Aller au contenu

Photo

(Spoilery) Zakończenia ME3


  • Ce sujet est fermé Ce sujet est fermé
2314 réponses à ce sujet

#901
fiszu90

fiszu90
  • Members
  • 13 messages
Nie wiem, czy gdzieś czasem nie było już pisane, szukałem, nie znalazłem. Mógłby ktoś opisać dokładnie, jaką ścieżką trzeba pójść żeby pod koniec zobaczyć "żywego" Shepa?
U mnie to wyglądało tak:
-6568 łączna siła zbrojna
-3612 wymierna siła
-praktycznie full paragon
- Gethy pogodzone z Quarian (Legion umiera)
- Raknni ocalona
- Przeprogramowane gethy w ME2
- Wysadzona baza zbieraczy w ME2
- Na ostatnia misje biorę Garrusa i Liare
- Romans z Tali w 2 i 3, z Ash w 1

Po wybraniu zniszczenia żniwiarzy z Normandii wychodzą Joker, Tali i Ash, brak żywego komandora :/


Btw, pod koniec, kiedy astronom opowiada chłopcu o Shepardzie, mówi że opowie jeszcze jedną historię, być może to jakaś wskazówka odnośnie DLC.

Modifié par fiszu90, 14 mars 2012 - 10:40 .


#902
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Trochę w multi mogłeś tej śmiesznej galaktycznej gotowości nabić.

#903
rinoe

rinoe
  • Members
  • 1 650 messages
Wlsnie skonczylam...
Naprawde sie ciesze, ze wiedzialm, co mnie czeka... bo by mnie trafilo na miejscu.
Moje zwloki przezyly na jakiejs kupce gruzu.
Zabilam Edi przez przypadek, bo nie uwarzalm dosc dokladnie, w ktora strone pojsc:)
Z Narmandii wyszli Joker, Garrus i ...Jarvik. Garrus jako LI, Garrus i Liara na ostaniej misji.

To z Cytadela bylo tak przewidywalne, ze az boli.

Dalczego to diabelstwo poprostu nie wystrzelilo a potem wszyscy mogli zrobic impreze... Dalczego musiala zginac EDI i gety, kiedy wszyscy zaczeli zyc ze soba w pokoju? Dalczego Shep nawet nie probowala przekonac tego malago... ze sa jeszcze inne wyjscia?
To nie moze tak zostac...

A propos DLC:
http://img710.images...boyherewego.jpg
to juz krazylo po forum

I wlasciwie nie jestem nawet zla - nie czuje kompletnie nic...
TIM poszedl z slady Sarena... Jak Saren strzelil sobie w leb, to zrobilo na mnie ogromne wrazenie, ale tutaj...? Drugi raz to samo?

Jakby nie patrzec, nie jestem w najlepszym nastroju...

#904
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
@rinoe
Happy ending byłby jeszcze bardziej przewidywalny. Niby niszcząc Żniwiarzy da się mieć zakończenie z wychodzącą z Normandii EDI.

#905
rinoe

rinoe
  • Members
  • 1 650 messages
Ale nie ma nic zlego w przewidywalnosci Blind. Caly problem polega na to, ze ktos chcial byc za bardzo tfurczy ( blad celowy).

#906
Galadh

Galadh
  • Members
  • 141 messages
Worek tweetów:

User 1: "I still want to believe you guys are sneaky trolls and have something going on you don't tell us yet. Can I get a cryptic reply?"
@masseffect: "The sun, it shines. www.youtube.com/watch"


User 2: "You are either a massive sadist or a beacon of hope."
@masseffect: "Can't it be both?"


User 3: "I kinda feel lost after that ending...not what I expected and left me feeling everything done was for nothing."
@masseffect: "We know it's a lot to take in! But hang in there. Your decisions matter."


User 4: "Are you holding something back, that could quell the large amount of frustration from the community, a tiny hint would be enough."
@masseffect: "Mike Gamble already said on his twitter, if the fans knew what was in store, the reaction would be different."


User 5: "I loved 98% of ME3..but something has to be up w/ ending..too much talent at BW for that business. Keep my saves?"
@masseffect: "We're keeping our saves, that's for sure."


User 6: "Fans are people too. Playing with their minds isn't that nice as it may look like to people from Bioware."
@masseffect: "We're not playing with anyone's minds, we are answering what questions we can and recording what feedback we receive."


User 7: "Its not that the ending was taken in the wrong direction its that it makes NO SENSE. Ashley was on the Normandy? she [was] with me."
@masseffect: "Probably a good thing to be cautious of."


User 8: "Do y'all have any ETA when more news will be released? Dying for news on a new ending/DLC."
@masseffect: "No ETA yet, but you will be updated via Facebook and Twitter when the news is available :)."

And some more:

User 1 -Well, i think i'll stop naggin you and trying to get you to talk about the indoctrination theory. :( Good game though!
Merizan - I want people to make up their own minds right now, then when more people have played we'll talk :)

User 2 - then I want to SEE that he was lying. I want to get up and finish the fight with Commander Shepard. Then retire.
Merizan - augh. want. to. discuss! Staying spoiler free for now :P

User 3 - But should've confronted the kid instead. Shep went meekly into the night.
Merizan - are you sure he went meekly into the night?

#907
rinoe

rinoe
  • Members
  • 1 650 messages
Niestety to nie napawa otucha... pewnie wydadza to DLC , ktore jest przewidziane i niczego nie zmienia...
Czy Anderson zginal? Nawet tego nie wiem do konca... Chodzi mi o ta opcje, gdy razem z Shep patrzy na flote z Cytadeli.

EDIT: jak mozna napisac koniec tak, ze czlowiek przypadkowo wybiera nie to co chce? Co gorsza, niespecjalnie mnie to zdenerwowalo. Brak emocji... Po calej depresji poszlam gdziekolwiek... I chyba zachowalam sie 'domyslnie'

Modifié par rinoe, 15 mars 2012 - 12:15 .


#908
mareczekpr0

mareczekpr0
  • Members
  • 1 148 messages
pamiętajcie że jak BioWare nic dla fanów nie zrobi, to przy kolejnej premierze gry, pamiętajcie o tym.

@Do moderacji: pojawiły się plotki że za posty jak mój wyżej użytkownicy na zagranicznym Social dostali bana, też takiego dostanę?

Modifié par mareczekpr0, 15 mars 2012 - 12:17 .


#909
Synhr0

Synhr0
  • Members
  • 129 messages
@mareczekpr0
Musisz być optymistą . zawsze mogą zrobić MMO . ( Może będzie lepsze niż SW )

#910
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
BW nie potrafiło zrobić MMO z SWTOR-a (bo to co jest teraz jak już mówiłem koło MMO leżało), nie będą potrafili z ME. Zresztą chciałbyś widzieć autoatak karabinu Motyka? Jakoś tak nie widzę jak to ma być zrobione, zbyt mocno przyzwyczaiłem się do wciskania LMB samemu.

#911
Synhr0

Synhr0
  • Members
  • 129 messages
Fakt zrobiłem w 3 miesiące wszystko co sie dało w SWTOR i potem troche nudą zalatywało ,ale każdy na błedach się uczy , a uniwersum ma potenciał . zresztą same postacie szmugler/agent są zrobione naprawde niezle .

#912
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Oni może i fabularnie misje robią fajne, ale end game nie ma w ogóle. A każdy wie, że właśnie to trzyma przy MMO, bo nie powiesz mi, że będziesz specjalnie robił 10 postaci i nabijał lvl od początku, żeby coś ciekawego się działo.

#913
rinoe

rinoe
  • Members
  • 1 650 messages
fajny artykul:)
http://www.gamefront...fans-are-right/

niezle podsumowane zakonczenie

#914
Synhr0

Synhr0
  • Members
  • 129 messages
@BlindObserver

Tu masz 100% racji zresztą widać to już po populacji serwerów .

@rinoe

Ciekawe :) tylko tak naprawdę wszytko zależy od BW :)

#915
smykulfc

smykulfc
  • Members
  • 82 messages

rinoe wrote...

fajny artykul:)
http://www.gamefront...fans-are-right/

niezle podsumowane zakonczenie


Cały artykuł (świetny) podsumowac można tym:

“EXPERIENCE THE BEGINNING, MIDDLE, AND END OF AN EMOTIONAL STORY UNLIKE ANY OTHER, WHERE THE DECISIONS YOU MAKE COMPLETELY SHAPE YOUR EXPERIENCE AND OUTCOME.”


sorry, ale jakoś nie widzę gdzie to mamy, chyba, że mówili o jakiejś innej grze...

#916
talk_sick

talk_sick
  • Members
  • 87 messages
jest tu jeden podstawowy błąd logiczny.

BW twierdzi, że to ich historia i mogą dać takie zakończenie, jakie chcą...

G**** prawda! Tak by było w przypadku książki albo filmu, ale nie interaktywnego medium jakim jest gra RPG. Podstawowe założenie gier fabularnych jest takie, że GM przedstawia jedynie zarys historii, którą tworzy wspólnie z graczami. W przypadku ME3 mamy narzucone odgórnie zakończenie, w którym twórcy praktycznie pozbawiają nas kontroli nad naszą postacią. Możemy zdecydować, czy wredna dziennikarka dostanie z liścia, czy też przekonamy ją do współpracy, ale w najważniejszej konfrontacji serii Shep zapomina języka w gębie.


Poza tym, żadna wymówka ze strony twórców, ze taka była wizja artystyczna nie czyni ich odpornymi na ogromny fail, jakim jest zakończenie.

Próbują nam wmówić, że nasze decyzje mają znaczenie. Otóż nieprawda - nie mają żadnego znaczenia. Wszystkie kluczowe wybory ostatecznie sprowadzają się do jednej liczby.

I żeby było śmieszniej, to ta cała EMS nie ma ŻADNEGO wpływu na rozgrywkę aż do zakończenia gry. Nie ważne, czy mamy 7000, czy 1463 EMS - zakończenie będzie takie samo - Shep dostanie się do przekaźnika w dokładnie taki sam sposób, tylko w końcowej animacji ziemia zostanie spopielona, albo nie.

Do tego EMS ma wpływ na rzeczy zupełnie nie mające związku. Np. jeśli mamy EMS 2100 i zdecydujemy się przejąć kontrolę nad Reaperami, a wcześniej wysadziliśmy bazę zbieraczy, to Ziemia zostanie zniszczona. Ale jeśli wybierzemy zniszczenie żniwiarzy, Ziemia ocaleje. A jeśli zatrzymaliśmy bazę, to będzie odwrotnie - wybierając zniszczenie spalimy Ziemię, a wybierając kontrolę ocalimy ją.

Jaki (do jasnej ciasnej) to ma związek z rozmiarem naszej armady?
To samo z dodatkowym filmikiem, wg. którego Shep przeżyje - 4000 EMS + uratowanie Andersona, albo 5000 EMS jak nie uratujemy Andersona - jaki to ma związek? Bo ja nie widzę żadnego poza lenistwem autorów, którym nie chciało się opracować bardziej złożonego systemu interpretacji naszych wyborów, co z kolei jest niewybaczalne w przypadku gry, której premierę odłożono "żeby sprostać oczekiwaniom wszystkich".

#917
Celsius1967

Celsius1967
  • Members
  • 20 messages
Ogólnie rzecz ujmując, zakończenie test co najmniej trywialne i jednym słowem do d***py.
W moim epilogu w obu przypadkach Shepard przechodzi do owego turiańskiego piekła oczekując tam na Garusa;)
Jest jakiś sposób na ocalenie jego czterech liter?

#918
Celsius1967

Celsius1967
  • Members
  • 20 messages

Celsius1967 wrote...

Ogólnie rzecz ujmując, zakończenie test co najmniej trywialne i jednym słowem do d***py.
W moim epilogu w obu przypadkach Shepard przechodzi do owego turiańskiego piekła oczekując tam na Garusa;)
Jest jakiś sposób na ocalenie jego czterech liter?


Sorry, chodziło mi oczywiście o turiańskie niebo ;)

#919
smykulfc

smykulfc
  • Members
  • 82 messages
Nie wiem jak można twierdzić, że to znakomite zwieńczenie fabuły i gry (Ocena w CD Action 10/10...) skoro mamy opcje:

1. Ludzie łączą się z syntetykami, przekaźniki mocy zniszczone, wracamy do ery kamienia łupanego, Normandia rozbija się na jakiejś planecie
2. Reaperzy odlatują, bo je kontrolujemy, przekaźniki mocy zniszczone, wracamy do ery kamienia łupanego, Normandia rozbija się na jakiejś planecie
3. Giną syntetyki, w tym Reaperzy, przekaźniki mocy zniszczone, wracamy do ery kamienia łupanego, Normandia rozbija się na jakiejś planecie

Rzeczywiście fascynujące zakończenia i "SENSOWNE"

Poza tym jest mnóstwo dziur, wręcz ogromnych kanionów w fabule.

1. Team Shepa ląduje razem z nim na Ziemi, z niego wybieramy 2kę towarzyszy, ale wszyscy są na Ziemi...a potem dziwnym cudem załoga znajduje się na jakiejś planecie, BA, wychodzą nawet ci, którzy zginęli w drodze do promienia.

2. Joker leci walczyc z innymi reaperami, by potem nagle spieprzac przed "wielkim blyskiem" (roznego koloru, w zaleznosci od decyzji...). Jakim cudem zdazyl odlaczyc sie od bitwy i doleciec do przekaznika masy? Znaczy co? Dezercja? Opuscil pole bitwy? Za takie coś pod sąd wojenny się idzie.

3. Dlaczego wcześniej zniszczenie przekaźnika (Arrival DLC) = supernowa = BIG BUM = zniszczenie układu. A teraz nie? Czy może też? Porobiliśmy ileśtam supernovych i tym samym zabiliśmy więcej istnień, niż Reaperzy w tym cyklu....?

4. Dlaczego dzieciak z Cytadeli pieprzy, że nie możemy żyć u boku syntetyków, skoro sojusz Gethów i Quarian jest możliwy + EDI? "Nie możecie i już"?

5. Tutaj największa pretensja do Bio. Schemat fabuły i cele Reaperów mniej więcej wyglądają tak:

"Organikom zagrażają syntetyki, które zniszczą całe życie organiczne, więc co 50 tysięcy lat wyślę syntetyki, które zniszczą organików, by nie zniszczyły was syntetyki"

no k....wa Rozumowanie godne dziecka z którym o tym gadamy...

#920
zelaznoreki

zelaznoreki
  • Members
  • 72 messages
@smykulfc
może panowie z CDA wiedzą coś czego jeszcze my nie wiemy ;)

@Galadh
dzięki za kolejny update. Twoje posty są już chyba jedyne, które czytam w całości i poświęcam im troszkę więcej uwagi xD
Keep it up!

#921
dziki_czlowiek_z_borneo

dziki_czlowiek_z_borneo
  • Members
  • 27 messages

smykulfc wrote...

Nie wiem jak można twierdzić, że to znakomite zwieńczenie fabuły i gry (Ocena w CD Action 10/10...) skoro mamy opcje:

1. Ludzie łączą się z syntetykami, przekaźniki mocy zniszczone, wracamy do ery kamienia łupanego, Normandia rozbija się na jakiejś planecie
2. Reaperzy odlatują, bo je kontrolujemy, przekaźniki mocy zniszczone, wracamy do ery kamienia łupanego, Normandia rozbija się na jakiejś planecie
3. Giną syntetyki, w tym Reaperzy, przekaźniki mocy zniszczone, wracamy do ery kamienia łupanego, Normandia rozbija się na jakiejś planecie

Rzeczywiście fascynujące zakończenia i "SENSOWNE"

Poza tym jest mnóstwo dziur, wręcz ogromnych kanionów w fabule.

1. Team Shepa ląduje razem z nim na Ziemi, z niego wybieramy 2kę towarzyszy, ale wszyscy są na Ziemi...a potem dziwnym cudem załoga znajduje się na jakiejś planecie, BA, wychodzą nawet ci, którzy zginęli w drodze do promienia.

2. Joker leci walczyc z innymi reaperami, by potem nagle spieprzac przed "wielkim blyskiem" (roznego koloru, w zaleznosci od decyzji...). Jakim cudem zdazyl odlaczyc sie od bitwy i doleciec do przekaznika masy? Znaczy co? Dezercja? Opuscil pole bitwy? Za takie coś pod sąd wojenny się idzie.

3. Dlaczego wcześniej zniszczenie przekaźnika (Arrival DLC) = supernowa = BIG BUM = zniszczenie układu. A teraz nie? Czy może też? Porobiliśmy ileśtam supernovych i tym samym zabiliśmy więcej istnień, niż Reaperzy w tym cyklu....?

4. Dlaczego dzieciak z Cytadeli pieprzy, że nie możemy żyć u boku syntetyków, skoro sojusz Gethów i Quarian jest możliwy + EDI? "Nie możecie i już"?

5. Tutaj największa pretensja do Bio. Schemat fabuły i cele Reaperów mniej więcej wyglądają tak:

"Organikom zagrażają syntetyki, które zniszczą całe życie organiczne, więc co 50 tysięcy lat wyślę syntetyki, które zniszczą organików, by nie zniszczyły was syntetyki"

no k....wa Rozumowanie godne dziecka z którym o tym gadamy...


co do opcji: to tylko przy zniszczeniu żniwiarzy tracimy większość technologii, chyba że zniszczenie przekaźników uważasz za cofanie się do ery kamienia łupanego

co do pogodzenia gethów i quarion, cuż sojusze powstają i upadają, dzieciak przyjął z góry że i tak ten pokój zakończy się jatką ( każdy ma swoje zdanie ;) )

co do filozofii dzieciaka: według niego on ratuje te wszystkie rasy zmieniając je w żniwiarza ( niektórzy zbierają znaczki a niektórzy motyle ;) ) zanim zniszcza je inne syntetyki i pamięć po nich zaginie. jeśli tak to jest (albo bioware nie miało dla dzieciaka zbyt dużo czasu antenowego) to szkoda, że nie wpadł na pomysł by za każdym cyklem niszczyc syntetyki które mogą zniszczyc innych

co do reszty to sie zgadzam ( nadal nie pojumję tej wycieczki Jokera i staram się o tym nie myśleć bo tylko mi to banie psuję :/ )

#922
master_rpg

master_rpg
  • Members
  • 1 messages
nie wiem czy to prawda czy nie ale na tym obrazku zwróćcie uwagę na nazwe obiektu
http://i.imgur.com/TywdI.png
jednak to fake :
http://i.imgur.com/wd4sS.png

Modifié par master_rpg, 15 mars 2012 - 12:49 .


#923
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 231 messages
Ufff, przebiłem się przez te wszystkie posty i teraz czas na przedstawienie mojej opinii o tym wszystkim...

Wczoraj ukończyłem ME3 i wszystko pięknie do momentu zakończenia... po którym czułem się jakby mi ktoś dał już nawet nie z piąchy, ale z buta (glana) w pysk...

Nawet nie chodzi tyle o śmierć Shepa, co o idiotyczne zakończenie (pomijając już wybór: die, die or... die)
Byłem nastawiony na to, że nawet po takim zakończeniu będzie wzmianka o tym co się dalej działo w Galaktyce - filmik, informacja tekstowa; cokolwiek - a guzik się dowiedziałem.
Pomijając już to, że to chyba najszybsze zakończenie jakie widziałem (zaczynając od momentu wyboru "koloru" fali) a przyrównując do poprzednich części, gdzie zakończenia trochę trwały i mogliśmy się nim delektować.
A tutaj ot co, fala - dup, statek - dup, wychodzą trzy ludki i koniec... aaa nie, jeszcze jest filmik dziadzia z wnuczkiem. (btw. dziwi mnie, że niektórzy używają określenia "bachor" :| jakieś skrzywienie czy co? pod kopułą wszystko gra?)
W każdym razie... nawet Jedi Academy ma dwa różne zakończenia...

Co do tego, że niby happy end (wszyscy przeżyli i jest impreza) byłoby przewidywalnym zakończeniem, to ktoś chyba grał w inną grę niż ja, albo ignorował dialogi jakie prowadził - bo jak dla mnie, to od samego początku wszyscy Shepowi mówili (tudzież sugerowali), że musi się poświęcić, że może nie przeżyć, żegnali się z nim, wspominali o spotkaniu w "niebie" itp.
No sorry, ale dla mnie zaskoczeniem by było gdyby mimo tego (sugerowanie śmierci/poświęcenia) Shep przeżył, albo gdyby mówili Shepardowi, że przeżyje, jest silny (itp. itd.) a na końcu ginie - to jest do ciężkiej cholery nieprzewidywalne zakończenie, a nie przez całą grę sugerowanie, że i tak zginiesz.

Możliwości zakończeń też mnie rozbiły - wspomniane wcześniej: die, die or... die.
Dla mnie słowo "different" oznacza różne/inne, a nie podobne. Chyba, że uczyłem się innego angielskiego.
Bo zakończenia ME3 na pewno nie są różne; byłyby gdyby w jednym Shep ginął, a w drugim udawało mu się przeżyć (i nie chodzi tu o wybranie "czerwonej fali"), a zależnie od nastawienia, albo ginie wraz z wszystkimi, albo za wszystkich; udaje mu się przeżyć i ocalić Galaktykę, albo udaje mu się przeżyć, ale nie powstrzymuje Żniwiarzy - to są różne zakończenia!

Widocznie wg BW zakończenie historii Sheparda = zabicie go.
Tyle, że tym sposobem, zakonczyli nie tylko historię Sheparda, ale i całego uniwersum ME, bo nie oszukujmy się, Mass Effect miał kilka znaków rozpoznawczych, do których m.in. należały przekaźniki masy, Cytadela i znane nam rasy obcych - po zakończeniu ME3 chyba tylko to ostatnie zostało, aczkolwiek i tego nie wiemy (możemy się jedynie domyślać)
Tak więc co zostało po uniwersum Mass Effect? "pusta" Galaktyka? wolne żarty... tym sposobem tworzy się nowe uniwersum, które z Mass Effectem może mieć wspólną tylko nazwę...

I tak, czekam na DLC z prawdziwymi zakończeniami (bądź chociaż jednym), licząc też na to, że nie będzie to płatne DLC - to by była chyba kpina, ale o tym w dalszej części mojego wywodu :P
Niemniej jednak - ME3 osobiście bardzo mi się podobał... dialogi, przerywniki, fabuła, mechanika (walka, przemnieszczanie się NPC - Normandia i Cytadela) jedynie zakończenie jest do doopy wrazić! 
Gdzie są niby te odpowiedzi na wszystkie pytania? jedynie stworzyli ich więcej...
_________

Czytałem spekulacje odnośnie zakończeń i potencjalnej indoktrynacji Sheparda - sam wybrałem środkową opcję, jako iż sądziłem, że to najlepsze wyjście, gdzie następnie zobaczę dobre podsumowanie, ale niestety tego nie doczekałem. Później poczytałem o "teorii spiskowej" odnośnie indoktrynacji Shepa... i przyznaję, że jest w tym sporo sensowności...

Co mnie zastanowiło, to właśnie różne nieścisłości od momentu trafienia Shepa promieniem, a już zwłaszcza wizje dotyczące potencjalnych wyborów zakończeń, gdzie to niby TIM - paragon, a Anderson - renegade...
Pierwsze tłumaczenie to takie, że Anderson był żołnierzem i by to wypieprzył w kosmos, a TIM? paragon? tu już gorzej... bo co? nagle go olśniło? dalej, środkowa opcja? żadnego odniesienia poza tym, że wszystko stanie się jednością (w uproszczeniu)

Do tego wszystkiego należałoby przypomnieć sobie słowa Hacketta i Andersona oraz Javika którzy mówią, że Żniwiarzy należy zniszczyć, a ten pierwszy wydaje nawet rozkaz Shepardowi.
Nie można z nimi negocjować, nie można dać się ponieść fałszywej złudnej obietnicy (o tym wspominane było też m.in na Horyzoncie)
A już najśmieszniejsze jest to, że Shep sam przekonuje TIM'a, że ich się nie da kontrolować, że trzeba ich zniszczyć.
          Zwiastun ma największą siłę indoktrynacji, a Shep dopiero co od niego oberwał promieniem, pomijając już fakt z koszmarami (gonić dzieciaka, a w tle słyszeć teksty towarzyszy które miałyby pogłębić załamanie się Shepa, że to on jest za ich śmierć odpowiedzialny i nie potrafił ich uratować) - swoją drogą bardzo mi się to podobało!

Jest jeszcze motyw po zniszczeniu Żniwiarza na Rannoch'u można z nim pogadać dowiadujac się, że... ktoś "większy" stoi za nimi (furtka do kolejnego ME?)

Kolejna rzecz która mi się rzuciła w oczy, to informacja po zakończeniu - Shep Legenda i rozwijaj ją dalej, bla bla bla.
BW informowało, że będzie można dalej grać po zakończeniu ME3 (z okazji kolejnych dlc), tylko wspominali, że: "Istnieje powód, dla którego możemy dodać nowe zadania fabularne." 
Pytanie więc co jest tym powodem? - bo z pewnością nie śmierć Sheparda (czyt. zakończenie)
Powrót do zadania sprzed ataku na bazę Cerberusa? wykonać DLC i przechodzić ME3 tylko po to żeby znowu zginąć? - zwłaszcza jeśli miałoby być to tylko dlc fabularne z wątkiem pobocznym, no kto się na to zdecyduje jeśli wie, że i tak to nic nie wniesie do zakończenia? chyba... chyba że ma się pojawić dlc z zakończeniem w stylu happy end... wtedy miałoby to sens.

Bo wystarczy się zastanowić nad jedną kwestią, a mianowicie:
Czy nie można było zrobić tak jak w ME2? czyli po zakończeniu gry wracamy do naszego układu słonecznego i gdy się pojawi DLC to je wykonujemy. Po co znowu wracać do zadania przed napadem na bazę Cerberusa? - chyba, że DLC wpływałoby na zakończenie, wtedy ma to już większy sens...
_________

Wracając jeszcze na chwilkę do zakończeń i spekulacji, dla mnie te zakończenia wyglądają tak - biorąc na wzgląd w/w informacje i teorie z tego tematu:

- Przejęcie kontroli (niebieska fala) - pozorne zwycięstwo, bo Shep jest zindoktrynowany na maxa, przedstawia mu się bajeczkę o uratowaniu wszystkich (tylko dlaczego Normandia ucieka? Edi też by była kontrolowana?)
I w jaki sposób ich kontroluje, skoro wszystko zostało zniszczone (przekaźniki i cytadela, no i Shep)

- Synteza (zielona fala) - pozorny happy end, bo wystarczy pomyśleć o jednym, co się działo z kolonistami?, jest to to czego chcieli Żniwiarze, zbawienie poprzez zniszczenie, przerobienie na papkę i połączenie się, czyli... synteza, to co robili Żniwiarze przez te wszystkie cykle, tworząc siebie: istotę idealną... syntetyczno-organiczną. 
Nie na darmo potrzebny im był Shepard aby "wzmocnić" swoje DNA (vide ME2 - gadki Zbieraczy)
Dzięki temu rozwiązaniu... wszyscy jesteśmy Żniwiarzami...

- Zniszczenie syntetyków (czerwona fala) - przeciwstawienie się indoktrynacji, zniszczenie - tylko? - Żniwiarza (Zwiastuna?) i ocalenie Galaktyki, a później powrót "do siebie" (cała "walka/wybór" toczył się w "głowie" Żniwiarza)
Granie na sentymentach, że zniszczy się też Gethy i Edi jest wyraźna, ale nie powinno się to stać, jako, że Żniwiarze są nadal jak Gethy kiedyś, "obecnie" Gethy i Edi są czymś więcej... można by rzec, że mają duszę...

          Te wszystkie zakończenia mogłyby tłumaczyć niezrozumiałą scenę z Normandią, bo nie chciano wszystkiego ujawniać - a powinny być wyjaśnienia co się dalej stało z załogą, rasami itd.
Dopiero później w dlc może się okazać jak było naprawdę... albo i nie (a wtedy niech sobie wsadzą ME4, bo nie będzie on miał sensu)
A... no i to pokrętne tłumaczenie dziecka-Katalizatora, unicestwianie (czyt. "ratowanie") organicznych by ich nie zniszczyły syntetyki które organiczni stworzyli... to brzmi tak... Żniwiarsko... "zbawienie poprzez zniszczenie"

edit:
Nie wiem czy zmuszę się by przechodzić drugi raz ME3 - być może, ale w poprzednich częściach, to aż się chciało (przynajmniej mi) przechodzić po kilka razy, żeby chociaż zobaczyć skutki różnych działań, tak z ME3 tej ochoty za bardzo nie mam, bo wiem, że Shep i tak zginie. A pomijam fakt, że wszystko co zostało zrobione w poprzednich częściach i tak nie ma sensu, równie dobrze można to było olać, a już szczególnie jeśli chodzi o starania się w ME3 by wszystko było jak najlepsze (flota, sojusze itp.) - po co? skoro nawet nie ma podsumowania...

To tyle z mojej strony i sorry za tak długi esej :P
No i podziękowania oraz gratulacje dla tych którzy mój wywód w całości przeczytali. ;)

Modifié par xsas7, 15 mars 2012 - 02:45 .


#924
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Im dłużej gram w ME3 tym mam więcej wątpliwości odnośnie tej śmierci Szeparda. Tzn. uważam , że to powinno być tak zaprojektowane, że mamy wybór, ale nie ograniczający się tylko do wybrania na końcu jakiejś ikonki. Gdyby nasze decyzje od samego początku mogły wpływać na to, co stanie się na koniec to śmierć Szeparda powinna być jedną z opcji, a nie jedyną słuszną. Gramy podejmując wybory, jeżeli się nie przyłożymy będzie smutno na koniec ( vide brak ulepszeń w ME2 misja się nie może udać i to od NAS zależy !). Pomijam już kwestię jakiegoś sensownego epilogu- bo nie jestem zainteresowana dośpiewywaniem sobie historyjek- nikt mi za to nie płaci, ale ja zapłaciłam za grę i powinnam dostać produkt skończony, nikt mnie nie przekona, że dopowiadanie sobie jest fajne. Jedym słowem powinni wziąć przykład z DA:O -od mojej decyzji zależy, czy zginie Strażniczka, czy nie. Po co tu się męczę z tym całym bałaganem skoro na koniec ktoś o wszystkim decyduje. To już z interaktywnością nie ma nic wspólnego.

#925
ZawiszaTheBlack

ZawiszaTheBlack
  • Members
  • 108 messages
Zindoktrynowany Saren wierzył w syntezę, zindoktrynowany Człowiek Iluzja wierzył w kontrolę...
Saren był w połowie syntetykiem, Człowiek Iluzja miał klucz do kontroli... Obaj byli kontrolowani przez Żniwiarzy, obaj zabili się zrozumiawszy swoje położenie. Przypadek? Nie wydaje mi się.