(Spoilery) Zakończenia ME3
Débuté par
mareczekpr0
, mars 08 2012 03:34
#601
Posté 13 mars 2012 - 05:33
Ogólnie jestem totalnie rozwalony tekstami, że to może być majstersztyk w wykonaniu BW, że specjalnie wymyślili takie zakończenie, żeby wywołać flejm, żeby ich nienawidzili i chcieli pociąć na kawałki, by potem sprzedać prawdziwy ending w DLC. Jak to jest majstersztyk to ja mam chyba w słowniku złe znaczenie tego słowa wpisane. Już nawet przyjmując, że te zakończenia to fail (nie mówię, żeby nie było, że się z Wami zgadzam
) to jak trzeba mieć mocno naryte przez marketing w bani, żeby uważać, że sprzedaż DLC z lepszym zakończeniem to majstersztyk? Z punktu widzenia kogo? Osoby, którą firma wydymała?
To takie dymanie jest teraz majstersztykiem?
Nie jestem jakimś bardzo starym graczem, mam 23 lata, przygodę z grami zaczynałem w połowie lat 90. Wtedy i przez 10 kolejnych lat coś takiego nie byłoby uważane za majstersztyk i posunięcie genialne tylko za największe świństwo. Gracze by się odwrócili na pięcie. Teraz gracze mocno się zmienili najwidoczniej, ewentualnie nie pamiętają złotych lat gamingu.
#602
Posté 13 mars 2012 - 05:35
Generalnie mam względem teorii konspiracyjnej dekady dość ambiwalentne odczucia, a obserwuję jej rozwój od kilku dni. Zeszłej nocy na BSN był już totalny flow, za zainteresowaniem śledziłem przez kilkadziesiąt minut dochodzące co chwilę wiarygodne argumenty, gdy na oficjalnym twitterowym koncie nadal odbywał się mały teasing - jeśli wierzysz w tą teorię i czytasz ich wpisy/odpowiedzi, to mógłbyś pomyśleć, że sami zaczynają na coś naprowadzać. Wszystko ma idealny sens i trzyma się kupy, ale jednocześnie to najzupełniej szalona idea. To byłby największy chyba stunt w historii gamingu.
Jakieś kilkadziesiąt minut temu ktoś na Twitterze zwrócił uwagę na nieprzejrzystość zakończenia, na co oni odpisali "Hang in there". Coraz lepiej. Nawet jeśli planują samo dopowiedzenie, rozwinięcie - jest dobrze.
Jakieś kilkadziesiąt minut temu ktoś na Twitterze zwrócił uwagę na nieprzejrzystość zakończenia, na co oni odpisali "Hang in there". Coraz lepiej. Nawet jeśli planują samo dopowiedzenie, rozwinięcie - jest dobrze.
#603
Posté 13 mars 2012 - 05:39
@Szejd
Jakie domysły połowa informacji masz przed oczami wystarczy słuchać i oglądać .
Masa ludzi zadawała podstawowe pytanie jeżeli zniszczono przekaźniki masy to koniec Mass Effect , ale właśnie o to chodziło o zniszczenie ich to była broń na żniwiarzy , jak ten tygiel wygląda jak działo , 1 strzał jak to niby miało zniszczyć żniwiarzy , setki statków ?? Pomyślcie .
Dlaczego Proteanie przymierzali się od budowy własnych przekaźników ?? bo wiedzieli co budują za broń .
Zobaczcie sekwencje finałową Cytadela zamienia się w antenę która wystrzeliwuje promień który potem reakcją łańcuchową niszczy całą sieć przekaźników , w taki sposób żniwiarze są odcięci od głównego siedliska , zostaje przerwana informacja w skrócie (connection lost) dlatego one się nie rozpadają one porostu upadają a dziecko znika (czerwone zakończenie ) .
To miała zrobić broń zniszczyć całą technologie Żniwiarzy tak żeby ci nie wrócili (cytadela , przekaźniki)
Normandia po prostu wleciała we trajektorie tego promienia , zobaczcie ona się rozpada ale na planecie jest cała czyli to jest najprawdopodobniej czarna dziura ich wchłonęła - DLC
Hmm kolejna teoria ale wydaje mi się logiczna i pewnie ktoś już na to tu wpadł .
Jakie domysły połowa informacji masz przed oczami wystarczy słuchać i oglądać .
Masa ludzi zadawała podstawowe pytanie jeżeli zniszczono przekaźniki masy to koniec Mass Effect , ale właśnie o to chodziło o zniszczenie ich to była broń na żniwiarzy , jak ten tygiel wygląda jak działo , 1 strzał jak to niby miało zniszczyć żniwiarzy , setki statków ?? Pomyślcie .
Dlaczego Proteanie przymierzali się od budowy własnych przekaźników ?? bo wiedzieli co budują za broń .
Zobaczcie sekwencje finałową Cytadela zamienia się w antenę która wystrzeliwuje promień który potem reakcją łańcuchową niszczy całą sieć przekaźników , w taki sposób żniwiarze są odcięci od głównego siedliska , zostaje przerwana informacja w skrócie (connection lost) dlatego one się nie rozpadają one porostu upadają a dziecko znika (czerwone zakończenie ) .
To miała zrobić broń zniszczyć całą technologie Żniwiarzy tak żeby ci nie wrócili (cytadela , przekaźniki)
Normandia po prostu wleciała we trajektorie tego promienia , zobaczcie ona się rozpada ale na planecie jest cała czyli to jest najprawdopodobniej czarna dziura ich wchłonęła - DLC
Hmm kolejna teoria ale wydaje mi się logiczna i pewnie ktoś już na to tu wpadł .
#604
Posté 13 mars 2012 - 05:42
@Synhr0
Wchłonęła ich czarna dziura i są na planecie? Z pustki nie zrobisz czegoś.
Wchłonęła ich czarna dziura i są na planecie? Z pustki nie zrobisz czegoś.
#605
Posté 13 mars 2012 - 05:44
Ej, robiliście jakieś badania czy co? Pytaliście każdego z tych ludzi, czy chcą ultra happy endingu? No offense taken, oczywiście, ale proszę, nie róbcie czegoś, co nie ma sensu i nie jest zgodne z rzeczywistością
Walczymy (a raczej próbujemy nawiązać stosunki dyplomatyczne) nie po to, by Shepard potrzymał za rękę swoją LI tylko, żeby cała trylogia miała sens. Było już zastrzeżenie, że to przecież otwarte zakończenie i można sobie wyjaśnić. Otwarte zakończenie to miało God of War III, gdzie Kratos spadł z klifu i nie wiadomo, czy przeżył, a tutaj nie wiemy nawet, czy Shepard użył Crucible w rzeczywistości. Za dużo niewiadomych jak na ostatnią część gry o losach Sheparda. Nie chcę, żeby to źle zabrzmiało (nie uwłaczając naszej wyobraźni), ale nie po to kupiliśmy grę, żeby dopowiadać sobie jej zakończenie, nie sądzicie?
Czy takie miało być rzeczywiste zakończenie Mass Effect 3? Dlaczego BioWare nie zdecydowało się go wyjaśnić? Może były inne plany? Może nie starczyło im czasu? Może nie mieli pomysłu?
Chodzi o to, że nie wiemy prawie nic. Dowiedzmy się - to po pierwsze. Po drugie - spróbujmy dogadać się z BW, na pewno nie chcą źle dla swoich fanów. W sumie to nie wymaga od nas wiele pracy, tylko tyle, by "stand together", jak głosi Shepard przez całą trójkę
@Pointer669 - dzięki, bardzo mi miło, ale na przyszłość - jestem dziewczyną
// Sorry, zagapiłam się, nie zauważyłam kolejnej strony. Zaraz nadrobię.
Walczymy (a raczej próbujemy nawiązać stosunki dyplomatyczne) nie po to, by Shepard potrzymał za rękę swoją LI tylko, żeby cała trylogia miała sens. Było już zastrzeżenie, że to przecież otwarte zakończenie i można sobie wyjaśnić. Otwarte zakończenie to miało God of War III, gdzie Kratos spadł z klifu i nie wiadomo, czy przeżył, a tutaj nie wiemy nawet, czy Shepard użył Crucible w rzeczywistości. Za dużo niewiadomych jak na ostatnią część gry o losach Sheparda. Nie chcę, żeby to źle zabrzmiało (nie uwłaczając naszej wyobraźni), ale nie po to kupiliśmy grę, żeby dopowiadać sobie jej zakończenie, nie sądzicie?
Czy takie miało być rzeczywiste zakończenie Mass Effect 3? Dlaczego BioWare nie zdecydowało się go wyjaśnić? Może były inne plany? Może nie starczyło im czasu? Może nie mieli pomysłu?
Chodzi o to, że nie wiemy prawie nic. Dowiedzmy się - to po pierwsze. Po drugie - spróbujmy dogadać się z BW, na pewno nie chcą źle dla swoich fanów. W sumie to nie wymaga od nas wiele pracy, tylko tyle, by "stand together", jak głosi Shepard przez całą trójkę
@Pointer669 - dzięki, bardzo mi miło, ale na przyszłość - jestem dziewczyną
// Sorry, zagapiłam się, nie zauważyłam kolejnej strony. Zaraz nadrobię.
Modifié par Szejd, 13 mars 2012 - 05:45 .
#606
Posté 13 mars 2012 - 05:44
Było ?
#607
Posté 13 mars 2012 - 05:46
@BlindObserver
wciąga - awaryjne lodowanie najpierwszej lepszej planecie czy to aż tak trudne pomyśleć ??
wciąga - awaryjne lodowanie najpierwszej lepszej planecie czy to aż tak trudne pomyśleć ??
#608
Posté 13 mars 2012 - 05:50
Przecież piszesz, że ich wchłonęła, a nie że wciąga. Zresztą gdzie tam widzisz tą czarna dziurę to sam nie wiem
Na fizyce się spało chyba xD
#609
Posté 13 mars 2012 - 05:53
@BlindObserver - zgadza się, to nie za dobre posunięcie z tym zakończeniem, nie można tego nazwać majstersztykiem. Jestem raczej przeciwko DLC i tego typu sposobom na wykorzystywaniu tytułu w celach zarobkowych. Niestety, nadeszły takie czasy, raczej nie wygramy z kapitalizmem. Możemy jedynie mieć nadzieję, że nasze dzieci lub wnuki będąc grać w gry tak, jak my kiedyś 
@Galadh - też zwróciłam na to uwagę i naprawdę ciekawi mnie to, co jeszcze napiszą. Dalej utrzymuję, że BioWare można ufać.
@Synhr0 - jasne, ja tego nie wykluczam. Brzmi logicznie, ale jak chcesz, to dopasuję ci jeszcze parę teorii do tego wszystkiego. Dobra, nie zrobię tego, bo nie bardzo mam czas, ale rozumiesz przekaz, mam nadzieję
Z tym dzieckiem to nie wiadomo. Nie ginie w przypadku syntezy i kontroli, bo te dwa rozwiązania zakładają przetrwanie synthetics. W przypadku ich zniszczenia dzieciak znika, ale nie oznacza to, że jest zły - może być po prostu synthetic, jak na przykład EDI, która bogu ducha winna ginie wraz z jeszcze biedniejszymi Gethami i nie-biednymi Reaperami.
Z tym DLC na planecie - hej, hej, to za daleko posunięta teoria. Mass Effect 1, 2, 3 to losy Shepard, który zostaje tak czy inaczej w Sol System. Zresztą co by było w tym DLC? Szukanie jedzenia, budowanie domów, naprawianie Normandy? Raczej kiepski pomysł
@Galadh - też zwróciłam na to uwagę i naprawdę ciekawi mnie to, co jeszcze napiszą. Dalej utrzymuję, że BioWare można ufać.
@Synhr0 - jasne, ja tego nie wykluczam. Brzmi logicznie, ale jak chcesz, to dopasuję ci jeszcze parę teorii do tego wszystkiego. Dobra, nie zrobię tego, bo nie bardzo mam czas, ale rozumiesz przekaz, mam nadzieję
Z tym DLC na planecie - hej, hej, to za daleko posunięta teoria. Mass Effect 1, 2, 3 to losy Shepard, który zostaje tak czy inaczej w Sol System. Zresztą co by było w tym DLC? Szukanie jedzenia, budowanie domów, naprawianie Normandy? Raczej kiepski pomysł
Modifié par Szejd, 13 mars 2012 - 06:20 .
#610
Posté 13 mars 2012 - 05:56
Chciałem się was o coś zapytać. Miałem swój "idealny" sejw z ME1 i ME2, w których wszystko poszło tak jak miało, wszyscy przeżyli, byli lojalni. W ME3 również wydaje mi się, że wszystko zrobiłem właściwie, dołączyłem tylu sojuszników ilu się dało - nie mam tylko Salarian bo nie chciałem okłamać Wrexa i Krogan(chociaż członek Rady i Major Kirrahe zapewniali mnie, że mnie wesprą). Miałem sojusz Gethów z Quarianami, miałem obiecaną pomoc Rakni, najemników itp. Obleciałem wszystkie układy jakie mi się pojawiły podczas gry i miałem każdy w 100% przeczesany, wszystkie itemy związane z questami oddałem poszczególnym postaciom na Cytadeli. Reputację również miałem w zasadzie na maksa rozwiniętą (głównie paragon z domieszką renegade), wszystkie niebieskie i czerwone opcje dialogowe miałem zawsze dostępne więc chyba ok. Przed finałem moja łączna siła zbrojna wynosiła 6316.
A jednak podczas finału Anderson zginął (postrzelił go Shepard, nie wiem dlaczego) a co gorsze Shepard nie obudził się po zniszczeniu Żniwiarzy. Zastanawiałem się dlaczego i moje podejrzenia padły na Wskaźnik gotowości. Kiedy grałem miałem go na poziomie 55%, nie wiedziałem, że będzie do czegoś potrzebny a mam taką zasadę, że zawsze najpierw gram sobie singla a później ewentualnie tryb multiplayer danej gry. Po prostu tak lubię i tak mam a wygląda na to, że w ME3 należało zrobić inaczej. Od jakiegoś czasu gram sobie już w multiplayer i mój obecny wskaźnik gotowości wynosi 98%. Czy gdybym teraz ruszył do ostatniej bitwy (w sumie najpierw do ataku na bazę Cerberusa) to czy Anderson i Shepard by przeżyli? Kiedy załaduje sejwa przed walką z Cerberusem, idę do tego pokoju dowodzenia i sprawdzam stan gotowości pokazuje mi aktualny stan (98%). Wiem już, że nie wystarczy załadować sejwa z Cytadeli, sekwencja nie zmieniła się. Szczerze mówiąc nie chce mi się za bardzo przechodzić po raz kolejny ale martwię się, że przeżycie Sheparda będzie miało jakieś znaczenie i dlatego się zastanawiam. A już w ogóle bym się wkurzył gdyby się okazało, że przechodziłem to po raz kolejny a mimo to nic się nie zmieniło. Proszę o wasze opinie w tej sprawie, czy warto i czy wysoki obecnie stan gotowości coś zmieni.
A jednak podczas finału Anderson zginął (postrzelił go Shepard, nie wiem dlaczego) a co gorsze Shepard nie obudził się po zniszczeniu Żniwiarzy. Zastanawiałem się dlaczego i moje podejrzenia padły na Wskaźnik gotowości. Kiedy grałem miałem go na poziomie 55%, nie wiedziałem, że będzie do czegoś potrzebny a mam taką zasadę, że zawsze najpierw gram sobie singla a później ewentualnie tryb multiplayer danej gry. Po prostu tak lubię i tak mam a wygląda na to, że w ME3 należało zrobić inaczej. Od jakiegoś czasu gram sobie już w multiplayer i mój obecny wskaźnik gotowości wynosi 98%. Czy gdybym teraz ruszył do ostatniej bitwy (w sumie najpierw do ataku na bazę Cerberusa) to czy Anderson i Shepard by przeżyli? Kiedy załaduje sejwa przed walką z Cerberusem, idę do tego pokoju dowodzenia i sprawdzam stan gotowości pokazuje mi aktualny stan (98%). Wiem już, że nie wystarczy załadować sejwa z Cytadeli, sekwencja nie zmieniła się. Szczerze mówiąc nie chce mi się za bardzo przechodzić po raz kolejny ale martwię się, że przeżycie Sheparda będzie miało jakieś znaczenie i dlatego się zastanawiam. A już w ogóle bym się wkurzył gdyby się okazało, że przechodziłem to po raz kolejny a mimo to nic się nie zmieniło. Proszę o wasze opinie w tej sprawie, czy warto i czy wysoki obecnie stan gotowości coś zmieni.
Modifié par starscreamPOL, 13 mars 2012 - 06:04 .
#611
Posté 13 mars 2012 - 05:56
@BlindObserver
Jeżeli ogon Normandii się dematerializował a potem był cały na planecie to był swego rodzaju teleportem zjawiska czarnej dziury nikt za bardzo nie podał ale wile naukowców uważa ją za bramę .
Jeżeli ogon Normandii się dematerializował a potem był cały na planecie to był swego rodzaju teleportem zjawiska czarnej dziury nikt za bardzo nie podał ale wile naukowców uważa ją za bramę .
#612
Posté 13 mars 2012 - 05:57
@wrobelitoPL
było
@Synhr0
myślę, że całkiem dobrze kombinujesz z tymi przekaźnikami masy, ale koniec końców to co wyciągnąłeś tak naprawdę nie jest nawet zalążkiem wszystkich wątpliwości
co do Normandii to umknęło Ci uwadze to co jest esencją problemu tej sceny - nie jest to, jak ona się znalazła na tej planecie, nie zrozumiałe jest to, dlaczego ona do cholery tam w ogóle leci? dlaczego Joker ucieka przed tą falą, a nie uczestniczy w bitwie? skąd na Normandii się wzięła załoga która jeszcze przed chwilą walczyła z tobą na Ziemi?
a tak trochę odbiegnę od tematu (albo może tak naprawdę wrócę do właściwego powodu dla którego powstał ten temat - czyli aby wymieniać się opiniami na temat zakończenia) xD
jedyna rzecz która w tym całym zakończeniu ani trochę mnie nie zawiodła, a wręcz przeciwnie, uważam, że była genialna, to muzyka
w szczególności kawałek w którym skończyłeś dyskusję z Katalizatorem i miałeś stanąć przed wyborem
było
@Synhr0
myślę, że całkiem dobrze kombinujesz z tymi przekaźnikami masy, ale koniec końców to co wyciągnąłeś tak naprawdę nie jest nawet zalążkiem wszystkich wątpliwości
co do Normandii to umknęło Ci uwadze to co jest esencją problemu tej sceny - nie jest to, jak ona się znalazła na tej planecie, nie zrozumiałe jest to, dlaczego ona do cholery tam w ogóle leci? dlaczego Joker ucieka przed tą falą, a nie uczestniczy w bitwie? skąd na Normandii się wzięła załoga która jeszcze przed chwilą walczyła z tobą na Ziemi?
a tak trochę odbiegnę od tematu (albo może tak naprawdę wrócę do właściwego powodu dla którego powstał ten temat - czyli aby wymieniać się opiniami na temat zakończenia) xD
jedyna rzecz która w tym całym zakończeniu ani trochę mnie nie zawiodła, a wręcz przeciwnie, uważam, że była genialna, to muzyka
w szczególności kawałek w którym skończyłeś dyskusję z Katalizatorem i miałeś stanąć przed wyborem
#613
Posté 13 mars 2012 - 06:03
@Synhr0
Zakładasz ze mały chłopczyk który jest notabene żniwiarzem chce na ciebie wpłynąć powie ci cala prawdę ? , jest to dość naiwne walczysz ze żniwiarzami 3 gry i nie wiesz jacy są ,
liczysz się tylko z tym bo mówi ci to mały chłopczyk a gdyby to mówi żniwiarz czuła byś podstęp . Ale już napisałem że cała ta szopka na górze to jedna wielka mistyfikacja .
osobiście nawet tego małego pokurcza nie słuchałem od razu bramka numer RED .
Z resztą warto posłuchać wywodów Javika odnośnie stosunków syntetyk organik 100% ma rajcie
Zakładasz ze mały chłopczyk który jest notabene żniwiarzem chce na ciebie wpłynąć powie ci cala prawdę ? , jest to dość naiwne walczysz ze żniwiarzami 3 gry i nie wiesz jacy są ,
liczysz się tylko z tym bo mówi ci to mały chłopczyk a gdyby to mówi żniwiarz czuła byś podstęp . Ale już napisałem że cała ta szopka na górze to jedna wielka mistyfikacja .
osobiście nawet tego małego pokurcza nie słuchałem od razu bramka numer RED .
Z resztą warto posłuchać wywodów Javika odnośnie stosunków syntetyk organik 100% ma rajcie
#614
Posté 13 mars 2012 - 06:05
@starscreamPOL
Anderson umiera tak czy siak, tak go postrzelisz i "odpływa" gdy leży obok Ciebie. Sam miałem 100% tej gotowości i punktów jakoś z 7k mniej więcej.
@Synhr0
Teleportem? A gdzie horyzont zdarzeń? Tak go jakoś nie widać.
Anderson umiera tak czy siak, tak go postrzelisz i "odpływa" gdy leży obok Ciebie. Sam miałem 100% tej gotowości i punktów jakoś z 7k mniej więcej.
@Synhr0
Teleportem? A gdzie horyzont zdarzeń? Tak go jakoś nie widać.
#615
Posté 13 mars 2012 - 06:05
@starscreamPOL
tak, niestety chodzi o wskaźnik gotowości - jak miałeś 55% gdy ruszyłeś na bitwę, to twoja siła efektywna wynosiła 3474, czyli za mało, aby pojawił się ten urywek z łapiącym oddech Shepardem(?)
w przypadku 95% przekraczasz wymagane minimum (podobno 5000) efektywnej siły aby się pojawił ten dodatkowy fragment
czy warto przechodzić ostatnią misję jeszcze raz z tym wskaźnikiem gotowości 95%? na to pytanie nie umiem Ci odpowiedzieć, musisz sobie odpowiedzieć sam
tak, niestety chodzi o wskaźnik gotowości - jak miałeś 55% gdy ruszyłeś na bitwę, to twoja siła efektywna wynosiła 3474, czyli za mało, aby pojawił się ten urywek z łapiącym oddech Shepardem(?)
w przypadku 95% przekraczasz wymagane minimum (podobno 5000) efektywnej siły aby się pojawił ten dodatkowy fragment
czy warto przechodzić ostatnią misję jeszcze raz z tym wskaźnikiem gotowości 95%? na to pytanie nie umiem Ci odpowiedzieć, musisz sobie odpowiedzieć sam
#616
Posté 13 mars 2012 - 06:12
@zelazoreki
ME ogólnie słynie z bardzo dobrej muzy, co bym tej serii nie zarzucił to nie mogę nic złego o tym aspekcie powiedzieć. W ME1 na zakończenie Faunts, w ME3 na zakończenie Faunts. Oba kawałki genialne.
ME ogólnie słynie z bardzo dobrej muzy, co bym tej serii nie zarzucił to nie mogę nic złego o tym aspekcie powiedzieć. W ME1 na zakończenie Faunts, w ME3 na zakończenie Faunts. Oba kawałki genialne.
#617
Posté 13 mars 2012 - 06:12
@BlindObserver
Wez po uwagę to ze to jest energia do zniszczenia przekaźników , tu twórcy pościli totalną wodze fantazji a nasza fizyka no sorry jest na niskim poziomie ,wiec może się przeuczać gówienkiem następne 2 godziny . Ale to wygląda tak jak mówie możesz to nazwać kiślem ,czarna dziura , gwiezdnymi wrotami what ever , ale faktem jest to ze statek sie rozpadał a potem był na planecie cały po awaryjnym londowaniu , oczywiście jak nie można czegoś zrozumieć można zwalić na bug albo beznadziejny BW team i zrąbana końcówkę .
Wez po uwagę to ze to jest energia do zniszczenia przekaźników , tu twórcy pościli totalną wodze fantazji a nasza fizyka no sorry jest na niskim poziomie ,wiec może się przeuczać gówienkiem następne 2 godziny . Ale to wygląda tak jak mówie możesz to nazwać kiślem ,czarna dziura , gwiezdnymi wrotami what ever , ale faktem jest to ze statek sie rozpadał a potem był na planecie cały po awaryjnym londowaniu , oczywiście jak nie można czegoś zrozumieć można zwalić na bug albo beznadziejny BW team i zrąbana końcówkę .
#618
Posté 13 mars 2012 - 06:12
Ok dzięki za informacje. No cóż trzeba będzie stoczyć bój po raz kolejny - za dużo włożyłem w to serca i czasu by teraz odpuścić. Musi być idealnie a przynajmniej najlepiej jak się da. Nie mogę tego olać bo nie daje mi to spokoju.
#619
Posté 13 mars 2012 - 06:13
@starscreamPOL - nie jestem pewna i póki co żadnych wieści z internetu, że cofnięcie sejwa i przejście tego raz jeszcze cokolwiek da. Też podniosłam sobie gotowość przez multi, ale zastanawiam się, czy nie trzeba wziąć nowej gry, by uzyskać nowe zakończenie - jeśli takowe istnieje.
KONIECZNIE daj znać jak ci poszło w walce po raz drugi.
@zelaznoreki - ta, muzyka jest niesamowita, ale już zawsze będzie mi się kojarzyć ze stresem i paniką, w jaką wpadłam tuż przed dokonaniem wyboru
już zresztą pisałam, że cała ta sytuacja z "ucieczką" (?) Jokera jest dziwna.
@Synhro - nie wiemy, czy mały chłopczyk jest Reaperem, weź to pod uwagę. Niszczenie wszystkich synthetics jest dość brutalnym rozwiązaniem (akurat gdy Gethy i Quarianie zaczęli pracować razem), głupio z twojej strony, że się nad tym nie zastanowiłeś.
KONIECZNIE daj znać jak ci poszło w walce po raz drugi.
@zelaznoreki - ta, muzyka jest niesamowita, ale już zawsze będzie mi się kojarzyć ze stresem i paniką, w jaką wpadłam tuż przed dokonaniem wyboru
@Synhro - nie wiemy, czy mały chłopczyk jest Reaperem, weź to pod uwagę. Niszczenie wszystkich synthetics jest dość brutalnym rozwiązaniem (akurat gdy Gethy i Quarianie zaczęli pracować razem), głupio z twojej strony, że się nad tym nie zastanowiłeś.
Modifié par Szejd, 13 mars 2012 - 06:15 .
#620
Posté 13 mars 2012 - 06:16
@zelaznoreki
Jakie wątpliwości , jak sobie wyobrażałeś broń na taka potęgę jak żniwiarze że jednym pierdnięciem rozwalisz wszystkich w całej galaktyce
. Masz antene - strzał potem sekwencja że padają wszystkie przekaźniki .
Jakie wątpliwości , jak sobie wyobrażałeś broń na taka potęgę jak żniwiarze że jednym pierdnięciem rozwalisz wszystkich w całej galaktyce
#621
Posté 13 mars 2012 - 06:16
Najwyżej posłużę za królika doświadczalnego, dam znać czy rozpoczęcie od nowa (od misji Cerberusa) z nowych stanem gotowości coś zmieni. Czy poziom trudności ma jakiś wpływ na te rzeczy? Chętnie przestawiłbym na poziom Kadet żeby było szybciej.
#622
Posté 13 mars 2012 - 06:20
@Szejd
A ty dalej swoje przeczytaj moja teorie odnośnie broni na żniwarzy , potem możemy pogadać to był blef na 90% tak jak to ze niby czerwona opcja była tą złą a to było częścią manipulacji .
Tak na marginesie wypowiedzi Javika odnośnie stosunków syntetyk a oragnik warto się zagłębić 100% racji .
A ty dalej swoje przeczytaj moja teorie odnośnie broni na żniwarzy , potem możemy pogadać to był blef na 90% tak jak to ze niby czerwona opcja była tą złą a to było częścią manipulacji .
Tak na marginesie wypowiedzi Javika odnośnie stosunków syntetyk a oragnik warto się zagłębić 100% racji .
#623
Posté 13 mars 2012 - 06:20
@Synhr0
No to skoro nasza fizyka jest na niskim poziomie (nie wiem względem czego ogólnie, ale powiedzmy, że jest) to po co starasz się wyjaśnić coś, właśnie w oparciu o nią? Czy to jest, hmm, nielogiczne? Ja tam nie przerzucam się z Tobą gównem, po prostu próbuje znaleźć sens w tym co piszesz właśnie o tym. Niestety studiuję kierunek techniczny więc nie jestem lamą w tym temacie.
No to skoro nasza fizyka jest na niskim poziomie (nie wiem względem czego ogólnie, ale powiedzmy, że jest) to po co starasz się wyjaśnić coś, właśnie w oparciu o nią? Czy to jest, hmm, nielogiczne? Ja tam nie przerzucam się z Tobą gównem, po prostu próbuje znaleźć sens w tym co piszesz właśnie o tym. Niestety studiuję kierunek techniczny więc nie jestem lamą w tym temacie.
#624
Posté 13 mars 2012 - 06:24
Może teoria głupia i naiwna ale wydaje mi się, że skoro przekaźnik masy wysyłał statki do wybranego punktu a na zakończeniu wyraźnie widać, że Normandia do punktu wyjścia nie dotarła dla porównania ucieczka Normandii tuż przed zniszczeniem przekaźnika w sektorze Batarian ( Arrival DLC) to praktycznie ten statek mógł się rozbić praktycznie wszędzie
#625
Posté 13 mars 2012 - 06:25
@Synhr0 - a, sorry, z tym światłem to mi się pomyliło. Wiesz, będę mówić dalej to, co uważam za słuszne, ale przede wszystkim nie zamierzam spekulować, to już było. A to, że twoją teorię da się uzasadnić i brzmi całkiem nieźle nie oznacza, że jest prawdziwa. Just sayin'.
Modifié par Szejd, 13 mars 2012 - 06:28 .




Ce sujet est fermé
Retour en haut




