Aller au contenu

Photo

(Spoilery) Zakończenia ME3


  • Ce sujet est fermé Ce sujet est fermé
2314 réponses à ce sujet

#676
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages

Shoonee wrote...

Tylko po czerwonym zakończeniu widzimy że Shepard mogła przeżyć!


Z tego co kilka osób mówiło nie tylko. Ale nie mam jak sprawdzić, może będzie mi się chciało dzisiaj w nocy zobaczyć jak to wtedy wygląda.

#677
Pointer669

Pointer669
  • Members
  • 195 messages
Ja jestem w stanie zapłacić za to DLC bo i tak dzięki FB miałem zniżkę 50zł na Cyfrową kolekcjonerkę.
Niszcząc żniwiarzy Shepard żyje "albo raczej udaje że żyje bo co to za życie pod głazami :P"
I tylko w tym zakończeniu widziałem żeby przeżył.

#678
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Ja też widziałem tylko na tym, ale były głosy, że niby na innych też jest ten film. Sam nie wiem, bo wybrałem zielone i filmu z oczywistych względów tam nie ma. No chyba, że jakiś uber fail jest.

#679
NoRwaG

NoRwaG
  • Members
  • 134 messages

Pointer669 wrote...

Ja jestem w stanie zapłacić za to DLC bo i tak dzięki FB miałem zniżkę 50zł na Cyfrową kolekcjonerkę.
Niszcząc żniwiarzy Shepard żyje "albo raczej udaje że żyje bo co to za życie pod głazami :P"
I tylko w tym zakończeniu widziałem żeby przeżył.


Ale od czego są DLC? Na przykład seria Gothic nasz bochater po zniszczeniu bariery też ląduje na 30 dni pod ziemią to wiecie nie wiadomo co to za życie.

#680
Pointer669

Pointer669
  • Members
  • 195 messages
@NoRwaG ostrożnie jakie 30dni ;) Akurat serie Gothic to ja mam w małym paluszku ;)
@BlindObserver moim zdaniem nasza wersja jest tą jedyną i prawdziwą. To musiały być ploty albo ktoś puścił fame. Tak samo to że niby Edi wyszła z Normandi przy zakończeniu które niszczy Gethy. Wydaje mi się to nie prawdobodobne. Bo jeśli to prawda to to już nie ma racjonalnego wytłumaczenia.

#681
VVodzu

VVodzu
  • Members
  • 17 messages

Pointer669 wrote...

@NoRwaG ostrożnie jakie 30dni ;) Akurat serie Gothic to ja mam w małym paluszku ;)
@BlindObserver moim zdaniem nasza wersja jest tą jedyną i prawdziwą. To musiały być ploty albo ktoś puścił fame. Tak samo to że niby Edi wyszła z Normandi przy zakończeniu które niszczy Gethy. Wydaje mi się to nie prawdobodobne. Bo jeśli to prawda to to już nie ma racjonalnego wytłumaczenia.


Jest!!! SPACE MAGIC:wizard:

#682
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Donvessa pisała o tym, że wyszła EDI, a jej jakoś dziwnie wierzę. Przecież nie rozpoczynałaby niepotrzebnego flejmu skoro sama go nie lubi.

@Wodzu
Ty wszędzie widzisz magię :D

Modifié par BlindObserver, 13 mars 2012 - 08:39 .


#683
NoRwaG

NoRwaG
  • Members
  • 134 messages
Pointer669
Znaczy tam jest 30 dni później w G2 mówione. I serie też znam do dobrze. Ale mniejsza o gothica. Zakończenie schrzanili tego jesteśmy oboje pewni że mogli lepiej się postarać.

#684
Pointer669

Pointer669
  • Members
  • 195 messages
@NoRwaG Prawda. Ale pamiętaj że stare księgi mówią że to był Magiczny Kondom A nie jakaś tam bariera ;P

#685
NoRwaG

NoRwaG
  • Members
  • 134 messages
Pointer669
Szczegóły ale tak :D dobra koniec gothica definitywnie bo to nie ten temat :D

Modifié par NoRwaG, 13 mars 2012 - 08:41 .


#686
Shoonee

Shoonee
  • Members
  • 17 messages
Szukam towarzyszy broni w Galaxy at war kto chętny ?

#687
NoRwaG

NoRwaG
  • Members
  • 134 messages

Shoonee wrote...

Szukam towarzyszy broni w Galaxy at war kto chętny ?


Dzisiaj niestety mam jeszcze troszkę pracy do wykonania ale kiedys indziej to chętnie.

#688
ww1990ww

ww1990ww
  • Members
  • 913 messages
Tu też jest plącz i zgrzytanie zębów na zakończenie? Tak sie pytam z ciekawości.

#689
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
@ww
Tylko ja się wyłamuję...

EDIT: Dobra, nie tylko ja.

Modifié par BlindObserver, 13 mars 2012 - 09:02 .


#690
majki12

majki12
  • Members
  • 14 messages
Moim zdaniem Mass Effect 3 jak i zakończenie są takie, jaki być powinny. Jedyny i największy moim zdaniem minus to brak prawdziwego epilogu i brak Jacka Walla jako kompozytora. Muzyka ME 3 nawet do pięt nie dorasta temu jednemu kawałkowi :

#691
NoRwaG

NoRwaG
  • Members
  • 134 messages
Płaczem bym tego nie nazwał raczej wściekłością. Ja jestem wciekły na zakończenie. Ale spokojnie czekam na stanowisko BW no i biorę udział w ankietach by okazach swoje niezadowolenie.

#692
ww1990ww

ww1990ww
  • Members
  • 913 messages
Blind hipster? Ciekawostka. Uwierzcie mi ja tez jestem hmm niezadowolony z poczynań Bioware i nawet gibon z porażeniem mózgowym przez te 5 lat napisał lepsze zakończenie. Mnie wkurza coś innego to ze zakończenie zostanie dodane zapewnię w DLC.

#693
Adamu_Yojimbo

Adamu_Yojimbo
  • Members
  • 8 messages
Dzisiaj wczesnym rankiem skończyłem grę postacią prowadzoną od premiery pierwszego ME.
Już na początku tej historii założyłem sobie, że przeniosę zapisy gry przez wszystkie części, postacią prowadzoną „na surowo” - bez „maxowania”, eksperymentów, przechodzenia drugi raz itd. po prostu pierwsze przejście, zaraz po odpaleniu gry, bez pośpiechu, chodzenia na skróty, kombinowania, ale tak, by zrobić maksymalnie dużo zadań pobocznych, porozmawiać „z wszystkimi”, uratować wszystkich, których się da... (95% paragon, 5% renegat – pasuje mi taka postawa moralna...)
W rezultacie tego eksperymentu powstała opowieść w odcinkach, oparta na decyzjach podejmowanych na gorąco,
pod wpływem impulsu, emocji itd. (swoją drogą, to chyba pierwsza seria gier pozwalająca na coś takiego). Lekko uzupełniona przez komiksy, książek nie czytałem, bo szkoda mi na nie czasu.

Postanowiłem dorzucić swoje 3 grosze do dyskusji:

1. Nie pamiętam innej gry, która dała mi tyle frajdy przez tak długi czas – chyba tylko stary dobry Deus Ex przebija ME, choć chłopaki z BW równiej trzymają poziom przez wszystkie części. „Torment” i "Fallout 1 i 2" to już zupełnie inna liga... Wg mnie warto było trzymać te „pierworodne” sejwy z ME1 i ME2, pozostać wiernym LI z jedynki i nie romansować w ME2, kupić i przejść wszystkie fabularne DLC, kontynuować historię w ME3. Było mi dane  „przeżyć” świetną i niegłupią przygodę, a przy okazji dobrze się bawić. Mass Effect to seria zacna, chcę więcej takich gier: przemyślanych, osadzonych w spójnym (choć umownym) świecie, opartych na prostych i przystępnych zasadach, pozwalających na w miarę swobodny wybór „drogi” bohatera. (Tak, wiem że to gra liniowa do bólu, ale inaczej nie da się opowiedzieć porządnej historii. Chodzi mi o te „mniejsze” wybory – tego uratuję, ten dostanie w pysk, a tej nie lubię wcale...itd.). Ma oczywiście swoje wady, ale „plusy przesłaniają minusy”. 

2. W kwestii wpływu moich decyzji na świat gry: w ME2 byłem trochę rozczarowany, że to tylko parę postaci do pogadania, trochę poczty do przeczytania i tylko Wrex dumnie przewodzi swoim ziomkom na zgliszczach dawnej cywilizacji. Reszta ferajny z ME1 pełna nieufności – w końcu pracujemy dla wcześniejszego wroga, minęły 2 lata, każdy coś tam przez ten czas robił. Dlaczego mieliby rzucić wszystko i na zawołanie stawić się jak na komisji poborowej. W sumie było OK, ale bez rewelacji. W ME3 jest lepiej. Ciągle spotykałem starych znajomych, tych przelotnych i tych sprawdzonych w boju. Nie wiem co mogłoby się stać, gdyby Wrex zginął w ME1, a Legion, Mordin, albo Thane nie przeżyli misji samobójczej – niedługo mam zamiar to sprawdzić, ale to inna historia... Przez całą grę „zbierałem żniwo” wcześniejszych decyzji, miałem poczucie, że moja postać miała niewielki, ale realny wpływ na kształt świata gry – oczywiście ograniczony, ale jednak jakiś. Myślę sobie, że jak na mainstream-ową, popularną grę to całkiem nieźle. Nie wymagam wielkich rozgałęzień linii fabularnej w zależności od tego, czy zagadam do NPC-a czy nie. W mojej opowieści ktoś zginął, a inny przeżył z powodu moich poczynań, ktoś dostał za swoje, innym się upiekło - jak w życiu.

3. Zakończenie ME3, takie jakie jest, dla mnie jest jedynym możliwym, konsekwentnym i „prawdziwym” zakończeniem tej opowieści o ratowaniu Ziemi i galaktyki. Od początku, no może od połowy ME1 wiadomo, że przeciwnik ma miażdżącą przewagę. Od zakończenia ME2 jest jasne, że powodzenie misji wisi na włosku. Po Arrival-u jest jasne, że ktokolwiek zetknie się z technologią „żniwiarek” traci wolną wolę i w większym lub mniejszym stopniu działa w ich interesie. Jeszcze dobitniej sugeruje to komiks „evolution” - gdzie poznajemy początki Cerbrusa i TIM-a. Po misji ataku na bazę Cerberusa szanse maleją praktycznie do zera. W takiej sytuacji,
jasne jest, że trzeba poświęcić wszystko, (ratując co się da: 95% paragon, 5% renegat). Pożegnanie z towarzyszami przez radio, potem z tymi obecnymi na miejscu. Wszyscy wiedzą, że rozmawiają ostatni raz, może próbują to ukryć, zamienić w żart, ale wiadomo co się stanie po przekroczeniu progu Cytadeli... Ostanie 5
minut gonimy resztką sił, wykrwawiając się i tracąc świadomość, może to tylko wizja, albo efekt indoktrynacji. W bazie Cerbrusa, przeglądając ocalałe zapisy na konsolach Shepard mówi, „że nie wie już kim/czym jest”, może kolejną SI zaprojektowaną przez TIM-a i jego niewolników... Może "wizja" jest kodem-wirusem kasującym systemy operacyjne Żniwiarek... Może to być cokolwiek – mi to pasuje. Liczy się elegancja rozwiązania: oberwaliśmy laserem, pancerz w strzępach, hełm rozbity – widać krwawą miazgę, która została z bohatera, widać emocje, widać walkę ostatkiem sił. Dobra, wiem, to gra, a nie "Ben-Hur", ale wyobraźcie sobie te sceny z pełnym hełmem – jakoś tego nie widzę... Powietrze jest, bo np. zasysa je "promień-winda do nieba" – w ME jest wiele nielogiczności i dogmatów, które wszyscy akceptujemy, dlaczego nie zaakceptować tego? Kwestia wyklętych „trzech przycisków” też wypada dużo lepiej niż choćby w wspomnianym już Deus Ex-ie (szczególnie DX HR) – tutaj śmierć jest nieunikniona, można tylko wybrać rodzaj egzekucji... Wrak Normandii i rozbitkowie to dla mnie odpowiednik kanonicznego jeźdźca na tle zachodu słońca: „tak to już koniec opowieści, życie toczy się dalej swoim torem i choćby było źle nie można się poddawać...” To samo filmik po napisach końcowych, to taka swego rodzaju rama: „OK, to koniec bajki o bohaterskim śmiałku co uratował świat, ale jeśli masz ochotę, możemy opowiedzieć Ci jeszcze jedną...”

Nie liczyłem na nic konkretnego, a dostałem otwarte, lekko alegoryczne zakończenie, pozostawiające sporo możliwych interpretacji. W mojej opinii to dużo lepiej niż „żyli długo i szczęśliwie i dzieci mieli dostatek”. Nie potrzebuję innych zakończeń... Czas pokaże co będzie, wszak nawet Sherlock Holmes powrócił do życia pod naciskiem czytelników. I jeszcze jedno: to, że gra cofa nas przed misję ataku na bazę TIM-a jest koniecznością, później nie ma już odwrotu, kończy się znany porządek świata, zaczyna nowy, inny, wyrwany z „cyklu zbiorów” – jak w końcówce „Terminatora”, jedziemy w nieznaną i niepewną przyszłość. Gdzieś w ME1 padło stwierdzenie, że przekaźniki masy stworzono w celu tunelowania i kontroli rozwoju nowych ras, więc nie jest dziwne, że też zostają
zniszczone... Czy to jest złe zakończenie? Nie potrzebuję wytłumaczenia po co Żniwiarki robią to, co robią, tak jak nie szukam uzasadnienia fabuły Gwiezdnych Wojen, Diuny, Matrixa, czy Pikniku Pod Wiszącą Skałą... Świat Mass Effecta ma takie założenia i już, jest fajnie, bawiłem się świetnie i nie raz jeszcze się zabawię. Szukanie głębszych i ukrytych znaczeń w „Neon Genesis Evangelion” też prowadzi na manowce (1M1 to tylko tekstura, w dodatku odbita bo nie ma sensu robić 2 prawie identycznych, obok których 99% graczy przejdzie obojętnie.
Z innej beczki: patrząc na komiks z atakiem Cerberusa na Omegę i obecność Arii na Cytadeli – na 100% będzie takie DLC. Możliwości rozwijania świata jest mrowie: Wojna Pierwszego Kontaktu, Rebelia Krogańska, Opposing Force w szeregach Cerberusa, Hanar Commando itd. nawet żniwa pod postacią wielkiego insekta...
 Czekam z niecierpliwością. Keep going Bioware!

Ps. Troszkę się rozpisałem, wybaczcie. To mój pierwszy „poważny” post na tym forum, choć konto mam od premiery ME2. Jakoś tak, musiałem to napisać...

Modifié par Adamu_Yojimbo, 14 mars 2012 - 02:08 .


#694
mareczekpr0

mareczekpr0
  • Members
  • 1 148 messages
http://www.cdaction....eo-spoiler.html


Jeszcze więcej pytań rodzi kolejny wpis. Inny z graczy stwierdził, że był rozczarowany brakiem szczęśliwego zakończenia w Mass Effect 3. Oto odpowiedź BioWare’u:

<Nie ma szczęśliwych zakończeń, ponieważ nic się nie skończyło>. Nazwij film, z którego pochodzi ten cytat.

Powyższy cytat pochodzi z filmu animowanego Ostatni Jednorożec z 1982 roku, w którym główny bohater – tytułowy jednorożec – wyruszał na poszukiwanie swoich pobratymców uważanych za zaginionych.

Źródło CD Action, co uważacie?

Modifié par mareczekpr0, 13 mars 2012 - 09:11 .


#695
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
@wuwu
Pamiętasz co kiedyś pisałem o hipsterach, szalach i petach? :D Boże chroń mnie od tego. Ja po prostu nie czuję potrzeby walczyć o coś innego, tyle. Zapewne Bioware zrobi tak jak mówisz, wyda chamsko, po świńsku płatne DLC z zakończeniem, a ludzie pobiegną i kupią. I jeszcze będą mówić, że to genialne zagranie :)

@Marek
Wiem, że o tym jednorożcu to opis tylko ale prawie oplułem monitor gdy to przeczytałem :D Jednorożec szukający swoich przyjaciół. Jeszcze tylko tęczy brakuje. Ale wiadomo, to nie do Ciebie, ani ogólnie nic teraz nie hejtuję :D Tak mnie to rozbawiło dziwnie.:P

Modifié par BlindObserver, 13 mars 2012 - 09:13 .


#696
ww1990ww

ww1990ww
  • Members
  • 913 messages
Blind ja się tego właśnie obawiam i co zabawne ja też pewnie to kupię, co nie oznacza, że będę całował EA po rękach raczej wszystkie ich gry będę sprowadzał hurtowo z Somalii i jak sądzę nie tylko ja tak postąpię.

#697
Donvessa

Donvessa
  • Members
  • 120 messages
Blind, czuję się dziwnie zaszczycona ;)
A, i nawet pokuszę się o podważenie Twojej interpretacji zakończenia, która traktuje o opowiadaniu banialuk dziecku przez dziada. Otóż, Liara wysłała historię Shepard/a w kapsułach na wiele planet, więc szanse, że opowiada prawdziwe zdarzenia są spore.
Oczywiście, są to czyste spekulacje-Twoje, moje, nasze.

#698
mareczekpr0

mareczekpr0
  • Members
  • 1 148 messages
coś czuje jak pisałem, że będzie DLC z zakończeniem lub towarzyszami, zresztą ten dziadek na koniec mówi wyraźnie

no dobrze opowiem jeszcze jedną historię ale tylko jedną



#699
ww1990ww

ww1990ww
  • Members
  • 913 messages
Mnie interesuje coś innego. Jeśli Bioware nie zmienią zakończenia to jak oni chcą wyjść z tego bajzlu mam na myśli z uniwersum.

#700
mareczekpr0

mareczekpr0
  • Members
  • 1 148 messages
coś wymyślą, oczywiście marnego, ale uważam że DLC większe będzie ale czy z zakończeniem?

Swoją drogą przy końcowym wyborze pomyliłem się i wybrałem niebieską ścieżkę jako iż odebrałem jako iż niebieski to idealista, czerwona renegat, chociaż zakończenie z kolorami jest odwrotne?

Modifié par mareczekpr0, 13 mars 2012 - 09:20 .