(Spoilery) Zakończenia ME3
#1476
Posté 18 mars 2012 - 09:58
Idąc takim tokiem rozumowania, to czemu w ogóle całej gry nie stopują przed wydaniem co?
Przecież na torrentach często są gry jeszcze przed premierą i to już z crackiem a to gorsze, niż wyciek scenariusza, a nie zmienia się nagle całej gry. takie pieprzen... o musowej zmianie jest dla mnie niezrozumiałe.
#1477
Posté 18 mars 2012 - 09:59
Owszem jestem w stanie zrozumieć niebieskich, którzy przemierzali galaktykę czyniąc dobro wszem i wzdłuż, sadząc kwiatki, tuląc dzieci i kobiety oraz pomagając staruszkom w zakupach i przechodzeniu przez pasy zdenerwowanie, że ich Shep nie spoczął z wieńcem laurowym na skroniach wśród powszechnej czci i uwielbieniu na tronie generalissimusa galaktyki, otoczony wszystkimi przyjaciółmi i LI u boku, oraz jako haremem resztą odtrąconych, dobrotliwie sprawując władzę i wychowując liczne potomstwo po koniec swych dni. Do tego powinien jeszcze, obdarzony swą mocą uzdrowić Thane'a i spowodować zmartwychwstanie postaci poległej w ME1. xD
Mój Shep był brudny, ziemski wyrzutek, od młodości w wojsku, nie patrzący na środki tylko brnący do celu, z naczelną zasadą "ludzkość ma ocaleć a resztę niech piekło pochłonie" czyli pełna czerwień.
O ile w ME1 wybory nie były jeszcze tak rozbudowane to z dwójki wyszedłem z pełnym wypasem, nikt nie zginął, Gethy przeprogramowane (to był mały błąd jednak) i statek Zbieraczy przekazany Cerberom (to był już duży błąd). Od początku części trzeciej jakoś zdałem sobie sprawę że wesoło nie będzie w tej walce, i nie pomyliłem się. Zawierając tajne porozumienie z Salarianami odnośnie pomocy musiałem sam zamordować przyjaciela, co zaowocowało pomocą obu stron odwiecznego konfliktu Krogan i Salarian, z czego ci pierwsi zostali przeze mnie oszukani, ale to dla dobra ziemi. Z tego samego powodu musiałem zabić drugiego przyjaciela, Wrexa który dowiedział się o moich machlojkach z Salarianami. Musiałem przez błędny wybór patrzeć na śmierć dziewczyny, bo wybierając Gethy doprowadziłem do anihilacji Quarian, czego ona nie zdzierżyła i rzuciła się ze skały. Ale parłem dalej, z jedną myślą, "ocalić ziemię" i udało się, a to że przy tym zginąłem? Po tym wszystkim co przeszedł Shep to była wręcz nagroda dla niego.
Tak więc poza jednym totalnym Failem ze strony BW za jaki uznaję sprawę z pokazaniem Tali uważam że zarówno sama gra jak i jej możliwe zakończenia są świetne, właśnie przez pozostawienie niedomówień i możliwości wysnucia własnych wniosków. A wybranie opcji symbiozy i zobaczenie uśmiechniętych i przytulonych Jokera i EDI, bezcenne.
Za to wybranie kasacji żniwiarek przy wysokiej ilości zebranych jednostek raczy nas na koniec migawką żywego... no właśnie kogo? Wszyscy tu z uporem Antka policmajstra twierdzą że
Shep przeżył, a ja widzę tylko zarys postaci pod gruzami z blachą N7, czy to Shep? Może, ale równie dobrze może być jakikolwiek bezimienny żołnierz Przymierza z klasyfikacją N7, wszystko jest możliwe...
#1478
Posté 18 mars 2012 - 10:00
#1479
Posté 18 mars 2012 - 10:09
Po prostu trzeba przy KAŻDEJ możliwości użyć podczas rozmowy z TIMem opcji renegade/paragon. Możliwe, że przeoczyliście tą na Marsie, która jest sprytnie ukryta.
#1480
Posté 18 mars 2012 - 10:15
klimuk777 wrote...
Co do tej opcji paragon/renegade przy ostatniej rozmowie z TIMem... Zacytuję siebie:Po prostu trzeba przy KAŻDEJ możliwości użyć podczas rozmowy z TIMem opcji renegade/paragon. Możliwe, że przeoczyliście tą na Marsie, która jest sprytnie ukryta.
Ano możliwe niechcący przewinełem dialog i wcisneło mi losowy tekst brawo bio za taki zabieg który może rozdupczyć idealistom scenkę z Andersonem na szczęści postanowiłem go zastrzelić opcją renegata to sobie z nim pogadałem.
#1481
Posté 18 mars 2012 - 10:29
Śmierć Shepa jest jak najbardziej ok ale cały ciąg nielogicznych zdarzeń po trafieniu Zwiastuna trzeba poprawić i zwiększyć znaczenie decyzji podjętych w poprzednich cześciach
Według mnie najlepszą opcją jest że po trafieniu zwiastuna wszystko jest próba indoktrynacji, czerwona opcja, Shep próbuje zniszczyć żniwiarzy, indoktrynacja się nie powiodła i budzi się w tych ruinach, ktoś go odnajduje i stawia na nogi, fight continue
Przynajmniej taką mam wizję
#1482
Posté 18 mars 2012 - 11:25
Plus najważniejsze dziury w fabule, postacie ci towarzyszące, się w kilka chwil uczą teleportacji na normandie, bo już pomijam te z obozu jak się rozmawiało, bo mogły zwiać na normandie od razu jak my parliśmy z atakami na ziemi. Ale mówię o tych co do promienia z tobą biegły a drugi szkopuł, to shepard uczący się w sekunde teleportacji po tym jak rozsadziło cytadele a on nagle w gruzach na ziemi łapie oddech. No tak to jest bardzo logiczne. Rzeczywiście BW za dużo się naooglądało Matrixa.
Powtórzę w skrócie błędy niedowybaczenia:
- teleportujący się członkowie oddziału szarżującego na promień
- teleportujący się w sekunde shepard z rozsadzenia cytadeli
- jeszcze można dodać, uciekający Joker przed falą niebieską i zieloną, która de facto nic nie powinna mu zrobić, jedynie ucieczka przed czerwoną falą jest zrozumiała.
#1483
Posté 18 mars 2012 - 11:45
hmm, rozumiem, że Tobie akurat zakończenie się podoba, styl w którym sporo rzeczy jest niedopowiedzianych widocznie wpasował się w Twoje preferencje. I niby o gustach się nie dyskutuje ale.. No po prostu muszę Ci powiedzieć, że nie masz racji (i to się tyczy wszystkich którzy uważają, że "zakończenie było świetne" właśnie za to jakie było).
Dlaczego nie macie racji?
Ponieważ ostatnie 30 minut to nie jest czas i miejsce na zmienianie całej konwencji gry. Jeżeli gra od samego początku, od momentu w którym widzimy Sheparda idącego przez świeżo wypuszczoną na przetestowanie w akcji Normandię SR1, do momentu szarży na promień jest robiona w zaiste hollywoodzkim stylu (Shepard bohater, dokonuje rzeczy niemożliwych, walczy z "czystym" złem, ratuje Galaktyke; podniosła muzyka; sposób operowania kamery; dialogi; kreacje postaci), to zupełnie nagła i niespodziewana zmiana konwencji prowadzenia fabuły (i to w dodatku w końcowym, kulminacyjnym momencie) na coś a la tragedii Greckiej, doprawione w dodatku pseudo filozoficznym bełkotem (jakby tego było mało wychodzącego z ust jakiejś boskiej istoty z nikąd, twierdzącej, że stworzyła Żniwiarzy, a Cytadela jest częścią jej samej, a mimo to nawet nie potrafiącej przełączyć Cytadeli w tryb przekaźnika) naprawdę nie jest dobrym pomysłem. I nawet jeżeli jest to jakiś niby zabieg artystyczny, który miał wprowadzić urozmaicenie do zakończenia historii, zmusić graczy do myślenia etc. to nie, nie jest to dobry pomysł.. jest to wręcz fatalny pomysł, świadczący tylko o totalnym braku konsekwencji wśród twórców + ich braku zrozumienia czym tak naprawdę jest historia którą stworzyli i w którą wprowadzili graczy, dając im zarazem spore pole do popisu w odpowiednim modyfikowaniu jej podług swoich preferencji.
Dlatego, mój kolego, nie, to zakończenie nie jest świetne. To, że mogło Ci się podobać jest absolutnie dla mnie jasne i w zasadzie nic mi do tego. Ale stwierdzenie "zakończenie było świetne", a "zakończenie bardzo mi się podobało" to dwie, zupełnie inne rzeczy.
PS. odsyłam również do tego co powiedział niejaki Brent Knowles, pełny tekst jego opinii na temat zakończenia zamieścił użytkownik stuka509 na 56 stronie tego tematu
Modifié par zelaznoreki, 18 mars 2012 - 11:49 .
#1484
Posté 19 mars 2012 - 12:12
@zelazoreki
"Ale stwierdzenie "zakończenie było świetne", a "zakończenie bardzo mi się podobało" to dwie, zupełnie inne rzeczy." - dla mnie to jest ultra fail z Twojej strony, to już teraz trzeba dopisywać "najlepsze dla mnie" lub coś w tym stylu, żeby było wiadomo o co chodzi? No nie wiem, tak od ładnych kilkunastu lat myślałem, że jak ktoś się wypowiada na forum i pisze coś takiego, to uważa, że tak jest właśnie dla niego dobrze. Bronić Novembera nie będę, bo zapewne jak będzie mu się chciało to obroni się sam, ale to już jest totalna przesada. Teksty typu: "Dlaczego nie macie racji?" to już szczyt ogólnie wszystkiego. Teraz obowiązuje myślenie zbiorowe, tak? Jak komuś się coś spodoba, a większości nie to on nie ma prawa do tego, żeby jego zdanie było dla niego tym właściwym (gdy w opinii większości jest błędne)? Ja rozumiem, gdyby np. chodziło o dodawanie, ja mówię, że 2+2=5, a wy że 2+2=4 to macie prawo uważać, że moje rozumowanie jest błędne (chociaż szczerze powiedziawszy nie jest, ale i tak niewiele osób potrafi to udowodnić i w ogóle wie o co w tym biega, więc można tę niewiedzę wytłumaczyć), ale tutaj mamy tylko i wyłącznie odczucie subiektywne. To jak powiedzieć komuś, że jego rozumowanie o tym, że ananas jest dla niego dobry jest złe, bo druga osoba nie lubi tego ananasa.
#1485
Posté 19 mars 2012 - 12:17
Filmik trwa 20 minut ale właściwie mówi o największych grzechach zakończenia, najsmutniejsze jest to że można dodać o wiele więcej
-sens istnienia suwerena, jego zapewnienia że każdy żniwiarz to niepodległa i wolna jednostka
-skąd się wziął katalizator
-jak katalizator stworzył żniwiarzy
-absurdy na Cytadeli (np oddychanie w próżni )
mógłbym jeszcze kilka rzeczy wymienić ale oczy mi się zamykają
NovemberPL masz oczywiście prawo do swojego zdania i ja to szanuję ale jedno to niedomówienia a kompletnie nielogiczne wydarzenia których nie można wytłumaczyć, przynajmniej takie jest moje zdanie
Jeśli BW nie zrobi niczego z zakończeniem (w co nie wierzę) to jestem bardzo ciekaw jak wyjaśnią pozbawione sensu wydarzenia albo dla przykładu kwestie udupionych ras w naszym układzie słonecznym i skazanych przez to na śmierć a to tylko jedno z wielu wydarzeń
#1486
Posté 19 mars 2012 - 01:53
Jestem pod wrażeniem jak wiele osób chętnie rozmawia o tym, co czuje do tej gry. Jak bardzo jest z nią związany. Szanuje każdego z was i wasze decyzje, bo taki jest świat, że jesteśmy różni, ale do rzeczy.
Proszę skupmy się na tym, co jest najważniejsze dla nas wszystkich, czyli nad „zakończeniem”:
- pozytywne zakończenie (takie, w którym shep mógłby przeżyć)
- z sensem
- oraz z pozostałymi rzeczami, które was mocno uraziły
Powinniśmy, a nawet musimy przekazać swoje pomysły, co mogliby zrobić lepiej BW do nowego DLC.
Tu nasuwa mi się pytanie czy ktoś z was wie jak można podzielić się z BW naprawdę dobrymi pomysłami na „zakończenie”?
Ps. Być może proszę o gwiazdką z nieba
#1487
Posté 19 mars 2012 - 06:05
Ja tam po prostu przetłumaczyłem swój pomysł i założyłem temat.
Dla ciekawych:
http://social.biowar.../index/10119191
#1488
Posté 19 mars 2012 - 06:31
Może ma to jakiś dalszy związek z multi? czy ktoś przeszedł wszystkie plansze w multi i awansował swojego Shepa?
#1489
Posté 19 mars 2012 - 06:58
BlindObserve nie zgadzam się z tobą, jest różnica i to wielka, między zakończenie jest świetne, a bardzo mi się podobało.
"Zakończenie jest świetne" - to stwierdzenie ogólne, które oddaje esencje całego zakończenia, począwszy od ruchów, zbliżeń kamerą, dźwięków, grze aktorów, kończąc na jego sensowności. Mówiąc, że coś jest świetne, możemy mieć zarówno na myśli, że nam się podobało a może równie oznaczać, że wzieliśmy na to wszystkie poprawki i w najbardziej obiektywny sposób oceniliśmy podany nam produkt i nasz ostateczny werdykt to że jest coś świetne.
A bardzo mi się podobało, oznacza to, że przyjmujesz dany produkt w formie jakiej wyszedł, że jesteś świadom tego z czym masz do czynienia, przyjmujesz na klate wszystko włącznie z plusami i minusami i stwierdzasz, że mimo wszystko to mi się bardzo podobało.
Jak dla mnie, różnica jest ogromna między tymi dwoma stwierdzeniami.
TO tak jakbym miał powiedzieć, na te tekstury grup zabitych ciał w końcówce ME3, że są świetne, jedyne co bym dostał od graczy, to zostałbym wyśmiany na wszystkie strony.
Ale już jak powiem, bardzo mi się podobały, to znaczy, że tak kiepskie tekstury po prostu mi się podobają i to tlyko moje odczucie.
Modifié par michal9o90, 19 mars 2012 - 07:03 .
#1490
Posté 19 mars 2012 - 08:28
"We are aware that there are concerns about a recent post from this account regarding the e
nding of the game. In this post it was stated that at this time we do not have plans to change the ending.
We would like to clarify that we are actively and seriously taking all player feedback into consideration and have ruled nothing out. At this time we are still collecting and considering your feedback and have not made a decision regarding requests to change the ending.
Your feedback and opinions are of the utmost importance to us. We apologize for any confusion this has caused. Our top priority regarding this discussion is to keep communication with you, our loyal fans, open and productive."
http://www.facebook.com/masseffect
"Jesteśmy świadomy zakłopotania spowodowanego ostatnim postem napisanym z tego konta odnośnie zakończenia gry. W tym poście chcielibyśmy poinformować, że na obecną chwilę nie mamy planów co do zmiany zakończenia.
Chcielibyśmy wyjaśnić, że cały czas z powagą śledzimy wypowiedzi graczy, jak również bierzemy je pod uwagę i niczego nie wykluczamy.
Wasze wypowiedzi i opinie są dla nas równie ważne. Przepraszamy za jakiekolwiek zakłopotanie, które spowodowaliśmy. Naszym głównym priorytetem odnośnie tej dyskusji jest podtrzymywanie otwartej i produktywnej komunikacji z wami, naszymi lojalnymi fanami."
Modifié par lesi811, 19 mars 2012 - 08:28 .
#1491
Posté 19 mars 2012 - 08:31
lesi811 wrote...
Naszym głównym priorytetem odnośnie tej dyskusji jest podtrzymywanie otwartej i produktywnej komunikacji z wami, naszymi lojalnymi fanami."
No ich liczba pewnie derastycznie spadła
#1492
Posté 19 mars 2012 - 09:08
-jakim cudem Shep oddycha na cytadeli, otwierające się ramiona ewidentnie
sugerują że jest w prózni
zauważ takie momenty: relaks Garusa z Shepem – szczyt Prezydium – oddychają, atak
Cerberusa na Cytadelę – walka z zabójcą na Taxi – oddychają, otwarte
przestrzenie Cytadeli pokazane z ME2 – oddychają – to tylko sugeruje że w jakiś
sposób wytwarzana jest i utrzymywana atmosfera,
Hitokiri83[/url]]-Anderson
dochodzi jako pierwszy do konsoli na Cytadeli ale wczesniej wspomina że wszedł
do promienia po Sheapardzie
[załóż że to majaki Szepa wówczas to jest możliwe ;) ]
Hitokiri83[/url]]- jak już
przy Andersonie to twierdzi że przechodził przez podobny korytarz co Shep, tyle
ze do głównego pomieszczenia prowadzi jedna droga !
[j.w.]
Hitokiri83[/url]]-jakim
cudem radio działa w tak zniszczonym pancerzu, dodatkowo bez żadnych zakłóceń
radio w ME wygląda na jakis implant wszczepiony w ucho,
zawsze przykładają palce do ucha bez uzywania widocznych urządzeń
Hitokiri83[/url]]-Shepard
strzela do Andersona, nie jest w stanie tego zrobić jesli nie jest
indoktrynowany
Hitokiri83[/url]]-po
trafieniu promieniem Zwiastuna przez radio słychać "My god, they all
gone", jesl widzą co się dzieje ktoś by zauważył Shepa i Andersona idących
i strzelających to Husków nie wspominając sławnego już Marauder Shield ;-)
jeśli mamy gasnącego Szepa w okolicach promienia to
obserwatorzy raczej widzą wkoło wszędzie ciała i pobojowisko,
Hitokiri83[/url]]-Zwiastun
mógł dokończyć dziełą kiedy zauważył wstającego Shepa, musiał go widzieć a
sobie tak po prostu odleciał
lub widział same trupki, zakończył obronę, poleciał gdzie
indziej
Hitokiri83[/url]]-Dzieciak
twierdzi że jest częścią Cytadeli, że kontroluję Żniwiarzy więc dlaczego nie
powstrzymał w poprzednim cyklu ocalałych Protean z Ilos przed
przeprogramowaniem Opiekunów
może pozwala na ewolucję
Hitokiri83[/url]]- jesli
przekaźniki zostały zniszczone to po pierwsze powinno się to skończyć tak jak w
przypadku Arrival ale jeśli tak nie bylo to wszystkie rasy utkwiły w naszym
układzie i nawet jeśli w jakiś sposób by się tam pomieściły to nie każda rasa
przyjmuje nasz pokarm i potrafi żyć w naszym środowisku
inna energia, inne moce, ba w jednej z rozmów EDI z Szepem
pada cos takiego (przybliżony cytat): „EDI: Liara zapytała mnie o teoretyczna możliwość
istnienia efektu masy poza znaną nam galaktyką. Przetworzyłam wszelkie dostępne
dane, z moich obliczeń wynika, że odpowiednio wielka ilość energii skumulowanej
może wynieść statek kosmiczny poza obręb znanych nam granic, do dziewiczych
planet, gdzie fizyka ma zupełnie inne oblicze, gdzie 1+1 daje wynikową 3.” –
mogło rozrzucić wszystkich w tym Normandię gdzieś tam, gdzie jest układ dwóch
bliskich planet. Hmm wywaliło Normandię hen, hen daleko?
Oj można dywagować i przerzucać się argumentami i
kontrargumentami
A save do czego nam? Idealne do kolejnego etapu/części w
zapowiadanej/planowanej formie MMO – żeby wgrać swoją mordeczkę
Modifié par Yeneall, 19 mars 2012 - 09:15 .
#1493
Posté 19 mars 2012 - 09:16
To albo kpią z nas, albo już się pogrzebali żywcem. Chyba, że teoria o ME4 okaże się prawdziwa. to wtedy by było zrozumiałe, czemu nie zmienią zakończenia.
#1494
Posté 19 mars 2012 - 09:27
#1495
Posté 19 mars 2012 - 09:32
vulkan_pl wrote...
Bioware pisze ,że zależy im na kontakcie z lojalnymi fanami serii... Zniszczenie przekaźników oznacza koniec universum mass effecta - wygląda na to, że studio po prostu chce zająć się czymś innym...
Czyli zaprzeczają sami sobie ponieważ twierdzili że ME 3 to ostatnia część z Shperadem nie z uniwersum Mass Effect. Nie zabija się kury znoszącej złote jaja.
#1496
Guest_Grey1_*
Posté 19 mars 2012 - 09:47
Guest_Grey1_*
"Czemu narzekając na ugładzone zakończenia filmów, z uśmiechem na ustach przełykamy kolejny szczęśliwy finał gry? Pierwsza odpowiedź, która ciśnie się na usta, brzmi: "Bo w przeciwieństwie do filmu, wydarzenia w grze przytrafiają się właśnie mnie". Wszystkie mechanizmy, które wciągają nas w rozgrywkę powodują, że ściśle utożsamiamy się z bohaterem. Kierujemy jego ruchami, więc jego zwycięstwa są naszym sukcesem, a jego porażki, naszą klęską.W większości gier mamy za zadanie przeżyć opowieść w najbardziej dosłownym tego słowa znaczeniu - fizycznie ją przetrwać. Upadek bohatera nie oznacza tragedii lecz porażkę, przegraną. Mechanizm jest prosty - umierasz, wgrywasz sejwa i grasz dalej. Aż do wygranej."----to tekst, który napisał Artur Ganszyniec dla polygamii. Jak dla mnie nic dodać nic ująć.
#1497
Posté 19 mars 2012 - 09:58
Grey1, zgadzam się, może nie dosłownie tak to jest, bo niektórzy grają, żeby obejrzeć historię tak jak film, nie mniej po za śmiercią sheparda to najgorsze są absurdy w zakończeniu.
@Yeneall SHepard i Garrus nie byli na szczycie wieży, a w tym okręgu w którym jest powietrze, tyle że weszli na góra, a cały ten okrąg ma w sobie powietrze aż po ten sztuczny krajobraz chmur.
Gdzie miałeś otwarte przestrzenie na cytadeli w ME2? Ja nie pamiętam takich, chyba, że mówisz o ataku na harkina, to jesli nie wiesz każde ramię cytadeli posiada sztuczną atmosferę.
A z tym cerberusem to nie wiem o co ci chodzi, wytłumacz dokładniej, bo nie wiem o czym piszesz, jesli chodzi o walkę w bazie cerberusa i kai lengiem to też było zamknięte pomieszczenie.
Natomiast shepard jest na można powiedzieć podstawie wieży gdzie obraduje rada, i o ile wiemy, to w ME1 gdy się chodziło po wieży na zewnątrz, to shepard musiał mieć chełm bo nie było tam powietrza czyli tam na dole wieży też nie będzie powietrza oraz z tego co wiem, shepard w ME1 używał chyba magnesowych butów czy jak tam to nazwać, bo nie było grawitacji.
Modifié par michal9o90, 19 mars 2012 - 11:21 .
#1498
Posté 19 mars 2012 - 10:31
Co do wypowiedzi na Facebooku to uważam że to kolejny powód żeby cisnąć dalej, ta wypowiedź ewidentnie sugeruje że czekają aż wszystko ucichnie
Na razie nie planują, ale niczego nie wykluczają
Czyli czekają jak się sprawa rozwinie, jak ucichnie to zignorują problem, jak dalej będzie to samo pomyślą nad zakończeniem
Co do końca serii Mass Effect to nie byłbym tak pesymistycznie nastawiony, biorę pod uwagę że następna część będzie miała miejsce długo po wydarzeniach z trójki (100 ?, 500 ?, 1000 lat ?) i istoty organiczne znajdą jakiś inny sposób na podróże międzygalaktyczne
#1499
Posté 19 mars 2012 - 10:56
A tu macie filmik odsnionnie tego ****u..zadnego dlc ani nic od bioware nie kupie..
#1500
Posté 19 mars 2012 - 11:10
Jesli dalej będą utrzymywać takie stanowisko to na PAX radziłbym im zabrać jakieś tarcze ochronne
Całą historię dopowie będący w produkcji Mass Effect 4 gdzie organiki którzy przeżyli na tej planecie wymyślą za setki lat podróże międzygalaktyczne, poleca do układu słonecznego a tam przetrwały kosiary szykujące się do kolejnych żniw. Fight Continues. Taki mały Joke x-D




Ce sujet est fermé
Retour en haut




