no co ty za dużo roboty, weźmiemy zdjęcie kobiety z sieci i wrzucimy do Photoshop
exec 1: prawda, i zdjęcie umieścimy w ramce, a co jeśli fani znajdą, dowiedzą się?
exec 2: Dodamy ("lens flare") flary?* Oni nigdy nie poznają różnicy
*nie rozumiem tego (taki sens, mój angielski jest słaby)
#28
Posté 08 mars 2012 - 10:56
If your readiness rating is at 4,000
you can choose to destroy the reapers, be able to "save" Anderson and Shepard lives.
I
f your readiness rating is at 5,000
you can choose to destroy the reapers. If you were unable to "save" Anderson Shepard still lives.
Ale Tali im nie wybaczę i słabych końcowych filmików...
Modifié par mareczekpr0, 08 mars 2012 - 10:58 .
#29
Posté 08 mars 2012 - 10:58
#30
Posté 08 mars 2012 - 11:00
Jak przypomne sobie wszystkie te podjęte wybory, stoczone walki na przestrzeni całej trylogii to w obliczu zakończeń z 3 nie mają one żadnego sensu
#31
Posté 08 mars 2012 - 11:04
mareczekpr0 wrote...
czyli może przeżyć?If your readiness rating is at 4,000
you can choose to destroy the reapers, be able to "save" Anderson and Shepard lives.
I
f your readiness rating is at 5,000
you can choose to destroy the reapers. If you were unable to "save" Anderson Shepard still lives.
Ale Tali im nie wybaczę i słabych końcowych filmików...
Czyli jak wymaksujesz przygotowania to Shepard zginie ? To bez sensu O_o
#32
Posté 08 mars 2012 - 11:05
Nic tylko glukoza, pampers, kofeina i sprawdzamy!
@Zoltrix2k
Jeśli wymaksujesz do 4k to Shepard żyje jeśli uratujesz Andersona. A jak do 5k to niezależnie od tego czy Anderson przeżył, Shepard żyje.
Modifié par umbra04, 08 mars 2012 - 11:09 .
#33
Posté 08 mars 2012 - 11:17
Modifié par mareczekpr0, 08 mars 2012 - 11:19 .
#34
Posté 09 mars 2012 - 03:07
1, Mój wynik i zakończenie/a
Moje zakończenie - miałem ok. 6500 tych punkcików przygotowawczych (WSZYSTKIE questy poboczne zrobione, lokacje przeskanowane, ba nawet dialogi nic nie dające, jak pełna terapia psychiatryczna asari w szpitalu - zostały wysłuchane..., no i oczywiście gotowość dzięki trybie hord - 100%), a i tak Shepard umarł.
Jako pierwsze rozpatrywane zakończenie wybrałem, kontrolę żniwiarzy(głupio, że nie można przed wyborem w cytadeli save'a zrobić) – ze statku oprócz Jokera i Edi, wyszła Tali, z którą miałem romans.
Mój komentarz do tego zakończenia i innych poniżej.
EDIT: Przy tym wyniku przy destroy Shep faktycznie przeżywa, początkowo nie zauważyłem.
2. Zakończenia i ocena ME3
„Boże, widzisz, a nie grzmisz.”
Najpierw powiem, że sama gra jest świetna - trzyma klimat prawie do samego końca (bez samych zakończeń). Dokładniej - do momentu spotkania z chłopcem-Catalyst.
Bugi są, ale nie takie, że nie da się grać – więc jest ok, ale i tak liczę na poprawki w patchach.
Ba,nawet krytykowane zdjęcie Tali, która jest genialną postacią do romansowania, mi się podoba(no może oprócz palców, gdzie zwyczajnie w photoshopie 2 ucieli, a nic nie pozmieniali w układzie dłoni...rozumiem, że można iść na skróty tak długo, jeśli wynik końcowy jest zadowalający, ale to już lekka przesada...ale twarzyczka, oczy, szyja i włosy – czyli elementy o których ludzie dyskutują - są dla mnie ok i mi się podobają).
Ale do jasnej cholery, kto wymyślił te 3 pseudopozytywne zakończenia(nie liczcie 17, bo filmiki są 3 – no może 6, licząc te z dograną sceną przeżywalności sheparda – o której to słyszałem, a nie widziałem – mi umiera)!? No ja pierdziu...walnąć kolor mgiełki na 3 kolory( i kilka tam kosmetycznych zmian – najbardziej widocznych chyba, przy fuzji syntetyków i organików) to każden jeden potrafi...
No, a fabluranie? Co to ma być za wybór? Domyślnie paragońskie zakończenie - czyli to uber dobre i słodkie, że tak powiem - powoduje śmierć nie tylko żniwiarzy, ale wszelkich nie-organicznych form życia – czyli także gethów i Edi. Ale do cholery – czemu miałbym chcieć zabijać gethy, skoro doprowadziłem(z poświęceniem Legiona) do współpracy gethów i quarian, oraz pomocy obu ras w ostatecznej konfrontacji. Uznaje ich prawo o życiu i samostanowieniu jak przy rasach organicznych. Gethy dzięki usprawnieniom nie są nawet podatne na kontrole żniwiarzy(o czym jest mowa w grze – wywiad na normandii) – a w głupim filmiku, tuż przed niebieskim promieniem śmierci, geth strzela do ludzkiego żołnierza – co nie ma sensu biorąc moje wcześniejsze
dokonania! Tak samo Edi nie życzę źle.
Przejęcie kontroli nad żniwiarzami(zakończenie czerwone/renegata) nie bardzo mi odpowiada,
bo to rozwiązanie niepewne i stawia dodatkowo więcej niewiadomych i niepokojów, niż cokolwiek kończy...
Fuzja – najlepsze jak dla mnie zakończenie(przy czym słowo najlepsze średnio tu pasuje - to tak jak bym miał powiedzieć, która psia kupa na chodniku wygląda najlepiej...) też jest wzięta z kosmosu i zrobiona na siłe – ale przynajmniej Edi i Joker wydają się być szczęśliwi.
No właśnie – Edi, Joker i ogólnie los Normandii. Co to ma być? Joker widzi, że broń, której budowa i użycie, przez całą grę jest celem, zostaje aktywowana z Shepardem w środku i nagle coś mu się roi w głowie, że to jednak źle i należy uciekać? Gdzie w tym sens, gdzie logika?
No i to rozbicie się statku na jakieś obcej planecie – przy czym oprócz Edi i Jokera mi np. wyszła Tali, która teoretycznie będąc ze mną na planecie(w drużynie) - albo zginęła od promienia Zwiastuna – a jeśli nie, to nie powinna mieć szansy dostania się z powierzchni planety na Normandię w tym czasie(no chyba, że nastąpił jakiś mega przełom i wynaleźli w świecie mass effecta teleportacje jak w StarTreku).
No, ale pomijając te nieścisłości – dlaczego przy Fuzji Joker jest odmieniony w stronę syntetyczną, a Edi nie jest ani trochę odmieniona w kierunku organicznym?! Za dużo roboty z przerabianiem? Jaki był dalszy los załogi normandii? Chłopak i astronom to ich potomkowie, czy może jacyś zwykli mieszkańcy, a załoga się
uratowała? Naprawdę musieli rozbijać normandię na obcej planecie (co uniemożliwia jakikolwiek fabularny sens, siedzenia w normandii po zakończeniu gry) tylko po to żeby pokazać: a) czerwone zakończenie – Edi nie ma,
Wiecie co mnie w tych zakończeniach najbardziej denerwuje?
To, że są zniszczeniem tego, ku czemu cała trylogia nas prowadzi/zwodzi - że jeszcze wszystko się ułoży ku lepszemu, a Shepard zaliczy epic wina.
Są w ogóle nie Mass Effectowe.
Cholera,skoro zrobiłem takie rzeczy jak:
<Uleczyłem geno****ium, pogodziłem krogan z turianami i częściowo(dzięki poświęceniu Mordina) z salarianami - a kroganie pod mądrym przywództwem Wrexa i 'Ewy' nie powinni powtórzyć błędów rebelii krogańskich, a wręcz przeciwnie – sprawić, by powróciła świetność godna starożytnych krogan(patrz komentarz liary w trakcie misji, że w którymś momencie ich rozwoju musiała nastąpić deewolucja, czy komentarze Wrexa i Ewy...).
Zwróciłem quarianom Rannoch, jednocześnie godząc ich z gethami(które ewoluowały dzięki poświęceniu Legiona i technologii żniwiarzy, stając się mądrzejsze, bardziej „ludzkie”, jednak przestając być pod ich wpływem). Przy czym geci pomagają 'stwórcom' w budowie i odbudowie, nie będąc jednocześnie ich niewolnikami, a raczej w geście dobrej woli>
Przy takich wyczynach, normalny happy end wydawałby się sprawą banalną i oczywistą, a tak to wszystko ma pójść na nic? Shepard zrobił rzeczy nie mniej niemożliwe, niż to, czego oczekiwałbym od happy endu - ale po co konsekwentnie podchodzić do bohatera?
Dodatkowo zwodniczy był romans z Tali i te odpowiedzi(w rozmowie z npcami) - w shadow brokerze i me3, które zresztą wybierałem – że to co czynie, robię głównie dla niej i zapewnienia jej przyszłości(bez reaperów eby ttaka motywacja); opisywanie domku na rannoch i nadzieje na wpsólne życie – to wszystka była podpucha, dająca złudne nadzieje graczowi, żeby jeszcze bardziej wkurzało go zakończenie.
Ja jestem człowiek prosty i dziwi mnie, czy tak ciężko było zrobić zakończenie(paragońskie), gdzie:
- żniwiarze zostają zniszczeni;
- pokazane zostaje jak galaktyka, cały czas zjednoczona(!) wspólną tragedią odbudowuje swe światy;
- Normandia pozostaje cała;
- Shepard, oraz załoga Normandii, a także ew. Hackett i Anderson zostają nagrodzeni, w odpowiedni sposób(znaczy jakieś uroczystości, rozdanie medali, czy cokolwiek – mogłoby być jedno wspólne dla ekipy Sheparda, albo osobne, każdy wśród swoich ziomków)
- zarys przyszłych losów postaci i ras – nawet jedynie tekstowy, bez ani jednego obrazka, coby się chłopacy z Bioware nie przemęczyli – także z jakimś podsumowaniem romansu – coś jak w Baldurze, czy neverwinterze(hordach podmroku) – cholera, przecież 'oni' robili te gry...
No i wtedy można robić wersje fuzji, kontroli i zniszczenia, odpowiednio przerabiając pewne rzeczy – a nie jak to teraz jest, robienie zakończeń, na bazie, którą jest śmierć sheparda, rozbicie się normandii w świecie pszczółki Mai(„gdzieś, lecz nie wiadomo gdzie...”) i jeden wielki znak zapytania, wzbogacony o durną rozmowę dziecka i astronoma.
Jak wyjdzie dlc z dodatkowymi zakończeniami, to mimo niechęci i zażenowania, na pewno je kupię – po prostu w tej chwili mam taki niesmak, że zepsuło mi to kilka godzina naprawdę fajnej, epickiej rozgrywki. Po prostu, nie wyobrażałem sobie, grając, że w ogóle możliwe jest, żeby tak spartolić tę grę zakończeniami – jakby celowo chcieli wkurzyć graczy...
Aha, jak ktoś powie, że to tylko gra i nie powinienem się tak przejmować, to walne go chyba. Po to gram w cRPGa, żeby m.in. 'przeżyć' ciekawą historię – i jak w wypadku dobrych książek/filmów, związałem się emocjonalnie z losami tego uniwersum i bohaterami tej opowieści. Więc nie może być tak, że ktoś na ostatnich jej kartach, zamiast godnego zakończenia, zostawia kupę gówna – a moja jedyna reakcja, to „eeee, gra zaliczona, nic to, spadam”...
Post pisany o 4 w nocy – sory za nieskładność, po prostu musiałem wypluć tą gorycz po zakończeniu gry...
Modifié par JakubK 1337, 14 mars 2012 - 02:12 .
#35
Posté 09 mars 2012 - 03:37
Przypomniała mi się jeszcze jedna rzecz - aftergaming, czy jak to tego nie nazwać - po zakończeniu outro, napisów i rozmowy z astronomem, padł tekst, że mogę grać dalej(dlc i blebleble) i znalazłem się na normandii...ale chwila - z levelem i wszystkim, jak przed robieniem misji zniszczenia bazy cerberusa, w tym układzie i z questem na to.
Czyli było to po prostu wczytanie autoatycznego save'a sprzed rozpoczęcia tej serii ostatecznych misji - to już nawet nie mogli zrobić takiej zarąbistej rzeczy jak w dwójce - no ale cóż, przy takim zakończeniu fabularnym nie było to możliwe... Szkoda - nawet nie można jak w 2-ce poznać komentarzy drużyny po epickim zakończeniu...no i to wzywanie opcji romansowych na góre...
//Sory za double posta, ale jakoś dziwnie mi edytowało poprzedni - wymuszło liste i stawiało niepotrzebne kropki.
Beat Mass Effect 3 a second time (often referred to as playing a New Game+) and you will unlock a secret ending. - może to ich uratuje...
I jeszcze kolejny edit - post, z którym całkowicie się zgadzam i który lepiej oddaję to, co chciałem nieudolnie powiedzieć: "
It only happens if you're maxed out on war assets and choose the red ending (kill synthetics).
After all the crap we've been through, in the end, in order to actually KILL the reapers, you have to kill EDI, the geth that you've made friends, and set the galaxy back thousands of years. Oh but you get to survive! Too bad you'll never see your crew ever again.
That is just a terrible ending. If I'm not seeing my crew again I'd probably rather be dead.
Let us get an ending where we survive where the galaxy doesn't get set back. Where you have little blue babies on some faraway planet. It's the end of the story - you make tough decisions all the way throughout so that in the end you can live happily. The end itself doesn't need to be a lose-lose decision.
Given that it is possible to ally with the geth and the quarians, not to mention EDIs new free will, you completely disprove the reapers theory that synthetics and organics can't get along. The entire reason for them existing has been disproven and they should leave "
Modifié par JakubK 1337, 09 mars 2012 - 03:54 .
#36
Posté 09 mars 2012 - 06:21
#37
Posté 09 mars 2012 - 08:51
2. Z tym "przeżyciem" Andersona chodzi o to, by doprowadzić do rozmowy po otwarciu ramion Cytadeli - po paru minutach delektowania się triumfem i tak umiera. Nie wiem, jak jest w innym wypadku, ale wnioskuję, że ginie przed TIM-em, nie dożywa momentu otwarcia ramion.
3. Shepard może przeżyć tylko "destroy", przy okazji "control" i "synthesis" ginie zawsze.
4. Wiem, że niektórzy twierdzą, iż mieli efektywne 4-5k siły militarnej, a i tak Shepard nie doczekał końca. Nie wiem, co powiedzieć - może przede wszystkim sprawdźcie, czy aby na pewno pojęliście, czym jest efektywna siła i to właśnie na ten wskaźnik patrzycie. Nie wydaje mi się, aby rys psychologiczny czy metody (paragon/renegade) miały tu cokolwiek do rzeczy. Klucz tkwi chyba w scenie z TIM-em i Andersonem.
5. Ujęcie pokazuje ruiny Londynu i skupia się na leżącym w nich mężczyźnie, którego twarzy nie widzimy. Widoczny jest natomiast emblemat N7. Mężczyzna budzi się gwałtownie i łapie haust powietrza. Cut to black. Napisy.
6. Szczerze wątpię w informacje o innym zakończeniu, wszystkie pliki są w folderze z grą i dawno wygrzebanoby już związane z nim cut-scenki. Z tego co wiem nawet po new game + nie czeka nas NIC nowego, więc bez nadmiernej ekscytacji. Na 99,99% nic tam nie ma.
7. Proponuję dołączyć do akcji walczących o lepsze zakończenie, choćby zagłosować w ankietach - w ciągu jednego dnia zrobiło to na anglojęzycznym forum kilka tys. osób, wysiłek niewielki, a może coś z tego będzie.
Modifié par Galadh, 09 mars 2012 - 08:59 .
#38
Posté 09 mars 2012 - 09:19
Shepard MOŻE przeżyć
I ja tego nie ogarniam mówiąc szczerze. Skoro rzekomo kończy pod gruzami Londynu, to rozumiem, że najpierw spadł ze szczątkami Cytadeli, przebił się przez atmosferę i w ogóle? Nie wspominając już o tym, że rzekomo rozwalił właśnie całą technologię i jej dobrodziejstwa, więc nie wiem jaki szaman go do kupy poskłada.
Nie wiem, jak jest w innym wypadku, ale wnioskuję, że ginie przed TIM-em, nie dożywa momentu otwarcia ramion.
Podczas swojej wycieczki po anglojęzycznych forach wyłowiłam gdzieś informację, jakoby w innym wypadku Anderson ginął z ręki TIM-a. Głowy jednak nie dam.
A co do zakończeń... Szkoda słów. Po prostu.
Gwoździem do trumny, była dla mnie scenka po napisach, która nie wnosiła do zakończenia zupełnie nic, a była jedynie takim zgrabnym zabiegiem do wprowadzenia nas w ewentualne DLC. Kiedy ten dzieciak poprosił o kolejną historyjkę o Shepie, aż chciało mu się odpowiedzieć. "Jasne, nie ma sprawy, odpowiednia ilość Bioware Pionts i będziesz mógł poznać historię w całości!".
#39
Posté 09 mars 2012 - 01:17
Zgadzam się że powinniśmy coś z tym zrobić, patrz zagłosować.
To co zrobiło BW to fuszerka, praca zrobiona na odwal. Oczywiście mowa tu o zakończeniu.
@Bellethiel Zgadzam się z tobą w 100%. Lądowanie na nie zidentyfikowanej planecie,bezmyślna ucieczka przez przekaźnik. Akcja w zimowym tle (WTF! swoją drogą). A i oczywiście osoby które pojawiły się wychodząc z normandi ( u mnie garrus joker vega ).
A teraz zagadka.
Dla czego przy rozmowie z Człowiekiem Iluzją mogłem użyć dialogu Idealisty dwa razy a za trzecim nie mogłem ani idealisty ani renegata mimo IDEALISTY na 100%)
I czemu jak w pamięci Sheparda przelatywały slajdy czarno białe pokazał mi się Anders Liara i Joker(chyba). Anders zrozumiałem zmarł obok mnie. Ale czemu Liara i Joker. Jak biegł ze mną Garrus i właśnie Liara to zamiast Jokera powinnien być tam Garrus. A on w tym durnym zakończeniu wychodzi ze statku.
#40
Posté 09 mars 2012 - 01:19
Do końca tygodnia najpewniej przejdę grę jeszcze raz mając ze skanowane wszystkie planety.
Zrobione wszystkie Questy poboczne. Zaliczony romans. Gotowość na poziomie 100%(do tego mam wątpliwości).
I zobacze czy serio jest tam jakieś "Sekretne Zakończenie" w co wątpie jeśli to nie będzie happy happy end to niech sobie wsadzą je w cztery litery, i postarają o dobre DLC.
Modifié par Pointer669, 09 mars 2012 - 01:27 .
#41
Posté 09 mars 2012 - 01:59
you can choose to destroy the Reapers, and if you don't "save" Anderson, Shepard will still live.
Jeśli nie "uratujesz" to przeżyje... Nie wiem skąd domysły ,że jeśli uratujesz itp.
#42
Posté 09 mars 2012 - 03:11
#43
Posté 09 mars 2012 - 03:43
#44
Posté 09 mars 2012 - 05:32
Może to jest właśnie to zakończenie które wszystkich ma zadowolić
Modifié par Orillo, 09 mars 2012 - 05:34 .
#45
Posté 09 mars 2012 - 05:49
Jeżeli ktoś ma łeb na karku, to powinien się zorientować, że do czegoś takiego musiało dojść, widząc, co JEDEN Żniwiarz w postaci Suwerena wyprawiał. A tu mamy ich tysiące albo więcej. Co do sławetnego 'wyboru, którego nie ma na końcu' - wybór JEST, ale konsekwencje nie są podane dosłownie, trzeba je sobie samemu dopowiedzieć. Rozwalamy przekaźniki, ok, a ktoś wpadł na pomysł, że kontrolując Żniwiarzy można im nakazać, żeby je zbudowały z powrotem? Jak ktoś wziął destroy, no to ok, jest przesrane. Merge nie wiem co o tym sądzić. Poza tym, trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie - do jakiej ofiary możecie się dopuścić, żeby pokonać takiego przeciwnika jak Żniwiarze?
Jedyne, co bym wywalił z tych zakończeń, to Normandię na planecie i zmienił głos i wygląd Katalizatora, bo tak to śmiesznie wygląda, że gadamy sobie z jakimś Bogiem w ciele dzieciaka.
Mimo wszystko rozumiem niezadowolenie niektórych osób.
#46
Posté 09 mars 2012 - 06:49
Zakończenia mi się podobają, jednak faktycznie powinni dać możliwość pełnego happy end'u, bo sporo osób na to liczyło, a to gracze dają zarobić na grze więc chyba im się należy
Swoją drogą dlaczego nie mogę wybrać "zielonego" zakończenia? Katalizator w ogóle o nim nie wspomniał. Gdzieś czytałem, że jeśli doprowadzimy do sojuszu do Quarianami i Gethami to tak się dzieje. Myśle, że może to być prawda, bo to udowadnia, że nie zawsze twory muszą się buntować swoim stwórcom i maszyny nie mogą koegzystować z organicznymi istotami co w sumie podważa cały sens planu Katalizatora, i nie ma potrzeby łączenia ich w jedno. Czy ktoś może to potwierdzić, jeśli nie co zrobić, żeby było zielone zakończenie.
Modifié par EyeMaze, 09 mars 2012 - 06:52 .
#47
Posté 09 mars 2012 - 06:55
#48
Posté 09 mars 2012 - 06:57
Swoją drogą dlaczego nie mogę wybrać "zielonego" zakończenia? Katalizator w ogóle o nim nie wspomniał. Gdzieś czytałem, że jeśli doprowadzimy do sojuszu do Quarianami i Gethami to tak się dzieje. Myśle, że może to być prawda, bo to udowadnia, że nie zawsze twory muszą się buntować swoim stwórcom i maszyny nie mogą koegzystować z organicznymi istotami co w sumie podważa cały sens planu Katalizatora, i nie ma potrzeby łączenia ich w jedno. Czy ktoś może to potwierdzić, jeśli nie co zrobić, żeby było zielone zakończenie.
Odpowiednia ilość War Assetów. Chyba powyżej 2800 (wymiernej, nie ogólnej).
Jak dla mnie Katalizator przyjął taką formę tylko dlatego, że Shepard dużo o nim myślał (miał koszmary itp.) i było to dla niego coś znajomego...
Już bardziej by tam pasował hologram Żniwiarza albo lepiej - wizja poległego na Virmirze.
#49
Posté 09 mars 2012 - 07:07
Wiem, jednak przy obu zakończeniach czerwony i niebieski wychodziły u mnie te same postacie, i byłem po prostu ciekawy jak wyglądają po połączeniu z syntetykami ;p (a mianowicie Tali, przeglądałem filmiki z tym zakończeniem, ale nie mogłem trafić na nią).Pointer669 wrote...
ja doprowadziłem do sojuszu i miałem wszystkie trzy. Nie przejmuj się różnią się tylko kolorem
@edit
Teraz tak patrze, że do 2800 zabrakło mi 7 puntków...
Modifié par EyeMaze, 09 mars 2012 - 07:27 .
#50
Posté 09 mars 2012 - 08:35




Ce sujet est fermé
Retour en haut




