(Spoilery) Zakończenia ME3
#1426
Posté 18 mars 2012 - 04:27
#1427
Posté 18 mars 2012 - 04:52
Jednak dla mnie jest to też dowodem aby nie wierzyć w to, że od początku chcieli takiego końca.
Zresztą można to też wziąść jeszcze z jednej strony, a czemu nie chcieliby takiego końca co? Przecież jeśli chcieli wydać nowe zakończenie w DLC, TO WŁAŚNIE TAKI KONIEC CHCIELI W ME3 JAKI DALI, a reszte ukrywali lub chcieli od początku zrobić ME4 a tylko gadali że nie, żeby zszokować fanów, wtedy jeszcze bardziej, pasuje stwierdzenie, że właśnie takiego zakończenia chcieli w ME3. Mnie od samego początku zabawy z ME3 nie pasował ten motyw z chłopakiem, mówiłem sobie to nie jest w stylu ani tej gry ani w stylu Bioware.
Modifié par michal9o90, 18 mars 2012 - 04:58 .
#1428
Posté 18 mars 2012 - 04:54
@RobinEJ - szczerze? Jeśli mam powoływać się na informację z The Last Hours, to raczej developerzy puszczają w niej oko do zwolenników teorii indoktrynacji. Zauważcie, że jest tam fragment, w którym mówią, iż rozważali scenę, w której Shepard znajduje się pod pełną kontrolą Żniwiarzy, ale z niego zrezygnowali, bo gameplayowo by to nie wypaliło. A co jeśli nie porzucili tej koncepcji i zamiast "pełnej indoktrynacji" będzie "częściowa"?
Pozdrawiam.
#1429
Posté 18 mars 2012 - 04:59
@Piotrek66 zgadzam się w cale nie musieli tej opcji porzucić
Modifié par michal9o90, 18 mars 2012 - 05:00 .
#1430
Posté 18 mars 2012 - 05:05
Piotrek66 wrote...
Gry, filmy, książki, ich fabuły, zakończenia mają to do siebie, że mogą jednym przypaść do gustu, a drugim nie. Nikomu się nie dogodzi. Jeden lubi pomidorową, a drugi rosół. Zwłaszcza, że nie wszyscy psioczą na zakończenie ME3 (choć można odnieść takie wrażenie przeglądając tutejsze fora).
Nic bardziej błędnego.
Filmy, książki tak. To są zamknięte dzieła. Każda z książek ze świata dysku (przykładowo) toczy się i kończy tak, jak sobie Prattchett umyślił. On wymyślił ten świat i on go od początku do końca buduje.
Film to samo, ale tu już wchodzi w grę większa grupa twórców. Scenarzysta, reżyser, aktorzy- wszyscy oni tworzą zamknięte dzieło, które widz ogląda i ocenia. I mu się podoba, lub nie. Jeśli tak, to obejrzy jeszcze raz, a może kilka. A może kilkaset razy, jak ja Gwiezdne Wojny.
Z grami, a zwłaszcza grami wyboru jest inaczej. Grupa ludzi tworzy świat, tworzy historię (opowiada), ale tworzy tak, by gracz miał na nią wpływ. Gracz decyduje w kluczowych momentach i stara się podążać taką drogą, żeby finał mu pasował. Jeśli zaś finał, bez względu na różnorodność dróg w trakcie grania jest taki sam de facto?
No to po co trudzić się i mieć dylematy moralne, jeśli i tak wszystko szlag jasny trafi?
Szumne słowa- dylematy moralne- ktoś powie. Owszem, ale nawet jeśli to tylko gra, to była/jest ona częścią życia graczy. Ludzie poświęcają jej swój czas. Utożsamiają się z bohaterami w sposób o niebo poważniejszy niż z bohaterami filmów, czy seriali. Dokonując wyborów narażają się na takie, a nie inne emocje. Więc i dylematy mają tu miejsce. Choć to tylko gra.
Ale jedna z najważniejszych gier w historii i wcale niepotrzebne jej było niesamowite zakończenie. Zostałaby zapamiętana na lata i bez tego.
To swiadczy o niesamowitej megalomanii twórców.
Jedna z najlepszych gier, a tu jeszcze takie oświadczenia- "nie chcemy, żeby została zapomniana".
Czegóż jeszcze chcą. Niesamowity sukces to za mało?
Jeśli tak zależało studiu BioWare na takim zakończeniu, żeby było takie, jakie oni sobie umyślili, to powinni zrobić fim, a nie grę. Wtedy by mogli wcisnąć każdą swoją ideę. I nie byłoby pisków, że źle się kończy/dobrze się kończy.
Kończył by się tak, jak sobie by reżyser zażyczył.
Jeśli dali nam możliwość pokierowania grą tak, że zachowywaliśmy, bądź traciliśmy członków ekipy. Że przeżywaliśmy lub ginęliśmy, to teraz też powinniśmy mieć do tego prawo.
Takie jest zbójeckie prawo gracza- zakończyć grę po swojemu. Choćby to miałby być najbardziej rzygotliwy Happy End, tudzież wszyscy giną, a zwłaszcza protagonista . A twórcy winni być konsekwentni w tworzeniu dzieła.
To nie jest gra Limbo, w której jest tylko jeden kierunek. I tu rzeczywiście podobieństwo do kina, czy literatury jest ogromne.
Howgh
P.S.: W dwójce nie straciłem nikogo z ekipy. Ktoś miał takiego save'a?
Kogo mamy wtedy na pokładzie zamiast Garrusa i Tali? Kto idzie na rakni zamiast Grunta. Kto leczy geno****ium zamiast Mordina? Kto zamiast Legiona? Itepe?
Modifié par Shaar QelKressh, 18 mars 2012 - 05:11 .
#1431
Posté 18 mars 2012 - 05:12
#1432
Posté 18 mars 2012 - 05:14
Jakiś czas temu ktoś na oficjalnym twitterze zadał pytanie czy Shep został indoktrynowany na końcu , padła odpowiedź "everything is possible"
Jasne że brzmi to "może tak a może nie" ale to już coś
Zresztą napisałem nie tylko ja że nawet jeśli nie mieli tego w planach będą musieli pomyśleć o ich zmianie
Zakończenie ma tyle nielogicznych wątków że pozostawienie tego w takiej formie będzie dla nich katastrofą, ludzie po prostu się wyprą gier tej firmy, ktoś może się teraz śmiać ale wydaje mi się że seria Mass Effect ma jednych z najbardziej zatwardziałych fanów i tak szybko nie zapomną tego firmie co nie wyjdzie im pod względem finansowym na dobre
Jak ładnie ktoś powiedzia łtrzeba cisnąć ich jak tylko się da
Mam zamiar często udzielać się na angielskim socialu i robić co się da żeby seria dostała godne zakończenie a powstało już kilka wątków stworzonych przez samo BW (np ten przez Jessice Merizan) w których można dzielić się opiniami i pomysłami
#1433
Posté 18 mars 2012 - 05:14
Z tego co słyszałem, musi co najmniej kilka tych najwazniejszych przeżyć, inaczej nie da rady kontynuować
Ale brednie, każdy jest do zastąpienia.
Kogo mamy wtedy na pokładzie zamiast Garrusa i Tali? Kto idzie na rakni zamiast Grunta. Kto leczy geno****ium zamiast Mordina? Kto zamiast Legiona? Itepe?
Garrus i Tali nie mają zastępców w ekipie. Tali zastępuje Shal'Raan, ale tylko w wątku quarianie/gethy. Mordina zastępuje ten salarianin z początku misji na Sur'kesh, Grunt ma jakiegoś randomowego kroganina jako subsytut. Legiona uploadowali do innej platformy, tylko nie pamięta Shepa.
#1434
Posté 18 mars 2012 - 05:28
Taak, dzielić opiniami i pomysłami. Bardzo chętnie wybiorę się na angielskiego sociala i poczytam hejty na BW. Ale próbować naciskać można.Hitokiri83 wrote...
Mam zamiar często udzielać się na angielskim socialu i robić co się da żeby seria dostała godne zakończenie a powstało już kilka wątków stworzonych przez samo BW (np ten przez Jessice Merizan) w których można dzielić się opiniami i pomysłami
#1435
Posté 18 mars 2012 - 05:44
Wściekłym być można ale więcej osiągniemy prowadząc z nimi dialog a nie najeżdżać, hejtować i obrażać przy każdej okazji
Bardzo liczę na dodatkowe zakończenie ale nie osiągniemy go zachowując się jak dzieci w piaskownicy, nikt nas nie będzie traktował poważnie
#1436
Posté 18 mars 2012 - 05:51
PS. Oczywiście zachowując pełną kulturę bo inaczej oleją nie tylko nas ale i calą społeczność fanów serii.
Modifié par Shaneera, 18 mars 2012 - 05:53 .
#1437
Posté 18 mars 2012 - 06:06
Myślę że nasze spostrzeżenia i tok myślenia jest podobny jak na angielskim socialu więc oryginalny nie będę
Właśnie o to chodzi żeby nie dać im spokoju, niech wiedzą że zrobili coś nie do przyjęcia, a na pewno liczą że sprawa ucichnie za jakiś czas
#1438
Posté 18 mars 2012 - 06:11
#1439
Posté 18 mars 2012 - 06:14
#1440
Posté 18 mars 2012 - 06:16
#1441
Posté 18 mars 2012 - 06:20
Chciałbym, żeby to było dzieło przez duże De.
Koniec jednak powoduje, że owo de się z lekka kurczy ze wstydu.
#1442
Posté 18 mars 2012 - 06:23
1 Małe różnice w filmach z zakończenia ( ksero chyba działa ).
2 Na końcu pojawiają się towarzysze, z którymi biegliśmy do promienia na cytadele ( zwiastunowi przesunął się chyba celownik i spudłował).
3 Wybory dokonywane podczas gry i te z romansu nie mają prawie w ogóle sensu w zakończeniu. Gdyby dodali jeszcze tablice jak w Dragon Age I, na których ukazane by były przyszłe losy ras, planet i towarzyszy.
4 ja chcę Happy Endu ( ziemski radny Shepard brzmi super no nie?). Rozumiem śmierć, poświęcenie, patos, ale domniemane przebudzenie Sheparda po zniszceniu i kontroli nie jest tym czego oczekiwałem. Tak, czy inaczej ranny, poparzony itp. itd. wiele już nie zdziała. Niech chociaż spojrzy na to co dokonał ( obojętnie żywy czy nie ).
Same zakończenia są w porządku, ale wymagają jakiegoś rozbudowania.
I miły byłby jakiś wielki czarny charakter, którego moglibyśmy posłać osobiście daleko w przestrzeń (jak ludzki żniwiarz i Suweren-Saren w poprzednich częściach).
Mass Effect 3 kupiłem w pre orderze w wersji kolekcjonerskiej. Kupiłem ją niewiele się zastanawiając. W końcu Bioware - oni umieją robić gry. Nawet DA 2 był niezły (też nabyłem w pre orderze). Mam nadziej, że nie jest to ostania ich gra jaką nabyłem.
#1443
Posté 18 mars 2012 - 06:23
PS. Brak im pomysłów ... a być może rzeczywiście ktoś im namieszał w komputerach że musieli zrobić tak a nie inaczej...coś znaleźli i chcą to wykorzystać później ..kto ich wie....sam juz nie wiem co pisać zeby wychodziło poważnie...
#1444
Posté 18 mars 2012 - 06:27
#1445
Posté 18 mars 2012 - 06:28
Modifié par BoryZPL, 18 mars 2012 - 06:29 .
#1446
Posté 18 mars 2012 - 06:29
Gra ucierpiała przez ten wyciek scenariusza. Wszystko musieli zmieniać i zakończenie najbardziej na tym ucierpiało.
Lol. Tak się składa, że po premierze sobie wyciek przeczytałem i 99% rzeczy tam zawartych się zgadza z tym, co jest w grze. Różnice są tylko w braku Omegi no i w endingu. Po drodze jeszcze jakieś pierdoły się znalazły, ale one są nieistotne akurat.
#1447
Posté 18 mars 2012 - 06:29
Burza wśród dotychczasowych nabywców
Zalety- rozgłos + przyszłe właściwe zachowanie się firmy ( naprawienie niedopatrzenia)
Wady- nadwyrężenie zaufania dotychczasowych nabywców
Modifié par Gallahard, 18 mars 2012 - 06:32 .
#1448
Posté 18 mars 2012 - 07:11
Jeśli naprawdę okaże się, że będzie jakieś DLC z właściwymi zakończeniami, ale będzie dodatkowo płatne, to odpuszczam sobie kompletnie temat tej gry, a produkty EA/Bioware będą dla mnie istniały tylko jako torrentowe linki.
#1449
Posté 18 mars 2012 - 07:33
Btw. http://social.biowar.../index/10119191
O i jeszcze serdecznie dziękuję temu kto dał tu link do piosenki Wintersun, kolesie talent mają
#1450
Posté 18 mars 2012 - 07:40
Shaar QelKressh wrote...
Piotrek66 wrote...
Gry, filmy, książki, ich fabuły, zakończenia mają to do siebie, że mogą jednym przypaść do gustu, a drugim nie. Nikomu się nie dogodzi. Jeden lubi pomidorową, a drugi rosół. Zwłaszcza, że nie wszyscy psioczą na zakończenie ME3 (choć można odnieść takie wrażenie przeglądając tutejsze fora).
Nic bardziej błędnego.
Filmy, książki tak. To są zamknięte dzieła. Każda z książek ze świata dysku (przykładowo) toczy się i kończy tak, jak sobie Prattchett umyślił. On wymyślił ten świat i on go od początku do końca buduje.
Film to samo, ale tu już wchodzi w grę większa grupa twórców. Scenarzysta, reżyser, aktorzy- wszyscy oni tworzą zamknięte dzieło, które widz ogląda i ocenia. I mu się podoba, lub nie. Jeśli tak, to obejrzy jeszcze raz, a może kilka. A może kilkaset razy, jak ja Gwiezdne Wojny.
Z grami, a zwłaszcza grami wyboru jest inaczej. Grupa ludzi tworzy świat, tworzy historię (opowiada), ale tworzy tak, by gracz miał na nią wpływ. Gracz decyduje w kluczowych momentach i stara się podążać taką drogą, żeby finał mu pasował. Jeśli zaś finał, bez względu na różnorodność dróg w trakcie grania jest taki sam de facto?
No to po co trudzić się i mieć dylematy moralne, jeśli i tak wszystko szlag jasny trafi?
Szumne słowa- dylematy moralne- ktoś powie. Owszem, ale nawet jeśli to tylko gra, to była/jest ona częścią życia graczy. Ludzie poświęcają jej swój czas. Utożsamiają się z bohaterami w sposób o niebo poważniejszy niż z bohaterami filmów, czy seriali. Dokonując wyborów narażają się na takie, a nie inne emocje. Więc i dylematy mają tu miejsce. Choć to tylko gra.
Ale jedna z najważniejszych gier w historii i wcale niepotrzebne jej było niesamowite zakończenie. Zostałaby zapamiętana na lata i bez tego.
To swiadczy o niesamowitej megalomanii twórców.
Jedna z najlepszych gier, a tu jeszcze takie oświadczenia- "nie chcemy, żeby została zapomniana".
Czegóż jeszcze chcą. Niesamowity sukces to za mało?
Jeśli tak zależało studiu BioWare na takim zakończeniu, żeby było takie, jakie oni sobie umyślili, to powinni zrobić fim, a nie grę. Wtedy by mogli wcisnąć każdą swoją ideę. I nie byłoby pisków, że źle się kończy/dobrze się kończy.
Kończył by się tak, jak sobie by reżyser zażyczył.
Jeśli dali nam możliwość pokierowania grą tak, że zachowywaliśmy, bądź traciliśmy członków ekipy. Że przeżywaliśmy lub ginęliśmy, to teraz też powinniśmy mieć do tego prawo.
Takie jest zbójeckie prawo gracza- zakończyć grę po swojemu. Choćby to miałby być najbardziej rzygotliwy Happy End, tudzież wszyscy giną, a zwłaszcza protagonista . A twórcy winni być konsekwentni w tworzeniu dzieła.
To nie jest gra Limbo, w której jest tylko jeden kierunek. I tu rzeczywiście podobieństwo do kina, czy literatury jest ogromne.
Howgh
Właśnie to chyba najbardziej męczy przy zakończeniu. BioWare od samego początku serii stworzyło poczucie konsekwencji z dokonywanych wyborów, a w zakończeniu ME3 nagle się od tego odcięło co moim zdaniem wywołało największy zamęt.




Ce sujet est fermé
Retour en haut






