(Spoilery) Zakończenia ME3
#1326
Posté 17 mars 2012 - 04:47
Na pewno już ktoś to poruszał, ale może nie wszyscy się skapnęli.
Totalna niekonsekwencja przy zakończeniu.
Zgodnie z tym, co było w Arrivalu, zniszczenie przekaźnika można porównać do supernowej.
Realia kosmologiczne mówią, że wybuch supernowej kilkadziesiąt lat świetlnych od ziemi do zagłada życia.
Zatem reasumując- jedna supernowa wybucha na orbicie ziemi, kolejna za orbitą Plutona. Na dodatek reakcja łańcuchowa wszystkich przekaźników w galaktyce. Moim zdaniem to daje kompletną sterylizację galaktyki.
Jeśli był to tylko obraz podsuwany przez zwiastuna/ katalizatora Shepowi, to kto tu jest idiotą.
Zwiastun/katalizator? Czy za takiego mają Shepa?
Jeśli zaś to nie zwidy, tylko Bio sobie tak umyśliło. To kto tu jest...
Czy raczej nas mają za idiotów?
Już nie licząc tysięcy statków kosmicznych wszystkich ras (jeśli by przetrwały wybuch przekaźników), które zostają się być na ziemi.
Oka, ludzi na ziemi zostało mało. Pomieścili by się.
Kto zajmuje USA? Turianie. W porzo.
Rosja dla Krogan.
Jako, że najpiękniejsze dziewczyny to Polki, to u nas zamieszkają Asari.
Quarianie na orbicie, tudzież na Księżycu.
Batarianie do Maroka, a Salarianie na Kaukaz.
Volusowie do Izraela, Elkorowie... Kurnia, gdzie upchać Elkorów.
Jeszcze Drelle,Hanarzy. Jeden Protek.
Nie! Turianie nie mogą na ziemi. Zamieszkają z Quarianami, bo ci będą się musieli z nimi dzielić papu z agrostatków.
Cholercia. Całkiem niezłe założenia do strategii ekonomicznej opartej o uniwersum ME.
Zasiedl ziemię na nowo wszystkimi rasami i pokieruj koegzystencją.
Ile sobie policzyć za pomysł na grę? ;-D
#1327
Posté 17 mars 2012 - 04:50
Zgadzam się, że wątek Thane'a skopali niestety - i nie chodzi nawet o to, że umiera (bo było to do przewidzenia), ale to, że zupełnie to mojej Shepard nie obeszło. Nie uroniła ani jednej łezki, po powrocie na Normandię nie było nawet 2 minutowej cutscenki w której go opłakuje, zaden z towarzyszy (nawet Liara uważająca się za jej wielką przyjaciółkę) nie powiedział ani słowa na pocieszenie. W rozmowach z Cortezem o stracie bliskiego nawet się nie zająknie, że sama to przeżyła właśnie. Najlepsze, że po śmierci Thane'a mamy trzy cut scenki - szachy z Samathą, wywiad z Allers i wsparcie dla Jamesa - po prostu normalny dzień na Normandii jakby nigdy nic, ba nawet można se poużywać z Samathą pod prysznicem!! I jeszcze żeby tego było mało rozmawiając z Kaidanem na Cytadeli, kiedy możemy zadecydować, czy kontynuujemy z nim romans, czy nie, nie ma nawet opcji, że sorry, ale jej miłością był Thane. Kupa wielka. I nie powiem, trochę mnie to ruszyło i zirytowało.
A wracając do zakończeń - nie czytałam tego wycieku scenariusza przed premierą i z tego co przytoczył lesi811 wyglada faktycznie dużo lepiej niż to co nam zaserwowano. Faktycznie miałoby takie zakończenie zdecydowanie bardziej ręce i nogi, choć flajm i tak by był i tak. Za to sporo argumentów graczy straciłoby rację bytu. Dziwię się, że zdecydowali się na taki krok, zwłaszcza, że Ci którzy przeczytali ten wyciek sami pozbawili się przyjemności z przeżycia tego zakończenia i nie rozumiem sensu takich zmian jakie wprowadziło BW.
I jeszcze słówko do wszystkich tzw "Prawdziwych Fanów" uważających, że mają jakiekolwiek prawo do czegokolwiek oprócz kupienia/nie kupienia, oraz wyrażenia opinii. Otóż nie macie żadnych praw, nic Wam sie od twórców nie należy i nie macie i nie powinniście mieć wpływu na jakikolwiek aspekt produktu końcowego. Produkt, który otrzymujemy powinien być autonomicznym dziełem określonych ludzi wybranych do jego realizacji i tylko oni powinni mieć wpływ na to co otrzymujemy. My możemy kwestionować jakość tego produktu, ale nie mamy prawa na niego wpływać. Koniec, kropka.
#1328
Posté 17 mars 2012 - 05:16
W Zoo? xDShaar QelKressh wrote...
(...) Kurnia, gdzie upchać Elkorów.
btw. jest jeszcze Mars, ew. to co z niego zostało, zresztą jaka Ziemia? jak przekaźnik w naszym układzie słonecznym eksplodował, to Ziemia by była... wszędzie.
@aszua
Właśnie, wątek Thane'a mnie zdziwił, bo czytałem spoilery (te z bety) i może coś źle przeczytałem, ale podobno hanarzy mieli go wyleczyć? liczyłem na to do ostatniej chwili i... gucio... chyba, że jest na to jakiś myk, lub coś...
Ciekaw jestem jak inne wątki romansowe postaci z ME2 (oprócz Tali i Garrusa) są "rozwinięte", wiem, że z Mirandą oprócz przewynika na Cytadeli nie ma już nic więcej...
Za późno, BW samo przecież przyznało się, że grę "tworzyli" wraz z fanami serii... a skoro tak...(...) My możemy kwestionować jakość tego produktu, ale nie mamy prawa na niego wpływać. Koniec, kropka
PS. Mam ochotę jeszcze raz zagrać w ME3, ale znając już zakończenie... ehhh, gdyby chociaż jeszcze one czymś się różniły... a tak jak tylko o tym pomyślę, to mi się odechciewa... (sorry, musiałem to z siebie wyrzucić
@down
ME sagą raczej (jeszcze?) nie jest, co najwyżej trylogią...
Modifié par xsas7, 17 mars 2012 - 05:22 .
#1329
Posté 17 mars 2012 - 05:19
Zacytuje jeszcze swoją wypowiedź z tematu o Hudsonie. Jet to moja nowa teoria co do tej całej sytuacji, chociaż bardziej prawdopodobne jest zwyczajne DLC z nowym zakończeniem. :
michal9o90 wrote...
A ME jest sagą, co do pomysłu kontynuacji, niezbyt ciekawy, bo nie ma zbyt od czego zacząć, bo to są ostatnie chwile tej galaktyki albo teraz wygrają, albo ten cykl przepadnie.
Z drugiej strony nie zdziwiło by mnie to gdyby się tak stało, ponieważ BW zaliczyło tak kasowy sukces z ME3, jeszcze przed wydaniem gry, brak EK itd., że może postanowili, że zrobią ME4, i na przykład, ME4 zacznie się od tego, że jak wybierzemy zniszczenie żniwiarzy to shepard sie obudzi przed atakiem na baze cerberusa, bo to przecież przed atakiem na cerbera o ile pamiętam to wtedy miał przygode w łóżku i jego ostatnią wizje i mogliby się wytłumaczyć tym, że od tamtej pory zapadł w śpiączkę i jego umysł walczył ze żniwiarzem, aż w końcu wygrał.
Co jest właśnie dziwne, że po skończeniu ME3 można kontynuaowac dalej rozgrywkę ale cofa nas przed atak na baze cerberusa.
I ja bym się nie ździwił takiego ruchu BW, bo seria która przynosi taką kasę, to wątpię, że tak szybko by ją zakończyli, to nie jakaś insytuacja charytatywna a korporacja nastawiona na zyski. WIęc jak szefowie zobaczyli swoje dochody, to pewnie pociągnęli za sznurki.
Ale to tylko moja teoria, nie wiem czy do tego są zdolni BW.
xsas7 wrote...
Za późno, BW samo przecież przyznało się, że grę "tworzyli" wraz z fanami serii... a skoro tak...(...) My możemy kwestionować jakość tego produktu, ale nie mamy prawa na niego wpływać. Koniec, kropka
niestety
ale kolega ma rację, a aszua nie, grę tworzono wraz fanami i wraz
fanami może doznać zmian, taka jest prawda, a jeśli nie, to znaczy, że
nie trzymają się swoich własnych założeń/wypowiedzi.
Modifié par michal9o90, 17 mars 2012 - 05:30 .
#1330
Posté 17 mars 2012 - 05:42
Zacytuję Andersona: "Posłuchaj sam siebie!".michal9o90 wrote...
Zawisza, powiem ci tylko jedno, ty żadnego dowodu nam nie przedstawiłeś, a jedynie zakładasz że masz rację i zakładasz, że twoje dowody są prawdą, aha taaa jasnee, tak samo jak i moje dowody na to, że maszyny czują.
NIE MA W NASZYM REALNYM ŚWIECIE PRAWDZIWEGO AI i pewnie długo nie
będzie, więc nie masz "żadnego dowodu" na poparcie swoich racji, tak
samo jak i ja, nie mam żadnego, że takie istoty mogą posiąść/posiadać
uczucia. Twoje dowody są zwykłymi założeniami, które uważasz za
właściwe.
Wszystko, co ode mnie przeczytałeś (bąź nie), napisałem w oparciu o fabułę serii Mass Effect. Ty bez przerwy się miotasz w swoich śmiesznych oskarżeniach, co już większość tutejszych userów skomentowała z politowaniem. Nie potrafisz prowadzić dyskusji. Prowadzenie dyskusji polega na kulturalnej wymianie zdań. Podałem Ci dowody w oparciu o fabułę gier i proszę teraz o Twoje argumenty. Ty niestety żadnych dowodów nie masz, poza domysłami oraz głupimi oskarżeniami.
Narobiłem się pisząc o Gethach, o EDI o historii Żniwiarzy jaką znamy z gier. Dla Ciebie to nie są dowody? Ty mi ciągle rzucasz domysłami, co tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że to ja mam rację.
Nie masz żadnych dowodów na swoje niczym nie poparte teorie, dlatego rzucasz we mnie oskarżeniami. Proste i logiczne. Wiesz, nawet mi to schlebia.
michal9o90 wrote...
WIęc ja z klimiukiem obstajemy za uczuciami maszyn, ty przeciw i czekamy na rozwój wypadków w naszym świecie, chociaż raczej tego dowiemy się długo po naszej śmierci.
Klimiuk ma nad Tobą tę przewagę, że umie dyskutować. Twoim jedynym dowodem (bo nie Klimiuka, który ani razu nie podpisał się pod Twoimi słowami) na Twoje teorie jest niepewna przyszłość, do której nawet nie dożyjemy. LOL
Skoro już dyskutujesz o grze, która nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, to nie bagatelizuj moich dowodów opartych na jej fabule, gadając mi o prawdziwej SI w rzeczywistym świecie.
Modifié par ZawiszaTheBlack, 17 mars 2012 - 05:46 .
#1331
Posté 17 mars 2012 - 05:49
Modifié par Shaneera, 17 mars 2012 - 05:50 .
#1332
Posté 17 mars 2012 - 06:00
ZawiszaTheBlack wrote...
Po pierwsze, maszyna nie potrafi wyrażać uczuć. To nie leży w jej możliwościach.
Po drugie, istoty śmiertelne nie potrafią stworzyć syntetycznych uczuć.
Po trzecie, Zwiastun uważając się za boskiego, nie wykształciłby uczuć, które byłyby dla niego jedynie ograniczeniem.
Podaj mi chodź jeden dowód, na to, że tak jest w przypadku żniwiarzy? To są tylko twoje założenia w które wierzysz ale nie masz dowodu na to.
Modifié par michal9o90, 17 mars 2012 - 06:01 .
#1333
Posté 17 mars 2012 - 06:07
#1334
Posté 17 mars 2012 - 06:13
#1335
Posté 17 mars 2012 - 06:13
@ArhibaldWest
Dokładnie otóż to, zgadzam się w 100% i dlatego też nie zgadzam się z założeniami Zawiszy, nie neguję jego teorii ale to są tylko założenia.
Modifié par michal9o90, 17 mars 2012 - 06:17 .
#1336
Posté 17 mars 2012 - 06:21
#1337
Posté 17 mars 2012 - 06:26
No ok, można powiedzieć sami twórcy tak powiedzieli, tylko co z elementami układanki "zachowajcie save'wy, może się przydadzą"....., "dziwne nielogiczne zakończenie a przecież obiecywali, że każdy będzie mógł zakończyć tą sagę na swój własny sposób, czyli ten "nasz" sposób to zmiana kredki?"..................oraz ostatnio wypowiedź Hudsona, "że jeszcze usłyszymy o shepardzie"
Może to nic nie znaczy, ale jak dla mnie to tu jest coś nie halo.
Modifié par michal9o90, 17 mars 2012 - 06:27 .
#1338
Posté 17 mars 2012 - 06:28
michal9o90 wrote...
Zawisza przypomne ci tylko jedno, to ty mówiłeś o realiach i na siłę przekonywałeś nas a nawet w samym ME nie ma nigdzie niezbitego dowodu że maszyny nie czują, bo nadal nic nie wiemy o żniwiarzach i moge też próbowac udowodnić swoją rację, wyciągając dowody, które tak samo nie są pewne jak i twoje, chociażby ostatnia rozmowa z legionem i tali, chociażby brak wytłumaczenia legiona, dlaczego użył pancerza sheparda, zamiast coś co było najbliżej i miałoby najlepsze efekty naprawcze. Chociażby troska EDI o Jokera, że nei pozwoli mu zginąć czy innym członkom załogi. Zarówno moje dowody są wątłe jak i twoje. A ty wręcz narzucałeś swoją teorię mówiąc cytuję:
.
Co do realiów... Każdy świat wymyślony na potrzeby gry/książki/filmu opiera się na jakichś realiach. Przykładem mogą być prawa fizyki. Serię ME osadzono w futurystycznej przyszłości. Każda SI jaką spotykamy, jest tylko SI, niczym więcej. Gethy i EDI nie posiadają uczuć. Uczuć nie da się nauczyć. Sztuczna Inteligencja może jedynie odpowiednio reagować na konkretne traktowanie. To jednak nie są wtedy uczucia, tylko zaprogramowane czynności.
Twoja EDI podczas ostatniej rozmowy w grze wciąż opierała się pytaniom o ludzkie odruchy, tłumacząc, że nie zna uczuć.
Legion w promie tuż przed misją na Rannochu również mówił o tym, że nie czuje.
michal9o90 wrote...
Podaj mi chodź jeden dowód, na to, że tak jest w przypadku żniwiarzy? To są tylko twoje założenia w które wierzysz ale nie masz dowodu na to.
Dowody podałem już w dwóch, czy trzech poprzednich postach. Nie mam zamiaru wszystkiego ponownie przepisywać.
ArhibaldWest wrote...
Zwiastun nie ma uczuć? A
czym jest uczucie? Sprecyzujcie.
Uczucia to coś, czego nie posiadają zwierzęta a co dopiero maszyny...
ArhibaldWest wrote...
Sama EDI w rozmowie z Javikiem mówi, że
maszyny cały czas się ulepszają tworząc coś na wzór ewolucji.
Na koniec rozmowy powiedziała, że choć nie są częścią ewolucji, to mimo wszystko są częścią wszechświata.
Uczuć nie da się nauczyć. Sztuczna Inteligencja może jedynie odpowiednio reagować na konkretne traktowanie. To jednak nie są wtedy uczucia, tylko zaprogramowane czynności.
Przeszedłem każdą grę z serii ME. Nasłuchałem się gadania Żniwiarzy. Nie usłyszałem ani jednego słowa wyrażającego emocje. Jak już pisałem, emocje są domeną organików.
Dla maszyn niszczących życie na przestrzeni miliarda lat nie ma miejsca na uczucia, ponieważ uczucia uniemożliwiłyby im zadanie.
ArhibaldWest wrote...
Załóżmy, że Zwiastun "żyje"
miliard lat. W ciągu tego miliarda lat podczas swojej ewolucji mógł
wykształcić coś na kształt uczuć, zrozumieć szeroko pojęte
człowieczeństwo. Dodatkowo nie wiemy w jakim stopniu Żniwiarze są
organiczni, a w jakiej syntetyczni
Wiemy w jakim stopniu są organiczni. Mieliśmy okazję się przekonać będąc wewnątrz Goliatha oraz będąc w Bazie Zbieraczy. Organiki przerabiane są na papkę. Nie wiem jak ta papka miałaby zapewniać Żniwiarzom uczucia.
Weźcie wreszcie przedstawcie mi argumenty oparte na fabule gry...
michal9o90 wrote...
nie neguję jego teorii ale to są tylko założenia.
...oparte tylko i wyłącznie na fabule gry. Ty nie masz żadnych argumentów opartych na grze.
Modifié par ZawiszaTheBlack, 17 mars 2012 - 06:45 .
#1339
Posté 17 mars 2012 - 06:44
ZawiszaTheBlack wrote...
"Każda SI jaką spotykamy, jest tylko SI, niczym więcej. Gethy i EDI nie posiadają uczuć. Uczuć nie da się nauczyć. Sztuczna Inteligencja może jedynie odpowiednio reagować na konkretne traktowanie. To jednak nie są wtedy uczucia, tylko zaprogramowane czynności."
PODAJ DOWÓD!!! Wytłumacz mi, bo ja widze tylko, że na siłę ciśniesz mi swoją teorię, gdzie masz dowód na to, że EDI nie czuje, ile to razy w życiu człowiek mówi coś tylko dlatego, że w to czy tamto nie wierzy i chce na siłę utrzymać swoją teorię, dlatego też z tego powodu mam wierzyć EDI czy legionowi? Jak mogę to wziąść za pewnik, skoro oni nawet mogą sobie nie zdawać sprawy, ze właśnie odczuwają/czują, ktoś kto nigdy tego nie znał a nagle zaczął tego używać, skąd będzie wiedział, że to właśnie uczucie. Też na miejscu takiej EDI, bym się tłumaczył znając swój dawny świat, że to nie są uczucia, a zwykła kalkulacja.
Przychodzi mi od razu na myśl serial Star Trek i nasz kochany Spock, prawie identyczna analogia, z tym tylko, że tu łatwiej bo on był istotą organiczną.
PS: A ja ci ciągle podaje dowód, że Legion nie wiedział, niepotrafił odpowiedź, dlaczego właśnie użył pancerzu komandora sheaprda, a zadał shepard dokładne pytanie, dlaczego użył jego pancerza, on żeby załatac dziurę, a shepard, dlaczego nei naprawiłeś się wcześniej, albo czyms innym. Legion: Brak Danych dla mnie jest to wystarczający powód, aby nie zgadzać się z twoją tezą, tak samo jak to, że EDI stwierdziła, że chce oddac życie w obronie załogi a szczególnie Jokera, jest to z punktu logicznego maszyny nielogiczne.
Także sorry, mnie twoje dowody nie przekonują.
ZawiszaTheBlack wrote...
...oparte tylko i wyłącznie na fabule gry. Ty nie masz żadnych argumentów opartych na grze.
Już trzy razy pisałem swoje argumenty, jak nie więcej, nie wiem może nie zauważyłeś to przepraszam, zdaża się, ale w tym poście powtórzyłem je kolejny raz, może teraz zauważysz to nie musiałbys kłamać namój temat.
Uśmiałem się sorry, a może jeszcze mi powiesz, że ból to iluzja.ZawiszaTheBlack wrote...
Uczucia to coś, czego nie posiadają zwierzęta a co dopiero maszyny...
Modifié par michal9o90, 17 mars 2012 - 07:08 .
#1340
Posté 17 mars 2012 - 06:45
Uczucia - jak np.fascynacja?
Zapominasz, że zarówno EDI i Gethy to SI, a Żniwiarze to nie SI
Znasz cały proces tworzenia Żniwiarza, bo możliwe, że istnieje coś organicznego oprócz tworzenia papki i nadal nie wiemy w jakiś stopniu są syntetykami
#1341
Posté 17 mars 2012 - 06:56
Modifié par BoryZPL, 17 mars 2012 - 06:57 .
#1342
Posté 17 mars 2012 - 06:56
#1343
Posté 17 mars 2012 - 07:01
"Naukowcy biorący udział w badaniach pracują teraz nadmichal9o90 wrote...
PODAJ DOWÓD!!!
oprogramowaniem, które umożliwi robotom uczenie się, kiedy człowiek jest
smutny, radosny lub rozgniewany. Dzięki temu roboty przyszłości będą
mogły reagować z ludźmi w codziennych sytuacjach, w elastyczny i
bardziej autonomiczny sposób.
Nauka emocji stanie się możliwa poprzez zastosowanie sieci sztucznych
neuronów, dostosowanych do różnych i zmieniających się danych
wejściowych. Właśnie takie dane, w czasie interakcji z człowiekiem, będą
odbierane przez roboty.
Używając kamer i innych czujników, już proste roboty, budowane z
powszechnie dostępnych elementów, rozpoznawały wyraz twarzy i głos,
będąc blisko rozpoznania stanu emocjonalnego ludzi. Technologia, by było
to w pełni możliwe, musi zaangażować wiele dziedzin – robotyki,
neurologii, psychologii – wszystko by rozumieć zachowania człowieka.
Proces uczenia się robota, będzie podobny do sposobu w jaki uczą się
dzieci – przez obserwacje ludzi w otoczeniu.
Dr Lola Canamero, koordynator projektu mówi, że działania robotów
oprą się na zasadzie sprzężenia zwrotnego. Gdy ktoś będzie okazywał
strach czy ból, robot może nauczyć się zmieniać swoje zachowanie. Może
zmienić wygląd na mniej groźny lub się wycofać."
Tak więc wiemy już, że robot może być ZAPROGRAMOWANY do reagowania na ludzkie zachowanie. To nie zmienia faktu, że wciąż nie jest w stanie sam wyrażać uczuć.
A teraz coś z Wikipedii:
"Sztuczna inteligencja ma dwa podstawowe znaczenia:
- jest to hipotetyczna inteligencja realizowana w procesie inżynieryjnym, a nie naturalnym;
- jest to nazwa technologii i dziedzina badań naukowych informatyki na styku z neurologią, psychologią i ostatnio kognitywistyką oraz także systemiką, a nawet z współczesną filozofią.
Głównym zadaniem badań nad sztuczną inteligencją w drugim znaczeniu jest konstruowanie maszyn i programów komputerowych zdolnych do realizacji wybranych funkcji umysłu i ludzkich zmysłów niepoddających się prostej numerycznej algorytmizacji. Problemy takie bywają nazywane AI-trudnymi i zalicza się do nich między innymi:
- podejmowanie decyzji w warunkach braku wszystkich danych
- analiza i synteza języków naturalnych
- rozumowanie logiczne/racjonalne,
- dowodzenie twierdzeń,
- gry logiczne, jak np. szachy czy go
- zarządzanie wiedzą, preferencjami i informacją w robotyce
- systemy eksperckie i diagnostyczne."
Widzę już, że plączesz się w swoich wypowiedziach. Najpierw jako swoje dowody podajesz EDI "martwiącą się" o Jokera a potem Legiona, który użył fragmentu uzbrojenia Shepard/a. Teraz negujesz dowody, które ja podaję w oparciu o te postaci.michal9o90 wrote...
Wytłumacz mi, bo ja widze tylko, że na siłę ciśniesz mi swoją teorię, gdzie mam dowód na to, że EDI nie czuje, ile to razy w życiu człowiek mówi coś tylko dlatego, że w to czy tamto nie wierzy i chce na siłę utrzymać swoją teorię, dlatego też z tego powodu mam wierzyć EDI czy legionowi?
To co napisałeś, jest nielogiczne. Ktoś, kto nigdy nie doświadczył pięści na policzku, z całą pewnością zda sobie sprawę z nowości, jaką będzie ten cios.michal9o90 wrote...
Jak mogę to wziąść za pewnik, skoro oni nawet mogą sobie nie zdawać sprawy, ze właśnie odczuwają/czują, ktoś kto nigdy tego nie znał a nagle zaczął tego używać, skąd będzie wiedział, że to właśnie uczucie. Też na miejscu takiej EDI, bym się tłumaczył znając swój dawny świat, że to nie są uczucia, a zwykła kalkulacja.
Legion nie martwił się ani nie miał oporów przed ratowaniem nas z bombardowanego krążownika. EDI została zaprogramowana na wszelkie możliwe działania, sprzyjające załodze. Nie miałaby oporów przed "śmiercią", to logiczne. Ktoś, kto nie posiada uczuć nie czuje strachu przed unicestwieniem.michal9o90 wrote...
Legion: Brak Danych dla mnie jest to wystarczający powód, aby nie zgadzać się z twoją tezą, tak samo jak to, że EDI stwierdziła, że chce oddac życie w obronie załogi a szczególnie Jokera, jest to z punktu logicznego maszyny nielogiczne.
Twój problem polega na tym, że choćbym uderzył Cię pięścią w nos, to i tak uparcie obstawał byś przy tym, że to kopniak. Ciebie nie przekonują żadne dowody, które negują i poddają w wątpliwość Twoje słowa.michal9o90 wrote...
Także sorry, mnie twoje dowody nie przekonują.
Modifié par ZawiszaTheBlack, 17 mars 2012 - 07:10 .
#1344
Posté 17 mars 2012 - 07:05
Dostaliśmy zakończenie owszem złe wiele jest niedociągnięć z nim związanych.....a co jeśli tak miało właśnie być?! co jeśli BW chciał takiej burzy mózgów a tu bach za miesiąc lub coś w tym stylu powie "kochani to jeszcze nie koniec".
Szczerze tylko dzięki mojej teorii na ten temat nie wyrzuciłam tej gry przez okno (14p) pięknie by leciała jak Normandia ch** wie gdzie....
#1345
Posté 17 mars 2012 - 07:09
Zdecyduj się wreście.
PS: nie płacze w swoich wypowiedziach, siedzę właśnie sobie spokojnie przed kompem i na chłodno analizuję twoje wypowiedzi, wtrącając co nie co przekory. Czemu piszesz, że wiesz jak ja się zachowuje.
DLa mnie jest logiczne, że jak czegoś nie znam, to nie zdam sobie sprawy od razu kiedy tego zaczne używać, a przykłąd uderzenia, to reakcja naszego organizmu, to są uczucia fakt (chociaż według ciebie nie, bo zwierzęta nie mają uczuć według ciebie) ale to są uczucia wywołane tym, ze jesteśmy organiczni i to jest reakcja chemiczna na bodziec. Uczucia miłości, szacunku, koleżństwa itd. itd. to owiele głebsze sprawy, które nie są wywoływane przez tak proste bodźce.
A skoro jest to futurystyczny świat tlyko po cześci oparty o nasze realnia, to nie mam powodu wierzyć, że twoje racje są właściwe.
Tak samo futurystycznym światem jest Star Trek i lud taki jak Spock, nawet on nie zdawał sobie sprawy z początku z uczuć, bo nigdy ich nie znał i nie używał. Tak samo mogę to zastosować do maszyn, nie mają pojęcia czym to jest, i próbują to wytłumaczyć że to zimna kalkulacja.
Modifié par michal9o90, 17 mars 2012 - 07:20 .
#1346
Posté 17 mars 2012 - 07:10
KingofElvens wrote...
A ja mam pytanie trochę z innej bańki. Mianowicie ukończyłem już ME3 z zakończeniem, w którym Żniwiarze zostają zniszczeni (czerwony wybuch) i żadnej wzmianki o Shepardzie czyli zapewne nie żyje. Oczywiście nie spocznę póki nie uzyskam najlepszego możliwego zakończenia czyli oddychający Shepard po zniszczeniu Żniwiarzy. Wiem tylko, że jeśli chcemy ocalić Sheparda to musimy mieć siłę naszej floty przekraczającą 5000 i chyba natrzaskane po 100% na mapie rejonów galaktyki w multi. A teraz pytanie: czy posiadając save już po ukończeniu gry i rozpoczniemy w tej samej grze ostatnią misję, którą rozpoczyna atak na bazę Cerberusa to może się zmienić zakończenie? Trochę pomieszałem, ale mam nadzieje, że zrozumiecie o co mi chodzi.
Da sie tak zrobić, przynajmniej ja tak zrobiłam - wkurzona na nagły zgon swojej Shepardzicy odpaliłam multi, nabiłam kilka procent, odpaliłam save sprzed wycieczki na Ziemię i Shep dycha. I wcale nie trzeba 100%, tylko tyle, żeby wymiernej siły było powyżej 4k.
#1347
Posté 17 mars 2012 - 07:14
A to dobre. xDmichal9o90 wrote...
Powiem jedno, dlaczego, w jednej chwili każesz mi sie opierac na świecie z gry a w drugiej na naszym świecie?
Zdecyduj się wreście, bo się chwytasz wszystkiego jak tonący brzytwy aby postawić na swoim
To, co napisałeś, odnosi się właśnie do Ciebie. Ja bez przerwy opieram swoje wypowiedzi na nauce oraz na fabule. Ty natomiast rzucasz takimi tekstami. Pisałem wcześniej, że źle robisz opierając się na PRZYSZŁOŚCI, KTÓREJ NAWET NIE DOŻYJEMY. Do tego ogranicza się Twoja argumentacja oparta na rzeczywistości.
Staram się na każdej płaszczyźnie udowodnić, że nie masz racji. Dlaczego? Ponieważ Mass Effect to futurystyczna przyszłość, tak więc gry oparte są na rzeczywistości.
Widzę, że skończyły Ci się już argumenty. Pozostaje Ci jedynie oskarżanie mnie o różne rozmaitości.
Modifié par ZawiszaTheBlack, 17 mars 2012 - 07:21 .
#1348
Posté 17 mars 2012 - 07:15
Anita_Blake wrote...
KingofElvens wrote...
A ja mam pytanie trochę z innej bańki. Mianowicie ukończyłem już ME3 z zakończeniem, w którym Żniwiarze zostają zniszczeni (czerwony wybuch) i żadnej wzmianki o Shepardzie czyli zapewne nie żyje. Oczywiście nie spocznę póki nie uzyskam najlepszego możliwego zakończenia czyli oddychający Shepard po zniszczeniu Żniwiarzy. Wiem tylko, że jeśli chcemy ocalić Sheparda to musimy mieć siłę naszej floty przekraczającą 5000 i chyba natrzaskane po 100% na mapie rejonów galaktyki w multi. A teraz pytanie: czy posiadając save już po ukończeniu gry i rozpoczniemy w tej samej grze ostatnią misję, którą rozpoczyna atak na bazę Cerberusa to może się zmienić zakończenie? Trochę pomieszałem, ale mam nadzieje, że zrozumiecie o co mi chodzi.
Da sie tak zrobić, przynajmniej ja tak zrobiłam - wkurzona na nagły zgon swojej Shepardzicy odpaliłam multi, nabiłam kilka procent, odpaliłam save sprzed wycieczki na Ziemię i Shep dycha. I wcale nie trzeba 100%, tylko tyle, żeby wymiernej siły było powyżej 4k.
Tak naprawdę to nawet nie trzeba odpalać multi, jak grałam pierwszy raz nabiłam 7k i to wystarczyło, wszystkie misje główne i poboczne + skany wszystkich planet nic nie pominełam.
#1349
Posté 17 mars 2012 - 07:21
#1350
Posté 17 mars 2012 - 07:24
Modifié par michal9o90, 17 mars 2012 - 07:25 .




Ce sujet est fermé
Retour en haut





