@xsas7
Patrząc na praktycznie wszystkie gry BW, które to oni wydali wcześniej happy ending był jak najbardziej przewidywalny. W praktycznie wszystkich ich grach jest coś o poświęceniu się głównego bohatera czy sugestie, że może nie przeżyć, więc Twój argument jest błędny.
Edit: Jaki sens ma dawanie DLC po zakończeniu gry z jakąkolwiek misją? Jak masz finał jaki masz, to znasz jakieś gry, które mają jeszcze coś po finale? W ME2 było to możliwe, bo było wiadomo, że ME3 będzie i to z tym samym Shepardem. W tym przypadku wiadomo, że Sheparda w ME4 juz nie będzie (daj Boże, żeby nie było), bo i tak nie ma z kim walczyć. Czytałem jakieś opinie, że ME4 mogłoby być z Shepem bo tam przecież może się jakiś żniwiarz uchować. Jak dla mnie byłby to większy fail, niż dla Was te zakończenia.
Co do braku wpływu wyborów - przecież już od ME1 nie mamy praktycznie na nic wpływu, a BW lało od początku wodę, że jednak mamy. I nie musiałem dobrnąć do zakończenia ME3, żeby to zauważyć.
@RobinEJ
Jest wiele gier, gdzie grasz po to, żeby na końcu umrzeć i do wielu z wielką chęcią wracam. Nie zawsze happy end jest dobrym rozwiązaniem. Podobnie z filmami, większość tych, które uważam za bardzo dobre ma albo twista związanego ze śmiercią, albo któryś z głównych bohaterów ginie. I też oglądałem to więcej niż raz. Równie dobrze można spytać po co grać kilka razy, żeby patrzeć na to, że Shepard żyje.
@Grey
Powtórzę, my nie mamy wyborów z prawdziwego zdarzenia w grach od Bioware. W porównaniu do takiego choćby Alpha Protocol to ME na tym polu wygląda jak upośledzone dziecko (zresztą DA też). Nie mówię, że to źle, ale tak jest w rzeczywistości.
Modifié par BlindObserver, 15 mars 2012 - 01:36 .